Badania okresowe - zamiennik Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Ja mam problem bo zależało mi kiedyś na nowej pracy a wiedziałem że nie przejdę badań wstępnych do pracy bo nie mogę pracować na wysokości więc wysłałem kolegę żeby w moim imieniu zrobił te badania. Bez problemów zrobił je i psychotechniczne za mnie bo przy takich badaniach nie sprawdzają dowodów osobistych. On jest zdrowy i nie miał żadnych przeciwwskazań do pracy na wysokości więc przyjęli mnie do tej pracy. Teraz mam problem bo zbliżają się kolejne badania okresowe, kolega pojechał za granicę a ja nie mam kogo wysłać na moje badania okresowe. ! mam jeszcze ponad miesiąc i muszę znaleźć kogoś w okolicy Warszawy … oczywiście dobrze zapłacę.
    • Od trzech tygodni szukasz frajera, który podpisze twoim nazwiskiem oświadczenie, że jesteś zdrowy i tym samym dopuści się fałszowania podpisu (i dokumentacji medycznej)?

      forum.gazeta.pl/forum/w,23,132305079,135761036,Re_To_pracodawca_kieruje_na_badania_medycyny_pra.html

      --
      To ja, "tomeczek". Się zarejestrowałem. A co...
      • Gość: Piotr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.12, 11:48
        Już nie aktualne i dziękuję.
        Nie rozumiem co cię tak dziwi bo takich problemów będzie coraz więcej. W końcu musimy pracować do 67 lat a jaki lekarz da 60 - latkowi zgodę do pracy w szczególnych warunkach ? no i musimy sobie inaczej radzić. Ja już byłem w sytuacji bez pracy i nie miałem dla rodziny ani grosza żeby kupić coś do jedzenia i nikt mi nie pomógł. Nie mogę ciągle kraść żeby żyć. W końcu zmądrzałem i wiem że nie warto być tak bardzo uczciwym i trzymać się przepisów bo rządzący też robią takie fałszerstwa, przekręty że głowa boli i nikt ich z tego nie rozlicza. Ja też idę na całość i nie boję się niczego Za wszelką cenę nie mogę stracić pracy. Nie chciał bym wrócić do sytuacji z przed kilku lat że musiałem w nocy okradać samochody żeby moje dzieci miały co jeść.
        Pozdrawiam
        Zdesperowany wizją kolejnego bezrobocia
        Piotr
        • Oszust i bandyta. Gwałciciel też? Tacy z "pracą" nie mają problemów. Zawsze mogą kogoś walnąć łomem w głowę. Aby dzieci miały co jeść.

          S.
          --
          Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
          Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
          • To chyba jakiś troll. Normalny człowiek, który ma przeciwwskazania do pracy na wysokości, bałby się tak pracować, bo tu można samemu spaść na własny łeb i skręcić własny kark. Co innego prowadzenie samochodu - Polak nie myśli, że on może mieć wypadek, a to, że potrąci pieszego, w ogóle go nie interesuje. Co i raz obserwuję np. kretyna, który przejeżdża z pełną prędkością po swoim pasie, kiedy ja zatrzymuję się, żeby przepuścić pieszych (i piesi już weszli na jezdnię. Pozdrawiam pana w średnim wieku z białego samochodu, wczoraj na Marymonckiej, Warszawa, okolica CMKP. Zważywszy, że na kolejnym przejściu sam przepuszczał pieszego, mogę się obawiać, że to klient z zaburzeniami świadomości lub wzroku, który posłała zamiennika albo zamienny mocz i krew (bez nadmiaru glukozy) na badanie do prawa jazdy. Albo ma prawo jazdy od 17 r.ż., kiedy jeszcze był młody i piękny.
            To, że kiedyś trafi do więzienia, to mało ważne. Że może rąbnąć w słup, mało mnie obchodzi. Ale szkoda innych uczestników ruchu...
        • Gość portalu: Piotr napisał(a):

          > Nie rozumiem co cię tak dziwi (...)
          > idę na całość i nie boję się niczego Za wszelką cenę nie mogę stracić pracy.
          > Nie chciał bym wrócić do sytuacji z przed kilku lat że musiałem w nocy okradać
          > samochody żeby moje dzieci miały co jeść.

          Czyli przedtem nie bałeś się, że dzieci będą mieć ojca w więzieniu a teraz nie boisz się, że mogą mieć ojca kalekę (np. po upadku z dachu, na który nikt normalnie by go nie wpuścił)?

          Właśnie to mnie tak dziwi.

          --
          To ja, "tomeczek". Się zarejestrowałem. A co...
          • tomeczek_44 napisał:

            > Czyli przedtem nie bałeś się, że dzieci będą mieć ojca w więzieniu a teraz nie
            > boisz się, że mogą mieć ojca kalekę (np. po upadku z dachu, na który nikt norma
            > lnie by go nie wpuścił)?
            >
            > Właśnie to mnie tak dziwi.

            Niektórzy wierzą, że im nic nie będzie. Który bandyta by napadał wierząc, że go złapią? On w to nie wierzy.

            S.
            --
            Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
            Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
            • Gość: corett IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.12, 17:03
              Oj tam, jednym złodziejom ludzie dają rządzić drugą kadencję a innych nazywają "przedsiębiorczymi" i "zaradnymi" a tutaj nagle taka krytyka. ;) Zresztą przy założeniu, że ktoś nie jest pospolitym bandytą a ma duże problemy ze znalezieniem pracy to co ma właściwie zrobić żeby przeżyć? Oczywiście o ile nie celuje np. w biednych emerytów, małe dzieci albo ludzi na dorobku, bo to lekkie przegięcie pały. Ja często się zastanawiam co bym zrobił w takiej sytuacji, bo nie oszukujmy się - wielu młodych ludzi dzisiaj bez pracy albo pracujących na śmieciówkach po śmierci swoich rodziców znajdzie się w skrajnej nędzy i co wtedy? Fakty są takie, że jak się walczy o przeżycie to granica między tym co dobre a co złe się zaciera. Oczywiście nie zmienia to faktu, że większość przestępstw i kombinowania bierze się z zupełnie innej motywacji i takie coś oczywiście trzeba jednoznacznie potępiać.
              • Gość portalu: corett napisał(a):

                > Oj tam, jednym złodziejom ludzie dają rządzić drugą kadencję a innych nazywają
                > "przedsiębiorczymi" i "zaradnymi" a tutaj nagle taka krytyka. ;) Zresztą przy z
                > ałożeniu, że ktoś nie jest pospolitym bandytą a ma duże problemy ze znalezienie
                > m pracy to co ma właściwie zrobić żeby przeżyć? Oczywiście o ile nie celuje np.
                > w biednych emerytów, małe dzieci albo ludzi na dorobku, bo to lekkie przegięci
                > e pały. Ja często się zastanawiam co bym zrobił w takiej sytuacji, bo nie oszuk
                > ujmy się - wielu młodych ludzi dzisiaj bez pracy albo pracujących na śmieciówka
                > ch po śmierci swoich rodziców znajdzie się w skrajnej nędzy i co wtedy? Fakty s
                > ą takie, że jak się walczy o przeżycie to granica między tym co dobre a co złe
                > się zaciera.

                Fakty są takie, że nie trzeba walczyć o przeżycie. Są zasiłki, są darmowe posiłki, są noclegownie (jeśli jakimś cudem wyrzucą cię z mieszkania). No tak, tylko w noclegowni wódy pić nie można, więc niektórzy się wyprowadzają do kanałów.

                S.
                --
                Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
                Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
                • Gość: corett IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.12, 18:13
                  Taaaa, tylko, że te zasiłki to śmiech na sali (zresztą dla niektórych zasiłki są równoznaczne z kradzieżą, no bo przecież "rząd okrada pracujących, by mieć kasę na zasiłki"). Poza tym różne historie się słyszy jak to różnego rodzaju menele potrafią wyłudzić zasiłki a uczciwi ludzie dostają mniejszą pomoc, bo nie spełnili jakiegoś tam głupiego kryterium czy wymogu.
                  • Taki zasiłek, tymczasowa renta z KRUS wynosi w tej chwili prawie 900 złotych. Czy opłaca się pracować w tej sytuacji ? raczej nie. W ZUSie jest troszeczkę inaczej ale znajomki też dostają podobnie.
                    • aktyntasza napisał:

                      > Taki zasiłek, tymczasowa renta z KRUS wynosi w tej chwili prawie 900 złotych. C
                      > zy opłaca się pracować w tej sytuacji ? raczej nie. W ZUSie jest troszeczkę ina
                      > czej ale znajomki też dostają podobnie.

                      Do tego można dorobić okradając samochody, aby "dzieci miały co jeść".

                      S.
                      --
                      Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
                      Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
                      • Gość: Gość IP: *.play-internet.pl 04.06.12, 14:03
                        Snajper55 nie wymądrzaj się tak bo na pewno nie znasz całej sytuacji więc nie oceniaj ludzi. To czy ktoś chce pracować z narażeniem własnego zdrowia to jego sprawa a uczciwość w tym kraju to bajka. Ja np. wg zusu jestem zdrowy a wg medycyny pracy chory i jak będę czekał pół roku na zabieg to mi nikt za ten czas nie chce zapłacić - Pracodawca bo jestem chory a ZUS bo zdrowy. Lekarka medycyny pracy, która w Zusie pracowała to mi nic nie podpisze bo sama się boi więc na zasiłek mam iść? Niestety nie mogę bo potrzebuję zaświadczenia od medycyny pracy - a oni mi nie dadzą... i tak kółko się zamyka. Do tej pory płaciłem co miesiąc 3tysiące na ZUS a teraz jestem bez grosza - niezłe to nasze prawo więc niech nikt tu nie wymądrza się na temat uczciwości. Ludzie chorzy muszą pracować bo ich ZUS do tego zmusza!!!!!!!!!!
                        • Gość portalu: Gość napisał(a):

                          > Snajper55 nie wymądrzaj się tak bo na pewno nie znasz całej sytuacji więc nie
                          > oceniaj ludzi. To czy ktoś chce pracować z narażeniem własnego zdrowia to jego
                          > sprawa a uczciwość w tym kraju to bajka.

                          To nie zawsze tylko jego sprawa! A jeśli z tzw. nosicielstwem pójdzie pracować gdzieś do kuchni i pozaraża ludzi żółtaczką? A jeśli zasłabnie na dachu czy na rusztowaniu i pociągnie kogoś za sobą?

                          --
                          Gdyby ciężka praca była drogą do bogactwa, niewolnicy opływaliby w dostatki :)
                          • mikrobyznesmen napisał:

                            > Gość portalu: Gość napisał(a):
                            >
                            > > Snajper55 nie wymądrzaj się tak bo na pewno nie znasz całej sytuacji więc
                            > nie
                            > > oceniaj ludzi. To czy ktoś chce pracować z narażeniem własnego zdrowia to
                            > jego
                            > > sprawa a uczciwość w tym kraju to bajka.
                            >
                            > To nie zawsze tylko jego sprawa! A jeśli z tzw. nosicielstwem pójdzie pracować
                            > gdzieś do kuchni i pozaraża ludzi żółtaczką? A jeśli zasłabnie na dachu czy na
                            > rusztowaniu i pociągnie kogoś za sobą?

                            Albo upuści młotek na moją głowę lub głowę mojego dziecka. Już sobie wyobrażam jak taki kretyn by się darł, gdyby to jego dziecku niezdolny ale pracujący idiota krzywdę zrobił.

                            S.
                            --
                            Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
                            Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
                            • Gość: corett IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.12, 12:24
                              Rozumiem, że gdy to pracodawca każe pracownikom olewać przepisy BHP to też jesteś wobec niego tak rygorystyczny? Czy też wtedy to pracownik jest tym złym, bo przecież nie musi się na to zgadzać i może np. odejść z roboty (co przy obecnej sytuacji na rynku jest przecież świetnym rozwiązaniem, zwłaszcza jak jest jedynym żywicielem rodziny)?

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.