To ze dobra prace dostaje sie zazwyczaj poprzez networking jest faktem, wiec nie
ma za bardzo o czym dyskutowac.
Ale wyobrazcie sobie taka sytuacje: musicie kogos zatrudnic. Dajecie ogloszenie
do gazety, zglasza sie np. 100 osob, 50 w ogole nie ma wymaganych kwalifikacji,
10 klamie w CV, 10 nie jest juz zainteresowana. Wybieracie 10 osob na rozmowe,
przychodzi 5, a ostatecznie wybrana osoba rezygnuje. Spedziliscie minimum
kilkadziesiat godzin bez zadnej gwarancji ze wybraliscie najlepszego pracownika.
Drugi wariant: mowicie wszystkim pracownikom i znajomym "Potrzebuje pracownika z
takimi i takimi kwalifikacjami, jesli znasz kogos kto moglby byc zainteresowany
to daj mu prosze moj numer telefonu". Dostajecie kliku kandydatow, rekrutacja
robi sie praktycznie sama, bo nikt nie chcialby narazic sie na kompromitacje
polecajac kogos nieodpowiedniego. Wszyscy sa hepi.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.