• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Kto znajdzie pracę w Niemczech i ile zarobi? Dodaj do ulubionych

  • 23.04.11, 10:24
    Glownie sprzataczki i kafelkarze
    Edytor zaawansowany
    • Gość: asd IP: *.dip.t-dialin.net 23.04.11, 11:02
      Niestety twoje przypuszczenia są błędne. Wyjechało sporo wysoko wykształconych ludzi i jeszcze więcej wyjedzie w przyszłości. Ale to zdaje się nikogo w Wolsce nie obchodzić.
      • Gość: rybimy co chcemy IP: *.pools.arcor-ip.net 23.04.11, 11:09
        Wyjezdza kto chce i wraca kto chce a tobie nic do tego. Mozesz wsadzac nosa do swojej rodziny, jak ci oczywiscie na to pozwoli.
        • Gość: dada IP: *.64k.pl 23.04.11, 11:21
          asd ma racje - bardzo duzo wyksztalconych znalazlo prace i dom m.in. w Niemczech, i nie zawsze finanse mialy tu pierwszorzedne znaczenie, lecz mozliwosci dalszego rozwijania sie, kontaktu z nowoczesna technologia, innymi specjalistami itp.
          Polska na tym zyskuje niewiele - szanse, ze 'moze' wroca, ze wysla rodzinie pare Euro i tyle.

          a jak ktos chce wyjechac i nie byc popychadlem, czy nie zostac wykorzystanym, to znajomosc j. niemieckiego chocby w stopniu podstawowym jest NEZBEDNA.
          • Gość: Maxx IP: *.hsd1.ms.comcast.net 23.04.11, 16:49
            Fakt, to nie tylko pieniadze... sa i tacy, ktorzy - po prostu - chca uciec z polskiego ultrakatolickiego skansenu i ciemnogrodu !
            • Gość: rendo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.11, 17:58
              >>chca uciec z po
              > lskiego ultrakatolickiego skansenu i ciemnogrodu !<<

              To ciekawe, bo właśnie te najboagtsze i najbardziej rozwinięte landy Niemiec są ultrakatolickie.
              • Gość: warczysław IP: *.startdedicated.com 23.04.11, 18:21
                Widocznie jest to jakaś mniej ciemnogrodzka odmiana katolicyzmu
                • Gość: Maxx IP: *.hsd1.ms.comcast.net 23.04.11, 19:56
                  "Widocznie jest to jakaś mniej ciemnogrodzka odmiana katolicyzmu"

                  Dokladnie tak! Chyba tylko w Polsce przedstawiciele kosciola rzymsko-katolickiego wtracaja sie do praktycznie kazdej sfery zycia publicznego i politycznego...



                  • Gość: gość IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.04.11, 06:25
                    Pomyslnie skonczone studia juz same soba oznaczaja znajomosc przynajmniej jednego obcego jezyka i w niemczech bardzo dobry angielski na poczatek wystarczy!

                    Liczy sie przedewszystkim fachowa wiedza i umiejetnosci kierowania ludzmi, przekonywania do wlasnych racji. Szczegolnie kobiety maja wielkie szanse predko sie wspiac po drabinie kariery.
                    • Gość: hihihi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.11, 13:41
                      Beda zarzadzac grupa rodakow na polu szparagow lub truskawek. Dostana 5,50/h.
                    • Gość: śmiacz IP: *.dynamic.chello.pl 27.04.11, 14:16
                      pfffffffffff
                    • Gość: Tomek IP: *.pl 28.04.11, 13:53
                      kolego, jak w niemieckiej firmie będziesz zarządzac ludzmi bez znajomości jez. niemieckiego to dostaniesz Nobla. BEZ SPRAWNEJ KOMUNIKATYWNEJ ZNAJOMOSCI JEZ.NIEMIECKIEGO nie masz szans bycia czyms innym niz popychadłem. I nie , jez. angielski w niemieckiej firmie NIE WYSTARCZY !!
              • Gość: podatnik IP: *.uznam.net.pl 23.04.11, 23:20
                Gość portalu: rendo napisał(a): > To ciekawe, bo właśnie te najboagtsze i najbardziej rozwinięte landy Niemiec są
                > ultrakatolickie.

                To polski mit. Taki listek figowy na katolicyzmie. Bawaria już dawno nie jest klerykalna czy "wierząca". Katolicyzm to bieda i zacofanie. Najsilniej katolickie kraje to te najbiedniejsze, najbardziej zacofane i ...tyle. Katolicyzm to przeciwnieństwo rozumu, a tam, gdzie brak rozumu... sam wiesz? Poczytaj o dokonaniach katolików w Hiszpanii, o tym jak rodzącym pokazywano trupka dziecka z lodówki i mówiono, że to jej dziecko, gdy tymczasem niemowlak był wynoszony tylnymi drzwiami i sprzedawany. Ot, taki biznes kościoła katolickiego, by móc szerzyć dobro...
                • Gość: Maxx IP: *.hsd1.ms.comcast.net 24.04.11, 06:53
                  O polskiej "odmianie" rzymskiego-katolicyzmu najczesciej przypominam sobie w czasie podrozy do Meksyku!

                  p.S. A w Niemczech kosciol juz od dawna nie odgrywa zadnej znaczacej roli.
                  I nie ingeruje w zycie prywatne obywateli - tych wierzacych i tych
                  niewierzacych (tak jak to bez przerwy czyni kosciol w Polsce)...
          • 27.04.11, 16:37
            Odnosnie znajomosci jezyka to znam pewna autentyczna anegdote. Co prawda wydarzylo sie to jakies 50 lat temu ale nadal aktualne. Mozna sie dogadac rekami i nogami ale mozna tez byc zle zrozumianym.

            Zachodzi pani Genowefa z dzieckiem do pasmanterii bo chce kupic gume do podwiazek ale brakuje jej slownictwa wiec zadziera spodnice zeby pokazac sprzedawcy o co jej chodzi. Sprzedawca do niej : Ist das Ihr ernst? Ona odpowiada : nie to jest moj Walus a Ernst zostal w domu bo ma sraczke
          • Gość: pawka IP: 87.204.26.* 28.04.11, 13:33
            tylo że tu w polsce też się jest głównie popychadłem... więc z dwojga złego lepiej być popychadłem za 3 - 4 razy taką kasę
            • Gość: Sfrustrowany IP: *.adsl.inetia.pl 29.04.11, 13:29
              Popychadłem za nędzne pieniądze. Skończyłem 2 kierunki, które podobno miały dawać pewną dobrze płatną pracę (oba na wydziale elektrycznym, pierwszy z oceną końcową 5.0), pracuję poniżej kwalifikacji, zarabiam tyle, że nie jestem w stanie przetrwać od 10 do 10 i ciągle powiększam swoje długi. W pracy ciągle ciśnienie i goniące terminy, ludzi do pracy za mało, więc trzeba wykonywać obowiązki za kilka osób. Szczerze mówiąc żałuję straconego czasu w tym kraju, wolałbym pracować jako "popychadło" na zachodzie za pieniądze pozwalające mi spokojnie egzystować, nie mam wygórowanych wymagań, niż całe życie się edukować na cokolwiek ciężkich kierunkach by w efekcie każdego dnia gryźć paznokcie, wpierw czy zdąże z terminami w firmie, potem czy wystarczy mi gotówki do kolejnej wypłaty. To nie jest życie, to jest wegetacja. Zachodnich firm, w których przynajmniej można zarobić jest w pl mało i zwykle mają ciekawe wymagania odnośnie lat doświadczenia, coraz częściej wymagają też conajmniej rozpoczętego doktoratu. Ponadto perspektywy są również cokolwiek marne, weszliśmy w czasy raczej trwałego kryzysu a przynajmniej stagnacji, na których zawsze tzw. kraje "rozwijające się" (ładna nazwa na zwyczajną biedę) obrywają najbardziej.
              I odpowiadam odrazu na potencjalne zarzuty: nie, nie jestem leniwy, nie brakuje mi chęci do pracy i rozwoju, chciałbym tylko "normalnie" żyć nie przekręcając się w wieku 30 lat i trochę sobie pożyć prócz ciągłego survivalu.
      • Gość: sslszczur IP: *.startdedicated.com 23.04.11, 18:19
        Taki sslszczur jest zainteresowany głównie pluciem na mądrzejszych od siebie, a nie Polską.
        Taki pluj emigrancki.
    • Gość: bezrobotny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.11, 11:24
      jw
      • Gość: Das Huhn IP: 31.63.248.* 23.04.11, 11:55
        Germanista tak, ale z językiem...
        • Gość: szatek IP: *.play-internet.pl 23.04.11, 12:04
          A jak oceniacie szanse FINANSISTÓW- głównie speców od rachunkowości, audytu czy controllingu? Czy z jęykiem n poziomie C1 (zaawansowany, ale nie 100% idealny) da radę coś znaleźć?
          • Gość: o IP: *.ptr.magnet.ie 23.04.11, 19:23
            Mi sie wydaje ze moze byc ciezko np w bankach... Wiekszosc lokalnych studiowalo biznes etc... jest to dla mlodego pokolenia sexy... taka robotka w bialych rekawiczkach... W Ladku w UK w bankowosci inwestycyjnej jest bardzo ciezko sie zalapac bo relacje z klientami to podstawa wiec dla klienta np BP, investment bankerem jest brytyjczyk... sa dzialy obslugujace europe wschodnia wiec tam siedza polacy/rosjanie etc ale jest ich relatywnie malo jak na liczbe polskich emigrantow w Londynie...

            Jesli masz np doswiadczenie w controlingu w konkretnej branzy i celujesz w ta sama branze to sa spore szanse dla nowoprzyjezdnych... inaczej to bardzo trudno... chybe ze... schodzisz z wymaganiami jesli chodzi o zakres obowiazkow etc...i po prostu inwestujesz w siebie...

            Oczywiscie najtrudniej w UK / IE jest dla absolwentow... ale tak jest w calej europie i dotyczy to tez miejscowych...

            • 23.04.11, 23:28
              Gość portalu: o napisał(a):

              > Mi sie wydaje ze moze byc ciezko np w bankach... Wiekszosc lokalnych studiowalo
              > biznes etc... jest to dla mlodego pokolenia sexy... taka robotka w bialych rek
              > awiczkach... W Ladku w UK w bankowosci inwestycyjnej jest bardzo ciezko sie zal
              > apac bo relacje z klientami to podstawa wiec dla klienta np BP, investment bank
              > erem jest brytyjczyk... sa dzialy obslugujace europe wschodnia wiec tam siedza
              > polacy/rosjanie etc ale jest ich relatywnie malo jak na liczbe polskich emigran
              > tow w Londynie...
              >
              > Jesli masz np doswiadczenie w controlingu w konkretnej branzy i celujesz w ta s
              > ama branze to sa spore szanse dla nowoprzyjezdnych... inaczej to bardzo trudno.
              > .. chybe ze... schodzisz z wymaganiami jesli chodzi o zakres obowiazkow etc...i
              > po prostu inwestujesz w siebie...
              >
              > Oczywiscie najtrudniej w UK / IE jest dla absolwentow... ale tak jest w calej
              > europie i dotyczy to tez miejscowych...


              Chaotyczna wypowiedz nawiedzonego emigranta. Niemcy to nie UK czy IE.
              Jezeli nie bedziesz znal niemieckiego w stopniu perfekcyjnym, nieslownikowym ale potocznie uzytecznym to zwyczajnie nie masz szans na prace na wymagajacym stanowisku. To nie UK ani Irlandia gdzie dostaniesz szanse na doksztalcenie swoich brakow. Tutaj, w Niemczech, liczy sie perfekcja, doswiadczenie i doskonala znajomosc swojego fachu.
              Bawic sie w slizganie u unikanie konfrontacji wlasnych umiejetnosci z rzeczywistoscia mozesz w UK albo w Irlandii ale nie w Niemczech.
              >
              • Gość: gość IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.04.11, 06:32
                > Chaotyczna wypowiedz nawiedzonego emigranta. Niemcy to nie UK czy IE.
                > Jezeli nie bedziesz znal niemieckiego w stopniu perfekcyjnym, nieslownikowym al
                > e potocznie uzytecznym to zwyczajnie nie masz szans na prace na wymagajacym sta
                > nowisku. To nie UK ani Irlandia gdzie dostaniesz szanse na doksztalcenie swoich
                > brakow. Tutaj, w Niemczech, liczy sie perfekcja, doswiadczenie i doskonala zna
                > jomosc swojego fachu.
                > Bawic sie w slizganie u unikanie konfrontacji wlasnych umiejetnosci z rzeczywis
                > toscia mozesz w UK albo w Irlandii ale nie w Niemczech.

                Typowa reakcja obronna zgorzknialego emigranta finansowego, ktory widzi codziennie jak turecki sasiad obija sie luksusowa limuzyna pomimo, ze wydaje sie nigdzie nie robic, obawiajacego sie konkurencji, zyjacego od lat na zasilku. Niemiecki moze sie przydac, ale potrzebny to nie jest. Trzeba uczyc niemcow polskiego. Przynajmniej podstawowych slow, zeby mogli sprzedac swoje towary, uslugi, zrozumiec dlaczego cos lepiej robic tak, a nie inaczej.

        • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 23.04.11, 12:29
          Na pewno germaniscie znajomosc niemieckiego nie zaszkodzi, ale trzeba tez poza tym cos umiec, bo w Niemcech to kazdy Niemiec zna niemiecki!
          • Gość: warczysław IP: *.startdedicated.com 23.04.11, 18:24
            Germanista to nie taki, który po prostu umie mówić po niemiecku, tak jakmatematyk, to nie taki,
            który umie cztery działania.
            • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 23.04.11, 18:37
              Tyle, ze kazdy Niemiec mowi po niemiecku, a nie kazdy zna wyzsza matematyke...
              • Gość: alicja IP: *.pools.arcor-ip.net 06.05.11, 15:55
                nawet bedac po germanistyce nie ma gwarancji na to, ze znajdzie sie dobra tzn. ambitna prace. Dla Arbeitsamtu-nawet po studiach-jest sie pracownikiem niewykwalifikowanym i dostaje sie najnizsze wynagrodzenie
      • Gość: warczysław IP: *.startdedicated.com 23.04.11, 18:35
        jw.
        • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.11, 13:42
    • Gość: KAGAN IP: *.dsl.telepac.pt 23.04.11, 12:28
      Kazdy Polak chetny do pracy, a zarobi wiecej niz w Polsce.
      • Gość: jacek IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.11, 10:56
        i zostanie mu tyle co w PL czyli NIC
        • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 25.04.11, 09:58
          Niemcy nie sa dzis drozsze niz Polska.
          • Gość: samochodowy IP: 212.160.172.* 27.04.11, 11:19
            jasne.....i np. kafelkarz zarabiający 12 EUR/godzinę położy Ci kafelki w mieszkaniu za tyle samo co w Polsce i elektryk weźmie od Ciebie tyle samo ale de facto zarobi 4 razy więcej i fryzjer i mechanik samochodowy...
            • Gość: Kagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.11, 12:41
              nie wiem co jeszcze, ale cukier jest tanszy
    • Gość: Wojtek IP: *.gdynia.mm.pl 23.04.11, 14:31
      W Polsce Ci co mają pracę zarabiają 3000 zł/miesiąc a w Niemczech 12,000 zł/miesiąc
      • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 23.04.11, 14:37
        Niemcy ja wygrali, a Polak sie cieszy, jak zarobi na miesiac 300 euro...
        • Gość: Maxx IP: *.hsd1.ms.comcast.net 23.04.11, 17:04
          To nie jest kwestia (wygrania czy przegrania) jednej wojny, panie "Kagan". Niemcy praktycznie ZAWSZE byli bogatsi od Polakow...
          • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 23.04.11, 17:59
            Zaraz po wojnie byli tak samo biedni. I czemu Polska az tak zapuscila Slask, Ziemie Lubuska i Pomorze? Na Dolnym Slasku to przed wojna bylo przeciez jak w Szwajcarii! Wroclaw byl tak bogaty jak Monachium!
            • Gość: Maxx IP: *.hsd1.ms.comcast.net 23.04.11, 20:03
              "Zaraz po wojnie byli tak samo biedni."

              Czyzby? Wciaz dysponowali znacznie bardziej rozbudowanym
              i nowoczesniejszym przemyslem, technologiami, patentami
              i zapleczem naukowo-badawczym...
              • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 23.04.11, 20:44
                A Polska to przypadkiem nie otrzymala po wojnie calego Slaska z jego kopalniami, hutami i fabrykami?
                • Gość: Ślązaczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.11, 23:47
                  Śląsk dostała, z niektórych hut, kopalni i fabryk zostały tylko ściany, bo wyposażenie pojechało na wschód.
                  • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 24.04.11, 00:28
                    W Niemczech bylo podobnie...
                    • Gość: Maxx IP: *.hsd1.ms.comcast.net 24.04.11, 07:06
                      "W Niemczech bylo podobnie..."

                      To glownie dotyczylo bylego NRD...
                      • Gość: cis IP: *.play-internet.pl 25.04.11, 09:51
                        45 lat komunizmu (czy jak kto woli realnego socjalizmu), a później jeszcze 20 lat postkomunizmu zrobiło swoje. Zresztą w samych Niemczech doskonale to widać mimo, że we wschodnie landy wpompowano setki miliardów marek i euro.
                        • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 25.04.11, 10:00
                          W NRD byl dobrobyt, tyle ze w RFN dobrobyt byl jeszcze wiekszy, ze wzgledu na pomoc USA. A ze dzis USA to bankrut, wiec nie liczmy na cuda!
                          • Gość: cis IP: *.play-internet.pl 25.04.11, 11:28
                            O tym, że USA to bankrut, Trybuna Ludu pisała już 60 lat temu. Bankrutują te Stany, bankrutują i cholera zbankrutować jakoś nie mogą. Wzięłyby raz porządnie zbankrutowały, tak jak to zrobił wychwalany na tym forum PRL, czy ZSRR i byłby wreszcie spokój.
                      • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 25.04.11, 09:59
                        Zaglebie Ruhry bylo tez zniszczone, podobnie jak Hamburg i Berlin Zachodni!
                        • Gość: es IP: 217.153.67.* 16.08.11, 12:07
                          Tę wojnę wygrywa katolicki kościół - On ma najwięcej!!!!!!!
        • Gość: warczysław IP: *.startdedicated.com 23.04.11, 18:25
          Niemcy ją przegrali, stracili terytorium ale potrafili się podnieść.
          • Gość: ja juz sie zastano IP: *.pools.arcor-ip.net 24.04.11, 10:35
            Zastanawiam się kto wygrał tę wojnę

            To zastanawiaj sie dalej i nie informuj nas o mysleniu.
      • Gość: jacek IP: 81.219.166.* 23.04.11, 16:19
        Jakbym zarabiał 3000 na rękę to bym został!
        • Gość: qwe IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 23.04.11, 20:05
          chlopie 3tys to ciagle gooowno hehe
      • 24.04.11, 06:30
        I wyzej wymienieni ustalili swiat wedle wlasnych interesow.
        I aby nie bylo watpliwosci: Polska nie wygrala, Polske wyzwolono.
        --
        ... a pilotowi piramidę
    • Gość: Piotrek IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.04.11, 15:26
      Pracuję już od paru lat w Niemczech. Najpierw jako pomocnik Hydraulika, teraz już jako samodzielny Hydraulik. Zarobki nie są rewelacyjne, ale po cofnięciu opłat za malutkie mieszkanie mam jeszcze te 1400 € na rękę. Dobra jest inna sprawa, a mianowicie świadczenia rodzinne w Niemczech - Kindergeld (na dziecko 184 € na miesiąc) W Polsce można to sobie w różnych firmach załatwić, najwiecej takich firm jest w Opolskim. Znajomy, który jest z pod Opola doradził mi intertax24.com. Jestem zadowolony i oprócz tego zrobiłem u nich zwrot podatku z Niemiec. Licząc te dodatki można znowu powiedzieć, że się opłaci.
      • Gość: jurgen z Berlina IP: *.dip.t-dialin.net 23.04.11, 15:37
        Nie podniecajcie sie tak Polacy-w Niemczech jest tez duze bezrobocie no i ....nikt tu Was nie chce...a co ze znajomoscia jezyka?-Bo "guten Morgen czy guten Tag" to nie wystarczy.
        • Gość: warczysław IP: *.startdedicated.com 23.04.11, 18:29
          W czyim ty imieniu Jurgen mówisz, bo wydaje mi się, że jedynie w swoim własnym.
          Sądzisz, że twój bauer będzie konsultował z tobą swoją politykę zatrudnienia?
          Da ci kopa w tyłek i zatrudni młodszego Polaka.
        • Gość: yanec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.11, 20:38

          jurgen z Berlina! a heil i jawohl wystarczy? trzęsiesz dupą bo przyjdą lepsi od ciebie.
      • Gość: gość IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.04.11, 06:41
        Dobra jest inna
        > sprawa, a mianowicie świadczenia rodzinne w Niemczech - Kindergeld (na dziecko
        > 184 € na miesiąc) W Polsce można to sobie w różnych firmach załatwić, naj
        > wiecej takich firm jest w Opolskim. Znajomy, który jest z pod Opola doradził mi
        > intertax24.com. Jestem zadowolony i oprócz tego zrobiłem u nich zwrot podatku
        > z Niemiec. Licząc te dodatki można znowu powiedzieć, że się opłaci.

        Nie wprowadzaj rodakow w blad!!! W polsce nie zalatwia sie niemieckiego KINDERGELDANTRAG tylko w niemczech i to nic nie kosztuje i jest zwykla formalnoscia! Nawet nie trzeba do urzednika czekac tylko starczy antrag do skrzynki wrzucic. Nie trzeba placic nic zadnym posrednikom, zeby za ciebie wypisali, od tego jest urzednik na amcie jak sam sobie nie mozesz dac z tym rady. Pozatym na pewno sie pojawia tlumaczenia podan w jezyku polskim za niedlugo. Po rosyjsku juz sa.

        DO tego kindergeld placa nawet do 24 roku zycia, czyli dorosly czlowiek tez moze dostac jak spelni okreslone warunki, np. jest bezrobotny i bez zawodu.
      • Gość: hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.11, 18:31
        I po co ta kryptoreklama?
        Kto ma troche pomyslunku sam da rade zalatwic kwestie rozliczen podatkowych i dodatkow na dzieci, bez placenia dziwnym firemkom, ktore nie biora zadnej odpowiedzialnosci za poprawnosc np. rozliczen podatkowych.
    • Gość: anonymous IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.11, 15:32
      Wynadgrodzenia w Profesrow na wyzszych uczleniach niemieckich sa
      nawet 10 razy wyzsze niz Polskich (okolo 100 000 dolarow rocznie do
      okolo 10 000 w przecietnym uniwersytecie w Polsce)
      Pensje Profesorow Niemieckich w zaleznosci od landu:
      www.myscience.de/en/jobs_and_careers/salary
      Gross salary receipt of W-professors depending on the Land

      Monthly mean gross income (in €) of full-time employed federal and state employees in the pay grade W in June 2008
      Land
      W3 W2 W1 total
      Schleswig-Holstein 6378 4749 3717 5088
      Hamburg 6292 4912 3722 5193
      Niedersachsen 6533 5084 3786 5422
      Bremen 6387 4854 3795 5247
      Nordrhein-Westfalen 6481 4734 3631 5404
      Hessen 7031 5386 3901 5874
      Rheinland-Pfalz 6443 4948 3895 5248
      Baden-Württemberg 6357 4917 3724 5649
      Bayern 6891 5210 3635 5684
      Saarland 6132 4869 - 5235
      Berlin 6609 4645 3600 5072
      Brandenburg 5865 4454 3576 4842
      Mecklenburg-Vorpommern 6006 4452 3450 4938
      Sachsen 5856 4371 3516 5006
      Sachsen-Anhalt 6729 4693 3479 5301
      Thüringen 6155 4679 3472 5163
      Total
      6498 4957 3700 5438
      • Gość: do anonymous IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.11, 18:02
        Tylko jest mala roznica w Niemczech profesorowie sa na kontraktach i co roku musza sie wykazac praca!-od tego zalezy ich dalsze bycie na Uczelni. Natomiast w Polsce profesorowie dostaja kase za nic nie robienie!
        • 23.04.11, 18:59
          Na pracę w Niemczech(zresztą tak samo jak i w innych krajach Europy)może liczyć przede wszystkim fachowiec. Najlepiej budowlaniec. Ale mechanicy, stolarze tez sobie poradzą. Nie poradzi sobie polski magister, który ze względu na wysokie mniemanie o sobie, nigdy nie podjął się pracy fizycznej w Polsce, wiec jest nie przystosowany. Zresztą taki to sobie nigdzie nie poradzi.
    • Gość: kamil IP: *.pool1.unallocated-106-64.orangehomedsl.co.uk 23.04.11, 15:36
      Zaraz dadza mi cynk i bede w Niemczech!!!
      • Gość: foooo IP: *.cnow.pl 23.04.11, 16:36
        10 eurasów brutto, czyli z 6 na rękę. żydzie u szwabó droższe 2 razy więc zostaje 3 euro razy 3.90 co daje poziom życia taki jak 12 zł w polsce
        • Gość: Maxx IP: *.hsd1.ms.comcast.net 23.04.11, 16:52
          Coz, "10 eurasów brutto" to moze dla takich jak "foooo"... dla osobnikow, ktorzy nawet jednego zdania po polsku napisac nie potrafia.
          • Gość: hanka IP: *.dip.t-dialin.net 23.04.11, 23:57
            dokladnie ...maxx ma 10,50/h
            • 24.04.11, 00:12
              ja mialem 10 lat temu 14,9 euro na godzine..
              • Gość: Be-zed-ura IP: *.icpnet.pl 24.04.11, 09:53
                10 lat temu to nie było euro w niemczech. euro wprowadzono w styczniu 2002 roku.

                Generalnie jak ktoś w Polsce zarabia 7-9k to się w ogóle nie opłaca wyjeżdzać. Socjal + podatki np w steuerklasse I to ponad 50% pensji. Załóżmy, że dostanie się tę średnią 3000 euro po odliczeniu zostaje 1400 na rękę czyli 5200 zeta. Taką pensje można bez problemu dostać np. w Poznaniu po paru latach doświadczenia. Zamiast wyjeżdżać do reichu lepiej zagłosujcie na UPR na jesiennych wyborach i jeśli zdarzy się cud to za roko będziemy mieć podatek liniowy 15%, nie będzie PITów dla pracowników, VAT 7%, benzyna po 2.50, m2 mieszkania góra po 1000USD. A Niemcy będą tu sami przyjeżdżać po pracę.

                pzdr

                Piotr


                • Gość: Jan IP: *.unitymediagroup.de 24.04.11, 10:26
                  klamiesz..z 3000 euro brutto samotny ma 1830 euro netto.
                  www.spiegel.de/wirtschaft/service/0,1518,223811,00.html
                  zonaty z 1 dzieckiem ma 2100 Euro netto plus 182 euro na dziecko czyli ok.2300 euro.Jak mu zona zarobi jako sprzataczka 400 euro netto na miesiac to se moga kupic dom.
                  • Gość: be IP: *.icpnet.pl 24.04.11, 10:45
                    Rozumiem, że mieszkają za darmo i jedzą w Caritasie?
                    Ja miałem na myśli to co można odłożyć po opłaceniu rachunków.
                    W Niemczech mieszkania są tańsze niż w Polsce ale wynajem jest znacznie droższy.
                    Ponadto. Wyjazd zagranicę należy obłozyć dodatkowymi kosztami typu rozłąka z rodziną, świadomość, że nie jest się w swoim kraju, nie ma się żadnych praw jest się nie jako na łasce gospodarzy. Byłem w Niemczech w latach 2001-2005. Wtedy przebicie finansowe było ponad 4-krotne netto niż w Polsce a mieszkania były po 2000 zeta za metr co pozwoliło mi zakupić mieszkanie w centrum Poznania po 1.5 roku oszczędzania. Teraz gdybym nawet dostał taką samą pesnje w Niemczech, to i tak musiałbym oszczędzać z 7 lat aby kupić mieszkanie w Niemczech a z 10 aby w Polsce w tym samym standardzie. Dlatego twierdzę, że się nie opłaca. Wyjadą tylko najbardziej zdesperowani i 50%-80% z nich wróci po paru miesiącach

                    pzdr

                    Piotr
                    • 25.04.11, 08:46
                      Nawet za najnizsza oensje, zyje sie w Niemczech latwiej niz w Polsce srednia krajowa.
                      --
                      Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
                      • Gość: Be-zed-ura IP: *.icpnet.pl 26.04.11, 21:25
                        Na poparcie mojej tezy, kilka ofert pracy w Poznaniu:

                        www.pracuj.pl/praca/konsultant-etl-developer-poznan,oferta,2026233
                        16k PLN

                        www.pracuj.pl/praca/konsultant-tester-oprogramowania-poznan,oferta,2026730
                        11k PLN

                        Oczywiście netto :)

                        Wystarczą 2-3 lata doświadczenia.

                        Jak żałośnie to wygląda przy tych niemieckich 3000 euro brutto czy austriackich 2000 brutto. Prawda? Nie mówiąc już o śmiesznych 30000 funtów na rok w Londku :)

                        Zamiast szukać raju w obycm kraju, lepiej chyba udać się na jesienne wybory i skreslić magiczny krzyżyk przy UPR.

                        Nie wiadomo czy będzie lepiej jak będzie inaczej ale musi być inaczej, żeby było lepiej.

                        pzdr

                        Piotr
                        • Gość: janek IP: *.play-internet.pl 26.04.11, 21:40
                          ta szkoda że tyle płacą na kontrakcie, pensja na umowę o pracę jest dużo niższa ...
                        • Gość: aa IP: *.szczecin.mm.pl 27.04.11, 11:26
                          tak? w Londynie ETL developer zarabia 450 funtow dziennie na kontrakcie czyli jakies 2000 zł dziennie. Wychodzi 50,000 zł miesiecznie wiec schowaj sie koles z tym twoim 16,000 PLN w poznaniu

                          np

                          www.jobisjob.co.uk/central-london-central-london/reed-technology/etl-developer/job-offer-cojev6f2bvigt7xdxgp6imo3le

                          www.jobserve.com/ETL-DWH-Developer-MSSQL-Server-SSIS-Kimball-Methodology-City-Of-London-Contract-WAE9DC47C78535654.jsjob
                        • Gość: edek IP: 195.188.191.* 27.04.11, 13:08
                          > rel="nofollow">www.pracuj.pl/praca/konsultant-tester-oprogramowania-poznan,oferta,2026730
                          > 11k PLN
                          >
                          > Oczywiście netto :)


                          to sie chyba troche nie umyles chlopczyku
                          bo to 11 to max poza tym brutto
                          poza tym kontrakt
                          na zachodzie kontrakt to 200-300 e na dzien
                          • Gość: Be-zed-ura IP: *.icpnet.pl 27.04.11, 23:31
                            W takim razie życzę powodzenia...

                            pzdr

                            Piotr
                          • Gość: 300 ełro :]]]] IP: *.146.14.246.nat.umts.dynamic.eranet.pl 28.04.11, 10:03
                            ale żeś ku... dojebał do pieca, 200-300 euro na dzień, ku.... Minimalnie szanujący się POLSKI konsultant nie schodzi poniżej 1000 USD na dzień i to w POLSCE!!!

                            A swoją drogą jakie to kurestwo do kwadratu, kolega się wydaje się bezinteresownie dawać dobre rady, z tego co zauważyłem nie użył ani jednego słowa poniżej poziomu przyzwoitości a tu nagle cała chmara osranych much, zażygała, cisnęła fekaliami i plunęła uryną.

                            bez pozdrowień dla POLSZEWII
                    • 06.05.11, 23:11
                      > W Niemczech mieszkania są tańsze niż w Polsce ale wynajem jest znacznie droższy

                      No więc trzymam w ręku nowiutką gazetę i czytam tam przykładowo "52 qm, 2 Zi, KM 280E + NK 70E". Zagadka - czy 350 ojro * 4 to ZNACZNIE drożej niż w PL za porównywalną ofertę (PS: zaznaczam, że chodzi o centrum sporego miasta w NRW a nie jakąś dziurę w Meklemburgii). Jak akurat płacę za porównywalne ponad 500, ale to jest naprawdę dużo - mieszkam akurat tu, bo: a) stać mnie, b) jest całkowicie umeblowane, c) mam blisko do pracy, centrum handlowego, dworca, praktycznie wszędzie... Zazwyczaj da się zmieścić w 400E WM.

                  • Gość: alicja IP: *.pools.arcor-ip.net 06.05.11, 16:01
                    odradzam prace na 400 Euro, moze sie tak stac, ze bedziecie musieli doplacac do Finanzamt.
                • Gość: emnit IP: *.vdr.de 27.04.11, 13:53
                  Ten czlowiek ma racje - sluchajcie go!
      • Gość: gosc USA IP: *.lsanca.fios.verizon.net 23.04.11, 16:38
        moze dosjc do ciekawych konwersacji polskiej opiekunki z 90 letnim Niemcem ktory w II wojnie byl w SS i bedzie ciekawie opowiadal o swojej dzialanosci w okupowanej Warszawie. Polacy duzo sie dowiedza od swoich pryncypalow o historii eksterminacji rodakow. Pecunia non olet. Ciekawe jak Polacy sie zachowaja i czy skorzystaja z niemieckiej propozycji otwartej granicy. To bedzie egzamin z historycznej dojrzalosci tego narodu
        • Gość: Jan IP: *.unitymediagroup.de 23.04.11, 17:46
          od paru lat mlodzi Polacy jezdza na wykopki do Bauerow,ktorzy podczas wojny zatrudniali polskich robortnikow przymusowych..moze nawet doszlo do tego,ze dziadek jakiegos tam pracujacego Polaka tez u tego samego Bauera wtedy pracowal?
          • Gość: warczysław IP: *.startdedicated.com 23.04.11, 18:36
            Może pracowała babcia i Bauer zatrudniał wnuczka?
            A jak Twoje wnuczęta?
        • 23.04.11, 17:49
          Gdyby historyczna dojrzalosc placila biezace rachunki i pozwalala godnie zyc to bez watpienia bylibysmy dojrzali :)
          Od wielu lat zdajemy egzamin z opodwidzialnosci za siebie, swoje rodziny i swoje domy i tu juz da sie zauwazyc dojrzewanie narodu.
          Konwersacja polskiej opiekunki z 90 letnim Niemcem, ktory byl w SS nie ma tutaj zadnego znaczenia uwierz, gdyz 90 letni staruszek to juz tylko niedolezny i niezaradny czlowiek, kimkolwiek byl w przeszlosci.
        • Gość: kali_gula IP: *.startdedicated.com 23.04.11, 18:34
          Kaligula dał przykład co robić z okrutnymi dziadziami.
        • Gość: gość IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.04.11, 06:49
          > moze dosjc do ciekawych konwersacji polskiej opiekunki z 90 letnim Niemcem ktor
          > y w II wojnie byl w SS i bedzie ciekawie opowiadal o swojej dzialanosci w okupo
          > wanej Warszawie. Polacy duzo sie dowiedza od swoich pryncypalow o historii ekst
          > erminacji rodakow. Pecunia non olet. Ciekawe jak Polacy sie zachowaja i czy sko
          > rzystaja z niemieckiej propozycji otwartej granicy. To bedzie egzamin z history
          > cznej dojrzalosci tego narodu

