Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    czy kierownikowi sie odmawia?

    IP: *.toya.net.pl 26.10.10, 22:39
    Witajcie, taka kwestia mnie ostatnio dreczy... czy w sytuacji, gdy moj kierownik zleca mi wykonanie jakiegos zadania ktore wchodzi w moj zakres obowiazkow, ale pewne parametry tego zadania sprawiaja ze z 'morlanego' punktu widzenia jest nie do konca ok i firma moglaby miec ewentualnie jakies nierzyjemnosci z tego tytulu (malo prawdopodobne ale jednak), mam prawo oczekiwac od niego jakiegos potwierdzenia (np. droga mailowa), ze to wlasnie na jego wyrazne polecenie jest to zadanie czy kierownik z zasady bierze na siebie odpowiedzialnosc za prace dzialu?
    Czy pracownik moze odmowic wykonania tego typu zadania? Wydaje mi sie ze dla pracownika najlepiej jest wykonac zlecone zadanie i miec podkladke w postaci maila od kierownika, ale czy mam racje???
    Edytor zaawansowany
    • dystansownik 26.10.10, 23:12
      Imho zadanie można wykonać, ale z wyraźnym pisemnym potwierdzeniem jego zlecenia. Podejrzewam, że jeśli firma miałaby rzeczywiście kłopoty z tego powodu, to kierownik zaraz miałby kozła ofiarnego na którego mógłby zwalić winę. W międzyczasie (jeśli nie jest to odosobniony przypadek i kierownik lubi wątpliwe moralnie zagrania) poszukałbym na Twoim miejscu nowej pracy.
    • Gość: dno IP: *.dreamhost.com 06.11.10, 18:15
      Wszelkimi kierownikami, zostają najczęściej różne dna moralne, które uwieljbiają
      dokonować świństw i przestępstw rękami podwładnych.
      Najczęściej całkowicie świadomie unikają wydania udokumentowanego polecenia.
    • Gość: Pff IP: *.chello.pl 07.11.10, 09:54
      Po treści postu wnoszę, że raczej nie jesteś kierownikiem. I mam wrażenie graniczące z pewnością, że nigdy nim nie będziesz. Nie nadajesz się na kierownicze stanowiska i co więcej doskonale zdajesz sobie z tego sprawę. Dlatego tak alergicznie reagujesz na temat o kierownikach. Do końca swoich dni będziesz potulnie pracować a w domu będziesz się prężył i ciskał, że kierownicy to samo zło. Powodzenia w przegranym życiu...
    • gonzo44 07.11.10, 11:09
      Gość portalu: Pff napisał(a):
      > Po treści postu wnoszę, że raczej nie jesteś kierownikiem.

      nie wiem kim jesteś, ale wygląda, że nie czytałeś np. książki "Freakonomia", w której opisywany jest eksperyment socjologiczno-psychologiczny niejakiego Paula Feldmanna, który dostarczał dla pracowników biur w USA bajgle. na "honorowych zasadach", tzn. dostarczał koszyk z bajglami, z karteczką z ceną, obok stawiał skrzyneczkę na zapłatę, którą odbierał po jakimś czasie.

      Feldmann skrupulatnie notował "profil" kontrahentów, charakter biura, branża itp. a przede wszystkim kwotę jaką znajdował w skrzynce. zazwyczaj było to ok. 90% należności (część bajgli znikała bez zapłaty), 95% kwalifikował jako wyjątkową uczciwość, 80-90% jako irytujące, ale jeszcze do przyjęcia itd.

      i wiesz co: procent wpłat był tym niższy, im wyżej w hierarchii organizacyjnej stali odbiorcy. Kierownicy oszukiwali (brali darmowego bajgla "zapominając" zapłacić) częściej.

      wniosków oczywiście może być kilka. np. taki, że kierownicy oszukują częściej - bo mogą, bo są kierownikami, bo stanowisko im to umożliwia. albo: zostali kierownikami dzięki matactwom (mniejszym i większym). albo...
    • Gość: lolek IP: *.chello.pl 07.11.10, 11:42
      a do skrzyneczki kiepowali pety
    • losiu4 27.10.10, 07:28
      o ile mnie pamięć nie myli można odmówić wykonania polecenia które łamałoby prawo.

