Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Przywileje budżetówki

    09.09.13, 16:45
    Nauczyciele - monitorowany jest jedynie czas, który spędza przy tablicy, a pensum odpowiadające pełnemu etatowi wynosi 18 godzin tygodniowo. Do tego pedagodzy cieszą się najdłuższymi urlopami spośród wszystkich pracujących.
    Normalny pracownik - Etat wynosi 40 godzin ale pracuje ok 50 godzin tygodniowo. Urlop:
    - umowa zlecenie 0 dni
    - umowa stała 26 dni
    Można narzekać ale za 4 miesięcye to oni będą mieli wolne ponad tydzień na święta Bożego Narodzenia, dwa tygodni ferii, i rekolekcje i wszystko to zanim zaczną 2 miesięczne wakacje.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Weryyuj Przywileje budżetówki IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.13, 17:00
        Najlepsze jest to, że obecnie wielu młodych chciało być mieć spokojną pracę w budżetówce w odróżnieniu od całego sektora prywatnego. Ludzi zmądrzeli i za parę groszy mniej chcą mieć spokojną pracę. W okolicach 2000r. było zupełnie inaczej - każdy chciał pracować w korporacji...
        • Gość: budżetowiec Re: Przywileje budżetówki IP: *.radom.vectranet.pl 09.09.13, 17:29
          Przywileje dla każdego???
          Od 17 lat pracuje w jednostce kultury podległej marszałkowi województwa (tego "najbogatszego"). Trzynastki zlikwidowano, akurat jak przyjąłem się do pracy, więc co najwyżej mogłem usłyszeć z opowieści, jak to było wcześniej. Premie zdarzały się (niewysokie, ale jednak), a od czterech lat można o nich co najwyżej pomarzyć... Podwyżki, kiedyś bywały... Przez ostatnie 5 lat była jedna podwyżka, w moim przypadku chyba 40 zł brutto (obecnie biorę ok 1.800 zł do ręki). O komforcie pracy nie ma co marzyć, tylko wieczny stres, ponieważ mr. marshall co i rusz obcina dotacje albo wręcz wymaga zwolnień pracowników. Czasami pracuję w weekendy, w zamian za co dostaję odbiór godzin, ale nie podwójnie, tylko godzina za godzinę... Tak, że budżetówka ma się dobrze, ale tylko w urzędach i mundurówce. Tym "gorszym" trzeba zabrać, by starczyło na podwyżki, premie, nagrody, dodatki, samochody służbowe dla tych, których przed chwila wymieniłem...
          I nie piszcie mi, że przecież mogę się zwolnić i poszukać lepszej pracy. Rynek "pracy" w moim regionie jest biedny, a stopa bezrobocia ma formę dwucyfrową z dwójką z przodu...
          • Gość: artur Re: Przywileje budżetówki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.13, 17:40
            skończ narzekać i weź sprawę w swoje ręce. Każdy tylko mówi co by chciał: w urzędzie, na etacie itp - wara. Z moich podatków dostajesz te 1800 i powiem Ci szczerze - nie podoba mi się to...

            Skoro uważasz ze masz malo to zaloz swoj biznes i nie pisz ze nic sie nie uda, po prostu zrob cos konstruktywnego. Aaaaaa i zapomnialbym zatrudnij kilka osoba po 5 tysi na reke, bo przeciez kazdy pracodawca oszukuje i rozdaje tylko swoim - udowodnisz nam, ze tak nie jest 'urzedasku'
          • Gość: Weryyuj Re: Przywileje budżetówki IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.13, 17:50
            No to idź do korporacji:
            - za 200 PLN
            - 3-4 więcej pracy niż masz
            - nowe rzeczy, ciągłe zmiany, continuos improvement
            - po 40 zwolnienie bo jesteś za stary
            - umowę na nieokreślony rozwiążą likwidacją rzekomego stanowiska (po czym przyjmą młodych), w budżetwówce jesteś w zasadzie nie do ruszenia
            - brak szkoleń (to mit, że w korpie szkolą)
            - darmowe nadgodziny, średnio 12-14 h w pracy

            Wtedy docenisz swoją budżetówkę...Moi "korporacyjni" znajomi marzą o pracy w budżetówce, a już pracujący w większości mają w pracy czas na wszystko..w korpie zapomnij..
              • Gość: agi Re: Przywileje budżetówki IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.13, 18:31
                taaa, widac zes urzednik i zycia nie znasz poza urzedem. Tak sobie tlumacz swoje nierobstwo - biedni ludzie sa wyzyskiwani przez korpo a najlepieuj brac peiniadze za picie kawki w urzedzie. W korporacji (prawdziwej) to sie zarabia 10-20 tys brutto. Jak ktos ma 8 brutto tzn ze jest specjalista jeszcze niskiego szczebla. I wyobraz sobie ze wcale nie ma nadgodzin a szef wrecz prosi zeby ludzie brali caly urlop w ciagu roku i nie magazynowali. I powiem Ci ze Ci specjalisci potem z podatkow utrzymuja takich nierobow jak Ty, bo trzynastke Wam daja wlasciwie za nic a my na dodatkowe premie musimy miec wyniki czyli troche sie jednak wysilic. I nie powiem zeby mi sie to podobalo. Z moich podatkow utrzymuje szereg takich darmozjadow bo jak ide do urzedu to nic nie da sie zalatwic:/ dopiero jak wysylam meza w mundurze to zaczyna sie dac.
                • gandan-10 Re: Przywileje budżetówki 09.09.13, 20:04
                  Popieram calkowicie,pracuje w koncernie zachodnim,jest lad i porzadek,kazdy wie co ma robic.Godziny pracy,srednio osiem,sa dzialy gdzie praca jest nienormowana,niema wyscigu szczurow,natychmiast jest to likwidowane,by wypracowac ten model,trzeba bardzo wielu lat.Polak to tylko polak,by byc krajem ekonomicznie dobrym,trzeba pracowac,tak jak wiele krajow zachodnich.Wiele dziedzin,kultura,to przyklad powinna sie utrzymac sama,jest pobyt sa pieniadze.Jest problem nauczycieli,starsi mlodsi,nominowani itd.nauczyciel ma pracowac jak kazdy,dobra organizacja nauczania to sukces,obecnie krach nauczania i to na kazdym poziomie,za podatnika pieniadze marne efekty,oczywiscie nie wszedzie.
                  • Gość: polemizowałbym Re: Przywileje budżetówki IP: 83.142.187.* 10.09.13, 12:26
                    jako syn nauczycieli a obecnie pracownik dużej firmy (jeszcze nie korpo ale prawie już) nauczyciele wcale tak super nie mają. gdyby wprowadzić nauczycielom system elektronicznego rozliczania godzinowego to, tak jak twierdzi większość, nauczyciel przychodzi na ósmą wychodzi o pierwszej mając te 5-6 godzin lekcyjnych. Ale jest tu wielkie ale. Przychodzą np. rodzice na przykład o 15 bo chce się zobaczyć z nauczycielem - więc nauczyciel siedzi do tej nawet i 17:00 i nikt nie płaci za nadgodziny. Trzeba przygotować np. jakiś apel przedstawienie - nauczyciel siedzi znowu do 17 -18 ZA DARMO(!) takich przykładów jest dużo więcej. Więc skoro wszystkich to boli, że nauczyciele mają aż dwa miesiące wolnego, to niech państwo im płaci uczciwie za te nadgodziny jak również godziny spędzone przy ocenianiu sprawdzianów, przygotowaniu materiałów na lekcje itd.
                    Moja firma uczciwie ze mną postępuje - mam kartę elektronicznego rozliczania czasu pracy miesiąc w miesiąc mam nadgodziny nie dwie nie siedem - po dwadzieścia, po trzydzieści zależy od miesiąca. Czasami nawet biorę sobie wolne dni z tych nadgodzin. Jedyny wymóg w stosunku do mnie to muszę być elastyczny na pracę w czasie ponadwymiarowym.
                    Gdyby nauczycielom wprowadzić takie karty rozliczania czasu pracy straciliby na tym wszyscy nauczyciele przychodziliby na konkretną godzinę, po ośmiu kodeksowych godzinach wychodzili by do domu. szkoła a pośrednio państwo musiałoby zatrudnić dodatkową armię ludzi, która robiłaby to co robią TERAZ nauczyciele. tylko, że to się państwu nie opłaca, wiec taniej jest zrobić złą renomę nauczycielom i podburzyć opinię społeczną przeciwko nim. Szkoda tylko, że ciemny lud to kupuje, wynikiem takich działań może być tylko lud ciemniejszy, którym jeszcze łatwiej sterować.
                    natomiast górnicy? nie rozumiem dlaczego ta grupa ma aż takie przywileje u mnie w firmie ludzie pracują w warunkach szkodliwych do 65 a w przyszłości do 67 lat, sam za młodu pracowałem w różnych firmach, które na moim zdrowiu na pewno odbiły swe piętno. ale ja przywilejów nie mam tak samo jak miliony osób codziennie pracujących ciężko i w szkodliwych warunkach, najczęściej u prywaciarzy gdzie nie ma związków zawodowych. dlatego mnie boli gdy widzę tych górników niszczących kolejny raz warszawę, która sprzątana jest później nie z ich podatków (bo ich podatki nigdy w życiu nie pokryją tych emerytur, które później biorą) tylko podatków milionów osób ciężko pracujących, bo one nie wyjdą na ulice i nie będą demonstrować.
                    tak samo nie rozumiem dlaczego zdrowy chłop w sile wieku idzie na emeryturę mundurową (podobnie jak górnik na swoją emeryturę nie zapracował) - czy ludzie w mundurach są naprawdę takimi idiotami, że nie można im znaleźć żadnej uczciwej pracy? w dowcipach o policjantach chyba naprawdę jest trochę prawdy.
                    Na koniec w odróżnieniu od nauczycieli górnik i mundurowi przychodzą na konkretną godzinę i kończą pracę też o konkretnej godzinie - nauczyciel wie tylko o której godzinie zaczyna swoją pracę nigdy nie wie, o której skończy.
                    I jeszcze jedno: gardzę nauczycielami LENIAMI, którzy niczym się nie różnią od innych NIEROBÓW zatrudnianych w naszym kraju. Wszyscy ci ludzie mają wspólny mianownik: zawsze narzekają, że jest im źle i zawsze wszystkim zazdroszczą, że ktoś coś ma a oni nie. w celowniku też mają to samo: ZERO.
                    pozdrawiam wszystkich, którzy zamiast zajmować się innymi, zasuwają w pracy bo wiedzą, że za darmo nic nie ma.

                    • Gość: azaliż Re: Przywileje budżetówki IP: 37.157.198.* 10.09.13, 12:35
                      >czy ludzie w mundurach są naprawdę takimi idiotami, że nie można im znaleźć >żadnej uczciwej pracy? w dowcipach o policjantach chyba naprawdę jest trochę >prawdy.

                      Skończy się tym, że bedą tych "weteranów" wpychać gdzie tylko popadnie
                      i będą oni wszystkimi rzadzić. Niech zasuwają w tym swoim zupactwie do uczciwej
                      emerytury. Czy w koszarach kibli nie trzeba sprzątać?
                        • Gość: agi Re: Przywileje budżetówki IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.13, 22:43
                          mam wrazenie ze patrzysz na problem z punktu widzenia nauczycielskiego bo tak narzekali w domu rodzice. A juz szerzej spojrzec niepodobna. Masz racje ze przywileje gornikow to nonsens ale mundurowi wcale nie maja pracy od do tak jak Ci sie wydaje. Wrecz przeciwnie, maja dyzury nocne, weekendowe, siedza po godzinach bo nagle jest interewencja i nikt im nie daje za to dodatkowego wynagrodzenia. Od do w sluzbach mundurowych to pracuja cywile. I mimo ze wlasciwie mam podobne zdanie do Twojego to jednak jednostronnosc Twojej oceny jest nieco zbyt widoczna - niestety ale nauczyciele jesli chodzi o godziny pracy maja lepiej niz mundurowi (wiem bo mam w rodzinie i policjanta i nauczycielke). I co Ty na to? Mundurowym nikt nie daje 2 msc urlopu + tydzien na swieta+ 2 tyg na ferie+urlop na podratowanie zdrowia itd itp wiec z tego wzgledu uwazalabym za sluszne ze w zamian moga wczesniej przejsc na emeryture bo niby dlaczego nie moga skoro inni maja lepiej? Idac tym tropem kazdemu sie cos nalezy. Moim zdaniem powinny zostac zlikwidowane WSZYSTKIE przywileje. doslownie. I wteyd moznaby ewentualnie przyciagac pracownikow lepsza pensja do ciezszych warunkow pracy. Wszyscy byliby zadowoleni
                          • Gość: KKKKK Re: Przywileje budżetówki IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.13, 11:54
                            W wojsku żołnierze biurokraci "pracują" od do. Niektórzy tak kombinują ze zwolnieniami lekarskimi, że nie muszą nawet zaliczać wf. Najbardziej przepracowani są szeregowi zawodowi, gdy im się trafi służba to nawet nie próbuj obudzić żołnierza bo będzie zły, bo przecież ciężko tyra na tygodniu po te osiem godzin. Ale to, że sprzęt brudny, a z przetankowanych zbiorników cieknie paliwo to ch..., bo to nie jego. Tak tak, trzeba odwagi i twardości żeby służyć w dużym garnizonie.
            • soul_coffin Re: Przywileje budżetówki 10.09.13, 06:59
              > - za 200 PLN

              Teraz moze i tak. Zanim w Polske uderzyl kryzys, bylo to 600+ wiecej.

              > - 3-4 więcej pracy niż masz

              Zalezy od stanowiska w urzedzie i korpo.

              > - po 40 zwolnienie bo jesteś za stary

              Tu istotnie ogromna przewaga urzedu. To faktycznie miejsce dla 40+, a przede wszystkim dla kobiet.

              > - umowę na nieokreślony rozwiążą likwidacją rzekomego stanowiska (po czym przyj
              > mą młodych), w budżetwówce jesteś w zasadzie nie do ruszenia

              Nienaruszalnosc urzednika to mit.

              > - brak szkoleń (to mit, że w korpie szkolą)

              W urzedzie nawet takich mitow nie ma.

              > - darmowe nadgodziny, średnio 12-14 h w pracy

              Darmowe nadgodziny sa takze w urzedach. U mnie warunki zaliczenia pracy w nadgodzinach sa tak wysrubowane, ze praktycznie nie ma szans dostac kase lub wolne godziny. A nikogo nie bedzie interesowalo, ze o 16 konczysz dzien pracy. Jak trzeba zrobic na drugi dzien, to zostajesz za darmo i tyle.

              A czas w pracy nie jest rowny czasowi pracy. Obok tych, ktorzy przez 12 godzin zasuwaja, masz takze i takich, ktorzy przez pierwsze cztery godziny drapia sie po jajach.

              Slowo podsumowania. Praca w korpo ma swoje zalety, praca w budzetowce rowniez. Mierzi mnie, kiedy urzednicy narzekaja ciagle na warunki pracy. Jasne, sa lepsze miejsca, ale ja nie zapominam, ze zarabiam niezle, nawet jezeli jest to ponizej sredniej krajowej, ze mimo wszystko stanowisko stabilniejsze niz w korpo (chociaz nie jest w 100% pewne wbrew pozorom), ze urzad przynajmniej udaje, ze przestrzega bhp i kodeksu pracy (chociaz to ostatnie naciaga na swoja korzysc, jak kazdy pracodawca).
          • Gość: pracownik Re: Przywileje budżetówki IP: *.icpnet.pl 12.09.13, 23:26
            Zgadzam się pensja w budżetówce może jest regularna ale jak na tak duże obciążenie ilości pracy dużo za mała. ja robię czasem za 2 stanowiska pracy duży stres odpowiedzialność przy zamrożonych pensjach i rosnących wydatkach i podwyżkach. zmienić prace - każdemu łatwo osądzać zapraszam na moje miejsce aby się wykazał. Nie ma możliwości obecnie w większości miejsc na picie kawy i "pierdzenie w stołki" za siedzenie przy biurku i nic nie robienie w budżetowce nie płacą - kto nie wierzy zapraszam do pracy !!!
          • Gość: pracownik Re: Przywileje budżetówki IP: *.icpnet.pl 12.09.13, 23:29
            Zgadzam się, pensja w budżetówce może jest regularna, ale jak na tak duże obciążenie ilością pracy - dużo za mała. Ja robię czasem za 2 stanowiska pracy, duży stres, odpowiedzialność przy zamrożonych pensjach i rosnących wydatkach i podwyżkach - gdzie zarobki ponad 3000 (takich to nie widziałam). Zmienić prace - każdemu łatwo osądzać, zapraszam taką osobę na moje miejsce, aby się wykazał/a. Nie ma możliwości obecnie w większości miejsc na picie kawy i "pierdzenie w stołki", za siedzenie przy biurku i nic nie robienie w budżetowce nie płacą - kto nie wierzy zapraszam do pracy !!! tak samo jak wszyscy musimy odprowadzić składki i podatek.
      • Gość: obiektywny Przywileje budżetówki IP: *.zicom.pl 09.09.13, 17:37
        To, że artykuł jest tendencyjny i wymierzony głównie w nauczycieli, po których jeździ już każdy kto chce i jak chce to jedno, a brak obiektywizmu i rzetelnej analizy, jak się mają "przywileje" dla wymienionych grup zawodowych do obciążenia budżetu to druga sprawa. Na temat górników ledwie 6 zdań, o rolnikach jednozdaniowa wzmianka, a temat służb mundurowych (emerytury po 15 latach, na które harują wszyscy Polacy) oraz rozpasanych posłów i senatorów w ogóle został pominięty. Najłatwiej dokopać leżącemu pani Marto, nieprawdaż? Kolejny artykuł na rządowe zlecenie , żeby odwrócić uwagę gawiedzi od istotnych problemów...
      • oelefante Cała reszta zarabia słabo, bo budżetówka 09.09.13, 17:56
        ma przywileje.
        Przeciętna polska rodzina oddaje 7000 pln rocznie na same tylko przywileje emerytalne.
        Przeciętna rodzina, w której rodzice pracują poza budżetówką, płaci rocznie 80 000 pln różnych podatków. Ludzie żyją w nędzy, by budżetówka rosła w siłę.
        --
        Bolszewicy z PiS-u pozdrawiają towarzyszy z bratniej PO
      • Gość: student Przywileje budżetówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.13, 17:58
        "Co czwarty za wymarzone miejsce pracy. uznał administrację, co szósty służby mundurowe, a co dziewiąty - państwowe firmy. Pozostali, nieco ponad 40 proc., postawiło na firmy prywatne."
        .........a gdzie są ci, którzy chcą pracować w oświacie,
        skoro tam jest tak fajnie i wszyscy zazdroszczą?
        Moje pokolenie NIE chce uczyć w szkole. Dla nas to nie jest zawód szanowany. Naszarpią się ci nauczyciele, zwłaszcza w gimnazjach. Nie zazdroszczę pracy.
        • Gość: górnik z KW SA Re: aż 7 godzin pracują górnicy!!! IP: 109.95.203.* 10.09.13, 10:10
          Dokładnie pracują 7h 30min. Właśnie jestem po Szychcie, po IV zmianie.
          Zaczynasz pracę 00:20, kończysz 07:50. Szychta wynosi 7h 30min dlatego, ze pracodawca nie jest w stanie zapewnić Ci na dole przerwy. I co z tego, że kończysz prace o 7:50 skoro musisz czekać na wyjazd. Bo jak niby inaczej dostaniesz się na powierzchnie? Kiedyś pracowałem w fabryce(prywatnej na SSE) na 3 zmiany. 6-14 14-22 i 22-6. Zawsze o równej godzinie odbijałem się na bramie i mogłem już iść. A teraz muszę czekać jak baranek na wyjazd. Wyjadę tak o 8:10. Zanim odbije wyjazd na czytniku RCP, oddam aparat ucieczkowy(SR/KA), odłożę lampę, dojdę do łazi brudnej, rozbiorę się, wejdę pod prysznic, przejdę na czystą jest już grubo po 8:30. Pomimo, ze nadal tkwię w pracy. Więc nawet jeśli pracuję 7h 30min, bo nie mam przerwy to i tak muszę być te minimum 30min wcześniej i z pracy wychodzę ponad 30min po jej zakończeniu! Ta moja mniejsza o 30min dniówka jest tylko i wyłącznie konsekwencją stosowania prawa o przerwach itd.

          Co do 13 itd, to jak zwykle zakłamane. Więc napisze jak jest.

          Z racji iż mój wydatek energetyczny przekracza jakaś tam wartość to prawodawca musi zapewnić posiłek regenerujący. W poprzedniej pracy u prywaciarza też miałem bo takie jest prawo. No ale nie ma stołówki to kopalnia daje Ci tzw flapsa - kartkę żywnościowa(bon sodexo) na 14,90/dzień.

          Czyli:
          - Bon żywnościowy 14,90 za każdą przepracowaną! dniówkę. (L4, urlop, krew etc się nie liczy)
          - Barbórka - 04 grudnia
          - 14 Pensja - do końca lutego
          - Ekwiwalent węglowy, 8ton wymienne na kasę - 4tys zł. (netto)
          - Wczasy pod gruszą - 850zł brutto (u prywaciarza miałem 1000zł na każde dziecko)
          - Bon na Boże Narodzenie(na Wielkanoc nie ma) - w tamtym roku 100zł. Ale nie ma reguły. - Czasami dają czasami nie. Zależy od sytuacji kopalni.
          - Wyprawki szkolne - 200zł brutto 1 dziecko, za drugie 100zł brutto, 3 i kolejne też po 100zł brutto.


          I to tyle. Wczoraj dostałem wypłatę. 2526zł za sierpień. Pracowałem w sierpniu 25 dni. Czyli wychodzi ~100zł za dzień.

          Tyle z faktów, mitów i zarobków górników po 6tys na miesiąc. Owszem, średnia jest piękna, z racji ogromnego przerostu kadry - dozoru. Sztygarów, kierowników, nadsztygarów, głównych inżynierów, BHPowóc, biurowców, dyrektorów w KW jest tyle, ze aż głowa boli. Dzięki nim średnia jest piękna i wysoka, a węgiel coraz to droższy, bo trzeba im z czegoś płacić. Natomiast górnik na wszystkich narobić nie zdoła. A więc koło się zamyka.
          • Gość: do Gòrnika Re: aż 7 godzin pracują górnicy!!! IP: *.connectic.pl 14.09.13, 06:14
            Proszę Pana z braku innej pracy dorabiam na meczach ( kraków) i regularnie z braku jakiejkolwiek innej pracy przywozżą na mecze autokarami ludzi ze śląska t.j gliwice zabrze katowice ruda śląska.w tych górniczych miasteczkach bieda aż piszczy .jako że jestem dla nich miły ( nie obnosze się że jestem z krakowa) też słyszałem o grudzie pracy na czworakach przy braku toalety oddawaniu " tego" na dole.jest ciężko tylko....pieniądze są porównywalne do pracy za granicą za najniźszą krahowà a dostać się pod kopalnię bez znajomości nie sposób i ludzie ze śląska marzą o zatrudnieniu ze zględu na tradycje oraz oczywiście wygrodzenie.... I gdzie tu jest prawda? Pewne jest że jest tylko jedna Panie Górniku...
      • jan-ru Re: Przywileje budżetówki 09.09.13, 19:17
        To mają uczniowie a nie nauczyciele baranie ,tak samo jak ci co pracują 50 godzin nie kontrolowane to oni pracują po lekcjach też nie kontrolowane. to uczniowie kończą lekcje nie nauczyciele ,nauczyciele dalej pracują i muszą wysłuchiwać kłamstwa takich jak ty którym nie udało się wiedzy do głowy włożyć nawet łopatą.
        • Gość: gabros Re: Przywileje budżetówki IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.09.13, 11:42
          Słuchaj Panie mądrzycki ...najpierw skleć zdanie poprawnie po polsku...a potem się wypowiadaj... jako były dyrektor szkoły już na emeryturze...a pracujący dzis jako nauczyciel w Niemczech...powiem tylko tyle, że tak idiotycznego systemu wynagradzania i awansowania nauczycieli świat nie widział... jeśli chodzi o aktualny poziom ich kwalifikacji zawodowych to jest on żałosny. Jest to w olbrzymiej mierze banda infantylnych bezmózgowców umiejących walczyć wyłącznie o własne przywileje w d... mając ucznia, wychowanie i poziom nauczania . A te 40 godzin to FIKCJA !!!!
          • cezbak Re: Przywileje budżetówki 18.09.13, 13:16
            Pan dyrektor nadużywa kropek. To tylko w kwestii języka polskiego. Frustrację da się leczyć. Fakt nauczania w Niemczech ma być czymś, co Pana nobilituje? Chyba dobrze, że jest Pan na emeryturze.
        • Gość: ehm Re: Przywileje budżetówki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.13, 10:57
          Dobrze napisane redaktorek niedoinformowany i na pewno dawno nie był w szkole. Najlepiej pokazać same plusy, a te minusy, że muszą się użerać dziećmi z którymi rodzice sobie nie dają rady to już nie ważne. Są dzieci gdzie rodzice z jednym czy dwojgiem sobie nie dają rady, a nauczyciele muszą sobie poradzić z dwudziestką czy trzydziestką, ale kogo to obchodzi. Teraz jakie prawa ma nauczyciel i obowiązki, a jakie uczeń ? To jest żenujące, że uczeń może zwyzywać nauczyciela od najgorszych i praktycznie nic z tym nie można zrobić. Ja tylko czekam na to aż nauczyciele się zbuntują, wystarczy tydzień strajku i zobaczycie ile zależy od tych jak ich nazywacie "darmozjadów", będziecie piszczeć jak będzie trzeba pójść do pracy, a nie będzie z kim dziecka zostawić. Nauczyciele pokażcie, że nie dacie sobą pomiatać, bo na chwilę obecną to wszyscy mają Was gdzieś poczynając od rządu przez rodziców do samych dzieci. Czas ukrócić prawa uczniom do prawa do nauki, a nie wchodzenia na głowy nauczycielom. Pozdrawiam
      • Gość: HH To nauczyciele mają się lepiej niż górnicy... IP: *.swietochlowice.vectranet.pl 09.09.13, 20:31
        .... jeśli się dokładniej przyjrzeć przywilejom obu grup.
        Górnik mimo naprawdę niezdrowych warunków pracy, nie dostanie rocznego urlopu co 7 lat na podreperowanie zdrowia, ale fakt, może iść wcześniej na emeryturę.

        A tak naprawdę nie powinno być ŻADNYCH przywilejów dla ŻADNEJ z grup pracowniczych, a jedynie wysokość pensji powinna być "rynkowa", czyli taka, za którą znajdą się chętni do wykonywania danej pracy.
        • dzielanski A gdzie Twój nauczyciel matematyki? 09.09.13, 20:42
          Nauczyciel może łącznie wziąć 3 takie urlopy. Górnik przechodzi na emeryturę po 25 latach pracy. Jeśli zaczął tę pracę w wieku osiemnastu lat, to na emeryturę idzie w po skończeniu 43. Nauczyciel idzie na emeryturę w wieku 67 lat. Daje to 24 lata różnicy. Zakładając, że nauczyciel wykorzysta te trzy urlopy (większość nie wykorzystuje) i że każdy z nich będzie trwał rok (nie wiem, jak to jest w MEN-ie, jeśli ktoś bierze podobny urlop w szkolnictwie wyższym, to na pół roku) to różnica topnieje do 21 lat. (sądząc po treści Twojego wpisu, Ty nawet jeszcze nie doświadczyłeś tego, czym jest przeżycie dwudziestu jeden lat w jakikolwiek sposób).
      • dzielanski Dlaczego zatem nikt nie chce zostać nauczycielem? 09.09.13, 20:35
        "Co czwarty za wymarzone miejsce pracy uznał administrację, co szósty służby mundurowe, a co dziewiąty - państwowe firmy." A zatem jedynie jakiś nieliczny odsetek ankietowanych chciałby pracować w szkołach (być może nawet żaden z nich nie chciałby tej pracy). A mimo to wśród wymienionych w "artykule" "uprzywilejowanych" grup pierwsze miejsce, jak zwykle w tego typu "artykułach" zajmują... nauczyciele.
        "Dziennikarstwo" przez duże D (D jak d...) szaleje.
      • Gość: Pracownik Fizyczny Przywileje budżetówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.13, 21:41
        Największy bezsens to wcześniejsze emerytury dla górników, nauczycieli, mundurowych, trzynaste, czternaste pensje i inne liczne przywileje. Wielu ludzi ciężej pracuje w ekstremalnie szkodliwych warunkach i nie ma prawa do wcześniejszych emerytur lub wcale nie mają praw do emerytury ponieważ pracują na umowach śmieciowych. Nie jeden górnik ma bezpieczniejszą pracę niż pracownik innej firmy ale jak w górnictwie jest wypadek to o tym media mówią a jeśli pracownik śmieciowy innej firmy małej ulegnie wypadkowi to jest to zatajane. Gdzie tu jest konstytucja ?
      • taborex Przywileje budżetówki 09.09.13, 21:47
        Po co tak szczuć ludzi przeciwko sobie?
        Przywileje tak naprawdę ma każdy. Dziennikarz również :) - tylko nie są one usankcjonowane przepisami.

        Górnik czy kolejarz pracują w różnych nieludzkich porach (noce,święta). Mróz, śnieg, deszcz i upał jest im dobrze znany.
        Kolejarz musi dojechać do pracy i wrócić po pracy. Dlatego potrzebuję ulg przejazdowych - jest to normalne we wszystkich krajach. Zarobki są różne, średnia pensja -to wskaźnik statystyczny. NIE ZAPOMINAJMY O ODPOWIEDZIALNOŚCI I SPECYFICE PRACY.
        CHWILOWA PRZERWA W SKUPIENIU SIĘ NA PRACY KOŃCZY SIĘ TRAGEDIĄ. TRZEBA BYĆ SKONCENTROWANYM I GOTOWYM DO DZIAŁANIA
        .
        Porządni nauczyciele poświęcają mnóstwo własnego czasu na przygotowanie zajęć. ITD

        Proponuję uczciwie zgłębić temat i dopiero pisać artykuł.
        Z resztą każdy może iść pracować do kopalni, szkoły, na tory...
        Powodzenia
        • hooligan1414 po czym poznac madrego inaczej? 09.09.13, 21:59
          "Mróz, śnieg, deszcz i upał jest im dobrze znany" - ja ja, szczegolnie gornikom doskwiera mroz, śnieg, deszcz i upał. albo takim maszynistom albo zawiadowcom. Pracownikom pracujacym u prywaciarza np. przy kladzeniu asfaltu oczywywiscie nic nie doskwiera.
          "Z resztą każdy może iść pracować do kopalni, szkoły, na tory..."
          ty na pewni nie mozesz isc pracowac do szkoly ""Z resztą". poza tym masz racje - KAZDY moze. Ale juz nie WSZYSCY. Webys lepiej zrozumial, bo widze ze jestes ciezko kumaty zapodam ci dowcip w ulubionym przez ciebie klimacie kolejarskim/
          - Ty, slyszales, ze kazdy ostatni wagon w skladzie osobowym jest najbardziej niebezpieczny dla pasazerow w przypadku katastrofy?
          - Tak? To dlaczego ci durnie go doczepiaja?!
      • Gość: w Przywileje budżetówki IP: *.static.chello.pl 09.09.13, 23:54
        "Leśnicy mieli możliwość wykupu mieszkań służbowych na preferencyjnych warunkach, dostają też dopłaty do prywatnych samochodów (ale odebrano im służbowe). Stracili deputat drzewny, w zamian mogą kupować surowiec po korzystnych cenach."

        dopłaty do prywatnych samochodów kłują w oczy, tylko że trzeba tym samochodem jeździć po lesie i po sporym obszarze kilku wsi, stary grat wytrzymuje 2-3 lata terenowej jazdy, nowego szkoda a na terenowy stać może Nadleśniczego .. czy wy sobie sami kupujecie biurko, krzesło i komputer?
      • hijodelsol Przywileje budżetówki 10.09.13, 08:09
        Czy któryś dziennikarz obliczył ile kosztuje budżet ich przywilej w postaci 50% kosztów uzyskania przychodu? Może zadacie pytanie dlaczego płacicie połowę podatków i ile to kosztuje pracownika budżetówki, któremu co miesiąc potrącany jest podatek w pełnej wysokości?
        • chatnoire Re: Przywileje budżetówki 17.09.13, 17:49
          Nalezy się dziennikarzom, bo to zniżka dla twórców. A oni przecież - jak autorka tego materiału - tworzą rzeczywistość wirtualną.:) Srał pies realia. Przywileje górników... Mój ojciec odszedł na emeryturę z kierowniczego stanowiska z kopalni (w KGHM) i emerytury miał (3 lata temu) 2950. To coś mówi o wcześniejszych zarobkach prawda? Pisała kiedys GW o średnich zarobkach górników w KGHM sięgających kilkunastu tysięcy a potem z podkulonym ogonem zmieniła temat, bo się okazało, że to wersja zawyżona o... 100%:)))
      • Gość: malek Przywileje budżetówki IP: *.dynamic.chello.pl 10.09.13, 09:16
        Uprzejmie informuję, że jako nauczyciel akademicki faktycznie dostaję 13-tkę. Polega to na tym, że z moich zarobków potrącane jest każdorazowo 8.5%, by potem zwrócić mi to w postaci 13-tki. Jak można się domyślić, część moich pieniędzy zjada w tym czasie inflacja, a ten zwrot to wcale nie jest taki pewny, bo przecież przepisy przewidują, że 13-tka nie wszystkim przysługuje (mimo że 8.5% im potrącano). W tej sytuacji mówienie o przywileju przypomina obowiązkową służbę wojskową, która też była przywilejem obywatela.
      • karamustafafa Przywileje 10.09.13, 10:01
        Najlepiej, żeby wszyscy byli zatrudniani jak w Wybroczej, jako stażyści pracujący za darmo, albo na umowę zlecenie, wtedy będzie sprawiedliwie? Chyba z wami jest coś nie tak.

        Na całym świecie (nawet w fabrykach ubrań w Azji Płd-Wsch.) grupy zawodowe otrzymują przywileje związane z rodzajem wykonywanej pracy. W USA lekarze i pielęgniarki mają darmowe ubezpieczenie medyczne (koszmarnie drogie), pracownicy Lufthansy mają tańsze połączenia lotnicze i nikt nie robi z tego powodu problemów, tylko w Polsce ma być inaczej? Dlaczego? Dlatego, że stażyści i pozatrudniani na umowach śmieciowych napiszą, że to nie fair bo ich szef ich stuka w kakałko i płaci im na akord? A może dlatego, że to budżetówka i dostają pensję z podatków, których wy nie płacicie? Państwo powinno akurat świecić przykładam i dobrze opłacać i szanować swoich pracowników i dbać o prawa pracownicze, wtedy i w sektorze prywatnym pensje musiałyby wzrosnąć.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka