• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Świadectwo pracy w spadku Dodaj do ulubionych

  • IP: *.152.147.103.dsl.dynamic.eranet.pl 08.02.11, 06:44
    to powinno sie przydażyć posłowi to by zrozumiał jakie przepisy uchwalają to są naprawdę ciemniaki co druga ustawa do kosza
    Edytor zaawansowany
    • Gość: m IP: *.elblag.dialog.net.pl 13.02.11, 09:58
      nic dodać, nic ująć w stosunku do powyzszego (1) komentarza. Czyzby sąd pracy nie mógł ustalic istnienie i wygasniecie stosunku pracy?
      • 13.02.11, 10:55
        Oczywiście, że sąd teoretycznie może ustalić wygaśnięcie stosunku pracy - ale wydać świadectwa pracy nie.
        Tu się nie ma sensu czepiać sądu (bo robi to, co musi) ani nawet nieszczególnie ustawodawcy (wszyscy go chwalili że zrobił dobrze rodzinom i że majątek nie będzie przepadać, hehehehe), tylko przede wszystkim urzędy powinny podejść zdroworozsądkowo i zamiast świadectwa pracy przyjmować zestaw umowa+akt zgonu.

        --
        weiss, rot, gelb, blau
        SOS dla lasów tropikalnych
        Stalinogród, Oberschlesien ; Zapiski kiepsko uczesane
        • Gość: zasłyszane IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.02.11, 20:56
          Jak zaczęło się OFE, to miało być dziedziczenie zgromadzonego kapitału. Przystępujący w deklaracji podawał dane potencjalnego spadkobiercy. Pewien człowiek podał swoich rodziców, którzy z racji wieku nie mogli przystąpić do OFE. Po kilku latach rząd okradł obywateli zabraniając dziedziczenia zgromadzonego kapitału. W przypadku śmierci członka OFE kapitał przechodził na kapitał OFE spadkobiercy. Pewien człowiek zmarł i kapitał przeszedł na kapitał spadkobierców. To znaczy powinien przejść, ale spadkobiercy (rodzice) nie byli członkami OFE, bo nie mogli być (byli za starzy). I co? I nic. ZUS i OFE nie wiedza, co zrobić.
    • Gość: wojtek1506 IP: *.play-internet.pl 13.02.11, 10:10
      Bardzo Dziki ,, kraj ,,
    • Gość: borat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.11, 10:29
    • Gość: GęśIcka IP: *.icpnet.pl 13.02.11, 10:33
      " Sąd wezwał mnie, abym w ciągu 30 dni wypowiedziała się, czy siostra zmarłego miała dzieci. Jeśli tak, to mam wskazać ich imiona, nazwiska i adresy zamieszkania oraz akty urodzenia "

      Powinna wynająć detektywa i ustalić stosunki rodzinne obcego zmarłego.
      • Gość: mscezar IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.11, 11:12
        Sąd zapytał o wiedzę powódki. Jeśli ta wiedzy nie ma to powinna tak odpowiedzieć. Wtedy sad sam zacznie szukać/zapyta innych, ustalonych już członków rodziny. Normalna procedura.
        • 13.02.11, 12:29
          I po co piszesz bzdury ? Powód jest w procesie, stwierdzenie nabycia spadku to postępowanie nieprocesowe, gdzie jest wnioskodawca i zazwyczaj uczestnicy - czyli w tym przypadku również gmina. Ale niektóre sądy uważają, że nie muszą działać z urzędu i to osoba mająca w tym interes prawny musi dostarczyć wszystkie dokumenty.
          Dobra rada na przyszłość - nie wypowiadaj się na temat, o którym nie wiesz nic. Potem przeczyta cię iluś tam równie zielonych w temacie i będą klepać dookoła, co sąd "musi" zrobić.
    • 13.02.11, 10:54
      HAHAHAHA!!! BAREJA!!!
      Ja wiem,ze ta sytuacja jest nie do smiechu,ale.....no...samo porownanie sie nasuwa.Sorrry!
    • Gość: andy IP: 194.25.30.* 13.02.11, 11:01
      Co to za idiotyzm? Co wspolnego ma swiadectwo pracy z ubezpieczeniem zdrowotnym?
      Czy lekarz albo pani z NFZ musi znac te wszystkie "wazne" informacje zawarte w swiadectwie jak np. zakres obowiazkow swoich pacjentow i ostatnio zajmowane stanowisko?
      Przeciez do stwiedzenia, zaistnienia stosunku pracy wystarczy podpisana umowa o prace, albo odprowadzona skladka zus, albo zaplacony podatek dochodowy, albo przelew wynagrodzenia na bankowe konte.
      W kazdym normalnym kraju swiadectwo pracy jedynie rodzaj dokumentacji sciezki zawodowej. Potencjalny nowy pracodawca moze zechciec (choc nie musi) do niego zajrzec zanim zatrudni nowego pracownika. Zadnych urzedow swiadectwa nie obchodza!
    • 13.02.11, 11:22
      Ach, zapomnialem, ze sa kraje, w ktorych nikomu sie nie wierzy............
      --
      Im wyżej małpa włazi, tym więcej dupy pokazuje.
      • Gość: gruba IP: *.lublin.hypnet.pl 13.02.11, 13:06
        I całkiem słusznie. Uczciwego człowieka w Polsce to można ze świecą szukać (sama też nie jestem uczciwa żeby było jasne).
    • 13.02.11, 11:25
      A PIP-iarze bezradnie rozkładają ręce. Jeszcze się nieuki nie spotkały z taką sytuacją. Nic dziwnego, jeśli specjalizują się w nakładaniu mandatów na niewielkie firmy, gdzie mogą zademonstrować swoją rozległa wiedzę i wzmocnić swoje żałosne urzędnicze ego.
      • Gość: wyrobnik IP: 46.186.15.* 13.02.11, 12:35
        Ile razy słyszę o PIP, tyle razy pracownicy tej instytucji rozkładają rączki i mówią, że nic nie mogą. To po co my to utrzymujemy?
        W takich sprawach jak ta ZUS powinien wydawać zaświadczenie o wpływających składkach ubezpieczenia emerytalnego, co powinno wystarczyć do zarejestrowania się w biurze pracy.
        • 13.02.11, 13:44
          Gość portalu: wyrobnik napisał(a):

          > Ile razy słyszę o PIP, tyle razy pracownicy tej instytucji rozkładają rączki i
          > mówią, że nic nie mogą.

          Jak mają powiedzieć szczerze, że na debilizm nie pomogą, to mówią uprzejmie, że nic nie mogą.
          A jak do nich ktoś przychodzi, że mu pracodawca nie zapłacił (jak niżej) kiedy nie ma kasy, to nie wiem co sobie ktoś wyobraża, że oni znajdą ten zagubiony worek z kasą, czy jak?
          Oczywiście PIP ma swoje durnoty, takie jak wywalanie pieniędzy na bezsensowne ogłoszenia w gazetach "skierowaliśmy do sądu wniosek o ukaranie X za naruszanie praw pracowniczych - poszkodowani zgłaszajcie się, będzie dłużej, a zaległej kasy wam od tego nie przybędzie".



          --
          weiss, rot, gelb, blau
          SOS dla lasów tropikalnych
          Stalinogród, Oberschlesien ; Zapiski kiepsko uczesane
          • 13.02.11, 13:56
            bartoszcze napisał:

            > Jak mają powiedzieć szczerze, że na debilizm nie pomogą, to mówią uprzejmie, że
            > nic nie mogą.

            A gdzie tu debilizm? Prawo spadkowe? O tym, że spadek przypada gminie ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy, gdy spadkobiercy odrzucają spadek wiadomo nie od dziś.
            Problem leży gdzie indziej - PiP nie zna prawa, czego skutkiem była konieczność wynajęcia prawnika w tak prostej i oczywistej sprawie.
            • 13.02.11, 20:46
              ktory_to_juz_login napisał:

              > bartoszcze napisał:
              >
              > > Jak mają powiedzieć szczerze, że na debilizm nie pomogą,

              > > A gdzie tu debilizm? Prawo spadkowe?

              Mój przedpiśca ( i paru innych w tym wątku) w żaden sposób nie ograniczał się do kwestii spadkowej, więc i moja wypowiedź miała charakter szerszy.

              --
              weiss, rot, gelb, blau
              SOS dla lasów tropikalnych
              Stalinogród, Oberschlesien ; Zapiski kiepsko uczesane
    • Gość: sim IP: *.gdynia.mm.pl 13.02.11, 12:07
      sku...ałe przepisy z prl. musi mieć świadectwo pracy tak jakby do zus składki nie wpływały, będące dowodem, ,że pracowała
    • Gość: Merytoryczny IP: *.tvk.torun.pl 13.02.11, 12:26
      WIelokrotnie na forum opisywałem róznego rodzaje perturbacje z polskimi urzędami i wymiarem sprawiedliwosci.
      Nieudolnosc to delikatne okreslenie tego co sie wyrabia w tym kraju. Naprawde jezeli chodzi o dzialania urzednikow z roku na rok im jest ich wiecej tym gorzej sa sprawy załatwiane.

      Niech w koncu ktos powie:

      POLSKA to nie jest demokratyczne panstwo prawa!

      A tvp niech przestanie nadawac seriale o lekarzach, policjantach, prawnikach bo utrwala nieprawdziwy i ZBYT OPTYMISTYCZNY OBRAZ POLSKIEGO SEKTORA PUBLICZNEGO!!!
    • Gość: voyzik IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.02.11, 12:41
      PIP to wogóle idiotyczna instytucja, która nic nie może. Mnie mimo skarg do PIP, pracodawca nie wypłacił 15 tys. zł. Przyszli, stwierdzili że się mi te pieniądze nie należą, ale oni nie mają na niego wpływu. Wystawiali nakazy administracyjne, których respekotowanie nie jest obostrzone żadnymi konsekwencjami (śmieszny mandat 500 zł). Co lepsze, prokuratura wbrew kodeksowi pracy, uznała, że nie wypłacenie wynagrodzenia pracownikowi nie jest w tym kraju przestępstwem, a my jako pracownicy jesteśmy po prostu sami sobie winni (ponosimy ryzyko działalności gospodarczej naszego pracodawcy). Potem potwierdził to sąd, nawet nie wzywając na przesłuchanie naszego pracodawcy.. Więc problem tej Pani absolutnie mnie nie dziwi.
    • 13.02.11, 13:52
      Tylko jedno mi nie pasuje:
      "Bez świadectwa nie może się zarejestrować jako bezrobotna. - W związku z tym nie mam ubezpieczenia zdrowotnego"

      Od kiedy to potrzebne jest świadectwo pracy do zarejestrowania się w PUP'ie?
      Staż pracy jest przydatny do zasiłku ale ubezpieczenie zdrowotne jest dawane za samą rejestrację. A rejestracja polega na wypełnieniu ankiety. Z papierków wymagany jest tylko dowod.


      --
      #define TRUE FALSE //Happy debugging suckers,
      • Gość: x IP: *.globalconnect.pl 13.02.11, 15:24
        Bo babka plecie bzdury. Typowa manipulacja, jaka to ona poszkodowana. Do zarejestrowania w PUP (żeby zostać zgłoszonym do NFZ) nie potrzeba żadnego świadectwa pracy.
        Są one potrzebne do wyliczenia stażu pracy czyli do przysługującego zasiłku.
        Jaki dziennikarz może pozwalać babie pleść bzdury i manipulować opinią publiczną? Pewnie reszta jej rewelacji jest taka sama. A biedni, głupi ludzie czytają i się denerwują. Wyborcza ma jakiś interes w szczuciu obywateli na urzędy?
        • 13.02.11, 22:51
          nieznajomość prawa i bezmyślna pogoń za sensacją to jedno ale to ze problem istnieje to drugie.


          --
          "mam dosyć tego kraju
          czerwono czarnej mafii"
    • 13.02.11, 13:54
      jak można ludzi tak niekompetentnych przyjmować na posady w urzędach?
      chociaż w sumie mnie to nie dziwi...

      "Dzwoniłam do inspekcji pracy z pytaniem, co mam zrobić, aby uzyskać świadectwo pracy [..] Powiedzieli, że świadectwo muszą wydać spadkobiercy pracodawcy. Radzili czekać na wynik sprawy spadkowej."

      1. sprawa może się ciągnąc latami... są znane przypadki gdy sprawa ciągnie się dziesięciolecia i końca nie widać.
      2. spadkobierców może być wielu, co więcej pewnie nie ma takiego obowiązku ciążącego na spadkobiercach bo przecież dziedziczą prawa i obowiązki majątkowe a nie funkcje i stanowisko
      przecież spadkobiercy nie mogą kontynuować dg posługując się dokumentami zmarłej osoby!!!
      2a. jak ma je wystawić poświadczając nieprawdę (że pracował u niego) czy fałszując dokument (poświadczając w imieniu zmarłej osoby)
      3. zakładając dobrą wolę jak spadkobierca ma wystawić świadectwo jeśli nie ma wiedzy dokumentów itp.
      4 DQN @#%&&...
      (normalnie brakuje mi słów odpowiednio obraźliwych!!!)
      do US ZUS i NFZ przecież były przekazywane informacje o zatrudnieniu i śmierci osoby prowadzącej DG dlaczego więc wymagany jest jakiś dodatkowy kwit skoro z informacji które te pie...ne urzędy mają jasno wynika że ta osoba ma prawo do świadczeń!!!

      czyli moim zdaniem spadkobiercy nic nie muszą a i sprawa może się ciągnąc latami.
      pracownik ma prawa ale nie ma kwitu je poświadczającego, jest luka w prawie leniwe dupowate biurwy zamiast poszukać rozwiązania lub przynajmniej uświadomić tej osobie problem i pomóc wprowadzają ją w błąd i narażają ją na duże kłopoty!!!
      --
      chcesz by politycy wzięli się w końcu do roboty?
      to ich nie wybieraj!
      • 13.02.11, 16:22
        Art. 97.

        § 1. W związku z rozwiązaniem lub wygaśnięciem stosunku pracy pracodawca jest obowiązany niezwłocznie wydać pracownikowi świadectwo pracy.
        #(czyli jak już pisałem powyżej spadkobierca nie jest pracodawcą a więc nie ma prawa takowego dokumentu wystawić)

        Art. 99.

        § 1. Pracownikowi przysługuje roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej przez pracodawcę wskutek niewydania w terminie lub wydania niewłaściwego świadectwa pracy.

        § 2. Odszkodowanie, o którym mowa w § 1, przysługuje w wysokości wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy z tego powodu, nie dłuższy jednak niż 6 tygodni.

        a w rzeczonej sytuacji nikomu się nie będzie paliło by wziąć na siebie ten obowiązek bo to także bedzie oznaczać że przyjmuje na siebie zobowiązania odszkodowawcze
        tyle że pewnie kolejna luka czy jako spadkobierca czy może "osobiście" jako osoba zobowiązana do wykonania okreslonych czynności...


        problem tak naprawde polega na tym że w 89 "na hura" wprowadzono zmiany traktując osoby fizyczne prowadzące działalnosc gospodarczą jak instytucje - odbierając czesc praw obywatelskich, praw człowieka, czy nie przewidując czysto ludzkich cech człowieka.
        w efekcie mamy wiele luk czy bzdur w prawie.

        --
        Imagine there's no heaven
        It's easy if you try
      • Gość: gość w portalach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.11, 19:57
        Jakie poświadczenie nieprawdy? Co za defetyzmy siejesz i po co?
        Uwaga tłumaczę.
        Spadkobierca po przyjęciu spadku zostaje właścicielem zakładu pracy i wobec tego gromadzonej przez zakład dokumentacji kadrowej. A więc po zapoznaniu się z tą dokumentacją spadkobierca (reprezentujący w tym momencie byłego pracodawcę) poświadcza jej podstawie istnienie stosunku pracy, opis stanowiska, przebieg zatrudnienia, urlopów itp informacje podawane w Świadectwie Pracy.
        Są przecież firmy (powiedzmy mocno rozproszone terenowo) gdzie kadrowa na oczy nie widziała wielu pracowników - co jej w niczym nie przeszkadza wystawiać i podpisywać Świadectwa Pracy - właśnie na podstawie dokumentacji która z mocy prawa musi być odpowiednio prowadzona, kompletna i prawdziwa.
        Więc jeśli w dokumentacji osobowej pracodawcy jest burdel to faktycznie, może dojść do poświadczenia nieprawdy - tylko że wtedy pierwszy pracodawca, gdyby nie umarł, mając taki burdel w dokumentacji też na jej podstawie poświadczyłby nieprawdę.
        • 13.02.11, 20:24
          nie o to mi chodzi!

          problem w tym ze w przypadku DG spadkobierca dziedziczy majątek a nie firmę
          czyli nie może wystawić ŚP ani w swoim imieniu, jako pracodawca, bo nim nie jest i nigdy nie był, ani w imieniu rzeczywistego pracodawcy bo nie ma ku temu stosownych upoważnień.
          on jest "tylko" właścicielem majątku.

          czyli to o czym piszesz nie ma większego znaczenia, zresztą chyba też nie można oczekiwać że przypadkowa osoba będzie wiedziała jak wystawić świadectwo pracy (zaczynając od tego że ma prawo nie wiedzieć gdzie jest dokumentacja, nie znać haseł do programów, itp. a kończąc na wiedzy kadrowej)

          pewnie w większości normalnych firm tą sprawę załatwi kadrowa/księgowa... ale w tym szczególnym przypadku został obnażony kolejny bubel prawny.
          widać firma była super skoro wszyscy starają się trzymać od niej jak najdalej...
          --
          "mam dosyć tego kraju
          czerwono czarnej mafii"
        • 13.02.11, 21:04
          co więcej spadkobiercy jesli jest ich wiecej nie dziedziczą konkretnych składników majątku a "udziały" w spadku
          czyli jeśli jest ich kilku to który z nich miałby wg Ciebie wystawić to świadectwo?... i na jakiej podstawie?

          jak już ktoś w tym wątku dobrze to określił prawo RP mocno tkwi w PRL i nie przewiduje tego że ludzie będą mieli jakiś większy majątek, a tym bardziej firmy.

          ale jest jeszcze inny aspekt sprawy dlaczego urzędnikom należy przekazywać informacje które (teoretycznie) już mają? dlaczego ZUS nie może wystawiać stosownych zaświadczeń, świadectw itp w zastępstwie? (w tego typu sytuacjach)
          dlaczego dokumenty pracodawcy mają trzymać 50 lat?
          itd.. itd...



          --
          "I don't give a damn about my reputaion
          You're living in the past it's a new generation"
    • Gość: pip IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.11, 15:11
    • Gość: Elche IP: *.play-internet.pl 13.02.11, 15:49
      zdolność do czynności prawnych, a po spadek nikt się nie spieszy... Nasze durne prawo nie przewiduje takiej sytuacji... Powinna być wpisana poprawka do kodeksu pracy, umożliwiająca wydanie przez ZUS zaświadczenia równoważnego ze świadectwem pracy. Odpowiedzialny urzędnik jeśli widzi, że prawo nie nadąża za życiem powinien podejmować działania o zmianę tego prawa.
    • 13.02.11, 16:25
      I znowu mamy durne akty prawne.Polska prawem stoi.Jakim?
    • 13.02.11, 19:34
      Jeśli sąd po trzech miesiącach będzie bezradny, powinien wypłacić zadośćuczynienie w wysokości 250 tyś zł. Wreszcie sędziowie są bogaci i mogą orzekać bez wypłaty. Gdyby jednak chcieli za swą "pracę" wynagrodzenia niech zaczną wykonywać obowiązki. Tego wymaga Suweren, czyli naród.
      • Gość: asdv IP: *.217.146.194.generacja.pl 13.02.11, 20:18
        Sąd akurat stosuje prawo ustanowione przez suwerena, któe maksymalnie rozszerzyło krąg spadkobierców. Jak nikt spadku nie chce to robi się problem i to nie jest wina sądu. Ustawodawca w Poslce wciąz nie potrafi przewidzieć pewnych prostych sytuacji, a prawo spadkowe tkwi głęboko w PRL gdy ludzie nie mieli majątków, firm itp a sprawy spadkowe dotyczyły najczęściej gospodarstwa rolnego i paru hektarów ziemi oraz stada kur.
        Dodatkowo - z niewiadomych przyczyn sądy w Polsce nie mają dostępu do systemu PESEL, a system obecnie prowadzą gminy, więc jak nie wiadomo do jakiej gminy się zwrócic o dane to tych danych po prostu nie ma. I to jest dopiero skandal.
        W tej konkretnej sprawie winne są ewidentnie urzędy, bo w tej sprawie PUP powinien się zwrócić do ZUS i tyle, nie ma żadnego racjonalnego powodu by angażować w to sąd i w ogóle przeprowadzać postępowanie spadkowe.
    • 13.02.11, 21:44
      Szkoda ,że dziennikarz dał się uwikłać szczwanej kobiecie.Na jakiej podstawie siostra czy dziadek mogliby wystawić świadectwo pracy? To wymaga specyficznej wiedzy, dokumentów ,pieczątek.Zawsze można się zwrócić do ZUS-u o potwierdzenie opłacania składek za okres od -do.A to jest równoznaczne z okresem zatrudnienia.A kobieta z "dziennikarzem" zrobili z tego burzę mózgów. Pieniactwo.
      • Gość: Emeryt IP: *.sta.asta-net.com.pl 14.02.11, 08:32
        Nie pchaj się na afisz jak nie potrafisz. Kłania się Kodeks pracy. Dziwi mnie tylko postępowanie sądu. Szkoda, że nie każą jej przeprowadzić całego dochodzenia. Ale tak to jest, jak sędzia jest pozbawiony mózgu.
    • 13.02.11, 22:38
      I znowu się potwierdza:

      Tam, gdzie kończy się rozum zaczyna się PRAWO.

      buuuuuuuu
      --
      Ja: 'Szaleniec cenniejszy od złota - byle nie był głupi'
    • Gość: uhm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.11, 00:14
      W takiej sytuacji trzeba sie zglosic do ZUSu po zaswiadczenia o wplynietych skladkach na ubezpieczenie spoleczne oraz fundusz pracy w okresie zatrudnienia tej pani. To powinno wystarczyc do ustalenia wysokosci zasilku. Natomiast nawet jesli nie posiada sie odpowiednich dokumentow (swiadectwa pracy) wciaz mozna sie zarejestrowac i zostac ubezpieczonym. W ogole nie rozumiem kto te pania skierowal do sadu na sprawe spadkowa, gdyz nawet jesli ktos odziedziczylby majatek firmy to i tak niestety nie mialby uprawnien zeby takie swiadectwo wystawic.
    • Gość: zarejestrowany IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.11, 01:19
      Brak świadectwa pracy nie uniemożliwia zarejestrowania w UP. Uniemożliwia tylko otrzymanie zasiłku dla bezrobotnych
      A jeśli ktoś nigdy nie pracował? Lub nigdy nie pracował na umowę o pracę? (bo dla Urzędu Pracy osoba ciężko pracująca na umowę o dzieło = osoba niepracująca :/ )
      Wtedy taka osoba jest rejestrowana bez prawa do zasiłku - ale ubezpieczenie zdrowotne ma.
    • 14.02.11, 07:52
      Moze sie komus przyda. Mialem podobna sytuacje, pracowalem 2 lata u goscia, ten na koniec sie zawinal i bez slowa wyjechal z kraju. Tak samo jak kobieta z artykulu nie moglem uzyskac swiadectwa. Ale... z ZUS-u pobralem zaswiadczenie z danego okresu, iz byly odprowadzane skladki przez pracodawce. To plus moje oswiadczenie na pismie wystarczylo w Urzedzie pracy zeby potwierdzic moj okres zatrudnienia.

      Pozdrawiam
    • 14.02.11, 09:18
      Ale glupi artykul .Przeciez urzad nie wymaga swiadectwa pracy i od tego nie uzaleznia ubezpieczenia.Co najwyzejo na nie dostanie zasilku z tytulu pracy , bo nie ma dokumen
      tu, ale ubezpieczenie i rejestracje tak.
    • 14.02.11, 09:27
      Znów administracja państwowa zwala wszelkie obowiązki na obywatela, chociaż sama dysponuje odpowiednimi dokumentami, które wymagane są od przedsiębiorców zatrudniających pracowników, tj: RMUA - ZUS, poszczególne Pit-y - US. Wystarczy 1 kontrola US lub ZUS w siedzibie firmy - księgowość, lub zewnętrzna firma prowadząca księgowość firmy i niezbędne dokumenty potwierdzające faktyczny stan zatrudnienia danej osoby będą uzyskane, oraz potwierdzony potwierdzone urzędowo. Ale nie, można dookoła przez kolejne kilka lat trwania procesu spadkowego??????. A co ma piernik do wiatraka, spadkobierca może nie mieć najmniejszego pojęcia i świadomości jak i gdzie znaleźć dokumenty, może mieszkać daleko za granicą itd. Chyba m.inn. po to składamy ww dokumenty, aby można było z nich skorzystać. W zakładzie pracy znajduję się przecież kopie wymaganych dokumentów, oryginały posiadają instytucje administracji państwowej.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.