• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Jaki wybrać zawód?

    • Gość: mirka IP: 178.73.49.* 17.11.10, 20:58
      Wiecie co ,czy nie zastanawialiście sie nad tym,ze duzo daje dobrze napisane CV ?
      Mysle ze czasami to pierwsza rzecz,która moze nas dyskwalifikowac podczas wstępnej rekrutacji.
      • Gość: mat IP: *.home.aster.pl 12.01.11, 18:48
        Masz racje,i od tego jako to nasze CV wyglada zalezy miedzy innymi to czy wyląduje ono w koszu czy nie...no taka jest prawda.
    • Gość: paweł IP: 178.73.49.* 19.11.10, 14:14
      Ja myśle ze jesli miałoby chodzić w tym wszystkim o pieniądze to jednak byłbym za informatykiem.
      W sumie taka praca w Intelu
      musi być strasznie ciekawa.
    • Gość: ździsek IP: *.kielce.vectranet.pl 23.12.10, 18:37
      Studia są dla wyższego wykształcenia, a dla zdobycia zawodu są zawodówki.
      Chcesz mieć zawód - idź do szkoły technicznej, odbębnij praktyki, zrób uprawnienia i masz.
      A jak kiedyś zamarzysz sobie o literkach przed nazwiskiem i będzie Cię na to stać - idź na studia.
      Proste.
    • 29.12.10, 09:21
      Dziennikarstwo - świetny zawód? Co za brednie. I co jeszcze może jeszcze "zatrudnią cię w Agorze"??
      --
      Pinio
      --------
      Blog o ulicy Świętojańskiej w Gdyni
      --------
      • Gość: As IP: *.play-internet.pl 11.02.11, 20:14
        Zatrudnią, za 600 złotych na umowę o dzieło:)
    • Gość: Jens IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 13:17
      Poleciłbym Ci wybranie zawodu unikatowego, oryginalnego. Jednocześnie zawodu przydatnego także na Zachodzie. Dobrą decyzją byłby wybór studiów na wydziale wiertniczym na AGH w Krakowie. Wydział ten prowadzi kierunek Inżynieria Naftowa i Gazownicza. Zarówno ten wydział jak i kierunek są jedynymi takimi w Polsce, a nawet w tej części Europy. Co prawda ciężko jest się tam dostać, a z roku na rok jest jeszcze ciężej ale myślę ze warto sprobowac.
      Pieniądze po tym wydziale są ogromne. Sam skończyłem ten wydział wiele lat temu.
      Aż czasem dziw mnie bierze, dlaczego ludzie wybierają jakieś marketingi, turystyki a nie wybierą pewnych studiów po ktorych otrzymają bez namniejszego dobrze płatną pracę i to jeszcze w trakcie trwania studiów.

      • Gość: mark IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 14:06
        "Bo na marketingu nie trza się nic óczyć, a szfagry załatwiom pracem w óżendzie!". Dlatego ;-)
        • Gość: anna IP: *.home.aster.pl 01.02.11, 19:27
          Mysle ze troszke taki ,który zapewni nam dobra przyszlość,ale i taki który da nam zadowolenie.
          Oczywiście to ma równiez znaczenie jesli chodzi o szukanie tej wymarzonej pracy.
    • Gość: Mati IP: *.ilabs.pl 04.02.11, 21:52
      Po tym można zostać ewentualnie nieudacznikiem. Znam kilka osób po socjologii UJ i w życiu bym ich do pracy nie przyjął! Nieżyciowi, mający ciągle jakieś dziwne problemy z samym sobą. Chociaż może to socjologia ściąga do siebie takich "dziwolągów"... Pytanie co było pierwsze - jajko czy kura? Oczywiście nie generalizuję. Bo nawet wśród socjologów znajdą się jednostki godne uwagi.
      Odchodząc od tematu stricte socjologii. Nie wiem po co w ogóle istnieją tego typu kierunki na tak dużą skalę. Przecież ludzie po takich studiach tak na prawdę nie mają wykształcenia. Bo niby jakie... I później dziwią się, że PO STUDIACH ciężko z pracą. Gdyby wybrali sensowny kierunek - medycyna, prawo, finanse i bankowość, automatyka i robotyka, informatyka itp. byliby przydatni zawodowo. A tak? Lipa...
      Pozdrawiam socjologów i innych równie wybitnych "naukowców".
      • Gość: As IP: *.play-internet.pl 11.02.11, 20:14
        Najlepsze zarobki, 10 lat pracy i emerytura do końca życia:)
      • Gość: kaffeebohne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.11, 22:10
        Problemem jest przedewszystkim jakosc szkolen.
        Ja wlasnie studiuje socjologie - jako hobby. Bo mam juz dobra i bardzo dobrze platna prace.
        U mnie w firmie pracuje panna po informatyce - pol dnia walczyla z dokumentem xls zeby go wydrukowac w formacie A5... O innych "trudnych wyzwaniach" nawet nie wspomne bo zal.
        Polskie studia (zadne) nie gwarantuja przygotowania do pracy.
    • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.11, 13:09
      Taaak... W szczególności dziennikarstwo i socjologia...
      • Gość: xyz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.11, 16:05
        A psychologia?
    • Gość: hill IP: *.inowroclaw.mm.pl 21.02.11, 14:58
      Nie ma dzisiaj zawodu w którym wszyscy dostaną pracę. Przy wyborze zawodu należy kierować się dwa czynnikami: swoimi pasjami oraz talentami tak, aby w przyszłości robić to co się kocha i móc wykorzystywać na co dzień swoje naturalne zachowania. Ważny jest też wybór odpowiedniej firmy w której dalej będę rozwijał swoją karierę. Wpisując w wyszukiwarkę: Najlepsza praca dla Ciebie można sporo dowiedzieć się na ten temat.
    • 19.03.11, 22:20
      Zgadzam się, po administracji i politologii na pewno jest dużo pracy... W Polsce jest za dużo Uczelni gdzie można zdobyć byle jaki papierek i nieważne jest to, że rynek pracy już jest nasycony ekonomistami, politologami i ludźmi po administracji... Proponowałbym jednak, aby studiować konkretne kierunki techniczne...
      --
      smiechowisko.blogspot.com/
      • 20.03.11, 23:44
        taa jasne ,wszyscy badzmi inzynierami ,niewazne jakiej specjalnosci ,czy do ciebie nie dociera czlowieku ,że nie wystarczy byc inzynierem ,tylko trzeba jeszcze byc inzynierem w jakiejs konkretnej dziedzinie?
        • Gość: Nemo IP: *.dynamic.chello.pl 13.04.11, 06:27
          oj, mam wrażenie, że jak tak dalej pójdzie to za parę lat będzie przesyt inżynierów - w końcu wszyscy się naczytają, że "po inżynierskich jest robota". I tak się właśnie tworzą mody - kiedyś marketing i zarządzanie, dzisiaj socjologia i kulturoznawstwo a jutro wszyscy będą elektrotechnikami i informatykami.
          • Gość: inżynier IP: *.dynamic.chello.pl 06.05.11, 23:34
            tobie to matole nie grozi.
    • 13.04.11, 09:06
      Aby dobrze wybrać zawód najpierw trzeba dobrze poznać siebie. Co z tego że skończysz szkołę, będziesz miał stosy certyfikatów jeśli zachowania, które będziesz musiał przejawiać przy codziennym wykonywaniu zadań, nie leżą w Twojej naturze. Aby dobrze wybrać zawód należy kierować się swoimi pasjami jak również swoimi talentami.
      • Gość: Magdalena IP: *.icpnet.pl 21.07.11, 17:46
        zgadzam sie z Tobą w 200%. ja tak zawaliłam sobie świat naiwnie myśląc, że jakoś to będzie i teraz próbuję odnaleźć się w rzeczywistości. pod wpływem opinii kolegi mojej mamy wybrałam Technologię drewna najdziwniejsze, że nigdy przedtem o takim kierunku nie słyszłam nie mówiąc o tym, że nie znajdowało się to w kręgu moich zainteresowań. nauczona odpowiedzialności, bardzo ambitna wsiąkłam i zabrnełam w ślepy zaułek. zachodze w głowe jak to się stało. skończyłam w pocie czoła!!! wybitne studia kierunek elitarny na moim roku było 30 osób dodam, że nikt nie pracuje w zawodzie. po studiach był cudowny rok 1999 nigdzie nie dostałam pracy. wysyłałam CV, dzwoniłam jeździłam do zakładów bezskutecznie. dowiedziałam się, ze teraz takie czasy i po znajomości. tyle po mojej ciężkiej pracy, znienawidzonej nauce. żaluję, że kończyłam studia, więcej daje szkoła średnia. nigdy nie zapomne słów mojej mamy po studiach nie bedziesz mieć pracy. przekonałam się bolesnie o tym na własnej skórze. musiałam wyjechąc za granicę, niedawno wróciłam po 5 latach. jest jeszcze gorzej pracy mniej. mam 36 lat i obawy o swoja przyszłość tu czuję sie stara. i znowu slysze tylko o znajomościach. pozd bardzo słuszna opinia, adekwatna do tego jak widzimy siebie i tym powinniśmy się kierowac przy wyborze zawodu plus zainteresowania swoje nie kolegi, nie mamy czy taty lub sasiada
        • Gość: plastyk- IP: 80.53.26.* 26.08.11, 14:08
          rodzice są "najmądrzejsi" nie mają pojęcia do końca że czasy się zmieniły, też mam to samo, szukam pracy- po plastyce, i ciągle słyszę, a trzeba było iść na rehabilitację, a to a tamto, a kto to wie co bedzie :( ja studia właśnie wybrałam sama , bo tak chciałam i też mam za swoje, NIKT nie zgadnie co trzeba skończyć to trudne zadanie i okazuje się że właściwie na całe życie, a wydawało się że po studiach to już wiadomo, szukanie pracy Ale gdzie??
          • Gość: Toxic IP: *.toya.net.pl 26.08.11, 19:30
            NIKT nie zgadnie co trzeba skończyć to trudne zadanie i okazuje się że właściwie na całe życie, a wydawało się że po studiach to już wiadomo, szukanie pracy Ale gdzie??

            ja zawsze powtarzam i w życiu i tu na forum, że najbardziej aplikowalne studia - czytaj: takie których wiedzę można wykorzystać na jak największej ilości stanowisk pracy, są następujące:

            1. prawo
            2. ekonomia i pochodne
            3. zarządzanie i marketing
            4. rachunkowość i pochodne
            5. różnego rodzaju filologie (poza "polską" oczywiście)

            radzę unikać jak ognia wszelkich typów i odmian etnologii, politologii, etnografii, religioznawstwa, historii, kulturoznawstwa, filologii polskiej, historii sztuki, bibliotekoznawstwa, i tym podobnych artystycznych bochomazów które nie dają ŻADNYCH umiejętności praktycznych potrzebnych do pracy w nowoczesnych firmach.

            szukam pracy- po plastyce, i ciągle słyszę, a trzeba było iść na rehabilitację,
            Skończyłaś ASP? To dobry kierunek. Mam po nim wielu znajomych, są grafikami komputerowymi, kończą dodatkowe kursty na wrchitekturze, projektują ciuchy dla Tatuum, Big Stara i Tery Weijl, pracują jako managerowie produktu np. w Cersanit w Kielcach. Dziwne że pracy nie możesz znaleźć. To całkiem niezły kierunek.
    • Gość: renowak IP: *.dynamic.chello.pl 16.04.11, 15:15
      powiedzcie gdzie jest praca po administracji?dwa lata nie mogę znaleźć pracy w zawodzie,owszem praca jest ale jaka???
    • Gość: Klaun Szyderca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 19:37
      Nie przenośmy znanej z joemonstera pyskówki "inżynierowie vs humaniści" na forum Gazety.
    • Gość: MCHMMM IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.11, 14:30
      Pamiętam, że jak byłem dzieckiem to wszyscy spece w TV mówili, że nie należy wybierać kierunku studiów, szkoły itd... pod kątem biezącej koniunktury tylko stawiać na swoje osobiste zaisteresowania i zdolności a teraz wszyscy "spece" mówią w tonie, który sugeruje, że mamy iść dzisiaj na informatykę bo informatyków się zatrudnia:-)
      • Gość: Piotr IP: *.pabianice.msk.pl 13.06.11, 21:42
        Masz rację. Jest sporo kierunków technicznych, gdzie żeby być dobrym i zgarniać duże pieniądze trzeba naprawdę lubić to co się robi, a do tego ciągle dokształcać się (np. elektronika, automatyka, IT).
        Jak ktoś "nie czuje bluesa" to zostanie tylko sfrustrowanym wyrobnikiem, choć z dyplomem to z miernymi zarobkami.
    • Gość: hetdg IP: *.n10.pl 09.06.11, 21:24
      Cześć. Ja jestem w drugiej klasie gimnazjum, ale już zaczynam się zastanawiać, do czego się przyłożyć. Otóż, bardzo lubię historię i polski, lecz niestety z tych przedmiotów mam tylko 4. Kocham WOS. Nauka języków nie sprawia mi trudności. Gorzej z matematyką, chemią itp. Średnio sobie radzę z tych przedmiotów. Moja przyjaciółka lubi zaś geografię i coś 'myśli' nad nią. Chciałybyśmy iść razem na studia, gdyż będzie nam raźniej.
      Macie dla nas jakiś kompromis? :D
      PS. Studia, po których będzie praca z wysoką płacą, byłoby fajnie :D
      • Gość: Trelemorole bum? IP: *.assecobs.pl 17.06.11, 13:54
        Fryzierstwo
        • Gość: tom booze IP: 95.108.99.* 17.06.11, 15:03
          No pewnie, żeby być milionowym fryzjerem
          • Gość: kotek IP: *.acn.waw.pl 02.09.11, 16:14
            i nie kumać sarkazmu :)
            • Gość: Toxic IP: *.toya.net.pl 02.09.11, 16:46
              Przeczytałem niemalże wszystkie wątki z tego tematu i kilka jaskrawych spostrzeżeń jawi się jak na dłoni:

              1. Większość osób powszechnie myli kierunek studiów z zawodem/zatrudnieniem. Dodam że to co studiujemy w żaden sposób nie upoważnia nas do szukania (tudzież podjęcia) pracy w domyślnie ukończonym kierunku, ani w żaden sposób nie gwarantuje nam w nim pracy.
              2. Większość osób również powszechnie nie odróżnia terminu "zawód" od "kierunek studiów".
              3. Z Waszych postów bije frustracja w dużej mierze spowodowana faktem braku pracy w rezultacie ukończonego kierunku, w branży związanej z danym kierunkiem. Tu jednak nie powstrzymam się od osobistej oceny: Dlaczego nikt z Was nie przeanalizował rynku pracy względem istniejących ofert, tendencji zatrudnienia, wysokości zarobków, ilości ofert i ich repartycji na terytorium Polski?
              4. Co najbardziej "radości absolwenci" fomułują wręcz utopijne żądania z gatunku: "Jestem politologiem, muszę zostać politykiem !!!". ;-)
              5. Zupełnie odrealnione jednostki próbują przeforsować kompletnie iluzoryczną tezę wybory studiów: "Wybrałam kierunek X bo od zawsze mnie interesował, jest taki piękny i wspaniały...."; co gorsza używają go jako argumentu własnych i prywatnych fantazji dla uzmysłowienia że pracy nie ma i nie będzie.

              Oto kilka pozytywnych i negatywnych przykładów jakie rzuciły mi się w poniższych wątkach:
              Opinie pozytywne:

              Teraz potrzeba fachowców, a nie magistrów... pozdrawiam
              Dokładnie tak! Za tytuły nikt nikomu nie płaci, a jedynie za umiejętności i sposób wykonania pracy!
              W pierwszej kolejności powinno się zastanowić co chce się konkretnie robić, następnie poszukać ofert pracy w wybranym zawodzie.
              Złota myśl tego tematu i tego forum!!! Stoktone brawa i słowa uznania! Jesteś ergo jedną niewielu z tych osób które świadomie podeszły do wyboru studiów. Aż miło się czyta takie posty! Szczere gratulacje!
              Jeśli ofert pracy w danym kierunku nie ma to i małe prawdopodobieństwo, że nagle pojawią się za 3-4 lata.Wtedy należy zmienić wybrany kierunek studiów.
              Po raz drugi ergo jesteś mistrzem! Uzmysławiasz tzw. pseudostudentom, że są jednak wyższe argumenty studiowania poza piciem piwa w klubach i palenia joint'ów. Studia, rynek pracy, pracodawców trzeba monitować na bieżąco tak aby po przespanych 5-ciu latach nagle nie obudzić się z ręką w nocniku.

              Opinie negatywne - antyprzykłady:
              Jestem absolwentką socjologii i pracy brak, a jeszcze lepiej nawet ofert pracy brak
              Radzę Ci jeszcze raz przestudiować poważnie posty "ergo" przytoczone powyżej
              dobrych informatyków już nam w Polsce pod dostatkiem
              Bzdura. I to absolutna bzdura. Znajdź mi w Polsce specjalistów od C++ a Cię ozłocę. I najlepiej ze specjalizacją kompilacji i tzw. programowania podstawowego na matrycy procesora.
              Ja jestem absolwentem tak wyśmiewanej politologii o specjalnościach administracja samorządowa oraz europejska. Znalazłem pracę stanowisku urzędniczym wyższego szczebla. Zarobki obiecujące
              Obiecujące....? Przekonasz się "kto" i "co" Ci obiecał za 10 lat, kiedy Twoi koledzy handlowcy z FMCG będą zarabiali tyle co ty z jednym 0 więcej ;-)

              • 13.09.11, 13:03
                jaki masz zawod i gdzie pracujesz?
                oferty pracy..?
                --
                cuando menos piensas , sale el sol
    • Gość: dsd IP: *.szczecin.mm.pl 21.07.11, 15:45
      nie wiem kto napisał tego gniota ale nie ma pojęcia o czym pisze
      • 24.10.12, 11:42
        pierwsza sprawa artykul wyssany z palca
        pracowali w branzy rozrywkowej ze mna ludzie po prawie , ekonomii, psychologii,arabistyce , stosunkach , pedagogice i nawet po plibudzie (choc im nie chcialo sie szukac co dziwne )
        nie bylo medycznych kierunkow a filologie egzotyczne zaczely sie oplacac bo w polsce powstaja biura obslugi klienta i daja dobre pensje czeski, wegierski,litewski nawet staly sie przydatne
        druga to ze wam sie udalo pseudoprawnikom,politologom czy mistrzom administracji, dziennikarstwa to nie znaczy ze jestescie lepsi od innych kolegow z roku, byliscie tylko w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie ,znam wielu co cale studia sie doksztalcali i moga te papiery wytrzec o d.upe po prostu rynek nie wchlonie wszystkich
        po trzecie zycze wszytkim szukajacych wlasnej drogi zrobic kursy, i miec konkretny zawod , uczyc sie jezyka , wozek widlowy to nie wstyd zwlaszcza zagranica a w polsce tez moi znajomi maja sie dobrze bo zalozyli firme i maja dobra lokalizacje (mechanicy czy fryzjerzy )
    • Gość: GN IP: 89.78.149.* 31.07.11, 21:44
      Co za bajki:) SEP dla mgr inż. elektrotechnika?? :) To nie uprawnienie ale papier warty 100zł. Posiadają je nawet cukiernicy używający piecy elektrycznych.
      Prawdziwe uprawnienia to uprawnienia budowlane.
      Widzę że zatrudnili redaktorów z pudelka:)
      • Gość: BaStiLiA IP: *.dynamic.chello.pl 27.01.12, 23:45
        To pokaż mi cukiernika, który ma dozorowe uprawnienia SEP powyżej 1 kw lub takiego, który ma uprawnienia G2 i G3.
    • Gość: myszka miki IP: *.opera-mini.net 27.08.11, 15:59
      A co sadzicie nt pracy notariusza w dzisiej dobie prawnikow? chce isc na prawo, ale nie wie, ktora specjalizacja wybrac
      • Gość: Rozalia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.09.11, 11:40
        uważam, ze kierunek taki jak administracja jest trafiony. zawsze byli i beda poszukiwani specjalisci w tej dziedzinie. ja wlasnie koncze studia o tym kierunku w Apeironie (krk) i jestem bardzo zadowolona, bo juz na trzecim roku studiow zaczelam prace :) tak wiec oplaca sie isc na to. szkoda tylko, ze studia sie koncza...poszlabym tam z checia jeszcze raz :)
    • Gość: prawiczek86 IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 03.09.11, 08:19
      Ja jestem magazynier i dobrze się z tym czuję. Ukończyłem 2 miesięczny kurs magazyniera z PUPu i mam dzięki temu uprawnienia na całą Unię Europejską min. na wózki widłowe. Nie taki zły PUP jak go malują.
      • Gość: Toxic IP: *.toya.net.pl 03.09.11, 12:59
        Ja jestem magazynier i dobrze się z tym czuję. Ukończyłem 2 miesięczny kurs magazyniera z PUPu i mam dzięki temu uprawnienia na całą Unię Europejską min. na wózki widłowe. Nie taki zły PUP jak go malują.

        Tu również dla kolegi słowa uznania. Lepszy dobry magazynier niż kiepska kasjerka z supermarketu po politologi. Do tego dochodzi jeszcze własne zadowolenie psychiczne z wykonywanej pracy, które z tego co piszesz posiadasz, w przeciwieństwie do kasjerki, która demonizuje problematykę własnego niezadowolenia przelanego na to forum w postaci ostrego stadium depresji.
        • Gość: Zuzza IP: *.dynamic.chello.pl 21.09.11, 14:45
          Prawdziwy zawod to mechanik, stolarz, blacharz ,lakiernik,kamieniarz itd.....mozna popracować u kogoś też za niezla kase (okolice wroclawia to prawdziwe zaglebie stolarskie i tam musza zaplacic i wyplaty sa ok 3k)a potem lecieć na swoje a nie blagac o prace u kogos za 1000zeta.Znajomy zaczynal od wozenia ziemniakow na slask nieraz 3 razy dziennie obracal-oczywiscie trzeba miec dryg a nie byc leniwym jak wiekszość a potem rozeznal sprawe i zaczal handlowac plytami wiorowymi ze stolarniami.Teraz spi na kasie. I co powiecie?Obrotnosc nie zalezy od wyksztalcenia. on nie mial nic ,nic mu sie nie nalezalo a niedorobionym magistrom po socjologii nalezy sie wszytko!pa!
    • 30.09.11, 13:36
      Energetyka to dopiero jest specjalność
      dla wyjątkowych Kobiet
      • Gość: Toxic IP: *.toya.net.pl 30.09.11, 14:00
        [simply_z] jaki masz zawod i gdzie pracujesz?
        oferty pracy..?


        Obecnie branża FMCG (chemikalia). Z-ca Kierownika Działu Wsparcia Sprzedaży.

        [Rozalia] uważam, ze kierunek taki jak administracja jest trafiony. zawsze byli i beda poszukiwani specjalisci w tej dziedzinie. ja wlasnie koncze studia o tym kierunku w Apeironie (krk) i jestem bardzo zadowolona, bo juz na trzecim roku studiow zaczelam prace :) tak wiec oplaca sie isc na to. szkoda tylko, ze studia sie koncza...poszlabym tam z checia jeszcze raz :)

        No ale co po tej administracji zamierzasz robić? My tu nie rozmawiamy o zadowoleniu i przyjemnościach studiowania filozofii i politologii, ale o kierunkach które przynajmniej teoretycznie ułatwią start do pracy.

