Forum Praca Praca
ZMIEÑ
    Dodaj do ulubionych

    Oko szefa, czyli pracownik pod kontrolą

    28.02.10, 10:38
    Skoro serwer pocztowy jest własnością pracodawcy i nosi nazwę firmy np.
    orlen.pl, to i skrzynki pocztowe są własnością pracodawcy.
    Powinno być jasne uregulowanie: przełożony ma dostęp do skrzynki pocztowej
    swojego podwładnego, ponieważ ma prawo ingerencji w pracę podwładnego.

    --
    Autoresponder:
    Biedaku nieszczęśliwy, buhaha, US-trockiści cytuję "Spiegla" brawo Schröder
    neoconsi rura już działa genialny Putin spasibo bystrzaku forumowy
    putzfrauausmannheim14,99999
    Edytor zaawansowany
    • 28.02.10, 11:46
      Pełna zgoda.
      "Firmowa" skrzynka pocztowa to jedno z narzędzi pracy i pracodawca ma pełne
      prawo - również moralne - do kontroli tego jak jest wykorzystywane. Do pracy
      przychodzi się pracować, a nie załatwiać prywatne sprawy.


      --
      Somebody Stop Me!!!!
    • Gość: Jassie Jay IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.10, 12:48
      Kontrola służbowej skrzynki pocztowej jest zrozumiała. Jednak w
      obecnych czasach inwigilacja pracownika nasila się, za 15-30 lat
      przy tym postepie technologicznym czeka nas neo-niewolnictwo,
      kajdany metalowe zastąpią elektroniczne... Prywaciarze i korporacje
      dążą do zawłaszczenia duszy pracownika - mam nadzieje ze ludzie sie
      nie dadzą i przejrzą na oczy.
    • 28.02.10, 14:32
      Tu nawet nie chodzi o kontrolę. Pracownik może być chory, w delegacji czy w
      innym miejscu a prowadzoną przez niego sprawę załatwić trzeba, np. odpisać na
      zapytanie, ofertę czy reklamację. Dlatego bezpośredni przełożony powinien mieć
      dostęp do korespondencji służbowej pracownika.

      --
      Stirlitz chciał po wojnie wstąpić do partii i napisał podanie "Proszę o
      przyjęcie mnie w szeregi KP". Aparatczyk objechał Stirlitza: "Moglibyście,
      Isajew, napisać chociaż pełny skrót: KPSS!" Stirlitz odpowiedział: "Nie ma
      potrzeby. SS mam odsłużone".
    • Gość: dziadek IP: *.xdsl.centertel.pl 28.02.10, 14:46
      Bandyta kapitalista zawsze znajdzie wymówkę aby mieć kontrolę nad robolem, i
      jeszcze powinien mieć dostęp do jego żony i córki.
    • 28.02.10, 17:00
      Gość portalu: dziadek napisał(a):

      > Bandyta kapitalista zawsze znajdzie wymówkę aby mieć kontrolę nad robolem, i
      > jeszcze powinien mieć dostęp do jego żony i córki.

      A nierob robol ma zawsze wymowke ze to "bandyta kapitalista" mu zabrania brac
      pieniadze za nic.

      Jak takiemu sie nie podoba, to kto mu kaze pracowac u takiego "bandyty"? Niech
      zalozy wlasna firme, i zacznie siedziec u siebie i pierdziec w stolek! Ciekawe
      ile wtedy zarobi?

      Jak widac stare komunistyczne porzekadlo "Czy sie stoi czy sie lezy, to wyplata
      sie nalezy" dla niektorych jest dalej aktualne!
    • Gość: szef IP: *.chello.pl 01.03.10, 08:52
      Z córką zgoda,ale staruchy (żony) nie biorę.
    • 01.03.10, 10:10
      Dziadku, a kto jest kapitalistą w spółce akcyjnej?
      Właściciele pakietów akcji się zmieniają, bardzo często właścicielami są osoby
      prawne.
      A pracownik na stanowisku kierowniczym to też pracownik.

      --
      Stirlitz chciał po wojnie wstąpić do partii i napisał podanie "Proszę o
      przyjęcie mnie w szeregi KP". Aparatczyk objechał Stirlitza: "Moglibyście,
      Isajew, napisać chociaż pełny skrót: KPSS!" Stirlitz odpowiedział: "Nie ma
      potrzeby. SS mam odsłużone".
    • Gość: lomot IP: 80.94.16.* 28.02.10, 12:52
      Nikt nie pracuje w sposob ciagly non stop. Ludzie wychodza na przerwe sniadaniowa, wracaja, maja roznego rodzaju przestoje, odwiedzaja toalete. Sa ludzie pracujacy koncepcyjnie, nadzorujacy prace innych. Zreszta co wam bede tlumaczyl... jak ktos "siedzi na kasie" w markecie to ciezko mu zalapac, ze nie kazdy ma nad glowa bat i przez caly dzien nie ma czasu nawet sms-a do swojej laski wyslac.
    • Gość: Autor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.10, 14:07
      a jak poznasz, czy dany e-mail jest prywatny czy służbowy zanim go otworzysz i
      przeczytasz? często się przegląda korespondencję pracowników, gdy np. jeden
      idzie na urlop, drugi przejmuje jego obowiązki to ma wgląd w korespondencję aby
      wiedział o czym było pisane z danym klientem...

      w niektórych firmach jest tagowanie emaili na służbowe i prywatne, wtedy osoba
      nadzorująca nie przegląda e-maili oznaczonych jako prywatne,

      ale jeżeli nie ma czegoś takiego to skąd możesz wiedzieć, że dany list nie jest
      służbowy a prywatny?
    • Gość: ja IP: *.olsztyn.vectranet.pl 28.02.10, 14:18
      autor: dokladnie. a co w przypadku, gdy wyslemy omylkowo do innego pracownika
      list zawierajacy poufne dane? czy administrator (na sluzbowe polecenie) ma prawo
      ingerowac w skrzynke pocztowa odbiorcy? przejrzec korespondencje i skasowac ow
      list? artykul niczego tutaj nie wyjasnil...
    • 28.02.10, 14:31
      Do celów korespondencji prywatnej zakłada się konto na onecie, interii czy innym
      wp i po sprawie.

      --
      Stirlitz chciał po wojnie wstąpić do partii i napisał podanie "Proszę o
      przyjęcie mnie w szeregi KP". Aparatczyk objechał Stirlitza: "Moglibyście,
      Isajew, napisać chociaż pełny skrót: KPSS!" Stirlitz odpowiedział: "Nie ma
      potrzeby. SS mam odsłużone".
    • Gość: fakej IP: *.dclient.hispeed.ch 28.02.10, 15:22
      SMTP,POP3/IMAP proxy + ewentualnie zwykłe http proxy jeśli poczta jest
      czytana przez www oraz podmiana certyfikatów SSL. Użytkownik przy
      rozpoczęciu połączenia https widzi w przeglądarce informację o
      niezgodności certyfikatu - może się zgodzić i jego dane będą
      przechowane na serwerze pracodawcy albo nie zgodzić i nie kontynuować.
      I po sprawie jesli chodzi o cwaniaków korzystających w pracy z poczty
      wp i onetu.
    • 28.02.10, 16:35
      Co nie zmienia faktu, że tylko łajza, siostra chama, otwiera nie swoją skrzynkę
      pocztową.
    • 28.02.10, 17:03
      xolaptop napisał:

      > Co nie zmienia faktu, że tylko łajza, siostra chama, otwiera nie swoją skrzynkę
      > pocztową.

      Jak juz ktos wyjasnil, skoro skrzynka pocztowa jest na serwerze pracodawcy to
      nie jest "prywatna wlasnoscia" pracownika!
    • Gość: Zasadnniczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.10, 19:08
      dzej korespondencji ! Na tej zasadzie to każdy właściciel serwera
      pośredniego, buforującego przesył poczty, mógłby czytać dowolne
      materiały, na zasadzie, że ponieważ informacja jest na jego
      własności to ma prawo do jej czytania i analizowania.

      Wyjątkiem są skrzynki emailowe typu poczta, sekretariat, itp.
      jeżeli skrzynka jest na nazwisko, typu:

      iksislaw.ygrekowski@firma.com.pl, to czytanie jej przez pracodawcę
      jest bezprawne i narusza 2 artykuły Konstytucji RP !!
    • 28.02.10, 20:43
      Gość portalu: Zasadnniczy napisał(a):

      > dzej korespondencji ! Na tej zasadzie to każdy właściciel serwera
      > pośredniego, buforującego przesył poczty, mógłby czytać dowolne
      > materiały, na zasadzie, że ponieważ informacja jest na jego
      > własności to ma prawo do jej czytania i analizowania.
      >
      > Wyjątkiem są skrzynki emailowe typu poczta, sekretariat, itp.
      > jeżeli skrzynka jest na nazwisko, typu:
      >
      > iksislaw.ygrekowski@firma.com.pl, to czytanie jej przez pracodawcę
      > jest bezprawne i narusza 2 artykuły Konstytucji RP !!

      W przypadku ktory opisujesz jest to regulowane umowa z portalem na ktorym masz
      skrzynke.

      W pracy skrzynka emailowa jest wlasnoscia firmy i jako taka nie powinna byc
      uzywana do celow osobistych. Do takich celow sluza wlasnie konta prywatne!
    • 01.03.10, 10:15
      Jeśli klient firmy pisze maila do ygrekowskiego na serwerze firmy, to oczekuje,
      że zareaguje firma a nie konkretny ygrekowski.
      Klient nie może czekać tylko dlatego, że ygrekowski jest w delegacji, na
      szkoleniu czy na chorobowym.

      --
      Stirlitz chciał po wojnie wstąpić do partii i napisał podanie "Proszę o
      przyjęcie mnie w szeregi KP". Aparatczyk objechał Stirlitza: "Moglibyście,
      Isajew, napisać chociaż pełny skrót: KPSS!" Stirlitz odpowiedział: "Nie ma
      potrzeby. SS mam odsłużone".
    • 28.02.10, 14:35
      Osoby na kasie raczej nie mają czasu nawet się podrapać po
      przysłowiowym tyłku,a co dopiero mówić o wysyłaniu smsów.
      --
      "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce
      groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój
      miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
    • Gość: baa IP: *.acn.waw.pl 28.02.10, 19:58
      Komputer,to niby nie jest pracodawcy?A kto płaci za czas pracy.
      Pracodawca płaci za pracę,a nie za prywatne zabawy pracownika.A kto
      będzie odpowiadał za naruszenie prawa?Pracodawca,bo to do niego
      należy cały sprzęt,no chyba,że udowodni który z jego pracowników to
      zrobił.
    • 28.02.10, 15:50
      zigzaur napisał:

      > Skoro serwer pocztowy jest własnością pracodawcy i nosi nazwę firmy np.
      > orlen.pl, to i skrzynki pocztowe są własnością pracodawcy.
      > Powinno być jasne uregulowanie: przełożony ma dostęp do skrzynki pocztowej
      > swojego podwładnego, ponieważ ma prawo ingerencji w pracę podwładnego.
      >


      Chodzi raczej o rozgraniczenie czasu pracy od czasu osobistego.
      Bo nie wyobrażam sobie, żeby wg twojego toku myślenia pracodawca mógł nagrywać prowadzone przez pracownika rozmowy przez komórkę i wykorzystywać np. osobiste/intymne informacje.
      Należy pamiętać, że w korporacjach to nie prezes wielkich koncernów, które zatrudniają 100-400 tys. pracowników to nadzoruje, a jakiś Kowalski, któremu nie wiadomo co może strzelić do głowy i co zrobi z takimi informacjami.
    • 28.02.10, 16:17
      ulanzalasem napisała:

      > Chodzi raczej o rozgraniczenie czasu pracy od czasu osobistego.
      > Bo nie wyobrażam sobie, żeby wg twojego toku myślenia pracodawca
      mógł nagrywać
      > prowadzone przez pracownika rozmowy przez komórkę i wykorzystywać
      np. osobiste/
      > intymne informacje.
      > Należy pamiętać, że w korporacjach to nie prezes wielkich
      koncernów, które zatr
      > udniają 100-400 tys. pracowników to nadzoruje, a jakiś Kowalski,
      któremu nie wi
      > adomo co może strzelić do głowy i co zrobi z takimi informacjami.

      Jak wprowadzasz informację do infrastruktury firmowej to świadomie i
      dobrowolnie udostępniasz ją firmie, a ona może sobie z tą informacją
      zrobić co chce, to tak trudno zrozumieć? Chyba szef nikomu nie karze
      zwierzać się przez firmowe telefony i maile ze szczegółów
      popołudniowo-niedzielnego bzykanka. No chyba, że wchodzi to w zakres
      obowiązków służbowych.
    • 28.02.10, 16:36
      To, o czym piszesz, byłoby prawidłowe, gdyby działało na zasadzie wzajemności.
      Jednak pracownik w firmie nie ma dostępu do niektórych zasobów.
    • 28.02.10, 17:10
      xolaptop napisał:

      > To, o czym piszesz, byłoby prawidłowe, gdyby działało na zasadzie wzajemności.
      > Jednak pracownik w firmie nie ma dostępu do niektórych zasobów.

      Pracownik nie musi miec dostepu do wszystkich zasobow firmy! Bo wtedy byla by sytuacja ze Jasu moze zarzadac ujawnienia pensji Zosi i jesli ona wiecej zarabia, domagac sie podwyzki. Albo zadac wgladu do poufnych danych z dzialanosci firmy do ktorych ma dostep tylko zarzad. W normalnych firmach np. w USA, daje sie pracownikowi do podpisania zasady korzystania z poczty elektronicznej gdzie jest wyraznie zaznaczone ze moze ona byc tylko wykorzystywana do celow sluzbowych i ze firma ma prawo do sprawdzania skrzynek. I wtedy nie ma dwuznacznosci!

      Ale oczywiscie u nas jest wszystko mozliwe.
    • Gość: CEO IP: *.15-3.cable.virginmedia.com 01.03.10, 08:22
      "Pracownik nie musi miec dostepu do wszystkich zasobow firmy! Bo wtedy byla by
      sytuacja ze Jasu moze zarzadac ujawnienia pensji Zosi i jesli ona wiecej
      zarabia, domagac sie podwyzki."

      Rzeczywiscie, jakaz przerazajaca perspektywa dla szefa! Przeciez ludzie powinni
      pracowac za jak najmniej. A kupowac jak najdrozej, prawda? Zreszta, kogo
      obchodza ludzie, najwazniejsze sa pieniadze.

      Ludzie nie dadza sobie robic wody z mozgu. Cala prawda o kapitalizmie jest
      pokazana w najnowszym filmie Michael'a Moore'a "Capitalism - A Love Story".

      A jezeli taki madry szef nadal udaje, ze nie wie o czym ja pisze, niech sobie
      przypomni stare, dobre, polskie tradycje chlopow panszczyznianych.
    • Gość: p.k IP: *.aster.pl 30.07.10, 21:03
      No właśnie normalnie w normalnej firmie - u mnie sku...el nikomu nie powiedział
      - zainstalował oko i podglądał burak jeden
    • 28.02.10, 16:31
      Oprogramowanie niemal _nigdy_ nie jest własnośćią pracodawcy. Nawet firmy
      informatyczne typu Google, Microsoft itp. często dzierżawią nie swoje
      oprogramowanie.
      Domena nieporównanie częściej jest własnością pracodawcy, ale to tylko domena,
      abstrakcja.
      Pracodawca może blokować wiadomości, które nie odpowiadają pożądanemu profilowi
      i niech tak robi, ale czytać wiadomości nie wolno.
    • 01.03.10, 10:20
      Przełożony ma prawo i obowiązek kontrolować pracę pracownika, w tym jego
      korespondencję. Niekiedy w celu zastępstwa albo skorygowania błędu.

      Na forach GW można spotkać posty zawierające szczekanie na politykę zagraniczną
      Polski, na uczestnictwo w NATO, na dozbrajanie armii, pisane z serwerów
      instytucji rządowych. To dowodzi, jak słaba jest kontrola przełożonych nad
      podwładnymi.

      --
      Stirlitz chciał po wojnie wstąpić do partii i napisał podanie "Proszę o
      przyjęcie mnie w szeregi KP". Aparatczyk objechał Stirlitza: "Moglibyście,
      Isajew, napisać chociaż pełny skrót: KPSS!" Stirlitz odpowiedział: "Nie ma
      potrzeby. SS mam odsłużone".
    • 28.02.10, 17:00
      Zigzaur masz absolutną rację.
      Zauważcie, jaka jest reakcja na forum, gdy pracownik piszący z serwera jakiejś
      firmy zachowuje się zbyt "swobodnie" (np obraża kogoś). Od razu ludzie
      wychwytują, skąd pisze i wyrabiają sobie opinię o firmie przez pryzmat piszącego
      pracownika. A jak firma traci klienta, to my tracimy pracę.
      Skrzynka pocztowa i dostęp do internetu to narzędzia pracy. Wymagam ich, ale nie
      mogę ich używać do prywatnych celów, jeżeli mogłoby to zagrozić pracodawcy np
      utratą dobrego imienia.
      Jest w firmach taki pan, co rządzi w IT i zawsze dobrze iść do niego i ustalić
      sobie pewne sprawy z używaniem sieci do spraw prywatnych. To w sumie on (na
      polecenie pracodawcy) ustala, co wolno, jakie są granice, a co będzie karane. On
      wyjaśnia, co jest monitorowane, a co nie. Potem nie będzie zdziwienia i
      nieprzyjemności.
    • Gość: Zasadniczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.10, 19:01
      bez powiadomienia przedtem osoby, do której była skierowana ta
      korespondencja i uzyskania jej zgody, ewentualnie posiadania nakazu
      sądowego. W większości przypadków pracownik może zdalnie sięgnąć do
      skrzynki i przesłać pocztę dalej.
      Masa urządzeń transmitujących dane sieciowe, nie należy do
      pracownika czy ogólnie osoby użytkującej łącze ale to nie oznacza,
      że właściciel węzła końcowego czy pośredniego ma prawo do wglądu w
      czyjąś korespondencję, bo węzeł do niego należy i może robić co chce.
      Czy właściciel serwera pośredniczącego w przesyle poczty (fizycznie
      serwer musi buforować retransmitowane dane) dostaje z tego powodu
      prawo do wglądu w przesyłane przez jego własność dane ???


      Innaczej to prosta droga do nadużyć przy wykorzystaniu pozyskanych
      tą nielegalną drogą informacji. Niestety nie żyjemy w idealnym
      świecie ludzi przyjaznych a pewne informacje (nie związane zupełnie
      z firmą), które przyjdą na skrzynkę firmową, mogą być używane
      przeciwko pracownikowi, np, do swoistego szantażu (co przy
      dzisiejszym biznesowym kurtyzaństwie jest bardziej niż
      prawdopodobne). Nigdy nie wiemy kto i co nam przyśle i jak to może
      być zinterpretowane przeciwko nam - wystarczy, że nasza wizytówka z
      adresem poczty e-mail wpadnie w niepowołane ręce, a o to przecież
      bardzo łatwo.

      "Podsłuch pracownika (bądź też przechwytywanie jego korespondencji
      elektronicznej) stanowi nie tylko naruszenie konstytucyjnego prawa
      do tajemnicy komunikowania się (art. 49 Konstytucji) i prawa do
      prywatności (art. 47 Konstytucji)."

      Cytat zaczerpnięty stąd:

      www.palestra.pl/index.php?go=artykul&id=883
    • Gość: kowianeczka IP: *.chello.pl 28.02.10, 19:09
      kto ci cwoku każe służbowego maila używac do wysyłani zdjęć jak
      walisz gruchę ?.Załóż se konto darmwowe itam to rób.
      A nie dorabiaj bydlaku ideologię do własnego złodziejstwa.!
    • 28.02.10, 20:48
      ... a nie zalatwia prywatne sprawy! Jesli ktos uzywa skrzynki na serwerze ktory
      zostal zalozony w celach prowadzenia biznesu, to automatycznie zrzekl sie prawa
      do prywatnosci!
    • 01.03.10, 10:22
      Za co zresztą dostaje pieniądze.

      --
      Stirlitz chciał po wojnie wstąpić do partii i napisał podanie "Proszę o
      przyjęcie mnie w szeregi KP". Aparatczyk objechał Stirlitza: "Moglibyście,
      Isajew, napisać chociaż pełny skrót: KPSS!" Stirlitz odpowiedział: "Nie ma
      potrzeby. SS mam odsłużone".
    • Gość: wa IP: *.182.54.80.sta.gaja.net.pl 28.02.10, 20:21
      wydaje mi się że w pracy to się powinno pracować,a prywatne e-maile wysyłać
      czy odbierać w domu ,a nie na służbowym sprzęcie tym bardziej że adres na
      pewno powiązany jest z nazwą firmy, zresztą stare przysłowie mówi "pańskie oko
      konia tuczy"
    • 01.03.10, 08:01
      tak jakoś śmiesznie sporo z was nie rozumie że stoicie po DWÓCH
      STRONACH BARYKADY.
      szef NIGDY NIE JEST WASZYM PRZYJACIELEM.a
      więc ocipinkę solidaryzmu między robolami by sie przydało. i nie
      jest ważne czy zgodnie z prawem, regulaminaMI czy innym badziewem.
      śmiesznym jest gdy robol do robola mówi ze jegho obowiązkiem jest
      PRACA.
      --
      rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
    • 01.03.10, 09:24

      podobnych rozbawila mnie do lez.
      Czegos tak glupiego na Zachodzie nie spotkalem.
      Tutaj szefowi nie przyjedzie na mysl sprawdzanie emailu pracownika. Po co ma to
      robic ?
      Zadowolony pracownik jest bardziej wydajny i kreatywny od tego co tylko pracuje.


      billy.the.kid napisał:

      > tak jakoś śmiesznie sporo z was nie rozumie że stoicie po DWÓCH
      > STRONACH BARYKADY.
      > szef NIGDY NIE JEST WASZYM PRZYJACIELEM.a
      > więc ocipinkę solidaryzmu między robolami by sie przydało. i nie
      > jest ważne czy zgodnie z prawem, regulaminaMI czy innym badziewem.
      > śmiesznym jest gdy robol do robola mówi ze jegho obowiązkiem jest
      > PRACA.
    • 01.03.10, 10:23
      A jeśli sprawa prowadzona przez pracownika wymaga pilnej reakcji (np. korekta
      zamówienia klienta) a sam pracownik jest na urlopie czy w delegacji?

      --
      Stirlitz chciał po wojnie wstąpić do partii i napisał podanie "Proszę o
      przyjęcie mnie w szeregi KP". Aparatczyk objechał Stirlitza: "Moglibyście,
      Isajew, napisać chociaż pełny skrót: KPSS!" Stirlitz odpowiedział: "Nie ma
      potrzeby. SS mam odsłużone".
    • Gość: ~szef IP: 195.233.250.* 01.03.10, 09:36
      W sluzbowej skrzynce nie ma miejsca na prywatne maile!
    • 01.03.10, 10:46
      Konto e-mailowe prywatne jest prywatne. Konto firmowe jest firmowe. Prywatność
      obowiązuje na koncie prywatnym a prawa do kontroli treści wysyłanych z konta
      firmowego (czyli w imieniu firmy) ma firma.

      Oczywiście firma może zarządzić inaczej. Jeśli ogłosi pracownikom, że na
      kontach firmowych obowiązuje tajemnica korespondencji to jest to równoznaczne
      z możliwością prowadzenia korespondencji prywatnej, objętej tajemnicą.
    • Gość: d IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.11, 01:10
      Background Screening – Sprawdzenia pracownicze
      Firma IBBC Group zajmuje się sprawdzeniami pracowniczymi zarówno względem osób już zatrudnionych jak i kandydatów na stanowiska.
      Weryfikacje te są kluczowe dla każdego przedsiębiorstwa, pozwalają na zatrudnienie kompetentnych i wiarygodnych pracowników. W odpowiedzi na te problemy oferujemy zbiór sprawdzeń eliminujący ryzyko zatrudnienia niewłaściwej osoby min.:

       weryfikacja edukacji,
       weryfikacji kwalifikacji zawodowych,
       weryfikacja dotychczasowego zatrudnienia,
       referencje zawodowe i osobiste,
       identyfikacja przeszłości kryminalnej,
       sprawozdania medialne,
       weryfikacja dyplomów i uprawnień,
       przynależność do organizacji i stowarzyszeń.

      Skontaktuj się z nami! www.ibbcgroup.com

    Nie pamiętasz hasła lub ?

    Zapamiętaj mnie

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.