          Zachowaja sie jak ty sie zachowalas. Spiedola do reichu i za pol roku beda jezdzic starym sasiadom w polsce nowym bmw pod nosem :)

          Ale faktycznie do takich konforntacji dochodzi. Widac jacy polacy sa milosierni dla wlasnych opracow i wybaczaja im na stare lata ich grzechy, opiekujac sie nimi nawet gdy wlasne dzieci ich porzuca... POzatym starzy ssmani maja bardzo dobre renty i moga sobie na taka opieke pozwolic.
        • Gość: www IP: 222.128.41.* 28.04.11, 04:20
          Powstanie bylo w 44tym czyli 67 lat temu, czyli najmlodsi niemieccy zolnierze maja teraz 85 lat. Jeszcze kilka lat i nie bedziesz juz mial "kontrowersji"
        • Gość: Polak IP: *.dip.t-dialin.net 29.04.11, 23:36
          Ty z USA Zydem jestes?
    • Gość: adiunkt IP: *.aster.pl 23.04.11, 19:15
      w Polsce na odwrót
      • Gość: edd IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 23.04.11, 20:07
        bo w polsce edukacja to syf
        nijak sie ma do potrzeb rynku
        • Gość: gugcia0 IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.11, 22:42
          4 miesiace,znam plynnie,wrecz idealnie,niemiecki,znam ten kraj i jego realia.Moge Wam udzielic kilku rad:znajomosc jezyka jest b.wazna,nie idealna,ale taka aby sie spokojnie dogadac,czyli minimum 2 lata dobrej nauki w Polsce,intensywnie,ja uczylem sie 6 lat w kraju,szkola,dom,studia, doszkalalem jezyk jakies 10 lat aby mowic jak Niemiec.Fachowcy budowlano-mechaniczni sa b.poszukiwani,oczywiscie ci slynni inzynierowie do fabryk aut,itd.Od kilku lat slyszy sie blagania przemyslu samochodowego i maszynowego o inzynierow i technikow,mlodzi Niemcy od ok.20 lat przestali uczyc sie masowo w tych tradycyjnych kierunkach niemieckich,a starzy fachowcy odchodza na emeryture,niestety minelo te 60 lat i pracowite pokolenie urodzone w latach 40 i 50 odchodzi i nie ma ich kto zastapic. To wielka szansa dla zdolnych robotnikow fabrycznych,technikow i inzynierow.Mlodzi w Polsce powinni sie tego na gwalt uczyc i to na tych 3 poziomach,kto moze na inzyniera,inni na technika,inni na zdolnego robotnika.Niemiecki przemysl maszynowy i samochodowy nigdy nie zginie i znakomicie sobie radzi,zatrudni kazdego zdolnego czlowieka za dobre pieniadze.Odradzam rolnictwo,ciezka i marna praca,marne wynagrodzenia,chyba tylko dla kogos kto w Polsce zupelnie nic nie umie i nie potrafi nauczyc sie niemieckiego.Opieka nad straszymi to wielki rozdzial,pelen oszustw,zlych wnagrodzen,lewych firm,ciezkiej pracy za psi grosz,sa tez inne warunki:nalezy znac niemiecki,miec prawo jazdy,skonczyc jakis kurs w Polsce,sa takie szkoly w Polsce (pracownikow spolecznych) i zrobic sobie samemu dzialalnosc,wtedy kasuje sie do 1800 euro netto i ma sie kontrole nad soba,jest sporo bogatych starych ludzi z bogata rodzina,ktore nie chca dac rodzicow do domu opieki (do 4 tys euro na miesiac-pobyt tam w dobrych warunkach),sa sklonni dac 1800 do 2 tys euro dobremu opiekunowi z Polski,ktory wszystko umie,zalecam nauczyc sie dobrze gotowac w Polsce,znac sie na lekach,prawo jazdy,podciagnac sie w jezyku,i co najwazniejsze szanowac sie- zadne agencje i praca za 800 euro,zadne dyskusje z Niemcem,ze u Was w Posce to ma pani pewnie 400 euro na zycie to 1 tys euro jest i tak super.Jak sie ma poziom i w/w plusy to nalezy spokojnie szukac bogatych ludzi,ktorzy dadza do 2 tys euro,ale jezyk!!!,najwazniejszy i umiejetnosc jazdy autem,robienia zakupow,prowadzenia domu na wysokim poziomie, sa w RFN,szczegolnie w Badenii Wurtenbergii,Bawarii,ludzie b.bogaci,multi milionerzy,ktorzy dadza b.duzo za dobra opieke na ojcem czy matka w ich domu,czesto palacu z Mercedesem ML czy innym Jaguarem do dyspozycji.To nie bajki,takie szanse sa,dla b.dobrych i chcacych pracowac non stop np.2 do 3 lat.Co do pytania o humanistow-sam nim jestem.Nie jest latwo,tylko idelany jezyk( znam tez idealnie angielski i dobrze rosyjski,rozumiem niderlanddzki) daje mi szane na lekka prace na recepcji,ale i ja musze 2 godz zmywac talerze,sprzatac jadalnie,jechac Doblo na zakupy,czasem kosic trawe.Od takiej pracy w turysytce sie nie ucieknie,jestem mgr UJ,tlumaczem przysieglym,jezdze do RFN od 1981 roku ale jako humanista i czlowiek slaby fizycznie,ktory nie pojdzie na budowe,musze byc w tym dosc dziwnym ukladzie recepcja-kuchnia,na samej recepcji zarobilbym za malo,zapewniam Was,ze nie umarlem od mycia 2 godz talerzy przez 3 miesiace w roku.Humanista ma zdecydowanie najgorzej,trzeba praktycznie zostawic swoje nosy,wyobrazenia o sobie,dyplomy mgr z UJ i innych w domu w Polsce,w RFN trzeb po prostu arbeitac,duzo,ciezko,dlugo i jeszcze miec swiadomosc,ze wszyscy dookola sa glupsi od Ciebie( ja tam mam w tym osrodku),a robisz za ich pensje i zmywasz 130 talerzy plus reszta.Chyba,ze tego nie zniesiesz duchowo,to zostajesz w kraju z pensja 1500 zl netto,zamiast tam 7 tys zl netto,na miesiac.Ja,majac juz dziadka profesora UJ,samych przodkow w encyklopedii,dyplom UJ,swietne( ale,niestety,humanistyczne) wyksztalcenie zadalem sobie pytanie w PRL,w 1981 roku,czy chce miec jako nauczyciel czy inny biurowy humanista w PRL 30 dolarow na miesiac czy zawieszam swoja profesorsko-inteligencka swiadomosc na haku w PRL i jade do znajomych w RFN.Moja odpowiedz od 30 lat brzmi tak,dzis w super nowoczesnej hiper kapitalistycznej Polsce,w Krakowie,z moimi 2 jezykami i mgr UJ oraz tytulem tlumacza moze wydusilbym,ciezko pracujac rok caly,po 2,5 tys zl netto(625 euro),no to juz lepiej niz te 30 dol.w PRL,ale nadal 3 razy mniej niz moje netto w RFN.Mam juz 50 lat,porobie tak jeszcze kilka lat,potem juz zostane w Polsce,nie bede w wieku 60 lat zmywal tych 130 talerzy,ale powiem Wam,ze jest mi przykro,przykro,ze przez 30 lat,a 20 lat w innym ustroju los humanisty jes tak w tej Polsce podly.Inne zawody,techniczne,informatyczne,to inna rozmowa,uczen,ktorego uczylem jakies 15 lat temu do matury,skonczyl 2 kierunki na AGH i zarabia 12 tys zl netto w Polsce,a ma juz dosc tych "marnych"groszy i szuka czegos za 15 tys zl,a ja nadal jestem tam gdzie kiedys bylem.Coz, nie dal mi Bog ani grama talentu do matematyki,fizyki,techniki,jestem idiota co do przedmiotow scislych,nie umiem czasem pomagac dziecku z 4 klasy szkoly podst.Tacy ludzie sie te rodza,wybitnie zdolny humanista,idiota w scislych,zero rozumienia,nie wiem jak zdalem mature w 1980,byla tez z matematyki.Dlatego humanisci w RFN niech sie od razu szykuja na stress,przykre doznania w fizycznej pracy.Tylko jezyk i prawo jazdy moze was uratowac.Sa rozne prace do wytrzymania:gastronomia,hotele,opieka nad dziecmi i straszymi,jakies sklepy,biura,no,moze cos znajdziecie na dluzej.Ja zawsze chcialem z uwgi na sytuacje rodzinna byc tylko max. do 4 miesiecy.W latach 1981 do 1988 powracalem z kasa,ktora tu wymieniona czynila mnie w jednej minucie b. bogatym czlowiekeim,nie przepracowalem w PRL ani jednej godziny,nie chcialo mi sie,mialem kasy na 10 lat do przodu i minimalne koszty zycia,kto tego nie zna nie pojmie,PRL mial liczne zle ale tez i dobre strony.Gdy ktos nie atakowal wladzy PRL,zaszyl sie w dziurze jak mysz,nie pracowal i nie mial zadnych planow awansu,ambicji,itp. zyl 10 razy lepiej niz teraz,idealny spokoj i cisza,zero stressu.Kupilem sobie maly domek pod Krakowem,w Krakowie mieszkalem w bloku,w domku siedzialem na wiosne,w lecie w RFN,zima w kinach i teatrach.Zero problemow,praca mnie nie interesowala,bo placono te slynne 30 do 50 dol na miesiac.MO tez mnie pytalo o miejsce pracy,bo moj domek mial status rolniczy z 1 ha pola i tak zostalem parobkiem rolnym z dyplomem UJ ale,paradoksalnie,nikt mnie w PRL nigdy niczym nie niepokoil.Dla mnie byl to cichy,spokojny swiat,ktory mi sie czasem coraz bardziej podoba z biegiem lat,z biegiem dni.PRL nie chcial od ciebie nic gdy zniknales mu z pola widzenia,wszelkiego.Ja to zrobilem.Obecna Polska ma wiele plusow ale teraz juz musze miedzy wyjazdami duzo pracowac,kasa w zasr.....euro nie wystarcza aby przezyc nawet 8 miesiecy,kiedys starczala na 10 lat do przodu!!!To jest skala zmiany cen w Polsce- taki 1 l Diesla w Polsce 1,30 euro,w RFN 1,35 euro,cukier u nas jest o 100% drozszy niz w RFN,podobnie olej slonecznikowy.Pracuje za wieksze pieniadze w RFN,zyje b.skromnie,nie place kredytow,mam 11 letnie na rope i ledwo wystarcza mi do wyjazdu,ostatnio nie ma za co zrobic remontu dachu na stodole na wsi.Wszystko co zarabiam tu,w RFN,co zarabia zona,wydajemy na to pieronskie zycie w tej super szczesliwej Polsce,na tej wyspie zielonej bez kryzysu,w tym raju z najwyzszym wzrostem PKB,w tej oazie spokoju i milego zycia,gdzie podobno wg.GUS i rzadu jest tylko 3,5% inflacji( jakos inaczej mi wychodzi ona na stacjach paliw i w markecie gdy kupuje zarcie i picie).Sondaze prof.Czaplinskiego i podobnych PR specow ,omawiane w radio TOK FM mowia,ze teraz jest najwiecej szczesliwych Polakow.No,nie wiem kogo oni tam pytaja i o co.Reasumujac Polska obecna jest marna dla biednych i srednich,takich do 2,5 tys zl netto,gdy zrobia polprywatna sluzbe zdrowia i paliwa po 6 zl bedzie jeszcze mnie wesolo,kto moze niech do RFN,czeka go tam lepszy swiat ale za ciezka prace i sporo stressu,gdy bedzie znal slabo niemiecki.
          • 23.04.11, 22:53
            bez przesadsy...W Niemczech sie pracuje tak ze sie ma kondycje.A jak sie juz ja ma to w Niemczech praca jest przyjemnoscia.
            • 21.10.11, 23:36
              wiesz, duzo zalezy tez od szczescia. Ja mialem w szkole takiego geniusza od jezykow, ze matematyk nie chcial go dopuscic do matury. Cale grono nauczycielskie musialo sie postawic ... ale spowrotem do tematu- po studium jez. obcych wzieto go do wojska a Polska wchodzila wlasnie do NATO. Wowczas ludzi w wojsku ze znajomoscia zarowno rosyjskiego, angielskiego i francuskiego jezyka chyba nie bylo zbyt wielu. W konsekwencji ten chlopak nie trzymal ani minuty karabinu za to prawie nie wysiadal z samolotow kursujacych miedzy Bruksela, Paryzem, Londynem i....o dziwo Moskwa.. Po woju kariera jeszcze bardziej sie rozwinela - ale facet tyle podrozuje, ze na zalozenie rodziny nie ma czasu ( i pewnie checi). Przyklad odpowiedniego czlowieka w odpowiednim czasie i miejscu. I on mieszka w PL. A ja zawsze bylem tepy z jezykow i o zgrozo, mieszkam w D. i po 20 latach ciagle mieszam "derdiedasy". Problemy z tym maja wlasciwie tylko ci niemcy, ktorzy za mlodu rzucali kamieniami w szkole. W biurze koledzy do dzisiaj sprawdzaja moja korespondencje na byki zanim opusci ona biuro. Ja pomagam im w zamian tam gdzie Bog obdazym mnie lepiej jak ich.
          • Gość: ab aktion IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.04.11, 23:46
            nie wiem jak wy ale ja sie poplakalem po przeczytaniu tego postu. wspanialy, wielki czlowiek, humanista, pelen idealow.....z takim rodowodem. jak pies vna wystawie owczarkow niemieckich. pamietajcie - uratowac was moze tylko prawo jazdy i jezyk !!!!!

            zostan z Bogiem

          • Gość: beno IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.11, 00:29
            byl RFN ...bylo super w niemczech-tak jak super bylo z "zachodnimi zarobkami" w PRL-u ! te czasy minely juz bezpowrotnie.obecnie w niemczech jest najgorzej w historii powojennej! smrod,dziury na drogach,pelno panoszacych sie turkow,i masowo wylegajacych sie nowych(sorry za taki brutalny opis -ale tak to odczuwam)," psi grosz" jak zaczynasz prace i beznadziejna przyszlosc niemiec ,poziom zycia ciagle od lat spada-zarobki rosna symbolicznie -wszystko inne sporo.faktem jest ,ze niemcy (rzad niemiecki-zwykly niemiec jest madrzejszy)niepotrzebnie finansuja inne kraje np.grecje,portugalie,polske-nigdy nie dostana za to nawet skromnego slowa-dziekuje-,a nie dbaja o swoj wlasny kraj -a przynajmniej za malo.ale nie bedze inaczej jak krajem beda rzadzic ludzie co i tak dozywotnio beda mieli dochody rzedu 10.000 euro /mc.takze nie podzielam twojego zdania -"niech jedzie do niemiec kto moze"-bo juz dobre czasy -warte wyjazdu- z ojczyzny -przynajmniej dla wiekszosci juz bezpowrotnie minely!
            • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 24.04.11, 01:16
              pl.wikipedia.org/wiki/Niemcy
              • Gość: jacek IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.11, 10:15
                nawet na granicznych tablicach stoi teraz DEUTSCHLAND a nie BUNDESREPUBLIK DEUTSCHLAND
                • Gość: Troche wiedzy IP: *.pools.arcor-ip.net 24.04.11, 10:29
                  nawet na granicznych tablicach stoi teraz DEUTSCHLAND a nie BUNDESREPUBLIK DEUTSCHLAND

                  Pelna nazwa tego kraju brzmi Bundesrepublik Deutschland i jako panstwo federalne sklada sie z 16 krajow (Landow) gospodarczo od siebie niezaleznych.
                  • Gość: za duzo madrzenia IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.11, 11:09
                    poczytasz wikipedie -nie zrozumiesz do konca-i sie madrzysz-to niby czemu po zjednoczeniu wszystkie tablice panstwowe( granice ,ambasady,konsulaty etc) zmieniono na takie z napisem Deutschland a usunieto te z napisem Bundesrepublik Deutschland ???-" skoro pelna nazwa kraju brzmi..." -mozesz mi to wytlumaczyc ? podpowiem ci ...bo nie ma juz BRD(RFN)
                    • Gość: Marek IP: *.dip.t-dialin.net 26.04.11, 14:13
                      Slupy graniczne jako wytlumaczenie problemu? Super.
                      Zajrzyj sobie do konstytucji Niemiec, a dowiesz sie, ze jest to :"Grundgesetz für die Bundesrepublik Deutschland". Rowniez po ostatnich zmianach z 21 lipca 2010.
                      To, ze potocznie mowi sie "Deutschland" nie zmienia faktu, ze prawidlowa nazwa to "Bundesrepublik Deutschland".

                      Mehr Bildung,weniger "Bild".
                    • Gość: alpepe IP: *.pools.arcor-ip.net 26.04.11, 22:50
                      Chłopcze, nie ośmieszaj się. Owszem DDR to historia, ale BRD, czyli Republika Federalna Niemiec istnieje do dzisiaj.
            • Gość: sebek IP: *.limes.com.pl 24.04.11, 10:02
              zgadzam sie z toba Beno, pracowalem w Niemczech 20lat, pamietam czasy prawdziwego dobrobytu w Niemczech gdzie praca lezala na ulicy, byly wysokie zarobki, niskie ceny,itd, to byl naprawde tzw 100%"dobrobyt". Dzis jest syf i ubóstwo, masa Niemców zarabia po około 5 Euro na godzine to jest mniej wiecej to samo co w Polsce 5zł/godz biorąc pod uwage koszty utrzymania w Niemczech. Niech wszyscy jadą aby sie o tym przekonać na własnej skórze. Niemcy jako kraj dobrobytu to juz "dawno i nieprawda", to juz tylko tylko historia. Tak samo z Irlandia ktorzy jeszcze do niedawna uwazali za raj na ziemi. Czasy sie zmieniaja i to bardzo
              • Gość: sebek IP: *.limes.com.pl 24.04.11, 10:13
                moge jeszcze dodac: jedzcie ludzie masowo do Niemiec aby sie o tym przekonac, stac na to kazdego bo podróz to jakies sto pare złotych busem i nie wierzcie w to co pisza gazety bo wedlug statystyk kazdy Polak zarabia tez około 3500zł średnio !!! a jak wygląda rzeczywistość ??????????
          • Gość: TOB IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.11, 06:48
            W końcu jakiś głos rozsądku.
            Jednak cokolwiek by fanatycy PIS-u nie biadolili to prawda jest taka że przynajmniej w dużych miastach płace systematycznie rosną, ludzie z dorbym wykształceniem oraz pracowici fachowcy mają dziś 2 razy lepiej niż 10 lat temu.
            Sam zaczynałem w 2000 roku w Warszawie od 2000zł/mies na rękę, teraz we Wrocławiu mam od 8000 do 10000 zł czystego dochodu na własnej działalności. I znam mnóstwo takich ludzi. Nigdzie nie zamierzamy wyjeżdżać, tu jesteśmy u siebie i jest nam dobrze.
            Pozdrawiam
          • Gość: badteddybear IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.11, 10:47
            To w latach osiemdziesiątych można było uzyskać tytuł magistra (humanisty!), na UJ posługując się taką polszczyzną?
            Finis Poloniae!
      • Gość: Maniek IP: *.uvt.nl 23.04.11, 23:27
        jezeki kraj ma 2 bln Eur dlugu tak jak Niemcy to nie jest bogaty
        • 23.04.11, 23:31
          a widzial ty wsie i male miasteczka w Badeni-Würtenbergi?To wyglada jak w ksiazce z obrazkami ..bo biedni????
    • Gość: yanec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.11, 20:41

      a jak jest u niemiaszków z pracą dla akustyka po polibudzie?
      • Gość: praca nie hanbi IP: *.pools.arcor-ip.net 23.04.11, 22:28

        a jak jest u niemiaszków z pracą dla akustyka po polibudzie?

        Sprobuj a sie przekonasz.
      • Gość: rendo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.11, 23:24
        >>a jak jest u niemiaszków z pracą dla akustyka po polibudzie? <<

        Myslisz ze nie maja swoich akustykow? I to pracujacych na sprzecie jaki Ty mozesz tylko sobie poogladac w katalogach.
      • Gość: alpepe IP: *.pools.arcor-ip.net 26.04.11, 22:51
        znasz język?
    • Gość: tortor5 IP: *.7.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 23.04.11, 22:24
      Tak tak. To bardzo korzystne dla nas, jak wszyscy wyjadą.
    • Gość: Maniek IP: *.uvt.nl 23.04.11, 23:26
      tam potrzebuja taniej polskiej sily roboczej bo inzynierow maja duzo swoich bezrobotnych ale kapitalista chce zeby pracowac u niego za miske zupy.Polski parobek bedzie pracowal za polowe ceny miejcowego.To moze sie skonczyc zle dla Polakow bo miejscowy moze sie zdenerwowac i pogonic polskich tanich roboli.
      • Gość: gosc IP: *.lsanca.fios.verizon.net 24.04.11, 06:37
        kleoptara wyrazila swoje zdanie z tzw dumy i honoru narodowego Polakow. Z jednej strony Polacy traktuja Nimcow z pogarda i nie moga im wybaczyc zbrodni na Polakach i teraz maja jechac do Niemiec , tak , do pracy do swoich katow. Oto moralne swiadectwo upodlenia ludzkiego. MOzna powiedziec tak ze to jest juz trzecie pokolenie , to juz inni NIemcy, jezlei tak jest to dlaczego nawet mlodzi Polacy uragaja tym Niemcom i wdalszym ciagu wisi wina za wojne Holocaust i wymordowanie Katynia i Powstania warszawskiego.
        Moj problem polega na tym ze 20 lat tzw wolnej Polski w ktorej mlodzi Polacy zachowuja sie jakby byli zeslani z innej planety i narzekajc na wszystko poddaja sie nachajom wladzy A Teraz Kurwy My partii. Wolnosc Polakow jest pojmowana prze nich idiotycznie i naiwnie ; posiadaie BMW , mieszkania i wyjazd na Bora Bora na wakcje. Polacy nie zbudowali fundamentow dla uczciwej grupy rzadzacej lub sa tak slabi ze wola wyjechac do Niemiec do roboty dla niemca niz walczyc w swoim kraju z rzadzaca cholota czy to Tuskowa czy Springerowska sbecka, czy tez Kaczowska, czy tez rydzykowa , lub faszyzujacego kosciola katolickego . Ludzie sa oglupieni medialnym bagnem ze nie potrafia samodzielnie myslec!!. Polacy nie potrafia nawet powiedziec jak beda zyc w POlsce ich dzieci ,a co dopiero wnuki.
        Ci mlodzi ktorzy dostana prace w mediach , biurokracji rzadzacej zachowuja sie ja zdrajcy swoich idealow , uczciwosci , etyki i wysokiej moralnosci i maja wpogardzie emigrantow za chlebem, czy bezrobotnych swoich rowniesnikow w Polsce.
        Swiat teraz bedzie obserwowal ile Polakow pojedize do pracy na niemiecka ziemie, tak znienawidzona przez ich dziadow. To nie chodzi o zawzieta nienawisc do tych Niemcow ale o honor mlodych Polakow i wstyd tych ktorzy spowodowal ze ci mlodzi w Polsce nie maja miejsca
        • Gość: haha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.11, 22:49
          Twój bełkot jest niesamowity.
          Idź spać, bo jutro znów do łopaty musisz stanąć.
          • Gość: ronin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.11, 10:52
            Tak już jest, gdy się bierze brudny towar.
    • 27.04.11, 11:10
      I jak to zwykle bywa teraz wielu żałuje, że nie traktowali języka niemieckiego poważnie i nie uczyli się go, bo przecież komu to potrzebne a ja i tak dogadam się po angielsku. Niestety ale wielu muszę tu rozczarować: znajomość angielskiego w Niemczech nie jest tak powszechna jak nam kiedyś wmawiano. Osoba, która zna niemiecki zawsze będzie w lepszej sytuacji niż ta bez jego znajomości.
      • Gość: pracownik_etatowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.11, 12:39
        niemieckiego nie potrzebuje. Warunki finansowe proponowane w Niemczech sa dla mnie nie do przyjecia. Oferowana placa jest zbyt niska. Mozemy rozmawiac od 25.000zl miesiecznie
        • 03.05.11, 19:19
          Mnie oferują więcej i najpóźniej za rok na pewno przyjmę.
      • Gość: poznaniak IP: *.173.22.16.tesatnet.pl 27.04.11, 13:32
        Pracowałem w dwóch niemieckich formach - w obu mówiło się po angielsku i niemiecku. Znajomość niemieckiego nie była wymagana. Język angielski był językiem podstawowym do komunikacji. Niemiecki był potrzebny aby kupić pizze, kupić bilet do kina czy zrobić zakupy w Saturnie. Nie strasz więc ludzi. Niemcy to nie Francja. Używają innych języków niż niemiecki.
        • Gość: www IP: 222.128.41.* 28.04.11, 04:28
          Ja pracowalem dla Siemensa i dla firmy finansowej we frankfurcie. W obu przypadkach pracowalem po angielsku. Z czasem moj niemiecki stawal sie coraz lepszy i w koncu bylem w stanie wiekszosc rozmow miec w tym jezyku, ale troche to zajelo.

          Moim zdaniem sytuacja jest prosta:
          -Jestes na poczatku kariery, liczy sie niemiecki
          -Masz doswiadczenie, angielski wystarczy.

          Jak jestes absolwentem to niemiecki to podstawa, poza mala liczba miedzynarodowych firm. Jak cos umiesz to wszyscy beda z toba mowic po angielsku.

          To co ja polecam do znalezienie roboty, w zawodzie!!, i dalsze szkolenie jezyka. Jesli ktos zna angielski i chce sie uczyc to naprawde w rok-dwa mozna dojsc od zera do niezlej znajomosci jezyka.


          Podsumowujac, Niemcy to fajny kraj do zycia, wygodny, spokojny.
      • Gość: Adi IP: *.kamiennagora.vectranet.pl 29.04.11, 21:50
        Niestety wielu Niemców, zwłaszcza tych starszych nie zna, lub nie chce znać języka angielskiego.
        Chcą porozumiewać się w ich języku, co stanowi problem dla tych co znają właśnie angielski.
        Ostatnio pracowałem w tym kraju, i mimo dobrej znajomości anglika, miałem problem z porozumiewaniem się. To nadal cwaniacki naród, szukający parobków wsród polaków.
    • Gość: ale glupota IP: *.pools.arcor-ip.net 27.04.11, 15:49
      ale mi wytlumacz gdzie i jak polska sprzataczka znajdzie prace ? gdzie bedzie mieszkac ,kto jej oplaci kase chorych ? no czekam
    • Gość: JJB IP: *.wcli.deg.net 27.04.11, 18:18
      Zastanawiaja mnie dwie rzeczy. Skad tyle bojazliwej zlosliwosci u poniektorych rodakow mieszkajacych dluzszy czas w niemczech?
      Druga sprawa to nie zgodze sie do konca z przykladowymi wynagrodzeniami. O ile w duzych firmach wynagrodzenia pracownika na tasmie osiagaja 3500 tys brutto plus pieniadze na swieta i na urlop o tyle w mniejszych firmach wynagrodzenia nie sa juz dak wysokie. Do tego dochodzi trend zatrudniania pracownikow przez Arbeitnehmerüberlassung gdzie stawki nie sa najwyzsze.
      Ja osobiscie ciesze sie ze przybedzie nam polonii :-) Proponuje jednak kazdy przypadek skalkulowac indywidualnie, tak zeby uniknac przykrych niespodzianek.

      pozdrawiam wszytskich zdecydowanych ;-)
      • Gość: JJB IP: *.wcli.deg.net 27.04.11, 18:19
        EDIT: oczywiscie chodzilo mi o 3,5 tys brutto :-)
    • 27.04.11, 21:41
      Rozwineli sie juz w pelni jako Polacy, teraz moga sie dalej rozwijac jako Niemcy.
    • Gość: Gość. IP: *.play-internet.pl 28.04.11, 09:23
      Redaktorzy ! Co tu jeszcze robicie ?
      Już pakować manele i wyjeżdżać po te 15 000.
    • 28.04.11, 15:50
      Otwarcie niemieckiego rynku pracy to kolejne wyjazdy Polaków za granicę i niestety też kolejne zaginięcia. W 2010 r. na terenie Niemiec zaginęło 43 Polaków. To tak jakby każdego tygodnia za zaginioną uznawano kolejną osobę. Najczęściej są to zaginięcia związane z wyjazdami Polaków do pracy.

      Jeśli Ty też wyjeżdzasz do pracy koniecznie się do tego przygotuj. Na www.bezpiecznapraca.eu znajdziesz wszystkie niebędne informacje.

      Jeśli już jesteś za granicą i potrzebujesz pomocy możesz zadzwonić na 24h linię +48 22 654 70 70.
    • Gość: AK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.11, 00:14
      Pracownikow owszem w niektorych branzach brakuje, ale marzenie o zatrudnieniu na umowe o prace na pelny etat wraz z oplaconymi ubezpieczeniami, zarobkami na poziomie sredniej itp. spelnia sie raczej niewielu. Ciekawy artykul, ze spora doza statystki, jednak zbyt "rozowo" przedstawiajacy realia niemieckiego rynku pracy. Szczegolnie jesli chodzi o szanse cudzoziemcow. Nie wspominajac juz o tym, ze wielu obcokrajowcow prowadzi dzialalnosc gospodarcza (najczesciej jednoosobowa), oplacajac wszelkie skladki i ubezpieczenia we wlasnym zakresie, oraz o tym, ze w Polsce tez istnieje pieknie wyliczana "srednia krajowa".. Pytanie tylko, ilu pracownikow otrzymuje pensje dorownujace temu poziomowi..?! Czy w Polsce, czy w Niemczech..
      • Gość: Główny Mechanik IP: *.hasco-lek.pl 29.04.11, 09:17
        Od jakiegoś już czasu interesuję się ofertami z Niemiec w celu podjęcia tam pracy jako inżynier. W Polsce pracuję w firmie farmaceutycznej jako Gł. Mech i mam 4000tyś na rękę, znam dobrze ang., mam 5 lat doświadczenia i skończone studia na Politechnice. Proszę o porady czy warto by było wybrać się tam na zarobek 5-7 lat i kiedyś wrócić do Pl ???
        • Gość: unreal IP: *.play-internet.pl 29.04.11, 17:34
          Te 4 mln to twoje zarobki na rok? Bo chyba nie miesiecznie? Ja bym nie jechal, w Niemczech nie dostaniesz wiecej.
          • 03.05.11, 18:06
            Dostaniesz znacznie więcej, tylko spokojnie poczekaj na odpowiednią ofertę. Przecież nigdzie nie trzeba się spieszyć.
        • Gość: alicja IP: *.pools.arcor-ip.net 29.04.11, 18:28
          Dziwie Ci sie, ze chcesz wyjezdzac skoro w Polsce masz dobra pensje...
          • 03.05.11, 18:08
            Ta pensja jest dobra? Policz sobie, ile trzeba dostać takich pensji, żeby odłożyć na mieszkanie mając rodzinę, że o domu nie wspomnę. A życie w Polsce jest coraz droższe.
            • Gość: alicja IP: *.pools.arcor-ip.net 04.05.11, 22:08
              a myslisz, ze w Niemczech tyle dostaniesz??? wiem jakie sa realia w Polsce i wiem tez, ze 4 tys. na miesiac to dla wielu kwota nie do osiagniecia,dlatego dziwie sie, ze sa tacy, ktorzy tyle zarabiaja chca wyjechac. Ale szerokiej drogi! Nie wydaje mi sie, ze tyle tu dostaniesz, bo z tego co zarobisz musisz zyc, rachunki oplacic itd. i nie wiem (jak dobrze pojdzie) czy wyjdziesz na zero
        • Gość: d IP: *.logitus.pl 31.10.12, 09:51
          ja znam niemiecki i angieslki i tu po studiach i stropniem oficerskim studiami podyplomowymi uprawnieniami SEP mam całe 2800 na rekę i pracuje w swieta i weekendy w nocy i katastrofy- a wmawiali że w PSP sie zarabia krocie mieszkania sluzbowe itp. załuje tylko jednego ze nie zostalem kilka lat temu w anglii na STALE w niemczech bylem tez i gdyby nie 7 mln turków to wolał bym zostac w niemczech.
          jak jestes zdecydowany TY czy inny czytelnik ja mam dosyc walki z systemem który po 7latach potrafi dać 147zł podwyżki i łaskę że ma się pracę z "państwową posadką"
    • Gość: gbg IP: 194.117.241.* 29.04.11, 12:03
      Gowno prawda! Jak polaczek pojedzie to niech zarobi 1200 to bedzie dobrze! Juz tak pierdziela o tych niemczech jak tak cudownie. Niech autor tego tekstu tam pomieszka i popracuje i zobaczymy co napisze...
      • Gość: alicja IP: *.pools.arcor-ip.net 29.04.11, 18:23
        o ile zarobi te 1200... a z tego trzeba oplacic mieszkanie, wyzywienie, ubezpieczenia... i albo: jak dobrze wyjdzie sie na zero, gorzej jesli na minus
    • Gość: bronek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.11, 20:36
      ale brednie jak u czubow ja wszyscy jada i tys bydom mieli gebels paczy swoigo zysku a nie zeby polaczkowi kieszen napychal poto nich poczebuja zeby za grosze tyrali kase to maja dla swojich
    • Gość: RozwSięPanBezPracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.11, 14:57
      sselrats ( cytat z "Z dnia świra"): P.... Pan. Rozwiń się Pan bez pracy, jak Panu żołądek do pleców przyschnie.
    • Gość: busfahrer IP: *.dynamic.chello.pl 04.05.11, 22:34
      zarabia kierowca autobusu z gory dzieki za odp.
    • 16.08.11, 12:51
      To jest jakieś rozróżnienie? już segregację wprowadzamy hehhe Nie no ja już mam doświadczenia z praca za miedzą z całkiem sprawną wrocławską agencją eurokontakt. Klucz do przetrwania u naszych sąsiadów jest jeden - trzeba znać język, inaczej jesteś osobnikiem gorszej kategorii. Wolę wyspiarzy :)
      • Gość: wykiwany IP: *.centertel.pl 13.03.12, 08:24
        I tutaj w pełni się zgodzę,jeszcze kilka lat temu nie wymagali biegłej znajomości języka tak jak teraz,zastanawiam się czy potrzebni im są nisko opłacani fachowcy czy "dolmeczerowie". A takie przygody to i ja miałem i te z Wrocławską agencją Meritum-gdzie dla nich nie liczył się człowiek jego losy tylko "odesłanie Nimieckiej umowy,ale to już temat na inną pracę magisterską.
    • Gość: emigracyjny IP: *.pools.arcor-ip.net 19.05.12, 16:34
      i coz niby tak zlego jest w pracowaniu jako sprzataczka? Przecietna sprzataczka w Niemczech, pracujac jedynie 6 godzin dziennie zarabia tyle, co Manager w Banku w Polsce, harujacy jak tuman 7 dni w tygodniu po 10 godzin dziennie. A i tak tego managera szef nie szanuje tak, jak klient szanuje pania, ktora przyszla do niego posprzatac.

      emigracyjny.blogspot.de/
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.