Oczywiście. Nie mam nic złego że osoba z kwalifikacjami i umiejętnościami będzie
miała złamany życiorys, bo nie urodziła się w właściwej rodzinie.
A co do "sprawdzonych" osób-widziałem to na własne oczy. Po prostu znajomkowie
taką osobę póżniej w firmie ciągną za uszy by miała lepiej od innych. Jak coś
żle zrobi to się zrzuca na innych, a przy okazji pomaga by zabłysnęła
pozostawiając w cieniu innych.
Zwykłe sk*rwysynstwo.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.