Komentarze do artykułu

"Nie" dla weksli pracowniczych

Państwowa Inspekcja Pracy chce, aby pracodawcy przestali zmuszać pracowników do podpisywania weksli in blanco. - Nie wykluczamy zmian w Kodeksie pracy - słyszymy w Ministerstwie Pracy.

"Nie" dla weksli pracowniczych Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • - Jest tak: Friedmann ma weksel Szapira z żyrem Glassa, rewindykator jest Barmsztajn... On daje dwadzieścia procent, franko loco towar jest u Lutmana, tylko ten towar jest zajęty przez Honigmanna z powodu weksel Reuberga. Za ten weksel Reuberga można dostać gwarancję od jego teścia Rozencwajga, tylko on jest przepisany na Rozencwajgową, a Rozencwajgowa jest chora...

    - A co jej jest?

    - Co by i nie było, to my dziedziczymy dwadzieścia procent, tylko Lutmann musi mieć pewność, że Honigmann go wypuści, oczywiście, jeżeli Rozencwajgowa jeszcze dziś się przeniesie na łono Abrahama, to Malwina Fajnsztajn nie ma nic przeciwko, tylko Lipszyc musi mieć pięćset dolary...

    - Cooo?

    - Nie gotówką, tylko połowę, na resztę zwolnienie od protestu. Jassne?

    - Oczywiście, że rozumiem.

    - No!

    - Tylko skąd pewność, że Rozencwajgowa by wyzionęła ducha?

    - W tym właśnie sęk...

    - Co?

    - Sęk!!!

    - Kto???

    - SĘK!!!

    - Nic nie rozumiem.

    • Gość: l IP: *.gemini.net.pl 19.02.13, 14:25
      "... w jednym z lubelskich.... "
      "Przed sądem w Zielonej Górze..."

      No to faktycznie rujnujące. Szkoda, że nie dla żurnalisty-idioty...

    • Zawodowo mam do czynienia z wekslami i uważam że tę instytucję należy znieść jak najszybciej. Prawo wekslowe pochodzi z 1936 roku i jego zapisy nijak nie przystają do współczesnej rzeczywistości technicznej. Nie ma tutaj miejsca na wszystkie argumenty, ale uwierzcie mi, sprytny oszust, znający procedurę, może na podstawie podrobionego weksla (zwykła kartka papieru z podrobionym podpisem) dostać nakaz zapłaty i wykonać go, zanim dłużnik w ogóle się zorientuje że nie ma pieniędzy. Wszelkie protesty zdadzą się psu na budę, bo kasa już będzie spokojnie leżała poza zasięgiem. Dziwię się, że rząd zajmuje się półśrodkami, zamiast po prostu skasować ten przeżytek.
      • Ja z zasady nie podpisuję weksli. Dwa razy proponowano mi takie rozwiązanie. Raz poprosiłem o umowę do weksla. Propozycja spotkała się z oburzeniem. To prowokacyjnie zaproponowałem by pracodawca podpisał mi analogiczny weksel. Też się nie spodobało. Wypowiedzenie weksla to nie taka prosta sprawa. Raz że trzeba wnieść do sądu 3,75% roszczenia. A co jeśli weksel in blanco pracodawca wpisze 100 tys.? Skąd wezmę 3750 PLN? I nawet w razie wygranej nie mam pewności że je odzyskam. Bo wpisowe odzyskuje się od drugiej strony. A cwaniaczek rozłoży rączki i powie: nie mam i co mi zrobisz? Po drugie by to zrobić trzeba mieć jeden z powodów:
        - zarzuty ze stosunku pozawekslowego,
        - nieotrzymanie świadczenia wzajemnego (waluty) za wystawiony weksel,
        - niewłaściwość sądu,
        - przedawnienie roszczenia wekslowego,
        - zapis na sąd polubowny,
        - wcześniejsza zapłata za weksel,
        - nabycie weksla w złej wierze (indos pozorny),
        - wygaśnięcie roszczenia pozawekslowego,
        - wypełnienie weksla in blanco niezgodnie z zawartym porozumieniem,
        - przedwczesność roszczenia,
        - podpisanie weksla przez osobę nie będącą pełnomocnikiem zobowiązanego,
        - brak legitymacji formalnej posiadacza weksla,
        - udzielenie prolongaty w terminie płatności weksla,
        - nieważność weksla (dokument nie jest wekslem),
        - udzielenie podpisu z grzeczności,
        - błąd, przymus, podstęp przy podpisywaniu i wręczaniu weksla.
        A co jeśli żaden z nich nie pasuje? Dlatego ja weksli nie podpisuję.
      • Gość: mkmk IP: *.rossmann.com.pl 19.02.13, 16:49
        Zawodowo nie masz pojęcia o prawie i jego instytucjach mówiąc "zapis". Zapis to rozrządzenie testamentowe na wypadek śmierci. Jest "przepis" albo "postanowienie". Mówiąc zapis potwierdzasz swoje dyletanctwo jak większość dziennikarzy.
        • Gość: qqq IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.13, 21:53
          A gdzie on pisał, że zawodowo zna się na prawie ? Zawodowo ma styczność z wekslami. Tylko tyle.
        • Gość portalu: mkmk napisał(a):

          > Zawodowo nie masz pojęcia o prawie i jego instytucjach mówiąc "zapis". Zapis to
          > rozrządzenie testamentowe na wypadek śmierci. Jest "przepis" albo "postanowien
          > ie". Mówiąc zapis potwierdzasz swoje dyletanctwo jak większość dziennikarzy.
          ty na pewno jesteś zawodową pierdołą
      • Gość: ZDZICH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.13, 11:29
        A ja uważam ,że prawo wekslowe z 1936 r jest dlatego tak dobre , że nikt z naszych prawników nie próbował go zmieniać. Jedyne co jest obecnie nagminnie nadużywane to fakt zastąpienia orginalnego druku weksla i jego rejestracji ( jeszcze za komuny był to obowiązek )zwykłą kartką papieru. A pisanie o tzw. nadużyciach jest trochę na wyrost. Każdy weksel ma deklarację wekslową , która określa do jakiej kwoty może być wypełniony ( o ile jest in blanco)
        i z jakiego tytułu. Weksle bez deklaracji - muszą być wypełnione w pełni przez wystawcę .
        • Tylko po co weksel? Prawo pracy nie wystarczy? Ja nie podpisuję weksli bo jeśli pracodawca wymaga go oznacza to że w firmie za dobrze się nie dzieje skoro ludzie z niej wieją.
        • Poza tym deklaracja wekslowa nie jest obowiązkowa nawet przy wekslu in blanko. I szczerze mówiąc to gów... ona daje. Jeśli ktoś nawet wystawi ci weksel na sumę wyższą niż w deklaracji to co mu możesz zrobić? Raz - żeby wstrzymać egzekucję musisz wpłacić 3,75% sumy z weksla. To może być sporo. Dwa - możesz założyć mu proces. Ale w sądzie cywilny. Potrwa to wiele lat i trzeba za to płacić. A po trzecie nawet jeśli wygrasz to i tak możesz nie odzyskać nawet grosza bo były pracodawca może powiedzieć:"nie mam kasy i co mi zrobisz?". Nie licząc tego że wekslami można obracać.
    • Gość: JanKran IP: *.opole.hypnet.pl 19.02.13, 14:54
      "weksel wystawiony jako zabezpieczenie roszczeń wynikających ze stosunku pracy, jest nieważny."

      Zamiast umowy o pracę śmieciówka i już weksel jest ważny
    • Zakaz podpisywania weksla in blanco ma taki sam sens jak specjalne prawo zakazujące pytania o login/hasło do FB na rozmowie kwalifikacyjnej. Może raczej trzeba sobie zadać pytanie dlaczego tak mało osób ma pojęcie jak działa weksel?
      Z drugiej strony na kredyty w systemie argentyńskim też byli chętni, choć w umowie było dosyć jasno zawarte, że pożyczone pieniądze możesz dostać po tym jak już pożyczkę spłaciłeś, więc może moja wiara w ludzi jest bezpodstawna.
      • Gość: Izaak Goldwicht IP: *.146.235.236.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.02.13, 16:33
        Tzw. "system" argentyński czy "inwestycja" w para-banku to mniej więcej ten sam rozdział rozwoju cywilizacyjnego co podpisywanie CZEGOKOLWIEK in-blanco. Dlaczego ministrant Guvnin nie wkroczy do akcji? To nie jest legalne, żeby nawet proponować komukolwiek taki podpis.

        Kiedyś Lepper się chwalił publicznie, że ma takie weksle od każdego członka swojej bandy złodziei zwanej "Samoobrona" :)
        • Nie ma weksli in blanco. Do takiego weksla powinna być podpisana deklaracja wekslowa gdzie jasno stoi co i ile. Tylko że żaden pracodawca tego nie przestrzega. Zresztą deklaracja wekslowa daje tylko tyle że za kilka lat może coś odzyskamy. Jeśli będziemy mieli pieniądze by się sądzić.
    • Pracownik w Polsce to ...śmieć ? Jest grupa specjalistów, ale to zawsze w stosunku do ogółu będzie mały %, reszta jest traktowana bardzo słabo, czasami tragicznie. KP, bhp, pip...śmiech xD Już 67% młodych pracuje na śmieciówkach, a chyba 27% w ogóle, rozwarstwienie też mamy naprawdę duże. Jak się prawo korporacjom, dużych firmom, oszustom nie podoba to proszę spojrzeć na Norwegię, Danię, Niemcy, nawet UK - ogólnie rzecz biorąc to często nieba, a ziemia. Taka ilość śmieciówek i to na stanowiskach, na których nie są potrzebne, a jeśli już to nie umowy odnawiane co miesiąc tylko 1, 2 czy dłuższe kontrakty...Polska to dziki kraj dla uczciwych.
    • Gość: Tomek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.13, 20:41
      Takie coś to tylko chyba u polskych byznesmenow - ja na szczęście ani jednego dnia u swoim życiu zawodowym nie przepracowałem u polakóf, więc nigdy z czymś takim nie miałem doczynienia.
    • Gość: IgoreX IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.13, 20:57
      Nigdy nie spotkałem się z tym, żeby pracodawca wymagał podpisania weksla.
      Ale fakt, że w Polsce pracowałem może w 3 czy 4 firmach więc niewiele..

      ----------
      www.terazbiznes.pl
    • Gość: były IP: *.xdsl.centertel.pl 19.02.13, 21:37
      w inpoście to standard ! i jeszcze trzeba in blanco , bo inaczej nici z pracy !
    • Gość: Fleischfarb IP: *.182.28.238.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.02.13, 23:24
      To nie żaden szmonces!

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13427710,Posel_PiS_powoluje_Obywatelska_Straz_Narodowa___To.html
      Ta koszerna ciota jest przywódca narodowców - groteska!
      Podobno mini-prezes robi mu częste lewatywy?
    • Gość: c IP: 195.158.247.* 20.02.13, 07:53
      Jest jeszcze jeden problem - teraz weksel można sporządzić na zwykłej kartce, co tylko ułatwia sprawę oszustom. Komu przeszkadzały przeznaczone do tego blankiety?
    • Traktujacy jako przestepstwo rzadanie podpisania weksla inblanco.
      Rozwiazaloby to problem naduzyc i osustw zwiazanych z wekslami.
    • Gość: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.13, 13:18
      A ja jako pracodawca nie wiedziałem że jest taki super środek dyscyplinujący pracowników :)
      Zatrudniam zaledwie 2-4 osoby i co zauważyłem...
      Kandydat na etapie szukania pracy i starania się u mnie o zatrudnienie jest chętny do wszystkiego, z niczym nie ma problemu, nic mu nie przeszkadza, wszystko mu odpowiada, następnie, po podpisaniu umowy wszystko zmienia się diametralnie - o 180 stopni, w jednej chwili.
      Wychodzi wtedy postawa prezentowana przez większość pracowników w naszym kraju: nic nie muszę, wszystko mi wisi, wszystko mi się należy, mam same prawa i żadnych obowiązków, pracodawca nie ma żadnych praw i w ogóle może mi naskoczyć, kasa mi się należy, będę pracować jak mi się będzie chciało, to nie należy do moich obowiązków i tamto też nie, jak zapłaci mi 2 razy więcej to może zachce mi się pracować, i jak da mi umowę na czas nieokreślony...

      W naszym systemie prawnym pracodawca ma same obowiązki a pracownik same prawa. Chore. Nie dziwcie się że coraz mniej miejsc pracy jest. Zwłaszcza w małych firmach które powinny być siłą napędową gospodarki!
      Jedźcie popracować trochę do usa! Tam pracodawca jest tym ważniejszym - daje zarobić pracownikom, państwu i sobie. Tworzy miejsca pracy więc należy go hołubić. Żadnych umów, żadnych specjalnych praw dla pracowników. Pracujesz - zarabiasz, nie chce ci się - won - zatrudnię takich co chcą. Nie ma pracy (brak zleceń) - nie ma kasy. (bezpłatne wolne) To jest kapitalizm, a nie jakiś socjalistyczny mutant jak w eurolandzie.
      • Ciekawe masz spojrzenie. Widać przydałaby się w Polsce rewolucja. Nic tak nie studzi burżujów jak widok gilotyny. Tak się składa że znam stosunki panujące w USA. Konkretnie w Newadzie. Znajmy pracował w Las Vegas na zmywaku. Najniższe stanowisko. W USA wypłatę dostaje się czekiem raz w tygodniu. Kolega grzecznie przepracował tydzień. I nic. Nie dostał czeku. Zwyczajem polskiego pracownika o nic nie pytał. Wieczorem do jego mieszkania zapukał pracodawca i bardzo przepraszając wręczył mu czek. Tłumaczył się że gdzieś go włożył i zapomniał. W ramach przeprosin dał mu drugi czek z premią. Choć wcześniej o żadnej premii nie było mowy. Dlaczego tak zrobił? Bo wie ża sam to może gów... no zrobić w tej restauracji. A tworzą ją jego pracownicy a nie stoły i krzesła. W Polsce natomiast pracodawca uważa że władza dana mu została od Boga i ma prawo władać życiem swoich pracowników. Jeśli ty też tak uważasz to weź tą swoją firmę i sam w niej pracuj. Ciekawe co osiągniesz. Polski pracownik nie tylko jest kiepsko opłacany. Jest przede wszystkim lekceważony przez szefa. I niedoinformowany. Rzadko kiedy zna strategię firmy. Przeważnie dlatego że szef żadnej strategii nie ma. A za nudną i ogłupiającą pracę trzeba więcej płacić!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.13, 14:16
          Zdziwisz się - ale zgadzam się z większością twojej wypowiedzi... O wypłatach tygodniowych w usa, o tym że pracownicy tworzą firmę itd.
          Natomiast nie z tym że pracodawcy chcą władać życiem pracowników. Życiem nie ale tym co robią w pracy - tak. Czyli uważasz że pracodawca ma płacić a co pracownik robi w pracy to już nie jego sprawa?!?

