Komentarze do artykułu

"Nie uważam, że staż powinien być płatny. Czy za chodzenie na uniwersytet ktoś nam płaci?" [WYWIAD]

- Nie uważam, że staż powinien być płatny. Jeżeli ktoś przyjmuje do siebie młodego człowieka tylko po to, żeby ten robił ksero i parzył kawę, to taka praca powinna być płatna i nie może być nazywana stażem - mówi szef znanej firmy rekrutacyjnej. Rozmowa z Arturem Skibą, prezesem zarządu Antal International, międzynarodowej firmy rekrutacyjnej.

Staże powinny być przede wszystkim fair Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
    • Gość: As IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.01.14, 13:22
      Tylko niech bedzie tak, jak w normalnych firmach na tzw. zachodzie. To znaczy kiedy skończysz trzy miesięczny staz i byłes dobrym pracownikiem to automatycznie dostajesz propozycję stałej pracy. Ewentualnie w niektórych branżach i najlepszych firmach przyjmuje się 20 stazystów i informuje już na początku,ze pracę dostanie jedne czy dwie osoby.
      Natomiast w polskiej rzeczywistości jest tak,że staz służy wyłącznie darmowej sile roboczej pozyskiwanej na krótki okres przez pracodawce. Tutaj nikt nie ma najmniejszego zamiaru żadnego stazysty zatrudniać na stałe, bo na stałe już zatrudniono wujka, siostrę znajomego ze szkoły i syna kumpla z wojska.
      Więc w tej patologii staż nie tylko powinien, ale MUSI być płatny.
    • Gość: mao IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.01.14, 13:23
      Wyborcza co jakiś czas produkuje takie artykuły na zamówienie. Chodzi o zastraszenie ludzi, żeby robili za darmo, bo zawsze znajdzie się jakiś frajer co myśli, że staż (czytaj parzenie kawy i robienie najprostszych prac) jest darmową usługą.
    • Gość: hejka IP: *.internetia.net.pl 09.01.14, 13:23
      Kiedyś, jeszcze na pocz. lat 90 nawet praktyki szkolne uczniów technikum były płatne. To była prawdziwa frajda, zarobiłem swoje pierwsze parę groszy w ten sposób. No, ale potem nastał kapitalizm i praca za darmo.
    • Ja mam szczęście pracować w firmie, w której wygląda to inaczej. U nas nawet za praktyki wakacyjne się płaci, może niewiele, ale płaci. Sam mialem stażystę-studenta przedostatniego/ostatniego roku i to przez dłuższy okres (1,5 roku w sumie), z nienormowanym czasem pracy (w dużej mierze zdalnej) i on zarabiał całkiem przyzwoite pieniądze (nie, nie minimalną krajową). A ja w zamian miałem bardzo przyzwoite wyniki jego pracy.

      I to nie jest mała firemka, tylko duża międzynarodowa korporacja (tyle że fińska i w branży technicznej). Po prostu na stanowiskach kierowniczych ma ludzi, którzy wyznają prosty pogląd: za wykonaną na rzecz firmy pracę należą się pieniądze.

      I nikt mi nie wmów, że firmie (szczególnie dużej korporacji) się od zapłaty za staże finanse zawalą. Jedna zagraniczna delegacja potrafi kosztować więcej niż całkiem przyzwoita pensja dla studenta-stażysty.
      --
      Plus ratio quam vis
    • Gość: jot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.14, 13:26
      Za dwa tygodnie Wyborcza zacznie pisać, że pracownik powinien PŁACIĆ za to, że pracodawca pozwala mu pracować w swojej firmie, i jest to zupełnie normalne.

      20 lat temu, gdy zaczynałem życie zawodowe, praca za darmo była nie do pomyślenia, choć kapitalizm już szalał. Były już umowy śmieciowe lub na czas określony, zdarzało się, że pracodawca nie zapłacił, ale nikt nie był tak bezczelny, żeby oficjalnie zatrudniać za darmo. "Świeży" pracownik był przyuczany do pracy, robił, co umiał, i dostawał przynajmniej tę najniższą krajową na początek.
      • Gość portalu: jot napisał(a):

        > Za dwa tygodnie Wyborcza zacznie pisać, że pracownik powinien PŁACIĆ za to, że
        > pracodawca pozwala mu pracować w swojej firmie, i jest to zupełnie normalne.

        To już było, w jakimś kabarecie. Rozmowa dwu "biznesmenów":

        = Płacisz swoim pracownikom?
        = Nie. A ty?
        =Też nie.
        = I co? Nadal przychodzą do pracy?
        = Przychodzą. Nie wiem co robić - może zaczniemy pobierać od nich opłatę za wejście?

        --
        To ja, "tomeczek". Się zarejestrowałem. A co...
    • Pracuje w niemieckiej firmie w Niemczech na stanowisku kierowniczym i stazysci u nas maja placone. 550 euro minimum (zalezy ktory raz na stazu). I nie robia tylko kawe tylko natychmiast sa przysposabiani do pracy i w niej wykorzystani. Stazysci powinni byc oplacani a szef tych, ktorzy robia tylko kawe powinnien zostac zwolniony za zla organizacje pracy
      • Gość: alpepe IP: *.pools.arcor-ip.net 09.01.14, 14:07
        A w branży reklamowej w Niemczech praktyką są darmowe staże. Owszem, taka studentka może potem zostanie zatrudniona na etat, ale najpierw jest tam, by się nauczyć i ma się cieszyć, że za tę wiedzę jeszcze nie dopłaca.
        • Gość: Helmut IP: *.unitymediagroup.de 09.01.14, 16:33
          Kolejny ekspert z Bulandy, który doskonale wie jak jest w Niemczech. Otóż w Niemczech zatrudnianie za darmo jest Nielegalne i nikt tego nie próbuje, bo w przeciwieństwie do burackiej polski (celowo małą literą napisałem) w Niemczech prawo traktuje się poważnie. W moim rejonie było na przestrzeni kilku lat kilka takich prób niepłacenia (w jednej i tej samej firmie), po rozprawach w sądach pracy ten pracodawca musiał zapłacić tym darmowym pracownikom kilkunastotysięczne (w euro) wyrównania + odsetki.
          Teraz w tej firmie minimalna stawka wynosi 11.50 euro na godzinę.
    • Gość: Rosądna IP: *.85-237-181.tkchopin.pl 09.01.14, 13:28
      Jak dla mnie stażysta powinien płacić za staż pracodawcy. Po studiach nic nie potrafi a jak coś zrobi popełnia błędy które mogą kosztować firmę tysiące ( dlatego musi mieć opiekuna specjalistę który zarabia ok 5 000 ) dlatego stażysta powinien płacić za miesięczne przyuczenie do zawodu ok 3000

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

  • Kategorie tematyczne
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej wątków na ten temat
  • Tagi
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.