Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kierownik ze średnim wykształceniem

    IP: *.182.166.146.nat.umts.dynamic.eranet.pl 18.09.10, 07:26
    Napiszcie mi proszę czy spotkalście się kiedykolwiek z tym, żeby kierownik miał średnie wykształcenie?
    Teraz będę szukać pracy i chciałabym aplikować również na "poważniejsze" stanowiska. Mam dość bogate doświadczenie w księgowości, dziale handlowym jako asystent/koordynator działu, znam 2 języki bardzo dobrze i jeden na poziomie średniozaawansowanym.
    Będę wdzięczna za opinie.
    Edytor zaawansowany
    • kol.3 18.09.10, 08:08
      W księgowości jest to możliwe, bo dobry księgowy to skarb, kuzynka ze średnim wykształceniem była główną księgową w biurze projektów.
    • krzysztofsf 18.09.10, 11:32
      Zdaza sie.
      Jednym z mozliwych powodow jest zagwarantowanie firmie, ze pracownik awansowany czy przyjety na stanowisko na granicy ( albo nawet poza) , progu kompetencji, bedzie lojalny majac nikle szanse na podobna prace gdzie indziej.
      --
      Petycja - stop cenzurze internetu
      Polecam Linuxeducd - uruchamiasz z plyty bez szkody dla ukochanego Windowsa
    • Gość: wienio IP: *.acn.waw.pl 18.09.10, 14:30
      pod warunkiem,że to średnie wykształcenie zdobyto tak do połowy lat 90-tych.
      Ówczesna szkoła średnia jest warta o wiele więcej niż dzisiejsze Wyższe Szkoły Przekładania Papierków i Pierdzenia w Stołek i ich "magistry" i "licencjaty".
      Wtedy trzeba było coś umieć żeby skończyć średnia szkołę.
    • Gość: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.10, 15:47
    • Gość: wienio IP: *.acn.waw.pl 18.09.10, 20:40
      Po takiej przyjmą na kierownika...maszyny do polerowania podłóg w Tesco?
    • losiu4 26.09.10, 22:03
      a cóz tak tajemnego i trudnego jest na dziennej Budowie Maszyn? Trochę matmy na poziomie starej dobrej szkoły średniej?

      Pozdrawiam

      Losiu
    • Gość: Giovanina IP: *.182.166.146.nat.umts.dynamic.eranet.pl 18.09.10, 14:57
      Szkołę kończyłam w drugiej połowie lat 90-tych, klasa językowa-j. francuski. Kilka lat mieszkałam w Niemczech i znam bardzo dobrze ten język, drugim językiem jest francuski-z nim też nie mam problemów. Pozostaje jeszcze angielski, który znam dość dobrze ale nie tak dobrze, żebym mogła wpisać w CV "bardzo dobrze".
      Mam okazję zacząć pracę jako kontroler finansowy i to jest to o czym pisał mój przedmówca-taki kredyt zaufania i firma jest gotowa zainwestować w niezbędne szkolenia itd. Ja się chyba jednak nie odważę bo owszem pracowałam w księgowości ale kontroler finansowy ma znacznie szerszy zakres odpowiedzialności niż specjalista ds windykacji. Boję się, że sobie nie poradzę. Z drugiej strony marzy mi się w odpowiedzialne stanowisko z porządną pensją.
      Do tej pory ze znajomością trzech języków zarabiałam 1800 zł netto:-(
    • helena_5 18.09.10, 15:40
      Gość portalu: Giovanina napisał(a):
      > Do tej pory ze znajomością trzech języków zarabiałam 1800 zł netto:-(

      Nikt Ci nie zapłaci nawet za znajomość 6 języków, jeśli firmie to nie jest potrzebne. Zrozum to wreszcie!

      Jak zatrudniam panią do sprzątania to nie obchodzi mnie to, ile języków zna i z czego ma doktorat, bo to nie są kompetencje, z których będę korzystać. Płacę jej stawkę rynkową taką samą, jak tę którą bym zapłaciła pani z wykształceniem zawodowym, która nawet polski zna niewystarczająco, ale dobrze sprząta.
    • Gość: Giovanina IP: *.147.174.140.nat.umts.dynamic.eranet.pl 18.09.10, 15:58
      Ok. 100% racji. ZGadzam się. Z tym, że ja pracowałam w firmie z zagranicznym kapitałem i znajomość francuskiego i niemieckiego była niezbęda na moim stanowisku pracy. Codziennie kontaktowałam się z klientami zagranicznymi w sprawie wzajemnych rozrachunków.
      I teraz nie wiem. Może niech wypowiedzą się pracodawcy, którzy zatrudniają w swoich firmach pracowników ze znajomością języków - czy płacą im tak małe pieniądze? Lub niech się wypowiedzą pracownicy znający języki-jakie pieniądze zarabiają?
      Bo może powinnam się zadowolićty 1800 netto i nie szukać niczego innego...bo nigdzie nie znajdę?
    • helena_5 18.09.10, 17:18
      Sam język jako narzędzie komunikacji bez działki merytorycznej nie jest wiele wart, chyba że jesteś tłumaczem języka, z którego jest niewielu tłumaczy, a popyt na nich jest albo asystentką zarządu.

      Na rynku są potrzebni ludzie, którzy COŚ KONKRETNEGO UMIEJĄ lub MAJĄ SPECJALISTYCZNĄ WIEDZĘ. U nich język poszerza możliwości komunikacji i znalezienia pracy, ale nie jest głównym atutem.

      "Ustalanie wzajemnych rozrachunków po francusku" to nie jest kompetencja zawodowa.

      Musisz gdzieś się zaczepić do merytorycznej pracy np, jako asystentka działu X albo pójść na studia z konkretu - z księgowości, z budownictwa, z programowania itp., albo na szkolenia z konkretnego zawodu np. kosmetyczka.
    • kol.3 19.09.10, 08:03
      Ale ona jest księgową z językami. Centra finansowe, firmy zagraniczne mogą być nią zainteresowane. Księgowa z językami nie jest osobą często spotykaną.
    • Gość: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.10, 15:45
    • Gość: MA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.10, 19:07
      Tak, ja byłam kierownikiem a mam średnie.
      Wiem, ze trudno jest uwierzyć potencjalnemu pracodawcy, że człowiek ze średnim jest coś wart.
      I wiem jak to jest gdy traktuje się kogoś jak człowieka II kategorii.
      Otóż nie wszystkim życie pozwoliło na mozliwość studiowania a moja wiedza i umiejętności niczym nie odbiegają od kogoś z wyzszym.
      Tylko w zarobkach widac różniće.
      Uważam, ze to dość chora sytuacja.
    • Gość: poliz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.10, 20:41
      w pewnej polskiej sieci sklepow spozywczaków M..cp.l
      dyrektorką w dziale handlowym została babka po podstawowce (srednie robiła wieczorowo)
      a to dlatego bo podobno prezesowi robiła loda i od razu to połykała

    • annataylor 19.09.10, 12:39
      z tego co wiem, to chyba w Biedronce można być kierownikiem sklepu ze średnim wykształceniem, ale nie wiem, czy interesuje Cie praca w markecie.
      Bardzo często kierownikami są osoby po maturze, wiec nie miej kompleksow, tym bardziej jak masz doswiadczenie zawodowe
    • losiu4 26.09.10, 22:06
      Gość portalu: Giovanina napisał(a):

      > Napiszcie mi proszę czy spotkalście się kiedykolwiek z tym, żeby kierownik miał
      > średnie wykształcenie?


      tak i prawdę mówiac byli oni zazwyczaj lepsi w tym co robili niż ci z nowego naboru, znaczy z MWzWM :) Gorsza sprawa, ze coraz czesciej prawnie wymusza sie by papierek posiadano. Furda co dany człowiek soba prezentuje i czy sie na czymś zna czy nie. Papierek być musi. Wot, unijny "postep".

      Pozdrawiam

      Losiu
    • agulha 26.09.10, 22:14
      A czemu w stanowisku kierowniczym upatrujesz swojej szczęśliwości? Jeżeli masz talent do postępowania z ludźmi, łagodzenia konfliktów, rozdzielania obowiązków, organizowania, to tak, to jest Twój żywioł. Jeżeli natomiast chodzi Ci tylko o wyższe zarobki, to zaręczam Ci, że kierowanie pracą innych nie jest do tego potrzebne, wystarczy mieć dobre kwalifikacje i trafić na odpowiedniego pracodawcę. Co do języków obcych, to czasami są niezbędne, czasami się przydają, a czasami nie. Znasz anegdotkę o królu Michale Korybucie Wiśniowieckim? "Mówił ośmioma językami, ale w żadnym nie miał nic ciekawego do powiedzenia". Ja np. znam w różnym stopniu pięć języków obcych, z czego dwa biegle. W pracy absolutnie niezbędny jest mi angielski, używam go na co dzień (jak pozostałych kilkudziesięciu pracowników), natomiast zupełnie do niczego nie przydają mi się pozostałe (nie licząc wyjazdów wakacyjnych ;-).
      W niektórych urzędach (w sensie: w budżetówce), a nawet korporacjach, na pewne stanowiska formalnie wymagane jest wykształcenie wyższe. Jedna moja koleżanka z podstawówki, która akurat wyszła za mąż po maturze i zajęła się domem, kiedy zaczęła pracować i odnosić sukcesy, usłyszała, że ma zrobić dyplom, to awansuje - "może Pani zrobić dyplom z czegokolwiek, choćby teologii". No i zrobiła zaocznie ekonomię (już wiele lat temu) i zajmuje eksponowane stanowisko, czego i Tobie życzę.
    • Gość: paula IP: 81.210.3.* 27.09.10, 10:22
      > Napiszcie mi proszę czy spotkalście się kiedykolwiek z tym, żeby kierownik miał
      > średnie wykształcenie?

      A czemu nie? Nasza zaczyna studia, doświadcznie żadne, języków niet, a rządzi się jakby conajmniej siedem fakultetów miała. I rządzi ludźmi starszymi, lepiej wykształconymi i mającymi większe doświadczenie i dłuższy staż. No, ale jej wolno, bo całym działem rządzi jej siostra.
      Różnica taka, że Ty masz doświadczenie i wiedzę.


    • aleks652 30.09.10, 14:12
      Najlepszy kierownik, zarówno pod względem podejścia do pracowników jak i skuteczności w zarządzaniu, jakiego miałam był po zawodówce. Najgorszy z magistrem i MBA. Oczywiście przypadek, że akurat tak trafiłam ale jak widzisz to nie wykształcenie świadczy o skuteczności ale umiejętności.
    • wycofany 30.09.10, 18:19
      ,Jakiż to Harvard czy Oxford trzeba skończyć aby być KIEROWNIKIEM!? To "płestiżowe" stanowisko, tak pożądane przez etatowych debili z tego forum, może mieć nawet zwykły robol jeśli przepracuje wiele lat, nie ma siły dalej zapier..., ale dobrze żyje z szefem.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka