Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Gdy pracodawca bezpodstawnie oskarża o kradzież

    IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.08.04, 00:22
    jakie są środki prawne przysługujące pracownikowi w wypadku, gdy sumiennie
    wykonuje swoją robotę-pracuje w sklepie i na kasie również - a tu nagle
    pomiedy stanem w systemie informatycznym a stanem w kasie zaczyna sie robic
    jakies manko nie wiadomo skad (w rownie niewyjasnionych okolicznosciach po
    kilku dniach manko znika a nawet jest rownie niewyjasniona nadwyzka w kasie)
    co jest chyba wynikiem złej pracy systemu ewidencji towarów,-no i pracodawca
    mowi ze w takim razie ja kradne!!!!
    ja nigdy w życiu niczego nie ukradłem, nigdy nawet nie przyszło mi to na
    myśl, a pracodawca twierdzi że to ja go okradam i że nie kasuję wszystkich
    klientów na fiskalnej, biorąc kasę w kieszeń.
    K...urwa mać, tyram dla barana po 10 godzin a nawet lepiej za tysiaka, a ten
    jeszcze mnie oczernia. CO ROBIĆ? RATUNKU! pomijam ze zostałem poniżony, ale
    to już poważna sprawa - i takie osjkarżenie padło przy innych pracownikach!!
    Prosze o porady co ja mam zrobic w ogole? To jakas paranoja...
    Edytor zaawansowany
    • zaholec 06.08.04, 07:03
      Są pewne środki ale należy najpierw znaleźć przyczynę. Jakim programem
      sprzedaży się posługujesz?
      --
      takie są fakty, takie jest życie...., a to co piszę to tylko moje prywatne
      zdanie
    • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 08:35
      Myślę, że nie chodzi teraz o wyeliminowanie błędów w programie - to oczywiście
      należy do obowiązków informatyka firmy, ale chodzi o pomówienie kradzieży.
      Zostałeś oskarżony przy innych pracownikach o kradzież. Masz świadków. Nie
      możesz zostawić tej sprawy bez echa, bo pracodawca teraz może w każdej chwili
      zwolnić Cię dyscyplinarnie obciążając finansowo za błędy programu magazynowego.
      Jak rozumiem, pomówienie powstało na podstawie różnicy między stanem
      magazynowym a stanem kasy fiskalnej. Sytuacja patowa. Takie pomówienie to
      mobing. Masz świadkow idź do sądu pracy. Albo czekaj na dyscyplinarne
      zwolnienie za kradzież. Przecież nawet pracownicy wiedzą, że kradniesz, więc
      nikt nie będzie zaskoczony, jak pewnego dnia przyjdzie szef i powie won
      złodzieju z pracy. Z opinią złodzieja nie dostaniesz ani zasiłku, ani pracy.
      Nikt nie zatrudni złodzieja. Cóż, sądzę, że Twoje dni w tej firmie są policzone
    • Gość: re IP: 212.59.252.* 24.02.14, 20:56
      Miałam taką sytuacje w pracy i też na stanowisku kasjer.Pracowałam za marne pieniądze bo mam na utrzymaniu 2 dzieci i jestem sama ,pracodawca brał z sklepu co chciał i kiedy chciał bez żadnego zapisywania tego towaru, poza tym dawał na zeszyt ludziom nawet na kwoty tysiąca zł oczywiście te pieniadze po oddaniu nie były przepuszczane przez kase fiskalną.Takich kwot w tym zeszycie było na paru stronach prawie 30 tyś .Po pół roku zlikwidował sklep bo miał za dużo długów ana końcu ja zostałam złodziejem.Oddałam sprawe do sądu ponieważ nie wypłaciła mi zaległej wypłaty oraz zaległego urlopu.Wspomnę jeszcze że w sklepie były 4 kamery i żadna nie zarejestrowała że kradnę
    • szmatka1984 04.06.16, 01:10
      dziś miałam podobną sytuację właścicielka totolotka oskarżyła mnie o kradzież zdrapek tyrałam dla niej jak tylko mogłam pracowałam 3 maja i w Boże Ciało gdzie nie musiałam a ona tak mi podziękowała nigdy w życiu nic nie ukradłam a tu takie oskarżenie masakra nie mogę przestać o tym myśleć
    • mikag25 10.11.16, 16:09
      Witam
      Nie wiem co mam robić. Pracuje a raczej pracowałam w sklepie w dniu dzisiejszym zostałam wezwana do biura kierownika i w obecności właścicielki firmy, kadrowej i wspòł pracownikòw oskarżona o kradzież pieniędzy z sejfu. Ja nigdy nie ukradłam nikomu nawet złotòwki. A no moje pytanie że niby kiedy i ile sobie przywłaszczyłam nie udzielono mi żadnej odpowiedzi. Na każde moje pytanie słyszałam tylko że mam się nie odzywać. I że mam oddać pieniądze .... Twierdzili że mają na to dowody ale nie przedstawiono mi żadnego ..... Na moje stwierdzenie żeby wezwali policje w celu wyjaśnienia zaistniałej sytuacji usłyszałam że mam się nie odzywać i podpisać zwolnienie z pracy .... Co mogę zrobić w takiej sytuacji ???? Jak się bronić ???? Ja nigdy sama nie otwierałam sejfu zawsze był ktoś w pobliżu zastępczyni kierownika i kasjerka bo jedyne co robiłam to wydawałam pogotowie kasowe ale nikt nie chce mnie słuchać i nie mam żadnej szansy obrony ..... A ja w tej chwili chcę tylko oczyścić swoje dobre imię !!!!!
    • tomeczek_44 10.11.16, 18:32
      mikag25 napisała:

      > Na moje stwierdzenie żeby wezwali
      > policje w celu wyjaśnienia zaistniałej sytuacji usłyszałam że mam się nie
      > odzywać i podpisać zwolnienie z pracy

      1/ Wezwano policję?
      2/ Podpisywałaś coś?

      --
      To ja, "tomeczek". Się zarejestrowałem. A co...
    • mikag25 10.11.16, 19:20
      Nie wezwali.
      Niestety podpisałam rozwiązanie umowy za porozumieniem stron ...
    • mikag25 10.11.16, 19:23
      To była kwestja szoku i niedowierzania w to co słyszę....
      Żałuje że to zrobiłam ....
    • mikag25 10.11.16, 19:24
      Teraz na spokojnie nie wyszła bym z tamtąd dopuki nie przyjechała by policja....
    • mikag25 10.11.16, 19:30
      A po pòźniejszej rozmowie (telefonicznej jak doszłam do siebie) z innymi pracownikami sklepu usłyszałam tylko słowa otuchybi od paru osòb ktòre nie rozmawiały ze sobą że to była prowokacja ....
    • rekiin 10.01.18, 23:04
      Mikag jestem w takiej samej sytuacji robiłaś coś w tej sprawie?pozdrawiam

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła lub ?

    Zapamiętaj mnie

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.