• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Wiek emerytalny: dłuższa praca to tylko wstęp Dodaj do ulubionych

  • IP: *.171.188.70.static.crowley.pl 15.03.12, 09:21
    Pamiętajmy, jak trudno było wprowadzić obowiązujący w tej chwili wiek emerytalny 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. A to było przecież zaledwie kilka lat temu, w 2008 roku - mówi Januszek

    A wcześniej to niby jaki był?
    Edytor zaawansowany
    • Gość: a IP: *.171.188.70.static.crowley.pl 15.03.12, 09:24
      a
      • Gość: gosc IP: 174.142.214.* 15.03.12, 19:25
        reforma emerytalna chyrzego ruja.
        2011, rezyseria Andrew Niccol
    • 15.03.12, 09:37
      Rząd chce, żebyśmy wszyscy pracowali do 67. roku życia. To będzie o pięć lat dłużej w przypadku kobiet i dwa lata - w przypadku mężczyzn.

      Muszę przyznać, ze to jakaś dziwna matematyka autora tekstu. Bo jakkolwiek bym nie liczyła, wychodzi mi, ze kobiety mają pracować dłużej o 7 lat a nie 5. Jak im wyszło 5? Od 67 odjąć obecne 60 daje jak w pysk strzelił 7, skąd im te pięć lat wyszło?
      • Gość: Ola IP: *.isd-hcz.com.pl 15.03.12, 10:00
        A wcześniej czytam że poczynania Kaczyńskiego to cynizm a jak nazwać mam autorów
        przygotowanego koszmaru dla wielu kobiet - chyba filantropią?
        A najgorsze jest to że ich sposób myślenie wcale się nie zmienia i nadal mają nas za idiotów.
        • Gość: mixer IP: *.icpnet.pl 15.03.12, 10:22
          Ich firm to niekiedy sumy sięgające miliona zł!!! A wielu kasuje od kilkudziesięciu do kilkuset tys. zł. Dlaczego te pieniądze nie zasilają np. Funduszu Rezerwy Demograficznej? Małym uprzywilejowanym grupom funduje się wypasione darowizny a innym tłumaczy się że właściwie to na ich emerytury nie będzie środków? Niech III-cia RP przestaje przebijać w asurdach PRL(- to jest przykład jeden z wielu) a później niech się tłumaczy ludziom konieczność dłuższej pracy...
        • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 13:27
          sory a dlaczego to kobieta ma pracowac krocej od mezczyzny.Polska jest chyba jedynym krajem ktory ma zroznicowany wiek przechodzenia na emeryture jesli chodzi o plec.W takiej bogatej Norwegi od dawna juz sie pracuje do 67lat(moze dlatego jest bogata) w USA rowniez,malo tego wszyscy ci ktorzy urodzili sie w 1954 roku i pozniej pracowac beda do 70roku. Chcialy kobiety rownouprawnienia to powinny go miec .Kiedys kobieta nie pracowala,zawodowo,opiekowala sie domem,dopilnowala dzieciakow.Teraz wywojowala sobie "rownosc" i dzie do pracy i w kilka godzin musi zrobic to co kiedys zajmowalo jej caly dzien. Oczywiscie maz powinien pomagac,ale nie wyobrazam sobie gornika,hutnika,czy budowlanca ktory po pracy jeszcze sie w domu do czegokolwiek procz,lyzki,noza i widelca dotknie
          • Gość: 71 IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.12, 15:12
            "Oczywiscie maz powinien pomagac,ale nie wyobrazam sobie gornika,hutnika,czy budowlanca ktory po pracy jeszcze sie w domu do czegokolwiek procz,lyzki,noza i widelca dotknie" no to najwyższy czas uruchomić wyobraźnię. Równouprawnienie właśnie tego też dotyczy. Nie mam problemu żeby pracować tak długo jak mój mąż ale też i on zajmuje się dziećmi i domem. Tak się porobiło na tym świecie, że ze względu na dyskryminację płciową w naszym kraju to on ma pracę a ja dwukrotnie ją traciłam po urlopie wychowawczym. Teraz mam już za stary pesel i muszę zostawiać dom na jego głowie i zap... w Holandii. Po kilku falstartach z praniem i gotowaniem przyswoił podstawy i jakoś daje radę, synowie też muszą się uczyć samodzielności i może im się to kiedyś w życiu przydać.
            • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 16:36
              i co chcesz mnie i innym wmowic "gosciu71",ze Twoj maz jest gornikiem,czy hutnikiem,lub murarzem i Ci chetnie pomaga,jesli tak to gratuluje.Znam wiele kobiet ktore przeklinaja takie rownouprawnienie.Chcesz rownouprawnienia idz pracowac do kopalni,lub huty wtedy porozmawiamy.Zaraz pewnie walniesz argumentem,zebysmy rodzili,kochana bez nas i tego byscie nie potrawily
              • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 16:38
                jest jeszcze inne wyjscie,zostawic system tak jak jest,ale zabronic emerytom dodatkowo pracowac,przeciez sa przemeczeni
              • Gość: 71 IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.12, 18:36
                Mój mąż był elektrykiem w zakładzie produkcyjnym branży metalurgicznej. Nie mógł być górnikiem choćby dlatego że nie mieszkamy w okolicach kopalń. Dostosował się (z nadwyżką) do wymagań lokalnych pracodawców dlatego nie musi już pracować fizycznie, choć zawsze może do tego wrócić w razie W.
                Odnośnie do pracy górnika, to polecam archiwum GW, gdzie kasjerka z reala opowiada jak emerytowani górnicy chcąc dorobić w tej firmie rezygnują bo ta praca jest dla nich za ciężka. Pracując na kasie też można się dorobić trochę zwyrodnień kręgosłupa i trochę "rzeźby" ramion.
                • Gość: jacek2262315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 18:53
                  My polacy tylko potrafimy narzekac. Czy myslisz,ze kasjer w Stanach ma latwiejsza prace,to sie mylisz.Po pierwsze zatrudniaja kasjerow na pol etatu by nie placic im swiadczen.Kasjer musi stac ,nie mozna mu usiasc i musi pakowac i odziwo szybciej kolejka znika niz w polskich markietach
                  • Gość: gosc IP: 174.142.214.* 15.03.12, 19:36
                    debilom nie przetlumaczysz !!
                  • Gość: canisparvus IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.12, 20:24
                    U nas obsługę przedłuża żądanie kasjerek, by klienci szukali drobnych. W Stanach tego nie wolno. Kasjerzy mają przygotowane drobne i wydają w trymiga co do centa.
                    • 15.03.12, 20:54
                      W Niemczech też tego nie ma, kasjerka po prostu otwiera rulon z monetami jak potrzebuje monet, a w Polsce jakby mennica żałowała monet.
                      • 16.03.12, 09:26
                        najlepszygeorge napisał:

                        > W Niemczech też tego nie ma, kasjerka po prostu otwiera rulon z monetami jak po
                        > trzebuje monet, a w Polsce jakby mennica żałowała monet. <
                        Wyjąłeś/aś mi to z ust,że tak to określę
                  • Gość: gość IP: *.tktelekom.pl 15.03.12, 20:43
                    Wiesz co? Pierniczysz jak nasz rząd o długości i jakości życia w Europie przy okazji wydłużenia wieku emerytalnego albo o cenach europejskich kiedy zapowiadają się podwyżki. Zawsze porównują nas do Europy. Kraj, w którym wynagrodzenia są azjatyckie a ceny europejskie, kraj, w którym praktycznie służba zdrowia nie istnieje , kraj , w którym zasiłek dla bezrobotnych to zdychanie z głodu. Może tak najpierw wyrównamy standard życia do Europy (warunki pracy, socjal , służba zdrowia) a później pogadamy czy Polak jest wiecznie niezadowolony, czy Polak żyje w zdrowiu i dobrej kondycji, czy powinien pracować do 67-75 a może nawet 80 .
                    • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 20:54
                      pierniczysz to TY. W Polsce pokutuje jeszcze myslenie rodem z PRL,ze wszystko sie ludziom nalezy.Polacy potrafia tylko narzekac i liczyc ,ze inni nam pomoga.Wezcie sie wreszcie do roboty.Dziwne,ze potrafimy pracowac natychmiast jak przekroczymy zachodnia granice.
                      PS.To racja w Stanach nie spotkalem sie jeszcze by kasjer mi powiedzial,ze nie ma reszty.Tak samo jak nikt jeszcze nie pomylil sie w moim typowym i trudnym i dlugim nazwiskiem,odwrotnie niz w kraju,gdzie zadko kto potrawi bezblednie napisac moje nazwisko
                      • Gość: chyzy_ruj IP: *.dynamic.mm.pl 16.03.12, 05:41
                        >> pierniczysz to TY. W Polsce pokutuje jeszcze myslenie rodem z PRL,ze wszystko sie ludziom nalezy.Polacy potrafia tylko narzekac i liczyc ,ze inni nam pomoga. Wezcie sie wreszcie do roboty.Dziwne,ze potrafimy pracowac natychmiast jak przekroczymy zachodnia granice.<<

                        sadze, ze to dlatego, ze za granica ludzie pracuja, zeby zyc, a w polszy sie zyje, zeby pracowac. i to za najnizsza krajowa (na reke: 1111 z groszami). naprawde, jacus, polska nie konczy sie na warszawie - jest tez wschod, gdzie ludzie wala pod siebie ze szczescia, jesli ktos im daje pol etatu, bez swiadczen (czyt. umowa zlecenie) za 2,50 zl/h. niewielu ludzi w tym kraju oczekuje, ze ktos za nich cos zrobi, tamci juz wyjachali po socjal na wyspy i do holandii.

                        a co do pisowni twojego nazwiska... na innych gadasz, a sam w kazdym poscie piszesz "potrawi", jak rozumiem, zamiast "potrafi". a moze jestes dyslektykiem lub dysortografem? na pewno dysmozgiem, to nie ulega najmniejszej watpliwosci.

                        • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.12, 09:24
                          masz racje ,co do bledu ortograficznego.Zaznacze,ze nie mam wiele stycznosci z Polakami,a pewne rzeczy sie zapomina. Co do meritum nikt mnie nie przekona,ze potrafimy tylko narzekac
              • Gość: vvv IP: 91.234.186.* 16.03.12, 09:03
                Bo go po prostu w domu nie utrzymują. Dziecko bez ojca to lepszy zysk:/
          • 15.03.12, 15:16
            a być może wrócą do 60 lat. A w takiej Rosji wiek emerytalny to 55lat. Norwegia jest bogata bo złoża ropy naftowej, a nie dlatego że pracują do 67 lat.
            Po za tym jakbyś miał trochę rozumku, to byś zauważył, że można pracować i nic z tego nie mieć. Powiedz mi co wytwarza 600 tys urzędników, ileś tam tysięcy bankowców, ileś tam tys . biurw w zakładach pracy wypełniających pity, zua, a teraz formularze gusowskie, ileś tam tys. osób pracujących w marketingu, co wytwarza wymiar sprawiedliwości który na 54 rozprawach nie może zdecydować o winie żołnierzy w Afganistanie. itd..... idt... Tak to można pracować do usranej śmierci i gów... o z tego mieć.
          • Gość: Zofia IP: *.tktelekom.pl 15.03.12, 20:24
            No to chyba sam sobie odpowiedziałeś na pytanie dlaczego kobiety powinny pracować krócej...hehehe Jeśli nie kumasz to Ci podpowiem... BO OBSKAKUJĄ DWA ETATY , przy czym ten drugi , domowy ... w akordzie . Swoją drogą, który mężczyzna w obecnych czasach utrzymałby rodzinę ze swojej pensji? Nie każdy ma farta, żeby być prezesem :))
          • Gość: ;) IP: *.as13285.net 16.03.12, 02:57
            Znam sprzataczke co tyra po 12 godz./dobe. Reka-noga ruszyc nie moze po pracy, a jak przyjdzie wolny dzien to na spacer z rodzina jest jej juz za ciezko - wszystko boli.
            Jedyne wyjscie to ustawowo podzielic obowiazki miedzy malzonkami. Oczywiscie poza pierwszym - nie wpie.. sie. Rownosc obywateli, a w domu sobie sami reguluja
            ;)
            Jeszcze troche a przeregulujecie
          • Gość: aka IP: *.finemedia.pl 16.03.12, 06:56
            kobieta jest słabsza od faceta fizycznie wiec nie może pracować jako np. górnik , zwykła praca w sklepie jest dla niej ciężka, bo przenosi towar itp. z drugiej strony skąd w tobie taka zawiść do kobiet? Kobiety w innych krajach pracują dłużej , ale w pracy biurowej, a do prac fizycznych zatrudnia się imigrantów.
          • Gość: auxan IP: *.olsztyn.vectranet.pl 16.03.12, 08:36
            Równouprawnienie będzie dopiero wtedy, gdy mężczyźni będą rodzić - i to połowę dzieci. A póki tego nie ma, trzeba traktować urodzenie i wychowanie dziecka jak pracę i zaliczać do emerytury. Ile czasu - to rzecz do dyskusji, ale chyba rozsądnie byłoby 3 lata. Oczywiście że wiele osób protestuje przeciw takiemu rozwiązaniu, ale moim zdaniem to ludzie bez wyobraźni albo skrajni cynicy.
        • 15.03.12, 13:58
          > A najgorsze jest to że ich sposób myślenie wcale się nie zmienia i nadal mają n
          > as za idiotów.

          Nie mają racji? Wymień mi chociaż trzy rzeczy z których by wynikało, że polskie społeczeństwo to nie idioci.
        • Gość: gość4 IP: 95.108.91.* 15.03.12, 17:20
          jeśli zrobią dla kobiet 67 to Tusk i poierający go Palikot mają wybory z głowy.
      • Gość: marateszka IP: *.tktelekom.pl 15.03.12, 10:02
        Co za logika rozumowania z tymi korzyściami z tytułu podniesienia wieku emerytalnego do 67 lat dla wszystkich. Wiadomo, że już dziś bezrobocie wśród ludzi młodych, wykształconych jest ogromne i wciąż rośnie. W sytuacji podniesienia wieku emerytalnego, starzy ludzie zablokują dodatkowo miejsca pracy zmuszając ludzi młodych do emigracji. Czy te kwestie rząd przemyślał. Oj rządzący, do jakich szkół chodziliście?
        • Gość: podatnik IP: *.uznam.net.pl 15.03.12, 14:19
          Gość portalu: marateszka napisał(a):

          > Co za logika rozumowania z tymi korzyściami z tytułu podniesienia wieku emeryta
          > lnego do 67 lat dla wszystkich. Wiadomo, że już dziś bezrobocie wśród ludzi mło
          > dych, wykształconych jest ogromne i wciąż rośnie. W sytuacji podniesienia wieku
          > emerytalnego, starzy ludzie zablokują dodatkowo miejsca pracy zmuszając ludzi
          > młodych do emigracji. Czy te kwestie rząd przemyślał. Oj rządzący, do jakich sz
          > kół chodziliście?

          Odsyłając miliony stosunkowo niestarych ludzi na emerytury, czyli de facto wrzucając ich utrzymanie na plecy młodym, zmuszamy ich do emigracji. Praca sama w sobie nie jest żadnym dobrem, zwłaszcza w momencie kiedy nie można się z niej utrzymać, bo rząd zmusza nas także do zarabiania na emeryta, rolnika, księdza i urzędnika... Dasz radę wszystkich wykarmić? Ja wysiadam. Wolę pracować w Niemczech na Turków, jest och mniej w stosunku do liczby pracujących.
          • 15.03.12, 15:22
            To dlaczego nie walczysz z rządem aby nie utrzymywać tylu urzędników, policjantów, itd...
            A po za tym ci niestarzy ludzie, by się zajęli jeszcze starszymi niedołężnymi rodzicami, lub wnuczkami. W większości rodzin są jeszcze silne więzy międzypokoleniowe.
        • 15.03.12, 16:46
          > Co za logika rozumowania z tymi korzyściami z tytułu podniesienia wieku emeryta
          > lnego do 67 lat dla wszystkich. Wiadomo, że już dziś bezrobocie wśród ludzi mło
          > dych, wykształconych jest ogromne i wciąż rośnie. W sytuacji podniesienia wieku
          > emerytalnego, starzy ludzie zablokują dodatkowo miejsca pracy zmuszając ludzi
          > młodych do emigracji. Czy te kwestie rząd przemyślał. Oj rządzący, do jakich sz
          > kół chodziliście?


          A co się bardziej opłaca: tysiące młodych bezrobotnych bez prawa do zasiłku i niefigurujący w żadnych zestawieniach czy zabranie emerytowi pieniędzy które przez całe życie zabierał mu z pensji rząd, a których emeryt na skróconej emeryturze nie "zużył"? Przypomnę, że pieniążki idą do państwa, a nie są dziedziczone.

          Tak więc rządzący może do żadnych szkół nie chodzili, ale ci którzy ich sponsoruja i wydają im polecenia, wierz mi - chodzili do bardzo dobrych.
      • Gość: dagma IP: *.145.246.94.ip4.artcom.pl 15.03.12, 20:31
        Przecież pisze, że siedem. Jak byk. Trudności z oczami czy ze zrozumieniem.
    • 15.03.12, 09:39
      to 80% spoleczenstwa popieraloby bezwarunkowo
      • Gość: Stefan IP: *.dynamic.mm.pl 15.03.12, 15:38
        To wtedy wykopiemy kałachy zza stodoły i wyślemy Tusków, ciebie i cała tę zgraję do Brukseli bez prawa powrotu.
        • Gość: emk6 IP: *.tieto.com 16.03.12, 08:39
          Mysle ze i bez podwyzki klina podatkowego, jesli nic sie nie zmieni, ktos predzej czy pozniej zagospodaruje "mlodych, dynamicznych, wkurzonych, zdesperowanych i bezrobotnych" i zrobi krwawa rewolte.
          To tylko kwestia czashu...
    • Gość: Wahacz IP: 212.191.130.* 15.03.12, 09:43
      Z artykułu wynika, że pracodawcy cierpią na schizofrenię. Najpierw mówią, że trzeba przyspieszyć dochodzenie do wieku emerytalnego 67 lat, co świadczyłoby o ich zamiarze utrzymania starszych pracowników, a chwilę później są przeciwni przedemerytalnemu okresowi ochronnemu, który ogranicza możliwość zwalniania starszych osób.
      • 15.03.12, 10:10
        > Z artykułu wynika, że pracodawcy cierpią na schizofrenię.
        wcale nie wynika.

        Zatrudnianie osób po 60-tce nie oznacza, ze chce się być do nich uwiązanych na wieki wieków amen. Co innego ich praca, a co innego obiektywna ocena ich przydatności na danym stanowisku. Nic dziwnego, zę wielu pracodawców woli tych nie wchodzących w okres ochronny, jezeli wie, że nawet w razie problemów ze strony pracownika - nie uwolni się od niego...
        • Gość: x IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 15.03.12, 13:19
          Nie tak, tu rozchodzi się o kasę, zwalnia starego rok przed osiągnięciem uprawnień emerytalnych,daje zwykłą odprawę,dotrwa do emerytury należy się odprawa emerytalna, zwykle dużo większa.Czyli wycisnąć cytrynę do końca i zwolnić na warunkach korzystnych jedynie dla pracodawcy. Gnojki z lewiatanów i bcc myślą tylko o jednym, kasa kasa kasa. I pomyśleć że na czele tego "gówna" stoi była komunistka. Tak jest jak się czerwona swołocz dorwała do niegdyś państwowego majątku produkcyjnego na szemranych zasadach.Świnia nigdy nie powie dość koryta.
    • Gość: sierżant IP: *.7.199.109.static.rdi.pl 15.03.12, 09:46
      A słuzbom mundurowym trzeba obniżyć do 30 lat!
    • 15.03.12, 09:54
      Podwyższanie wieku emerytalnego nic nie da- to tylko pudrowanie problemu i próba odsunięcia w czasie ostatecznego zgonu naszego państwa. Naszym problemem jest katastrofalna demografia i gwałtowne starzenie się społeczeństwa. Coraz mniejsza liczba dzieci sprawia, że ni będzie komu pracować na emerytury dzisiejszych trzydziestolatków, którzy według wyliczeń ZUS otrzymają świadczenie emerytalne w wysokości ok. 30% ich ostatniej pensji (w przypadku obecnych emerytów jest to 70-80%). O ile dzisiejszy emeryt z trójki: mieszkanie, żywność, leki może wybrać conajwyżej 2 elementy, o tyle za 20-30 lat będzie to już tylko 1 element.

      Poniżej znajduje się link do wykresu "współczynnika dzietności" w Polsce w ostatnich dekadach. Przyjmuje się, że na jedną kobietę w wieku 19-49 lat powinno przypadać conajmniej 2,1 dziecka - i przez cały PRL tak właśnie było. Zauważcie, co się zmieniło po "cudach" Balcerka.

      KLIKNIJ TU!

      W Polsce miejsca w państwowych żłobkach znajduje ok 8% zainteresowanych a w przedszkolach - ok 16% zainteresowanych. Prywatne żłobki i przedszkola kosztują min. 1 tys PLN miesięcznie od osoby. 2 Lata temu rząd Tuska przy dźwiekach trąb i bębnów uchwalił ustawę żłobkową. Na ich rozwój przeznaczane będzie.... 40 milionów PLN rocznie. W tym samym czasie utrzymanie niemal półmilionowej armii urzędników kosztuje już 27 miliardów złotych rocznie- niemal tyle samo, co utrzymanie całkowicie niesprawnej i skorumpowanej armii. Przywileje emerytalne dla wybranych to również ponad 20 mld rocznie a sam KRUS - 16 mld rocznie. W moim rodzinnym mieście dumny prezydent właśnie zamyka kilka przedszkoli, by mieć pieniądze na urzędasów i budowę kolejnych kiczowatych skwerków i ławeczek. Zachodnie kraje bez problemów demograficznych, jak Szwecja, Francja, czy Irlandia, wydają na politykę prorodzinną 3-4% PKB rocznie. U nas jest to ok. 0,4% PKB rocznie.

      W tym miejscu jeszcze raz chciałbym podziękować profesorowi Balcerowiczowi za jego cudowna "reformę" z początku lat dziewięćdziesiątych- zniszczenie kilku milionów miejsc pracy, zmuszenie do emigracji ponad 2 milionów głównie młodych ludzi, zniszczenie systemu bezpłatnych żłobków i przedszkoli etc. Cała nasza "modernizacja" może być określona znanym z terminologii górniczej określeniem "rabunkowa eksploatacja zasobów". W 1989 roku Polska miała najmłodsze w Europie, ambitne i nieźle wykształcone I POZBAWIONE DŁUGÓW społeczeństwo. W 2040 Polacy pod względem średniego wieku populacji znajdą się prawdopodobnie na 5 miejscu na świecie- bodaj za Japonią, Niemcami, Włochami i kimś tam jeszcze, kto gospodarczo bije nas na głowe. W połączeniu z kolonizacją naszego rynku przez zagraniczne koncerny i niszczeniem lokalnej konkurencji mamy tu zatem ogólny obraz naszego "cudu gospodarczego". Niestety zasoby są już całkowicie wydrenowane, więc skończymy jak ktoś, kto w czasie swojej kariery posiłkował się kokainą celem zwiększenia wydajności. Do pewnego momentu wydawało się, że jest b. dobrze, ale potem przyszło załamanie.
      --
      =======================================================
      Cześć Zbyszek
      • Gość: morol IP: *.play-internet.pl 15.03.12, 10:48
        Dzieci ma sie nie po to, by ratowac system emerytalny, ale po to, by je wychowac. O jakim wychowaniu mozna mowic w proponowanym przez Ciebie modelu "dzieci do zlobka, matka i ojciec 8-16 na etacie"?
        • Gość: rumpa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 11:31
          znacznie lepszym, niż matka w domu, ojciec do 22/23 w pracy.
          byłabym przeszczęśliwa w takim układzie. O 5 cała rodzina razem??? bajka
          • 16.03.12, 12:06
            Gość portalu: rumpa napisał(a):

            > znacznie lepszym, niż matka w domu, ojciec do 22/23 w pracy.
            > byłabym przeszczęśliwa w takim układzie. O 5 cała rodzina razem??? bajka

            Eee... ja wiem ze w polsce pensje sa glodowe, ale nie rozumiem tej obsesji pracy w miejscu pracy i w okreslonych godzinach;] A moze bysmy raz zrobili cos nowoczesnie i inaczej niz kaze 19wieczne prawo pracy? Jakby tak oboje przez powiedzmy polowe czasu pracowali w domu to moze czesc tych problemow rozwiazaloby sie bezkosztowo?
            --
            Nie można wiecznie głaskać kota...
        • Gość: xxx IP: *.toya.net.pl 15.03.12, 13:26
          Gość portalu: morol napisał(a):

          > Dzieci ma sie nie po to, by ratowac system emerytalny, ale po to, by je wychowa
          > c. O jakim wychowaniu mozna mowic w proponowanym przez Ciebie modelu "dzieci do
          > zlobka, matka i ojciec 8-16 na etacie"?

          a o jakim wychowaniu moglaby byc mowa: matka w domu a ojciec praca za 2000brutto. Walka o przeżycie od 1 do 1 to nie wychowanie. Żadnych zabawek, nowych ubrań, wyjazdów na wakacje. Niech gnojki zaczną płacić zachodnie stawki to pogadamy.
        • Gość: elo IP: *.156.115.240.mortin.pl 15.03.12, 13:32
          No i? A to wychować nie można dzieci przez czas spędzony po pracy i żłobku? masz jakieś badania na ten temat z niezależnych kilku źródeł i chcesz się pochwalić?
        • Gość: Katowice IP: *.134.151.131.static.crowley.pl 15.03.12, 15:00
          Jaka 8-16, to chyba luksus urzędasów, praca na zmiany zazwyczaj na trzy, albo nienormowany (lub inne "cuda" wymyślone przez pracodawców, które to niby mają pomóc) czas pracy i wychodzi na to że zamiast 8 godzin siedzisz 12 i wszystko jeszcze zgodne z prawem (o wypłatę za nadgodziny się nie odzywaj a najlepiej zapomnij). Kierownicy są w pracy mniej niż 8 godzin a szara masa za... Instytucja "babci" nie będzie istnieć bo będą one w pracy, młode matki i ojcowie w pracy, a dzieci będziemy sadzić jak marchewkę lub inne zielone chwasty. Nie ma miejsc z żłobkach, przedszkolach. Warunki mieszkaniowe żadne (na start zakładając rodzinę bierze się kredyty ok.150 tyś.)by mieć kawalerkę i nie mieszkać z rodzicami skoro się człowiek chce usamodzielnić i żyć po swojemu. Za jakieś 50 lat jak zapytają jak wyglądał Polak, człowiek ze skośnymi oczami, który czci Mahometa odpowie Wam, że w muzeum można zobaczyć.
      • 15.03.12, 16:31
        Zasadniczo zgadzam sie z diagnoza.
        Uwazam tylko ze najlepsza polityka prorodzinna (zamiast mnozenia kolejnych ulg i przywilejow, oraz przenaczania pieniedzy podatnikow na wspieranie i wspomaganie) bylaby calkowita likwidacja ZUSu. Wypracowane do tej pory swiadczenia bylyby pokrywane z budzetu (co i tak duzej mierz sie juz dzieje). Ludziom trzeba po prostu zostawic ich wlasne pieniadze w kieszeni. Wtedy i gospodarka bedzie sie szybciej rozwijac, i bedzie wiecej dzieci (ktore poza wszystkim innym sa dobra polisa ubezpieczeniowa na starosc), i bedzie mozna sie we wlasnym zakresie finansowo zabezpieczyc.
        A jak dlugo pracowac? To powinna byc indywidualna decyzja.
    • Gość: kandydat na króla IP: 178.73.49.* 15.03.12, 10:03
      poprotestują po protestują ale jak zgłodnieją, popracują za brukiew
    • 15.03.12, 10:05
      "tempo zmian jest za wolne - uważa dr Wojciechowski. Uważa, że szybsze podnoszenie wieku emerytalnego przyniosłoby wymierne korzyści dla budżetu państwa. - Powinniśmy zwiększać ten wiek trzykrotnie szybciej - o 9 miesięcy co roku - mówi."


      Buhahahaha
      Dr. Wojciechowski co tak słabo. Większy rozgłos przyniosłaby Panu propozycja zwiększania wieku emerytalnego o 15 miesięcy co rok. Napewno znalazłby Pan również poparcie dla tej propozycji po stronie rządowej.
    • Gość: Napis na murze. IP: *.omi.pl 15.03.12, 10:50
      Państwo:
      - leczy
      - żywi
      i ubiera

      Nie obciążaj go emerycie i szybko .... umieraj !!!
    • Gość: realista IP: *.ust.tke.pl 15.03.12, 11:01
      Chodzi o to, aby większość społeczeństwa płaciła składki, ale nie otrzymała emerytur.Jest dużo świętych krów, które mają olbrzymie, nierealne przywileje i na nich musi pracować większość społeczeństwa.Nie chodzi o brak dzieci, ale o brak stanowisk pracy.Po co Polacy mają mieć więcej dzieci, jak dla tych, które są nie ma pracy?Cały obecny etatystyczny system wali się, tak jak zbankrutowała komuna.Wcześniej, czy później, każda utopia gospodarczo-społeczna musi upaść.
    • Gość: wz43 IP: *.play-internet.pl 15.03.12, 11:21
      Reformy należy rozpocząć od zmiany rządu, likwidacji ZUS-u i KRUS-u i oddania ludziom zawłaszczonych pieniędzy, które zostały zmarnotrawione przez armię urzędasów. Jak będę miał w ręce tą forsę, którą wykazują mi na wirtualnym koncie, to sobie poradzę bez tych dwóch pasożytniczych instytucji nierządu ryżego kaczora. Bo prawda jest taka: jeśli moja emerytura ma być płacona wyłącznie z kwoty moich składek, to dlaczego na tych pieniądzach ma trzymać łapę tzw. państwo, a nie mogą być one przeze mnie inwestowane w prywatnych funduszach ubezpieczeniowych nadzorowanych przez odpowiednie instytucje. To ja mając uzbieraną jakąś sensowną kwotę powinienem decydować kiedy i czy chcę rozpocząć życie emeryta, czy dalej pracować np. do 100-ki. Nikt mi nie powinien tego narzucać!
      • 15.03.12, 11:32
        > Reformy należy rozpocząć od zmiany rządu, likwidacji ZUS-u i KRUS-u i oddania l
        > udziom zawłaszczonych pieniędzy, które zostały zmarnotrawione przez armię urzęd
        > asów

        pomysł jak bnajbardziej świetny, poparłabym go w całej rozciągłości, podobnie jak wszyscy, którzy ten zus-owski podatek płacą. Jedno tylko ale...

        Co z obecnymi emerytami? Nie mam na myśli 30- i 40-kilkuletnich policjantów. Co z tymi, co naprawdę zasuwali, marne emeryturki dostają. Wybijamy ich? Bo dla nich z tego rozdziału już pieniędzy nie starczy. Co proponujesz dla nich? Od razu zniżka na trumny, czy mogą pożyć? Jeżeli tak, to za co?
        • Gość: elo IP: *.156.115.240.mortin.pl 15.03.12, 13:48
          eee trochę inaczej bym to zrobił.
          Zus wypłaca tyle ile zarabia - ani grosza więcej. Wypłaca proporcjonalnie do włożonych kiedyś składek/pozostały czas życia. Czyli nie ma 'jednej stałej wypłaty' a zależy od tego jak państwo sobie radzi z polityką zatrudnienia w kraju i miejscami pracy. Czyli ilu ludzi płaci obecnie składki i jakie wysokie.
          Nie ma przywilejów - żadnych, wszyscy działają w jednym systemie i płacą proporcjonalną składkę.
          Wszyscy przechodzą na emeryturę w wieku 65lat [nie 67 po co podnosić wszystkim jak 'wczesniejszych' pchniemy o parę lat więcej do składkowania].

          Obecni emeryci - prawo nie działa wstecz. Ale może zacząć obowiązywać od teraz - nowe zasady obejmują wszystkich nie mających ukończonych 65lat. Z jednym ale - jak chcą mogą być na 'emeryturze' z proporcją złożonych przez siebie składek/pozostałego życia ale pracować im nie wolno! W razie innego źródła dochodu tracą świadczenia emerytalne.

          W tym odchodzi problem policjantów w wieku 55lat czy 35letnich żołnierzy. Są albo bezrobotni/pracują jak inni albo praktycznie emerytami nędzarzami. Bo im szybciej się przeszło na emeryturę tym mniej się uzbierało i tym mniejszy jest stosunek zebrane składki/ilość lat życia.

          No i przy okazji wywiera się presję na rząd by sprzyjał powstawaniu miejsc pracy, dobrej płacy dla ludzi w każdym wieku. Ludzie będą szanować przedsiębiorcę bo im dłużej on będzie działał i dawał pracę tym dłużej mogą liczyć na wyższe emerytury po odejściu z pracy.
      • Gość: x IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 15.03.12, 13:26
        O jaką sensowną instytucję Ci się rozchodzi ???? może o ofe hahaha.Tylko prywatna lokata w banku,a najlepiej w kilku , albo skarpeta.
        • Gość: ccc IP: 91.234.186.* 16.03.12, 09:19
          Chyba tylko w skarpecie i to zamurowanej w ścianie:) W końcu z banku a nawet z szuflady rząd może zabrać. Nazywa się to wtedy "zarekwirowaniem marnowanych środków na rzecz potrzeb ogółu społecznego" przykład z OFE się kłania - najpierw przymusowa forma lokowania, z której mamonkę na socjal wygarnięto.
    • 15.03.12, 11:31
      Jak już się rząd upora z reformą emerytalną, następnym krokiem moim zdaniem będzie przywrócenie 6 dniowego tygodnia pracy. Nawet sobie nie wyobrażacie jak wtedy wzrośnie emerytura :)
      • Gość: hux IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 22:30
        Tylko tyle? A 12 godzinny dzień pracy? Jak "reforma" to "reforma".
        Tylko kiedy redukcja administracji państwowej, uproszczenie biurokracji itp.
    • Gość: emeryt2014 IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.12, 11:55
      Bzdury i jeszcze raz bzdury.Wystarczy zakazać dorabiać na wcześniejszych emeryturach a przeciętny wiek przechodzenia na emerytury automatycznie się wydłuży.Jeśli ktoś idzie na wcześniejszą emeryturę to niech z niej żyje i nie zajmuje miejsc pracy młodym.Dorabiać można by było tylko w własnej działalności,ale do tego trzeba odwagi bo narusza się przywileje przeważnie mundurowych.Ale premier Tusk chwali się że jest odważny-pokazać.
    • 15.03.12, 12:00
      Na chłopski rozum
      Aby było sprawiedliwie należałoby podnosić, równolegle, średni czas życia; w przeciwnym razie część populacji będzie stratna - w ubezpieczeniowym składniku emerytury.
    • 15.03.12, 12:17
      dr Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Invest Banku i ekspert Fundacji Obywatelskiego Rozwoju twierdzi e jak przedłuży się wiek emerytalny zmaleje bezrobocie. Wbrew logice.
      nauka na służbie prymitywnego biznesu. Ostatnie podrygi dyplomatołków przed .....
      --
      władzy raz zdobytej nie odda żadna ze stron Okrągłego Stołu
    • Gość: inżynier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 12:47
      nie ma sprawy, kończę studia i emigruję, z pewnością większość kolegów również, niech sobie będzie kraj starych ludzi, ja składki będę płacić gdzie indziej.
    • 15.03.12, 12:55
      że konieczne jest podnoszenie wieku emerytalnego. Powodem jest według mnie ustawiczne zadłużanie wewnętrzne państwa dzięki stałemu i powiększającemu się deficytowi budżetowemu przez dziesiątki lat. W tym jest główna przyczyna.
      Pogarszająca się proporcja populacji ludzi w wieku produkcyjnym i poprodukcyjnym nie jest problemem , bo przecież sukcesywnie zwiększa się wydajność pracy , która jest o wiele większa niż np: 30 lat temu i cały czas rośnie.
      Nadmierne zadłużanie wewnętrzne i zewnętrzne , nadmierny wzrost świadczeń socjalnych , to są najważniejsze powody aktualnego stanu rzeczy.
      • Gość: x IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 15.03.12, 13:40
        Co Ty Kaziu bierzesz że tak pitolisz ???. Jedz do starej uni to zobaczysz co to socjal, tu socjal to okruszek tego co tam, więc nie pitol. Zadłużenie jest między innymi konsekwencją reformy emerytalnej z 98 r. państwo pożycza, żeby napełnić worek zwany ofe, czyli dać bezstresowo zarobić prywatnym funduszom. A te bez żadnego ryzyka bawią się w ruletkę zwaną giełdą. Czyli dają zarobić właściwym inwestorom. Gdyby prześledzić wszystkie operacje na giełdzie to mogło by się okazać że straty funduszy emerytalnych to zarazem zyski funduszy inwestycyjnych, a właściciel ten sam. Czyli wydymani przyszli emeryci.
    • Gość: W.I. Lenin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 13:10
      Już niedługo. Nadchoszę. Pracodawcy - czekajcie na mnie.
    • 15.03.12, 13:12
      Bardzo mnie denerwują stwierdzenia, że ekonomiści coś twierdzą. Sa różni ekonomiści i twierdzą różnie. Akurat cytowany Wojciechowski jest bardziej lobbystą zatryudnianym w róznych organizacjach , niż niezależnym ekonomistą. Nikt nie mówi, że np. dziennikarze tak twierdzą, bo twierdzą różnie. Proszę mi wierzyć, że większość ekonomistów nie zgadza się z poglądami ciąge tych samych ekonomistów-celebrytów występujących w mediach.
      Sprawa emerytur jest bardzo skomplikowana, bo akurat zwiększenie czasu pracy jest potrzebne, tylko, że wadliwy system gospodarczy nie daje pracy. Oczywiście można powiedzieć, że kożdy powinien sam sobie pracę zorganizować. Tylko, że ci chwalcy takiego rozwiązania sami nie prowadzą niezależnej dzialalności gospodarczej, tylko korzystając z kolesiowatych powiązań trzemają się fundacji, stowarzyszeń i rad nadzorczych.
      • 15.03.12, 13:18
        no i racja.brać z nich przykład,bo w końcu sami sobie pracę zorganizowali tworząc rozmaite instytucje nikomu do niczego niepotrzebne,chyba że,im.
    • 15.03.12, 13:14
      no tak.kiedy tym złodziejom będzie dość.likwidacja większości wcześniejszych emerytur mało,podwyżka vatu i składki rentowej mało,spadająca od trzeci rok z rzędu liczba emerytów i rencistów w zusie i krusie mało.podwyżka akcyzy na wszystko co możliwe mało.teraz okazuje się że,nawet praca do 67 lat to też mało.ważne żeby sobie premie po 600 tyś wypłacać i mnożyć w nieskończoność urzędników.kiedy im wreszcie te kałduny się zapełnią.brak słów
      • Gość: x IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 15.03.12, 13:43
        Nigdy im nie będzie dość,nie słyszałeś że jedyny sposób oderwania ryja od koryta to piła .
    • Gość: xxx IP: *.toya.net.pl 15.03.12, 13:21
      >
      > A wcześniej to niby jaki był?

      już nie pamiętasz?
      przeciez każdy tak jak policjanci miał 35 lat
    • 15.03.12, 13:38
      Panie Doktorze - jako naukowiec niech Pan nie powołuje się na przykłady innych krajów bo każdy kraj to inna sytuacja lecz niech Pan matematycznie wykaże ,że bezrobocie spadnie a kobiety znacznie zyskają .
      Ja naprzykład też na przykładzie innych krajów jak naprzykład Sudan i Nigeria twierdzę ,że bedzie odwrotnie .
    • Gość: gość IP: *.196.0.12.gost.mdi.pl 15.03.12, 13:55
      "Dlaczego kobiety mają pracować krócej?" Może dlatego, że kiedy Śpisz spokojnie wstają do małego dziecka, a rano wypoczęte biegną do pracy, może dlatego, że po pracy zdążą posprzątać, uprać, ugotować Ci obiadek, a Ty w tym czasie zdążysz umyć rączki i filozoficznie stwierdzić, że same chciały równouprawnienia. Pracujące kobiety pracują na dwóch etatach, właśnie dlatego powinny pracować krócej, a decyzja czy chcę pracować dłużej i mieć większą emeryturę powinna należeć do mnie.
      • Gość: x IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 15.03.12, 14:06
        I dlatego bonus za wychowywane dzieci powinny mieć tylko te które się zdecydowały na rodzicielstwo.
        • Gość: Anna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.12, 15:20
          Popieram!
      • 15.03.12, 15:40
        Takiego steku pierdół nie czytałem od dawna. Kobiety na dwóch etatach? Może kiedyś. Dzisiaj faceci tak samo zajmują się domem, dzieci i tak praktycznie nikt nie ma, bo państwo tylko patrzy, jak tu wsadzić komuś łapy do portfela i mało kto ma na dzieci czas i pieniądze, kobiety tak samo "realizują się" zawodowo jak mężczyźni, robią kariery. Mam 27 lat i z moich znajomych (w mniej więcej moim wieku) dziecko mają trzy pary (jedno z wpadki, reszta z chęci). Nie widzę powodu, żeby wszystkie kobiety miały w związku z tym pracować krócej.

        Swoją drogą nie widzę powodu, dla którego wszyscy mają pracować dłużej. Jeśli państwo nie jest w stanie się utrzymać zrzynając od przeciętnego obywatela 5/6 pieniędzy w formie podatków, to do diabła z takim państwem, jego armią nikomu niepotrzebnych urzędników, pociotkami królika we wszystkich urzędach, kretynami na najwyższych stanowiskach i pochrząkiwaniem polityków przy korycie. Jak ostatnio usłyszałem słowa posła Johna Godsona (dostał srebrne usta za to), który mowił Polakom, żeby "nie bali się mieć dzieci", to stwierdzam jednoznacznie: czas wprowadzić wymagania dla polityków. Trzy lata na etacie, rok na umowie o dzieło i pięć lat własnej działalności gospodarczej. Może wtedy zaczną rozumować i nie każda ustawa z tego k***dołka na Wiejskiej będzie zawszonym bublem, który logicznie myślącemu człowiekowi nie przechodzi przez łeb.
      • 16.03.12, 08:58
        Denerwują mnie te komentarze na temat tego, że kobiety więcej pracują, bo robią to też w domu. Jeśli się przyjrzysz jak pracują faceci, to pewnie dostrzeżesz, że to oni częściej robią nadgodziny, pracują na więcej niż jeden etat zarobkowo, robią fuchy po pracy, pracują w delegacjach albo wyjeżdżają do pracy na zachód na jakiś kontrakt, a jak biorą urlop, to robią w domu remont, czy coś podobnego. Tego się od nich społecznie oczekuje. Tego też oczekują od nich ich żony. Mają pracować. Odnoszę wrażenie, że zwykle też mają więcej niż jeden etat.

        Dlatego też uważam, za niesprawiedliwy argument, że kobiety powinny przechodzić wcześniej na emeryturę, bo pracują też w domu.

        Druga rzecz taka, że dostajecie do ręki wyśmienity argument, by zagonić tych swoich leniwych mężów i partnerów do obowiązków domowych.
    • Gość: MonX IP: *.wroclaw.mm.pl 15.03.12, 14:10
      Po co się czarować? Wiadomo o co chodzi. Nie ma kasiory dla jaśnie panów z Sejmu i Senatu, to hołota ma więcej tyrać! Tak było od początku świata, tak jest i będzie.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.