Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę Dodaj do ulubionych


) nowy pracodawca sugeruje pracę 'jako firma' zamiast umowy o prace na czas
) nieokreslony. mój pomysł to:
) - zakładam działalność,

OK. To będzie Cię kosztowało ok. 400zł same opłaty za wpisy, pieczątka, konto i
tak dalej, obowiązkowo! nie można np. nie mieć pieczątki. Plus oczekiwanie
najkrócej 2 tyg, a zwykle miesiąc. Dolicz też stracony czas, obowiązek
posiadania lokalu przed zarejestrowaniem (musisz mieć prawo własności
mieszkania, zgodę spółdzielni lub podpisaną umowę dzierżawy/najmu/użyczenia a z
tym bywa różnie nawet w rodzinie) i różne formalności podczas których nie
zarabiasz a ZUS płacisz od początku.

) - podpisuję umowę o współpracy na czas nieokreslony,

Znacznie ważniejszy jest sposób zakończenia współpracy, jak nie będzie okresu
wypowiedzenia, to nic ci nie przyjdzie z "nieokreśloności" czasu, przestajesz
świadczyć usługi z dnia na dzień i finał. A nawet jak masz okres wypowiedzenia,
to raczej nie będziesz mieć w umowie zapisu, że pomimo nie wykonywania
obowiązków mają Ci zapłacić. Toteż bez żadnych ceregieli mogą Ci powiedzieć:
spadaj i sam się martw co dalej.

) - umawiam się na wynagrodzenie 5000brutto miesięcznie i rozumię że na te
) pieniądze wystawiam faktury mojemu pracodawcy.

Ale ta kwota też musi być w umowie, np. jako ryczałt za bycie do dyspozycji.
Albo wymienione wszystkie czynności z cennikiem. Bo mogą powiedzieć, że w tym
miesiącu nie mamy dla pana żadnych zadań, więc niech pan sobie odpoczywa, no a
jak nic pan nie robi, to nie zapłacimy, bo nie ma za co. Nikt panu nie bronił
zanleźć sobie na ten czas innego kontrahenta...

) - w umowie zastrzega sobie 26 dni wolneogo w ciagu roku (jak urlop w umowie o
) pracę)

Jeżeli będzie taki zapis, podobnie jak i podobne zapisy naśladujące uprawnienia
pracownicze z kodeksu pracy, to umowa będzie traktowana jako umowa o pracę, a
ty jak pracownik bez względu na sposób dogadania się. Przyjdzie kontrola,
zobaczy taką umowę, stwierdzi że jesteś pracownikiem i każe pracodawcy
uzupełnić składki ZUS z odsetkami, wpłaty na fundusz socjalny, dostanie mandat
za niezgłoszenie do PIPy, brak badań lekarskich, szkolenia BHP i tak dalej. I
nic nie będzie tu miało do rzeczy, że Ty przecież się zgodziłeś, że sam tak
chciałeś. Nie liczy się forma umowy tylko stan faktyczny. Jeżeli będziesz miał
w umowie np. urlop, określone miejsce, dni i godziny pracy, to nie jest żadne
świadczenie usług przez firmę, to jest zatrudnienie.

) czy dobrze kalkuluję, że jeśli nie jestem VATowcem to do ręki dostaję te 5000
) pln i z tego płacę:
) - 600 pln zusu z kawałkiem

No, ten kawałek to prawie stówa. Za marzec pełny ZUS to będzie prawie 700zł
(możesz nie płacić chorobowego, oszczędność ok. 30zł) i co kwartał rośnie. Do
tego dodaj obowiązkowe opłaty za prowadzenie konta i przelewy, ok. 40zł

) - około 300pln na 3ci filar co podobno jest już w miare przyzwoitą składką

Tylko, że polisy zazwyczaj są tak skonstruowane, że opóźnienie czy brak wpłat w
jakimś okresie powoduje, że dotychczasowe wpłaty szlag trafia. Masz pewność, że
zawsze, przez kilkadziesiąt nawet lat, z tej firmy dostaniesz tyle, że ci na
ten filar zostanie? Oj, to jest ryzyko nawet jak masz spory naddatek. Poza tym
składki bardzo lubią szybko rosnąć, może się okazać, że za parę lat to będzie
600zł, za następne 1200zł a jakieś negocjacje spowodują drastyczny spadek
wartości tego co już wpłaciłeś. A pewność zarobku z firmy na wodzie pisana.
Oczywiście Twój wybór.

) ..i zostaje mi ponad 4000tys do ręki, czyli w porównaniu z umową o pracę gdzie
) dostałbym 3335pln mam o prawie 1000PLN więcej??

