Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    ZUS kontroluje chorych

    IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.04, 07:10
    I slusznie
    Edytor zaawansowany
    • Gość: przedsiębiorca IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 14.08.04, 08:17
      Chorobowe powinno być bezpłatne, dlaczego pracodawca ma placic komus kto nie
      pracuje!
    • Gość: Mirek IP: *.piramida.biz.pl / 62.233.185.* 14.08.04, 08:54
      Pytanie do pożalsię Boże "pracodawcy:
      jeżeli pracownik faktycznie jest chory to z czego ma się utrzymać?
      Jeżeli pracownik jest zdrowy - wtedy jest bardzo dobrym pracownikiem..
      ..jeżeli jest chory - zwolnijmy go od ręki !!
      Brawo Panie Pracodawco!!
    • Gość: Aga IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 14.08.04, 09:33
      Każdy pracownik płaci składkę na ubezpieczenie chorobowe, chyba po to by coś
      dostać gdy zachoruje. A pracodwca powinien płacić wynagrodzenie za pracę a nie
      za chorobę.
    • Gość: Bacz IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.04, 10:18
      Gość portalu: Mirek napisał(a):

      > Pytanie do pożalsię Boże "pracodawcy:
      > jeżeli pracownik faktycznie jest chory to z czego ma się utrzymać?
      > Jeżeli pracownik jest zdrowy - wtedy jest bardzo dobrym pracownikiem..
      > ..jeżeli jest chory - zwolnijmy go od ręki !!

      Pracodawca to nie rodzic pracownika.

      Rozsądny człowiek ubezpiecza się na wypadek choroby lub odkłada
      sobie pewną sumę na "czarną godzinę".

      Jesli umowa o pracę przewiduje zwolnienie od ręki to dlaczego
      pracodawca miałby z tego nie skorzystać?

      Jeśli prawo było sprawiedliwe i chory pracownik miałby
      obowiązek opłacania następcy to takie zwolnienie od ręki
      było by na rękę pracownikowi.
    • Gość: Zenon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 14:22
      A placenie skladki na ubezpieczenie chorobowe to wedlug ciebie czym jest?
      Darowizna na cele charytatywne na rzecz ZUS?
      Poczytaj ponadto sobie kodeks pracy. Dowiesz sie tam wielu ciekawych rzeczy na
      temat: kogo i w jaki sposob mozan zwolic a kogo nie.Potem pogadamy.
    • Gość: Bacz IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.04, 18:57
      Gość portalu: Zenon napisał(a):

      > A placenie skladki na ubezpieczenie chorobowe to wedlug ciebie czym jest?
      > Darowizna na cele charytatywne na rzecz ZUS?
      > Poczytaj ponadto sobie kodeks pracy. Dowiesz sie tam wielu ciekawych rzeczy na
      > temat: kogo i w jaki sposob mozan zwolic a kogo nie.Potem pogadamy.

      Składki na ubezpieczenie chorobowe to haracz jaki pod przymusem
      państwowym pracownik musi zapłacić marnotrawnej, skorumpowanej,
      instytucji, której usługi są kilkakrotnie za drogie w stosunku do
      ich niskiej jakości, a i tak tych usług jest za mało w stosunku do
      potrzeb. Gdyby nie przymus to ZUS nie miał by ani jednego klienta.

      Kodeks Pracy należy znieść jako łamiący podstawowe zasady
      demokracji i wolności: równości obywateli wobec prawa i prawa do
      swobodnego kształtowania umów.
    • Gość: jacal IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 14.08.04, 20:39
      Za duze???????? Przy obecnych cenach swiatowych ktorymi objeta jest takze
      Polska sa to ceny mniej, niz minimalne.W USA ubezpieczenie, takie w miare, to
      12 TYSIECY dolarow na ROK, w Eruopie ~8 TYSIECY Eruo. Wiekszosc sprzetu i lekow
      jest sprowadzana po cenach swiatowych, energia tez. Bardzo niskie stawki za
      prace w sluzbie zdrowia sa przyczyna, ze wiekszosc polskich placowek zdrowia
      nadal JESZCZE jako tako funkcjonuje
      Znies ten "bandycki" nakaz placenia na ZUS - 80% ludzi PRZESTANIE placic i
      NIEWYKUPI INNEGO ubezpieczenia z racji na brak funduszy - jak zachoruja, to i
      tak panstwo z racji na zobowiazania konstytucyjne musi ich leczyc, czyli dla
      prawie ZEROWEGO budzetu bylaby KATASTROFA.
      Panstwo polskie przeznacza z budzetu 30 miliardow na sluzbe zdrowia = 150 EURO
      per capita/na glowe. Plus Wasze niewiele wieksze rocznie skladki - na
      dzisiejsze ceny te oplaty na ubezpieczenia zdrowotne to nawet DUZO za malo na
      najbardziej prymitywnego znachora, a Wam za tych 300->500 Euro na rok (Wy +
      budzet)snia sie standardy leczenia krajow wysokouprzemyslowionych. Jest to 30 -
      >40 razy MNIEJ niz w krajach zachodnich, gdzie poziom uslug jest Waszym
      pragnieniem.....zaplac - bedziesz mial!!!!!!!!! Ale nie 30 Euro/miesiac!!!1
      Na pensje polskie skladki na sluzbe zdrowia, to duze wydatki, ale w relacjach
      swiatowych cen sa to dziadowskie grosze i wedle tych skladek macaie takai
      poziom uslug medycznych, jaki macie.
      Ekonomia niezna tragedii ludzkich, zna tylko ZIMNE cyfry, a ich wielkosc
      placona przez Polakow na sluzbe zdrowia jest zenujaco niska.
      Troche REALIZMU, a nie zadac na krzywy ryj tego, na co panstwa nie stac.
      Gowno zarabiam, jezdze Fiacikeim 126, a Wy z dziurawa kieszenia (80%
      spoleczenstwa) pragniecie wozic dupy Mercedesem
      "Mi sie nalezy"????????
      Myslcie tak dalej - juz Czesi, Slowacy, Litwini, Wegrzy, Lotwini sa bogatsi od
      Was. Zyjcie nadal duma i "mi sie nalezy". Przyjdzie Wam jezdzic za robota do
      Rumunii, lub na Ukraine
      Krytykujecie tylko rzad, ale ile jest zlodziejstwa na dole, tego miej
      spektakularnego, poza medialnymi jupiterami - to jest patologia. Arery rzadowe,
      choc medialne, to kropla w stosunku do tego, co rozkrada sam narod tam, bez
      fleszy aparatow. My niewinni....oni winni. Za kilka lat bedziecie jezdzic do
      roboty do Rumunii
    • Gość: Bacz IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.04, 09:48
      Gość portalu: jacal napisał(a):

      Odchodzisz od tematu zasiłków chorobowych, ale odpowiadam.

      > Za duze???????? Przy obecnych cenach swiatowych ktorymi objeta jest takze
      > Polska sa to ceny mniej, niz minimalne.W USA ubezpieczenie, takie w miare, to
      > 12 TYSIECY dolarow na ROK, w Eruopie ~8 TYSIECY Eruo.

      Przecież napisałem że ubezpieczenie jest drogie w stosunku do jakości.
      Poza tym trzeba odrózniać koszt ubezpieczenia od kwot jakimi to
      ubezpieczenie operuje. Koszt ubezpieczenia to jest marża: suma składek
      zebranych minus suma świadczeń wypłaconych. To jest koszt ZUS-u i ok.
      50% tego Polacy by zaoszczędzili gdyby ZUS nie miał monopolu na
      ubezpieczenia i gdyby ubezpieczenia zdrowotne bez udziału własnego poniżej
      30 tys. zł jednorazowo i 800 zł w następnych miesiącach były zabronione.

      > Wiekszosc sprzetu i lekow
      >
      > jest sprowadzana po cenach swiatowych, energia tez. Bardzo niskie stawki za
      > prace w sluzbie zdrowia sa przyczyna, ze wiekszosc polskich placowek zdrowia
      > nadal JESZCZE jako tako funkcjonuje

      Nie wiem do czego pijesz. Jesli zlikwiduje się ZUS to świadczenia
      zdrowotne na wolnym rynku będą tańsze i lepsze.

      > Znies ten "bandycki" nakaz placenia na ZUS - 80% ludzi PRZESTANIE placic i
      > NIEWYKUPI INNEGO ubezpieczenia z racji na brak funduszy - jak zachoruja, to i
      > tak panstwo z racji na zobowiazania konstytucyjne musi ich leczyc, czyli dla
      > prawie ZEROWEGO budzetu bylaby KATASTROFA.

      Ja nie proponuję całkowitego natychmiastowego zniesienia przymusowych
      ubezpieczeń. Do wolności trzeba ludzi przyzwyczajać stopniowo.
      Komnistyczne wtręty do Konstytucji, sprzeczne z zasadą wolności
      należy poskreślać.

      > Panstwo polskie przeznacza z budzetu 30 miliardow na sluzbe zdrowia = 150 EURO
      > per capita/na glowe. Plus Wasze niewiele wieksze rocznie skladki - na
      > dzisiejsze ceny te oplaty na ubezpieczenia zdrowotne to nawet DUZO za malo na
      > najbardziej prymitywnego znachora, a Wam za tych 300->500 Euro na rok (Wy +
      >
      > budzet)snia sie standardy leczenia krajow wysokouprzemyslowionych. Jest to 30 -
      > >40 razy MNIEJ niz w krajach zachodnich, gdzie poziom uslug jest Waszym
      > pragnieniem.....zaplac - bedziesz mial!!!!!!!!! Ale nie 30 Euro/miesiac!!!1
      > Na pensje polskie skladki na sluzbe zdrowia, to duze wydatki, ale w relacjach
      > swiatowych cen sa to dziadowskie grosze i wedle tych skladek macaie takai
      > poziom uslug medycznych, jaki macie.

      Jak ludzie będą dostawali to za co zapłacą, to będą sobie pozwalać
      na drogie leczenia. W chwili obecnej korelacja między tym co
      indywidualnie płacimy a tym co otrzymujemy jest kompletnie zerwana,
      bo płaci się składkę proporcjonalną do zarobków, a świadczenia otrzymuje
      się w zależności od stanu zdrowia. Stąd takie patologiczne zachowania.

      > Ekonomia niezna tragedii ludzkich, zna tylko ZIMNE cyfry, a ich wielkosc
      > placona przez Polakow na sluzbe zdrowia jest zenujaco niska.
      > Troche REALIZMU, a nie zadac na krzywy ryj tego, na co panstwa nie stac.
      > Gowno zarabiam, jezdze Fiacikeim 126, a Wy z dziurawa kieszenia (80%
      > spoleczenstwa) pragniecie wozic dupy Mercedesem
      > "Mi sie nalezy"????????

      Gdyby samochody były przyznawane według potrzeb (nb. w PRL-u tak właśnie
      to funkcjonowało) to jest oczywiście że każdy by uważał że ma
      wpłacać składkę na cienkiego a otrzymac ma Mercedesa.

      > Myslcie tak dalej - juz Czesi, Slowacy, Litwini, Wegrzy, Lotwini sa bogatsi od
      > Was. Zyjcie nadal duma i "mi sie nalezy". Przyjdzie Wam jezdzic za robota do
      > Rumunii, lub na Ukraine
      > Krytykujecie tylko rzad, ale ile jest zlodziejstwa na dole, tego miej
      > spektakularnego, poza medialnymi jupiterami - to jest patologia. Arery rzadowe,
      >
      > choc medialne, to kropla w stosunku do tego, co rozkrada sam narod tam, bez
      > fleszy aparatow. My niewinni....oni winni. Za kilka lat bedziecie jezdzic do
      > roboty do Rumunii

      Jak rząd tworzy system zachęcający do korupcji i złodziejstwa,
      ministrowie kradną, to trudno się dziwić: okazja czyni złodzieja a ryba
      psuje się od głowy.

      W konkretnej sprawie zasiłków chorobowych przemyślałem swój
      postulat. Pracownik powinien płacić w zasadzie tylko za
      zamieszanie jakie spowodował swoim usprawiedliwionym nie stawieniem
      się do pracy. Np. opłata ta powinna wynosić 50% jego dniówki za
      pierwszy dzień, 30% za drugi dzień, 20% za trzeci i następne dni.
      Oczywiście płacy nie powinien otrzymywać.
    • Gość: qwert IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 04:05
      > Kodeks Pracy należy znieść jako łamiący podstawowe zasady
      > demokracji i wolności: równości obywateli wobec prawa i prawa do
      > swobodnego kształtowania umów.

      Taaa... Zwłaszcza w Polsce gdzie istnieje w tej chwili bandycki XIX-wieczny,
      drapieżny kapitalizm. Gdzie mimo istnienia kodeksu pracy, część pracodawców ma
      i tak gdzieś prawa pracownicze (vide np. supermarkety). Gdyby nie kodeks pracy,
      to wszyscy zasuwalibyśmy po 16 godzin na dobę bez żadnych praw na jaśnie panów
      pracodawców. A gdyby się to komuś nie spodobało?... Standardowa odpowiedź w
      takich sytuacjach często słyszana już od jakiegoś czasu brzmi: "jak się nie
      podoba to wynocha, na Twoje miejsce jest 10 chętnych". W tej chwili tylko sąd
      pracy, który orzeka na podstawie kodeksu pracy, jest w stanie zapewnić minimum
      sprawiedliwości. Inspekcja Pracy... szkoda gadać.
    • Gość: Bacz IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.04, 10:31
      Gość portalu: qwert napisał(a):

      > > Kodeks Pracy należy znieść jako łamiący podstawowe zasady
      > > demokracji i wolności: równości obywateli wobec prawa i prawa do
      > > swobodnego kształtowania umów.
      >
      > Taaa... Zwłaszcza w Polsce gdzie istnieje w tej chwili bandycki XIX-wieczny,
      > drapieżny kapitalizm. Gdzie mimo istnienia kodeksu pracy, część pracodawców ma
      > i tak gdzieś prawa pracownicze (vide np. supermarkety). Gdyby nie kodeks pracy,
      >
      > to wszyscy zasuwalibyśmy po 16 godzin na dobę bez żadnych praw na jaśnie panów
      > pracodawców.


