Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    40 bezrobotnych na jedną ofertę pracy

    IP: *.dsl.telepac.pt 10.09.11, 13:19
    Mamy obecnie w Polsce stopę bezrobocia prawie 12 % (dokladnie 11.8%) i prawie dwa miliony bezrobotnych (dokladnie 1883 tys.) i 47 tys. ofert pracy, czyli ponad 40 bezrobotnych na jedną ofertę pracy... POdziekujmy więc PO za ten liberalny POrządek na POlskim rynku pracy...
    www.stat.gov.pl/gus/5840_1446_PLK_HTML.htm
    Edytor zaawansowany
    • Gość: uos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.11, 14:39
      A nie są to przypadkiem same oferty pracy z urzędów pracy? Bo trudno mi sobie wyobrazić, jak ktoś tworzy te statystyki w inny sposób. Przecież chyba nie zagląda na strony wszystkich firm, żeby zobaczyć tam zakładkę "praca" i policzyć ile jest ofert. Tak samo, jak za bezrobotnych uznaje się osoby zarejestrowane w UP, a przecież nie wszyscy rzeczywiście szukają pracy. Część pracuje na czarno, część po prostu pracować nie chce (np. kobiety, które wychowują kilkoro dzieci często nie zamierzają iść do pracy). Z drugiej strony jest sporo osób bez pracy, które się nie rejestrują. Tak czy inaczej w dużym stopniu te statystyki odbiegają od rzeczywistości.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 10.09.11, 15:42
      A masz jakies lepsze dane? Przeciez wiekszosc ofert spoza UP to sa lipne oferty, umieszczane tylko po to, aby sondowac rynek pracy, czyli sprawdzic, ile i jakich kandydatow sie zglosi, aby miec argument w celu obciecia plac lub nie dania podwyzek...
    • Gość: A IP: *.dynamic.chello.pl 10.09.11, 20:02
      Mam 26 lat, pracę zmieniałam 3x w zyciu. Oferty z UP sa lipne. Moje prace łapałam wyłącznie z ogłoszeń.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 10.09.11, 21:22
      Ponad 90% ogloszeń w dziale "praca" jest dziś w Polsce lipne.
    • Gość: uos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.11, 09:39
      Może i nie ma lepszych danych, ale to nie zmienia faktu, że te z UP są kompletnie oderwane od rzeczywistości z powodów, jakie podałam wcześniej. W UP są niemal wyłącznie ogłoszenia dla osób o niskich kwalifikacjach. Praktycznie żadna dobra firma nie daje tam swoich ofert. Nie znam nikogo, kto z UP dostałby pracę, najwyżej staż. Większość ma pracę z ogłoszenia. Tylko wiadomo, że większość firm ma po prostu zakładkę kariera na stronie, albo szuka przez dobre, specjalistyczne portale, a nie przez np. gratkę.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 11.09.11, 10:20
      Zgoda, UP sa na ogol bezuzyteczne, co nie zmienia tego, ze olbrzymia wiekszosc ogloszen w dziale "praca" jest dzis lipna: na stanowiska panstwowe sa juz z gory naszykowani kandydaci (znajomkowie), a prywatne firmy przewaznie sonduja rynek pracy przez fikcyjne ogloszenia... :(
    • Gość: uos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.11, 11:34
      Jakieś dowody, że te ogłoszenia są lipne?
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 11.09.11, 11:44
      Najprostszy sposob na weryfikcje, to wyslanie aplikacji na takie ogloszenie. W wiekszosci przypadkow nie dostanie sie odpowiedzi, albo tez chca, aby do nich przyjechac na rozmowe (interview), ale na koszt aplikanta, co mnie ostatnio spotkalo np. na UE w Krakowie, gdzie staralem sie o posade adiunkta. Pani sekretraka byla wrecz oburzona, gdy sie zapytalem, ile mi zwroca za podroz (w moim przypadku to bylby lot z Portugalii)...
    • tibarngirl 10.09.11, 15:02
      tylko 40? Często słyszę na rozmowach, że do takich a takich napłynęło z 1000 CV ;)
      --
      maibu.wrzuta.pl/audio/3WqwrGgtby2/nirvana_-_lithium
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 10.09.11, 15:45
      Chodzi tu tylko o bezrobotnych, a nie np. o "robotnych", ale szukajacych lepszej pracy.
    • rabart 10.09.11, 15:29
      Warto pamiętać, że nie wszyscy bezrobotni sa zarejestrowani, a duża część ofert pracy to fałszywki.
      Rzeczywista liczba bezrobotnych na jedno miejsce pracy może moim zdaniem sięgać około 100 osób.
      --
      Po latach bezrobocia, wysyłania setek CV według najlepszych wzorów, roznoszenia CV, wysyłania na adresy firm, po prostu... przestałem liczyć na znalezienie pracy.
      Pracy nie ma i nie będzie :(
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 10.09.11, 15:43
      Tak tez mysle, ze realnie to dzis jest w Polsce ponad 100 bezrobotnych na kazde wolne miejsce pracy.
    • Gość: j IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.11, 22:53
      a moze milion na oferte pracy?!

      zmarnowales ostatnie trzy lata na udowadnianie wszystkim na okolo, ze jest zle

      zabawne, ja tego nie widze, inni na tym forum jakos tez tego nie widza

      i co, wszyscy dostali prace 'po znajomosci' albo naleza do kasty?

      jesli caly swiat jest przeciw tobie, czas zwiekszyc dawke lekow
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 11.09.11, 10:22
      Znow tylko ad personam?
      W administracji panstwowej prace dostaje sie dzis na ogol po znajmosci, a poza nia jest z dnia na dzien coraz mniej miejsc pracy (poza akwizycja, gdzie malo kto wytrzymuje dluzej niz rok).
    • nchyb 10.09.11, 16:46
      > Mamy obecnie w Polsce stopę bezrobocia

      my mamy, ale co ty w swoim pt masz z tym współnego?
    • Gość: kagan IP: *.dsl.telepac.pt 10.09.11, 17:22
      Bardzo duzo, gdyz gdyby w Polsce nie bylo bezrobocia, to mnie nie byloby w Portugalii.
    • nchyb 10.09.11, 17:53
      gdybyś był naprawdę dobry, miałbyś tu pracę...
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 10.09.11, 19:32
      Na jakiej podstawie tak sadzisz? W Polsce prace ma sie nie dzieki temu co sie wie, ale dzieki temu, kogo sie zna...
    • nchyb 10.09.11, 19:38
      z doświadczenia mówię i z forumowej wiedzy o tobie, z poziomu wypowiedzi. To wystarczy...
    • tanebo 10.09.11, 20:13
      Mniejsza z tym czy z UP czy z neta. Konkurencja jest mordercza. Liczba 40 jest zbliżona do rzeczywistości. Ostatnio byłem na rozmowie. W wymaganiach było i wykształcenie i doświadczenie. Na koniec rozmowy dowiedziałem się że muszę poczekać dwa tygodnie bo kandydatów jest właśnie czterdziestu...
    • rabart 10.09.11, 20:22
      W chwili obecnej znajomości już nie pozwalają na dostanie pracy, tylko na dostanie się do rekrutacji. Ci bez znajomości odpadają już na początku. Ci ze znajomościami muszą rywalizować z innymi poleconymi osobami.
      --
      Po latach bezrobocia, wysyłania setek CV według najlepszych wzorów, roznoszenia CV, wysyłania na adresy firm, po prostu... przestałem liczyć na znalezienie pracy.
      Pracy nie ma i nie będzie :(
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 10.09.11, 21:21
      Otóż to. Po ponad 20 latach tzw. transformacji, to w Polsce znajomości już nie pozwalają na dostanie pracy, tylko na dostanie się do rekrutacji. Ci bez znajomości odpadają już na początku. Ci ze znajomościami muszą rywalizować z innymi poleconymi osobami.
    • Gość: j IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.11, 22:51
      smuteczek

      i naturalnie idac na ksiegowa ze znajomosciami, ale nie majac pojecia o tym co ksiegowa robi mozna dostac prace? [zaraz wyjedziesz z coreczka ministra..]

      lecz sie czlowieku
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 11.09.11, 10:29
      Kazdy moze byc glownym ksiegowym - technike ksiegowosci musza znac bowiem tylko kontysci. Analogia do przesiebiorstwa tarnsportowego: kierowcami czy maszynistami albo motorniczymi musza byc ludzie, ktorzy potrafia poprowadzic autobus, ciezarowke, lokomotywe czy tramwaj i maja odpowiednie ku temu uprawnienia typu np. prawa jazdy, ale kazdy moze byc dyrektorem takiej firmy. Najlepszym przykladem jest tu Walesa, ktory w stoczni mogl tylko nosic narzedzia za elektrykami znajacymi sie na swej robocie i majacymi odpowiednie uprawnienia, ale pozniej zostal, dalej nic nie potrafiac zrobic, prezydentem RP.
      I PS: jesli glowny ksegowy musi miec jakies papierki, to dzis nie ma problemu, aby je zakupic np. w prywatnej "wyzszej" szkole...
    • Gość: uos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.11, 11:34
      Księgowy musi przede wszystkim zdać egzamin państwowy.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 11.09.11, 11:44
      Na to tez sa sposoby...
    • Gość: uos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.11, 09:45
      Tak odpadłam z rekrutacji do szkoły. Niestety, ja znałam tylko wice, a osoba, którą przyjęli znała dyrektora. Ale na szczęście mój znajomy już awansował i jest dyrektorem w innej szkole, więc moje szanse na pracę realnie rosną:)
      Ale tak to tylko w budżetówce. Np. pracę w agencji reklamowej dostałam z ogłoszenia, nie znałam nikogo związanego z tą firmą. I uprzedzając zarzuty rabarta - nie mam dużego biustu;) Poza budżetówką nie zauważyłam, żeby jakoś szczególnie działały znajomości. Oczywiście, nie mówię o firmie rodzinnej, wiadomo, że jak rodzice prowadzą sklep to córka stoi za ladą a nie ktoś obcy. Zresztą nawet raz pracę w szkole dostałam bez znajomości, więc nawet tam jest to możliwe, choć trudne.
    • Gość: kagan IP: *.dsl.telepac.pt 11.09.11, 10:31
      Sama piszesz, ze w budzetowce licza sie tylko znajomosci, a pozz nia pracy praktycznie nie ma, poza akwizycja, gdzie zadko ktos wytrzymuje dluzej niz rok.
    • Gość: uos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.11, 11:33
      W budżetówce często liczą się znajomości, ale można też bez nich - mnie się raz udało. Natomiast poza budżetówką jest mnóstwo ofert pracy, tylko trzeba coś umieć. Większość moich znajomych ze studiów (i nie tylko) pracuje jednak poza budżetówką i normalnie znaleźli pracę dzięki ogłoszeniom. Bez znajomości. Tak samo, jak wysłałam CV do agencji reklamowej to nikogo nie interesowały moje znajomości tylko portfolio i znajomość języków obcych.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 11.09.11, 11:46
      Mnie tez sie udalo, ale co z tego? Natomiast poza budżetówką jest mnóstwo ofert pracy, ale 90% z nich to sa oferty w akwizycji...
    • Gość: uos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.11, 11:48
      Coś szwankuje z tymi twoimi statystykami. Myślę, ze akwizycja to 30% ofert nie przekracza.
    • Gość: kagan IP: *.dsl.telepac.pt 11.09.11, 11:55
      Dodaj tez "ukryta" akwizycje, czyli wszystkie prace zwiazane ze sprzedaza, marketingiem etc. Przeciez w Polsce od lat sie praktycznie nic nie produkuje! W sklepach niemal wszystko jest dzis "made in China"...
    • Gość: uos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.11, 11:57
      Jak dla ciebie osoba stojąca za ladą to akwizytor to rzeczywiście mogą ci wyjść takie liczby. sprzedaż czy marketing to coś zupełnie innego niż akwizycja.
    • Gość: kagan IP: *.dsl.telepac.pt 11.09.11, 12:14
      A nie jest? To sa wszystko zajecia w handlu, a nie w produkcji...
      Sprzedaż, marketing i akwizycja to są tylko rózne nazwy tego samego, czyli handlu.
    • Gość: uos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.11, 12:38
      Nie nazwą tego samego tylko nazwami różnych odmian uslug. Dodaj do tego jeszcze gastronomię i edukację, bo tam też coś się sprzedaje. Więc dla ciebie to niczym się nie różni od akwizycji.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 11.09.11, 12:46
      Odroznij wreszcie handel od produkcji i zrozum, ze w kapitalizmie rynkowym jest zawsze permanentna nadprodukcja (gdyz aby zwiekszyc mase zysku to kapitalisci z jednej strony zwiekszja produkcje, a z drugiej ograniczaja zatrudnienie, a wiec tez i zmniejszaja popyt), a wiec praca jest glownie w sprzedazy, jako iz rynek towarow i uslug znajduje sie w stanie permanentnej nierownowagi (przewaga podazy nad popytem). Rynek pracy w kapitalizmie rynkowym jest tez w stanie permanentnej nierownowagi, ale na tym rynku to podaz jest zawsze wieksza niz popyt...
    • Gość: czy warto IP: *.toya.net.pl 11.09.11, 13:02
      Ile Ty masz lat i czy pracujesz w Polsce czy za granicą?
    • Gość: kagan IP: *.dsl.telepac.pt 11.09.11, 13:24
      Ja jestem w wieku tuz przedemerytalnym i pracuje poza Polska, gdyz w Polsce nie ma pracy rowno dla wszystkich:
      - dla mlodych, bo sa za mlodzi;
      - dla starych, bo sa za starzy i
      - dla reszty, gdyz po prostu nie ma dla nich pracy z powodu braku popytu na nia.
      A pracy w Polsce nie ma i nie bedzie, dopoki panstwo sie nie wezmie za tworzenie miejsc pracy, np. przez zmuszenie przedsiebiorcow do zatrudnienia pewnej minimalnej ilosci pracownikow. Np. masz sklep, to musisz w nim zatrudnic na etacie conajmniej 1 osobe na okreslona wielkosc powierzchni sklepu i na szacunkowy obrot (oparty na sredniej dla podobnych sklepow). Trzeba tylko przedsiebiorcom wytlumaczyc, ze zatrudnianie pracownikow jest da nich korzystne, gdyz generuje ono popyt, a wiec i zysk.
    • Gość: Toxic IP: *.toya.net.pl 11.09.11, 14:26
      Nie podejmujcie rozmów z Kaganem o gospodarce i ekonomii! To człowiek zacofany, ślepo wierzący w ustrój socjalistyczny co udowodnił już w wielu wypowiedziach i tematach - jest za nacjonalizacją przemysłu, protekcjonizmem państwa, ograniczeniem swobody gospodarczej i własności prywatnej. Wybitnie nie zna się na procesach rynkowych i zależnościach gospodarczych - choćby tych najprostszych: producent - sprzedawca - konsument.

      Podejmując rozmowę z Kaganem nakręcacie spiralę bezmyślnych postów, zupełnie odbiegających od realiów, przykładów z historii a nawet podstaw naukowych. Ten człowiek żyje w swojej prywatnej piaskownicy razem z "bezrobotnym", "rabartem" i tak już zostanie.

    • Gość: czy warto IP: *.toya.net.pl 11.09.11, 14:34
      A mi się podoba ten kagan, szkoda że nie może załatwić mi jakiejś pracy... :/
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 11.09.11, 14:38
      Moge ci zalatwic prace, ale nie w Polsce...
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 11.09.11, 14:37
      Znow tylko ad personam?
    • rabart 11.09.11, 15:16
      Napisał to toxic, który swoją wiedzę o świecie czerpie z oglądania programów Discovery.
      --
      Po latach bezrobocia, wysyłania setek CV według najlepszych wzorów, roznoszenia CV, wysyłania na adresy firm, po prostu... przestałem liczyć na znalezienie pracy.
      Pracy nie ma i nie będzie :(
    • strikemaster 15.12.17, 19:03
      Kupiłbym sobie takiego bitkoina, po ile dzisiaj są?

      --
      Kilt pod choinkę - kup bliskiemu i przekaż info o akcji dalej
      Nowe strony kiltowe
      Forum kiltowe
      18 maja - Dzień kiltów i Męskich Spódnic

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.