I pracy w ogóle. Pracuję w biurze, w którym pracuje tak śmieszna ilość ludzi, że wszyscy są ciągle na kupie. Wszyscy non stop ględzą o pierdołach, w kółko przeżywają każdą pierdołę i opowiadają te same historie do wyrzygu. Co najgorsze, każdy wiecznie dzieli się "fascynującymi" historiami o swoich dzieciach, które mnie za przeproszeniem h... obchodzą.
Nuda, nuda taka że aż boli. Obowiązków też mam na 3 godz. pracy dziennie a nie 8. Czy ktoś też tak ma, że nie znosi ludzi w pracy do tego stopnia, że każdy ich gest wnerwia na dzień dobry?
Tylko mnie tam pensja trzyma.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.