        [Zuzza] Obrotnosc nie zalezy od wyksztalcenia. on nie mial nic ,nic mu sie nie nalezalo a niedorobionym magistrom po socjologii nalezy sie wszytko!pa!

        Racja, ale łatwiej być obrotnym kiepskiemu ekonomiście, niż świetnemu historykowi, których koleje losu spotkały w międzynarodowej korporacji.
    • Gość: Licealistka IP: *.inter-kom24.pl 04.10.11, 13:56
      Witam! Jestem w klasie humanistycznej: hist-wos-pol. Zastanawiam się jak potoczyć swe życie. Iść na prawo czy też może obrać dwa kierunki historię i filologię rosyjską?
      Gdybym miała wybrać to pierwsze, byłabym notariuszem w Polsce.
      Jednak, podejmując drugie wyjście... Myślałam o nauczaniu historii w szkole oraz dorabianiu sobie jako tłumacz w Wielkiej Brytanii.
      Moglibyście doradzić?
      • 04.10.11, 15:44
        Historia? Filologia rosyjska?
        Gorzej chyba nie mozna wybrac. no chyba ze politologia.
        • Gość: Licealistka IP: *.inter-kom24.pl 04.10.11, 15:50
          A czemu to niby? Tłumacz w WB zarabia jakieś 2k Ł + jako nauczyciel jakieś 1.5 k... To chyba nie jest źle?
          • 06.10.11, 19:25
            Kariera po studiach humanistycznych? Teoretycznie kazdy ma szanse, ale 90% sie rozczaruje.
            • Gość: Licealistka IP: *.n10.pl 11.10.11, 16:52
              Ale liczmy, że się uda mi się. Co będzie lepsze? Myślałam jeszcze o administracji...
              • Gość: Licealistka IP: *.inter-kom24.pl 15.10.11, 09:53
                Myślałam także nad pracą rzeczoznawcy. Nauka dzieci odpada, a przynajmniej schodzi na dalszy plan. Co jest w takim razie lepsze: praca notariusza czy rzeczoznawcy?
                Aby rozpocząć pracę tego pierwszego należy się dokształcać przez 9 lat, ale zysk jest bardzo duży.
                Rzeczoznawca zaś ma jakieś 5 lat nauki... I na prawdę niezłe zarobki! Niestety - nie tak satysfakcjonujące jak tego powyżej.
    • Gość: Zdolny leń IP: *.inter-kom24.pl 16.10.11, 10:30
      A ja marzę o zawodzie, w którym często mógłbym podróżować z tytułu delegacji :D
      • Gość: Inżynierunio mag. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.11, 10:19
        No to musisz wybrać i zdobyć zawód delegata. Najlepiej na zjazd....
    • Gość: J1954 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.11, 09:58
      Większość piszących tutaj chciałoby wykonywać zawody nieproduktywne, przyjemne, czyste i oczywiscie dobrze płatne - ,,przecież ja skończyłem socjologię, politologię, etnologię, naukę o tańcu itd". Nie neguję potrzeby fachowców w tych dziedzinach ale to muszą być prawdziwi fachowcy, znawcy tematu i reprezetowani w ilości adekwatnej do potrzeb, a nie każdy kto nie potrafi policzyć całki czy różniczki. Przyjrzyjmy sie kto rządzi naszym krajem: historycy, socjologowie, prawnicy, ekonomiści, dziennikarze itp. A zobaczmy jak wyglada to w krajach, które stoją trochę wyżej w rozwoju. Tam króluje cywilizacja techniczna. Historyk skonstruuje telefon komórkowy? socjolog obrabiarke sterowaną numerycznie? ekonomista zbuduje lokomotywę czy most? Pytania retoryczne. Wszystkie wymienione zawody to zawody pomocnicze, wspierające, a o postępie decydują naukowcy techniczni i inzynierowie czy się to komuś podoba czy nie. Sam ukończyłem studia techniczne, dwa kierunki i pracuję w zawodzie, zarabiam bardzo dobrze. A, że historia jest moja pasją ukończyłem również historię i w wolnych chwilach wracam do niej. I żeby było jasne, uważam, że historia pownna być nauczana w szkołach w dużo szerszym zakresie jak teraz. Ale matematyki nic nie zastapi. Państwa i narody pojawiaja się i znikają a 2x2=4. I to by było tyle.