Zostaje Ci trochę mniej do ręki. Oczywiście jeszcze możesz sobie odliczać
koszty. Ale to muszą być rzeczy, które naprawdę służą Ci do wykonywania
działalności i jesteś w stanie to udowodnić. Nie możesz sobie odliczyć
żywności, odzieży (chyba że to jakaś specjalna) ani uwaga! czynszu za
mieszkanie, opłat za wodę, prąd i tak dalej. Jeżeli Twoja firma ma siedzibę w
mieszkaniu, to musisz precyzyjnie wyliczyć ile procent powierzchni zajmuje
działalność i w takim procencie odliczasz opłaty, ile ze zużytej wody zużyła
firma i tą część odliczasz, prąd tak samo. Ale po pierwsze to bardzo łatwo może
zakwestionować kontrola, nie założysz przecież oddzielnych liczników a spróbuj
udowodnić, że na potrzeby firmy zużyłeś ileś gdy przed założeniem firmy w sumie
było tyle samo, po drugie jeżeli chcesz odliczać, to zakład energetyczny musi
wiedzieć, że dostarcza prąd do firmy, spółdzielnia musi wyrazić zgodę na
użytkowanie części lokalu na cele niemieszkalne, a za to są wyższe stawki
opłat, wyjdziesz na tym jak Zabłocki na mydle. Lepiej dać sobie spokój z takimi
odliczeniami. Chcesz odliczyć koszty samochodu, zgoda, to jest łatwiejsze, ale
też musisz wszystko dokumentować, czyli prowadzić ewidencję przebiegu pojazdu:
gdzie i po co jechałeś, ilość km i odliczasz tyle ile ci pozwolą stawki za
kilometr a nie ile kupiłeś paliwa. Nawet zwykłe odliczanie kupionych rzeczy
może Ci wyjść bokiem, znasz ten myk, że gdy nie będzie u sprzedawcy kopii
faktury, którą Ci wystawił, to Ty nie masz prawa do odliczenia? Jest więcej
różnych myków, że Ty odpowiadasz za cudze niedopatrzenia. Oczywiście bardzo
małe jest prawdopodobieństwo, że Tobie akurat się to zdarzy, ale nigdy nic nie
wiadomo... Są biura rachunkowe, które mogą za ciebie tego pilnować, ale za ich
błędy i tak odpowiadasz Ty własną kasą.

) skoro powyżej jest niezaprzeczalny atut tego rodzaju współpracy to jkaie
) minusy niesie ze sobą taki rodzaj umowy?
) traci się jakieś osłony socjalne?

Oczywiście, że się traci, bo się nie ma ich WCALE. Nie masz na przykład
gwarancji najniższej płacy. Co z tego, że się umówisz na 5000zł, mogą Ci bez
żadnych konsekwencji za chwilę powiedzieć, że warunki się zmieniły i proponują
umowę na 2000zł albo żegnaj. Nic nie zrobisz. Mogą sobie w umowie zastrzec
dowolnie wysokie kary za rzekome spowodowanie strat przez Ciebie, nie zgodzisz
się to sprawa w sądzie będzie się toczyć latami, Ty ponosisz koszty, pracownik
ewentualne spory załatwia przez PIPę, bezpłatnie, i do wyjaśnienia ma gwarancję
jakiegoś minimum wynagrodzenia. Ty wszelkie spory musisz załatwiać przez sąd a
to zazwyczaj większy będzie miał przewagę, stać go na prawników i
pełnomocników. Mogą Ci nie zapłacić za "źle wykonaną usługę" i procesuj się,
gdy nie masz za co żyć, a to trwa dłuuuuugo, firma może po prostu przestać
istnieć, zostajesz na lodzie i korzystny wyrok plus nakaz zapłaty odszkodowania
możesz sobie na ścianie powiesić. Pracodawca nie ma obowiązku zapewnić ci
odpowiedniego sprzętu, pomieszczenia, warunków, materiałów, może się okazać, że
będziesz musiał to wszystko kupić, oczywiście wpiszesz w koszty, ale pracodawca
będzie coś miał twoim kosztem. Następnie nie masz prawa do urlopu. W umowie
możesz mieć zapis np. jako prawo do niewykonywania obowiązków za zgodą
zleceniodawcy, ale zleceniodawca może się za każdym razem nie zgadzać i nic nie
poradzisz, albo zupełnie naturalną koleją rzeczy nie zapłaci, bo usługa nie
została wykonana. Tak samo z chorobami - chorujesz Twój problem, nie będzie
zapłaty za niewykonaną usługę, a może nawet i Ty będziesz musiał zapłacić karę
za np. niedotrzymanie terminu. To chyba ciebie nie dotyczy ale oczywiście
żadnych praw do urlopu macierzyńskiego, opiekuńczego czy wychowawczego. Za
chorobę od ZUS-u nic nie dostaniesz po założeniu działalności przez poł roku,
gdy nie płacisz chorobowego (jedyna część składki, ok 30zł która jest
nieobowiązkowa) albo gdy masz niedopłatę choćby parę groszy, to nigdy nic nie
dostaniesz. Jak płacisz, to po tym pół roku za chorobę dłuższą niż 35 dni
dostajesz od 35 dnia zasiłek chorobowy, od najniższej podstawy może to będzie
500zł. Oczywiście nie płacisz wtedy składki, ale ten miesiąc bez kasy to raczej
mało ciekawe. Licz się też z kontrolami zwolnień lekarskich, podcz
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.