      Pozdrawiam

      Losiu
    • Gość: gość IP: 109.243.167.* 27.10.10, 09:44
      Z własnego doświadczenia - ZAWSZE staraj się mieć potwierdzenie polecenia w mailu
    • gerwaz 27.10.10, 18:21
      "dupochron" nie zaszkodzi
      G
      --
      "jeśli nie można zmienić ludzi.. trzeba zmienić ludzi" P. Drucker
      sprzedawcy.pl
    • Gość: Le.O.N. IP: 193.174.94.* 03.11.10, 11:18
      Masz racje - wszystko na papierze. Niewazne czy zadanie jest "czyste" jak lza czy tez "niemoralne". Zawsze musisz miec podstawe do wyjasnien dlaczego to cos robisz. Unikniesz w ten sposob wielu problemow. Pzdr.Le.O.N.
    • Gość: fo.xy IP: *.internetunion.pl 03.11.10, 11:23
      Na Twoim miejscu wolalabym miec jednak podkladke. Jesli zadanie moze sie wiazac z nieprzyjemnosciami, to moze kierownik szuka kogos, na kogo bedzie mogl zrzucic pozniej wine?

      Z zasady przelozony odpowiada za prace swoich pracownikow, ale to w duzej mierze zalezy od kierownika. Bo jesli rozdziela zadania tylko ustnie, to nie ma sil, cos mu czasem umknie, zapomni sie i wtedy sam bedzie przekonany, ze to pracownik wyszedl z inicjatywa - lepiej byc ostroznym i jesli cos wzbudza Twoje watpliwosci, popros o sprecyzowanie zadania w mailu.
    • Gość: Sales Engineer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.10, 11:29
      Ale on jest po SGCH, wienc nie rozumie co siem do niego muwi, taki zwykuy nowobogacki głópek leśny, zafsze siem na szkoleniu w hotelu śmiejemy s tego pajaca.
    • Gość: PCVmenedrzer SGCH IP: *.chello.pl 03.11.10, 12:17
      skonczy sie eldorado oddajesz reno kango

      za kare bedziesz jezdzil skodą
      jusz ja ci to załatwie
    • areiw_a1 03.11.10, 12:29
      Ten się śmieje kto się śmieje ostatni. Radzę wrócić do podstawówki to masz szanse dalej się śmiać.
    • sokolasty 03.11.10, 12:18
      Nikt rozsądny Ci nie napisze, żebyś zrezygnował(a) z dupochronu, pozostaje pytanie, czy jesteś w stanie go zdobyć.
      --
      It's never to late to get it back!
      Lester Burnham
    • preparados 03.11.10, 12:54
      Napisz.


      "Prosze o potwierdzenie ,że mam wykonać dane polecenie,gdyż uważam,że może ono zaszkodzić interesom firmy" - wtedy kierownik zobaczy,że jesteś mądra i szybko się Ciebie pozbędzie. :)

      W służbie cywilnej masz coś takiego ,ze pracownik/urzednik może odmówic polecenia ,ale wtedy się kończy podobnie ;) ;)
      Pzdr

    • Gość: dno IP: *.dreamhost.com 06.11.10, 18:18
      Trzecioświatowcy mają we krwi wszelkie mafijne zagrania.
    • Gość: andrutol IP: 80.50.231.* 03.11.10, 12:59
      zawsze można napisać maila w stylu "zgodnie z Pana poleceniem robię to i to. Jeśli ma Pan jakiekolwiek uwagi proszę o odpowiedź na tego maila"
      zawsze jakiś ślad jest
      czasem pomaga
      pozdr.
    • Gość: z IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.11.10, 14:11
      W firmie TOYA mobbing! Jesteś słabo rozgarnięty, skoro piszesz ze służbowego kompa. Świat jest mały - dorwą cię. Już po tobie.
    • Gość: haha IP: *.chello.pl 03.11.10, 15:32
      przecież on pisał późno wieczorem, z domu a nie z pracy.
      a Ty pracujesz w Dialogu? a ja w UPC?
    • sselrats 06.11.10, 16:07
      tylk o nie w majlu popros kierownika.
    • Gość: x IP: *.unitymediagroup.de 06.11.10, 16:57
      o wymuszanie seksu przez kierownika :(
    • Gość: albert IP: *.acn.waw.pl 06.11.10, 17:16
      jeżeli nie uda Ci się dostac potwierdzenia to zażądaj mailowo dodatkowych wyjasnień np. czegoś nie rozumiesz, cos trzeba uszczegółowić. Napisz "W zwiazku z otrzymaniem polecenia wykonania pracy..... bardzo proszę o uścislenie tego polecenia i odpowiedzic na kilka pytan szczegółowych...".
    • Gość: Knot IP: *.216.146.194.generacja.pl 06.11.10, 17:57
      Ale jakie to niemoralne parametry ? Bo jeżeli masz iść do magazynku po ryze papieru a tym niemoralnym parametrem jest sex z kierownikiem w tym magazynku to możesz odmówić. A jeżeli masz pozbierać wszystkie krzyżyki wiszące nad drzwiami to już nie możesz (no chyba, że wymagałoby to dodatkowych badań wysokościowych).
    • wispipik.0 06.11.10, 18:28
      i firma moglaby miec ewentualnie jakies nierzyjemnosci z tego tytulu (malo prawdopodobne ale jednak)

      Nieprzyjemności zwykle oznaczają odpowiedzialność cywilną, karną lub skarbową. Dlatego zapytaj na piśmie (jeżeli nie możesz osobiście) czy rzeczywiście masz to zrobić, a jeśli tak to zażądać pisemnego polecenia (najlepiej drukowanego i podpisanego).
      Jeżeli będą kłopoty z uzyskaniem to jesteś praktycznie na wylocie. Może firma zaczyna "robić bokami" i chce "jeździć po bandzie". Twój kierownik pewnie dostał polecenie od swojego kierownika typu "wicie, rozumicie"; i albo nie wiedzą albo wiedzą. Jak nie wiedzą będziesz miał plusa. Jak wiedzą, to szukają "kozła ofiarnego", bo jak coś się wyda, to powiedzą, że nic nie widzieli i będzie na Ciebie. W takich sytuacjach zostaje się samemu.
      Teraz sam zważ :
      (1) święty spokój, praca i plus u kierownika
      (2) święty spokój i zmiana pracy.
      (3) praca i kupa g...wna wisząca nad głową (która i tak spadnie, kiedy firma padnie) spotkania z policją lub sądem
      W każdym razie warto rozmawiać i porozmawiać z kierownikiem. Jeśli kierownik nie zmieni zdania ... to ... jest złym, niedouczonymi głupim, człowiekiem.
      Zakładam, że znasz się na swojej robocie i nie brakuje Ci wiedzy. (Mam wrażenie, że jesteś księgowym).
    • Gość: wuwu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.10, 18:30
      a nie masz w umowie zapisu, że wykonujesz również doraźne polecenia kierownictwa?

      o podkładkę zawsze możesz poprosić
    • Gość: oly IP: *.rev.stofanet.dk 07.11.10, 11:03
      I jako takie nie obowiązują.

      Umowa o pracę, regulamin stanowiska (lub podobne dokumenty) ma dokładnie wskazywać zakres obowiązków, dokładnie to znaczy dokładnie i żadne zapiski typu doraźne polecenia ustne nie są wiążące dla stron.

      Jeżeli przyjmuje się do pracy na stanowisko, dla przykładu, magazyniera, to poza utrzymaniem czystości na stanowisku pracy, nie mam obowiązku myć auta służbowego,
      które nie zostało mi przydzielone, bo nie jestem sprzątaczką i wykracza to poza zakres moich obowiązków.

      Oczywiście, zawsze jest druga strona medalu. Ile razy możesz powiedzieć nie kierownikowi, zanim cie zwolnią.

    • michaelm3 06.11.10, 19:30
      Idz do swojego Pana i szczerze z nim porozmawiaj odnosnie swoich watpliwosci.
      Jezeli kierownik nie jest idiota, doskonale wie gdzie czycha zagrozenie i zdaje sobie sprawe z powagi sytuacji to na pewno przewidzial taki manewr z Twojej strony i moze nie zmienic zdania. Wszystko zalezy od ryzyka. Moze to Ty je wyolbrzymiasz, myslac, ze wpadles na cos czego nikt sie nawet nie spodziewa...?
      Jezeli szef jest inteligentny i konsekwentny, zadanie do wykonania wazne a Ty w prymitywny sposob (jaki wielu w tym watku juz Ci zaproponowalo) bedziesz chcial podejsc swojego Pana, zeby otrzymac od niego pisemne potwierdzenie to zostaniesz odeslany z kwitkiem i jeszcze wiekszym bolem glowy niz ten, ktory teraz Ci doskwiera.

      Gdybys zagral tak ze mna to 3 lata temu z politowaniem spojrzalbym sie na Ciebie pytajac czy masz problem ze sluchem czy z pamiecia i jak cos Ci nie pasuje to z przyjemnoscia zrobi to za Ciebie ktos inny.

      Ach te dzieci korporacji...
    • Gość: jak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.10, 19:46
      widać jesteście biednymi robotami wykonującymi polecenia swoich szefów.A jeżeli coś nie mieści się w waszych główkach żądacie papierka który nie rozwieje waszych wątpliwości tylko zabezpieczy tyłki.Żenada.
    • holyfido 07.11.10, 11:16
      Tak, tak. A jak już przychodzi co do czego i pracownik sam się zwalnia, bo wiele razy usłyszał od kierownika, że może się zwolnić jak coś nie pasuje, to taki kierownik robi wielkie oczy i utrudnia odejście :)

      Chciał, to ma. Tylko niech potem nie biadoli, że nie ma kto pracować,
      po tym jak swoim głupim zachowaniem doprowadza do zwolnienia
      porządnego pracownika.

      Jak komuś, takiemu kierownikowi, podoba się użeranie z nowymi pracownikami,
      bo nie potrafił docenić starego, lub na nim swoje kompleksy wyładowywał,
      to proszę bardzo niech zwalnia. Zwolni jednego, przyjmie drugiego, potem też go zwolni,
      przyjdzie trzeci. Praca nie zając, nie ucieknie, ktoś ją musi zrobić, a Ty będziesz zajęty szkoleniem nowego pracownika. Twoje i jego obowiązki będą się piętrzyły.
      Po tym jak zawalisz lub Twój nowo zatrudniony pracownik (za którego ponosisz jako kierownik pełną odpowiedzialność przed szefem swoim) coś zawali, to i Twoja pozycja mocno się zachwieje.

      W moim przypadku konflikt z kierownikiem doszedł do uszu dyrektora, ten nie szukał winnych, tylko dał konkretny czas OBU stronom na porozumienie się. Kierownik wyczuł, że jego sytuacja i jego pozycja zmalała od razu zaczął inna gadkę. Skończyło się jego wymądrzanie, a zaczął się wzajemny szacunek. Od razu poprawiły się stosunki między nami i jakoś wykonywanej pracy.
    • rrosemary 07.11.10, 14:04
      Masz prawo poprosić kierownika/przełożonego o pisemne wyrażenie polecenia.
      Zawsze masz prawo odmówić, pytanie tylko jakie to konsekwencje spowoduje.
    • Gość: izka IP: *.chello.pl 11.11.10, 10:13
      ja tam swojemu Pikusiowi nigdy nie odmawiam ! Dlatego zawsze do pracy ide bez majtek
      Raz mnie nawet dmuchał w samolocie do paryza
      pozdr z tp
    • Gość: marycha IP: *.chello.pl 13.11.10, 20:12
      Cześć IZA !
      Jak tam w Ośrodku ?
      Dalej się młócicie z Pikusiem w kiblu ?
    • Gość: izka IP: *.chello.pl 14.11.10, 20:50
      nie bo brodacz siedzi i wali konia godzinami,
      ostatnio zjadł moje majtki bo tam zgubiłam,
    • Gość: izka IP: *.dynamic.chello.pl 04.12.10, 19:49
      No a tera dobiorom mi sie do tyłaa.
      Nie ma dla mnie nic.
      pikuś spylił , ja na lodzie,. chyab majtki założe i wróce do swego chłopa.
    • Gość: JanKran IP: 81.219.7.* 05.12.10, 08:42
      W takich sytuacjach należy nagrać rozmowę z kierownikiem, w której wydaje polecenie, a następnie skłonić do jego wykonania kogoś innego.
      Dzięki takiej strategii zostaje się kierownikiem.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka