• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę Dodaj do ulubionych

  • 16.03.04, 01:32
    witajcie,

    zastanawiam się nad zmianą pracy.

    nowy pracodawca sugeruje pracę 'jako firma' zamiast umowy o prace na czas
    nieokreslony. mój pomysł to:
    - zakładam działalność,
    - podpisuję umowę o współpracy na czas nieokreslony,
    - umawiam się na wynagrodzenie 5000brutto miesięcznie i rozumię że na te
    pieniądze wystawiam faktury mojemu pracodawcy.
    - w umowie zastrzega sobie 26 dni wolneogo w ciagu roku (jak urlop w umowie o
    pracę)

    czy dobrze kalkuluję, że jeśli nie jestem VATowcem to do ręki dostaję te 5000
    pln i z tego płacę:
    - 600 pln zusu z kawałkiem
    - około 300pln na 3ci filar co podobno jest już w miare przyzwoitą składką

    ..i zostaje mi ponad 4000tys do ręki, czyli w porównaniu z umową o pracę gdzie
    dostałbym 3335pln mam o prawie 1000PLN więcej??

    skoro powyżej jest niezaprzeczalny atut tego rodzaju współpracy to jkaie
    minusy niesie ze sobą taki rodzaj umowy?
    traci się jakieś osłony socjalne?

    diękuję za wszelkie komentarze
    Edytor zaawansowany
    • Gość: dagmira IP: *.crowley.pl 16.03.04, 02:21
      Musisz wziąć pod uwagę, że nie liczy Ci się to do stażu pracy (ale jest to
      oczywiście okres składkowy). Czyli jakbyś potem pracował na umowę to masz
      np.krótszy urlop.
      Składki jakie płacisz na ZUS i II filar są minimalne (przyszła emerytura jest
      niska), ale to dla Ciebie chyba nie problem, bo piszesz o III filarze.
      Nie wiem jak z tym VAT'em. Nie każda działalnośc może być zwolniona z VAT'u,
      ale nie znam się zbyt dobrze.
      Poza tym musisz wziąć pod uwagę, że ktoś musi Ci prowadić księgowość, składać
      terminowo wszystkie deklaracje. Można to robić samemu, ale ciągle coś się
      zmienia. Usługa księgowa, jak nie masz za dużo rachunków, to min.150-200 PLN.

      Jest kilka plusów, wiele rzeczy możesz wrzucać w działalność: utrzymanie
      samochodu, telefonów i biura (np.w domu - odliczasz 30%wszystkich opłat). Wiele
      zakupów możesz wrzucać w koszty - środki czystości, soki, woda, kawa, herbata i
      takie tam. Zawsze coś można wydać na reprezentację, zależy to od obrotu (jakiś
      kawałek procenta, nie pamiętam dokładnie). Kanapę też możesz kupić do firmy.

      Jak mi się coś jeszcze przypomni to dopiszę.

      PZDR
      • 16.03.04, 08:44
        Dziękuję za odpowiedź,

        BTW: jak taki rodzaj współpracy się dokładnie nazywa? (chciałbym rzucić podczas
        rozmowy słowo-klucz, po którym wszystko wiadomo - 'outsourcing'?)

        minusy, o których piszesz, (księgowość) to drobnostki i poradzę sobie z nimi

        ===---CZY nie ma żadnych większych PRZECIW?---===

        czy mogę np. umówić się z pracodawcą na umowę o współpracy na czas nieokreslony,
        więcej - rozwiązanie umowy może być z terminem dużo dłuższym niż 3 miesiące. co
        da mi warunki bardzo zbliżone do umowy o pracę na czas nieokreślony.

        czy dobrze chwytam, że takie rozwiązanie to złoty środek?:
        i pracodawca i ja płacimy mniejszy 'haracz' państwu a i tak mamy dużo więcej
        przy takich samych kwotch na umowie?

        bo liczeto tak,
        teraz mam na umowe o prace na czas nieoreslony:
        - umowa o pracę za 5tys brutto czyli do ręki 3.3tys, i wszystko opłacone

        umowa o wspoółpracę na 5 tys brutto:
        - do ręki dostaję prawie tą kwotę, z tego płacę ok 600 na ZUS i ok 400PLNna III
        ci filar. zostaje mi dużo więcej do ręki a i tak mam dobrze umocowaną emerytuę
        bo opłacaną 'prywatnie' - a 400pln na filar miesięcznie to sporo




        słuchajcie - czy zatem nie pokutuje w naszym kraju MIT UMOWY NA STAŁE jako pełni
        szczęscia?
        ścieżka kariery zwykle wygląda tak:
        - zlecenie
        - praca na okres próbny
        - praca na stałe.
        zatrudnienie na umowę na czas nieokreslony jst dla większości sukcesem życia.
        Ale co to daje?? - przez pierwsze trzy lata masz pewnośc, że pracujesz napewno
        jeszcze miesiąc, po trzech latach że przez trzy miesiące.

        a podobne warunki można utargować na umowie o współpracy

        • Gość: joanna_poz IP: *.icpnet.pl 16.03.04, 09:25
          jeśli Twoj obrot roczny przekroczy 45 700 zł musisz być VATowcem.
          A nawet jeśli nie, to wspołpraca z Tobą jako nievatowcem jest niekorzystna
          finansowo dla Twojej firmy-pracodawcy.
          Poza tym chyba zapomniałeś o podatku dochodowym (albo przeoczyłam w tekście).

          • Gość: beza IP: *.net.autocom.pl 16.03.04, 11:04
            Najważniejsze jak mi się wydaje jest to, że ten ktoś może Ci zalegać z wypłatą
            tegoż wynagrodzenia albo wogóle przestać płacić co wtedy???
            Wiesz ile firm zalega z płatnościami?
            • 16.03.04, 11:14
              Gość portalu: beza napisał(a):

              > Najważniejsze jak mi się wydaje jest to, że ten ktoś może Ci zalegać z wypłatą
              > tegoż wynagrodzenia albo wogóle przestać płacić co wtedy???

              czy pracując na umowę o pracę nie może dojść do takiej samej sytuacji?
              czy zaleganie z płatnością jest lżejszym rodzajem wykroczenia i mam mniejszą
              szansę na wyegzekwowanie tego niż w wypadku niepłaconej pensji?
              • Gość: beza IP: *.net.autocom.pl 16.03.04, 11:19
                w pierwszej kolejnosci wypłaca się;
                - umowy o pracę
                - ZUS
                - US
                potem ewentualnie jak coś zostanie to tak.
                A jak gość nic nie ma to tylko pójdzie siedzieć za długi albo i nie, biorąc pod
                uwagę nasz wymiar sprawiedliwości.
                • Gość: beza IP: *.net.autocom.pl 16.03.04, 11:23
                  nie wolno Ci straszyć pracodawcy ani też wyzywać za niezapłacenie pieniędzy bo
                  prokurator wsadzi Ciebie z art. ... KK.
              • Gość: G. IP: *.idea.pl 16.03.04, 11:51
                Właśnie tak jest. Pracując masz gwarancję
                otrzymania przynajmniej 3-miesięcznych
                poborów z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń
                Socjalnych.

                Ponadto niewypłacanie wynagrodzenia w terminie
                jest wykroczeniem przeciwko prawom pracownika.
                Przeciwko prawom niepracownika pracodawca
                oczywiście nie może wykroczyć. Pozostaje Ci
                tylko żądać odsetek za zwłokę.
      • Gość: G. IP: *.idea.pl 16.03.04, 11:47
        Zakładam, że pytający ma już urlop 26-dniowy,
        inaczej chyba firma nie zgodziłaby się na
        tyle dni urlopu.

        Ale urlop to nie wszystko, bo pracujący
        "jak firma" nie ma np. roszczenia o zwrot
        kosztów przysługujący z powodu przedwczesnego
        odwołania z urlopu. Podobnie można mu
        udzielić tego urlopu w okresie choroby.

        Nie mówię już, że nie ma stałości takiej
        "pracy" ponad to co zastrzeżono w umowie.
        Nie przysługuje odprawa w związku z upadłością
        lub likwidacją "pracodawcy". Nie można dochodzić
        roszczeń ze stosunku pracy w korzystniejszym
        trybie - trzeba ponosić opłaty sądowe. I tak
        dalej...

    • 16.03.04, 11:44
      a jak wygląda sprawa kredytów?
      np chcę kupić nową pralkę i normalnie przy umowie o pracę dostarczam
      zaświadczenie o zarobkach, co zwsze wystarcza.

      jak w wypadku własnej działalności?
      - czy są tutaj kłopoty (zakładam, że współpraca z pracodawcą przebiega wzorcowo:
      mam płacone regularnie i na czas).
      - czy to trwa dłużej?
      - czy kazdy nawet mały kredyt (do 1000pln) wymaga jakichś specjalnych
      zaświadczeń z ZUSu itd?


      • Gość: kris IP: *.sylwex.pl 16.03.04, 11:51
        wez jeszcze pod uwage, ze od tej kwoty zaplacisz podatek dochodowy 19% - po odliczeniu zusu i kosztów. Jesli nie bedziesz mial wysokich kosztow, to podatek niestety bedzie dosc duzy
        • 16.03.04, 12:03
          Gość portalu: kris napisał(a):

          > wez jeszcze pod uwage, ze od tej kwoty zaplacisz podatek dochodowy 19% - po odl
          > iczeniu zusu i kosztów. Jesli nie bedziesz mial wysokich kosztow, to podatek ni
          > estety bedzie dosc duzy
          ok, poprawiam wyliczenie:

          umowa o wspoółpracę na 5 tys brutto:
          - do ręki dostaję prawie tą kwotę, z tego płacę ok 600 na ZUS i ok 400PLNna III
          ci filar. zostaje mi dużo więcej do ręki
          ok 4tys, z tego przy zerowych kosztach (prawie niemozliwe) całe 4tys jako zysko
          do 19%opodatkowania - czyli odpada 800PLn co zostawia do ręki 3200.

          ...czyli nieco mniej niż przy umowie o pracę,

          ale koszty napewno jakieś będą więc zaokrąglam że wyjdę conajmniej tyle co na
          umowie o pracę.

          - czyli jednak taki rodzaj współpracy jest gorszy?? czyżby istotą tego rodzaju
          działalności były jak najwyższe koszta?

          • Gość: janusz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.04, 12:28
            Witam.Ja ten system trenuje juz od pieciu lat.Jprawdza sie on jedynie w
            sytuacji gdy masz duze koszty.Wazny jest charakter tej dzialalnosci.Pracuje w
            transporcie miedzynarodowym i po zmianach w przepisach o podatku dochodowym
            odnosnie kosztow zostaje mi na dzien dzisiejszy niewiele.W moim przypadku
            chodzi o mozliwosc wrzucania w koszty diet zagranicznych.Od poczatku tego roku
            interpretacja Ministerstwa Finansów zmieniła sie na moja niekorzysc.Moje
            dochody zmniejszyly sie o caly podatek ktory musze zaplacic.Poza tymi dietami
            nie mam innych kosztow.Teraz jestem na etapie poszukiwania normanej firmy ,a
            w/w systemu nie polecam.
            • 16.03.04, 12:44
              ha!
              dzięki Janusz - bardzo treściwie odpowiedziałeś,

              czy ktos jeszcze może podzielić się uwagami 'jak to jest u mnie'?
          • 16.03.04, 13:21
            Przedmówcy pokazali inne wady takiej umowy, przede wszystkim podatek.
            Przy podatku trzeba pamiętać, że jest kwota wolna od podatku, ok.2700 PLN.
            Poza tym nie cay ZUS jest kosztem, tylko część. (mogę się mylić, bo liczy mi to
            wszystko program - jakiś kawałek jest kosztem, a jakiś odejmuje się od podatku -
            może ktoś inny wie jak to jest?).
            Jak ktoś wcześniej napisał jak obrót jest wyższy niż 45700 to automatycznie
            stajesz się Vatowcem. Więc i tak Cię to dosięgnie. Więc może wygodniej jest od
            początku być w Vat'cie. Z firmą umawiasz się na 5 000 netto. Ich i tak
            interesuje kwota netto, bo odliczą sobie ten Vat, co ci zapłacą.

            Niektórzy mający działalność robią małe "szwindle"z Zus'em. A mianowicie
            załatwiają sobie zwolnienia. Za okres przez który są na zwolnieniu nie płacą
            Zus'u i jeszcze ZUS im płaci ale trzeba opłacać składkę na ubezpieczenie
            chorobowe i zawsze jest ryzyko, że ZUS cię sprawdzi.
            • 16.03.04, 13:37
              > Przy podatku trzeba pamiętać, że jest kwota wolna od podatku, ok.2700 PLN.
              tzn:
              jesli bym miał zysku poniżej 2700 miesięcznie to nie płacę podatku? jesli tak -
              to kwestia nakręcenia kosztów
              • Gość: joanna_poz IP: *.icpnet.pl 16.03.04, 13:49
                jest to kwota ROCZNEGO dochodu zwolniona od podatku, nie miesięcznego.
                • 16.03.04, 14:19
                  Dokładnie tak jak napisała joanna - te ok.2700 to na rok.

                  Z tym nabijaniem kosztów nie jest tak łatwo, bo trzeba wcześniej te pieniądze
                  wydać i w razie kontroli potrafić wytłumaczyć się urzędowi skarbowemu z tych
                  wydatków. A mogą cię pytać przez 5 lat.

                  Ogólnie w takiej sytuacji lepiej jest na etacie, pomimo trochę niższych
                  zarobków. Zapłacić ci muszą, masz urlop, bez problemów możesz chorować. Nie
                  musisz pamiętać o wszystkich deklaracjach i martwić się o księgowość.
                  W przypadku kobiet możesz iść na macierzyński (ale to ciebie nie dotyczy).
                  No chyba, że ktoś nie ma innego wyjścia.
                  • 16.03.04, 14:32
                    dagmira napisała:


                    > Ogólnie w takiej sytuacji lepiej jest na etacie, pomimo trochę niższych
                    > zarobków.

                    no własnie te zarobki nie są takie trochę niskie...

                    ja szacuję je na 20% więcej!
                    zobacz: rozmawią z pracodawcą bądź juz pracujesz za 5000 brutto. W tym stanie to
                    on z kasy musi płacić ponad 6.5tys bo te półtora jest zabierane zanim dojdzie do
                    kwoty 'brutto'.

                    jesli teraz zaproponował bym zmianę na 'jako firma' to te 1.5 zabierane
                    fiskusowi 'z przed nosa' ponad 5000 może być do 'podziału'- np odpuszczamy sobie
                    po połowie i staje na 5700 z którego odchodzi 650 zus, 300 III filar i zostaje
                    ok 3900 po opodatkowaniu (przy zerowych kosztach!)

                    czy gdzieś się mylę w moich obliczeniach?

                    • 16.03.04, 15:02
                      To coś się pomieszało z tym brutto. Wcześniej pisałeś o 5tyś brutto, to znaczy,
                      że to są wszystkie koszty pracodawcy (Zus+zaliczka na podatek dochodowy+twoja
                      pensja).Chyba, że miałeś na myśli dawne brutto (tylko z podatkiem dochodowym).
                      (Kiedyś na dzisiejsze brutto mówiło się o tym "ubruttowione")
                      Wliczałeś III filar w koszty? Po szybkim podliczeniu tak mi wychodzi, a to nie
                      jest koszt.

                      A tak poza tym w twojej sytuacji rzeczywiście obydwaj (ty i pracodawca)
                      bylibyście do przodu. Zakładając, że współpraca układałaby się w porządku.

                      Może ktoś jeszcze coś dorzuci?
                    • Gość: joanna_poz IP: *.icpnet.pl 16.03.04, 15:08
                      Dalej nie uwzględniasz VATU.

                      Bo jesli te 5700 to jest wartośc brutto faktury która wystawisz pracodawcy to
                      nie zapomnij że jest w tym 22% vatu do odprowadzenia czyli twoj przychod netto
                      przed kosztami i podatkiem dochodowym to około 4670 zł.
                      Po odjeciu np. 1000 zł kosztów zostaje Ci 3670 podstawy opodatkowania i od tego
                      odejmij jeszcze 19% podatku dochodowego.I zostanie Ci niecałe 3000 zł na ręke.
                      • 16.03.04, 15:17
                        On myśli o 5700 netto.
                        Dla jego obecnego pracodawcy Vat nie będzie kosztem.
                        • 16.03.04, 15:21
                          dagmira napisała:

                          > On myśli o 5700 netto.
                          > Dla jego obecnego pracodawcy Vat nie będzie kosztem.
                          - o właśnie, właśnie ;-)
                      • 16.03.04, 15:18
                        słuchaj - to może być netto zamiast brutto - przecież mojemu pracodawcy jak i
                        mnie (obaj będziemy VATowacami) - nie robi to różnicy
          • Gość: pn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 13:09
            nie koszta tylko koszty, grrrr
    • 16.03.04, 15:26
      czyli ogólna konkluzja po tych 20tu postach:

      pomysł ciekawy jednak brakuje mi ostatecznego argumentu ZA 'jako firma'
      • Gość: beza IP: 213.134.172.* 16.03.04, 16:32
        Musisz przedstawić w banku;
        1. Zaświadczenie o nie zaleganiu z ZUS.
        2. Zaświadczenie o nie zaleganiu z US.
        3. Zaświadczenie o działalności gospodarczej.
        4. NIP.
        5. REGON.
        6. PITY (miesięczne i roczne) świadczące o osiąganych dochodach.
        7. Często też plany marketingowe (plan dochodu) na lata następne (nie we
        wszystkich bankach).
        8. Zabezpieczenie kredytu bezwzględnie na np. środkach trwałych Twojej firmy
        lub na prywatnej własności - cesja.
        Kredyt otrzymasz w wysokości takiej jak bank sobie wyliczy, że może zaryzykować
        z Tobą ale nie taki jakiego byś się spodziewał.
        Ponadto wliczane jest w kredyt ryzyko i za to zapłacisz (np. polisa
        ubezpieczeniowa) i oczywiście prowizja od udzielenia kredytu .... no i
        odseteczki cudowne w wysokości jakże pomocnej w prowadzeniu działalności
        gopodarczej!
        Najważeniejsze jest jeszcze to, że bank po przeanalizowaniu Twojego wniosku
        dojdzie do wniosku, że jesteś klientem ryzykownym i nie udzieli Ci kredytu.

        Przy umowie o pracę dajesz zaświadczenie (ważny jest tylko czas - jak długo
        pracujesz i czy masz umowę na czas nieokreślony) i masz kredyt.


























































    • Gość: BlueBerry IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.03.04, 20:38
      witam
      od 3 lat mam swoja wlasna firme i rozliczam sie za pomoca faktur a nie pensji.
      oto garsc doswiadczen.
      zamiast umowy o prace - moze nie byc nic, po prostu co miesiac wystawiasz
      fakture, moze byc kontrakt managerski - podpisujesz wtedy umowe w ktorej masz
      zawarte takie rzeczy jak ilosc dni urlopowych, wysokosc comiesiecznej faktury,
      mozliwosc 1 lub 3 miesiecznego "wypowiedzenia" itp., byc moze sa tez inne formy
      ale ich nie znam
      kasa - przy kwocie 5000 netto placisz ZUS (w tym momencie 480 pln) oraz podatek
      19%. jesli nie masz wielkich kosztow, w drugiej polowie roku podatek zacznie
      cie zjadac, bo przy kwocie 5000 netto miesiecznie wpadniesz w drugi prog (moze
      ci zostawac na reke 3500). 3 filar to juz twoja sprawa. podobnie jak ksiegowa
      (ja prowadzilam papiery przez 2 lata, teraz juz sie poddalam). placenie vat nie
      jest zalezne tylko od wysokosci zarobkow ale rowniez od profilu dzialalnosci
      (czasem moze to byc ryczalt czasem vat zerowy). jesli przewidujesz mozliwosc
      kosztow oraz zakupow na na fatury do odliczen to oplaca ci sie miec vat, wtedy
      to co wyszarpiesz z 1100 pln vatu jest twoje.
      choroba - czesto idzie z urlopu, nikt ci nie bedzie zaliczal chorobowego za
      ktore bedzie musial placic z wlasnej kieszeni, bo jemu zus nie zwroci za twoja
      chorobe (chyba ze bedziesz mial inaczej w umowie). tobie zus zwrocic ale tylko
      wtedy kiedy co miesiac bedzie placil w terminie - jedna wpadka i zegnaj
      chorobowe
      kredyty i inne - kiedys wystarczyl jeden papier z miejsca pracy, teraz musisz
      przejsc sciezke opisana juz wyzej prze kogos (niezaleganie z zusem, pitem,
      vatem). mnie to ostatnio zajelo 3 tygodnie. z zusu udalo mi sie wyciagnac w
      koncu papier po wielkiej awanturze
      wady - upierdliwosci takie jak pieczatki, dokumenty ktore trzeba przechowywac,
      branie faktur za zakupy, jesli umowa lub pracodawca jest niehalo - opoznianie
      zaplaty za faktury, brak gwarancji pracy w nastepnym miesiacu
      zalety - coraz wiecej firm (szczegolnie przy duzych pensjach) preferuje lb
      wrecz wymaga te forme wspolpracy, niezaleznosc, mozliwosc pracy dla roznych
      klientow, dodatkowy dochod przy kosztach, mozliwosc odliczenia sobie samochodu,
      komputera czy innych goodisow jesli sie da.
      i to tyle by wiecej nie zanudzac
      pozdrawiam
      • 16.03.04, 22:05
        dziękuję, bardzo fajny post - wiele mi powiedział.

        zastanawia mnie to zjadanie przez podatki już po połowie roku (drugi próg).
        tak się składa, że teraz zarabiam na rękę 3335 (5ty brutto) czyli mam tylko
        nieco mniejszy dochód, i nie specjalnie odczuwam tutaj ten drugi próg gdyż
        ROZLICZAM SIĘ WSPÓLNIE Z NIEPRACUJĄCĄ ŻONĄ. czy taka forma zarobkowania nie
        eliminuje mozliwośc wspólnego rozliczania z małżonką? (heh - czy w ogłe jeszcze
        w tym roku można?;-) )

        poza tym - tak naprawdę to przecież nieważne jak się zarobi - jeśli zarobi się
        dużo to wpada się w IIgi (IIIci próg) i płaci więcej. na umwe o pracę przeciaż
        miałbym to samo jeśli wytargował bym 3500 NETTO. i nie ma na to rady - wręcz
        przeciwnie - myślę, ze możliwość ewnetualnego generowania kosztów przy
        działalności daje większą swobodę.
      • 16.03.04, 22:51
        chwila chwila,
        jeśli mam 5 tys netto i zakładam całkowity brak kosztów (dla uproszczenia teraz)
        - to ile w koncu jest moj dochod do opodatkowania: 5tys minus 480 na ZUS czy
        całe 5tys i nie liczy sie ZUS?
        poa tym:
        napewno 480 a nie 600 z kawałkiem?
        • 16.03.04, 23:34
          olektrolek napisał:

          > chwila chwila,
          > jeśli mam 5 tys netto i zakładam całkowity brak kosztów (dla uproszczenia
          teraz
          > )
          > - to ile w koncu jest moj dochod do opodatkowania: 5tys minus 480 na ZUS czy
          > całe 5tys i nie liczy sie ZUS?
          > poa tym:
          > napewno 480 a nie 600 z kawałkiem?

          składki ZUS od marca do maja to:

          - na ubezpieczenie emerytalne : 266,66 zł (tj. 19,52%)
          - na ubezpieczenia rentowe : 177,59 zł (tj. 13%)
          - na ubezpieczenie chorobowe : 33,47 zł (tj. 2,45%)
          - ubezpieczenie zdrowotne : 153,57
          Razem= 631,29 zł

          z tego kosztem jest 477,72 zł i kwota zdrowotnego do odliczenia z podatku
          105,87 zł.

          brutto 5000,00-477,72= 4522,28zł x19% podatek (859,18 -44,18)=815 zł -
          105,87=709,10 złzaliczka na podatek

          więc jak nie masz kosztów to po ZUS i PDOF masz na rękę 3659,61 zł w I progu
          podatkowym. Jeśli rocznie rozliczasz się z małżonką to podatek 19% możesz mieć
          jeszcze w II progu podatkowym.

          Tylko nie bardzo rozumiem jaka to działalność bez kosztów.?

          Powodzenia

    • Gość: Krzysiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 21:34
      Pamiętaj, że możesz wybrać sposób opodatkowania w zalezności od wyboru rodzaju
      działalności:

      - książka - 19% podatku, opłaca sie tylko przy bardzo dużych kosztach, tzn.
      ilości rachunków, które możesz wrzucić w koszty :);
      - ryczałt - chyba teraz 9,5% przy usługach (opłaca się przy małych kosztach);
      - karta podatkowa - 0d ok. 150 zł w zwyż, opłaca się przy małych kosztach i
      dużych obrotach.

      Niezależnie od wszystkiego, przy takich planowanych obrotach miesięcznych,
      radzę wybrać VAT - opłaca się.

      Osobiście widzę więcej plusów, niż minusów - a piszę to na podstawie
      ponad 10-letniego doświadczenia.

      pozdrawiam

    • Gość: praktyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.04, 16:02
      może teraz trochę "czarnowidztwa" :

      kolega też był kiedyś w takiej sytuacji,firma zatrudniała X osób,potem kryzysik
      jak wszędzie , cięcie kosztów , "wszyscy państwo na działalność",no i
      szybciutko kończyły się umowy i porozumienia i ludzie z dnia na dzień zostali
      bez pracy...
      ale przecież u Ciebie szef chyba o tym nie myśli ? (miej nadzieję)

      będąc zatrudnionym za taką kasę jako pracownik masz sporo składek emerytalno-
      rentowych odprowadzanych , na działalności rzeczywiscie musiałbyś sporo
      przeznaczać na III filar i to chyba więcej niż 300 zł,

      kwestia zakończenia współpracy (niezwykle ważna w dzisiejszych niepewnych
      czasach):
      - jako pracownik możesz dostac odprawę , jako świadczący usługi - zero ,
      - jako pracownik po zwolnieniu spokojnie idziesz na L-4,gdzie mozesz przy
      dobrych układach z lekarzami ciągnąć pół roku szukając spokojnie pracy ,
      a listonosz przynosi całkiem sporą sumkę co jakiś czas ,
      jako świadczacy usługi - L-4 jest śmiesznie niskie

      czyli w zasadzie są to minusy niebezpieczeństwa związanego z utratą pracy,
      jeśli masz dobry zawód , ze bez trudu przyjmiesz się do innego pracodawcy,

      jako kolejnemu "biorącemu sprawy we własne ręce"- życzę powodzonka na wyboistej
      drodze własnej działalności :-)
    • Gość: Tmp IP: 195.117.30.* 17.03.04, 20:16
      ) nowy pracodawca sugeruje pracę 'jako firma' zamiast umowy o prace na czas
      ) nieokreslony. mój pomysł to:
      ) - zakładam działalność,

      OK. To będzie Cię kosztowało ok. 400zł same opłaty za wpisy, pieczątka, konto i
      tak dalej, obowiązkowo! nie można np. nie mieć pieczątki. Plus oczekiwanie
      najkrócej 2 tyg, a zwykle miesiąc. Dolicz też stracony czas, obowiązek
      posiadania lokalu przed zarejestrowaniem (musisz mieć prawo własności
      mieszkania, zgodę spółdzielni lub podpisaną umowę dzierżawy/najmu/użyczenia a z
      tym bywa różnie nawet w rodzinie) i różne formalności podczas których nie
      zarabiasz a ZUS płacisz od początku.

      ) - podpisuję umowę o współpracy na czas nieokreslony,

      Znacznie ważniejszy jest sposób zakończenia współpracy, jak nie będzie okresu
      wypowiedzenia, to nic ci nie przyjdzie z "nieokreśloności" czasu, przestajesz
      świadczyć usługi z dnia na dzień i finał. A nawet jak masz okres wypowiedzenia,
      to raczej nie będziesz mieć w umowie zapisu, że pomimo nie wykonywania
      obowiązków mają Ci zapłacić. Toteż bez żadnych ceregieli mogą Ci powiedzieć:
      spadaj i sam się martw co dalej.

      ) - umawiam się na wynagrodzenie 5000brutto miesięcznie i rozumię że na te
      ) pieniądze wystawiam faktury mojemu pracodawcy.

      Ale ta kwota też musi być w umowie, np. jako ryczałt za bycie do dyspozycji.
      Albo wymienione wszystkie czynności z cennikiem. Bo mogą powiedzieć, że w tym
      miesiącu nie mamy dla pana żadnych zadań, więc niech pan sobie odpoczywa, no a
      jak nic pan nie robi, to nie zapłacimy, bo nie ma za co. Nikt panu nie bronił
      zanleźć sobie na ten czas innego kontrahenta...

      ) - w umowie zastrzega sobie 26 dni wolneogo w ciagu roku (jak urlop w umowie o
      ) pracę)

      Jeżeli będzie taki zapis, podobnie jak i podobne zapisy naśladujące uprawnienia
      pracownicze z kodeksu pracy, to umowa będzie traktowana jako umowa o pracę, a
      ty jak pracownik bez względu na sposób dogadania się. Przyjdzie kontrola,
      zobaczy taką umowę, stwierdzi że jesteś pracownikiem i każe pracodawcy
      uzupełnić składki ZUS z odsetkami, wpłaty na fundusz socjalny, dostanie mandat
      za niezgłoszenie do PIPy, brak badań lekarskich, szkolenia BHP i tak dalej. I
      nic nie będzie tu miało do rzeczy, że Ty przecież się zgodziłeś, że sam tak
      chciałeś. Nie liczy się forma umowy tylko stan faktyczny. Jeżeli będziesz miał
      w umowie np. urlop, określone miejsce, dni i godziny pracy, to nie jest żadne
      świadczenie usług przez firmę, to jest zatrudnienie.

      ) czy dobrze kalkuluję, że jeśli nie jestem VATowcem to do ręki dostaję te 5000
      ) pln i z tego płacę:
      ) - 600 pln zusu z kawałkiem

      No, ten kawałek to prawie stówa. Za marzec pełny ZUS to będzie prawie 700zł
      (możesz nie płacić chorobowego, oszczędność ok. 30zł) i co kwartał rośnie. Do
      tego dodaj obowiązkowe opłaty za prowadzenie konta i przelewy, ok. 40zł

      ) - około 300pln na 3ci filar co podobno jest już w miare przyzwoitą składką

      Tylko, że polisy zazwyczaj są tak skonstruowane, że opóźnienie czy brak wpłat w
      jakimś okresie powoduje, że dotychczasowe wpłaty szlag trafia. Masz pewność, że
      zawsze, przez kilkadziesiąt nawet lat, z tej firmy dostaniesz tyle, że ci na
      ten filar zostanie? Oj, to jest ryzyko nawet jak masz spory naddatek. Poza tym
      składki bardzo lubią szybko rosnąć, może się okazać, że za parę lat to będzie
      600zł, za następne 1200zł a jakieś negocjacje spowodują drastyczny spadek
      wartości tego co już wpłaciłeś. A pewność zarobku z firmy na wodzie pisana.
      Oczywiście Twój wybór.

      ) ..i zostaje mi ponad 4000tys do ręki, czyli w porównaniu z umową o pracę gdzie
      ) dostałbym 3335pln mam o prawie 1000PLN więcej??

      Zostaje Ci trochę mniej do ręki. Oczywiście jeszcze możesz sobie odliczać
      koszty. Ale to muszą być rzeczy, które naprawdę służą Ci do wykonywania
      działalności i jesteś w stanie to udowodnić. Nie możesz sobie odliczyć
      żywności, odzieży (chyba że to jakaś specjalna) ani uwaga! czynszu za
      mieszkanie, opłat za wodę, prąd i tak dalej. Jeżeli Twoja firma ma siedzibę w
      mieszkaniu, to musisz precyzyjnie wyliczyć ile procent powierzchni zajmuje
      działalność i w takim procencie odliczasz opłaty, ile ze zużytej wody zużyła
      firma i tą część odliczasz, prąd tak samo. Ale po pierwsze to bardzo łatwo może
      zakwestionować kontrola, nie założysz przecież oddzielnych liczników a spróbuj
      udowodnić, że na potrzeby firmy zużyłeś ileś gdy przed założeniem firmy w sumie
      było tyle samo, po drugie jeżeli chcesz odliczać, to zakład energetyczny musi
      wiedzieć, że dostarcza prąd do firmy, spółdzielnia musi wyrazić zgodę na
      użytkowanie części lokalu na cele niemieszkalne, a za to są wyższe stawki
      opłat, wyjdziesz na tym jak Zabłocki na mydle. Lepiej dać sobie spokój z takimi
      odliczeniami. Chcesz odliczyć koszty samochodu, zgoda, to jest łatwiejsze, ale
      też musisz wszystko dokumentować, czyli prowadzić ewidencję przebiegu pojazdu:
      gdzie i po co jechałeś, ilość km i odliczasz tyle ile ci pozwolą stawki za
      kilometr a nie ile kupiłeś paliwa. Nawet zwykłe odliczanie kupionych rzeczy
      może Ci wyjść bokiem, znasz ten myk, że gdy nie będzie u sprzedawcy kopii
      faktury, którą Ci wystawił, to Ty nie masz prawa do odliczenia? Jest więcej
      różnych myków, że Ty odpowiadasz za cudze niedopatrzenia. Oczywiście bardzo
      małe jest prawdopodobieństwo, że Tobie akurat się to zdarzy, ale nigdy nic nie
      wiadomo... Są biura rachunkowe, które mogą za ciebie tego pilnować, ale za ich
      błędy i tak odpowiadasz Ty własną kasą.

      ) skoro powyżej jest niezaprzeczalny atut tego rodzaju współpracy to jkaie
      ) minusy niesie ze sobą taki rodzaj umowy?
      ) traci się jakieś osłony socjalne?

      Oczywiście, że się traci, bo się nie ma ich WCALE. Nie masz na przykład
      gwarancji najniższej płacy. Co z tego, że się umówisz na 5000zł, mogą Ci bez
      żadnych konsekwencji za chwilę powiedzieć, że warunki się zmieniły i proponują
      umowę na 2000zł albo żegnaj. Nic nie zrobisz. Mogą sobie w umowie zastrzec
      dowolnie wysokie kary za rzekome spowodowanie strat przez Ciebie, nie zgodzisz
      się to sprawa w sądzie będzie się toczyć latami, Ty ponosisz koszty, pracownik
      ewentualne spory załatwia przez PIPę, bezpłatnie, i do wyjaśnienia ma gwarancję
      jakiegoś minimum wynagrodzenia. Ty wszelkie spory musisz załatwiać przez sąd a
      to zazwyczaj większy będzie miał przewagę, stać go na prawników i
      pełnomocników. Mogą Ci nie zapłacić za "źle wykonaną usługę" i procesuj się,
      gdy nie masz za co żyć, a to trwa dłuuuuugo, firma może po prostu przestać
      istnieć, zostajesz na lodzie i korzystny wyrok plus nakaz zapłaty odszkodowania
      możesz sobie na ścianie powiesić. Pracodawca nie ma obowiązku zapewnić ci
      odpowiedniego sprzętu, pomieszczenia, warunków, materiałów, może się okazać, że
      będziesz musiał to wszystko kupić, oczywiście wpiszesz w koszty, ale pracodawca
      będzie coś miał twoim kosztem. Następnie nie masz prawa do urlopu. W umowie
      możesz mieć zapis np. jako prawo do niewykonywania obowiązków za zgodą
      zleceniodawcy, ale zleceniodawca może się za każdym razem nie zgadzać i nic nie
      poradzisz, albo zupełnie naturalną koleją rzeczy nie zapłaci, bo usługa nie
      została wykonana. Tak samo z chorobami - chorujesz Twój problem, nie będzie
      zapłaty za niewykonaną usługę, a może nawet i Ty będziesz musiał zapłacić karę
      za np. niedotrzymanie terminu. To chyba ciebie nie dotyczy ale oczywiście
      żadnych praw do urlopu macierzyńskiego, opiekuńczego czy wychowawczego. Za
      chorobę od ZUS-u nic nie dostaniesz po założeniu działalności przez poł roku,
      gdy nie płacisz chorobowego (jedyna część składki, ok 30zł która jest
      nieobowiązkowa) albo gdy masz niedopłatę choćby parę groszy, to nigdy nic nie
      dostaniesz. Jak płacisz, to po tym pół roku za chorobę dłuższą niż 35 dni
      dostajesz od 35 dnia zasiłek chorobowy, od najniższej podstawy może to będzie
      500zł. Oczywiście nie płacisz wtedy składki, ale ten miesiąc bez kasy to raczej
      mało ciekawe. Licz się też z kontrolami zwolnień lekarskich, podcz
      • Gość: Tmp IP: 195.117.30.* 17.03.04, 20:40
        Nie wiem czemu obcięło, są ograniczenia długości postów?

        Licz się też z kontrolami zwolnień lekarskich, podczas zwolnienia wystawiłeś
        faktury czyli pracowałeś - nie byłeś chory więc zwracasz składkę plus odsetki
        plus karę.
        Oczywiście można się zawsze dogadywać poza oficjalnymi umowami, ale na
        obiecankach na gębę wielu już się przejechało.

        Twój wybór - jeżeli masz zaufanie do pracodawcy, że nie wpuści Cię w kanał, to
        masz paręset złotych zysku. Ciekawe tylko na jak długo.

        Pozdrawiam

        PS W tej składce ZUS w sumie 700zł jest składka zdrowotna ok. 153zł (nie mylić
        z chorobową!) jej się nie wlicza w koszty tylko mieści się w podatku
        dochodowym. Może się zdarzyć, że przy wysokich odliczeniach np. remontowych,
        składka zdrowotna przekroczy ci podatek, wtedy tracisz na interesie, bo nie
        masz sobie od czego odliczać ulg.

        No i miały rację osoby, które zwrócły uwagę że zapomniałeś o podatku dochodowym
        w swoich obliczeniach.
        • 17.03.04, 22:23
          ok,
          dzięki Waszym postom mam już całowitą jasność:

          umowa na czas nieokreślony,
          5500brutto

          inaczej zostaję tam gdzie jestem.

          ha!
          • Gość: beza_beza IP: *.net.autocom.pl 17.03.04, 22:30
            Ps. Nie chciałam Cię dołować ale dzięki działalności gospodarczej zbankrutowało
            niewyobrażalnie wielu byłych podwykonawców i dostawców firmy w której
            pracowałam. Poza tym bardzo bliska mi osoba też dzięki działalności boryka się
            z 200.000,00 zł. długiem (głównie z tytułu ZUS, US, wynajmu lokalu i wobec
            dostawców). Patrzę teraz na nią i żal mi serce ściska bo miała takie plany a
            teraz nie ma z czego spłacać i ściga ją komornik.
            • Gość: BlueBerry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 08:48
              myslicie dwie rzeczy. dzialalnosc gospodarcza ktora jest prawdziwa dzialanoscia
              gospodarcza (czyli inwestuje sie w materialy, biuro, urzadzenia, od poczatku
              samemu tworzy sie miejsce pracy) od dzialalnosci gospodarczej ktora zaklada sie
              po to by raz w miesiacu wystawic swojemu pracodawcy fakture. wtedy nie
              inwestujesz w nic bo miejsce pracy masz gotowe. a ze istniej ryzyko. oczywiscie
              ze istnieje , takie samo jak to ze ktos cie po prostu zwolni i czasem nawet
              odkres wypowiedzenia nie jest to przydatny bo wystarczy zwolnic dyscyplinarnie
              z dnia na dzien. ze pensja moze sie zmienic? moze i wtedy kiedy jest sie
              pracownikiem. naprawde nie kwestia jest sposob zatrudnienia lecz fakt u kogo
              sie pracuje jesli ktos bedzie chcial cie okantowac to zrobi to niezaleznie czy
              bedzie ci wystawial faktury czy placil pensje. a co do umowy z pracodawca, to
              nawet jesli zawiera ilosc dni urlopowych to nie musi byc umowa o prace tylko
              kontraktem managerskim. ale juz szczegoly tego musisz sprawdzic sobie sam.
    • Gość: Mik IP: *.buczkowice.sdi.tpnet.pl 18.03.04, 10:24
      Prowadze działalność od ponad 5 lat , z tym że tak jak napisał Bluberry sam
      tworzyłem miejsce pracy (biuro, sprzęt , telefony ,srodki produkcji) w tej
      sytuacji oczywiście jest inaczej niż na samozatrudnieniu. Mam kilku kolegów
      którzy pracują jak firmy , kwestia umowy i zaufania do pracodawcy i suchej
      kalkulacji. Głównym problemem dla nich jest czas zjadany przez dłubanie
      papierach i śledzenie zmian, a nie znajomość przepisów nie zawlnia od
      odpowiedzialności (5 lat wstecz nasze błędy muszą leżec do wglądu dla US i
      innych).Jest podobno jakaś firma która księguje w całej Polsce takie
      działalności (przez internet jakieś powiadamiania na sms itd)- moge zdobyć
      jakieś szczegóły bo jeden z kolegów kożysta z tego i twierdzi że jest
      zadowolony oszczedza dużo czasu!!. Ponadto dochodzą te wszystkie rzeczy z
      rejestracją zdobywaniem zaświadczen i kredytów. Jaka kolwiek rozmowa z bankiem
      czy leasingiem zaczyna sie zaraz po dzień dobry "od kiedy jest działalnośc
      prowadzona" na co możesz odpowiedzieć np. miesiąc. To usłyszysz oczywiście
      zrobimy panu leasing kredyt z tym że zapraszam za 1,5 roku.
      Pozdrawiam życząc sukcesów w nowej rzeczywistości.
    • Gość: Graża IP: *.chello.pl 21.03.04, 23:20
      Pracowałam na takich zasadach przez ponad rok. w między czasie doszło do tego,
      że pracodawca nie płacił, bo naprawdę jest banktutem, a ja musiałam płacić ZUS
      podatki i inne.Zadłużyłam się, aby nie być winna wobec urzędów. Dziś nie
      pracuję w tej firmie i uważam to za wielkie szczęsie. Szkoda, że nie podaje się
      nazw tych firm, aby ustrzec innych.Chociaż wiele osób uważ, że im się uda.Oni
      dostaną zapłacone itd. Zanim podpiszesz umowędobrze zastanów się nad dobrą i
      złą stroną takiego rozwiązania. Miałam zapewniony urlop, ale nie wpisany do
      umowy i......? Powodzenia
      • Gość: ygryy IP: *.acn.waw.pl 22.03.04, 00:00
        Wczesniej juz otworzylem z tym pytaniem oddzielny posta, ale do trj pory nie
        mam odpowiedzi wiec zapytam i tutaj.

        Czy olektrolek i jemu podobni moga wejsc w posiadanie 1ha ziemi i zrejestrowac
        sie w KRUS? Wtedy placa tylko 200 z kawalkiem skladki na KWARTAL!
        Jak do tego bedziemy fukcjonowac na ryczalcie (jak ktos tu wczesniej napisal
        9,5%) to wtedy zys jest calkiem spory...
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.