          "weź tą swoją firmę i sam w niej pracuj."
          -wiesz, właśnie zwolniłem 2 z 4. Bezproblemu robię za dwóch pracowników, a ile mniej nerwów, ile zdrowia zaoszczędzę!
          "A za nudną i ogłupiającą pracę trzeba więcej płacić!!!!!!!!!!!!!!! "
          -bo Ty tak uważasz? Uważasz że im mniejszych kwalifikacji wymagająca praca, tym powinna być wyższa płaca?!?! No ciekawe podejście :))) Na szczęście wysokość wynagrodzeń wciąż w sporym zakresie reguluje rynek. Im więcej chętnych do wykonywania danej pracy (mniejsze i łatwiejsze do spełnienia wymagania) tym mniejsza płaca. Dlaczego napastnik Barcelony zarabia fortunę? Bo tylko on i może garstka innych ma odpowiednie kwalifikacje i może "pracować" na tym stanowisku :D
          • Znasz pojecie motywacji? A human relation? W Polsce jest takie powiedzenie: kij i marchewka. Mam wrażenie że bardzo nie lubią swoich firm. Bo pracownicy pracują w nich tylko dlatego że w przeciwnym razie bez wypłaty umarliby z głodu. A gdzie marchewka? Oczywiście że absolwent nie musi zarabiać od razu dużo. I że powinien mieć przed sobą jakąś perspektywę rozwoju krzywej zawodowego. Odnoszę jednak wrażenie że u nas ta krzywa jest bardzo płaska. Pracownik jeśli chce się rozwijać musi szukać lepszej pracy w innej firmie. Ale szefowie kiepsko kombinują. Przecież pracownik zmieniający pracę oznacza stratę dla firmy. Firma inwestowała w niego, szkoliła a teraz będzie z tego korzystała konkurencja. No chyba że nie inwestowała. Lub próbuje pracownika zatrzymać pracownika kijem.
            • Gość: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.13, 15:04
              wszystko to co piszesz jest prawdą. Ale odnosi się do pracowników o wyższych kwalifikacjach i wykształceniu, do bardziej wymagających stanowisk pracy. A co z najprostszymi pracami? Najgorzej wykwalifikowani maja najwyższe oczekiwania i najwyższe mniemanie o sobie. Najczęściej też brak im kultury osobistej.
              Nie każda firma i nie dla każdego stanowiska/pracownika może być w stanie zapewnić rozwój i awans. Weź np taką firmę sprzątającą... pracownik sprzątający podłogi mógłby jedynie awansować do mycia okien. Albo w ochronie. Awans to ochranianie bardziej prestiżowych obiektów/osób wg ciebie? Bo jaki inny?

              Nie może być też tak że pracownik szantażuje pracodawcę: zainwestowałeś w moje szkolenie więc aby nie stracić podnieś mi pensję albo odejdę i będziesz musiał szkolić nowego! Temu mogą służyć weksle - i uważam ich uczciwe użycie w tym celu za jak najbardziej słuszne!
              • Ale to jest niewolnictwo. Jasne że pracodawca ryzykuje. Ale czy na ryzyku nie polega biznes? A zysk nie jest zapłata za ryzyko? Polski biznesmen chciałby by wszystko przyszło łatwo i bez ryzyka. Pracownik nie ryzykuje ale jego zysk jest zdecydowanie niższy. Ja tu widzę chęć przerzucenia ryzyka na pracownika. Jeszcze ta uwaga o kulturze... Może jeszcze higienę sprawdzasz pracownikom? Oczywiście że różni są ludzie. Ale o ile nie chodzi o kelnerów to kultura pracowników nie wchodzi w zakres ich kompetencji. Jeśli nie mówią więc szefowi:"witamy jaśnie Pana" nie powinno to wpłynąć na ich ocenę.
                • Gość: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.13, 16:18
                  postanawiałem sobie że już nie będę odpowiadać ale jak tu przejść obok takich bredni!
                  Sprawdź sobie co to jest "kultura osobista" nim się będziesz mądrzył. (obejmuje wszystkie zachowania człowieka względem innych a nie tylko formę zwracania się jak ci się wydaje)
                  I tak - jeśli by pracownik przyszedł do pracy cuchnący i/lub brudny i miałby reprezentować moją firmę czyli mnie przed moimi klientami to kazałbym mu iść się wykąpać.

                  "Pracownik nie ryzykuje ale jego zysk jest zdecydowanie niższy." - otóż pracownik otrzymuje wynagrodzenie za pracę a nie żaden zysk - i w zrozumieniu tego tkwi problem: przedsiębiorca ma ryzykować ale jeśli pojawi się zysk to ma się nim dzielić z pracownikiem... Natomiast jeśli pojawi się strata? No cóż jego ryzyko - taką mentalność prezentują często pracownicy, uważają że ich wynagrodzenie powinno być proporcjonalne do zysku pracodawcy a nie rodzaju i ilości ich pracy...

                  Z Twojej wypowiedzi wynika że uważasz że pracownik może robić w pracy co mu się podoba a pracodawca ma obowiązek mu płacić (i zawsze płaci za mało), i oczywiście nie może go zwolnic...

                  W polskim systemie prawnym pracownik jest zdecydowanie uprzywilejowany względem pracodawcy. (w przeciwieństwie do tego w np usa) Pracodawca nie ma żadnych praw, a tylko obowiązki - może co najwyżej dochodzić swego w sądzie cywilnym. I takie weksle jedynie służą wyrównaniu tej asymetrii. (Oczywiście nie mówimy o oszustach wykorzystujących je niezgodnie z przeznaczeniem.)
                  I nie chodzi o przerzucenie ryzyka prowadzenia działalności na pracownika a o zmniejszenie ryzyka takich działań pracownika które mogą narazić firmę na straty. Nie widzisz różnicy?
                  • OK. Opiszę co widzę. Problem jest głębszy. Dotyczy nie tylko weksli. Powszechnym zjawiskiem jest także moda na umowy cywilno-prawne. Dlaczego? Bo można pracownika na takiej umowie szybko zwolnić, podczas gdy pracownikowi na umowie o pracę trzeba płacić i 6 pensji. Ale każdy medal ma dwie strony. Pracownik na umowie cywilno-prawnej też może z dnia na dzień pozbawić pracodawcę cennego pracownika. I ograniczeniu mobilności pracowników własnie służą weksle. ja to nazywam neopańszczyzną. Płacić nie chcecie ale pracownika zwolnić by poszukał lepszej pracy też nie. To po pierwsze. Po drugie - kultura osobista. Oczywiście że w przypadku pracowników reprezentujących firmę na zewnątrz jest istotna. Ale jakie ma ona znaczenie u pracownika nie reprezentującego firmę? Po trzecie - Pracodawca ryzykuje. Za to jego zysk może być nieograniczony. Opłaca mu się to bo strata zawsze będzie ograniczona - nie może stracić więcej niż warta jest jego firma. Natomiast pracownik nie ryzykuje. za to jego zysk jest zawsze ograniczony. Co do udziału pracownika w zysku - w twoim interesie jest by pracownika zmotywować. A najlepszą motywacją mogą być widoczne efekty pracy. Takim efektem jest zysk. Jeśli pracownik będzie widział ten zysk pod postacią premii na koncie będzie lepiej pracował. Po czwarte - odejście pracownika może narazić firmę na straty. Ale firma może to ryzyko zminimalizować lepiej płacąc pracownikowi. Po piąte - nigdzie nie napisałem że pracownik ma "robić co chce w firmie". Pracownik ma pracować. Praca polega też na wykazywaniu inicjatywy. Jeśli nie radzisz sobie z tym że twoi pracownicy ją wykazują niezgodnie z tym jak to sobie wyobrażasz to powinieneś przekonać ich do tego by zmienili swoje zachowanie lub zmienić zdanie. W przeciwnym razie szkodzisz swojej firmie.
                    • Gość: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.13, 17:40
                      Dokształć się najpierw a potem podyskutujemy.

                      umowy cywilno-prawne -nie można rozwiązać chyba że za zgodą stron, lub jeśli inna klauzula jest zawarta w umowie. Tak się wydaje tym na umowach c-p i odchodzą a potem płaczą...

                      "Płacić nie chcecie ale pracownika zwolnić by poszukał lepszej pracy też nie." -co chcesz tu powiedzieć? To można siłą trzymać pracownika nie płacąc mu? to rzeczywiście niewolnictwo! Chyba że masz na myśli: "płacić tyle ile w umowie a nie tyle ile pracownik po krótkim okresie pracy/szkolenia sobie wymarzył" Podpisał umowę znając warunki, to trzeba umowę wypełnić.

                      "Opłaca mu się to bo strata zawsze będzie ograniczona - nie może stracić więcej niż warta jest jego firma." - znowu błąd - w wielu przypadkach przedsiębiorca odpowiada majątkiem osobistym. Doczytaj.

                      "Pracodawca ryzykuje. Za to jego zysk może być nieograniczony." Jakby tak było to wszyscy byliby pracodawcami (masz zapewne na myśli: przedsiębiorcami). Powinieneś już zaraz zacząć - zaryzykuj 100pln a zysk będziesz miał nieograniczony :)) Zwłaszcza z taką wiedzą :) Powodzenia!

                      "Ale firma może to ryzyko zminimalizować lepiej płacąc pracownikowi." - dlaczego ma płacić więcej niż się umówiła z pracownikiem zawierając umowę? Dziwnie wszystkim kandydatom do pracy warunki jak najbardziej odpowiadają - do momentu podpisania umowy! Zaraz potem pojawia się postawa roszczeniowa - "bo firma ma zyski to i mnie się należą większe pieniądze"

                      widzę że prezentujesz typową dla naszych pracowników mentalność: przedsiębiorca po to prowadzi działalność żeby stwarzać miejsca pracy i żeby pracownicy mieli gdzie zarabiać - najlepiej więcej niż przedsiębiorca.
                      Jeszce raz polecam wyjazd do USA. Na tym tą jałową dyskusję zakończę.
                      • > Dokształć się najpierw a potem podyskutujemy.
                        Wolałbym żebyś mnie nie obrażał sugerując mi braki w wykształceniu. Przywiązujesz dużą wagę do kultury innych osób przy braku własnej?
                        > "Płacić nie chcecie ale pracownika zwolnić by poszukał lepszej pracy też nie."
                        > -co chcesz tu powiedzieć? To można siłą trzymać pracownika nie płacąc mu? to rz
                        > eczywiście niewolnictwo!
                        Oczywiście że miałem na myśli to co jest w umowie. A czy nie zauważyłeś że coraz więcej pracodawców zalega z wypłatami? Co w sytuacji gdy pracodawca nie płaci a pracownik podpisał weksel? Bo wg prawa odejść nie może. Czy nie byłoby to niewolnictwo? Jest też inna kwestia. Jest coś takiego jak zyski utracone. Czy zyskiem utraconym nie można by nazwać większej płacy którą mogłaby zaproponowac konkurencja?
                        > "Opłaca mu się to bo strata zawsze będzie ograniczona - nie może stracić więcej
                        > niż warta jest jego firma." - znowu błąd - w wielu przypadkach przedsiębiorca
                        > odpowiada majątkiem osobistym. Doczytaj.
                        Wypraszam sobie kolejną sugestię na temat mojego wykształcenia! Zapominasz o spółkach kapitałowych? Tam właściciel nie odpowiada majątkiem osobistym.
                        > Powin
                        > ieneś już zaraz zacząć - zaryzykuj 100pln a zysk będziesz miał nieograniczony :
                        > )) Zwłaszcza z taką wiedzą :) Powodzenia!
                        Poraz kolejny obrażasz mnie sugerując mi coś przeciwnego. To niekulturalne zachowanie! Zwracam ci uwagę.
                        > "Ale firma może to ryzyko zminimalizować lepiej płacąc pracownikowi." - dlaczeg
                        > o ma płacić więcej niż się umówiła z pracownikiem zawierając umowę? Dziwnie wsz
                        > ystkim kandydatom do pracy warunki jak najbardziej odpowiadają - do momentu pod
                        > pisania umowy! Zaraz potem pojawia się postawa roszczeniowa - "bo firma ma zysk
                        > i to i mnie się należą większe pieniądze"
                        Bardzo często firmy uzależniają wynagrodzenie pracownika od zysku. Zapomniałeś o prowizji? Czy nie jest to udział pracownika w zysku? Chyba że jest to działanie pozorne. Często zdarza się że wypracowany przez pracownika efekt w następnym okresie rozliczeniowym staje się normą. Nieuważasz że to patologia?
                        > Jeszce raz polecam wyjazd do USA. Na tym tą jałową dyskusję zakończę. Myślę że w USA na samą propozycję podpisania weksla ludzie zabiliby cię śmiechem. Nie uważam że rolą pracodawcy jest stwarzanie miejsca pracy dla nierobów. Uważam natomiast że pracodawca powinien współtworzyć z pracownikami firmę. Powinien przekonać pracowników do własnej wizji i razem z nimi ją realizować. Bo bez nich nic nie zrobi. To nie czasy faraonów że można pracowników batem okładać by lepiej pracowali. Uważam też że takie zjawiska jak weksle in blanco czy umowy cywilno-prawne są szkodliwe dla firm a co za tym idzie dla kapitału czyli portfeli właścicieli. Bo są przysłowiową brzytwą której chwytają się pracodawcy tonąc w trudnym rynku. Nieefektywne firmy zamiast upaść trwonią ich pieniądze zamrażając kapitał.
                        • Gość: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.13, 12:36
                          Tak - zabierając głos trzeba cośkolwiek wiedzieć na temat a nie informacje gdzieś zasłyszane podawać jako pewnik. Zarzucam Ci braki w wiedzy na temat, na który zabierasz głos uważając się za specjalistę, a nie w wykształceniu. Spora różnica.

                          > A czy nie zauważyłeś że coraz więcej pracodawców zalega z wypłatami?
                          Niewypłacenie wynagrodzenia to niewykonanie umowy przez pracodawcę czyli uznałbym umowę za zerwaną z winy pracodawcy.

                          >Zapominasz o sp
                          > ółkach kapitałowych? Tam właściciel nie odpowiada majątkiem osobistym.
                          Nie zapominam - napisałem: "w wielu przypadkach przedsiębiorca odpowiada majątkiem osobistym" - nie napisałem że zawsze!

                          > Zapomniałeś o prowizji
                          nie zapomniałem - moi pracownicy dostają prowizję :)

                          > Myślę że w USA na samą propozycję podpisania weksla ludzie zabiliby cię śmiechem.
                          Owszem - nikt nie podpisuje weksli do umowy bo nikt nie podpisuje umowy. Dziś mi pracownik przestał odpowiadać - dziś u mnie nie pracuje. Oczywiście z wzajemnością :) O ile to prostsze. Obie strony taki układ zmusza do wywiązywania się z przyjętych na siebie obowiązków. Nie ma tu miejsca na myślenie: mam umowę to może mi naskoczyć

                          >Uważam natomiast że pracodawca powinien współtworzyć z pracownikami firmę. Powinien
                          > przekonać pracowników do własnej wizji i razem z nimi ją realizować.
                          Owszem. Ale nie spotkałem jeszcze pracownika, który byłby zainteresowany wizją firmy. Wszyscy natomiast są żywo zainteresowani podniesieniem swoich dochodów względem tych na które przystali podpisując umowę. Często metodami nieakceptowalnymi. Sorry ale realia a szczytne hasła to "inna inszość".

                          > Nieefektywne firmy zamiast upaść trwonią ich pieniądze zamrażając kapitał.
                          To mądrość na koniec :) Czyli gorzej mieć zamrożony kapitał niż go utracić w wyniku upadku firmy. Życzę Ci powodzenia w biznesie, pozdrawiam i dziękuję za dyskusję.
                          • Gość portalu: ... napisał(a):
                            > Niewypłacenie wynagrodzenia to niewykonanie umowy przez pracodawcę czyli uznałb
                            > ym umowę za zerwaną z winy pracodawcy.
                            OK. Postawię ci pomnik. Sęk w tym że w myśl przepisów prawa pracy umowa nie zostaje zerwana gdy pracodawca nie płaci pracownikom. Również ani zerwanie umowy przez pracodawcę ani nie płącenie przez niego nie jest powodem do unieważnienia weksla. Powie ci to każdy prawnik. I o to głównie chodzi.

                            > nie napisałem że zawsze!
                            Ale też nic nie napisałeś nic o spółkach kapitałowych. Nie chcę się kłócić o duperele, masz rację.

                            > Owszem - nikt nie podpisuje weksli do umowy bo nikt nie podpisuje umowy. Dziś m
                            > i pracownik przestał odpowiadać - dziś u mnie nie pracuje. Oczywiście z wzajemn
                            > ością :) O ile to prostsze. Obie strony taki układ zmusza do wywiązywania się z
                            > przyjętych na siebie obowiązków. Nie ma tu miejsca na myślenie: mam umowę to
                            > może mi naskoczyć
                            > Mało wiesz o USA. Bardzo mało. Po pierwsze - system sądowniczy w USA jest o wiele bardziej sprawny od polskiego. W USA w miesiąc zaległości wobec pracowników a twoja firma zostałaby zlicytowana a ty spocząłbyś w kartonie pod mostem. Ma to i zalety. Nie miałbyś problemów z zapłatą za fakturę. Po drugie - w USA przynależność do związków zawodowych w wielu przypadkach (choć nie zawsze) jest obowiązkowa. Spróbuj zatrudnić w USA dokera spoza związku po niższej stawce. W najlepszym razie obudzisz się z głową ulubionego konia w pościeli. By nie być gołosłownym. Oto zestaw aktów prawny USA dotyczących ochrony pracy:
                            I. Wages and Hours Worked
                            Minimum Wage and Overtime Pay - Fair Labor Standards Act
                            Wage Garnishment - Consumer Credit Protection Act
                            Worker Protections in Agriculture - Migrant and Seasonal Agricultural Worker Protection Act
                            Child Labor Protections (Nonagricultural Work) - Fair Labor Standards Act - Child Labor Provisions
                            Child Labor Protections (Agricultural Work) - Fair Labor Standards Act - Child Labor Provisions
                            Workers with Disabilities for the Work Being Performed - Fair Labor Standards Act - Section 14(c)


                            II. Safety and Health Standards
                            Occupational Safety and Health - Occupational Safety and Health Act
                            Mine Safety and Health - Mine Safety and Health Act
                            Worker Protections in Agriculture - Migrant and Seasonal Agricultural Worker Protection Act
                            Child Labor Protections (Nonagricultural Work) - Fair Labor Standards Act - Child Labor Provisions
                            Child Labor Protections (Agricultural Work) - Fair Labor Standards Act - Child Labor Provisions


                            III. Health Benefits, Retirement Standards, and Workers' Compensation
                            Employee Benefit Plans - Employee Retirement Income Security Act
                            Black Lung Compensation - Black Lung Benefits Act
                            Longshore and Harbor Workers' Compensation - Longshore and Harbor Workers' Compensation Act
                            Defense Base Compensation - Defense Base Act
                            Family and Medical Leave - Family and Medical Leave Act


                            IV. Other Workplace Standards
                            Lie Detector Tests - Employee Polygraph Protection Act
                            Whistleblower and Retaliation Protections - Occupational Safety and Health Act, Surface Transportation Assistance Act and Other Statutes
                            Notices for Plant Closings and Mass Layoffs - Worker Adjustment and Retraining Notification Act
                            Union Officer Elections and Financial Controls - Labor-Management Reporting and Disclosure Act
                            Reemployment and Nondiscrimination Rights for Uniformed Services Members - Uniformed Services Employment and Reemployment Rights Act


                            V. Work Authorization for non-U.S. citizens
                            General Information on Immigration, Including I-9 Forms - Immigration and Nationality Act
                            Temporary Agricultural Workers (H-2A Visas) - Immigration and Nationality Act - H-2A
                            Temporary Non-Agricultural Workers (H-2B Visas) - Immigration and Nationality Act - H-2B
                            Workers in Professional and Specialty Occupations (H-1B, H-1B1, and E-3 Visas) - Immigration and Nationality Act - H-1B, H-1B1, E-3
                            Workers Seeking Permanent Employment in the United States - Immigration and Nationality Act
                            Crewmembers (D-1 Visas) - Immigration and Nationality Act - D-1
                            Registered Nurses (H-1C Visas) - Immigration and Nationality Act - H1-C


                            VI. Federal Contracts: Working Conditions
                            Wages in Supply & Equipment Contracts - Walsh-Healy Public Contracts Act
                            Prevailing Wages in Service Contracts - McNamara-O'Hara Service Contract Act
                            Prevailing Wages in Construction Contracts - Davis-Bacon and Related Acts
                            Hours and Safety Standards in Construction Contracts - Contract Work Hours and Safety Standards Act
                            Prohibition Against "Kickbacks" in Federally Funded - Copeland "Anti-Kickback" Act


                            VII. Federal Contracts: Equal Opportunity in Employment
                            Employment Nondiscrimination and Equal Opportunity in Supply & Service Contracts - Executive Order 11246 - Supply and Service
                            Employment Nondiscrimination and Equal Opportunity in Construction Contracts - Executive Order 11246 - Construction Contracts
                            Employment Nondiscrimination and Equal Opportunity for Qualified Individuals with Disabilities - The Rehabilitation Act of 1973
                            Employment Nondiscrimination and Equal Opportunity for Covered Veterans - The Vietnam Era Veterans' Readjustment Assistance Act


                            INDEX OF LAWS OF PARTICULAR APPLICABILITY TO AN INDUSTRY
                            Agriculture
                            Worker Protections in Agriculture - Migrant and Seasonal Agricultural Worker Protection Act
                            Child Labor Protections (Agricultural Work) - Fair Labor Standards Act - Child Labor Provisions
                            Temporary Agricultural Workers (H-2A Visas) - Immigration and Nationality Act - H-2A
                            Note: Under the authority of the Occupational Safety and Health Act, OSHA has issued a number of safety standards that address such matters as field sanitation, overhead protection for operators of agricultural tractors, grain handling facilities, and guarding of farm field equipment and cotton gins. Contact the local OSHA office(www.osha.gov/html/RAmap.html) for more detail (1-800-321-OSHA).



                            Mining
                            Mine Safety and Health - Mine Safety and Health Act
                            Black Lung Compensation - Black Lung Benefits Act


                            Construction
                            Prevailing Wages in Construction Contracts - Davis-Bacon and Related Acts
                            Hours and Safety Standards in Construction Contracts - Contract Work Hours and Safety Standards Act
                            Prohibition Against "Kickbacks" in Federally Funded Construction - Copeland "Anti-Kickback" Act
                            Employment Non-Discrimination and Equal Opportunity in Construction Contracts - Executive Order 11246 - Construction Contract
                            Wszyscy natomiast są żywo zainteresowani podniesieniem swoich dochodów w
                            > zględem tych na które przystali podpisując umowę. Często metodami nieakceptowal
                            > nymi. Sorry ale realia a szczytne hasła to "inna inszość".
                            A dziwisz się im? Każdy oże jak może.
                            > To mądrość na koniec :) Czyli gorzej mieć zamrożony kapitał niż go utracić w wy
                            > niku upadku firmy. Życzę Ci powodzenia w biznesie, pozdrawiam i dziękuję za dys
                            > kusję.
                            W Polsce możliwe jest hobbistyczne kręcenie latami, no bo przecież nie komercyjne skoro nieopłacalne, bicza z piasku.
                            • Gość: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.13, 14:02
                              Dzięki za pomnik.
                              Zgadzamy się więc że nasze prawo jest bardzo ułomne.
                              Zgadzamy się też co do odpowiedzialności finansowej przedsiębiorcy.
                              A jaka jest odpowiedzialność pracownika? prawie żadna. Przedsiębiorca powierza mu nieraz cały majątek firmy i jaką ma pewność że pracownik będzie się z nim obchodził jak należy? Albo że go po prostu nie ukradnie i nie zniknie? Pracodawca możne tylko liczyć na nasze nieudolne sądy cywilne. Tak, to przynajmniej ma weksel.

                              > > Mało wiesz o USA. Bardzo mało.
                              :D spędziłem tam 1/3 życia. Fakt - prawa nie studiowałem. Ty wiesz więcej czy tylko umiesz zrobić "kopiuj/wklej"? Jeśli znasz angielski to wiesz że większość wkleiłeś nie całkiem na temat naszej dyskusji. Wiesz chociaż czy to są akty federalne czy któregoś ze stanów?
                              Co do związków zawodowych to funkcjonują tylko w dużych firmach, a przynależność wcale nie jest obowiązkowa (ale trzeba być frajerem aby rezygnować z benefitów wywalczonych przez ZZ). Jest tylko kilka zawodów w których nie można zatrudniać nie-związkowców.
                              Małe firmy specjalnie nie muszą się ZZ przejmować.

                              > A dziwisz się im? Każdy oże jak może.
                              Tak - dziwię się że ktoś podejmuje pracę akceptując warunki, po czym przestają mu one odpowiadać i posuwa się do szantażu, wyłudzenia lub wręcz kradzieży uważając że dzieje mu się krzywda.

                              Mimo wszystko wciąż wolę pozostać w posiadaniu kapitału, choćby (chwilowo) nie zarabiał niż go stracić w wyniku bankructwa. Ty nie?
                              • Gość portalu: ... napisał(a):
                                > Zgadzamy się więc że nasze prawo jest bardzo ułomne.
                                > Zgadzamy się też co do odpowiedzialności finansowej przedsiębiorcy.
                                > A jaka jest odpowiedzialność pracownika? prawie żadna. Przedsiębiorca powierza
                                > mu nieraz cały majątek firmy i jaką ma pewność że pracownik będzie się z nim ob
                                > chodził jak należy? Albo że go po prostu nie ukradnie i nie zniknie? Pracodawca
                                > możne tylko liczyć na nasze nieudolne sądy cywilne. Tak, to przynajmniej ma we
                                > ksel.
                                A od czego jest prawo pracy, prawo cywilne i prawo karne? Tak, wiem że sądy działają powoli, procesy ciągną się latami. Ale weksel nie jest remedium na to. Jest zbyt radykalnym działaniem. Dlaczego? Już wyjaśniam. Bo zbyt uprzywilejowuje jedną stronę. Po pierwsze na wekslu in blanco możesz wpisać sobie dowolną kwotę. Umowa wekslowa nie ma tu nic do rzeczy, bo jeśli kwota na wekslu jest wyższa od kwoty z umowy to pracownik co najwyżej może zaskarżyć się w sądzie cywilnym. Ale wtedy musi się liczyć z tym że proces potrwa latami, prawnik weźmie krocie, wpisowe będzie kosztowało bardzo dużo (procent od sumy więc mało to nie będzie), a pieniędzy może i tak nie odzyskać bo firma zbankrutuje a pracodawca powie:"nie mam i co mi zrobisz?". I skąd ma zapłacić skoro komornik zabrał mu wszystko na spłatę weksla? By oprotestować weksel też trzeba mieć 3,75% sumy z weksla co może przekraczać znacznie oszczędności przeciętnego Polaka.
                                >
                                > > > Mało wiesz o USA. Bardzo mało.
                                Nie chciałbym się kłócić o USA bo to wątek poboczny.
                                > > A dziwisz się im? Każdy oże jak może.
                                > Tak - dziwię się że ktoś podejmuje pracę akceptując warunki, po czym przestają
                                > mu one odpowiadać i posuwa się do szantażu, wyłudzenia lub wręcz kradzieży uważ
                                > ając że dzieje mu się krzywda.
                                OK. Ale zawsze jest Kodeks Karny. I dlaczego stosować odpowiedzialność zbiorową?
                                > Mimo wszystko wciąż wolę pozostać w posiadaniu kapitału, choćby (chwilowo) nie
                                > zarabiał niż go stracić w wyniku bankructwa. Ty nie?
                                Jakiego kapitału? Skoro masz firmę to nie posiadasz żadnego bo jest on zamrożony w nierentownych środkach trwałych. Nierentownych bo produkcja przy ich pomocy nie zarabia.
                                • Gość: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.13, 14:56
                                  > A od czego jest prawo pracy, prawo cywilne i prawo karne?
                                  No właśnie!
                                  Czyli jak pracownik ma możliwość zwrócić się do sadu w sprawie nieuczciwie i niewłaściwie użytego weksla to jest źle. A pracodawcy co radzisz gdy go pracownik "oszwabi"?
                                  Stosujesz tzw. podwójną moralność: pracodawca? - przecież ma prawo pracy itd. - może iść do sądu,
                                  pracownik? Przecież nie pójdzie do sądu bo to trwa latami i kosztuje.

                                  Podsumowując: bez weksla pracownik może celowo lub nie "puścić pracodawcę w skarpetkach", ryzykując co najwyżej utratę pracy bo nawet nie wynagrodzenie. Weksel trochę urealnia odpowiedzialność pracownika za swoje czyny. Owszem - daje pole do nadużyć nieuczciwym pracodawcom ale ile takich możliwości ma nieuczciwy pracownik? (i tu kłania się wspomniany wcześniej brak kultury osobistej, której częścią jest też uczciwość)
                                  I żeby była jasność - wciąż nie każę podpisywać weksli swoim pracownikom :)

                                  > Jakiego kapitału? Skoro masz firmę to nie posiadasz żadnego bo jest on zamrożon
                                  > y w nierentownych środkach trwałych.
                                  Tu wykazałeś kompletny brak elementarnej wiedzy ekonomicznej :( Podstawy wręcz! Poczytaj sobie co to jest kapitał i co wchodzi w jego skład - bo podpowiem że nie tylko gotówka czy zapis na koncie w banku... Powtórzę: wciąż wolę posiadać kapitał - nawet nierentowny (nie zarabiający) niż go stracić w wyniku bankructwa.
                                  Przy braku zrozumienia podstawowych pojęć z twojej strony nasza dalsza dyskusja jest bezcelowa. Ze ślepym o kolorach się nie dyskutuje.
                                  • Gość portalu: ... napisał(a):
                                    > Podsumowując: Weksel trochę urealnia odpowiedzialność pracownika za swoje czyny. >Owszem - daje pol
                                    > e do nadużyć nieuczciwym pracodawcom ale ile takich możliwości ma nieuczciwy pr
                                    > acownik?
                                    Nieprzesadzaj. Ilu pracowników zatrudnia się by sabotować pracodawcę? Zapominasz też że taki pracownik sporo ryzykuje - choćby odsiadkę. I tu widzę dysproporcję - za tobą stoi prawo, prokurator.
                                    > > Jakiego kapitału? Skoro masz firmę to nie posiadasz żadnego bo jest on za
                                    > mrożon
                                    > > y w nierentownych środkach trwałych.
                                    > Tu wykazałeś kompletny brak elementarnej wiedzy ekonomicznej
                                    Ciekawe... Więc trochę edukacji. Wiesz jak się robi prawdziwą kasę w twoich ulubionych Stanach? Kupuje się zbankrutowaną firmę. Dlaczego? Bo majątek twały takiej firmy jest więcje warty niż jej długi. Kupujesz, spłacasz długi, sprzedajesz majątek i to co zostaje jest twoje. Złoty interes!
                                    > Przy braku zrozumienia podstawowych pojęć z twojej strony nasza dalsza dyskusja
                                    > jest bezcelowa. Ze ślepym o kolorach się nie dyskutuje.
                                    Kolejny popis chamstwa. Ja cię nie obrażam!
                                    • Gość: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.13, 15:33
                                      I jak tu nie odpowiedzieć...
                                      > Nieprzesadzaj. Ilu pracowników zatrudnia się by sabotować pracodawcę? Zapominas
                                      > z też że taki pracownik sporo ryzykuje - choćby odsiadkę. I tu widzę dysproporc
                                      > ję - za tobą stoi prawo, prokurator.
                                      Puki co to prawo, prokurator i najróżniejsze inspekcje stoją za pracownikiem. On jest bardziej chroniony. Pracodawca nie ma praw a tylko obowiązki - wracamy do początku dyskusji.
                                      Odsiadkę ryzykuje? Za co? Że wynosił codziennie na 100pln i w końcu go złapali?

                                      > Ciekawe... Więc trochę edukacji. Wiesz jak się robi prawdziwą kasę w twoich ulu
                                      > bionych Stanach? Kupuje się zbankrutowaną firmę. Dlaczego? Bo majątek twały tak
                                      > iej firmy jest więcje warty niż jej długi. Kupujesz, spłacasz długi, sprzedajes
                                      > z majątek i to co zostaje jest twoje. Złoty interes!
                                      Kolejny popis elokwencji :) Kolego - bankructwo to jest wtedy gdy majątek (nie koniecznie trwały) już nie wystarcza na pokrycie zobowiązań. A firma wcale nie musi posiadać środków trwałych, a już tym bardziej nie są one wyznacznikiem jej wartości.
                                      Jeśli to takie proste to nie bardzo wiem dlaczego jeszcze nie jesteś milionerem :) Zbyt dużo filmów się naoglądałeś.

                                      > Kolejny popis chamstwa. Ja cię nie obrażam!
                                      A w którym dokładnie słowie tak cię obraziłem? To że doradzam zgłębienie wiedzy jest dla ciebie chamstwem? Podtrzymuję tą radę :)

                                      PS
                                      gdyby Stany były takie "moje ulubione" to bym tam siedział - nikt mnie stamtąd nie wyrzucał. Faktem jest że pracodawca jest tam na uprzywilejowanej (słusznie) pozycji bo tworzy miejsca pracy, bez niego to pracownicy wiesz co by sobie mogli... Pracownik może zapomnieć o płatnym chorobowym, płatnym urlopie macierzyńskim, ma 1-2 tyg. urlopu w roku itp. I dzięki temu gospodarka się kręci. Czy chciałbym być w takich warunkach pracownikiem? niekoniecznie... Ale u nas jest przegięcie w drugą stronę i dlatego jak komuś jeszcze nie pasuje to doradzam mu wyjazd do usa.
                                      • Gość portalu: ... napisał(a):
                                        > Puki co to prawo, prokurator i najróżniejsze inspekcje stoją za pracownikiem. O
                                        > n jest bardziej chroniony. Pracodawca nie ma praw a tylko obowiązki - wracamy d
                                        > o początku dyskusji.
                                        > Odsiadkę ryzykuje? Za co? Że wynosił codziennie na 100pln i w końcu go złapali?
                                        >
                                        Tylko że jest to wymierzanie prawa. Wręcz powiedziałbym że to lincz. Rozumiem że czujesz się za słabo chroniony przez prawo. Ale nie można przemilczeć pewnych kwestii. Możesz się ubezpieczyć od kradzieży. Możesz zatrudnić ochronę. Wiem, wiem... Weksel jest szybszy. I możesz naprawdę dopierd... sprawcy. Ale to zawsze jest broń obosieczna. Co zrobisz gdy dostawcy będą żądać weksla? Spóźnisz się godzinę z zapłatą i ktoś wypisze ci weksel na milion. Nie zapłacisz to stracisz firmę.
                                        > Kolejny popis elokwencji :) Kolego - bankructwo to jest wtedy gdy majątek (nie
                                        > koniecznie trwały) już nie wystarcza na pokrycie zobowiązań. A firma wcale nie
                                        > musi posiadać środków trwałych, a już tym bardziej nie są one wyznacznikiem jej
                                        > wartości.
                                        > Jeśli to takie proste to nie bardzo wiem dlaczego jeszcze nie jesteś milionerem
                                        > :) Zbyt dużo filmów się naoglądałeś.
                                        Powiem tak - moja branża. Po pierwsze napisałem o firmach które majątek trwały posiadają. Tych nieposiadających nikt nie kupuje. Po drugie - tak się składa że w USA jest cała grupa ludzi którzy z tego żyją. Obserwują branże i czekają na bańkę. Np bańkę firm komputerowych. Gdy bańka pęka wykupują te najwięcej warte. Ale warte w brzęczącej monecie. To cecha rynku kapitałowego USA. Jest bardzo rozwinięty. Wartość firmy liczy się często w wartościach niematerialnych. Np taki Facebook. Gdy bańka pęka ich wartość dramatycznie spada. W Polsce wykupywanie firm raczej nie ma racji bytu. Ale wartość firmy liczy się w wartości rynkowej. Choć firma może być więcej warta. Bardzo często nie docenia się wartości gruntów na której stoi firma. No ale wiesz - nikt nie zmienia adresu fabryki bo wzrosła wartość gruntu. Np dlatego że miasto się rozrosło i fabryka stojąca 30 lat temu na przedmieściach dziś stoi w centrum.
                                        > > Kolejny popis chamstwa. Ja cię nie obrażam!
                                        > A w którym dokładnie słowie tak cię obraziłem?
                                        Sugerując mi niewiedzę. Po raz kolejny. Choć chyba udowodniłem ci że jest to obelga. Zauważ że nie posunąłem się w stosunku do ciebie do argumentów ad personam...
                                        > gdyby Stany były takie "moje ulubione" to bym tam siedział - nikt mnie stamtąd
                                        > Faktem jest że pracodawca jest tam na uprzywilejowanej (słusznie)
                                        > pozycji bo tworzy miejsca pracy, bez niego to pracownicy wiesz co by sobie mog
                                        > li...
                                        Zaraz, zaraz!!! Przeciez twierdziłeś do tej pory że nie jest zadaniem pracodawcy tworzenie miejsc pracy! Więc jak? Pogubiłeś się...
                                        Pracownik może zapomnieć o płatnym chorobowym, płatnym urlopie macierzyńs
                                        > kim, ma 1-2 tyg. urlopu w roku itp. I dzięki temu gospodarka się kręci.
                                        Wiem, wiem... pracowałem z amerykanami. To jest inny gatunek pracownika. Ciężko harują by potem za zarobioną kasę zabalować. I masz rację że w Polsce są ludzie którym po prostu nie chce się pracować, za to uważają że wszystko i m się należy. Wolą leżeć na kanapie, oglądać seriale a zrobienie obiadu przerasta ich siły, wolą kanapki. Ale faktem jest też że nikt nie zmusza cię do zatrudniania ich.
                                        • Gość: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.13, 16:43
                                          Teraz to już naprawdę będę kończył. Zwłaszcza że wychodzi że jednak prawie się zgadzamy :)
                                          Trochę przeczysz samemu sobie pisząc że firm nieposiadających majątku trwałego nikt nie kupuje (co jest kompletną bzdurą - sorry) a potem "Wartość firmy liczy się często w wartościach niematerialnych. Np taki Facebook." Czy to znaczy że nikt go nie kupuje? przecież inwestorzy bili się o jego akcje w ofercie pierwotnej...

                                          > No ale wiesz - nikt nie zmienia adresu fabryki bo wzr
                                          > osła wartość gruntu. Np dlatego że miasto się rozrosło i fabryka stojąca 30 lat
                                          > temu na przedmieściach dziś stoi w centrum.
                                          I tu się znowu mylisz - jest to dość częsta praktyka, zwłaszcza w stanach, ale i u nas. W miejsce fabryk powstają lofty a fabryki wynoszą się za miasto.

                                          > > Faktem jest że pracodawca jest tam na uprzywilejowanej (słusznie)
                                          > > pozycji bo tworzy miejsca pracy, bez niego to pracownicy wiesz co by sob
                                          > ie mog
                                          > > li...
                                          > Zaraz, zaraz!!! Przeciez twierdziłeś do tej pory że nie jest zadaniem pracodawc
                                          > y tworzenie miejsc pracy! Więc jak? Pogubiłeś się...

                                          Nie pogubiłem się. Owszem - zadaniem nie jest. Nie jest jego celem samym w sobie. Ale jak mu się nie przeszkadza zbytnio to je tworzy i wszyscy na tym korzystają.

                                          Cieszę się także że zgadzasz się ze mną w swoim przedostatnim i ostatnim akapicie (o amerykanach i chęci do pracy wśród polaków)

                                          > Ale faktem jest też że nikt nie zmusza cię do zatrudniania ich.
                                          -bo oni przychodzą i na wejściu mówią: "szukam pracy ale jestem leniwy i nie chce mi się pracować a zależy mi tylko na kasie. Możesz mi płacić mało bo i tak resztę sobie "uzupełnię" w inny sposób..." Przecież pisałem że wszyscy najpierw są chętni i wszystko im odpowiada a po podpisaniu umowy się im odmienia!

                                          Możesz mi zarzucić że cię uraziłem twierdzeniem o brakach w wiedzy (podtrzymuję :) ale nie chamstwo.
                                          Reasumując obstawiam że jesteś kobietą :) (tylko znów nie mów że to chamskie zachowanie!)
                                          Miło się z Tobą dyskutowało - dzięki i pozdrawiam
                                          • Gość portalu: ... napisał(a):

                                            > Teraz to już naprawdę będę kończył. Zwłaszcza że wychodzi że jednak prawie się
                                            > zgadzamy :)
                                            OK. Miło było dyskutować. Przemyśl sobie to co napisałem. Szczególnie to że takie działanie psuje rynek pracy co może zemścić się na pracodawcach w dłuższej perspektywie.
                                            > Cieszę się także że zgadzasz się ze mną w swoim przedostatnim i ostatnim akapic
                                            > ie (o amerykanach i chęci do pracy wśród polaków)
                                            >
                                            Na twoim miejscu tak bym się nie cieszył. Amerykanie mają to do siebie że się wypalają zawodowo. Długo tak żyć się nie da.
                              • Coś mi tu się nie zgadza. Piszesz że źli, chamscy pracownicy kradną (swoją drogą dlaczego na "rynku pracodawcy" nie zatrudnisz tych choć kulturalnych?) a wekslami zabezpieczasz się przed tym. A co z ubezpieczeniem? Nie ubezpieczasz się? Czy może jesteś ubezpieczony ale bierzesz kasę z ubezpieczenia i z weksla? No bo nie sądzę być w ten sposób powstrzymywał pracowników przed ucieczką do konkurencji. Pieniędzy z tego i tak byś nie miał bo płacisz pracownikom tak mało (ciągle utyskujesz jak to nic nie warci pracownicy mają wysokie wymagania płacowe, więc zakładam że fundusz płac stanowi istotną część bilansu twojej firmy) że komornik nie będzie miał z czego odzyskać twoich strat. kreślisz nam ciekawy obraz swojej firmy: niska płynność (kradzież środków produkcji to katastrofa - nie ma gotówki na nowe?), niska opłacalność, czyli produkujesz jakiś szmelc który się nie sprzedaje. Czyli branża ma niski próg wejścia - duża konkurencja.
                      • Gość: JanKran IP: *.opole.hypnet.pl 20.02.13, 20:44
                        Zaraz potem pojawia się postawa roszczeniowa - "bo firma ma zysk
                        > i to i mnie się należą większe pieniądze"

                        boszz, że tacy idioci bawia sie w biznes (MIKRObiznes)

                        sa 2 proste rozwiazania twojego problemu - wielki MIKROBIZNESMIENIE
                        - od razu zatrudniaj na godziwych warunkach
                        - wprowadz premie od wynikow

                        ale to nie dla ciebie...

                        z tymi 4 pracownikami, teraz juz DWOMA :d to ty szmaciarz jestes a nie pracodawca. nikt u takiego jak ty nie chce pracowac. swoich tanich parobkow zawdzieczas wielocyfrowemu bezrobociu w tym zapyzialym kraiku. w normalnych warunkach musialbys stulic pysk i słono placic ludziom za swoj cenny czas, ktory ci poswiecaja.

                        • Gość: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.13, 12:08
                          > z tymi 4 pracownikami, teraz juz DWOMA :d to ty szmaciarz jestes
                          Rozumiem że ty zatrudniasz znaaaacznie więcej pracowników :) - szacun!

                          > sa 2 proste rozwiazania twojego problemu - wielki MIKROBIZNESMIENIE
                          -po pierwsze nie prosiłem o rady takich specjalistów jak ty,
                          a po drugie nim z pogardą będziesz się wyrażał o mikro- i mini- firmach, sprawdź jaki jest ich udział w PKG i w zatrudnieniu (jeśli te pojęcia ci cokolwiek mówią), potem powiedz tym wszystkim pracującym w mikrobiznesie że ich pracodawcy to szmaciarze i lepiej jakby trafili na bezrobocie.

                          typową polsko-małomiasteczkową mentalność prezentujesz :)
                          • Gość: JanKran IP: *.opole.hypnet.pl 21.02.13, 14:34
                            powiedz tym wszystkim pracującym w mikrobiznesie że ich pracodawcy
                            > to szmaciarze i lepiej jakby trafili na bezrobocie.

                            tak się składa, że mikrobisnesmeni których miałem nieprzyjemność poznać prezentują taką samą jak twoja - bandycką - mentalność, dlatego nazwałem ich zbiorczo szmaciarzami. nie przeczę jednak iż mogą istnieć wyjątki
                            • Gość: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.13, 15:36

                              > tak się składa, że mikrobisnesmeni których miałem nieprzyjemność poznać prezent
                              > ują taką samą jak twoja - bandycką - mentalność, dlatego nazwałem ich zbiorczo
                              > szmaciarzami. nie przeczę jednak iż mogą istnieć wyjątki

                              Na takim poziomie dyskusji nie prowadzę.
                              Dałeś tylko tu dowód swojej mentalności.
                              pozdrawiam i życzę sukcesów w życiu zawodowym choć czarno je widzę.
                      • Gość: ****urus IP: *.play-internet.pl 22.02.13, 09:31
                        Nie wciskaj ludziom bzdur - znawco prawa!!!! Umowa zlecenie może być rozwiązana od ręki. (Art. 746 Kodeksu Cywilnego). Mimo jednak możliwości rozwiązania umowy z dnia na dzień, zawsze ciąży na nas konieczność naprawienia szkody powstałej w związku z tym (chyba, że rozwiązujemy umowę, bo zmienimy miejsce zamieszkania) dlatego warto po prostu porozmawiać z pracodawcą i ustalić satysfakcjonujący obie strony dalszy okres wspólnej pracy przeznaczonej na „pozamykanie spraw”.
                        Umowa o dzieło zawierana jest na wykonanie dzieła, zatem nie powinna mieć wyszczególnionego terminu trwania – jedynie datę końcową oddania dzieła. Teoretycznie więc nie trzeba jej zrywać – dzieło wykonać można w wolnym czasie. Bywa jednak też tak, że umowa o dzieło jest zawierana z pracownikiem po to, by pracodawca mógł ominąć przepisy i nie płacić ZUS, oraz mieć niższy podatek . Jeśli twój pracodawca próbuje w ten sposób ominąć przepisy i tak naprawdę pracujesz jak każdy zatrudniony na umowę o pracę (czyli musisz być w biurze na pełen etat) – musisz dogadać się z szefem co do okresu wypowiedzenia. W tej sytuacji Ty masz asa w rękawie – pracodawca nie ma bowiem prawa podpisywać umowy o dzieło po to, by uniknąć opodatkowania i ZUS – grozi za to kara. Jeśli więc zacznie robić problemy z rozwiązaniem umowy wystarczy uświadomić mu fakt, iż podpisana umowa jest niezgodna z prawem.
                        Kiedy można zerwać umowę „od reki”?
                        Oczywiście, zawsze można wypowiedzieć umowę na zasadzie porozumienia stron – aby to jednak zrobić, trzeba dogadać się z pracodawcą, zatem jeśli nie mamy pewności, czy szef pójdzie nam na rękę, lepiej dokładnie wiedzieć jaki mamy okres wypowiedzenia.
                        Można też rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia- pracownik może to zrobić jednak jedynie w ściśle określonych przypadkach (art 55 KP):
                        jeżeli zostanie wydane orzeczenie lekarskie stwierdzające szkodliwy wpływ wykonywanej pracy na zdrowie pracownika (a pracodawca nie przeniesie pracownika do innej pracy we wskazanym na zaświadczeniu terminie)
                        oraz gdy pracodawca dopuści się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków wobec pracownika (wtedy jednak i tak pracodawcy pozostaje płatność za okres wypowiedzenia – niezależnie od rodzaju umowy o pracę).
              • Gość: JanKran IP: *.opole.hypnet.pl 20.02.13, 20:30
                Najgorzej wykwalifikowani maja najwyższe oczekiwania i
                > najwyższe mniemanie o sobie. Najczęściej też brak im kultury osobistej.

                tez mam takie obserwacje


                > Nie może być też tak że pracownik szantażuje pracodawcę: zainwestowałeś w moje
                > szkolenie więc aby nie stracić podnieś mi pensję albo odejdę i będziesz musiał
                > szkolić nowego! Temu mogą służyć weksle

                nooooooooo aleeeeeeeeee cie poniosło

                pozatrudniam se ludkow, powysylam na gowniane szkolenia za weksle, potem zorbie im piekolo, albo sie zwolnia a ja kasuje kaske :) albo beda zap*dalac kazdy za dziesieciu - obie opcje sa superanckie :)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.