Czemu tak narzekacie na to że ktoś znajduje dobrą fuchę po znajomościach? Znam
kilka osób które były w takiej sytuacji i to nie jest tak że miały bogatego
wujka albo dziadka który im wszystko załatwił.
Zaczynały od zera i do wszystkiego doszły same dzięki swoim zdolnościom i
pracy, budowały sieć kontaktów, utrzymywały i pielęgnowały relacje z innymi
osobami z branży, klientami itp. i po prostu im to wyszło na dobre bo ktoś te
osoby komuś na górze potem zarekomendował jako godne zaufania i kompetentne.
TAK WŁAŚNIE DZIAŁA BIZNES, LICZĄ SIĘ ZNAJOMOŚCI I NETWORKING A NIE
DOŚWIADCZENIE CZY KOMPETENCJE!!!!!!
Nawet jeśli jest jakaś rekrutacja gdzie ludzie wysyłają CV często pracę
dostają takie właśnie osoby które zostały polecone jako sprawdzone. dlatego że
polecona osoba jest zawsze w miarę pewna a nieznajomy nie. jakbyście mieli
własną firmę i szukali pracownika doszlibyście do tego samego wniosku.
przeczytajcie sobie tę definicję:
pl.wikipedia.org/wiki/Networking