      • Gość: aa IP: *.akademiki.uni.torun.pl 15.01.12, 17:29
        W jednej linijce piszesz o nie liczeniu całek i różniczek a w drugiej o studiach ekonomicznych, nie pokręciło ci się coś? Na niektórych uczelniach po 1ym semestrze np. finansów musisz rozwiązywać zadania, których student matematyki uczy się na trzecim roku
    • Gość: m. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.11, 00:01
      architektura wnętrz i turystyka to dziedziny na których ludzie oszczędzają w pierwszej kolejności w czasie kryzysu... po socjologii można pracować w instytucjach kulturalnych - co za banalne brednie, zresztą ludzie w Polsce nie wydaja zbyt dużo na kulturę bo nie są tak zamożni jak np. Austriacy,
    • Gość: hotdog IP: *.fiberway.pl 18.11.11, 09:05
      Lepszy zawód to rzeczoznawca czy księgowy?
    • Gość: Gościówa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.11, 22:36
      Witam,
      Mam 17. Za rok matura. Desperacko przeczytałam WSZYSTKIE komentarze(nie tylko na tej stronie)! Dowiaduję się co jest teraz dobrze płatne, poszukiwane.. Zgadzam się, ze pracę trzeba lubić, muszę sama zdecydować w czym jestem dobra, ale czy to wystarczy? Myślę, że powinniśmy wybierać rozsądnie, ale co ma zrobić osoba, która nie wie co chce/moze/powinna robić?
      Ktoś musi być sprzątczką czy niańką u tych bogatych. WSZYSCY nie mogą zarabiać 10 tys miesięcznie(moze nawet więcej). Wiem, że to trochę dołujące(a moze nawet nie na temat) i nikt nie chce być wlaśnie tym sprzątającym. Takie jest życie(nie jestem pesymistką)! Zdaję sobie też sprawę z siły znajomości. To dzisiaj takze bardzo ważne.
      Nie zgadzam się tez z opinią, ze studia są niepotrzebne. Jeżeli ktoś w szkole olewa naukę, a póżniej uda mu się 'dorobić' duzej kasy to super, ale czy nie chcemy czegoś więcej? Myślę, ze ludzie niedouczeni są w jakiś sposób ograniczeni(nie obrażając nikogo). Nie mają przyjemności z życia. Chociazby błahy przykład wakacji takiego człowieka. Nie umie języka, nie zna kultury. Czasem nawet stolicy. Powinniśmy się uczyć dla siebie! Dla własnej przyjemności, by póżniej nauczyć tego samego swoje dzieci.
      Mam nadzieję, ze przekazałam swoją wizję..
      A tak na marginesie, co polecacie wybrać? Oprócz administracji, architektury, informatyki i wszelkich inżynierii?
      • 22.11.11, 19:13
        W zyciu trzeba robic to co sie kocha. l jest to jedyna recepta na sukces. Zawody ktore sa dobrze platne i popularne teraz, moga nie istniec za pare lat. Prawdziwa pasja pozostaje do konca zycia. Nikt chyba nie wymienil tutaj zawodu nauczyciela. Znam mnostwo nauczycieli, ktorzy uwazani sa za nieudacznikow, niektorzy natomiast nauczyciele zjezdzili pol swiata i otrzymuja pieciocyfrowe misieczne wynagrodzenie. A jaka satysfakcja z wykonywanego zawodu! Trzeba tylko kochac to co sie robi. I wierzyc, ze sie uda.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.