Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Mam DOSYĆ. Chory kraj !!

    IP: 78.9.72.* 24.03.10, 17:14
    Witam ! Wybaczcie, że się wyżalę ale nie mam gdzie tego zrobić indziej. Szukam
    pracy od 8 miesięcy. Z poprzedniej (mojej pierwszej) zwolnili mnie - bo
    kryzys. Od tej pory robię z siebie pajaca. Wysyłam cv i to co najgłupsze i
    najgorsze - listy motywacyjne.

    Wszystko to bez odzewu. Szlag mnie trafia jak widzę ogłoszenie, gdzie spełniam
    wszystkie wymagania (wykształcenie, doświadczenie itd.) aplikuje i za
    tydzień......widzę je znowu.

    Wiem, zaraz pojawią się tu LIBERAŁY. Zapewne jestem leniem i głupkiem. Nie
    pracuję bo.......wiadomo.........niechcę mi sie. Otóż nie. Dorabiam robiąc
    drone zlecenia (ogłaszam sie w internecie). Wyciągam z nich...300-400 zł
    miesięcznie. Czyli śmiech na sali ale lepsze niż nic.

    Już mi się nie chcę wysyłać cv i tracić czas na pisanie listów motywacyjnych.
    Mam jakieś dziwne wrażenie, że to mi nic nie da. Skoro tyle wysłałem i nic.
    Dzwoniłem, pytałem i nic. Walczę z tym ale coraz trudniej nie popaść w obojętność.

    Mam studia, doświadczenie, konkretna wiedzę ale nikt mnie nie chcę. Mam 26 lat
    i biednych rodziców. Mieszkam w mieście wojewódzkim - Gorzów Wielk. Chciałbym
    sie usamodzielnić, kupić samochód. Ale teraz widzę, że żyję w chorym kraju.

    Według badań publikowanych w Wyborczej w Polsce są większe różnice w płacach
    niż w Rosji, Puerto Rico, krajach Ameryki Łacińskiej. Jesteśmy pod tym
    względem ścisłą czołówką światową. Czyli, że albo jesteś bogaty albo biedny. W
    poprzedniej pracy zarabiałem 1 600 zł.

    Liberali zaraz powiedzą...twoja wina, że nie masz kontaktów, znajomości, masz
    na co zasłużyłeś. Ale ja nie mam nikogo wpływowego w rodzinie. Studiowałem.
    Pracowałem na studiach (jako kelner przez 3 lata aby obciążyć rodziców). Teraz
    gdy już jestem po to chciałbym mieć normalną pracę za jakieś godne pieniadze.

    Takiej nie ma. Na tablicy w UP same oferty z dopiskiem "1 300 brutto"
    I weż teraz idz do takiej pracy nawet jak by Ci ktoś z łaski ją dał. NIe
    zdechnę z głodu ale też niczego w życiu nie zbuduje. Co najwyżej nawalę się
    piwem z biedronki raz w tygodniu.

    Nie chcę mi sie żyć. Szukałem aktywnie pracy przez ok. 6 miesięcy. Pukałem do
    dzwii, dzień w dzień na portalach internetowych o pracy, dzwoniłem, pytałem.
    Byłem nawet nachalny. I nic. Teraz już brakuje motywacji do szukania i życia.

    Liberalna Polska mnie wkurza. Premier chwali się wzrostem i mówi młodym
    ludziom, że sobie poradzą. Mają łatwiej.Jakoś tego nie czuję. Jak ma się
    rodziców biednych to start jest tak cholernie trudny. Praca za 2 tys. netto
    wydaję mi się być marzeniem na szóstkę w Totka. A kiedyś mślałem, że to
    realistyczny plan i że chodzę po ziemi a nie bujam w obłokach. Boże, czemu nie
    urodziłem się w Szwecji !! NIe dlatego, że tak sa zasiłki ale tak jest
    POLITYKA SPOŁECZNA. Państwo pomaga w znalezieniu pracy i pilnuje aby obywatele
    nie byli poor workers- biednymi pracującymi. Efekt- bezrobocie małe, nie ma
    konfliktów społecznych

    Mam nadzieję, zę coś mnie przejedzie.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: liberty poland IP: *.chello.pl 24.03.10, 17:27
      chciałeś cuda !!!

      płać za cuda!!!


      masz skończone studia?

      kogo to obchodzi . w pośrednikach bezrobotnych absolwentów przybywa
      LAWINOWO

      a mam cie w dupie ide pograc w piłke

      zły kierunek skonczyłes

      tak tak to wina kierunku
    • Gość: mimi IP: *.ghnet.pl 24.03.10, 17:53
      zamknij się hieno forumowa. Mamy się śmiać jak jest źle? a skąd wiesz, że zły
      kierunek skończył. wal się
    • insomnia.1 24.03.10, 18:08
      Mimi, na trolla szkoda nerwów.
    • Gość: Chugo Czester IP: *.chello.pl 24.03.10, 19:18
      U Was do Polska straszna bipolarna zarobka. Same bogata i biedna. Duża różnica iloraz podzielna. Moja kraj dobra, bez biedna i bogata. Wszystkie po równo niedługo, tylko wypędzony ostatnia liberały.
    • Gość: aron IP: 91.200.94.* 24.03.10, 19:21
      dokłądnie. NIkt nikogo nie zmusza do mieszkania w Polsce. Jak komuś
      źle, to nikt tu nikogo na siłę nie trzyma. To nie PRL, gdzie
      zabierano paszporty.

      Da swidania.

    • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 19:28
      Tak strasznie trzymano te paszporty, że wyjechało ponad milion Polaków za
      lat 80tych
      internowani.xg.pl/index.php?type=article&aid=304&block=43
      "Wiemy zatem, że pod koniec istnienia PRL przebywało za granicą blisko 1,1
      mln osób, których zadeklarowany termin powrotu już minął, oraz blisko 110
      tys. emigrantów legalnych, czyli w sumie około 1,2 mln ludzi. "
    • Gość: aron IP: 91.200.94.* 24.03.10, 19:46
      a po co ci ludzie z PRLu wyjeżdżali, jak mieli raj?

      coś kręcisz
    • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 20:01
      A kto powiedział że był raj ?
      To że było lepiej niż w dzisiejszej Polsce pod wieloma względami to nie znaczy
      że raj :)
      Na Zachodzie było lepiej, zresztą dziś jest nadal.
    • Gość: aron IP: 91.200.94.* 24.03.10, 20:09
      dziś masz PRL na Białorusi. Bezpieczeństwo socjalne, każdy ma pracę
      na etacie, mieszkanie, zapewnioną emeryturę itp.

      Po co więc siedzisz w lyberalnej Polsce która tak ci się nie podoba?
      Masochista?
      Rydzyk paszport ci zabrał?

    • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 20:47
      "każdy ma mieszkanie, zapewnioną emeryturę itp."
      Obawiam się, że te dwa punkty w wielu krajach istnieją poza Białorusią.
      Jest takie państwo gdzie rynek mieszkań całkowicie kontroluje państwo-Singapur.
      Straszny socjalistyczny reżim.
      Tak nawiasem mówiąc znasz jakiś kraj poza Białorusią?
    • Gość: aron IP: 91.200.94.* 24.03.10, 20:53
      no to jedź do Singapuru, przecież ja cię nie trzymam człowieku

      Rydzyk paszportu ci nie zabrał, jedź już dziś gdzie chcesz
    • kxiadz 24.03.10, 17:59
      qwer jestes jak oksymoron:
      piszesz:
      "Według badań publikowanych w Wyborczej w Polsce są większe różnice
      w płacach
      > niż w Rosji, Puerto Rico, krajach Ameryki Łacińskiej. Jesteśmy pod
      tym
      > względem ścisłą czołówką światową. "


      A za chwile:

      "poprzedniej pracy zarabiałem 1 600 zł. "



      Dopoki sa chetni dopoty beda taka place oferowac!!!


      PS jestes wyksztalcony i PRACOWALES za 400Euro,a i tak w kopneli w
      d...e.warto bylo?
    • Gość: mądrość hr IP: *.chello.pl 24.03.10, 18:09
      napewno zły kierunek to raz,
      lub za mało atutów w liście motywacyjnym to dwa,
      i brak oryginalności w drugiej czesci cv
    • Gość: qwer IP: 78.9.72.* 24.03.10, 18:09
      a co miałem zrobić. Znalazłem pracę za 1 600 zł to miałem jej nie wziąść i
      dzięki temu by się poprawiła sytuacja w Polsce !!!! Przecież to absurd.

      Jak zarabiałem te 1 600 zł na rękę (co jest mało) to i tak nie raz słyszałem, ze
      mi się udało. Bo ktoś tak robił za 1 200 zł

      Odmówienie pracy za 1 600 zł byłoby odmrożeniem sobie uszu na złość babci. Na
      rozmowie kwalifikacyjnej było 10 osób. Mój bunt byłby podarunkiem dla 9 innych.

      Teraz to chciałbym te 1 600 zł zarabiać. Przynajmniej rodzice mnie nie
      utrzymywali. Żyłem skromnie ale przynajmniej byłem samodzielny.

      Teraz nie. Moja godność została zniszczona. Pojawiają się u mnie myśli o
      przestępstwie. Co mam do stracenia? Nie cierpie tej głupiej liberalnej Polski.
    • Gość: JAKKKA IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.03.10, 18:14
      TEŻ MAM STUDIA ,10 LAT PRACY W BANKU- WCISKANIE GÓWIEN KLIENTOM I KRYZYS
      -BEZROBOCIE. NIE STAĆ MNIE NAWET NA GACIE. POLSKA TO CHINY EUROPY, PIERDOLIĆ TEN
      KRAJ .
    • Gość: tomo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 18:22
      Zgadzam się -- pierdolić ten kraj. Jest tylko jedno wyjście -- administracja
      publiczna albo emigracja.

      Ja wybrałem to drugie (nie, nie GB) i nie żałuję. Ten kto był w Europie
      zachodniej wie, jak wyglada tam zycie, nawet to na niskim poziomie -- lepiej niz
      w naszej ukochanej Polsce.

      Niestety. Taka jest prawda.

      Trzymaj sie ciepło i poręczy.
    • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 18:26
      W tym kraju ludzie marzą o pensji, którą zarabia śmieciarz tuż za granicą.
      Sa nawet dla tej pensji przerobić sobie mózgi na korposzczurze substytuty.
    • Gość: ona IP: 87.204.10.* 27.03.10, 09:36
      czyli mamy 3 wyjścia :pierd-------ć,administracja....emigracja,ja skłaniam się
      do 1 wyjścia BANDA ZŁDZIEI NAMI RZĄDZI I MAJĄ NAS W DUPIE
    • Gość: emilla111 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 18:32
      Gość portalu: qwer napisał(a):
      > Pojawiają się u mnie myśli o
      > przestępstwie. Co mam do stracenia? Nie cierpie tej głupiej
      > liberalnej Polski.

      Moim zdaniem masz do stracenia bezcenną wolność. Jeśli planujesz wyjazd za
      granicę, lepiej żebyś nie widniał w policyjnych katalogach jako osoba karana.
    • dystansownik 24.03.10, 18:54
      > Dopoki sa chetni dopoty beda taka place oferowac!!!

      Racja, to wynika z najprostszego prawa ekonomii, czyli popytu i podaży. Problem
      tkwi w tym jak to zmienić. Bunt nic nie da, bo rynek reguluje się sam w tym
      zakresie i zawsze znajdzie się ktoś kto zgodzi się pracować za mniej niż
      rozsądne pieniądze.
      Jedyne rozwiązania jakie działają, to zwiększenie popytu, najlepiej poprzez
      szybszy rozwój gospodarczy, co oczywiście jest bardzo trudne do uzyskania, lub
      zmniejszenie podaży. Akurat podażą już mniej więcej da się manipulować.

      W zakresie podaży mamy też parę rozwiązań. Pierwsze, to wysłać do gazu losowo
      wybranych ludzi, tak żeby ilość zdolnych do pracy zmniejszyć do wartości lekko
      deficytowej. To rozwiązanie ma jednak wady w trudnych do przewidzenia efektach
      zabicia kilkuset tysięcy konsumentów. Mniejsza ich ilość w połączeniu z możliwą
      paniką związaną z zastosowaniem tego rozwiązania, mogłaby znacząco zahamować
      gospodarkę i znów bylibyśmy w punkcie wyjścia.
      Druga opcja, to wysłać z milion osób za granicę. Raz zadziałało, ale kryzys
      pokrzyżował nam plany.
      Trzecia opcja, to czekać. Spowodować powstanie niekorzystnej sytuacji
      demograficznej, która wpłynie na zmniejszenie ilości ludzi zdolnych do pracy. I
      w tym momencie wychodzi geniusz wszystkich naszych rządów torpedujących
      rozwiązania prorodzinne. Będzie mniej ludzi, to trudniej będzie o pracowników i
      będzie trzeba im płacić więcej. Ilość konsumentów nie zmniejszy się tak szybko,
      bo emeryci dalej będą wydawać pieniądze. Tylko kasy na emerytury może braknąć,
      ale przecież tym się będziemy martwić za jakieś 20-30 lat jak problem
      rzeczywiście się pojawi. ;)
    • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 20:05
      "> Racja, to wynika z najprostszego prawa ekonomii, czyli popytu i podaży. "
      Myślę, że nie do końca tak jest.
      Są pewne relacje wynikające z kultury. W końcu inne państwa jak Czechy czy
      Słowacja mają również komunistyczną przeszłość a jednak różnice w rozpiętości
      zarobków mniejsze.
      W Polsce funkcjonuje społeczność feudalna. Jeden PAN i reszta chłopów.
      Dlatego akceptowane jest że PAN zarabia 10.000 a chłop 1.000
      Jakby szef zarabiał 7.000 a chłop 3.000 nie byłoby tak żle.
      Prawo podaży i pobytu nie tłumaczy wszystkiego.
    • Gość: aron IP: 91.200.94.* 24.03.10, 20:12
      szkoda bardzo żeby właściciel firmy który zainwestował w nią swoje
      pieniądze zarabiał tyle co pracownik, który może sobie w każdej
      chwili pójść w siną dal bez żadnej odpowiedzialności

    • Gość: aron IP: 91.200.94.* 24.03.10, 20:13
      nie ma w Polsce żadnego feudalizmu. Nikt w Polsce nie jest
      przypisany do pana czy do firmy.

      Jak komuś się nie podoba, można się zwolnić i won na Białoruś.

      Nikt tu nikogo na siłę nie trzyma.

      Jeżeli zarabiasz mało, a właściciel firmy dużo to załóż własną firmę.
    • Gość: aron IP: 91.200.94.* 24.03.10, 20:15
      zresztą pracownicy mogą od swojego szefa firmę odkupić. w Lublinie
      była kiedyś firma busowa gdzie właściciel zaproponował pracownikom
      wykup busów którymi jeździli i oni tak zrobili i teraz jeżdżą na
      włąsny rachunek. I sprawa załatwiona - właściciel ( teraz już były)
      ma kasę, a pracownicy ( byli) właasne firmy.

      To tylko kwestia ceny.


    • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 18:21
      Tu jest nienormalna sytuacja i nie widać szans by coś się zmieniło !
      Trzeba uciekać, bo jedyne co nas czeka w Polsce to wyzysk i bieda.
      Nawet jak masz pracę, to umrzesz na emeryturze z głodu(hehe obliczcie
      sobie jakie teraz będą emerytury).

      A rządzący razem z mediami przedstawią twoją śmierć jako sukces !

    • insomnia.1 24.03.10, 18:22
      R, no ale ty ciągle piszesz, że TRZEBA uciekać.
    • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 18:24
      Moja sytuacja pozwoli mi na wyjazd w okolicach września jak dobrze
      pójdzie. Chcę trochę uzbierać zabezpieczenia by nie zostać bez grosza po
      przyjeżdzie.
    • fast-olo 24.03.10, 18:27
      R naprawdę zostaniesz tam śmieciarzem?
    • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 18:34
      A jaki mam wybór ? Tu nie mogę znależć żadnej pracy-mimo doskonałej
      znajomości dwóch języków obcych, ukończenia państwowej uczelni
      (uprzedzę:gdzie rzeczywiście się uczyłem i byłem zaangażowany w studia,
      pracę magisterską pisałem z prawdziwą przyjemnością nie kopiowałem, nie
      płaciłem za nią.)
      Przeciez ja nie piszę, że chcę być prezesem i zarabiać dziesiątki tysięcy.
      Chcę mieć pracę za którą mogę wynająć mieszkanie w przyzwoitych warunkach,
      zapłacić za jedzenie i odłożyć troszkę na ubranie albo kino.
      W Polsce nawet na to nie stać pracujać jak szalony.

      Po prostu takie życie, albo pozostanę bezrobotnym w Polsce, albo wyjadę.
      Co innego mi zostało.
    • fast-olo 24.03.10, 18:54
      No a ile szukasz?
    • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 19:29
      Od około maja zeszłego roku.
    • insomnia.1 24.03.10, 18:24
      Czekaj, czyli chodzi ci o to, że Polska to nie Szwecja?
    • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 18:26
      Polska to także nie Czechy czy Słowenia,oraz wszystkie inne kraje
      europejskie które mają niższą rozpiętość dochodów niż Polska.
    • Gość: ffdc IP: *.chello.pl 24.03.10, 18:29

      to nie chiny

      to druga japonia ale bez technologii

      studiuje najwiecej - najmniej pracuje
    • Gość: Xxxxxxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 18:35
      www.haygroup.com/pl/press/Details.aspx?ID=24583
      Polska znalazła się także w gronie państw, w których zauważyć można
      największe dysproporcje między pensjami menedżerów wyższego szczebla oraz
      pracowników biurowych. Różnice w poziomie wynagrodzeń kadry zarządzającej
      oraz pracowników biurowych są w naszym kraju zdecydowanie wyższe niż w
      Stanach Zjednoczonych oraz krajach Europy Zachodniej. Co więcej –
      przewyższają nawet poziom różnic płacowych odnotowany w Rosji
      (która uplasowała się na 14 miejscu w rankingu) czy w sąsiednich Czechach
      (20 miejsce) i na Słowacji (27 miejsce).
    • Gość: aro IP: 91.200.94.* 24.03.10, 19:02
      już dziś zrzeknij się obywatelstwa polskiego i won na Białoruś

      Łukaszenko da ci pracę na etacie. Będziesz donosił na Andżelikę a on
      ci będzie za to płacił.

      Da swidania.
    • fast-olo 24.03.10, 19:09
      Wstrętny troll.
    • Gość: Kxiadz IP: *.stk.vectranet.pl 24.03.10, 19:17
      Nie,to nie trol to szczesciarz
    • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 19:29
      Tak tak, zasuwać za 1317 brutto 12 godzin albo na Białoruś.
      Czechy, Słowacja, gdzie rozpiętości zarobków są niższe to też pewnie zła
      niedobra Białoruś.
    • Gość: aron IP: 91.200.94.* 24.03.10, 19:43
      czy ja ci bronię wyjechać do Czech albo na Słowację? Nie. Tyle że w
      Czechach i na Słowacji też jest bezrobocie i nikt ci nie da
      mieszkania. A na Białorusi dostaniesz pracę na etacie i mieszkanie
      komunalne od ręki.

    • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 20:06
      Tyle że w
      > Czechach i na Słowacji też jest bezrobocie i nikt ci nie da
      > mieszkania.
      Ojej, szkoda tylko że w Polsce nie ma bezrobocia i rozdają mieszkania.
      Nawiasem mówiąc-w pięknej Pradze mieszkania tańsze są od mieszkań w
      rozsypujących się blokowiskach w Polsce.
    • Gość: aron IP: 91.200.94.* 24.03.10, 20:11
      akurat piszesz bzdury, mieszkania w Pradze są porównywalne cenowo do
      Warszawy, a blokowisk tam też nie brakuje

      w każdym razie jeżeli uważasz że w Czechach będzie ci lepiej to
      przecież możesz tam w każdej chwili wyjechać

      nikt cię tu nie trzyma

      na shledanou
    • fast-olo 24.03.10, 19:06
      No ale 8 miesięcy to nie jest naprawdę rekord Polski w szukaniu pracy (no chyba,
      że szukasz za najniższą krajową, ale ty chyba potrzebujesz trochę więcej zarobić).
      Wyżalić się i powkur...ć się na chory kraj trzeba (dla rozładowania emocji) bo
      inaczej człowiek kiedyś nie wyrobi i w końcu strzeli w papę jakiegoś bubka na
      rozmowie kwalifikacyjnej i będzie dym.
    • Gość: emigrantka IP: *.chello.pl 24.03.10, 19:45
      Ja zdecydowałam- wyjeżdżam! Jeszcze pół roku temu do głowy by mi nie
      przyszło że emigruję. Myślałam, że jestem ustawiona (mieszkanie na
      kredyt, samochód, dobra pensja-5 tys netto). I raptem BUMMM! Koniec z
      praca i z dnia na dzień bez kasy, a kredyt trzeba spłacać.Szukałam
      pracy 4 miesiące-duże miasto, znam angielski, studia zarządzanie,
      doświadczenie w handlu 10 lat......masakrycznie mały odzew, a pensja
      jaką oferują to totalna porażka. Już jestem spakowana, wylot w
      sobotę-Londyn, mam tam brata, który siedzi tam już 6 lat, więc na
      początek mam gdzie mieszkać.
    • Gość: aron IP: 91.200.94.* 24.03.10, 19:51
      i to jest dobry przykład. Po to jesteśmy w UE, że jeżeli nie możemy
      znaleźć pracy w Polsce, to szukamy gdzie indziej. A nie tylko
      narzekanie i narzekanie, że pańśtwo nie daje. A dlaczego ci państwo
      ma dawać? Czy jesteś chory? Nie masz ręki? Albo nogi?

      Pańśtwo daje na Białorusi. Jeżeli przeszkadza ci to że Polska nie
      daje, to twoje miejsce jest na Białorusi. To nie komuna, nikt ci
      paszportu nie zabrał.

      Bo jak będziesz tylko siedział tu i narzekał, to od tego miejsc
      pracy nie przybędzie.
    • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 20:07
      Zaciąłeś się z tą Białorusią, jakby innego kraju na świecie nie było.
      Ciekawe czemu Polska ma nadal być ułomna a nie może równać chociażby do Czech.
    • Gość: emigrantka IP: *.chello.pl 24.03.10, 20:32
      Nie wiem czy dobry przykład...może. Ale wierz mi, że wolałabym zostać w
      Polsce, mieszkać w swoim mieszkaniu a nie wynajmować je i pracować w UK
      na jego spłatę, mam tu rodzinę i przyjaciół. A do Londynu wolałabym
      jechać od czasu do czasu w odwiedziny i na zakupy! I jednak uważam że
      chory ten kraj i już!
    • Gość: aron IP: 91.200.94.* 24.03.10, 20:55
      przecież możesz sobie kupić w Polsce dom za 100 tys. np. gdzieś pod
      Hrubieszowem i będziesz miała swój własny

      Ty uważasz ze chory kraj - i wyjeżdżasz żeby pracować w Londynie. I
      to jest OK, a nie jojczenie i narzekanie że nie jest się Szwedem.
      Zresztą z tego co wiem to chyba też nikt nie broni nikomu wyjechać
      do Szwecji. Tyle że w Szwecji za wizytę u lekarza rodzinnego płaci
      się 70 zł, a w Polsce póki co jest to za darmo. To pewnie wynika z
      tego że wielu polskich lekarzy tam w swoim czasie wyjechało.
    • Gość: qwer IP: 78.9.74.* 24.03.10, 22:23
      Widzę, że sie pojawiło paru troli.

      Po pierwsze co to za bzdury z tą Białorusią. To biedny kraj, ludzie tam żyją z
      dnia na dzień a rozrywką jest picie wódki.

      Wiem, alternatywą dla liberałów jest tylko komunizm. Nie jesteś za liberalnymi
      rozwiązaniami to won na Białoruś, Kubę czy Koreę Pół.

      Są kraje: Szwecja, Norgegia, Dania, Holandia, Finlandia, także Francja, Belgia
      w których rozbieżność między zarobkami jest znacznie niższa. Państwo prowadzi
      politykę społeczną. Są specjalne agendy, którę mają pomóc chętnemu do pracy aby
      ją znalazł !!!!

      Nie ma przyzwolenia aby w banku prezes (czyli nie właściciel) zarabiał 100 tys
      miesięcznie a pracownik szeregowy 1 200 zł.

      Nie może być tak, że zwycięscy zgarniają całą pulę. Ludzie przeciętni też mają
      prawo do pracy ! Nie mogą zarabiać tyle co ci super zdolni (albo ustawieni) ale
      niech zarabiają w miarę godnie.

      Czy Szwecja to Białoruś ? Ja nie chcę aby Państwo mi dało: mieszkanie, samochód
      itd. Niech stworzy warunki aby ktoś taki jak jak, który bardzo chce prcować mógł
      znaleść pracę za przeciętne pieniądze.

      Prawo podaży i popytu. W tym wypadku to Freedmanowskie (Milton Friedman)
      brednie. Jeżeli ustrój jest tak skonstruowany jak w Polsce to zawsze popyt
      będzie większy.

      Teraz policzyłem swoje listy motywacyjne które wysłałem. Łącznie 42 w przeciągu
      kilku mieisęcy. Wszsytkei stanowiska były zgodne z moimi kwalifikacjami. Wynik:
      jedna rozmowa kwalifikacyjna.

      W moim UP chciałem jakieś szkolenie przejść. Mają albo jak pisać cv albo kurs
      obsługi sekretariatu, kadry-płące. Z poważniejszych albo bardziej męskich
      -glazurnik.

      CIEKAWOSTKA : Leszek Balcerowicz nasz guru liberałów jest krytykowany przez
      poważnych zachodnich naukowców i publicystów np. Noela Chomskiego i Naomi Klein.
      W Polsce każdy kto by miał wątpliwości co do jego geniuszu to pachołek Leppera,
      głupek i oszołom.

      Jest parę wersji kapitalizmu np.:

      -Szwecki, gdzie Państwo aktywizuje bezrobotnych i dba o szanse na godne życie
      swoich obywateli

      -Anglia XVIII w.gdzie dzieci pracowały po 12 godzin w kopalniach (wszak mogły
      sobie znaleść lepszą pracę, to była ich wina). Ludzi się nie edukowano bo według
      ówczesnych liberałów: tania siła robocza sprzyja rozwojowi gospodarki (niskie
      koszty pracy). Jak ktoś nie umiał pisać i czytać to mógł tylko być tanią siłą
      roboczą. Socjaliści (nie komuniści ale socjaliści) walczyli wtedy z wyzyskiem i
      żadali luksusów: 1 wolnego dnia, 10 godzinowego czasu pracy, ochrony dzieci i
      kobiet przed pracą ponad ich siły.

      Wstrętni socjaliści zniszczyli takie mądre plany liberałów.
    • Gość: prawda w oczy IP: *.chello.pl 24.03.10, 22:54
      jedynie

      ktoś cie okłamał matole, że nadajesz się na studia
      20 lat temu byś matury z takimi bykami nie zdał ćwoku

      weź się w końcu do roboty fizycznej a nie płacz tu, że studia skończyłeś

      problem w tym, że byle przygłup może studiować dzisiaj w Polsce

      nie ma selekcji, więc takich kretynów jak ty się przyjmuje, którzy potem brednie opowiadają i patrzą jak by tu zabrać tylko innym

      a co ty umiesz konkretnego ?

      leniu skończony
    • Gość: aron IP: 91.200.94.* 25.03.10, 06:08
      w Szwecji płaci się 70 zł za wizytę u lekarza rodzinnego. To jest
      polityka społeczna?

      Zresztą nikt cię tu na siłę nie trzyma - możesz wyjechać do Szwecji.
    • Gość: aron IP: 91.200.94.* 25.03.10, 06:09
      no i pewnie dlatego to Anglia podbiła Indie, na początku USA, pół
      Afryki i tak dalej, a nie socjalna Szwecja
    • wycofany 25.03.10, 16:41
      Czyli w Szwecji lekarze biorą tyle co w Polsce, przy dużo wyższych
      zarobkach! Za darmo w Polsce i tak nikt się nie wyleczy. A z tymi
      Indiami to znowu jakaś schiza chyba łapie, wróć do Białorusi.
    • Gość: aron IP: 91.200.94.* 25.03.10, 17:27
      bzdury piszesz. W POlsce wizyta u lekarza rodzinnego jest póki co za
      darmo.
    • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 25.03.10, 11:38
      Państwo jest powołane do tego aby służyć obywatelom. Płaci się składki do wspólnej kasy, aby w razie potrzeby móc znich skorzystać - fakt w Polsce z głodu nikt jeszcze oficjalnie nie umarł. Tylko teraz nasze państwo (i wiele innych) rozrosło się do niesamowitych rozmiarów i stało się samoistnym bytem niezależnym od obywateli, a niejednokrotnie bytem wrogim. Jest w ch... i trochę przepisów które istnieją same dla siebie bądź dla podkreślenia roli urzędników(chociażby liczne zezwolenia o koncesje). I to blokuje przedsiębiorczość, i to powoduje wzrost bezrobocia. I tylko tyle ma państwo dla nas zrobić. Nie przeszkadzać, a pomagać i zachęcać do inwestowania. A nie tak że mi się od razu na start zakłada jaki dochód przynosi moje przedsiębiorstwo (ZUS), że jestem przestępcą (US, UKS) i pieprzonym prywaciarzem.
    • Gość: aron IP: 188.33.56.* 25.03.10, 12:50
      panstwo sluzy bezrobotnym obywatelom zapewniajac im ( przynajmniej
      teoretycznie) opieke medyczna - pod warunkiem ze sie zarejestruja.

      Natomiast panstwo polskie nie ma obowiazku zapewnic nikomu ani pracy
      ani mieszkania.

    • Gość: marynarz z Aurory IP: *.138.c84.petrotel.pl 25.03.10, 18:07
      Cześć LUK z wp.pl, słuchając twoich liberalnych wypocin, proponuję :
      Won do Bangladeszu, tam jest liberalizm w najczystrzej postaci, w
      1988 roku czułem, że ten burdel długo nie pociągnie, temu też daję
      maksymalnie jeszcze 10 lat, w ZUS-ie zabraknie kasy i będzie
      powtórka z 1917, wspommisz moje słowa.
    • Gość: as IP: *.adsl.inetia.pl 08.04.10, 21:36
      masz racje, w tym kraju jak nie masz znajomści to nie dostaniesz nawet roboty w
      szalecie, beznadzieja
    • Gość: flustr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.10, 00:18
      Mnie także wkurza... Kiedyś jeszcze się łudziłam, że mam szanse na normalne życie...


      A ostatnio niby już witałam się z gąską, ale praca w gruncie rzeczy okazała się
      kołchozem dla potulnych i zlęknionych, i kiedy dopytałam o warunki zatrudnienia
      (przed decyzją o wyjeździe na 2 tygodniowe szkolenie), bo chciałam sobie
      wszystko przemyśleć i się zastanowić dogłębnie to następnego dna moja rzeczowa
      postawa i otwarte pytania o rozwój, o zakres obowiązków, o pieniądze (a raczej o
      widoki na nie - bo konkretnie chodziło o to kiedy będę dostawać prowizje i mieć
      możliwość podwyżki) została uznana za niewłaściwa i utrudniającą współpracę...
      Chyba stwierdzili że po 3 miechach przyjdę zapytam o podwyżkę etc. i będą musieć
      mnie wywalić lub sfrustrowana żenującą pensją sama odejdę.. Żesz!
    • marian446 25.03.10, 00:45
      "Liberalna Polska mnie wkurza. Premier chwali się wzrostem i mówi młodym
      ludziom, że sobie poradzą. "

      Normalnie, aż mnie szlag trafił, jak to przeczytałem. Człowieku, gdzie żeś Ty w
      Polsce liberałów widział? W telewizji? No ludzie, ale za takie brednie, to
      powinni katować po mordzie i patrzeć jak równo puchnie. Zapoznaj się z definicją
      liberalizm np. na Wikipedii, a później pisz pierdoły.
    • Gość: qwer IP: 78.9.74.* 25.03.10, 01:53
      masz chamie, czytaj

      liberalizm ekonomiczny (gospodarczy) - pogląd, który odrzuca wszelkie
      ograniczenia, które krępują wolny rozwój gospodarczy i wolną konkurencję na
      rynku, promując „państwo-minimum” tzn. państwo ograniczające swoją działalność
      do zapewnienia bezpieczeństwa wewnętrznego, zewnętrznego oraz zajmowania się
      sprawami, którymi nie jest w stanie zająć się prywatny kapitał.
    • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.10, 01:58
      No, według definicji komunizmu też nigdy nie było.
    • wycofany 25.03.10, 16:33
      Bo nie było, chyba że za Lenina.
    • Gość: Jan Kran IP: *.pl 25.03.10, 12:43
      gorzów jest blisko niemieckiej granicy, to jest twoja szansa
      2011 niemcy otwierają rynek pracy

      nie biadol, tylko szlifuj niemiecki, do frakfurtu n/o masz ok. 70 km
    • wycofany 25.03.10, 16:26
      Socjalizm jest w Szwecji-też dobrze.

      A to co jest w Polsce, to jest gówno.
    • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.10, 16:43
      W tym złym Singapurze cały sektor mieszkaniowy jest w rękach państwa.
      Niewątpliwie komunizm.
    • Gość: aron IP: 91.200.94.* 25.03.10, 17:28
      jedź do Singapuru nikt cię nie trzyma
    • Gość: marynarz z Aurory IP: *.138.c84.petrotel.pl 25.03.10, 18:11
      Jedź do Bangladeszu, nikt cię tu nie trzyma
    • Gość: lee kuan yeu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.10, 00:18
      Tylko tyle masz do powiedzenia? No popatrz, a potem się dziwią że tych
      "lyberałów" nie lubią, że trzeba budować luksusowe osiedla od razu odgrodzone.
      Panie, no jak to być może??

      W Singapurze rządzili wizjonerzy (teraz technokraci), którzy mieli plan, jaki ma
      być kraj za 50 lat (naprawdę! co roku rząd robił sprawozdania, jak posuwa się
      realizacja owego planu i nie był to pic na wodę), do tego władze doszły do
      wniosku, że problemem jest ogromna liczba wynajmowanych mieszkań o niskim
      standardzie, które i tak nie będą w lepszym stanie - argumentowano to tym, że
      wynajmujący nie dba o mieszkanie tak, jak właściciel. Co zrobiono? Mieszkania
      przekazano wynajmującym za symboliczne opłaty... na własność!!! Problem
      mieszkalnictwa rozwiązano od ręki, a Singapur skupił się na tym, co było jego
      atutem - pośrednictwie między Wschodem a Zachodem, robieniem zakulisowych
      interesów między komunistami a kapitalistami. Do tego doszły high-tech,
      biotechnologia, bankowość.
    • Gość: aron IP: 94.254.165.* 29.03.10, 14:21
      u nas tez bylo kiedys referendum ws. powszechnego uwlaszczenia no
      ale ludzie nie chciel wiec niech teraz nie narzekaja
    • allerune 25.03.10, 13:20
      > Liberalna Polska mnie wkurza.

      Polska wcale nie jest liberalna. Natomiast bardzo mnie cieszy, że nie jest też
      bardziej socjalistyczna. Wtedy na takich malkontentów musiałbym płacić z
      własnych podatków.

      --
      it's all bullshit, and it's bad for you
    • Gość: w IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.03.10, 23:56
      Liberalna Polska mnie wkurza. Premier chwali się wzrostem i mówi młodym
      ludziom, że sobie poradzą. Mają łatwiej.
      >>>
      Premier całe życie, poza króciutkim epizodem na kominie, miał załatwiane przez
      kolegów państwowe fuchy, więc co on może wiedzieć
    • Gość: inżynier mechanik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.10, 00:59
      Kompletnie nie rozumiem tych wszystkich tematów na tym forum. To chyba
      zbiorowisko jakichś nieudaczników. Ja tu wszedłem z myślą, że dowiem się, jak
      pracuje się w innych firmach. A z tego co widzę, to tutaj jest kółko ludzi,
      którzy przegrali życie i zarabiają 1200 netto.

      Jakoś ja nie widzę problemu, po studiach zarabiałem 2200, potem 2600, 3200 i po
      2 latach awansowałem na kierownika. Zarabiam 5500 zł jako kierownik produkcji.
      Za pół roku będę podpisywał nową umowę i planuję wynegocjować stawkę na 6000 zł.

      Rata za 140m dom, który buduję to 2400 zł, rata za nowego forda mondeo to 1200
      zł. Razem 2600 zł odchodzi na raty, więc dostaje 2900 na życie. Nie jest źle,
      moja dziewczyna zarabia 2350 netto więc 5000 mamy dla siebie a bzdury. Planuję
      kobiecie kupić Octavię na raty, ale wtedy z 5000 zrobi się niecałe 4000 i może
      być "na styk".
    • Gość: Joker IP: *.chello.pl 29.03.10, 10:29
      > Rata za 140m dom, który buduję to 2400 zł, rata za nowego forda
      > mondeo to 1200 zł. Razem 2600 zł odchodzi na raty, więc dostaje 2900 > na
      życie. Nie jest źle

      Jo jo panie "inzynieze". Se tak dodamy te twoje raty: 2400+1200=>3600. I teraz
      tą twoją genialną wypłatę 5500-3600=>1900!
      Nie ma co, musiałeś ciężko pracować, wręcz na kolanach przed panem kierownikiem,
      że tak szybko awansowałeś.
      No nic, wracaj z łopatą do roboty, bo przyjedzie szef i się nie wytłumaczysz :)
    • Gość: zzz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.10, 00:28
      hahaha :)
      frustrat się znalazł - takie zarobki, takie fajne życie a swoje frustracje i
      bóle na forum musi leczyć :P
      bajkopisarz :)
    • truten.zenobi 29.03.10, 10:48
      nie myl liberałow z głupkami którym się wydaje że są lepsi od
      innych... nie myl liberałów z biurokratami chowającymi się za
      liberalnym szyldem!


      prawda jest taka że w polsce nie ma wolnego rynku gdyż jest on mocno
      ograniczony z jednej strony biurokracją a z drugiej mamy róznego
      rodzaju monopole (firm państwowych, koncernów (światowych),
      firm "przyjaciół i znajomych królika")

      tak więc jest normalne że ludzie chcący poracować i posiadający
      kwalifikacje mają problem z zatrudnieniem... (aczkolwiek bardzo
      czesto te kwalifikacje nijak nie przystają do rynku pracy)

      tyle że uważam że rozwiązaniem nie jest zwiększanie socjalu a
      zmniejszanie biurokracji, walka z monopolami itp.
      (porównujesz nas do szwecji ale zwróć uwagę na wszystkie dzielące
      nas róznice - zwłąszcza na to ze żeby dzielić najpierw trzeba mieć
      cos do podziału!!!)

      oczywiście nie rozwiąże to wszystkich problemów, ale przecież nikt
      normalny nie oczekuje cudów.
      --
      chcesz by parlamentarzyści wzięli się w końcu do roboty?
      to ich nie wybieraj!
    • Gość: aa IP: *.chello.pl 30.03.10, 01:20
      pisiory zawsze będą skomleć i gryżść rękę podatnika z PO co ich
      karmi.
      Pierdzieć w kanapy i pomstować na liberałów. I innych łobzuów.
      BALCEROWICZ MUSI ODEJSĆ !

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka