Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Minimalna w górę. Bezrobocie też?

    03.10.11, 19:10
    Ludzie!
    Co wy robicie? Przecież gospodarka polska tego ogromnego wzrostu wynagrodzeń nie udźwignie. Pogrążycie i siebie i ten kraj.
    Musimy wspólnie zaprotestować przeciw tego typu nieodpowiedzialnym decyzjom i obniżyć minimalne wynagrodzenie do 800 PLN, bo tylko takie gwarantuje godziwy zysk pracodawcy i pozwoli rozwijać się lepiej gospodarce.
    Ot, typowe polskie podejście: zamiast dbać o wspólny wzrost PKB wszyscy patrzą tylko na siebie i łaszą się na jakieś grosze, które u cywilizowanych narodów Europy Zachodniej (np Greków pogrążonych w kryzysie) wywołują uśmiech politowania i drwiny.

    Edytor zaawansowany
    • Gość: gość IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.10.11, 13:07
      Masz rację. Ci biedni pracodawcy mogą się załamać:) To będzie stanowiło ogromne obciążenie dla ich budżetu i prezesom spadnie pensja:) A tak na poważnie - człowiek nie jest w stanie godziwie żyć nawet za to minimum. Znam całą masę firm, które bazują na minimalnym wynagrodzeniu, podpisując z pracownikami umowy zlecenia do wysokości minimalnego, na resztę umowę o dzieło. Nikt nie martwi się o przyszłość tych ludzi, o ich ewentualne emerytury, choroby itp. I nie dotyczy to tylko młodych - o czym trąbi cała prasa - ale wszystkich. I faktycznie celują tu firmy ochroniarskie, które mają umowy zlecenia na roznoszenie ulotek(???), żeby nie było widać, że pracownik (zleceniobiorca) pracuje w taki sposób, że rodzi to obowiązek podpisania umowy o pracę, że wypracowuje 240 godzin w m-ącu zamiast ustawowych. Obłuda sięga zenitu!
    • Gość: zenn IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.10.11, 14:12
      Jedynym sposobem na zwiększenie wynagrodzeń jest spowodowanie, by pracy było więcej. A im bardziej będzie ona obciążona takimi ograniczeniami jak podatki, składki, zamknięte zawody, minimalna tym będzie ona droższa. Im praca jest droższa, tym jest jej mniej.
      Wiesz, że w PL jest jeden z najwyższych klinów podatkowych na świecie?
      Wiesz, że pracownik, ktory ma na umowi 3300 brutto, dostaje na rękę 2200 brutto, a pracodawcę kosztuje 4000?
    • szefunio1 06.10.11, 19:37
      Cytat:
      "Jeśli płacicie ludziom, którzy nie pracują i równocześnie każecie płacić ogromne kwoty tym, którzy pracują, to nie dziwcie się, że coraz większa część z nich chce być w pierwszej grupie, a coraz mniejsza chce być w drugiej"
    • szefunio1 06.10.11, 21:17
      > [Kagan]
      > Zlikwidowac pensje dla POlitykow, czyli da poslow, senatorow i ministrow
      > !
      Ja już je zlikwidowałem zakładając tzw. nieprawdziwą firmę [i zamiast płacić daniny publiczne a zwłaszcza ZUS kupuję za te pieniądze złoto].
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:30
      Czyli ze OSZUKUJESZ!
    • szefunio1 10.10.11, 15:32
      > > > [Kagan]
      > > > Zlikwidowac pensje dla POlitykow, czyli da poslow, senatorow i ministrow
      > > Ja już je zlikwidowałem zakładając tzw. nieprawdziwą firmę [i zamiast płacić
      > > daniny publiczne a zwłaszcza ZUS kupuję za te pieniądze złoto].
      > Czyli ze OSZUKUJESZ!
      Zrobiłem to do czego Ty namawiasz (zlikwidowałem pensje dla polityków). Czy zlikwidowanie pensji dla polityków to oszustwo czy nie - szczerze mówiąc mam to głęboko w d...ie - nie moje małpy nie mój cyrk.
      Gdy nadejdzie bunt ludu i rewolucja, Ci którzy dostarczali pieniędzy obecnym antyrewolucyjnym władzom mimo, że nie musieli tego robić będą się musieli ostro z tego tłumaczyć.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 10.10.11, 16:30
      Nie przede mna sie bedziesz tlumaczyc, a przed Nadzwyczajna Spoleczna Komisja do Zwalczania Przestepczosci Gospodarczej...
    • szefunio1 11.10.11, 21:38
      > Nie przede mna sie bedziesz tlumaczyc, a przed Nadzwyczajna Spoleczna
      > Komisja do Zwalczania Przestepczosci Gospodarczej...

      W/w komisja będzie ścigać za nie płacenie władzom rewolucyjnym, za nie płacenie władzom antyrewolucyjnym nie tylko nie będzie kar, ale wręcz będzie można pewnie dostać jakiś medal (tak jak w ZSRR można było dostać medal za niepłacenie danin władzom carskim).

      PS: jeśli będziesz miał kontakt z komisją przyznającą medale za niepłacenie danin władzom antyrewolucyjnym to powiedz im, że ewentualny medal mogą mi wysłać pocztą - we właściwym czasie dostarczę mój zagraniczny adres.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 01:14
      Ta Komisja zajmie sie w pierwszej kolejnosci burzujami oszukujacymi na podatkach!
    • szefunio1 12.10.11, 13:10
      > Ta Komisja zajmie sie w pierwszej kolejnosci burzujami oszukujacymi na podatkac
      > h!
      ... ale oszukującymi władzę rewolucyjną, niepłacenie danin władzy antyrewolucyjnej nie będzie uznawane za oszustwo - będzie uznawane przejaw bohaterstwa (tak jak w ZSRR nie uważano za oszustwo niepłacenia danin władzy carskiej, za niepłacenie ich wręczano tam medale).
      A ja władzy rewolucyjnej nie będę oszukiwał na podatkach, bo po prostu gdy zacznie rządzić wyjadę za granicę.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 18:04
      Nastepna Wielka Rewolucja bedzie globalna, wiec nigdzie nie uciekniesz przed jej karzaca reka!
    • szefunio1 12.10.11, 19:21
      > Nastepna Wielka Rewolucja bedzie globalna,
      Kto ci takich bajek naopowiadał? Wróżka ? Jasnowidz a może psychiatra?
      > wiec nigdzie nie uciekniesz rzed jej karzaca reka!
      Jeśli chodzi o ścisłość to ta "ręka" będzie karała za dostarczanie pieniędzy antyrewolucyjnym władzom, a za ich niedostarczanie będzie nagradzała (jak już pisałem w ZSRR na niepłacenie danin władzom carskim nagradzano).
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 21:51
      Bo dzis mamy globalizacje!
    • szefunio1 12.10.11, 22:15
      > Bo dzis mamy globalizacje!
      ... i doszedłeś na tej podstawie do wniosku, że skoro mamy globalizacji to gdy ja podskoczę to w tej samej chwili podskoczą wszyscy ludzie na świecie?
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 23:23
      Nie udawaj glupszego niz jestes. Rewolucja bedzie dzis globalna, wiec nie bedzie gdzie przed nia uciec...
    • szefunio1 13.10.11, 11:18
      > > > Bo dzis mamy globalizacje!
      > > ... i doszedłeś na tej podstawie do wniosku, że skoro mamy globalizacji to gdy ja
      > > podskoczę to w tej samej chwili podskoczą wszyscy ludzie na świecie?
      > Rewolucja bedzie dzis globalna,
      To ty udajesz głupiego tak twierdząc (albo i nie udajesz).
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 13.10.11, 12:17
      Bedzie globalna, i dobrze!
    • Gość: ekonomista. IP: *.dynamic.chello.pl 06.10.11, 13:24
      Wtedy zniknie bezrobocie i ludzie nie będą głodni chodzić.
    • Gość: Burżuj IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 13:37
      Ja bym poszedl dalej, i w ogole zlikwidowal minimalne wynagrodzenie oraz pozwolil bym pracodawcom na zatrudnianie samych niewolnikow i tzw. volunteers, czyli frajerow pracujacych za darmo. A ze wtedy ludzie nie beda miec pieniedzy i nie beda kupowac? Wystarczy przeciez ich sila zaprowadzic do sklepow, a pieniadze to moga oni przeciez wziaz z żebrania czy tez z wyprzedazy swego majatku!
      Mysle, ze ANTY-SOCALISTA sie tu ze mna zgodzi!
    • Gość: ANTY-SOCJALISTA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 16:46
      Oczywiście, że nie powinno się zabraniać pracować za darmo. Jeżeli ktoś jest frajerem i mu z tym dobrze, to nie wolno mu odbierać tej wolności.
    • snajper55 06.10.11, 13:41
      Rynek powinien ustalać wysokość wynagrodzenia. Wszelkie sztuczne regulacje cen czy wynagrodzeń to przeżytek komunizmu. Chleb powinien tyle kosztować za ile klient chce go kupić a sprzedawca sprzedać. Nikt teraz ceny chleba, kiełbasy czy papierosów nie ustala. Dokładnie tak samo powinno być z pracą. To jest też towar.

      S.
      --
      Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
      Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
    • Gość: heniekk IP: *.60.classcom.pl 06.10.11, 13:56
      Nikt nie ustala? To co, wolne datki są?
    • snajper55 06.10.11, 14:23
      Gość portalu: heniekk napisał(a):

      > Nikt nie ustala? To co, wolne datki są?

      Żaden urzędnik jej nie ustala. Nie ma minimalnej ceny chleba, wody gazowanej czy ziemniaków. Cenę ustala właściciel towaru, czyli sprzedawca. Tak samo powinno być z pracą. Żadnej minimalnej, Żadnej maksymalnej.

      S.
      --
      Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
      Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 14:29
      To moze wprowadzic znow niewolnictwo, ten ideal ordoliberalow?
    • snajper55 06.10.11, 14:53
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > To moze wprowadzic znow niewolnictwo, ten ideal ordoliberalow?

      Co ma niewolnictwo do wolności cen???

      S.
      --
      Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
      Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 15:45
      Ano to, ze idealem kapita;isty jest miec darmowych pracownikow, czyli za zerowa place!
    • snajper55 06.10.11, 16:07
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Ano to, ze idealem kapita;isty jest miec darmowych pracownikow, czyli za
      > zerowa place!

      No i co z tego? To normalne. Ideałem kupującego jest zerowa cena (chleba, kiełbasy. pracy). Ideałem sprzedającego jest jak najwyższa cena (chleba, kiełbasy, pracy).

      S.
      --
      Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
      Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
    • truten.zenobi 06.10.11, 16:28
      a mi się wydaje że ideałem kapitalisty jest mieć efektywnych pracowników...
      jeżeli niewolnik będzie pie...ł swoją pracę to efekt może być ujemny
      ( a dodajmy w tym momencie że w coraz mniejszym stopniu są potrzebni do pracy wykonawcy czynności prostych - lepiej i taniej postawić maszynę. czyli takie prace do których jeszcze jakoś można zmusić niewolników by wykonali je zadowalająco)

      kapitalista chce mieć swój ulubiony zysk - i jeśli tylko nie jest głupcem - wie że by go osiągnąć to koszty tez trzeba ponosić.
      --
      PO PIS dolony kraj...
    • Gość: keczoleczo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 16:44
      Myli się pan, panie Kagan. Jeśli ktoś jest niedorajdą życiową i nie potrafi znaleźć pracy o godziwym wynagrodzeniu, to niech pracuje za trzy stówy i tyle.
    • Gość: ANTY-SOCJALISTA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 16:49
      Otóż to.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 18:58
      Czemu zwalasz wine systemu na ludzi, bedacyh jego ofiarami?
    • snajper55 06.10.11, 21:19
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Czemu zwalasz wine systemu na ludzi, bedacyh jego ofiarami?

      Nie jest winą systemu, że ktoś jest niedorajdą i/lub nic nie umie. Takie osoby wykonują proste prace, które niewiele są warte, więc i niewiele za nie dostają.

      S.
      --
      Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
      Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:31
      Uwazasz, ze to moja wina, ze nie ma dla mnie pracy w Polsce, gdyz mam zbyt wysokie kwalifikacje?
    • Gość: ja IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 10:43
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Uwazasz, ze to moja wina, ze nie ma dla mnie pracy w Polsce, gdyz mam zbyt wyso
      > kie kwalifikacje?

      twoja, bo jak sie wybiera chociażby studia to patrzy sie jakie jest zapotrzebowanie na rynku pracy

      ja bym chcial studiowac techniki jazdy samochodem w grze need for speed czy to moja wina ze nikt nie chce zatrudnic mnie z takim wyksztalceniem?

      praca z reguly wiaze sie z robieniem czegos czego nikt nie lubi dlatego za nia placa
      bo gdybym robil to co lubie to byloby to moim hobby
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:49
      Uwazasz, ze zle zrobilem wybierajac ekonomie na SGPiSie w roku 1968 (specjalnosc ekonomika przemyslu) i konczac po raz drugi ekonomie w Australii (The University of Melbourne)?
      I co ma wspolnego sytuacja na rynku pracy w momencie wybierania kierunku studiow z sytuacja na nim 3 do 5 lat pozniej? I czemu ludzie maja byc zakladnikami i poddanymi rynku?
    • Gość: ja IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 10:58
      I co ma wspolnego sytuacja na rynku pracy w momencie wybierania kierunku studio
      > w z sytuacja na nim 3 do 5 lat pozniej?

      az tak szybko sytuacja na rynku sie nie zmienia

      I czemu ludzie maja byc zakladnikami
      > i poddanymi rynku?


      bo takie jest zycie
      zrozum to bo twoj poziom rozumowania przypomina 4 letnie dziecko
      to nie ejst przymus to jest wybor
      wolnosc to takze ponoszenie konsekwencji za swoje decyzje nikt ci nie kaze isc na studia po ktorych jest praca
      ale potem nie placz ze po twoich studiach nikt ci nie chce zatrudnic
      rozumiem z eteraz kazdy powinien zatrudniac socjologow?
      bo tysiace studentow konczy ten jakze przydatny kierunek
      wiec kazdy przedsiebiorca powinien pokierowac firma tak zeby byl potrzebny socjolog


      dam ci przyklad ktory zrozumiesz
      wprowadzam na rynek nowy produkt kuchenka mikrofalowa z ABS i poduskza powietrzna
      cena 8000 zlotych (bo abs i poduszka kosztuja)

      i teraz pytanie czemu nikt tego nie kupuje?
      czyja to wina ze nikt nie chce mojego wynalazku? moja?
      czemu mam byc zakladnikiem i poddanym rynku?


    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 11:40
      1. Zmnienia sie szybko. I skad moglem wiedziec w roku 1968, ze w roku 1989 zacznie sie w Polsce z premedytacja niszczyc polski przemysl?
      2. Znow tylko ad personam? A twoj przyklad jest wrecz idiotyczny i niczego nie dowodzi poza twoim ograniczeniem umyslowym, gdyz nie potrafisz sobie wyobrazic systemu, w ktorym rynek bedzie sluga czlowieka, a nie jego panem, jak to jest dzis.
      3. Poza tym to naucz sie czytac ze zrozumieniem - ja skonczylem (i to dwa razy) ekonomie, a nie socjologie!
    • gandalph 07.10.11, 15:26
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > 1. Zmnienia sie szybko. I skad moglem wiedziec w roku 1968, ze w roku 19
      > 89 zacznie sie w Polsce z premedytacja niszczyc polski przemysl?
      Bzdura, ale nie chce mi się komentować.

      > 2. Znow tylko ad personam? A twoj przyklad jest wrecz idiotyczny i nicze
      > go nie dowodzi poza twoim ograniczeniem umyslowym, gdyz nie potrafisz sobie
      > wyobrazic systemu, w ktorym rynek bedzie sluga czlowieka, a nie jego panem, jak
      > to jest dzis.


      Rynek nie jest niczyim sługą. To, o czym piszesz, świadczy wręcz o zdziecinnieniu. Rynek i jego prawa trzeba przyjmować takimi, jakie są, tak samo jak prawo grawitacji czy Coulomba, nie masz na to wpływu! Możesz się tylko dostosować. Oczywiście, możesz, jak 4-letnie dziecko, buntować się, ale to prowadzi donikąd, poza autodestrukcją.

      > 3. Poza tym to naucz sie czytac ze zrozumieniem - ja skonczylem (i to dw
      > a razy) ekonomie, a nie socjologie!
      I co z tego?

      --
      "Ekspert" od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.
    • nikodem_73 09.10.11, 01:54
      > 3. Poza tym to naucz sie czytac ze zrozumieniem - ja skonczylem (i to dw
      > a razy) ekonomie, a nie socjologie!

      Sam się naucz czytać ze zrozumieniem. On nie pisał, że ty skończyłeś socjologię.

      --
      Kto wie gdyby nas lepiej i piękniej kuszono...
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 11.10.11, 11:46
      Napisal tak wlasnie...
    • nikodem_73 12.10.11, 01:28
      Nie.

      Napisał był:

      "rozumiem z eteraz kazdy powinien zatrudniac socjologow?
      bo tysiace studentow konczy ten jakze przydatny kierunek
      wiec kazdy przedsiebiorca powinien pokierowac firma tak zeby byl potrzebny socjolog"


      Wytłuścić ci co byś pojął? A może przetłumaczyć?

      --
      Dziennikarze - czwarta władza. Jeśli uznać za wspólne cechy władzy sprzedajność i niekompetencję.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 12:16
      A co za problem aby tych socjologow doksztalcic na stanowisku pracy? Czy socjolog nie moze byc kadrowcem, marketingowcem, menedzerem czy tez ksiegowym (po pewnym doszkoleniu)? W brytyjskiej Public Service najwyzszi urzednicy sa bardzo czesto po archeologii srodziemnomorskiej, filologii klasycznej albo historii sztuki, a owa brytyjska Public Service dziala o wiele lepiej niz jej POlski, zbytnio uPOlityczniony odPOwiednik...
    • Gość: ANTY-SOCJALISTA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 16:50
      Ludzie też chcą mieć darmowy chleb, ale jakoś za darmo sprzedawcy nie chcą go dawać.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 18:59
      Juz w Rzymie byl darmowy chleb plus igrzyska!
    • szefunio1 06.10.11, 19:58
      > Juz w Rzymie byl darmowy chleb plus igrzyska!
      W Rzymie na 1 Rzymianina przypadało średnio ok. 5 niewolników, chleb nie był więc darmowy a co najwyżej "darmowy".
    • Gość: kagan IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 20:04
      I stad tez Rzym padl - za niskie byly tam place.
    • Gość: ANTY-SOCJALISTA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 20:06
      Rzym padł, bo był demokratyczny. Każda demokracja upadła i będzie upadać, gdyż demokracja to tyrania nieprzydatnej gospodarce większości nad przydatną gospodarce mniejszością.
    • Gość: kagan IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 20:07
      Kiedy Rzym padl, to byl od dawna dyktatura...
    • nikodem_73 06.10.11, 22:31
      Aleksander Krawczuk - "Poczet Cesarzy Rzymskich". Przeczytaj. Dowiesz się kto i dlaczego wybierał dyktatorów (tak - chleb i igrzyska też miały w tym udział).

      --
      Marks miał rację - w socjalizmie nigdy nie wystąpił kryzys nadprodukcji.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:32
      Krawczuk nie ma pojecia o polityce i gospodarce.
    • nikodem_73 09.10.11, 00:53
      I on nie pisze o polityce i gospodarce. Gdybyś tej książki także nie ominął to byś wiedział dlaczego ją polecam w tym kontekście.

      --
      Dziennikarze - czwarta władza. Jeśli uznać za wspólne cechy władzy sprzedajność i niekompetencję.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 11.10.11, 11:46
      Rozwin swa mysl.
    • nikodem_73 12.10.11, 01:33
      Proszę bardzo - jesteś dyletantem, któremu wydaje się, że ma o czymś pojęcie. Do tego sądzi, że doktorat uprawnia do wydawania autorytatywnych sądów.

      Wystarczy?

      A Krawczuka przytaczam, gdyż po lekturze "Poczetu" łacno można się zorientować w jaki sposób dyktatorzy rzymscy sięgali po władzę. I jaką rolę odgrywały w tym "chleb i igrzyska".

      --
      W odpowiedzi na apel organizacji młodzieżowych w sprawie legalizacji marihuany premier długo i serdecznie się śmiał, a potem poszedł coś zjeść.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 12:11
      Znow ad personam!
      nikodem_73 napisał: Proszę bardzo - jesteś dyletantem, któremu wydaje się, że ma o czymś pojęcie. Do tego sądzi, że doktorat uprawnia do wydawania autorytatywnych sądów.
      - Poa tym to Krawczuk nie ma pojecia o gospodarce i polityce...
    • Gość: ss IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 06.10.11, 18:19
      >>>Ano to, ze idealem kapita;isty jest miec darmowych pracownikow, czyli za zerowa place!

      Ty oczywiscie pierwszy polecisz do takiej pracy za darmo robic?
    • Gość: kagan IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 19:04
      Az tak glupi, to ja nie jestem! Ale idealem kapitalisty jest praca przymusowa!
    • nikodem_73 06.10.11, 19:10
      Zatem jesteś kapitalistą, bo swego czasu postulowałeś o wprowadzenie przymusowej pracy dla tych co to pracować nie chcą. :>

      Oj Kagan, Kagan... Żeby te twoje poglądy były chociaż spójne.

      --
      Każdej akcji towarzyszy jej równy i skierowany przeciwnie program rządowy.
    • Gość: kagan IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 19:14
      Tyle, ze ja PiSalem o zupelnie innym sytemie niz kapitalizm!
    • nikodem_73 06.10.11, 19:19
      Co nie zmienia faktu, że chciałbyś ludzi przymuszać do pracy! :D

      --
      W odpowiedzi na apel organizacji młodzieżowych w sprawie legalizacji marihuany premier długo i serdecznie się śmiał, a potem poszedł coś zjeść.
    • Gość: kagan IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 19:28
      Ale nie w kapitalizmie!
    • nikodem_73 06.10.11, 22:25
      Oj tak, bo to ogromna różnica. Niewolenie w kapitalizmie to rzecz ohydna i godna potępienia, a w socjalizmie jest godna pochwały i zalecana wobec opornych.

      Ty w ogóle się zastanawiasz zanim coś napiszesz?

      --
      ... i owoc żywota Twojego je ZUS
    • sverir 07.10.11, 07:52
      Nie zadawaj takich dziwnych pytań, przecież to Kagan.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 14:28
      Czyli ze w kapitalizmie czlowiek jest tylko towarem...
      snajper55 napisał: Nikt teraz ceny chleba, kiełbasy czy papierosów nie ustala. Dokładnie tak samo powinno być z pracą. To jest też towar.
    • snajper55 06.10.11, 14:54
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Czyli ze w kapitalizmie czlowiek jest tylko towarem...

      Nie. Praca jest towarem.

      S.
      --
      Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
      Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 15:47
      Na to samo wychodzi - w kapitalizmie czlowiek jest tylko tyle wart (na rynku pracy, czyli praktycznie wszedzie i zawsze) ile zysku moze wypracowac dla wyzyskiwacza zwanego "pracodawca".
    • snajper55 06.10.11, 16:08
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Na to samo wychodzi - w kapitalizmie czlowiek jest tylko tyle wart (na r
      > ynku pracy, czyli praktycznie wszedzie i zawsze) ile zysku moze wypracowac d
      > la wyzyskiwacza zwanego "pracodawca".


      Nie. Wartości człowieka się nie określa. Określa się cenę jego pracy. Jak każdego innego towaru.

      S.
      --
      Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
      Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
    • gandalph 07.10.11, 00:56
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Na to samo wychodzi - w kapitalizmie czlowiek jest tylko tyle wart (na r
      > ynku pracy, czyli praktycznie wszedzie i zawsze) ile zysku moze wypracowac d
      > la wyzyskiwacza zwanego "pracodawca".


      Miarą wartości człowieka jest wartość jego pracy! Ani mniej, ani więcej.
      --
      "Ekspert" od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:34
      Znaczy sie, ze wedlug ciebie bezrobotny jest bez wartosci, a wiec nalezy go eksterminowac?
      gandalph napisał: Miarą wartości człowieka jest wartość jego pracy! Ani mniej, ani więcej.
    • gandalph 07.10.11, 13:25
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Znaczy sie, ze wedlug ciebie bezrobotny jest bez wartosci, a wiec nalezy go
      > eksterminowac
      ?
      > gandalph napisał: Miarą wartości człowieka jest wartość jego pracy! Ani mniej,
      > ani więcej.

      Brak wartości a eksterminacja to dwie różne rzeczy. Ja o tej ostatniej nic nie mówiłem. Po drugie, wartość innowatora, wynalazcy, twórcy itd. jest nieporównanie większa od menela. Wartość tego ostatniego może być nawet ujemna, jeżeli nic nie robiąc ani nie starając się robić wyłudza zasiłki, bo to oznacza, że jest zwykłym pasożytem spijającym efekty cudzej pracy. (Pytanie o to, dlaczego taki proceder jest możliwy, to już inna bajka).
      --
      "Ekspert" od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.
    • rabart 07.10.11, 13:34
      Niewiele bezrobtnych jest "menelami" tak jak promują media(to sposób by przede ich pokazać negatywnie i zwalić winę za bezrobocie na osoby pokrzywdzone, zamiast na państwo i rząd).
      Większość to osoby szukające pracy, często wykształcone.

      , jeżeli nic
      > nie robiąc ani nie starając się robić wyłudza zasiłki,

      Zasiłki bardzo trudno dostać w Polsce, i niewiele osób je ma.
      Ja na przykład mimo lat na bezrobociu nie posiadam żadnego.
      --
      Po latach bezrobocia, wysyłania setek CV według najlepszych wzorów, roznoszenia CV, wysyłania na adresy firm, po prostu... przestałem liczyć na znalezienie pracy.
      Pracy nie ma i nie będzie :(
    • rabart 06.10.11, 15:22
      Nikt teraz ceny chleba, kiełbasy czy
      > papierosów nie ustala.

      Ustala, miedzy innymi przez akcyze, podatki na pewne produkty, dotacje itd.

      To jest też towa
      > r.

      Czlowiek nie jest towarem.


      --
      Po latach bezrobocia, wysyłania setek CV według najlepszych wzorów, roznoszenia CV, wysyłania na adresy firm, po prostu... przestałem liczyć na znalezienie pracy.
      Pracy nie ma i nie będzie :(
    • snajper55 06.10.11, 15:31
      rabart napisał:

      > Nikt teraz ceny chleba, kiełbasy czy
      > > papierosów nie ustala.

      > Ustala, miedzy innymi przez akcyze, podatki na pewne produkty, dotacje itd.

      Nie, to nie jest ustalanie cen. Na cenę pracy też podatki wpływają,np dochodowy.

      > To jest też towar.
      >
      > Czlowiek nie jest towarem.

      Nie człowiek, ale praca. Praca jest towarem takim samym jak każdy inny.

      S.
      --
      Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
      Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 15:50
      Praca ludzka nie jest towarem, a jest ona zrodlem wszystkiego, czego natura sama nie jest w stanie wytworzyc. Skandalem jest wiec redukowanie jej do roli towaru!
    • snajper55 06.10.11, 16:09
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Praca ludzka nie jest towarem, a jest ona zrodlem wszystkiego, czego
      > natura sama nie jest w stanie wytworzyc
      . Skandalem jest wiec redukowanie je
      > j do roli towaru!

      Praca człowieka jest takim samym towarem jak kiełbasa czy ziemniaki.

      S.
      --
      Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
      Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
    • bad_moherfvcker 06.10.11, 16:59
      Podziwiam Cię, Snajperze, za cierpliwość w dyskusji z ignorantami. Respect!
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 15:48
      W kapitalizmie czlowiek jest towarem, dokladniej jest on "mowiacym narzedziem" albo "mowiaca maszyna"...
    • snajper55 06.10.11, 16:09
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > W kapitalizmie czlowiek jest towarem, dokladniej jest on "mowiacym narze
      > dziem" albo "mowiaca maszyna"...

      Powtarzasz się, czyli spamujesz. Zacznę klikać na kosz.
      Nie człowiek jest towarem, tylko jego praca. Bo praca jest towarem.

      S.
      --
      Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
      Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 09:11
      Po latach [...] wysyłania setek CV według najlepszych wzorów [...]

      A te "najlepsze wzory" - to zapewne Résumé stworzone ZA POMOCĄ KOMPUTEROWEGO KREATORA życiorysów (co i tak nie ZAWSZE zapobiega blędom ortograficznym oraz cokolwiek dziwnemu layoutowi)? No to się teraz postaw w położenie potencjalnego pracodawcy, na którego biurku wylądowały setki identycznych, bliźniaczych życiorysów zawodowych. Czy twój życiorys się pośród nich wyróżnia? Jakim cudem akurat on ma zostać zauważony?
      Ty przestać korzystać z wzorów, ty stwórz coś mądrego a własnego.
    • Gość: c.e.s. IP: *.252.25.180.internetia.net.pl 17.10.11, 22:52
      Wytykasz przedmówcy potencjalne błędy ortograficzne, a sam jesteś z językiem polskim na bakier. Nie znasz innego określenia jak obcojęzyczne "layout" ? Może wystarczy np. "szata graficzna". Wnioskuję bowiem, że troska o ortografię wynika u Ciebie z potrzeby dbania o czystość naszego języka?
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 18.10.11, 09:20
      "sam jesteś z językiem polskim na bakier. Nie znasz innego określenia jak obcojęzyczne "layout"?"

      Odkąd to istnieje kategoryczny, bezwzględny zakaz obcojęzycznych wtrętów? Zwłaszcza jeśli się ich nie nadużywa (owego 'layoutu' użyłem raz jeden jedyny)?
      A nie zauważyłeś Waćpan, że sam skrót CV, użyty przez osobnika, do którego piłem, też nie jest taki do końca polski? Czy i do niego napiszesz teraz posta (to znaczy, chciałem powiedzieć: listeczka), aby odtąd zawsze i wszędzie mówił oraz pisał: "życiorys zawodowy"?
    • Gość: rally IP: 57.67.164.* 07.10.11, 10:30
      Gdyby rynek byl normalny, wolny, to płaca minimalna sama by się ustaliła na dobrym poziomie.
      Ale rynek jest sterowany. Sam sobie odpowiedz, czy płaca minimalna, ta ustawowa, jest na odpowiednim poziomie zapewniajacym teym pracownikom godziwe życie. To dlaczego rynek nie ustalil placy minimalnej na godziwym poziomie?
      Nie można ot poprostu znieść płacy minimalnej bez zmiany całego systemu. Mamy wszelkiego rodzju dotacje, strefy "specjalnej ekonomii", to wszystko to sterowanie reczne i manipulacja. Firma ktora dostanie dotacje moze zatrudnic pracownikow a ta bez dotacji ma upasc i wywalic pracownikow bo nie bedzie jej stac na placenie nawet 1zl pensji?
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:38
      Na wolnym rynku, to placa minimalna ustalila by sie dzis w Polsce na poziomie okolo 100 (stu) zl brutto na miesiac.
    • Gość: ja IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 11:01
      ość portalu: Kagan napisał(a):

      > Na wolnym rynku, to placa minimalna ustalila by sie dzis w Polsce na poziomi
      > e okolo 100 (stu) zl brutto na miesiac.



      bzdura
      za te pieniadze nikt by nie pracowal a pracodawca potrzebuje rak dopracy
      w mojej firmie prowadzonejprzez wrednego kapitalsite nikt nie dostaje minimalnej krajowej ale 2800 brutoo
      jakto mozliwe?
      czmeu pracodawca nie placi minimalnej skoro moze?
      czyzby dlatego ze gdyby powiedzial "od jutra pracujecie za minimalna" to kazdy by odszedl?



    • Gość: rally IP: *.nics.nxp.com 07.10.11, 11:23
      czy naprawdę "każdy" by odszedł ???
      wątpie
      a jeżeli powie "od dzis pracujecie za 100zl" to też "kazdy" by odszedł ???
      jeżeli znaleźliby coś innego to pewnie by odeszli, ale jesli nie to do czasu aż znajdą będą pracować za 100zl bo "dobre i 100zl jak nie ma nic innego"

      ale czy taki sposób ustalania płacy ustali ją na godziwym poziomie?

      poczytaj na wikipedii, polska placa minimalna JEST PONIZEJ PROGU EGZYSTENCJI, nie minimum socjalnego, ale ponizej progu egzystecji.

      ZADEN normalny rynek by tak nie ustalil placy.

      Wiec pytam : dlaczego ludzie pracuja za ta kase?

      Widzisz, ja jestem tzw specjalistą i zarabiam kilkanascie razy wiecej niz pensja minimalna, ale minimalnej bede bronil dopoki nie bedzie normalnosci. I minimalna powinna byc przynajmniej 3000zl netto.!
      Wysoka minimalna jest bardzo dobra dla budzetu panstwa bo na jej podstawie jest ustalanych wiele innych rzeczy. Takze 19% od 1500zl to zdecydowanie mniej niz 19% od 3600zl.
      Zauwazcie, Panstwo jest bogate jak zwykly obywatel jest bogaty, kilku bogatych nie tworzy bogatego panstwa.
    • Gość: zlo IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 11:38
      Widzisz, ja jestem tzw specjalistą i zarabiam kilkanascie razy wiecej niz pensj
      > a minimalna, ale minimalnej bede bronil dopoki nie bedzie normalnosci. I minima
      > lna powinna byc przynajmniej 3000zl netto.!

      dobra ale wtedy bedize tak mleko 10 zlotych chleb15 zlotych bo przeciez piekarnia wyzsze koszta robocizny musi gdizes odbic sobie
      a skoro byle stroz na cmenatarz uma 3000 zlotych to ile bedize chcial zarabiac budowlaniec?
      no conajmniej 10000 bedziesz chcialzrobic remont przyjdize ekipa wyremontuje i cie policzy na pol miliona zlotych bo wie pan robocizna droga
      zepsuje ci sie auto policza cie 500 za czesci i 30000 za robocizne i nagle z dobrze zarabiajacego specjalisty staniesz sie nedzarzem co musi miesiac oszczedzac aby wymienic filtry w samochodzie
    • pompompom 20.01.12, 20:32
      Gość portalu: rally napisał(a):

      > czy naprawdę "każdy" by odszedł ???
      > wątpie
      > a jeżeli powie "od dzis pracujecie za 100zl" to też "kazdy" by odszedł ???
      > jeżeli znaleźliby coś innego to pewnie by odeszli, ale jesli nie to do czasu aż
      > znajdą będą pracować za 100zl bo "dobre i 100zl jak nie ma nic innego"
      >
      Oj tam, przyjdzie rencista i zadeklaruje, że on bardzo chętnie popracuje nawet bez umowy (po co mu skoro ma już opłacone jakieś tam świadczenia, w końcu od czego jest rencistą) za 5 złotych i on sobie nawet może popracować 300 godzin miesięcznie. Taki on chory, biedaczek rencista. Albo przyjdzie taki emeryt milicyjny, czy górniczy w kwiecie wieku i on bardzo chętnie popracuje nawet bez tej minimalnej, bez umowy (no ewentualnie o dzieło), bo sobie tylko dorobi do emerytury kilkutysięcznej. I przyjdzie osoba około 50, z jakimś doświadczeniem, ale nie specjalista, zwykły pracownik, uczciwy, rzetelny, ale musi jeszcze wypracować czas do emerytury, zapłacić zusy, jakoś żyć od pierwszego do pierwszego, więc ta minimalna to chyba ciut za mało, a kogo wybierze pracodawca?
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 19:07
      ekonomisto?
      Ale masz pan na to jakieś dowody, co?
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 11.10.11, 11:47
      Zajrzyj na strony OECD albo Banku Swiatowego.
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 11.10.11, 22:24
      "Zajrzyj na strony OECD albo Banku Swiatowego."
      Sam se zajrzyj, kłamco bezczelny! Ani OECD ani IBRD nigdy nie zajmowały się wyliczaniem tego, ile wynosiłaby płaca minimum w Polsce gdyby nie jej ustalanie administracyjne.

      Tylko genialny Kagan - z jego potężnym aparatem naukowo-badawczym - odważył się dojść do wyniku 100 PLN miesięcznie.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 01:12
      Znow tylko ad personam? Poa tym mialem na mysli dane odnosnie plac i bezrobocia, ktore potwierdzaja ma teze, ze w sali makro to im wyzsze place tym nizsze bezrobocie i na odwrot!
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 12.10.11, 08:28
      Ty już świra kompletnego oraz obsesję masz z tym twoim AD PERSONAM!

      I znów panicznie uciekasz od odpowiedzi na pytanie jak doszedłeś do tych stu złotych.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 11:58
      Bowiem twoje 'argumenty', petroCPN, sa zawsze tylko AD PERSONAM...
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 12.10.11, 21:53
      wobec takiej persony, która chorobliwie-notorycznie coś tam sobie publicznie bałaknie (o stu złotych na przykład)? Zaś na hasło "sprawdzam" - wije się jak piskorz, byle tylko nie opisać metodologii swych wspaniałych obliczeń.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 23:33
      Nudny jestes z tymi pseudoargumentami ad personam... :(
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 13.10.11, 09:43
      oraz nieustanną ucieczką od odpowiedzi na zadane pytania - poprzez zmianę tematu.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 13.10.11, 12:26
      Znow ad personam... NUUDA!
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 13.10.11, 13:39
      PESRONA Kagan obliczy sobie płacę jaka by się ukształtowała - na 100 PLN.
      PERSONA Kagan ciągle zmienia temat, bo nie umie opisać sposobu, w jaki doszedł do takiego fascynującego obliczenia.

      Definicja "AD PERSONAM" wedle Kagana: jak ktoś ośmieli się zauważyć, że persona Kagan coś napisała, oraz że czegoś nie była w stanie napisać.
    • Gość: KAGAN IP: *.dsl.telepac.pt 13.10.11, 15:50
      1. Gość: petroCPN 13.10.11, 13:39
      PESRONA (?) Kagan obliczy sobie płacę jaka by się ukształtowała - na 100 PLN.
      - ???
      PERSONA Kagan ciągle zmienia temat, bo nie umie opisać sposobu, w jaki doszedł do takiego fascynującego obliczenia.
      - ???
      Definicja "AD PERSONAM" wedle Kagana: jak ktoś ośmieli się zauważyć, że persona Kagan coś napisała, oraz że czegoś nie była w stanie napisać.
      - Znow NIE NA TEMAT!
      Gość: petroCPN 13.10.11, 13:31
      On biedny, on cenzurowany. Na 100 ostatnich wpisów na forum - połowa jest jego! Ale to on, nie kto inny jest ofiarą, jest prześladowany.
      - A ile mych postow zniklo z tego forum? Tysiace...
      "moj angielski jest na poziomie native speaker,"
      Wychodzi na to, że zdecydowanie nie jest. Jak inaczej interpretować fakt, że Kagan misi (?) się podpierać "znajomym Anglikiem"... a i tak od kilkunastu postów nie wyszczególnił ANI JEDNEGO nadwiślanizmu.
      - Bowiem caly ten tekst nie jest po angielsku, a tylko w jezyku angielskopodobnym...
      Gość: petroCPN 13.10.11, 13:28
      To sobie zobaczę, z tej samej strony CIA:
      TELEPHONE SERVICE
      - I co z tego? Bez telefonow mozna zyc lepiej niz z nimi!
      INTERNET USERS
      - Jak wyzej!
      Itd. Samochody to dzis w POlsce koniecznosc (po zniszczeniu przez solidaruchow PKP i PKS), a warunki mieszkaniowe w POlsce sa wrecz tragiczne jak na Europe!
      "przecietny Kubanczyk ma tylko o polowe nizsze dochody niz przecietny Polak"
      Czyli, że "PKB na głowę" to to samo co "dochód do ręki"? Otóż dochód przeciętnego Kubańczyka to równowartość 120 dolarów, przy cenach w większości bezwględnie wyższych, niż w Polsce.
      - Znow przeliczasz po jakims ksiezycowum kursie. Statystyczny Kubanczyk ma dochody na okolo 750 USD na miesiac , nieco wiecej niz polowe tego, co ma przecietny POlak. I znow zostaly ci tylko ataki ad personam...
      Gość: petroCPN 13.10.11, 13:21 Odpowiedz
      Znów samo to wyliczyłeś, te 80-90%. Z pewnością miałeś po temu jakiś poważny aparat naukowy?
      - ???
      Re: Głosiciele poglądów 'a la Kagan zbojkotwali wIP: *.dynamic.chello.pl
      Gość: petroCPN 13.10.11, 13:19 Odpowiedz
      Dokładnie 99,99 procent głosujących zbojkotowało poglądy Kagana. A tyle tych postów nawysyłał!
      - Znow nie na temat! PONAD POLOWA POLAKOW ZBOJKOTWALA OSTATNIE WYBORY, gdyz maja oni POglany POdobne do moich POgladow...
      Gość: petroCPN 13.10.11, 13:17
      Kagana nigdy nie zadowolisz. Jest kilku konkurentów walczących ze sobą o rynek jak lwy, a on i tak powie, że to mało.
      O biedaczek! Chciałby koniecznie Volkswagena a jest zmuszony do kupna Renault! Bo się dogadały, że Kaganowi nie sprzedadzą Golfa, lecz co najwyżej Clio. I zarazem VW i R wspólnie odsunęły pozostałych kilkunastu (bo nie *kilku) graczy. Każdy uwierzy!
      - Oni nie walcza, oni dziela rynek miedzy siebie!
      ITP. ITD. Ad nauseum!


    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 13.10.11, 16:35
      "PESRONA (dokładnie tak ma zostać, nie inaczej!) Kagan obliczy sobie płacę jaka by się ukształtowała - na 100 PLN."
      Jak najbardziej na temat. Vide wielce mądry post Kagana z 07.10 z godziny 10:38. I teraz to Kagan bez przerwy unika tematu.

      "Na 100 ostatnich wpisów na forum - połowa jest Kagana! Ale to on, nie kto inny jest ofiarą, jest prześladowany."
      Nadal aktualne.

      W Portugalii jednak nie mówią najbardziej rekomendowaną odmianą angielszczyzny, panie lingwista (samozwańczy). Jak wykładowca oddaje studentowi pracę, to z błędami podkreślonymi na czerwono i opisanymi/skategoryzowanymi na marginesie. A Kagan od ładnych paru dni nie umie nazwać rzekomych błędów.

      "Bez telefonow mozna zyc lepiej niz z nimi! INTERNET USERS. - Jak wyzej!”
      No to co jeszcze Kagan robi w necie. Wyskok z tego forum, gdzie jedynie prześladują!

      "Znow przeliczasz po jakims ksiezycowum kursie."
      Po kursie ustalanym przez rząd kubański!!! I nijak nie wychodzi 750USD.
      Nadal zatem Kagan nam nie powiedział, jakich to dóbr Kubańczycy mają więcej od Polaków. Ach, prawda, im w socjalizmie dóbr materialnych nie potrzeba. Sama duchowość, pardon, ideowość wystarczy..

      Vide bardzo mądry post Kagana z dzisiaj z 12:27. Nie jam te procenty wymyślał, oj nie ja!

      "PONAD POLOWA POLAKOW ZBOJKOTWALA OSTATNIE WYBORY, gdyz maja oni POglany POdobne do moich Poglądów”
      I sami ci to wszyscy oni powiedzieli o tych >>poglanach<<? Bo mnie akurat te paręnaście milionów zameldowało, że w pełni zgadzają się z wyborem dokonanym przez tych, którzy zagłosowali w ich imieniu. Udowodnij, że tak nie było!

      "Oni nie walcza, oni dziela rynek miedzy siebie! ITP. ITD. Ad nauseum!"
      Święte słowa, panie dziejku, Kagan pieprzy jedno i to samo as nauseum.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 13.10.11, 16:55
      Znow ignorujesz rzeczywistosc, kiedy sie ona nie zgadza z twymi pogladami na temat, jaka ona powinna byc, ale nie jest...
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 13.10.11, 21:24
      nie zgadza z twymi pogladami"
      Dokładna definicja tego, co pisze sam Kagan!

      Ktokolwiek z czytających ma wątpliwości, niechaj podejmie następujący eksperyment:
      Niechaj uda się do salonu samochodowego i poprosi o pokazaniu mu/jej samochodu marki (wstawić dowolną z poniższych; wymieniam w kolejności alfabetycznej):
      BMW, Fiat (zamiennie z Alfa Romeo i Lancią), Ford (zamiennie z Jaguarem / Land Roverem), Honda, Hyundai (zamiennie z KIA), Mazda, Mercedes-Benz, Mitsubishi, Nissan (zamiennie z Infiniti).
      O ile Kagan ma rację i monopolistyczne koncerny podzieliły rynek pomiędzy siebie, to wielce prawdopodobne jest, że specjalista ds. sprzedaży odmówi i skieruje nas do salonu jednej z marek niby-konkurencyjnych (tu wstawić jedną z poniższych):
      Opel (zamiennie z Chevroletem), Peugeot (zamiennie z Citroënem), Renault (zamiennie z Dacią), Saab, Subaru, Suzuki, Toyota (zamiennie z Luxusem), Volkswagen (zamiennie z Audi, SEATem albo Škodą), Volvo.
      Jeśli zatem tak się stanie, to chętnie przyznamy Kaganowi rację.
      Mam jednakowoż przekonanie graniczące z pewnością, że specjalista ds. sprzedaży zacznie nas usilnie zachęcać do nabycia takiego modelu, który akurat jest wystawiony w tym salonie. Nie wykluczałbym i tego, że w przypadku udanej sprzedaży ów specjalista może nawet liczyć na skromną prowizję dla siebie. A zatem podzielenia polskiego rynku motoryzacyjnego pomiędzy graczy nie udowodniono. Hurra, my nabywcy jednak mamy wolny wybór!

      „Znow ignorujesz rzeczywistosc, kiedy sie ona nie zgadza z twymi pogladami”
      Kagan łudzi się, że to jedno zdanie zatrze w naszej pamięci to, iż:
      - nie umie poważnie udowodnić, iż płaca minimum rzucona na rynek wyniosłaby jakoby stówę
      - nie umie wskazać na którykolwiek fragment tekstu petro, który byłby jest nie do końca angielski
      - jednak nie znalazł dowodów na to, że na Kubie ludzie zarabiają dużo
      - jednak nie umie znaleźć podstaw dla swego stwierdzenia, iż wkład Niemiec w Eurozonę wynosi aż 80-90%
      - jednak nie znalazł śladów w necie, iż miliony Polaków zbojkotowały ostatnie wybory motywowane chęcią poparcia poglądów Kagana.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 14.10.11, 00:10
      Mylisz ograniczona konkurencje miedzy handlarzami z oligopolistyczna umowa miedzy producentami... I stad tez samochody tej samej klasy kosztuja niemale dokladnie tyle samo, co dowodzi zmowy cenowej i braku prawdziwej kokurencji...
      I sprawdz raz jeszcze, zeby sie przekonac, iz PKB per capita w Polsce jest mniej niz dwa razy wyzszy niz na Kubie, ze wiekszosc Polakow zbojkotowalo ostatnie wybory, ze euro to nie jest dawna marka niemiecka, tyle ze w nowym opakowaniu itp. itd.
    • Gość: petroCPN IP: 84.10.211.* 14.10.11, 20:39
      z oligopolistyczna umowa miedzy producentami..."
      Przezabawne! Na czym miałaby polegać "oligopolistyczna zmowa", skoro decyzję jednak podejmuje kupujący?

      "I stad tez samochody tej samej klasy kosztuja niemale dokladnie tyle samo, co dowodzi zmowy cenowej i braku prawdziwej kokurencji..."
      Najwyraźniej na dawnym SGPiS-ie nie uczono tak elementarnych rzeczy jak strategie ustalania cen. No ale przecież było dużo czasu na uzupełnienie braków panie magistrze starej daty! Tymczasem w podręczniku Professional English In Use, Finance (Ian MacKenzie, Cambridge University Press, p. 42) wylicza się aż osiem Manufacturers’ pricing strategies (nie licząc trzech Retail pricing strategies). Żadna z nich nie jest nielegalna. To, że przy ustalaniu cen własnych bierze się pod uwagę również ceny u konkurencji nikogo - prócz Kagana - nie dziwi (‘companies consider […] factors like like demand, competitors’ prices, sales targets and profit targets’).

      GOING-RATE PRICING jest jedną z owych ośmiu strategii producenckich. I jest dobrze znana od lat (‘If a product is almost identical to competitors’ products, companies might charge the same price.’) Do zmowy monopolistycznej tu jeszcze daleko!
      W przypadku Audiego, BMW czy Mercedesa wchodzi jeszcze w grę formuła PRESTIGE PRICING or IMAGE PRICING (‘products positioned at the luxury end of a market need to have a high price: the target customers probably won’t buy them if they think the price is too low’).
      W przypadku zaś producentów aut dla ludu, going-rate pricing daje często wynik ten sam co MARK-UP or COST-PLUS PRICING ('some firms just calculate the unit cost and add a percentage.’)

      Jak zaś inaczej, jeśli nie ostrą konkurencją tłumaczyć ten fakt, że to ten, to inny producent nie wychodzi w działalności bieżącej nawet na zero i musi sięgać do rezerw. Albo szukać ratunku u zewnętrznego inwestora czy też u rządu. Widać konkurencja nie pozwala ratować się podwyżką cen. Czasami pomoc na nic się zdaje i fabryka Rovera się w końcu i tak zamyka.


      * * *

      „PKB per capita w Polsce jest mniej niz dwa razy wyzszy niz na Kubie”
      Uparcie próbujesz zmieniać temat! Nie o GDP szło, lecz o ZAROBKI, które jakoby na Kubie były tak wysokie, że aż się Kagan wstrzymał przed aplikowaniem swoich ozdrowieńczych recept gospodarczych temu właśnie krajowi.
      By the way, któż tak uparcie, przy okazji artykułów o wzroście rosnącym PKB w Polsce, tyle już razy wklejał radykalną krytykę PKB jako niemiarodajnego sposobu mierzenia zamożności. Czy to aby nie był Lech Keller? A tu nagle tenże Keller podpiera się właśnie PKB.

      "wiekszosc Polakow zbojkotowalo ostatnie wybory"
      Kto i gdzie ogłaszał bojkot? I to w ramach poparcia dla poglądów Kagana?

      "euro to nie jest dawna marka niemiecka"
      Tu, wyjątkowo, napisałeś prawdę. To istotnie nie jest to samo. Cieszę się, że akurat to wreszcie przyznałeś.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 14.10.11, 20:51
      Kupujacy(a) nie ma wyboru, musi on(a) bowiem zawsze kupic nowy samochod od czlonka oligopolu. Tzw. suwerennosc konsumenta to dzis tylko mit, w epoce monopoli, oligopoli i zaawansowanych technik marketingowych i socjotechnicznych...
      A twoje zrodla sa wyraznie na poziomie liceum i podrecznikow do nauki jezyka angielskiego...
      Po prostu mylisz marketing, czyli zjawiska powierzchowne i wtorne z sama istota kapitalizmu monopolistyczno- oligopolistycznego. Nic zreszta dziwnego, skoro znasz tylko ekonomie wulgarna, i to na dodatek na bardzo elementarnym poziomie...
      Zas zamkniecie Rovera bylo czescia strategii brytyjskiego rzadu polegajacej na stopniowym zamknieciu calego przemyslu przetworczego w UK, aby raz na zawsze pozbyc sie z UK wielkoprzemyslowej klasy robotniczej, gdyz samo jej istnienie zagraza stabilnosci kapitalizmu rynkowego...
      lech.keller@gmail.com
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 15.10.11, 09:38
      Tiaaaa, 31 (trzydzieści jeden) marek. I wszystkie są "członkami oligopolu"! Śmieszny jesteś.

      Wiesz co, nie zdziwiłbym się jakbyś zaraz oskarżył sadowników przyjeżdżających ze skrzynkami jabłek na swój rynek hurtowniczy - iż pozostają w zmowie oligopolistycznej. Bo każdy z nich, zanim wypisze żądana cenę, to się najpierw przyjrzy cenom jabłek od pozostałych apple growers. Jak już ktoś ma obsesję, - to ją ma i koniec.
      Co tam sadownicy… Oni pewnie kończyli jakąś uczelnię rolniczą. Toż nieuczona baba z jajami wie, że jak się ustawi ze swym towarem pomiędzy Kowalską a Malinowską - to się musi wpasować pomiędzy nie z ceną własnych jaj. Co najwyżej o dziesięć groszy w górę albo w dół może się wychylić. A łucony Kagan tego nie wie. Bo jego znajomość ekonomii nie jest nawet elementarna. A jego wiedza o cenotwórstwie zatrzymała się na etapie, kiedy istniały państwowe komisje cen.
      Zacytowany przeze mnie podręcznik (w odróżnieniu od oponenta podałem źródło!) bynajmniej nie jest licealny. Natomiast jedyne czym się umie podeprzeć Kagan to slogany powtarzane po doktrynerach z bardzo dawnych epok. Słowem: zero tytułów i zaro autorów. Bo jedyny autor, którego Kagan regularnie czytuje - to sam Kagan.

      Nawet widać, o których to doktrynerskich przemawiaczy chodzi. Widzę, że ideałem Kagana pozostaje towarzysz Zdzisław Grudzień, piewca "wielkprzemysłowy klasy robotniczy Ślunska i Zagłymbia". To dopiero jest wulgarny język!
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 15.10.11, 10:15
      Znow udajesz glupka i nie rozumiesz roznicy miedzy "naturalna" cena rownowagi rynkowej w warunkach tzw. wolnej konkurencji ze sztucznie ustalona przez monopol czy tez oligopol cena, ktora jest praktycznie zawsze wyzsza od owej ceny rownowagi rynkowej...
      lech.keller@gmail.com
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 15.10.11, 10:55
      "naturalna" cena rownowagi rynkowej w warunkach tzw. wolnej konkurencji ze sztucznie ustalona przez monopol czy tez oligopol"

      A to już ktoś tutaj udowodnił istnienie jakiegoś monopolu? Jak na razie, to ów ktoś jedynie wyraził swoją osobistą niewiarę w wolną konkurencję (pardon: "tak zwaną wolną konkurencję"). Cóż, każdy wierzy bądź nie wierzy - jak mu się podoba.
    • Gość: AMigo IP: *.Red-79-146-2.dynamicIP.rima-tde.net 15.10.11, 19:58
      To jednak przyznajesz, petro-CPN, ze POdodbne ceny moga byc zarowno wynikiem dzilania rynku jak tez i zmowy producetow badz sprzedajacych.
    • Gość: maverick IP: *.man.poznan.pl 06.10.11, 13:53
      Studenci, renciści i emeryci będą częściej przyjmowani. Tego nam potrzeba
    • Gość: zenn IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.10.11, 14:03
      Już teraz, jako prowadzący działalność gospodarczą, płacę 890 pln ZUS-u miesięcznie, niezależnie od tego, czy w ogóle w danym miesiącu mam jakieś zlecenia. Wzrost minimalnej, to wzrost ZUS-u. Tego już za wiele. Nie dam rady unieść takiego ciężaru finansowego. A wkurza mnie to tym bardziej, że wczoraj uczestniczyłem (sprawa niezwiązana z moją DG) w spotkaniu, na którym pewna organizacja społeczna namawiała bezrobotnych z pewnej wiochy do pracy za 1000 pln. Ci oświadczyli, że im się nie opłaca, bo dostają 900 pln zasiłku.
      Mam dość pracowania na darmozjadów.
      Szara strefo, witaj!
    • Gość: nick IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 10:01
      A może tak zamiast łamać prawo pójdziesz na etacik do innego pracodawcy, hę ? Podpiszą z Tobą co prawda tylko umowę zlecenia choć będziesz miał obowiązki jak przy umowie o pracę (nie prawa) i zapłaci Ci 1500 netto choć masz wiedzę, umiejętności i doświadczenie ale za to jaka swoboda, nie będziesz musiał martwić się o ZUS i w ogóle będziesz szczęśliwym człowiekiem...
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:36
      A na starość żebranina...
    • Gość: p IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.10.11, 10:02
      I prawidłowo, z kalkulacji i matematyki nie opłaca się. Dobrze policzyli, więc o co pretensje.

      Jak się praca będzie opłacała to ludzie będą pracować. A jak nie to nie.
    • Gość: ja IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 11:06
      Już teraz, jako prowadzący działalność gospodarczą, płacę 890 pln ZUS-u miesięc
      > znie, niezależnie od tego, czy w ogóle w danym miesiącu mam jakieś zlecenia.

      znam wielu ludzi co ma wlasna dzialanosc gospodarcza i nikt nie placi zusu da sie?
      da
      jest wiele firm ktore za oplata oferuja zatrudnienie nza granica a 1/10 etatu a jak wiadomo zgodnie z polskim prawem osoba ktora pracuje za granica i ma dzialalnosc gospodarcza w Polsce nie mus i placic zusu ido tego wszystkoto jest zgodne z prawem
      do twego jeszcze masz zagraniczne ubezpieczenie zdrowotne ktore uprawnia do bezplatnego korzystania z lekarzy
    • Gość: josef IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.11, 14:35
      Taaak, rynek wszystko wyreguluje. Ciekaw jestem po ile będą łby pracodawców, chyba drogie bo popyt będzie ogromny.
    • Gość: p IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.10.11, 10:03
      To już było.

      W czasach rewolucji chłopskiej. Za łeb szlachcica płacono więcej niż za żywego :-).

    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:39
      I slusznie. Szlachta to byli wyzyskiwacze i zlodzieje, ktorzy doprowadzili do upadku Rzeczpospolita!
    • Gość: p IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.10.11, 12:20
      Historia jak widać lubi się powtarzać.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 12:27
      Tyle ze czesto jako parodia samej siebie, co dawno temu zauwazyl Karol Marks.
    • krzysiozboj 06.10.11, 14:44
      To nie jest podnoszenie minimalnej a podnoszenie zusu pewnie kilku mln prywaciarzy. Zacznie się odkręcanie tego jeśli pojawi się masowe przenoszenie firm do innych krajów - Czechy, Słowacja czy inni sąsiedzi.
    • cus27 06.10.11, 15:05
      Ceny w sklepach...europejskie ,a minimalne wynagrodzenie ??? Chore!
    • krzysiozboj 06.10.11, 17:11
      Ale do kogo chcesz mieć o to pretensje? do kilku milionów mikrofirm? Bo to one dostaną po tyłku tą "minimalną" a jeśli uważasz że te mikrofirmy to krwiopijcy i milionerzy to w jeden dzień załóż firme bo można i badź i Ty milionerem-krwiopijcą.
    • Gość: tr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 15:05
      Populistyczne szaleństwo dla osiągnięcia taniego, chwilowego poklasku, bez oglądania się na konsekwencje.
    • kamil-t 06.10.11, 15:14
      Trochę? Eufemizm.
    • krystin9 06.10.11, 17:11
      To jest zwyczajne SPŁASZCZANIE ZAROBKÓW (jak za komuny)
      W naszej uczelni portier zarabia tyle, co pracownik biurowy po studiach. Więc nie ma co się dziwić, że zwalnia się pracowników obsługi, zatrudniając prywatne firmy ochroniarskie i sprzatające
    • Gość: bonbon IP: *.sferanet.pl 06.10.11, 15:07
      1. Trzeba ustalic harmongram stopniowego podnoszenia minimalnej na najblizsze 10 lat. Pracodawcy beda wiedzieli z duzym wyprzedzeniem co ich czeka.
      2.Trzeba obnizyc i ustabilizowac polityke fiskalna panstwa.
      3. Trzeba zwiekszyc kontrole szarej strefy i wprowadzic niebotyczne kary za nielegalne zatrudnienie.
      Firmy nie wytrzymaja obciazenia rosnacymi kosztami robocizny? Dowiedzenia tym firmom. Nie mozemy opierac wzrost gospodarczy na przedsiebiortstwach, jedyna zaleta ktorych jest tania sila robocza. Takie firmy beda tak dlugo u nas jak dlugo beda mogly placic grosze. A potem pojda do Indii lub Ukrainy. Musimy przyciagac firmy, ktore beda konkurowac na swiecie jakoscia, swietna organizacja, przemyslana strategia i placic pracownikom godziwe pieniazki.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 16:00
      1. Trzeba wprowadzic w Polsce place minimalna na pozimie przecietnej placy w UE, aby rozruszac popyt, a wiec i koniunkture.
      2. Trzeba podniesc podatki najwiecej zarabiajacym i firmom zagranicznym, aby zmniejszyc deficyt budzetu i odbudowac infrastrukture po zniszczeniach ostatnich 21 lat.
      3. Trzeba tez zwiekszyc kontrole szarej i czarnej strefy i wprowadzic niebotyczne kary za nielegalne zatrudnienie i zakazac smieciowych umow. Umowy zlecenia czy o dzielo tylko dla osob majacych pelny etat.
      4. Trzeba wreszcie podniesc zasilki dla bezrobotnych do wysokosci minimalnej pensji i wyplacac je bez ograniczen czasowych, aby nie bylo nacisku na zatrudnianie na najnizszej mozliwej placy.
      lech.keller@gmail.com
    • bad_moherfvcker 06.10.11, 16:58
      Gratuluję postu!
      Właśnie podałeś przepis na likwidację gospodarki.

      A wszystkim utopijnym socjalistom ja Kolega Kagan ku przypomnieniu - świat to więcej niż nasz mały grajdołek i firmy nie mają obowiązku działać w Polsce - po spełnieniu powyższych postulatów przychód Państwa z tytułu podatków od firm wyniesie okrągłe 0, bo wszystkim opłaci się zarejestrować w innym kraju, a tu działać jako filia i wyprowadzać zyski. Wtedy poznacie, co to bieda.
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 06.10.11, 18:04
      Ad 1 Oczywiście, że polska płaca minimalna powinna być na poziomie europejskiej średniej. Ponieważ zaś średnie płace w Europie (Zachodniej, domyślam się) wynosiły jeszcze niedawno od 1947 Euro brutto (Dania) do 634 Euro netto (Grecja), można przypuścić, że tym sposobem średnia płaca miesięczna w Polsce wyniesie równowartość ok. 1300 Euro. Ale przecież jesteśmy jedną z najwyżej rozwiniętych gospodarek Europy i stać nas na to!
      Wraca oto hasło dekady Gierka (w interpretacji Zenona Laskowika i Kabaretu Tey): CHCESZ LEPIEJ PRACOWAĆ - LEPIEJ ŻYJ!

      Ad 2 Oczywiście, że jak się zwiększy podatki bogaczom 5,2 x (choćby z 19% do 99%) - to na pewno wpływy do budżetu wzrosną ponapięciokrotnie. Przecież to proste jak budowa cepa.

      Ad 3 Oczywiście, że trzeba zatrudnić po trzydziestu trzech kontrolerów na każdą istniejącą firmę. "Umowy zlecenia czy o dzielo tylko dla osob majacych pelny etat"? Też słusznie! Po co nam jacyś tam freelancers?

      Ad 4 Zasiłki dla bezrobotnych podniesione do wysokości nowej polskiej płacy minimalnej (czyli do poziomu europejskiej średniej, czyli 1300 euro czyli circa 5700 PLN miesięcznie!) oraz wypłacane na każde żądanie od pełnoletności aż do "zasłużonej emerytury": cóż za słuszny postulat! Przewiduję, że liczba bezrobotnych wzrośnie gwałtownie. Chyba nawet część emigracji zarobkowej wróci do starego kraju - aby jak najszybciej wpisać się w grono bezrobotnych. Ale cieszmy się, bo to przecież "rozrusza gospodarkę".


      PS Ty prawdopodobnie zrozumiesz sens mojego postu. Ale rzeczony Kagan raczej nie zna terminu "ironia".
    • Gość: kagan IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 19:39
      Co widzisz zlego w uczciwym placeniu pracownikom? Wolisz obecny system niskich plac i wysokiego bezrobocia?
    • Gość: heh IP: *.aster.pl 08.10.11, 07:44
      zarobki mamy jakie mamy, nie ma sensu porównywać ich do zarobków w Niemczech.

      przestań trollować o podniesieniu zarobków do średniej europejskiej. Każdy, nawet nie myślący zbyt szybko, wie, że przy obecnym stanie gospodarki to automatyczna katastrofa. W samym Krakowie z dnia na dzień + kilka tysięcy bezrobotnych z samych centrów outsourcingowych, które szybciutko przeniesie się dalej na wschód czy jeszcze dalej na wschód do Indii np.

      Przestań więc trollować i robić z siebie głupka z tym ustaleniem płacy minimalnej na poziom europejskiej średniej. Nie masz magicznej różdżki. Trzeba lat by to zmienić, nie magicznych ustaw i zapisów.
    • Gość: kagan IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 19:37
      A co za problem znacjonalizowac te firmy, aby pracowaly one dla dobra ogolnego, a nie tylko dla dobra garstki wyzyskiwaczy?
    • snajper55 06.10.11, 21:44
      Gość portalu: kagan napisał(a):

      > A co za problem znacjonalizowac te firmy, aby pracowaly one dla dobra og
      > olnego, a nie tylko dla dobra garstki wyzyskiwaczy?

      Problem taki, że firmy państwowe są niewydolne i trzeba do nich dopłacać. Przekonaliśmy się o tym w czasach PRL. My i cały blok wschodni. Przekonali się o tym głodujący północni Koreańczycy. Kubańczycy czy mieszkańcy innych państw, gdzie panuje niewydolny socjalizm. Z tego powodu socjalizm zbankrutował.

      S.
      --
      Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
      Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 08:36
      Wolisz obecny system niskich plac i wysokiego bezrobocia?"

      Panowie, zrzutka na grube okulary dla Kagana! On nie widzi nic złego ani nieuczciwego w:
      - zniszczeniu polskiego pieniądza i zamienieniu go w świstek papieru
      - rozpętaniu hiperinflacji (jawnej czy ukrytej)
      - zlikwidowaniu jakiejkolwiek konkurencyjności pracy w Polsce
      - promowaniu dożywotniego nicnierobienia na równi z robieniem.
      On najwyraźniej woli dawny system płacenia człowiekowi dziesiątek tysięcy nic niewartych złotych; prawdziwą wartość zachowają wtedy jedynie dołączane do wypłaty kartki/bony/asygnaty/talony/przydziały w naturze. A już królem życia będzie ten, kto będzie posiadał kilka nędznych euro/dolarów/funtów/franków w kieszeni...
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:44
      Inflacje to masz juz dzis, realnie na poziomie conajmniej 10% rocznie, jak nie wiecej, chocby tylko z tytulu rosnacych cen energii, a bezrobcie wciaz rosnie...
      Biednego kraju, takiego jak Polska, nie jest stac na stabilna walute, a swoja droga to euro rozlozylo gospodarki znacznie zamozniejszych od Polski panstw, podobnie jak zbyt silna zlotowka rozlozyla gospodarke II RP.
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 17:33
      kraju, takiego jak Polska, nie jest stac na stabilna walute"
      Za to biedny kraj stać ZASIŁKI DLA BEZROBOTNYCH W WYSOKOŚCI POZWALAJĄCEJ NA CAŁOROCZNE LEŻENIE PODWOZIEM DO GÓRY? No to już wszystko jasne.
    • Gość: kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 17:42
      W Polsce nie da sie wyzyc za zasilek, a w takiej Szwajcarii, majacej stope bezrobocia 2.9%, to zasilek dla bezrobotnych wynosi srednio 14500 zl (czternascie tysiecy piecset zlotych) na miesiac...
      Bezrobocie to po prostu wynik niskich plac, gdyz niskie place to takze niski popyt.
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 18:29
      Polska już równie bogata jak Szwajcaria? A poza tym wszyscy zdrowi?
    • Gość: kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 18:46
      Czytaj ze zrozumieniem - zasilek dla bezrobotnych w Polsce pownien byc liczony jak w Szwajcarii, czyli powinien wynosic 70% zarobkow, czyli dzis srednio okolo 2400 zlotych brutto.
      praca.wp.pl/title,343821-zl-brutto-tyle-wynosi-teraz-srednia-placa,wid,13117659,wiadomosc.html?ticaid=1d28a
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 18:58
      ON PRZECIEŻ NAPISAŁ WYRAŹNIE. Tylko wszyscy inni nie dorastają do jego poziomu i go nie rozumieją?

      post Kagana z 06.10.11 godz. 16:00
      "1. Trzeba wprowadzic w Polsce place minimalna na pozimie przecietnej placy w UE [...]
      4. Trzeba wreszcie podniesc zasilki dla bezrobotnych do wysokosci minimalnej pensji i wyplacac je bez ograniczen czasowych [...]"
      Co już się zapomniało, co się wczoraj plotło?
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 19:02
      Kraje z wysokimi placami i wysokimi zasilkami, maja tez najnizsze bezrobocie... Patrz me ostatnie posty!
    • Gość: ElektriMEGA IP: *.n.ue.katowice.pl 07.10.11, 10:56
      "Trzeba wreszcie podniesc zasilki dla bezrobotnych do wysokosci minimalnej pensji i wyplacac je bez ograniczen czasowych,"
      Czy jest COS UCZCIWSZEGO, niż zasiłek w wysokości - jak słusznie obliczyłeś - 5 tys. do 6 tys. PLN miesięcznie za samo to, że sie żyje?
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 11:51
      Ile jest dla ciebie warte ludzkie zycie?
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:41
      Bzdura! Firmy panstwowe sa tak samo wydolne i niewydolne jak prywatne...
      I gdzie ty masz glod na Kubie?
    • Gość: zlo IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 11:32
      > Bzdura! Firmy panstwowe sa tak samo wydolne i niewydolne jak prywatne...
      > I gdzie ty masz glod na Kubie?

      a czmeu na kubie sa 2 waluty?
      peso kubanskie i pesotransferowe?
      czemu kubancyzyc zarabaija w peso kubankim a wieskzosc rzeczy ktore oni chca kupic jest w sprzedawane za peso transferowe?
      kuba by juz dawno padla na ptysk gdyby nie strumien dolarow plynacy do na kube od mniejszosci kubanskiej wyzyskiwanej przez amerykanskich wrednych kapitalistow najciekawsze jest to ze biedni kubanczycy sa wyzyskiwani ale nawet nie mysla aby wrocic do swojej kochanej ojczyzny
      czemu?
      wyjansij kagan
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 11:53
      Nie martw sie o Kube. Tam sie zwyklym ludzom zyje lepiej niz w reszcie Ameryki Lacinskiej...
      A uciekinierzyt z Kuby to sa w 99% przestepcy. Cala mafia na Florydzie to sa w praktyce Kubanczycy.
    • Gość: zlo IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 21:07
      A uciekinierzyt z Kuby to sa w 99% przestepcy. Cala mafia na Florydzie to sa w
      > praktyce Kubanczycy.

      mozesz przedstawic zrodlo tych rewelacji?
      bo teraz tylko bezczelnie oczernaisz uczicwych ludzi aha i jeszcze jedno czemu w raju socjalistycznym to byli zlodizeje a w podlym kapitalizmie ucziciwe pracuja i pieniadze rodzinom wysylaja?

      takiego chama jak ty nigdy nie spotkalem
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 21:12
      Poczytaj cos o mafii kubanskiej w USA.
      www.cubamafia.info/
      en.wikipedia.org/wiki/Jose_Miguel_Battle,_Sr.
      www.newcriminologist.com/article.asp?nid=2177
      I daruj soebie swoje chamskie ataki ad personam!
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 08.10.11, 20:27
      Ależ głodu na Kubie w istocie nie ma.
      Oto najnowsze garnki ciśnieniowe do gotowania ryżu, sprowadzone z bratniego kraju – Chin (do garnka należy wsypać ryż, zalać go wodą, szczelnie zamknąć, doprowadzić do wrzenia, a następnie zgasić gaz, pozostawiając ryż w zamkniętym garnku "aż dojdzie") kosztują po 120 pesos. Tymczasem miesięczna pensja Kubańczyka wynosi aż 240 pesos (oczywiście tych narodowych, nie tych wymienialnych – jest to równowartość 10 dolarów USA) – zatem Kubańczyka stać, gdyż garnek to tylko pół pensji!
      A co do garnka lub obok garnka? Ano, butelka wody mineralnej kosztuje 24 pesos, kilogram mięsa bez kartek - 66 pesos, jedno jajko - 2 pesos.

      Ach, prawda, każdy Kubańczyk dostaje też przydział na zakup niektórych produktów w wyznaczonych sklepach, po niskich cenach. Jest to przydział na 3 kg ryżu miesięcznie, 25 deka fasoli, tyle samo oleju, odrobinę kawy i parę innych produktów w niewielkich ilościach. Wołowiny nie można kupić od kilku lat. Dzieci do roku życia dostają miesięcznie 2 butelki mleka, starsze mają przydział mleka w proszku. Żyć nie umierać!

      Bilet na autobus miejski w Hawanie kosztuje 20 centavos, czyli mniej niż 2 polskie grosze (opis czekania na autobus miejski, tzw. wielbłąd, oraz jazdy takowym wielbłądem – to osobna epopeja), ale za bilet autobusowy z Hawany do odległego o cztery godziny miasta Santa Clara trzeba już zapłacić ponad 400 pesos. Jak możliwe jest tu życie na co dzień? Jak Kubańczykom udaje się przeżyć do końca miesiąca? A, to już trudniejsze pytania. Kiedyś pomocne w przeżyciu były darmowe obiady w pracy oraz posiłki w szkołach. Ale ostatnio Raul Castro ukrócił to rozpasanie.

      Przez 50 lat prywatne inicjatywy były zakazane - zgodnie z zasadą, że nie wolno się bogacić, ponieważ różnice majątkowe szybko doprowadzą do rozwarstwienia społeczeństwa i powstania ohydnej klasy kapitalistycznych wyzyskiwaczy, którzy żerują na pracy biednych. Gospodarkę Kuby oparto wyłącznie na państwowych przedsiębiorstwach, które z wielkim mozołem starały się wypracować choćby minimalny zysk. Niestety, w idealnym państwie zabrakło idealnych robotników. Ludzie w takich przedsiębiorstwach nie mieli motywacji do pracy. Każdy dostawał tę samą pensję, niezależnie od tego czy pracował dobrze, czy źle. Wystarczy sobie przypomnieć hasło obowiązujące kiedyś w Polsce: "Czy się stoi, czy się leży, 2 tysiące się należy". "Wspólna" fabryka jest w rzeczywistości niczyja, więc ludzie rozkradają co się da: papier, mydło, narzędzia, długopisy... Nikt nie dba o meble, podłogi i ściany, które po pewnym czasie zaczynają się psuć i rozpadać, ale ponieważ nie ma pieniędzy na ich naprawę, fabryka stopniowo popada w coraz większą ruinę, co pociąga za sobą poczucie beznadziei i braku celu u robotników, przez co pracują jeszcze gorzej. Kiedy w całym państwie nie ma przedsiębiorstw niepaństwowych, działających na innych zasadach, cała gospodarka zaczyna się chwiać, a ludziom żyje się z dnia na dzień coraz gorzej. Jednocześnie rozrastała się biurokracja i liczba urzędników, których zadaniem było pilnowanie czy krnąbrne społeczeństwo właściwie wypełnia swoje obowiązki. W najtrudniejszym okresie – gdy zabrakło subsydiów z Moskwy - Kubańczycy jedli na obiad smażone skórki z grapefruita z gotowanym ryżem, a jedynym źródłem mięsa były szczury i koty. I WTEDY TO ISTOTNIE BYŁO COŚ BLISKIEGO PRAWDZIWEJ KLĘSCE GŁODOWEJ.

      Coś trzeba było zrobić. Jak trwoga to do boga, a jak głód to – cząstkowy powrót do pewnych elementów kapitalizmu. I rząd postanowił odrobinę poluzować ciasne socjalistyczne reguły. W sierpniu 1993 r. na wyspie zalegalizowano posiadanie walut obcych (czytaj: amerykańskich dolarów) - wolno było je posiadać, otwierać rachunki bankowe i wydawać. A miesiąc później zezwolono na zakładanie maleńkich prywatnych firm stu specjalności oraz dość swobodną sprzedaż produktów rolnych.
      Wtedy nieśmiało obok państwowych zniszczonych hoteli zaczęły się pojawiać kwatery prywatne. Różnica była ogromna. W hotelu obsługa pracowała jak w typowej socjalistycznej instytucji: najważniejszy był święty spokój. Gość hotelowy to przykry zgrzyt i zło konieczne, które traktuje się z wyższością i niechęcią: nieważne czy jest, czy go nie ma i jak się czuje. Właściciel prywatnego pokoju do wynajęcia podchodzi do sprawy zupełnie inaczej, bo od zadowolenia klienta zależy jego przyszłość i wysokość zarobków.
      Rząd kubański nie mógł jednak zgodzić się na to, żeby prywatni drobni przedsiębiorcy doprowadzili do upadku państwowych firm, wprowadził więc szereg drakońskich przepisów i ograniczeń. Właściciel prywatnej kwatery musi się oczywiście zarejestrować i kupić licencję. Za jej posiadanie pła¬ci miesięcznie równowartość 100-300 dol., niezależnie od tego, czy uda mu się wynająć komuś kwaterę, czy nie. Jeśli znajdzie klienta, musi w ciągu 24 godzin zgłosić to do odpowiedniego urzędu i zapłacić podatek w wysokości 10% zysku. Jeśli tego nie zrobi i zostanie złapany przez kontrolera, grozi mu grzywna w wysokości kilku tysięcy dolarów oraz odebranie mieszkania i przymusowe wysiedlenie (wszystkie domy na Kubie są własnością państwa).
      Dodatkowo właściciele kwater prywatnych mają zakaz promowania swoich pokoi - nie wolno im przychodzić na dworce autobusowe ani kolejowe i tam szukać klientów, nie wolno wywieszać plakatów ani reklam w żadnej postaci z wyjątkiem małej tabliczki umieszczonej na drzwiach, o standardowym kształcie i napisie, zakupionej w odpowiednim urzędzie. Najdziwniejsze jednak jest to, że mimo tych surowych zasad inicjatywa prywatna na Kubie rozkwita i choć wszyscy narzekają, nigdzie nie brakuje prywatnych pokoi do wynajęcia.
      "Na dworcu autobusowym w mieście Santa Clara za barierką oddzielającą podróżnych od zwykłych przechodniów tłoczyła się grupka Kubańczyków. Na mój widok podskoczyli i zaczęli jednocześnie mówić, wymachiwać wizytówkami i rękami. Podeszłam.
      - Pokój! Pokój do wynajęcia! - mówił z przejęciem młody chłopak. - Ciepła woda, klimatyzacja, blisko centrum!
      Pozostali mówili dokładnie to samo, tylko głośniej i bardziej natarczywie.”

      (na podstawie Beata Pawlikowska Blondynka na Kubie, G+J, str. 9 – 10, str. 55 – 57)
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 08.10.11, 20:51
      Nie pisz bzdur. Kuba ma problemy ze sprzedaza swych nadwyzek zywnosci, np. cukru. Jesli mi nie wierzysz, to obejrzyj na telewizji kablowej filmy o Kubie, zrealizowane przez National Geographic, a wiec firme, ktora trudno posadzic o antyamerykanskie tendencje...
      A najwazniejszym probleme Kuby jest embargo ze strony USA.
      I aby zadac klam twej prymitywnej propagandzie podaje dane z oficjalnej strony CIA:
      CUBA:
      Infant mortality rate:
      total: 4.9 deaths/1,000 live births
      male: 5.27 deaths/1,000 live births
      female: 4.52 deaths/1,000 live births
      Life expectancy at birth:
      total population: 77.7 years
      male: 75.46 years
      female: 80.08 years
      www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/cu.html
      USA:
      Infant mortality rate:
      total: 6.06 deaths/1,000 live births CZYLI W USA JEST GORZEJ NIZ NA KUBIE!
      male: 6.72 deaths/1,000 live births
      female: 5.37 deaths/1,000 live births
      Life expectancy at birth:
      total population: 78.37 years (CUBA 77.7 years, tylko o niecaly rok mniej)
      male: 75.92 years (CUBA 75.46 years - praktycznie bez roznicy)
      female: 80.93 years (CUBA 80.08 years - praktycznie bez roznicy)
      A WIEC ALBO NA KUBIE NIE JEST TAK ZLE JAK TO TWIERDZI ZACHODNIA PROPAGANDA, ALBO TEZ W USA JEZT ZNACZNIE GORZEJ NIZ TO TWIERDZI ZACHODNIA PROPAGANDA!
    • Gość: KAGAN IP: *.dsl.telepac.pt 08.10.11, 20:51
      PS: dane o USA z: www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/us.html
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 08.10.11, 22:59
      nadwyzek zywnosci, np. cukru."
      Kącik humoru? Ciekawe dlaczego nie zastosują PLANU genialnego ekonomisty KAGANA. Niechaj rząd natychmiast zwiększy płace, choćby do wysokości amerykańskich. Dodatkowo niech wprowadzi zasiłki dla bezrobotnych w wysokości jak w Szwajcarii - wypłacane na każde żądanie i bezterminowo (im mniej ludzi będzie produkowało tę "zywność", tym mniejsze te nadwyżki!). A jak rządowi tej moneda nacional zabraknie, to przecież zawsze może ściągnąć z "oszustów i wysyskiwaczy" prowadzących jakąkolwiek prywatną działalność. Sam Kagan przecież kilkukrotnie stwierdził, że to proste jest, tylko trzeba chcieć. Zaś wzbogaceni robotnicy i bezrobotni natychmiast wykupią wszystkie nadwyżki...

      Jak dało się przewidzieć, mądry Kagan ograniczył się do swojej ulubionej krytyki ogólnej ("brednie"), gdyż nie był w stanie zakwestionować danych o cenach i płacach na Kubie.



      Poland
      Infant mortality rate: total 6.66 / 1,000 live births (male 7.38, female 5.99)
      Life expectancy at birth: total population: 75.85 years (male 71.88, female 80.06)
      Praktycznie bez różnicy.
      A więc w PL nie jest aż tak źle, jak głoszą piewcy klęski?
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 08.10.11, 23:13
      Znow tylko ad personam? I co z ta znacznie wieksza smiertelnoscia niemowlat w USA niz na Kubie? A konkurujac niskimi płacami, to Polska stacza sie do poziomu Filipin...
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 08.10.11, 23:27
      konkurujac niskimi płacami, to Polska stacza sie do poziomu Filipin.

      Byle nie do poziomu płac kubańskich!
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 11:23
      Place na Kubie nie sa niskie, stad tez ta niska smiertelnosc niemowlat na Kubie i ta wrecz imponujaca dlugowiecznosc Kubanczykow (pamietajmy, ze w USA statystyki sa zawyzane przez dlugowiecznych, wiecznie proznujacych bogaczy).
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 12:06
      Zatem dodatkowa motywacja dla Kagana by tam pojechał, i za tę "nieniską" płacę (240 pesos narodowych w porównaniu do garnka ciśnieniowego za 120 pesos) - zaprezentował Kubańczykom swóch świetny plan.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 12:50
      Zalosny jests z tym przeliczaniem zarobkow na garnki - powazni ekonomisci porownuja przeciez nie poszczegolne dobra, ale cale koszyki dobr...
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 12:54
      porównał? Gdzie?
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 13:39
      Np. w Rocznikach Statystycznych ONZ albo OECD.
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 18:44
      panie Rocznik?
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 19:16
      To zalezy, w ktorym roku i czy w miescie czy tez na wsi...
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 19:39
      dziesięć dolarów to jest na Kubie DUŻO.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 19:53
      Na Kubie waluta jest kubanskie peso, a nie USD.
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 10.10.11, 20:01
      Na kubie są DWIE WALUTY!
      No i gdzie ten dowód, że 240 pesos niewymienialnych to jest dużo???
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 11.10.11, 11:38
      Waluta na Kubie jest PESO!
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 11.10.11, 22:19
      a) Peso narodowe (moneda nacional). Waluta dla Kubańczyków, która ma się do peso wymienialnego jak 24:1. Kurs jest sztywno ustalany przez rząd kubański. Obie waluty można dowolnie wymieniać na siebie w miejscowych kantorach wymiany zwanych Cadeca.
      b) Peso wymienialne (peso convertible - CUC) - waluta dla turystów, która zastąpiła obowiązujące ich do niedawna dolary amerykańskie. Jeden peso wymienialny równy jest jednemu dolarowi USA.

      Gdzie twój dowód, kłamco nałogowy, że płace na Kubie nie są niskie?
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 01:16
      A wiec dla Kubanczykow jest tylko jedno peso! A place realne na Kubie sa wyzsze niz w Polsce, co widac np. po tym, ze na Kubie zyje sie lepiej niz w Polsce!
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 12.10.11, 08:39
      "A wiec dla Kubanczykow jest tylko jedno peso!"
      Nieumiejętność czytania ze zrozumieniem? Po co byłyby kantory oraz kurs wymiany - skoro ludzie nie mogliby używać tych swoich bonów CUC???!!!

      "A place realne na Kubie sa wyzsze niz w Polsce"
      Kpisz czy o drogę pytasz? Przecieź podałem ceny kilku przykładowych dóbr!
      - Czy w Polsce za butelkę wody mineralnej płaci się 1/10 płacy miesęcznej?
      - Czy w Polsce za kilogram mięsa płaci się więcej, niż 1/4 płacy miesięcznej?
      - Czy w Polsce za równowartość płacy miesięcznej można kupić tylko 120 jaj?
      - Czy w Polsce za przejazd autokarem do miasta odległego o 4 godziny jazdy miasta trzeba zapłacić jedną i dwie trzecie pensji?
      GDZIE NIBY WIDAĆ, ŻE NA KUBIE ŻYJE SIĘ LEPIEJ? Gdzieś ty to zobaczył?
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 11:56
      Zgoda co do tego, ze dwie waluty w tym samym panstwoe nie maja specjalnie sensu, ale to przeciez wynik blokady ze strony USA. I cos musi byc zle z twymi przeliczeniami, skoro Kuba bije na glowe (albo nie jest gorsza) Polske w takich wskaznikach jak np.
      Trwanie zycia: Kuba 77.7 lat Polska 76.0 lat
      Smiertelnosc niemowlat: Kuba 4.9/1000 Polska 6.5/10000
      Wydatki na zdrowie: Kuba 11.8% PKB Polska 7.1% PKB
      Lekarze: Kuba 6.4/1000 osob Polska 2.1/1000 osob
      Lozka w szpitalach: Kuba 5.9/1000 Polska osob 6.6/1000 osob
      AIDS: Kuba 0.1% ludnosci Polska 0.1% ludnosci
      Wydatki na edukacje: Kuba 13.6% PKB Polska 4.9% PKB
      Analfabetyzm: Kuba 0.2% ludnosci Polska 0.2% ludnosci
      Zrodla:
      www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/cu.html
      www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/pl.html
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 12.10.11, 22:01
      na głowę”. Przecież gołym okiem widać, że różnice są minimalne. Albo wręcz zerowe.
      Jak byś naprawdę chciał zobaczyć kto ma wyższą od Kuby śmiertelność niemowląt, to raczej w Rosji byś poszukał: 10.1 zgonów / 1000 narodzin żywych oraz 66.29 lat (w tym mężczyźni: 59.8).
      A 7.1% x 18800USD daje i tak kwotę wyższą niż 11.8% x 9900USD. Chyba, że kubańscy chorzy samymi procentami się zadowolą a leków kupować już nie muszą.

      Jak zawsze, tchórzliwie uciekasz od tematu. Napisałeś byłeś, że równowartość US$10 - to akurat na Kubie jakoby nie jest niski ZAROBEK. Gdzie dowód na to?
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 12.10.11, 23:30
      Te roznice sa powazne na niekorzysc Polski. I co ma tu do rzeczy Rosja, znow kapitalistyczna, a wiec pelna biedy i kontrastow...
      I daj sobie spokoj z przeliczaniem samych zarobkow bez przeliczania cen!
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 13.10.11, 09:35
      "I co ma tu do rzeczy Rosja, znow kapitalistyczna"
      To, że kiedy Rosja nazywała się ZSSR, to miała wskaźniki jeszcze gorsze! I niekapitalistyczna PRL też miała wskaźniki infant mortality oraz life expectancy at birth zdecydowanie gorsze od obecnych.

      "I daj sobie spokoj z przeliczaniem samych zarobkow bez przeliczania cen!"
      Podawałem ceny, ślepaku! Nie każdy tutaj jest spammerem 'a la Kagan wklejajacym jedno i to samo wciąż i wciąż. Ale niech tam, wkleję:
      a) bilet autobusowy Hawana-Santa Clara - 400 pesos.
      b) garnek do gotowania ryżu - 120 pesos (jeden garnek = połowa pensji!)
      c) jajo - 2 pesos / 1 szt.
      d) mięso - 66 pesos / 1 kg
      e) woda mineralna - 24 pesos
      Plus przydział tańszych 3 kg ryżu / mies., 250 g fasoli / mies., 250 g oleju / mies., odrobiny kawy i kilku innych produktów w niewielkich ilościach.
      Wołowiny nie można kupić od wielu lat. Dzieci do 1. roku życia dostają przydział na 2 butelki mleka miesięcznie, dzieci starsze mają przydział mleka w proszku.

      Jak się te ceny mają do miesięcznej pensji Kubańczyka wynoszącej 240 pesos?
      Ach, rozumiem, że tani autobus miejski w Hawanie - 20 centavos - zrekompensuje powyższe niewyobrażalnie wysokie ceny.

      Powtarzam pytanie: GDZIE TU WYSOKIE ZAROBKI???

    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 13.10.11, 12:31
      ZSRR mial b. dobre wskazniki az do czasow Brezniewa, ktory zajmowal sie glownie utrzymaniem stolka a nie rzadzeniem. I martw sie o POlakow, ktorym nie starcza od wyplaty do wyplaty, a nie o Kubanczykow, ktorym sie powodzi dzis lepiej niz Polakom! Dane zaczerpniete z oficjalnej strony CIA potwierdzaja moja teze o wyzszym standarcie zycia na Kubie niz w Polsce!
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 13.10.11, 12:39
      GDP per capita USD PPP:
      45 Poland 18,800
      86 Cuba 9,900
      en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_%28PPP%29_per_capita
      A wiec przecietny Kubanczyk ma tylko o polowe nizsze dochody niz przecietny POlak, a te roznice kompesuje mu, i to z nawiazka, brak bezrobocia, znacznie lepszy klimat i zdrowszy, bardziej relaksowy styl zycia!
      lech.keller@gmail.com
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 13.10.11, 13:28
      To sobie zobaczę, z tej samej strony CIA:

      TELEPHONE SERVICE
      CUBA mobile-cellular telephone service is expensive and must be paid IN CONVERTIBLE PESOS, which effectively limits subscribership
      fixed-line density remains low at less than 10 per 100 inhabitants; mobile-cellular service expanding but remains less than 5 per 100 persons
      POLAND mobile cellular 44.553 million (2009)

      INTERNET USERS
      CUBA 1.606 million
      note: private citizens are prohibited from buying computers or accessing the Internet without special authorization (2009)
      POLAND
      Internet users: 22.452 million (2009)

      A może porównać: a) samochody, a może porównać b) warunki mieszkaniowe i c) wyposażenie mieszzkań... ach, prawda, w kubańskim klimacie da się o wiele więcej czasu spędzać poza domem!

      "przecietny Kubanczyk ma tylko o polowe nizsze dochody niz przecietny Polak"
      Czyli, że "PKB na głowę" to to samo co "dochód do ręki"? Otóż dochód przeciętnego Kubańczyka to równowartość 120 dolarów, przy cenach w większości bezwględnie wyższych, niż w Polsce.

      HUMOR kaganowy (rechot raczej)
      Dochód O POŁOWĘ NIŻSZY jest "tylko o połowę" niższy. Zaś trwanie życia o 2,19 PROCENT krótsze oznacza, że jesteśmy "bici na głowę".
      Nie ma to, jak ślepota na jedno oko.
    • Gość: c.e.s. IP: *.252.25.180.internetia.net.pl 17.10.11, 23:21
      Problem taki, że do firm prywatnych - aby były wydolne - dopłacają ich pracownicy swoim niskimi, okrojonymi do granic absurdu wynagrodzeniami za pracę!
    • Gość: AMigo IP: *.play-internet.pl 21.10.11, 19:40
      Racja, c.e.s: do firm prywatnych - aby były wydolne - dopłacają ich pracownicy swoim niskimi, okrojonymi do granic absurdu wynagrodzeniami za pracę!
    • Gość: p IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.10.11, 10:05
      Dowali się cła i nie będzie się opłacało.

      Wszystko da się zrobić by cwaniaków uwalić. Jak się chce.
    • Gość: zlo IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 11:25
      1. Trzeba wprowadzic w Polsce place minimalna na pozimie przecietnej placy w
      > UE
      , aby rozruszac popyt, a wiec i koniunkture.

      przy polskiej wedajnosci oznacza to wzrost cen zrobmy porownanie zamiast rownac place zmienmy walute na euro w stosunku 1:1 dizeki temu 1100 euro netto bedize pensja minimalna
      rzeczzy importu potanieja a krajowe?
      chleb 2 euro mleko 2 euro cena za wode gaz i prad juz nie wspomne staniemy sie najdroszyzm krajem na swiecie wszystkie fabryki samochodow uciekna polskiego wegla nikt nie kupi
      czym sie skonczy twoj pomysl?
      bezrobociem 95% jak w zimbabawe kolejnej szczesliwej wyspie socjalizmu

      2. Trzeba podniesc podatki najwiecej zarabiajacym i firmom zagranicznym,
      > aby zmniejszyc deficyt budzetu

      czyli zamiast inwestowac w polsce beda inwestowac w krajach z mniejszymi podatkami


      3. Trzeba tez zwiekszyc kontrole szarej i czarnej strefy i wprowadzic ni
      > ebotyczne kary za nielegalne zatrudnienie i zakazac smieciowych umow.

      a za to to chetnie bym ci w morde dal dla twojej informacji ja wole wlasnie ta "smieciowa" umowe bo w przypadku umowy o prace 50% mojej pensji idzie do panstwa a smieciowej tylko 19%
      a za zalosna sluzbe zdrowia i emeryture podziekuje
      sam sie o to zatroszcze
      na emeryture odkladam a ubezpiecznie mam prywatne
      co tez sie wiaze z prywatnym klinikami i 10razy lepsza opieka zdrowotna
      powiedz mi czemu ty uważasz ze wiesz lepiej co jest dla mnie dobre?

      Trzeba wreszcie podniesc zasilki dla bezrobotnych do wysokosci minimalnej
      > pensji
      i wyplacac je bez ograniczen czasowych, aby nie bylo nacisku na zat
      > rudnianie na najnizszej mozliwej placy.

      hahaha
      jak zasilek bedzie w wysokosci minimalnej to po co mam pracowac skoro za siedzenie w domu mam tyle samo?
      dajmy na to ze zasilek to 1100 zlotych i minimalna to tez 1100
      ktos mi ofeurje 1600 zlotych jak ja to licze?
      mam miec 500 zlotych wiecej za to ze bede codzinnie wstawal rano i szedl do pracy?
      dziekuje wole spac do poludnia i miec forse za nic

      tylko kto to sfinasuje skoro 3/4 narodu pojdzie na zasilki?

      na jakim ty swiecie zyjesz?
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 12:06
      1. Moj projekt skonczy sie rozruszaniem polskiej gospodarki i radykalnym zmniejszeniem bezrobocia. Jak na razie, to niskie place nie zlikwidowaly bezrobocia w Polsce, a wrecz przeciwnie, je tylko utrwalily!
      2. Owe zagraniczne inwestycje nie zwiekszyly poziomu plac ani tez nie zmniejszyly bezrobocia, wiec sa one nam calkowicie niepotrzebne.
      3. Nie POPiSuj sie swym chamstwem i glupota.
      4. Zasilki nie beda potrzebne, jesli nie bedzie bezrobocia.
    • Gość: zlo IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 12:38
      1 twoj projekt skonczysie tkaim biurdelem jak w zimbabwe
      2 owe inwestycje isitotnie zmniejszyly bezrobocie chyba ze uwazasz ze w zakladach opla nikt nie pracuje skoro pracuje tam kilka tysięcy lduzi plus pracujacy w zakaladach wspopracujacych z oplem
      3 nie ebde popisywal ise chamstwem pod warunkiem ze bedizesz trzymal sie z dala ze od mojej umowy miedyz mna a mopim pracodawca tyranie jestem dorosly i mam prawodysponowac moimi pieneidzmi wedlug moich uznan nnie nadawaj sobie prawa decydowania za mnie
      4 jak zasilki beda wysokie to beda potrzbne juz na tera zmoge ci zagwarantowac okolo30 osob ktore chetnie przejda na zasilek bo pracowac nie wszystkim sie chce
      jak to jest w socjalizmie? pracuje wedlug ochoty bierz wedlug potrzeb?
      do pracy ochoty nie mam wogle pracuje tylko dlatego ze za to placa jak za bezrobcie zaplaca tyle samo to dziekuje za prace skoro nie widac roznicy po sie przepracowywac?
      a skoro tak kochasz ludzi pracujacyh to chyba ich nie bedizesz jak jakis plantator zmuszal do pracy prawda?


      pamietaj o jednym megalomanie nie jestes najmadrzejszy na swiecie ani twoje pomysly nie sa najlepsze to ze skonczyles ekonomie w glebokiej komunie znaczy tylko tyle ze twoje wyksztalcenie jest juz nieaktulane
      tak jak nieaktualne bylo wykształcenie tych co dalej twierdzili ze ziemia jest plaska

      wyajsnij niby dlaczego twoj projekt skonczy sie powszechnym dobrobytem?
      bo odpowiadasz na kazdego posta alenawet sie do nich nie odnosisz ludize ci tlumacza dlaczego towjpomysl nie wypali a ty dalej uparcie twierdizsz ze ty masz racje nie podajac zadnych argumentow

    • Gość: kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 16:08
      1. Plan Balcerowicza, POpierany przez praktycznie 100% ortodoksyjnych ekonomistow, zakonczyl sie degradacja POlski do poziomu kraju III swiata, upadkiem polskiego przemyslu, upadkiem polskiej nauki, upadkiem polskiej mysli technicznej, degradacja systemu polskiej edukacji i sluzby zdrowia oraz masowym bezrobociem, kleska demograficzna i masowa, wielomilionowa emigracja z Polski. Wiec nie pisz tu bzdur o Zimbabe, gdzie sie zreszta dzis ludziom zyje o wiele lepiej niz w Polsce, chocby ze wzgledu na klimat.
      2. One nie zmniejszyly bezrobocia, a tylko je zwiekszyly, gdyz oparte sa one na imporcie podzespolow, a nie na kooperacji z polskimi fabrykami.
      3. Twoje chamstwo jest olbrzymie, i co gorsza, uwazasz, ze jestes w porzadku bedac chamem...
      4. Jesli place beda znacznie wyzsze niz zasilki, to kazdy zdolny do pracy bedzie chcial pracowac.
      5. Poza tym, to czytaj ze zrozumieniem - ekonomie skonczylem takze w roku 1996 na The University of Melbourne.
      6. Moj projekt rozruszy gospodarke, tworzac popyt przez podwyzszenie plac, a wiec radykalnie zmniejszy bezrobocie i zlikwiduje tym samym nedze w Polsce.
      lech.keller@gmail.com
    • Gość: zlo IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 20:55
      1. nie wiem nie znam sie
      2. wyjasnij w jaki sposob wybudowanie fabryki na nieuzytkach i zatrudnienie kilku tysiecy ludzi zwieksza bezrobocie
      bo to co mowisz to stek bzdur czy zburzenie tych fabryk zmniejszy bezrobocie? bo skoro wybudowanie zwiekszylo .......
      3 twoja chec do kontroli wszystkiego takze jest olbryzmia do tej pory mi nie wyjasniles dlaczego uwazasz ze to TY masz prawo negocjowac MOJĄ umowe z szefem narzucajac mi oddawanie polowe pensji na ZUS ktorego nie chce
      4. znasz kazdego czloweika w polsce czy jak ze wiesz ze kazdy z checia do pracy ruszy?
      jak przy obecnych cenach zasilek bedize tak jak napisales 2400 to polowa ludzi przestnaie pracowac z prostego powodu bo im te pieniadze wystarcza. a ko to bedize finasnowac?
      ja? ja sam osobisice nie bede pracowac 2400 dla mnie zasilku plus 2400 dla malzonki plus dodatek na dziecko ji jestem ustawiony mieskzanie na kredycie sie splaci na wakcje sie pojedize po co pracowac?
      chyba z nudow i pytnaie kto na to da pieniadze?
      inni pracujacy?


      6. Moj projekt rozruszy gospodarke, tworzac popyt przez podwyzszenie pla
      > c, a wiec radykalnie zmniejszy bezrobocie i zlikwiduje tym samym nedze w Polsce

      radykalne podnieisenie plac spowoduje ze przedsiebiorcy beda zwalniac ludzi bo nie beda chcieli placic 2 razy wiecej za robocizne wiec jak popyt sie zwiekszy?
      chyba alkoholu bo ludzie z rozpaczy beda sie upijac
      poza tym czy w swojej szkole ekonomii slyszales takie podstawowe prawo ze jak popyt przerasta podaz to cena sie zwieksza?

      z tego powodu byly pustki w sklepach za komuny bo pesnje rosly przez strajki a ceny nie inagle kazdego na wszysko stac to kazdy huzia do sklepu wydawac a w sklepie pusto bo inni juz wykupili
      zauwaz ekspercie za dyche ze w czasach pustych polek sklepowych produkcja nie spadala znaczaco ani eksport dratycznie nie rosl wiec skad pustki? ano z wiekszego popytu

      6 to ja mam lepszy pomysl
      dajmy każdemu po milionie złotych to dopiero rozrusza gospodarkę ze ho ho
      pytane skad wziac pieniadze? ano dodrukowac

      tacy jak ty sa najgorsi wchodza do firm ktore ktos zalozyl w pocie czola i zaczynaja sie w niej rzadizic mowiac ile komu ma placic i jeszcze mysli ze to dobry uczynek a moze zaloz swoja gdize bedizesz placil godnie
      moj znajomy ma piekarnie zatrudnia 3 osoby za 1500 zlotych ma na cyzto zysku po oplaceniu podatkow okolo 3000 miesiecznie rozumiem ze jako wredny kapitalista powinien caly zysk oddac pracownikom na godne pensje a sam zebrac pod kosciolem?
      czy moze ma zamknąć działalność zwolnic pracownikow i we 4 stanąć w kolejce po zasilek?

      moze zamiast na ekonomie trzeba bylo sic na socjologie to bys wiedizal to co powtarza akzdy socjolog
      wysokie zasilki powoduja ze ludziom nie chce sie szukac pracy
      skoro do tej pory utrzymywal sie z pracy dorywczej i zasilku 450 zlotych a nagle ktos daje mu 2400 to po cholere ma szukac pracy?
      pewnie nie slyszales o pokoleniu Y
      mlodych ludziach ktorym ani pracowac sie nie chce (wystarczaja zasilki)
      ani nawet rodziny zalozyc (bo u mamusi dobrze)
      zero ambicji zero odpowiedzialności skoro ktos co miesiac jak dobra mamusia daje pienaizki na przetrwanie to zamiast do pracy wieczna zabawa a kto to sfinasuje?
      pracujacy







    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 20:37
      Jesli praca bedzie drozsza, to sie bedzie oplacac zwiekszyc jej wydajnosc, sprowadzajac np. bardziej wydajne maszyny. Poza tym, to w takiej Szwajcarii zasilek dla bezrobotnych to prawie 15 tys. zlotych na miesiac, a bezrobocie jest tam ponizej 3%, a wiec twoje obawy a bez podstaw!
    • Gość: zlo IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 21:09
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Jesli praca bedzie drozsza, to sie bedzie oplacac zwiekszyc jej wydajnosc

      jesli pracodawca bedize wiecej placil pracownikom czyli mail mniej zobowaiazan to nie ebdize go stac na poprawienie wydajnosci
      gdybyrpascodawca mogl zaoszczedzic na pracownikach to by juz to zrobil skoro tego nie robi to znacyz ze sie nie oplaca
      czasem taniej jest zatrudnic 5 roboli za 1000 miesiecznie niz jednego eksperta co wykonuje robote tak samo jak tyh 5 roboli
    • Gość: nati IP: *.centertel.pl 06.10.11, 15:53
    • Gość: gość IP: *.c37.178.msk.pl 06.10.11, 16:10
      jakim k...wa liderem,u nas płaca minimalna 1500zł, a na zachodzie 1500euro, i czy taka nasza płaca minimalna to powód do dumy?.
    • truten.zenobi 06.10.11, 16:18
      jakiś urzędnik "mocą stempla" podnosi płace i banda gamoni cieszy się że im przybędzie...

      jedyny zysk to będzie taki ze wzrosną wpływy urzędników wynikające z płacenia "pod stołem".
      z tym ze wszędzie tam gdzie szara strefa funkcjonuje w strefach biedy i wysokiego bezrobocia to nic się ie zmieni bo po prostu albo nie zatrudnia tam się legalnie albo legalnie zatrudnionym zmniejszy się oficjalną wielkość etatu.

      wielkich zwolnień raczej bym się nie spodziewał - raczej rozrostu szarej strefy.
      za to pewnie wzrosną problemy ze znalezieniem pracy na etacie (ale urzędników i związkowców takie drobiazg raczej nie martwi przecież oni etaty mają zapewnione)

      ale skoro wolimy żyć w świecie iluzji to cieszmy się!
      --
      "The future is coming on..."
    • Gość: kagan IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 19:44
      Szara i czarna stefe mozna wyeliminowac w miesiac, tyle, ze to nie lezy w interesie POlskich POlitykow, ktorzy w tej strefie piora swe brudne pieniadze...
      lech.keller@gmail.com
    • truten.zenobi 06.10.11, 20:27
      w miesiąc? pewnie metody które masz na myśli przez ponad 70 nie wyeliminowały "spekulantów" we wszystkich "socjalistycznych"/"komunistycznych" gospodarkach...
      za to doprowadziły do totalnej nędzy i braków towarów wszelkich..
      --
      chcesz by politycy wzięli się w końcu do roboty?
      to ich nie wybieraj!
    • Gość: KAGAN IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 20:31
      Gierek sie zbytnio cackal z wrogami Polski!
    • truten.zenobi 06.10.11, 20:39
      kim się nie cackał z wrogami koreii...
      --
      chcesz by politycy wzięli się w końcu do roboty?
      to ich nie wybieraj!
    • Gość: kagan IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 20:48
      I stad Korea jest wciaz niepodlegla...
    • truten.zenobi 07.10.11, 08:07
      > I stad Korea jest wciaz niepodlegla...
      tak zwłaszcza od chin...
      a koreańczycy zysk mają taki że rząd dba oto by im żoładki nie pękały od jedzenia
      (to taki przytyk nie tylko do ogólnej biedy ale też propagandy rzadowej która pokazywała ludzi którzy jedli 3 posiłki i im zołądek pękł)
      dziwne że luksusy w jakich się pławią przedstawiciele klasy robotniczej jakoś im nie szkodza
      a są to czesto rzeczy całkowicie prozaicznne i ogólno dostepne w krajach wrednego kapitalizmu.
      --
      "znów zabijają w nas młodość
      znów zabierają nam wolność..."
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:51
      O Korei to wiesz mniej niz nic, gdyz opierasz sie na tym, co ci powiedza polskie rezymowe media, kontrolowane przez miedzynarodowy kapital finansowy.
    • Gość: ElektriMEGA IP: *.n.ue.katowice.pl 07.10.11, 11:08
      Do Pyongyangu wpuszczają wszystkiego mniej turystów rocznie, niż ich odwiedza jedno Brytyjskie Muzeum Kosiarek, wszystko wyłącznie w zorganizowanych grupach, pod czujną "opieką".
      Ale Kagan jako jedyny podróżował swobodnie, gadał z kim chciał. I wie najlepiej, że KRL-D nie ma nic do ukrycia.

      Co innego wredna Korea Południowa. To nic, że 20-te najbiedniejsze państwo świata w pół wieku wyrosło na 12-tą największą gospodarka świata, to nic, że Samsung i Hyundai. Kagan wam powie, że to i tak półkolonialnhy reżim.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 11:11
      Wiem wiecej, gdyz mam alternatywne zrodla informacji. Korea Pld. to zas typowy, odgornie sterowany kapitalizm panstwowy, a wlasciwie to juz niemalze socjalizm...
    • Gość: ElektriMEGA IP: *.n.ue.katowice.pl 07.10.11, 11:18
      Wprawdzie reżim Kima potrafi skazać na śmierć jakiegoś poddanego za to tylko, że z nielegalnie posiadanego, przemyconego z Chin telefonu komórkowego przesłał raz za granicę wiadomość o cenach żywności na targowiskach. Ale wspaniały Kagan zorganizował swoja własną, ALTERNATYWNĄ, niewykrywalną sieć agentów pod samym bokiem Ukochanego Przywódcy. On wie wszystko i jest NAJWIARYGODNIEJSZY.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 11:20
      Skad te rewelacje?
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 17:45
      > Skad te rewelacje?

      Jego własne słowa: "Wiem wiecej, gdyz mam alternatywne zrodla informacji." A potem zaskoczenie, że taki ogromny i powszechny podziw zapanował dla jego wspaniałego poinformowania i jego wiarygodności.

      "Korea Pld. to zas typowy, odgornie sterowany kapitalizm panstwowy, a wlasciwie to juz niemalze socjalizm..."
      Patrzcie ludziska! Wychodzi na to, że największymi wrogami na śmierć i życie okazują się "socjalizm" północny i "niemalże socjalizm" południowy. Czy coś nas jeszcze zdziwi?
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 17:52
      Znow ad personam?
      Zrozum, ze PRIMO to miedzy Koreanczykami nie ma wrgosci - wrogami sa tylko wladze tych dwoch panstw, i ze SECUNDO to Korea Polnocna to (neo)feudalizm, a Korea Poludniowa to kapitalizm panstwowy z elementami socjalizmu, a wiec bardzo rozne ustroje...
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 08.10.11, 19:41
      "Korea Polnocna to (neo)feudalizm"

      I oto tej właśnie (neo)feudalnej satrapii - w komunistycznych barwach - niejaki Kagan (nie kto inny) dopiero parę postów wyżej pogratulował... NIEpodległości.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 08.10.11, 20:30
      Raczej azjatyckim... A w feudalizmie to jednak pan na ogol dba o swych poddanych, gdyz bez nich jest on nikim... I co w tym zlego, ze pogratulowalem Korei Pln. niepodleglosci? Polska jest dzis przeciez i podlegla (Brukseli, Waszyngtonowi i Watykanowi) i jednoczesnie biedna oraz zacofana, a wiec???
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 12:52
      A kto mówił, że jest. Na Południu mieszka nawet milion uciekinierów z Północy. Bardzo chcieli do braci z RK, mimo, iż w razie złapania groziła im kara śmierci oraz mimo, że ich rodziny pozostałe na Północy zapłaciły obozem.

      "w feudalizmie to jednak pan na ogol dba o swych poddanych"
      Pensjonariusze obozu Yodok i bohaterowie książki "Usta pełne kamieni" czują się szczególnie zadbani.

      "pogratulowalem Korei Pln. niepodleglosci? Polska jest dzis przeciez i podlegla (Brukseli, Waszyngtonowi i Watykanowi) i jednoczesnie biedna"
      Z tą niepodległością tyrana to jednak pewna przesada. Wszystko przecież zależy od tego, czy Kim nie narazi się Beijingowi. Wystarczy, że tolerancja Chińczyków oraz ich kroplówka się skończą i juz po Kimie...

      * * *

      Po raz n-ty, uczony Kagan dowodzi, że rozróznia tylko "czarne" od "białego". Zero szarości. Wcześniej wrzucił potencjalna inflację czterocyfrową do jednego wora z dziesięcioprocentową (jak on doszedł do tych 10% to jego słodka tajemnica. Pewnie dysponuje tam w Portugalii lepszym zapleczem naukowym niż cały GUS)
      Obecnie zaś wrzuca Polskę i KRL-D do jednego wora pod nazwą "kraje biedne". Najwyraźniej Północny Koreańczyk 10,5 raza mniej zamożny od Polaka, nie ma mu czego zazdrościć, gdyż ma takie same warunki mieszzkaniowe, zużywa tyle samo energii (ciekawe co z tymi zdjęciami satelitarnymi nocnej KRL-D?), ma takie same samochody, zjada tyle samo, kształci się na tym samym poziomie, dysponuje tą samą infrastrukturą drogową, łącznościową, wodociągową i ściekową....
      No patrz pan, panie dziejku, to my by my nie miały nic do stracenia, jakby my się zniżyły do kimowego poziomu!
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 13:44
      Wrogosc jest tylko miedzy rezymami. Z NRD tez uciekano, mimo iz standard zycia w NRD byl marzeniem dla ogromnej wiekszosci ludzi, szczegolnie z Azji, Afryki i Ameryki Lacinskiej. Po prostu Korea Poludniowa jest bogatsza niz Polnocna, tak samo jak RFN byl bogatszy niz NRD. I nie rozsmieszaj mnie ta drogowa infrastruktura Polski!
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 18:47
      (która zresztą też wyparowała gdy tylko Moskwie przestało zależeć). NRD było najzamożniejszym barakiem w obozie. KRLD jest nędzarzem.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 19:15
      Do NRD to jezdzielem wiele razy, ale barakow to ja tam nie widzialem, w odroznieniu od USA, zabudowanego w ponad 90% barakami z dykty na konstrukcji z patykow...
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 22:15
      Jak się jest dumnym uczestnikiem "Obozu Pokoju i Postępu", to się wie, jak jest w obozie.
    • truten.zenobi 07.10.11, 20:21
      że większość towarów jest dla nich po prostu niedostępna ( nie ze są drogie czy luksusowe ale ze są niedostępne czy wręcz zakazane)?
      --
      "tak umiera demokracja w burzach oklasków..."
    • Gość: kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 20:28
      Najgorsze, ze w Polsce jest wciaz cenzura... :(
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 20:40
      A w Polsce to niby biedy dzis nie ma?
    • truten.zenobi 07.10.11, 21:17
      > A w Polsce to niby biedy dzis nie ma?
      jest jak najbardziej jest ale nie aż tak jak była przed 89 a tym bardziej nie aż taka jak jest w Korei
      aczkolwiek pewnie w jednostkowych/indywidualnych przypadkach jest gorzej lub tak samo

      no cóż zmiany doprowadziły także do znacznego rozwarstwienia społecznego

      nie twierdze że nie!

      co więcej możemy sobie o tym spokojnie w necie dyskutować bez obaw że zaraz do drzwi zapuka policja polityczna..
      --
      "mam dosyć tego kraju
      czerwono czarnej mafii"
    • Gość: kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 21:38
      W Polsce obszar nedzy i spolecznego wykluczenia jest dzis jak przed II WS, a wiec znacznie wiekszy niz byl on w PRLu. A policja polityczna juz cenzuruje me wypowiedzi na tym forum i grozi mi wiezieniem za propagowanie idei spolecznej sprawiedliwosci.
    • truten.zenobi 08.10.11, 07:31
      być może... ale w stosunku do prl statystycznie jest o niebo lepiej ...

      co do cenzury to i owszem forum gw jest cenzurowane ale przez pracowników wielkiego obrońcy wolności (słowa) A. Michnika.
      jak założysz sobie własny blog na niezależnym serwerze to nawet gdyby władza chciała to i tak raczej nie będzie mogła - ot np. strony propagujące faszyzm.
      --
      Imagine there's no countries
      It isn't hard to do
      Nothing to kill or die for
      And no religion too
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 08.10.11, 10:03
      Pelna zgoda co do cenzury...
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 08.10.11, 10:23
      W PRLu nie bylo nedzy, a i biedy tez nie bylo tam duzo, zas roznice w zamoznosci byly w PRLu minimalne, co sprzyjalo spojnosci spleczenstwa, zas dzis w RP mamy olbrzymia nedze, a olbrzymia wiekszosc Polakow mieszkajacych dzis w Polsce to sa biedacy, jesli wziac pod uwage, ze Polska lezy w Europie Srodkowej, a naszymi bezposrednimi sasiadami sa Niemcy i Czesi, ze bardzo blisko mamy do Szwecji i Danii a tez i nie tak daleko od nas leza Norwegia, Austria, Holandia i (last but not least) Szwajcaria.
    • truten.zenobi 08.10.11, 19:49
      te bajki to możesz wciskać młodzieży i dzieciom...

      oczywiście była mała różnica w zamożności pomiędzy inteligencją a robotnikami ale już całkiem spora gdy weźmiesz pod uwagę łudzi aparatu władzy.
      przy czym różnica brała się głównie nie z różnic w zarobkach (chociaż i te były znaczne) ale z różnych przywilejów!
      --
      PO PIS dolony kraj...
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 08.10.11, 20:36
      Aparat wladzy w Polsce ludowej byl nie byl bogaty, najwyzej byl on zamozny. Gierek mial raptem skromna wille na Zielonym Slasku (chyba w Wisle albo Ustroniu), Cyrankiewicz Mercedesa, Jaroszewicz-senior Peugeota a Jaruzelski tez tylko dosc skromy dom jednorodzinny w Warszawie. Porownajmy to do obecnego majatku takiego np. Cimoszewicza (d. SLD), ze nie wspomne juz o fortunach politykow z partii prawicowych... A kazdy Polak mial w PRLu przywilej posiadania etatu, jesli tylko sie po ten etat zglosil.
    • truten.zenobi 08.10.11, 21:42
      królowie wg naszych standardów tez nie byli zbyto bogaci... nie mieli samochodu, telewizora, ba głupiej komórki nie mieli...

      > ...Gierek mial raptem skromna wille ...
      ... w czasie gdy wielopokoleniowa rodzina gnieździła się na kilku m2...

      poza tym więcej mieć nie musiał... miał do dyspozycji rządowe ośrodki,
      do tego dodajmy że reszta społeczeństwa miała kartki na cukier i kolejki

      kazdy Polak mial w PRLu przywilej posiadania etatu,
      > [/b] jesli tylko sie po ten etat zglosil.
      tudzież był doprowadzony siła...

      chłopie jeszcze raz proszę Cię przestań mi tu głodne kawałki pieprzyć.
      jestem na tyle stary by pamiętać jak było, miałem też okazję być w takim rządowym ośrodku i wiem(!) że biedy to oni nie klepali!

      --
      "The future is coming on..."
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 08.10.11, 21:47
      z Churchillem, iż on znakomicie się w swoim kraju obywa bez pieniędzy i, prawdę powiedziawszy, to nawet nie pamięta, jak sowieckie banknoty wyglądają.
    • Gość: kagan IP: *.dsl.telepac.pt 08.10.11, 21:59
      Stalin placil bowiem juz wtedy wszedzie kartami kredytowymi i platniczymi, ktore w ZSRR wprowadzono juz w latach 1930tych.
    • truten.zenobi 09.10.11, 13:09

      --
      "tak umiera demokracja w burzach oklasków..."
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 13:37
      ???
      Demokracja prawdziwa jest tyko jedna, czyli bezposrednia. Wszystkie inne, w tym tez ta obecna, czyli przedstawicielska to sa tylko parodie demokracji. Demokracja przedstawicielska jest jak ten szampan, ktory klasa robotnicza pije ustami swych przedstawicieli...
    • truten.zenobi 09.10.11, 15:41
      jak ten szampan, ktory klasa robotnicza pije usta
      > mi swych przedstawicieli

      ja tam pamiętam że mowa była o koniaku...
      ;)
      --
      "you're old enough to kill but not for votin'"
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 16:45
      Ja to pamietam w wersji "szampanskiej", nie mniej PRAWDZIWY szampan kosztuje mniej wiecej tak drogo jak prawdziwy koniak, szczegolnie przeliczajac na zawartosc alkoholu...
    • Gość: KK IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 13:47
      OK. Teraz wiem o co chodzi - o Gold Soviet Express Card tow. Stalina.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 08.10.11, 22:06
      Tak, krolowie Francji mieli tylko Wersal do zamieszkania plus kilka innych pomniejszych palacow. A w Polsce takie wille jak Gierek, mialy juz wtedy (lata 1970te) miliony polskich rodzin! Zas kartki i kolejki pojawily sie w Polsce (w zasadzie) dopiero po wyborze kardynala Karola Wojtyly na papieza! I bez przesady - nikogo sila do pracy w PRLu po roku 1956 nie prowadzono, najwyzej na opornych nakladano mandaty! A pamiec to my masz bardzo SELEKTYWNA! ;-)
      Pozdr. anyway!
    • truten.zenobi 09.10.11, 13:25
      krolowie Francji mieli tylko Wersal
      1. ilu królów Francji "miało Wersal"?
      2. jakość życia to nie tylko "posiadanie" nieruchomości

      nikogo sila do pracy w PRLu po roku 1956 nie prowadzono

      pewnie! punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia...
      gdyby tylko o mandaty chodziło to wielu z chęcią wykupiło by abonament :)
      zresztą PRL to nie tylko lata 70!

      > A pamiec to my masz bardzo SELEKTYWNA! ;-)

      Ty też, tyle ze ja się skupiam na tym jak żyły ulice a Ty urzędy...

      --
      chcesz by politycy wzięli się w końcu do roboty?
      to ich nie wybieraj!
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 13:34
      1. Jagiellonowie mieli Wawel.
      2. W PRLu nie bylo bezrobocia.
    • truten.zenobi 09.10.11, 15:49
      > 2. W PRLu nie bylo bezrobocia.
      (... i wynagrodzeń ;) )
      alez nikt tego nie neguje...

      --
      Imagine there's no countries
      It isn't hard to do
      Nothing to kill or die for
      And no religion too
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 16:43
      Jakos w tym wstretnym PRLu nie bylo bezrobocia, a ludzie tez nie chodzili glodni, dostawali mieszkania, kupowali sobie samochody, a jak im PRL sie nie podobal, to jechali na wycieczke z Orbisem i na Zachodzie "od reki" dostawali azyl polityczny...
    • truten.zenobi 09.10.11, 20:21
      W 1980 roku 214 tys. - to tak a propos innego wątku...

      > a ludzie tez nie chodzili glodni,
      jak umieli sobie radzić ... jesli nie o róznie bywało... oczywiście oficjalne media nie wspominały o przypadkach śmierci głodowej - ale takie tez były!

      > dostawali mieszkania,
      kto dostawał to dostawał... ale właśnie właściwa jest forma dostawali... niektórzy dziesięciolecia czekali...

      kupowali sobie samochody,
      słowa "kupować" tez raczej bym nie użył... powiem jeszcze tak ze zwykłego robotnika taki "samochód" kosztował krocie tym bardziej ze go państwo jeszcze parę razy w czasie oczekiwania okradło (znaczące zwiększanie cen przy nisko oprocentowanych przedpłatach)

      > a jak im PRL sie nie podobal, to jechali na wycieczke z Orbisem i na Zachodzie
      kto miał paszport ten mógł... no cóż mieli go albo ludzie aparatu władzy (a i to nie wszyscy) albo ci którzy potrafili sobie go załatwić, albo ci z opozycji których władza chciała się pozbyć...
      skoro uważasz że było tak łatwo wyjechać to do której grupy Ty należałeś?


      --
      PO PIS dolony kraj...
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 20:31
      A skad masz te dane o sprzedazy samochodow w PRLu? Mozesz podac ich zrodlo?
      Poza tym, to 'dla chcacego nic trudnego'! Przeciez tak radzicie dzis bezrobotnym!
    • truten.zenobi 10.10.11, 07:53
      > A skad masz te dane o sprzedazy samochodow w PRLu? Mozesz podac ich zrodlo?
      spytałem wujka google i znalazł jakiś artykuł w rzeczposoplitej.
      (a pytałem się o to czy przetpłaty były oprocentowane, - bo pamietałem tylko że regularnie podnoszono ceny i ciągle trzeba było dopłacać...)

      --
      chcesz by politycy wzięli się w końcu do roboty?
      to ich nie wybieraj!
    • Gość: tomekjot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.11, 10:17
      ten głupek podaje przykład PRL - jako system gdzie wszystko się kupowało nowe. To niech jak to szczęśliwy mieszkaniec kraju socjalistycznego mógł sobie pojechać do Berlina Zachodniego albo Wiednia i kupić używanego Merca albo Fiata
    • Gość: Kagan IP: *.Red-80-32-70.staticIP.rima-tde.net 16.10.11, 22:51
      Na gieldach samochodowych w PRLu, to samochodow nie brakowalo!
    • Gość: AMigo IP: *.subs.ibrowse.com 17.10.11, 22:43
      Racja, Kagan!
    • Gość: ElektriMEGA IP: *.n.ue.katowice.pl 10.10.11, 10:48
      Serial "Zmiennicy" (rok produkcji 1986), Odcinek 15 "Nasz najdroższy"

      Kasia i Jacek oglądają nową taksówkę marki FSO 1500 (dawniej Polski Fiat 125p); spisują rzeczy, które trzeba będzie w wozie naprawić jeszcze przed przystąpieniem do eksploatacji.
      K: Zajrzymy mu w serce?
      J: Z chłodnicy cieknie przy uszczelce.
      K: To mam.
      J: Światła stop nie palą. Lewy kierunkowskaz nie działa. Klakson też.
      K: Tak.
      J: Łożysko niedokręcone. Brak bagnetu oleju.
      K: Bagnet oleju?
      J: I lewy błotnik przeżarty korozją.
      K: Błotnik lewy? I rozrząd do wymiany chyba. No i to wszystko, prawda?
      J: W sumie WÓZ NA MEDAL! Żeby się tylko sprawował jak ten stary.
      K: Na oko wyglądają tak samo. Numer zostawimy ten sam, dobrze?
      J: Ciekawe! Ciekawe, że model nie zmieniony od 20 lat a cena wzrosła 7-krotnie.
      K: Cha, Cha. Czytałam w gazetach, że wprowadzono różne modernizacje.
      J (naciska na oparcie fotela, oparcie gwałtownie opada w tył): To jest ta twoja innowacja? Tylko, że zapadka przepuszcza. Trzeba będzie zespawać na sztywno, tak jak w starym.
    • truten.zenobi 11.10.11, 10:34
      oj tak... należy także pamiętać o załatwieniu jakiegoś dojścia, lub łapówce...
      gdy mój ojciec odbierał, gościu przed nim postawił się i nic nie dał... w efekcie daleko za bramą nie pojechał...

      i jeszcze taki drobiazg, z artykułu wynikało ze jest to całość sprzedaży łącznie z importem..
      a przedstawiając obecna sprzedaż należy dodać że rynek jest nasycony - używkami ale jednak - czyli moce produkcyjne są tyle że popytu nie ma.
      --
      chcesz by politycy wzięli się w końcu do roboty?
      to ich nie wybieraj!
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 11.10.11, 11:33
      Za komuny, można z grubsza przyjąć, że sprzedaż nowych samochodów dla "ludności" oraz dla przedsiębiorstw państwowych dała się obliczyć mniej więcej tak:
      produkcja krajowa (dwie fabryki) minus eksport do tzw. drugiego obszaru płatniczego (nieduży, ale jednak był).
      Eksportu do państw RWPG w zasadzie nie trzeba odejmować, gdyż w zamian - w ramach barteru - przychodziły jakieś tam ilości Trabantów, Skód, Dacii (te ostatnie o jakości jeszcze gorszej, niż produkty FSO). Można założyć, że bilans wychodził tu na zero.


      W odniesieniu do lat 1999-2010, wystarczy wpisać w Google: sprzedaż samochodów nowych + rok.
    • Gość: KAGAN IP: *.dsl.telepac.pt 11.10.11, 11:37
      Mnie chodzi o sprzedaz samochodow w PRLu, kiedy to bywaly lata, ze samych tylko Fiatow 126p sprzedawno w PRLu ponad 250 tys. rocznie plus Fiaty 125 i Syreny oraz samochody z importu, np. Trabanty, Wartburgi, Lady, Skody i Dacie!
    • truten.zenobi 11.10.11, 12:09
      tak czy inaczej popyt kilkakrotnie przewyższał podaż
      --
      PO PIS dolony kraj...
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 11.10.11, 12:15
      Bo przez 27 lat wyprodukowano tylko 3,3 mln Maluchów. Maksymalna roczna produkcja w FSM tylko nieco przekroczyła 200 tys. sztuk.
      pl.wikipedia.org/wiki/Fabryka_Samochod%C3%B3w_Ma%C5%82olitra%C5%BCowych

      Zatem NIC NIE EKSPORTOWANO. A SPRZEDAWANO WIĘCEJ, NIŻ WYTWARZANO.

      Do tego próbuje się nam wcisnąć, że lata 80. to same strajki i protesty. A jednocześnie – że moce wytwórcze były wykorzystane na 125 procent albo i więcej.

      My bajki tak lubimy ogromnie.


      PS Ciekawe, ile aut sprzedano w 1952 roku? Albo w 1963?
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 11.10.11, 13:38
      Dzis tez by tak bylo, gyby panstwo sprzedawalo samochody po cenie nizszej niz rynkowa, jak to bylo w tym wstretnym PRLu!...
    • truten.zenobi 21.10.11, 17:58
      "Przez pierwsze trzy kwartały w Czechach wyprodukowano prawie 896 tys. aut, czyli o 11,5 proc. więcej niż w zeszłym roku. "

      czyli 4 x mniejszy kraj w wrednym ustroju kapitalistycznym produkuje 4x więcej aut niż polska w najlepszym z najlepszych ustroju
      --
      chcesz by politycy wzięli się w końcu do roboty?
      to ich nie wybieraj!
    • Gość: AMigo IP: *.play-internet.pl 21.10.11, 19:38
      Tyle, ze zyski poszly zagranice...
    • truten.zenobi 24.10.11, 14:34
      1. a za prlu wszystkie korzyści/efekty/zyski z naszej pracy pozostawały w kraju?

      2. jeśli przeciętnego Czecha stać na samochód, jeśli może go bez problemów kupić i ma gdzie nim jeździć to w czym problem?

      --
      "you don't believe we're on the eve of destruction"
    • Gość: KAGAN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.11, 15:16
      1. W olbrzymiej wiekszosci - TAK.
      2. Przecietny Czech tez dzis jezdzi starym, poniemieckim gratem...
    • truten.zenobi 25.10.11, 10:01
      ad 2 przeciętny czech jeździ skodą - byłem widziałem :P
      --
      Imagine there's no countries
      It isn't hard to do
      Nothing to kill or die for
      And no religion too
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 08.10.11, 22:29
      w przeciewieństwie do Kagana - pamiętają, że:
      - kartki na cukier były przed JPII,
      - kartki na samochody (zwane talonami) były od zawsze oraz że
      - kolejki nigdy w PRL-u nie zniknęły, co najwyżej chwilowo uległy przejściowemu skróceniu za wczesnego Gierka. .
      No ale jak ktoś chce pleść androny, że Papa Rimskij wszystkiemu winien, bo nie chciał oddawać świnek do skupu...


      "kartki i kolejki pojawily sie w Polsce (w zasadzie) dopiero po wyborze kardynala Karola Wojtyly na papieza!"
    • Gość: kagan IP: *.dsl.telepac.pt 08.10.11, 22:59
      ... pamietają, iż:
      1. Cukier byl w PRLu tak tani, ze oplacilo sie nim i swinie karmic i bimber z niego pedzic.
      2. Dzieki tym kartkom (talonom), to w PRLu sprzedawano wiecej NOWYCH samochodow niz dzis w "bogatej" RP, a uzywany samochod to mozna bylo w PRLu kupic, jak dzis, bez kartek!
      3. Kolejki pojawily sie w PRLu dopiero po wyborze kard. Karola Wojtyly na papieza.
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 08.10.11, 23:22
      "Cukier byl w PRLu tak tani, ze oplacilo sie nim i swinie karmic". Może panakaganowe świnki na tym cukrze (a 10,50 zł / 1 kg) wyrosły.

      "Dzieki tym kartkom (talonom), to w PRLu sprzedawano wiecej NOWYCH samochodow niz dzis"
      Tiaaa, może w idealnej kaganowej ekonomii samochody sprzedaje się dzięki papierkom. To w którym to roku PRL-u sprzedano więcej niż 640 tys. szt. (rok 1999) czy 478,8 tys. szt. (rok 2000) nowych osobówek? Ach, rozumiem, sprzedano by więcej, ale PRL-owska drukarnia nie nadążyła dosyłać talonów... i trzeba było za używanego, dziesięcioletniego grata Syrena 104 płacić tyle samo, co za model z fabryki (wcale nie mniej awaryjny), i.e równowartość rocznych przeciętnych zarobków.

      "Kolejki pojawily sie w PRLu dopiero po wyborze kard. Karola Wojtyly"
      Dziadku, drogi dziadku... przecież nawet twoje wnusie wielokrotnie widziały niezwykle kiedyś popularny film "Nie lubię poniedziałku" reżysera Chmielewskiego. Sam początek lat 70., zaopatrzeniowiec z prowincjonalnego POM-u przyjeżdża do stolicy w sprawie jakichś dreblinek czy treblinek. A tu ważna pani urzędnik Kubasińska niedostępna, bo właśnie... STOI W WIELOKROTNIE ZAKRĘCONYM OGONKU. I to w filmie, który nie wyszedł spod ręki jakiegoś tam dojrzałego Barei, lecz w filmie pogodnym, wręcz upiększającym i koloryzującym realia.
    • nikodem_73 09.10.11, 01:49
      Tak swoją drogą - ten papież to normalnie chyba wymodlił te kolejki. No wcześniej nie było, wybrali go i szast-prast - kolejki.

      Ale muszę przyznać, że Kagan ewoluuje. Jeszcze niedawno twierdził, że kolejki się pojawiły wraz z Solidarnością. Teraz już się cofnął o 2 lata. :D

      --
      W odpowiedzi na apel organizacji młodzieżowych w sprawie legalizacji marihuany premier długo i serdecznie się śmiał, a potem poszedł coś zjeść.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 10:46
      Wybor Wojtyly na papieza byl pierwszym krokiem na drodze zniszczenia PRLu. Nastepnym byla "Solidarnosc" i strajki w latach 1980-1981.
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 12:56
      a może i bimberm (nie mniej kalorycznym).

      "To jest FAKT, ze w PRLu sprzedawano wiecej"
      Nie, to zwykłe kłamstwo! W roku 2010 (ostatnim roku, za które są pełne dane) sprzedano 333,5 tys. samochodów nowych. A Kagan nadal nie podał nam takiego jednego roku w PRL-u, w którym sprzedano by więcej. Ani jednej liczby, wyłącznie głupie i kłamliwe slogany!

      "Przeciez ten film to byla komedia."
      Nie, to PRAWDA CZASU, PRAWDA EKRANU była. I takich filmów z podobnymi scenami powstało więcej. I co, cenzura pozwalałaby na szkalujące kłamstwa o życiu w PRL-u?

      Sam Kagan nie ustaje w staraniach, by nie być traktowanym poważnie.
      OTO POWIADA NAM (jakże prawdziwie), ZE WOJTYŁĘ WYBRANO NA PAPĘ PRZED ROKIEM 1976 (!), PRZED 1974 (!), MOŻE NAWET JESZCZE WCZEŚNIEJ (!). I przez to widać Karol nie wykonał swojej roboty przy rozładowywaniu kolejek. A to Edzio G nie mógł go już zastąpić.
      "Niesłychany skok inwestycyjny oraz prokonsumpcyjna polityka władz PRL spowodowały gwałtowne nasilenie się presji inflacyjnej. W czasie gdy dochód narodowy wytworzony wzrósł o 59,4%, obieg pieniężny zwiększył się w latach 1971-1975 z 58,6 mld zł do 141,2 mld zł, a więc o 140,7%. Tylko w latach 1971-1972 udało się utrzymać względną równowagę rynkową gdyż sprzedaż detaliczna w cenach bieżących nadążała za wzrostem osobowego funduszu płac nominalnych. W 1973 r. fund ten wzrósł jednak aż o 15,6%, podczas gdy sprzedaż detaliczna o 12,4%, w 1974 r. odpowiednio o 17,6% i 14,4%, a w roku następnym fundusz płac wzrósł o 21,4%, a sprzedaż detaliczna zaledwie o 15,7%. Rynek ulegał systematyczne destabilizacji."
      "Pod koniec 1974 r. sytuacja ekonomiczna PRL zaczęła się pogarszać. Wraz z rosnącym napięciem rynkowym spowodowanym przez szaleńczy "wielki skok" inwestycyjny zaostrzał się kryzys społeczny. Korupcja, złodziejstwo mienia publicznego, którego przykład szedł z najwyższych pięter władzy, lekceważenie obowiązków zawodowych, marnotrawstwo czasu na "załatwienie" najprostszych spraw życiowych, rosnące zniechęcenie i pijaństwo - wszystko to stwarzało atmosferę nadchodzącego kryzysu. Mimo iż duża część społeczeństwa tkwiła w letargu wywołanym "propagandą sukcesu" i gierkowską narkozą pozornej stabilizacji materialnej, w niektórych kręgach społecznych nasilały się postawy opozycyjne."

      "Narastające od dwóch lat trudności gospodarcze, wynikające z szaleńczej polityki "wielkiego skoku", wyrażały się rosnącym napięciem rynkowym. Ogromne masy pieniędzy wypłacane z tytułu realizowanych inwestycji trafiały głównie do rąk lepiej zarabiających grup ludności i nie napotykały dostatecznej podaży dóbr i usług. Dysproporcje pogłębiała fatalna struktura cen, ponieważ utrzymywane od lat na niezmiennym poziomie, w obawie przed reakcją robotników, ceny podstawowych artykułów żywnościowych wymagały dopłat z budżetu, a ich produkcja była nieopłacalna wobec podnoszenia przez państwo innych cen. Przed sklepami rosły kolejki, ludzie tracili na zakupy coraz więcej czasu, a jakość produktów gwałtownie spadła. Niewątpliwie podwyżka cen artykułów pierwszej potrzeby była ekonomiczną koniecznością dla wyrównania narosłych dysproporcji, jednak władze okazały się niezdolne do bardziej gruntownego rozwiązania trudności ekonomicznych.
      24 VI 1976 r. w transmitowanym przez radio i telewizję przemówieniu sejmowym premier Jaroszewicz przedstawił "propozycję" podwyżki cen żywności. […]"

      Wojciech Roszkowski Najnowsza historia Polski 1945-1980 Pełne wydanie Świat Książki Warszawa 2003
      str, str. 646, 671, 698
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 13:33
      1. To prosze, podaj nam te dane na temat sprzedazy NOWYCH samochodow w Polsce za lata 1970-2011 wraz z ich zrodlem...
      2. Widziales ten film? Sklepy byly tam pelne towaru, a ludzie usmiechnieci i zadowoleni z zycia!
      3. Prawdziwe problemy zaczely sie w Polsce dopiero po wyborze Wojtyly na papieza, czyli po roku 1978.
      3. Cytujesz zrodla mocno watpliwej jakosci, ktore pomijaja prawdziwy powod trudnosci w latach 1970tych, a mianowicie kryzys energetyczny, ktory spowodowal ogolnoswiatowa recesje w poznych latach 1970tych i w latach 1980tych. A korupcja, złodziejstwo mienia publicznego, którego przykład idzie dziś z najwyższych pięter władzy, lekceważenie obowiązków zawodowych przez urzędnikow i policjantów, marnotrawstwo czasu na załatwienie najprostszych spraw życiowych (np. na znalezienie pracy), rosnące zniechęcenie i pijaństwo oraz narkomania - wszystko to stwarza dziś w Polsce atmosferę nadchodzącego kryzysu... Przed urzędami pracy rosną kolejki, ludzie tracą na znalezienie jakiejkolwiek pracy coraz więcej czasu, a jakość produktówdostepnych dla ludzi pracy gwałtownie spada, gdyż są oni zmuszeni kupować je w tzw. dyskontach... ITP. ITD.
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 19:00
      "Sklepy byly tam pelne towaru, a ludzie usmiechnieci i zadowoleni z zycia!"
      I pewne tylko jakiś przeklęty atawizm kazał głupim ludziom wystawać w wielusetmetrowych ogonkach. Bo przecież mogli nabyć to samo bez wystawania. Szczególnie w słynnej scenie pod tytułem TYCH KLIENTÓW NIE OBSŁUGUJEMY w "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz" (1978) - byli uśmiechnięci i zadowoleni.

      "Prawdziwe problemy zaczely sie w Polsce dopiero po wyborze Wojtyly na papieza, czyli po roku 1978"
      Czyli kolejki teraz już dzielimy na poważne i niepoważne, panie mataczący? A dopiero co twierdziliśmy twardo (są śladu), że to Wojtyła wywołał kolejki. Teraz twierdzimy, że on wywołał te poważne. A jeszcze wcześniej twierdziliśmy, że kolejki to wynalazek roku 1980. Kiedy wy spoważniejecie Kagan?
      Tylko wciąż nie wiemy na którym odcinku towarzysz inżynier Wojtyła zawalił plan do tego stopnia, że aż dochód narodowy podzielony spadł?

      "Cytujesz zrodla mocno watpliwej jakosci"
      Nie tobie oceniać wartość moich źródeł, szczególnie, że sam nie przytoczyłaś absolutnie ŻADNYCH.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 19:09
      Znow mylisz flmy fabularne z dokumenatlnymi... I oczywiscie, ze Wojtyla osobiscie kolejek nie wywolal, podobnie jak Hitler czy Stalin albo Pinochet czy Pol Pot nikogo wlasnorecznie nie zabili, ale Wojtyla po to zostal papiezem, aby pomoc zniszczyc PRL, kraj bez bezrobocia, a wiec dajacy 'zly' przyklad zachodnim robotnikom...
    • Gość: petroCPN IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 19:35
      W którym roku peerelu sprzedano najwięcej samochodów i ile to było?
      Jeśli nawet na to brak waści liczb i danych, to co dopiero mówić o "niszczycielskiej misji" JP2.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 19:56
      Czekam na twe dane...
    • Gość: ElektriMEGA IP: *.n.ue.katowice.pl 10.10.11, 10:50
      swoje dane podał. W odróżnieniu od Kagana-brak-liczb.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 11.10.11, 11:50
      W PRLu to samych NOWYCH 126p sprzedawno ponad 250 tysiecy na rok!
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 09.10.11, 11:30
      1. Cukier jest wysoko kaloryczny - CUKIER KRZEPI, jak to zuwazyl M. Wankowicz... Stad tez nie patrz na jego wage (wl. mase), a na kalorie, ktore on dostarcza.
      2. To jest FAKT, ze w PRLu sprzedawano wiecej nowych samochodow niz obecnie
      w RP.
      3. W roku 2000 FSO jeszcze nie zostalo zniszczone i wciaz produkowalo Polonezy.
      4. Przeciez ten film to byla komedia. Rece mi opadaja!
      5. I na koniec - potrafisz dyskutowac bez obrazania mnie?
    • Gość: ZQW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 00:49
      Najciekawsze będzie , jak pracodawca , którego stać na zatrudnienie pracownika za 1400 brutto , a nie 1500 , zatrudni go na część etatu , przykładowo 7/8. W przypadku gdy ten pracownik straci pracę , to zasiłek przysługiwał mu nie będzie. Ale durnie się cieszą , że zarobią więcej. W 1980 robotnicy też się cieszyli z wystrajkowanych podwyżek , ale po miesiącu sklepy były wyczyszczone z towaru , więc podwyżki odbiły im się czkawką.
    • truten.zenobi 07.10.11, 08:38
      > zatrudni go na część etatu , przykładowo 7/8.
      albo skoro i tak kręci, a pracownik nie ma wyjścia 1/5
      --
      "tak umiera demokracja w burzach oklasków..."
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:52
      W roku 1980 puste sklepy byly kara za strajki...
    • truten.zenobi 24.10.11, 14:38
      a przed 80 to za co?
      a po 89 to ?
      --
      "you're old enough to kill but not for votin'"
    • Gość: KAGAN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.11, 15:28
      Do roku 1980 to dalo sie w Polsce zyc. Dopiero po wyborze Wojtyly na papieza zaczelo sie wszystko w Polsce psuc, a po roku 1989 to juz w ogole zaczela sie w Polsce niekonczaca sie tragedia....
    • truten.zenobi 25.10.11, 10:00
      > Do roku 1980 to dalo sie w Polsce zyc. Dopiero po wyborze Wojtyly na papieza za
      > czelo sie wszystko w Polsce psuc,

      chłopie, jeszcze raz Ci przypominam, że jestem na tyle stary by dobrze pamiętać to co było przed 80 a tym bardziej przed 89.
      tak więc przestań mi te bzdury wpierać bo byłem widziałem i wiem jak było!
      --
      "The future is coming on..."
    • Gość: ANTY-SOCJALISTA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 16:40
      Nie podlega dyskusji, że wzrost płacy minimalnej = wzrost bezrobocia.

      Istnieją stanowiska, na których pensja jest wyceniona poniżej pensji minimalnej. Gdyby jej nie było, to zostałaby na nim zatrudniona osoba. A tak - pracę z tego stanowiska dzieli się na kilka części i dokłada obecnym pracownikom i ktoś jest przez to bezrobotny.

      Płaca minimalna to absurdalny, socjalistyczny wynalazek.
    • bad_moherfvcker 06.10.11, 17:04
      Niby proste, a większość naszego durnego społeczeństwa nijak tego nie pojmie.

      Dodam tylko - gdyby osoba, która dziś jest bezrobotna (bo wiecej nikt nie da, jeśli jej praca nie jest więcej warta), mogła popracować poniżej płacy minimalnej, to miałaby szanse podnieść kwalifikacje i zarabiać więcej. Płaca minimalna odbiera jej tę szansę i tak powstają całe legiony wiecznych bezrobotnych, którzy nie mają żadnych perspektyw - kwalifikacje nie rosną, a wiek owszem... Wszystko to dzięki płacy minimalnej.
    • Gość: ANTY-SOCJALISTA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 17:30
      Dokładnie.

      Ignoranci pokroju Kagana zostali zindoktrynowani przez starych komunistów od podstawówki, aż po koniec studiów. Nie znają mechanizmów działania ekonomii i gospodarki, albo mają jej fałszywy obraz przed oczami. Tacy ludzie potrafią jedynie marnować albo kraść pieniądze. Są w stanie zakatować nawet najpotężniejszą gospodarkę!
    • Gość: kagan IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 19:49
      Uwazasz, ze bezrobotny ma pracowac za darmo? To wprowadzmy znow NIEWOLNICTWO!
    • Gość: ANTY-SOCJALISTA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 19:56
      Nie, nie ma. Ale może. Jeżeli chce, to dlaczego mamy mu zabraniać?
    • Gość: dąbek IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 11:58
      Gość portalu: kagan napisał(a):

      > Uwazasz, ze bezrobotny ma pracowac za darmo? To wprowadzmy znow NIEWOLNICTWO!

      ja mialem staz w firmie komputerowej
      placili 400 zlotyh miesiecznie po skonczeniu stazu dostalem minimalna krajowa mialem niskie kwalifikacje firma mnie wyslala na kursy ktora ona wybierala bo szef stwierdzal co bedize mi w pracy potrzbne
      teraz mam 3500 netto

      kazdy kto w tej firmie pracuje zaczynal jako stazysta

      co by bylo gdyby en niewolniczy system kagan zniosl?
      firma by zatrudniala tylko ludzi z doswiadczeniem a ja do tej pory bym pracy szukal
      dzieki bogu kagan nie jest premierem bo juz dawno by go ludize zabili za te jego "dobre" uczynki dlanaszego dobra
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 12:08
      Zarabiasz mniej niz tysiac euro. To wrecz zalosne!
    • Gość: dąbek IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 12:17
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Zarabiasz mniej niz tysiac euro. To wrecz zalosne!

      dziekuje mi wystarcza i jestem szczesliwy

      poza tym to nie jest tematem rozmowy
      tematem rozmowy jest minimalna pensja ktora gdyby byla wprowadzona na twoich zasadach to zamiast żałosnego niecałego tysiąca euro miałbym 0 (slownie zero) zgadnij która opcja mi sie bardziej opłaca?

    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 12:28
      Tasiemiec tez jest szczesliwy siedzac w twym odbycie.
    • Gość: dąbek IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 12:47
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Tasiemiec tez jest szczesliwy siedzac w twym odbycie.

      tylko ze tasiemiec jest pasozytem i dzialami na szkode moge go usunac natomiast pracodawca nie chce sie mnie jakos pozbywac bo jest zadowolony z mojej pracy
      poza tym dalej odbiegasz od tematu rozmowy
      tego w szkole socjalistycznej ekonomii uczyli? unikania tematu?
      wrocimy jeszcze do tematu pensji minimalnej?


    • Gość: kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 16:10
      Pracownik tez jest pasozytem, gdyz smie domagac sie placenia mu za prace!
    • Gość: dąbek IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 20:59
      Gość portalu: kagan napisał(a):

      > Pracownik tez jest pasozytem, gdyz smie domagac sie placenia mu za prace

      nie rob z siebie idioty pasozyt dizala na szkode zywiciela a pracownik nie działa na szkode pracodwacy to jest symbioza robi cos dla pracodawcy a pracodawca cos dla niego
      pasozytem sa bezrobotni bo nie robia nic i domagaja sie za to pieneidzy

      powiedz mi skad u ciebie taka nienawisc do ludz ipracujacych? za co ich tak nienawidizsz z eprzykazdje okazji na nich plujesz?

      czy to wygole bierzesz pod uwage fakt ze niekoniecznie jestes nieomylny?

      po raz kolejny w zalosny sposob unikasz powrotu do tematu pensji minimalnej wiec nie odpisuj z idiota rozmawiac nie bede nie pozdrawiam pasozycie
    • Gość: kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 21:07
      Pracownik, ktory sie domaga zaplaty za wykonana prace, to jest przeciez wrogiem systemu! Pracownik ma w kapitalizmie pracowac, a nie domagac sie zaplaty!
      A na serio - w kapitalizmie nie ma zadnej symbiozy, a jest tylko pasozytowanie kapitalistow czyli burzuazji na pracownikach najemnych.
      I zauwaz, ze ja nie mam nic do ludzi pracy, a krytykuje tylko pasozytnicza klase burzuazji, czyli inaczej kapitalistow zyjacych z wyzysyku, czyli z cudzej pracy!
      lech.keller@gmail.com
    • Gość: dąbek IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 21:15
      czyli każdy kto zakłada firmę i zatrudnia ludzi jest zlodziejem bo czerpie korzysci z czyjejs pracy powinien mu uczicwie caly zysk oddawac? a on za to ze zalzoyl fime i ja roziwnal ma nic nie dostawac?
      no tak to bardzo moywuje do przedsiebiorczosci
      lecz sie czlowieku co ty chcesz wprowadzic? kolektywy?

    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 21:44
      Tak, kazdy, kto ma firme i zatrudnia w niej ludzi to z definicji zyje z cudzej pracy, a wiec jest zlodziejem, chyba, ze jest jakims hobysta i placi swym pracownikom dokladnie tyle, ile jest warta ich praca, ale wtedy to oczywiscie nie ma z tej firmy zadnego zysku, oczywiscie poza tym pochodzacym z samoeksploatacji, analogicznie do zyskow firm jednoosobowych.
      I czemu pochwalasz wyzysk i kradziez oraz czemu uwazasz idee kolektywow pracowniczych za zla? I czemu mnie znow obrazasz?
    • truten.zenobi 06.10.11, 17:33
      > Płaca minimalna to absurdalny, socjalistyczny wynalazek.

      1. jeśli państwo poprzez swoją biurokrację utrzymuje patologiczny rynek pracodawcy (wysokie bezrobocie) to musi "dla równowagi" ingerować w wysokość płac (ot taka kara antytrustowa)
      czyli błędy popełniono dużo wcześniej - płaca minimalna to tylko taki propagandowy "listek figowy" - może należy czepiać się źródeł problemu a nie skutków.

      2. w xxi wieku, przy tak daleko posuniętej automatyzacji produkcji czy faktycznie potrzeba by wszyscy pracowali? może lepiej płacić jakiś socjal dla "bezpieczeństwa społecznego"
      pewnie jest tak ze xix/xx wieczne podejście - socjalizm/kapitalizm jest/staje się anachronizmem - bo produkcja nie wymaga pracy.
      i co zrobić z armią bezrobotnych? czekać aż dojdzie do rozruchów/rewolucji?
      przecież nie każdy może zostać wysoko kwalifikowanym inżynierem czy znanym artystą/sportowcem!

      --
      "you're old enough to kill but not for votin'"
    • nikodem_73 06.10.11, 19:18
      Prawie masz pełną rację.

      Prawie, ponieważ praca nie musi być związana z produkcją "fizyczną" jako-taką.

      --
      W odpowiedzi na apel organizacji młodzieżowych w sprawie legalizacji marihuany premier długo i serdecznie się śmiał, a potem poszedł coś zjeść.
    • truten.zenobi 06.10.11, 20:23
      pewnie że nie musi ale ile takiej pracy jest?
      OK ja wiem nie wszędzie się da/opłaca postawić automaty, ja wiem są jeszcze usługi obsługa klienta itp... ale ile takie pracy jest (jest potrzebne - nie chodzi mi o stanowiska tworzone na silę - prace interwencyjne , opłacone z dotacji itp.)
      --
      PO PIS dolony kraj...
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 06.10.11, 20:32
      POlska kapitalistyczna to Polska biedna i zacofana...
    • truten.zenobi 06.10.11, 20:44
      a prl był 10 światową potęgą...

      masz rację jest syf bieda i zacofanie ale to właśnie efekt tego ze może szyld się zmienił ale w dalszym ciągu rządzą biurokraci - tylko może zmieniła sie siła przewodnia zamiast 1 sekretarza masz prymasa....
      --
      "The future is coming on..."
    • nikodem_73 06.10.11, 22:44
      Wbrew pozorom nie tak znowu mało. I wynika to głównie z tego, że ludzie nie bardzo lubią obcować się z automatami (a pewnie, że są wyjątki).

      No bo powiedz - jaki automat może zająć się np. ogrodem? A który przygotuje jedzenie dzieciom i odbierze je ze szkoły? A wolisz zjeść w restauracji, czy w McDonald's (no brakuje mi bardziej zautomatyzowanej jadłodalni)?

      Wraz ze wzrostem automatyzacji ludzie będą znajdować zajęcie w coraz szerzej rozumianej rozrywce i organizowaniu zajęć "ludycznych". To nie przekleństwo, że czasy się zmieniają i nie wszyscy już muszą zapylać z sierpami w polu.

      --
      Kto wie gdyby nas lepiej i piękniej kuszono...
    • truten.zenobi 07.10.11, 08:16
      masz rację nie wszystko da się zautomatyzowac ale w końcu ile moze być restauracji?
      poza tym zauważ że nawet jeśli pewnych prac nie da się w restauracji zautomatyzować to inne jak najbardziej i to samo pewnie dotyczy innych dziedzin - rolnictwa/ogrodnistwa/hodowli, turystyki/hotelarstwa/rekraacji...

      tak więc nie dla wszystkich będize praca, drugi problem to zarobki jesli gro ludzi wykonuje niskopłatne prace proste, do tego płaci wysokie podatki, to jakim cudem znajda kase na chodzenie po restauracjach, turystykę, itp? - a więc skad sie bedą brali klienci tych firm?
      bo przeciezby było w nich masowe zatrudnienie potrzeba tez dużej ilosci klientów!

      --
      "you're old enough to kill but not for votin'"
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:55
      Przyszlosc to masowe bezrobocie, gdyz postep techniczny jest ze swej natury pracooszczedny, a wiec kapitalizm nie ma przyszlosci.
    • Gość: ja IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 12:11
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Przyszlosc to masowe bezrobocie, gdyz postep techniczny jest ze swej nat
      > ury pracooszczedny, a wiec kapitalizm nie ma przyszlosci.


      no to na co czekasz pisz do premiera zebyzakazac postepu
      od rauz by bezrobocie zniknelo no bo tak:
      przy budowie drug zamiast koparki powinn byc 30 osob z łopatami od razu wiecej zatrudnionych
      zamiast co prawda cena by wzrosla kilkukrotnie a budowa zamiast rok trwala by 50 lat ale to szczegol

      przy produkcji samochodw zamiast masyzn powinnobyc wiecej ludzi a tasma produkcyjna powinna byc napedzana sila miesni
      zlikwidowac woglepowinni smaochody czyzdajesz sobie sprawe kaagn ile ludzi stracilo prace przez samochod?
      zwolnieni dorozkarze upadly firmy produkujace dylizanse warsztaty je naprawiajace tysiace stajni padlo bo nikt koni nie potrzebował
      a ile osob stracilo prace kiedy wynalezli druk?
      zamsit jedna ksiazke pisac 5 lat potraifli zrobic kilkaset dizennie
      (biblia pisana recznie byla warta tyle co 4 wsie w sredniowecznej polsce ale to szczegol)

      ile ludzi stracilo prace kiedy upowszechnily sie podroze samolotem?
      kiedys do usa podrozowalosiemiesiac staktkie przyjednym rejsie przewozilosie 1000 pasazerow i potrzebowano 300 osob zalogi
      ale teraz?
      samolotem pare godizn cena przystepna
      a telefony?
      prace stracili wszyscy gońcy

      ach ten obrzydliwy postęp



    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 12:29
      Poznasz glupiego po smiechu jego. Jestem przeciez za zniesieniem kapitalizmu, a nie postepu technicznego!
    • Gość: ja IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 12:50
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Poznasz glupiego po smiechu jego. Jestem przeciez za zniesieniem kapitalizmu, a
      > nie postepu technicznego!

      ale postep technologiczny zabiera prace!!!
      firmy kapitalistyczne wporwadzjaa postep bo ccha miec wiekszy zysk zastepuja ludzi maszynami dla wiekszego zysku!!!!
      postep technologiczny to przyjaciel kapitalizmu

      czyz nie?
      celem twojego ustroju jest dac prace!!!!!! postep ja zabiera
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 16:13
      Postep techniczny zniszczy kapitalizm, gdyz nie bedzie komu kupowac tego, co maszyny wyprodukuja.
      Skonczy sie to jak u Lema w ‘Podroży 24’ z Dzienników Gwiazdowych (DUPA czyli Dobrowolny Upowszechniacz Porządku Absolutnego, zamieniający bezrobotnych na plastykowe dyski, którymi wykładane są place publiczne)....
      lech.keller@gmail.com
    • truten.zenobi 07.10.11, 12:12
      > Przyszlosc to masowe bezrobocie, gdyz postep techniczny jest ze swej nat
      > ury pracooszczedny, a wiec kapitalizm nie ma przyszlosci.

      brak pracy nie jest problemem - problemem jest brak środków z tego wynikający.
      jeśli bezrobotnym zapewni się środki do życia to nie będzie problemem że automaty wykonują całą/większość pracy.
      --
      "mam dosyć tego kraju
      czerwono czarnej mafii"
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 12:30
      Tyle, ze nie kazdy bylby szczesliwy nawet na wysokim zasilku...
    • truten.zenobi 07.10.11, 20:27
      ale nie sądże by ktos wprowadził zakaz prac społecznych wolontariatu itp.
      poza tym każdy mógłby wtedy pracować robiąc "sztuka dla sztuki" znajdzie klienta to dobrze nie to trudno...
      to jakby mniejszy problem...
      problemem jest jak zapewnić redystrybucję dóbr tak by z jednej strony zapewnić wszystkim ludziom środki na normalne życie a z drugiej by nie rozwalić gospodarki, zatrzymać rozwoju/postępu technicznego, dać motywacje do efektywnej/twórczej pracy.

      --
      "you don't believe we're on the eve of destruction"
    • Gość: kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 20:31
      Powinen byc absolutny zakaz pracy za mniej niz minimalna pensja, aby tzw. woluntariusze nie zabierali pracy ludziom jej naprawde potrzebujacym.
    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 10:53
      Roboty niebawem wejda tez i do strefy uslug. I co wtedy?
    • Gość: prl IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.11, 12:14
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Roboty niebawem wejda tez i do strefy uslug. I co wtedy?

      wtedy tacy idioci jak ty beda domagac sie praw dla robotow
      pomysl co sie stanie jak cala prace zastapia roboty?
      dla ulatwienia dodam ze roboty pracujace za darmo niczym sie nie roznia od niewolnikow pracuajcyh za darmo no moze tym ze niewolnik czasem sie buntuje
      niskie koszta placy oznacza nizsze ceny az dojdziemy do momentu kiedy wszystko bedzie za darmo bo wszystko jest wykonywane za darmo

    • Gość: Kagan IP: *.dsl.telepac.pt 07.10.11, 12:31
      Znow ad personam?