      W Polsce nie mamy drapieżnego kapitalizmu tylko
      bagienny socjalizm i Kodeks Pracy. I właśnie dlatego
      nie opłaca się zatrudniać ludzi, jest bezrobocie
      i płace są beznadziejne.

      W krajach kapitalistycznych np. w USA przywileje pracowników
      są bardzo małe więc zarabiaja wielokrotnie więcej i bezrobocie
      jest minimalne.

      > A gdyby się to komuś nie spodobało?... Standardowa odpowiedź w
      > takich sytuacjach często słyszana już od jakiegoś czasu brzmi: "jak się nie
      > podoba to wynocha, na Twoje miejsce jest 10 chętnych". W tej chwili tylko sąd
      > pracy, który orzeka na podstawie kodeksu pracy, jest w stanie zapewnić minimum
      > sprawiedliwości. Inspekcja Pracy... szkoda gadać.

      W pierwszym momencie by tak było, ale w drugim momencie już nie.
      Obecnie niektórzy pracodawcy i pracownicy ryzykują łamanie prawa
      pracy i umawiają się na więcej niż 8 godzin pracy. Gdyby zatrudnianie
      na 10 godzin było legalne to ci ludzie wyszli by z podziemia,
      i już by były z tego korzyści w postaci nie płacenia grzywien,
      ale pewnie o wiele częściej dochodziło by do zawierania umów
      o pracę przez 10 godzin zarówno przez przedłużanie istniejących
      umów o pracę (z podwyżką) jak i do przyjmowania ludzi, których
      nie opłacało się zatrudniać do pracy na 8 godzin a opłaca się
      na 10 godzin.
      Ci ludzie którzy dodatkowo pracują otrzymują płacę i stwarzają
      na rynku popyt, który zachęca do zwiększania produkcji czyli
      do zatrudniania następnych ludzi. Po jakimś czasie bezrobocie
      stało by się minimalne, a żeby złapac pracownika pracodawcy
      musieli by proponować lepsze warunki pracy: wyższe płace
      i krótszy czas pracy.
    • Gość: qwert IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 21:15
      Primo - każdy ma prawo do tego, żeby być traktowanym jak człowiek bez względu
      na sytuację gospodarczą kraju i widzimisię pracodawcy.

      Secundu - w Polsce nie tylko kodeks pracy jest kulą u nogi pracodawców i
      ewentualnie pracowników. Myślę, że dużo bardziej szkodliwe są działania takiego
      np. ZUS-u, Urzędu Skarbowego i ogólnie mentalność urzędasów (np. upadek JTT,
      czy kłopoty OPTIMUSA). Pracownik raczej ma nikły wpływ na wysokość składek
      odprowadzanych za niego do powyższych instytucji. Jest to efektem
      krótkowzroczności i głupoty naszych elit ustanawiających takie, a nie inne
      przepisy, składki itd. Nie umiejących sobie przez 15 lat poradzić np. z reformą
      systemu ubezpieczeń. Dla których najlepszy podatek to jak najwyższy podatek i
      od wszystkiego co się da (i nie da) bez względu na koszty i przyszłość kraju,
      obywateli, pracowników itd.

      Tertio - gdyby w Polsce pracownicy mieli takie możliwości i narzędzia jak w
      USA, to faktycznie kodeks pracy prawdopodobnie byłby zbędny albo co najmniej
      mocno okrojony. Mimo braku tam kodeksu pracy czynnikiem dyscyplinującym
      nieuczciwych pracodawców jest właśnie prawo. W przypadku niedotrzymania umowy
      przez pracodawcę, pracownik ma możliwość otrzymania takiego odszkodowania, że
      pracodawcy odechce się raz na zawsze kantować pracownika, o ile przedtem nie
      pójdzie z torbami. Amerykańscy adwokaci wręcz czychają na takie przypadki.
    • Gość: Bacz IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.04, 12:04
      Gość portalu: qwert napisał(a):

      > Primo - każdy ma prawo do tego, żeby być traktowanym jak człowiek bez względu
      > na sytuację gospodarczą kraju i widzimisię pracodawcy.

      Na pewno nie jest traktowaniem jako człowieka wszelkie ograniczanie
      jego wolności. To koniowi się wyznacza ile ma pracować.

      Pewnym niezbyt rozgarnietym posłom, którzy nie zauważyli że nie
      mamy już w Polsce gospodarki nakazowo-rozdzielczej opartej
      o własność państwową, wydaje się, że jak zadekretują
      wyższą płacę minimalną i niższy maksymalny czas pracy, to pomogą
      tym najniżej cenionym na rynku pracy ludziom. Takie dekrety działały
      dobrze w gospodarce nakazowo-rozdzielczej bo jak przyszło polecenie
      do towarzysza dyrektora podnieść płace do minimalnej i skrócić
      czas pracy to wykonywał, bo kto się wtedy przejmował jakimiś
      tam zyskami! W gospodarce rynkowej wszyscy liczą zyski
      i podniesienie płac minimalnych i skrócenie czasu pracy
      powoduje w niektórych przypadkach utratę rentowności jakichś
      działań gospodarczych i konieczność zwolnień ludzi. Zamiast
      tym najmniej cenionym pracownikom pomóc - posłowie szkodzą im.

      > Secundu - w Polsce nie tylko kodeks pracy jest kulą u nogi pracodawców i
      > ewentualnie pracowników. Myślę, że dużo bardziej szkodliwe są działania takiego
      >
      > np. ZUS-u, Urzędu Skarbowego i ogólnie mentalność urzędasów (np. upadek JTT,
      > czy kłopoty OPTIMUSA). Pracownik raczej ma nikły wpływ na wysokość składek
      > odprowadzanych za niego do powyższych instytucji. Jest to efektem
      > krótkowzroczności i głupoty naszych elit ustanawiających takie, a nie inne
      > przepisy, składki itd. Nie umiejących sobie przez 15 lat poradzić np. z reformą
      >
      > systemu ubezpieczeń. Dla których najlepszy podatek to jak najwyższy podatek i
      > od wszystkiego co się da (i nie da) bez względu na koszty i przyszłość kraju,
      > obywateli, pracowników itd.

      Polacy mogą szkodliwe socjalistyczne rozwiązania odrzucić
      nie głosując na socjalistów: ani na bezboznych ani na pobożnych.
      Niestety najczęściej nawet nie wiedzą że dane rozwiązanie
      jest szkodliwe. Przykład: Na tym forum za uczciwym, sprawiedliwym
      i zniechęcającym do oszustw i korupcji rozwiązaniem aby nie
      płacić zasiłków chorobowych wypowiedziała się oprócz mnie tylko
      jedna osoba.

      > Tertio - gdyby w Polsce pracownicy mieli takie możliwości i narzędzia jak w
      > USA, to faktycznie kodeks pracy prawdopodobnie byłby zbędny albo co najmniej
      > mocno okrojony. Mimo braku tam kodeksu pracy czynnikiem dyscyplinującym
      > nieuczciwych pracodawców jest właśnie prawo. W przypadku niedotrzymania umowy
      > przez pracodawcę, pracownik ma możliwość otrzymania takiego odszkodowania, że
      > pracodawcy odechce się raz na zawsze kantować pracownika, o ile przedtem nie
      > pójdzie z torbami. Amerykańscy adwokaci wręcz czychają na takie przypadki.

      Jesli chodzi o jakieś molestowania to rzeczywiście te sprawy
      załatwiają sądy. Jednak jeśli chodzi o czas pracy czy o wysokość
      płac to rozsądne oferty pod tym względem wymusza na pracodawcach
      wolny rynek: po prostu jak chcą pracownika na 10 godzin to muszą
      zapłacić zdecydowanie więcej niż za pracownika na 8 godzin,
      a jak zaproponują za niską płacę to nikt się nie zgłosi. Żaden
      sąd w USA nie pilnuje aby pracownicy mieli dobre płace i czas pracy
      8 godzin.
    • Gość: qwert IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 05:06
      Gość portalu: Bacz napisał(a):

      > Na pewno nie jest traktowaniem jako człowieka wszelkie ograniczanie
      > jego wolności. To koniowi się wyznacza ile ma pracować.

      I nie tylko koniowi.
      A czymże niby jest jak nie ograniczeniem wolności WYZNACZENIE godzin pracy od-
      do a później z byle powodu albo i bez powodu przekraczanie tej normy (zawartej
      w umowie) i nie płacenie za nadgodziny, co zdarza się nagminnie np. we
      wspomnianych już przeze mnie supermarketach. Kto tu ogranicza wolność? Sam
      znalazłem się kilka lat temu w sytuacji, kiedy byłem zmuszany do przepracowania
      co najmniej 250 godzin w miesiącu, z czego spora część w nocy, w soboty,
      niedziele, swięta bez żadnej gratyfikacji, w ciągłym stresie i upokorzeniu,
      byle szybciej, byle więcej, dlatego też uważam, że wiem o czym piszę. Niestety,
      siła wyższa, nie mogłem wtedy zrezygnować z tej pracy. Ile osób w Polsce jest
      ZMUSZONYCH do pracy w takich warunkach. Pracy zmienić nie mogą z prozaicznej
      przyczyny, tej pracy po prostu nie ma. Więc muszą się godzić na wszystko, bo
      inaczej ich dzieci będą głodować. Czy sytuacja na rynku pracy jest
      usprawiedliwieniem dla wyzwolenia się zwierzęcych instynktów u ludzi, którzy
      dają pracę innym? Dają, tylko za jaką cenę.

      ------------------------------

      Jakże bym chciał, żeby i u nas:

      > Jednak jeśli chodzi o czas pracy czy o wysokość
      > płac to rozsądne oferty pod tym względem wymusza na pracodawcach
      > wolny rynek: po prostu jak chcą pracownika na 10 godzin to muszą
      > zapłacić zdecydowanie więcej niż za pracownika na 8 godzin,
      > a jak zaproponują za niską płacę to nikt się nie zgłosi.

      Przy mentalności naszych elit, obojętnie czy z prawa, z lewa czy ze środka,
      niestety, obawiam się, że jest to na razie marzenie ściętej głowy.

      -----------------------------

      > Polacy mogą szkodliwe socjalistyczne rozwiązania odrzucić
      > nie głosując na socjalistów: ani na bezboznych ani na pobożnych.

      Dobrze, że przynajmniej zgadzamy się, że trzeba zmienić ten chory układ.

      -----------------------------

      Faktycznie:

      > Żaden
      > sąd w USA nie pilnuje aby pracownicy mieli dobre płace i czas pracy
      > 8 godzin.

      W Polsce sąd również nie zajmuje się wysokością płacy, tylko tym, żeby za
      wykonaną pracę pracownik dostał wynagrodzenie z uwzględnieniem zapisów w
      kodeksie pracy (nadgodziny, praca w nocy itd.).

      Ale ja napisałem coś zupełnie innego:

      >> W przypadku NIEDOTRZYMANIA UMOWY
      >> przez pracodawcę, pracownik ma możliwość otrzymania takiego odszkodowania,
      że
      >> pracodawcy odechce się raz na zawsze kantować pracownika, o ile przedtem nie
      >> pójdzie z torbami.

      Niestety łamanie przez pracodawców umów, nawet tych pokątnych, dużo mniej
      korzystnych dla pracownika, jest nagminne. Czym to wytłumaczyć? W końcu w
      szarej strefie mamy "prawdziwy" kapitalizm, a więc wnioskuję, że zgodnie z
      tokiem rozumowania mojego adwersarza takie przypadki nie powinny mieć miejsca.
    • Gość: Pracowadca2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 09:14
      Po części rozumiem Twoje żale, ale to że pierwsze 30 dni zwolnienia lekarskiego
      płaci zakład pracy, a nie ZUS, to nie jest wina pracowników. Zakładam że mówimy
      o prawdziwej chorobie, a nie przedłużaniu sobie urlopu czy leczenie kaca.

      To wina ZUS i całej tej biurokratycznej machiny. Pieniądze na zarąbistą imprezę
      w Wieliczce są, ale na to do czego ZUS został powołany nie ma. Po prostu za
      dużo kosztuje cały system (urzędasy, piękne budynki itd) i na wszystko nie
      wystarczy.
    • Gość: Bacz IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.04, 10:10
      Gość portalu: przedsiębiorca napisał(a):

      > Chorobowe powinno być bezpłatne, dlaczego pracodawca ma placic komus kto nie
      > pracuje!

      Dlaczego bezpłatne?
      To pracownik nie wywiązuje się z umowy i powinien negatywne skutki tego
      naprawić.
    • Gość: zib IP: *.strong / *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.04, 13:33
      Opinia co najmniej "ciekawa",czy wiesz jakie moga być przyczyny chorób np.
      mozesz zostac zarazony WZW C przy szczepieniu przeciwko jakiejś chorobie,lub u
      dentysty i w/g Ciebie to chory ma płacić pracodawcy,pomyśl jak nie jestes po
      imprezie.
      Inna rzecz że przerzucenie przez ZUS(państwo) odpowiedzialności na
      pracodawce,podczas gdy samo ściąga składki jest oczywistym wynaturzeniem,ale
      przy tym chorym systemie nic nie dziwi.
      Relacja pomiędzy zarobkami a świadczeniem też powinna byc d. mniej
      korzystna,lecz to wynika już raczej z niewielkiej siły nabywczej naszych
      minimalnych płac.
      Myśl czlowieku ,to wszystko co sie dzieje to nie wina pracobiorców,czy
      pracodawców,a ZUS nie jest od "kontroli".Kontrolować nalezy(i zakazywać pracy)
      nieuczciwych lekarzy,zmienic system "opieki zdrowotnej" ,a nie tylko go
      reanimować,zlikwidowac ZUS razem z jego monopolem,a tak generalnie to zmienić
      ten gówniany sytem sprawowania władzy i tworzenia prawa,który po miernych
      poczatkach ,w ciagu ostatnich kilkunast lat został wynaturzony w maksymalnym
      stopniu.
    • Gość: Bacz IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.04, 19:38
      Gość portalu: zib napisał(a):

      > Opinia co najmniej "ciekawa",czy wiesz jakie moga być przyczyny chorób np.
      > mozesz zostac zarazony WZW C przy szczepieniu przeciwko jakiejś chorobie,lub u
      > dentysty i w/g Ciebie to chory ma płacić pracodawcy,pomyśl jak nie jestes po
      > imprezie.

      Przyczyna choroby jest nieistotna, no chyba że ktoś specjalnie
      wywołuje u siebie chorobę - za to odpowiada się nawet karnie.
      Świat niestety jest tak zbudowany, że spotykają nas choroby,
      wypadki, cierpimy od żywiołów.
      Jednak te wszystkie nieszczęścia dotykają jakichś konkretnych
      osób i nie jest usprawiedliwione dowolne przerzucanie tych strat na
      innych. Dlaczego pracodawca ma odpowiadac za nieszczęścia
      jakie spotykaja pracownika? Czy jak pracodawcę spotka nieszczęście
      to pracownik jest zobowiązany mu pomóc?

      Ciekawe co byś powiedział jak byś się umówił ze sprzątaczką
      że ci posprząta dom przed przyjęciem, a w ostatniej chwili ona
      by zadzwoniła że zachorowała, ale po wyzdrowieniu doniesie
      ci L4 i oczekuje zapłaty za usługę, której nie ze swojej winy
      nie wykonała?
    • Gość: zib IP: *.strong / *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.04, 20:29
      Chyba nie twierdzilem że to słuszne że pracodawca ma PŁACIC
      ZA "chorobowe",wprost przeciwnie płacić powinien od pierwszego
      dnia "ubezpieczyciel",a pracodawca nie potrafiący przewidzieć wydarzeń
      losowych,to g...,a nie pracodawca.Co do przykladowej sprzataczki to odp. jest
      oczywista,juz nigdzie w promieniu kilkunastu kilometrów nie znalazła by
      pracy,lecz stosunki pracodawcy i pracobiorcy są odrobine bardziej
      skomplikowane,żaden pracodawca nie odniesie sukcesu bez dobrego zespołu i
      dlatego powinien wiedzieć kogo należy szanować(nawet w przypadku zdarzenia
      losowego typu choroba),a z kim pożegnać sie jak najszybciej nie czekając aż
      zostania działaczem związkowym "pod szczególną ochroną"
      Tłumaczenie zaś że mieszkanie jest na imprezę nieprzygotowane świadczy co
      najwyżej o braku kompetencji organizatora,to co jeżeli w noc przed imprezą
      spłonie najbliższy SMARKET to nie podasz drinków.
    • Gość: P.S.J. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 09:54
      A to sprzątaczka z przytoczonego przykladu nie jest pracownikiem ciebie, jako
      pracodawcy? :) ciekawa "logika". Rozumiem, że ludzie przychodza do ciebie
      sprzatać za darmo, tylko z uwagi na urokliwe spojrzenie twych ocząt.
    • Gość: Lukas IP: 80.51.47.* 17.08.04, 18:54
      A dlaczego pracodawca ma nie płacić to już nie liczą się te chwile kiedy
      pracownik pracuje nadwyraz dobrze i wyręcza Was "Pracodawców" z niechcianych
      zajęć????
      Bo nie ukrywajmy jesteście bardzo wygodni i nie ma 2 zdań na ten temat
    • Gość: Lukas IP: 80.51.47.* 17.08.04, 18:51
      Ale to nie jest w dalszym ciągu wina pracownika "uparty" człowieku. Jak
      wreszcie zaczniesz się udzielać przy zmianie obowiązujących przepisów to zmień
      system sprawowania władzy w Polsce a wtedy będziesz mógł wszystko od początku
      poukładać
    • Gość: Lukas IP: 80.51.47.* 17.08.04, 18:47
      Wy "Pracodawcy jesteście od tego żeby jak najwięcej wykorzystać a jak najmniej
      stracić także powstrzymajcie się od wydawania opinii w tej sprawie
    • Gość: Lukas IP: 80.51.47.* 17.08.04, 18:55
      Naprawić w tym wypadku brzmi jak "UKARAĆ' lol'u
    • Gość: pracodawca polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 13:42
      Urlop też powinien być bezpłatny - a właściwie to pracownik powinien płacić za
      zastępstwo. Pracować też powinien za darmo albo przynajmniej - półdarmo. Może
      ktoś wie gdzie sprzedają niewolników ?
    • Gość: Zenon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 14:18
      Bo placi skladke na ubezpieczenie chorobowe.Czesto przez kilkanasie lub
      kilkadziesiat lat. Nie otrzymuje wiec pieniedzy za okres choroby od kogolowiek
      w prezencie.
    • Gość: Morderca IP: *.juranet.czest.pl 14.08.04, 16:48
      ach czyli jak twój niewolnik "pracownik"zachoruje na grype bo waści panie niekupił pan na zime opału do swojego warsztaciku bo szkoda pieniędzy to czyja to wina
    • Gość: Lukas IP: 80.51.47.* 17.08.04, 18:45
      Nie zgadzam się z tym że chorobowe powinno być niepłatne bo to jest poroniony
      pomysł. Chyba sobie drogi rozmówco nie zdajesz sprawy z tego co mówisz. Jeśli
      nasz e pensje na dzień dzisiejszy zrówna rząd z pensjami zachodnimi to może
      taki pogląd zaistnieć ale nie w sytuacji kiedy ktoś zarabia 800zł netto ma mieć
      na życie na WYKUP LEKÓW i utrzymanie rodziny. Bracie wybacz ale chyba się
      naćpałeś za dużo
    • Gość: ola2009 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.04, 08:27
      5 lat pracowałam bez jednego dnia zwolnienia, często z gorączką, katarem,
      lekarza do dzieci przyjmowała sąsiadka, nie wzięłam ani jednego dnia opieki. Po
      pięciu latach pracodawca postanowił zrobić czystkę w zakładzie. Pomijam powody -
      to osobna historia.W tym czasie byłam chora - zmiany w płucach - i byłam na
      zwolnieniu, w szpitalu itp. Miałam pięć kontorli z ZUS-u. A na ostatniej pani
      doktor cytowała mojego szefa - zupełnie nieświadomie chyba. Przeszła jakieś
      przeszkolenie? Oczywiście po chorobowym wróciłam do pracy tylko po to by
      otrzymać wypowiedzenie. I po co mi było tak pracować? Zaniedbywać siebie i
      dzieci? Po co? Pięć lat poszło do szamba. Nie mówcie więc o pracodawcach jak o
      męczennikach. Ważne zeby każdy pilnował siebie, za siebie odpowiadał. I będzie
      dobrze.
    • Gość: anna IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.04, 08:41
      a może by tak porównać koszty przeprowadzenia kontroli z zyskami ...
    • Gość: Eskulap IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.08.04, 08:41
      Najgorzej gdy trutnie zaczynaja sprawdzać czy robotnicy dobrze pracują sami nie
      mając pojęcie o pracy. Cały problem od początku leży w systemie Ubezpieczeń.
      Płacone składki nie są składowane na konto ubezpieczonego w Banku na jego
      polisie, gdzie powinny narastać dopisanymi procentami z funduszy użytkowanych na
      rzecz rozwoju, lecz są trwonione przez Państwowe Pasożytnicze Organizacje ZUS,
      NFZ,aby potym twierdzić że społeczeństwo musi łożyć na utrzymanie emerytów i
      ochronę zdrowia chociaż każdy z osobna płaci dodatkowo podatki, z których
      finasowane są wydatki państwa. Jeżeli chorobowe opłacane były po części z konta
      indywidualnego wówczas nie było by tego problemu. A ta cała armia trutniów nie
      byłaby potrzebna proszę zestawić koszty utrzymania ZUS'u I tego całego
      tałatajstwa Z NFZ !
    • Gość: Marecki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 09:08
      Jestem po operacji, już drugi raz wzywa mnie do siebie "lekarz orzecznik".
      Podczas pierwszej wizyty próbował mnie "ozdrowić", podważał moje L4 (wystawione
      przez Szpital) chociaż byłem przed planowaną operacją! Zobaczymy jak pójdzie
      teraz, może powiedzieć "po operacji -> zdrowy -> do pracy won!".

      Z drugiej strony gdybym nie widział, nie uwierzyłbym - codziennie w ZUS'ie
      przyjmuje ok. 20 (!!!) lekarzy, którzy zamiast leczyć mają podważać L4
      wystawione przez innych lekarzy! Przecież z naszych podatków kształcimy lekarzy,
      którzy zamiast leczyć urzędują sobie w złotych gmachach ZUSu... Oczywiście na
      nasz koszt... Tyle lat płacę składki, i to naprawdę niemałe. Teraz traktują
      mnie jak oszusta.

      Ręce opadają... Czas najwyższy rozgnonić tę bandę pasożytów!
    • Gość: P.S. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 09:18
      I bardzo dobrze, ze sprawdzaja! Warto zatrudnic lekarzy w ZUSie do sprawdzania
      zasadnosci zwolnien. Jak widac mimo kontroli liczba dni na zwolnieniach rosnie:
      150 mln dni przy mniej niz 15mln zatrudnionych to srednio 10 dni rocznie na
      pracownika! Jestesmy wyjatkowo chorowitym narodem.
      A pomysly z indywidualnymi kontami sa super, tyle ze ten reformator zapomina o
      tym, ze nie kazdy uzbiera tyle kasy, aby mu na to leczenie wystarczylo.
      Zwlaszcza jak bedzie starszy. A i nie jeden dobrze sytuowany by wymiekl
      finansowo jak przytrafilaby mu sie powazniejsza, czy przewlekla choroba. Lepiej
      uszczelnic system niz wprowadzac rewolucje co widac chociazby po wynikach
      rewolucyjnych zmiam w sluzbie zdrowia w wykonaniu SLD.
    • rektordrink 14.08.04, 09:21
      du lewych zwolnień? ZUS niech o to też się zatroszczy
    • rektordrink 14.08.04, 09:17
      w USA ma załatwione renty. Bo ich stać! Biedni i chorzy natomiast drżą o swoje
      należne im renty
    • Gość: zdrowy IP: 80.50.28.* 14.08.04, 09:29
      ZUS też przydałoby się często kontrolować, zawsze jakieś przekręty i nieprawidłowości pewnie by się znalazło.
    • Gość: agulha IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.08.04, 09:51
      A ja uważam, że słusznie. Ile razy się słyszało teraz czy w przeszłości teksty
      typu "a jak mi nie da urlopu, to na zwolnienie pójdę!". Ileż osób wyłudza
      zwolnienia lekarskie wielomiesięczne z powodu zagrożenia zwolnieniem z pracy.
      Jak widać z artykułu, kontroli podlegają te wyjątkowo bezczelne zwolnienia:
      długie i rzekomo z powodu ciężkiej choroby. Ja chorowałam w zeszłym miesiącu.
      Dwa dni w szpitalu i 7 dni zwolnienia poszpitalnego. Mimo, że nasza firma nie
      potrąca 20% wynagrodzenia, narzucony przez państwo system obliczania
      wynagrodzenia za czas choroby jest taki, że straciłam kilkaset złotych. Mówi
      się trudno. Nikt mi w pracy złego słowa nie powiedział, ale też było to moje
      pierwsze zwolnienie od dwóch lat. Kontrola jest na pewno stresem, ale też
      wyobrażam sobie, jakim stresem musi być dla właściciela małej firmy płacenie
      przez miesiąc komuś, kto nie pracuje, i jak musi go irytować, jeżeli "gołym
      okiem widać", że to zwyczajny kant.
    • Gość: Chory IP: *.zax.pl 14.08.04, 10:24
      A dlaczego gdy ja jestem na chorobowym, a zarabiałem sporo powyzej 3000 netto
      placi mi zasilek od sredniej krajowej. To jest jakiś absurd i złodziejstwo,
      zabierali mi b. dużo pieniędzy i wtedy było ok.m ale jak przyszło coś mi oddać
      to nagle się okazuje że jestem niemile widziany i obcnina się swiadczenie.
      Złodziejstwo jak wszystko w tym cholernym kraju.
    • Gość: mpp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 10:52
      bardzo słusznie! kontolować i karać! Oszuści zabierają NASZE pieniądze, nie państwowe, ale NASZE!
    • Gość: Enola Gay.co.uk IP: *.url.equinox.local / 212.85.1.* 14.08.04, 11:22
      Trzeba wrocic do pomyslu rewizji 100 procent rent i wylowic te miliony
      oszustow,zyjacych na nasz koszt.Trzeba dotkliwie karac lekarzy za lewe
      zwolnienia,do wyrzucenia z pracy i nawet zakazu wykonywania zawodu.Trzeba
      natychmiast wyrzucic z pracy lewych rencistow i wszystkich zatrudnionych
      emerytow,bo milion absolwentow oglada calymi dniami telewizje,a rencisci
      wszyscy maja dwa etaty/panstwowy - czyli lewa renta i etat stroza lub
      ekspedientki za 1000 zl/.Trzeba natychmiast zlikwidowac minimalna place,bo to
      najwiekszy hamulec zmian na rynku pracy.Da to od razu pol miliona nowych miejsc
      pracy.Trzeba natychmiast zlikwidowac wszystkie biura pracy w Polsce,ktore tylko
      bija piane,a zorganizowac siec prywatnych biur posrednictwa pracy,ktore za
      darmo beda oferowaly prace bezrobotnym.Koszty ponosza wszedzie na swiecie
      pracodawcy,szukajacy narybku.Dlaczego jeszcze nikt na to w Polsce nie wpadl.
    • Gość: To ja IP: *.proxy.aol.com 14.08.04, 11:43
      Izapomniales dodac wziasc sie za ty co zamiast pracowac siedza przy komputerze
      w pracy i marnuja 8 godzin na bzdury.
    • Gość: Piotr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.04, 14:36
      Mam rentę z tytułu choroby zawodowej (ok 700 zł) pracuję na nie cały etat (też
      ok 700 zł). Przed chorobą zarabiałem 3000 zł, niestety choroba nie pozwala mi
      na pracę na byłym stanowisku (zrezygnował bym w tedy z renty) i jak myslisz to
      dużo mając nieuleczalną chorobę i wydając sporo kasy na leczenie zachowawcze !
      Dodam jeszcze że pracuję 35 lat więc możesz sobie policzyć ile mam teraz a w
      związku z tym jakie miałbym perspektywy nie mając tej renty. Życzę dobrego
      samopoczucia i zdrowia !
    • Gość: mijau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 12:17
      psim obowiązkiem ZUS-u jest kotrolować zwolnienia lekarskie. Czy ktokolwiek na
      tym portalu nie zna ani jedej osoby, która choć razy była na fałszywym
      zwolnieniu? Takie zwolnienie to okradanie nas wszystkich, niech ZUS łapie
      złodziei a robić to może tylko przez takie wyrywkowe kontrole. Pracodawca może
      osobę na fałszywym zwolnieniu wykazać z dużo większym prawdopodobieństwem niż
      ZUS, więc słusznie, że robi się kotrole na ich życzenie. Jeśli większość osób
      skontrolowanych nie ma nic na sumieniu - to trudno, czy na przejściu granicznym
      obruszamy się, że traktują nas jak złodzie każąc pokazywać paszport? A
      kontroler biletów w autobusie - czy to też taka potworność, że mamy obowiązek
      pokazać mu skasowany bilet?
    • Gość: mm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 12:25
      Ktoś powyżej napisał, że trzeba sprawdzić czy kontrole się zwracają - ile by
      one nie kosztowały to zwraca się rocznie grubo ponad 3mld złotych, to
      najbardziej rentowne kontrole na świecie. Poza tym kilkanaście procent zwolnień
      jest lewych - ZUS musi kontrolować, powinien móc jeszcze karać tych na lewych
      zwolnieniach mandatami. Przecież to czyste złodziejstwo. Póki liczba lewych
      zwolnień liczy się w procentach a nie w promilach należy kontrolować tylu
      chorych na ilu ZUS stać.
    • Gość: hiro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.04, 13:55
      MM opowiem ci taką historyjkę. Pewien pan postanowił zmienić pracę ale
      przyszły pracowdawca zażadał (zgodnie z prawem) świadectw pracy tego pana
      ponieważ one świadczyłu o posiadanych kwalifikacjach. Niestety świadectwa pracy
      od półtora roku leżą w ZUS który oblicza na ich podstawie kapitał początkowy i
      konca tego obliczania nie widać No to przyszły i niedoszły pracodawca pana
      powiedział: "niestety nie może pan udowodnic swoich kwalifikacji więc pana nie
      przyjmę". Pan pracuje gdzie indziej zarabia 1/3 tego co by zarabiał gdyby
      nie "szybkie i sprawne" działanie ZUS i bezprawne przetrzymywanie nie
      należących do ZUS dokumentów. Drogi mm specjalisto od kontroli odpowiedz: kto
      skontroluje tę organizację przestępczą działającą w tym wypadku ewidentnie na
      szkodę obywatela? I drugie - dlaczego organizacja przestępcza ma mieć
      uprawnienia do jakichkolwiek kontroli wszystkich nie tylko nieuczciwych osób
      przebywających na zwolnieniach lekarskich? Dla ułatwienia zaznaczam, że osoby
      mające zwolnienie lekarskie są pracownikami, którym z wynagrodzeń potrąca się
      odpowiednie składki ubezpieczeniowe więc ZUS płacąc zasiłki nie robi żadnej
      łaski.
    • Gość: Ani IP: 195.150.115.* 14.08.04, 14:26
      Dla ułatwienia zaznaczam, że osoby
      > mające zwolnienie lekarskie są pracownikami, którym z wynagrodzeń potrąca się
      > odpowiednie składki ubezpieczeniowe więc ZUS płacąc zasiłki nie robi żadnej
      > łaski.

      To nie do końca tak. Składka na ubezpieczenie chorobowe wynosi 2,45% podstawy
      ubezpieczenia, a nie 100%. Płacąc co miesiąć w sumie niewielkie kwoty można
      otrzymywać dość spory zasiłek. Zasiłek, który finansowany jest ze skłądek osub
      uczciwych i często wcale nie korzystających ze zwolnienia.
    • Gość: agulha IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.08.04, 15:11
      skoro Pewien Pan był takim ciaptakiem, że oddał do ZUS oryginały świadectw
      pracy, zamiast notarialnie poświadczonych kopii, i takim niedołęgą, że nie był
      w stanie uzyskać w poprzednich miejscach pracy odpisów świadectw albo chociaż
      pisemnych referencji?
    • leff 15.08.04, 21:57
      głupie gadanie (oczywiscie wyżej)
      zmieniam pracę i ZUS w momencie oddaje mi swiadectwa -
      po prostu w 1 kolejnosci zajmują się sprawdzeniem wiarygodnosci
      dokumentów mojego kapitału poczatkowego
      --
      Czym się różni wróbel ?
    • Gość: Zgrywus IP: *.nsm.pl 23.09.04, 18:22
      Jakie to sa składki po miesiacu pracy?
    • tani.net.pl 14.08.04, 14:53
      to poprostu nie do wiary a ja gupi razem z innymi nawet jak jesteśmy chorzy
      latamy do pracy, w mordę gdzie ja pracuję za te grosze ?

      pozdrawiam as
      --
      -> Arkadiusz Stęplowski_________0000 CZŁOWIEK______________;
      -> gg 5011000 -> gsm 694904653_0001 działacz REXE@w-wa.info.pl;
      -> mail arek.st@_tani_._net_._pl__0010 redaktor DMOZ.org________;
      -> JID esa@jabber.aster.pl_______0011 ch ó ż do kosza :
    • Gość: krakus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.04, 20:23
      Najwięcej zasiłków chorobowych wyłudzają nie pracownicy firm prywatnych (bo to
      w firmie źle widziane, można podpaść, etc.), tylko instytucji i urzędów
      państwowych oraz samorządowych, podatnych na wpływy polityczne. Kiedy gwiazda
      jakiegoś delikwenta zaczyna gasnąć i powstaje groźba zwolnienia, wtedy „udaje
      się on i „przebywa” (jak widać stworzono nawet specjalne eufemizmy) na
      zwolnieniu L4. Często całymi miesiącami i dłużej. W Krakowie tak było nawet w
      przypadku zagrożonego zwolnieniem komendanta straży miejskiej, dyrektora
      ważnego zakłady komunalnego (ponad rok) i wielu innych kacyków. Media co rusz
      wskazują podobne przykłady w całej Polsce, najwięcej chyba w „Polsce
      centralnej”. Szkoda, że robią to jakby bez przekonania i odpowiedniego
      komenarza.

      A jak własne notowania idą w górę, z reguły w wyniku zmiany układu władzy, to
      gość natychmiast „zdrowieje”, staje się całkowicie sprawny i gotowy do pracy.
      Powstała przy tej okazji jasność, że jest on zwykłym złodziejem nikomu w tych
      sferach nie przeszkadza, bo „karuzela personalna może przecież wyrzucić każdego
      z nas” i trzeba być wyrozumiałym.

      Należy zatem formalnie (ustawowo) zobligować pracodawców państwowych i
      samorządowych (sami tego nie zrobią za Chiny z Tajwanem) do zlecania „z urzędu”
      kontroli wszystkich dłuższych zwolnień lekarskich. A na razie,
      jako „podkładkę”, można opracować rzecz statystycznie i opublikować
      wyniki „chorowitości” dotykającej różnych obszarów życia gospodarczego,
      politycznego i społecznego. Będą niezwykle ciekawe.
    • Gość: gosc Kalifornia IP: *.proxy.aol.com 14.08.04, 20:33
      mieszka w Stanach i pracuje dla swietnej firmy high tech. Otoz jak wyglada
      tutaj jak ktos zachoruje, musi brac wolne ze swojego urlopu, nie ma zwolnien
      platnych chorobowych, jezeli jest chory prze siedem dni bez przerwy to
      przechodzi na tzw krotkotermonowa niezdolonosc do pracy, platna 70 % prze stan
      (oczywiscie wszyscy musz placic skladke , wynosci 460 dolaro rocznie i jest
      potracana z kazdego czeku), i to jest do 6 miesiecy choroby, , ja mam dodatkowe
      ubezpieczeni na wypadek choroby powyzej siedem dni i plcae okolo 600 dolarow
      rocznie i mam placone brakujace 30%, tak wiec do 6 miesiecy mozna miec 100 %
      pensji. Plan jest bardzo dobry , . po pieciu latach pracy mam 20 dni roboczych
      urolopu i 10 dni w grudniu. SA to bardzo dobre warunki jak na USA
    • Gość: kotka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 20:59
      Dwa lata temu urodziłam córkę. W drugim miesiącu ciąży miałam skierowanie
      doszpitala i głupia zamiast iść od razu czekałam aż znajdą zastępstwo za mnie.
      Gdy w siódmym dostałam zwolnienie bo było już bardzo niedobrze moja przełożona
      po prostu wściekła się. Tyle ludzi nie ma pracy a ja na zwolnienie. Suka
      nasłała na mnie kontrole z ZUS, złozyła prywatny donos. Miałam leżeć w
      łóżku ...tak zaznaczono na zwolnieniu , ale lekarz powiedział że troszkę
      spacerów dobrze mi zrobi. No i co myslicie? Pani z ZUS zrozumiała . Jednak tam
      też pracują Ludzie:)) Gdy przyszli siedziałam na ławce przed klatką ,
      zobaczyłam że dzwonią do mnie no i zagadałam. Miałam chore nerki , na to nie
      trzeba leżeć w łóżku... a lekarz powiedział mi później że po prostu nie
      pomyslał:))) Żeby ta suka moja szefwa coś traciła na moim zwolnieniu ,nie!!!!.
      Nie była moim pracodawcą ale też pracownikiem. To nie pracodawcy są najgorsi ,
      ale koledzy i koleżanki z pracy.... te ich komentarze , ale to taktyka
      szefostwa. Napuszczają jednych na drughich , gdy ktoś idzie na zwolnienie ,
      jesgo obowiązki najczęściej przejmuje dodatkowo współpracownik. A jeszcze
      komentarz podziękuj koleżance że siedzisz po godzinach...niech ich szlag
    • Gość: jacal IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 14.08.04, 22:14
      To przykre, alw warto zrozumiec, ze pracodawcy musza sie pilnowac
      Jest chyba zrozumiale, ze pracodawca placi tylko i wylacznie za prace. Za
      przypadki losowe placi firma ubezpieczeniowa na ktora sklada sie pracownik i
      pracodawca, lub panstwo
      Nie wiem dlaczego za zwolnienia w Polsce placi pracodawca. Raz, ze musi
      zaplacic 100% pracownikowi, dwa nadgodziny dla ludzi, by nadrobic straty.
      Zaden pracodawca zachodni niewytrzymalby takich obciazen - polowa firm by padla.
      Co sie wiec dziwic, ze przy takich roszczeniach w Polsce panuje 20% bezrobocie,
      a zarobki sa na niskim poziomie - nic niema za darmo. Zadasz od panstwa
      datkow "bo mi sie nalezy" masz niskie pobory, tymbardziej, ze sila ekonomiczna
      polskich przedsiebiorstw w stosunku do zachodnich jest bardzo, bardzo slaba
      (stare technologie wysoce energo i materialochlonne i olbrzymie nadzatrudnienie
      szczegolnie w firmach panstwowych, ktorych ekonomiczna egzystencja nie ma
      zadnych podstaw).
      Sytuacja musi byc klarowna:
      Pracodawca placi za prace
      Ubezpieczyciel placi za choroby i przypadki losowe
      Ludzie, jaki to musi byc bogaty ten kraj Polska, gdzie placa nawet za jeden
      dzien zwolnienia (kac) 100% wynagrodzenia, gdzie za caly okres zwolnienia tez
      placi sie 100%. Chyba wroce do Polski - to zamozny kraj, tylko nierozumie czemu
      tak wszyscy placzecie - PRZECIEZ TAM MUSI BYC RAJ I BOGACTOW!!!!!
    • Gość: Tomek IP: 213.17.150.* 14.08.04, 21:20
      A dlaczego mam takiego "gościa" wpuścić do domu. To policja? Niech ZUS-y
      polikwidują bandy urzędasów, marmury i pałace!
    • Gość: londonerek IP: *.in-addr.btopenworld.com 14.08.04, 21:36
      i ch. jem wszystkim chorym w d.
    • Gość: Tenare IP: *.icpnet.pl 15.08.04, 00:04
      ZUS to wesoła intytucja.
      Jak byłem w ZUS-ie w okienku wydawania druków, to nie wiedzieli co to za druk
      E-22A. A jak nie wiedzieli co to E-22A to myślę, że nie znają co najmniej
      druków E od 1 do 21.
    • yvona73pol 15.08.04, 06:03
      te kontrole to smiech na sali, w takim burdelu niewykonalne...
      efektem jest glownie nachodzenie rzeczywiscie chorych ludzi;
      moj ojciec jest po wylewie i na razie probuje czasami chodzic bez laski, nie
      wiem czy wiecie, ale ma sie wtedy jakby jedna czesc ciala niesprawna, do tego
      dlon taka zgieta i nie idzie wyprostowac, bo polamie sie palce.... a do komisji
      co roku musi udawac bardziej chorego niz jest, bo jak przyjdzie bez laski to
      powiedza, ze cudownie ozdrowial i moze pracowac (niby jak, skoro ledwie
      powloczy nogami i przy byle skoku cisnienia moze "odleciec"?? czasami boi sie
      wychodzic z domu);
      moja ciotka, po operacji serca, bez zastawek (nie pytajcie mnie o szczegoly cos
      tam jej wszczepili) zostala uznana za takiego "ozdrowienca" wlasnie i odebrano
      jej rente, musiala sie odwolywac;
      a krewni i znajomi krolika siedza spokojnie i sie smieja z tych idiotow, co to
      faktycznie sa na rencie z przyczyn zdrowotnych...
      jak sypniesz kasa to cie nikt nie ruszy.... no i pieniazkow (ciezkich) na leki
      nie wydajesz...
      tyle o rentach;
      we Francji za 3 pierwsze dni choroby nie placa, kontrole sa/bywaja, ale nie za
      czesto, mysle ze te 3 dni to nie jest taki zly pomysl, wyeliminuje
      to "kacowiczow" i weekendowych piatkowych "turystow"
    • Gość: ZUS MAN IP: *.devs.wavenet.pl 15.08.04, 23:20
      Te historie które GW przytacza to historie dla Gumisiów, prawda jest taka że
      ZUS rucha nas a my ruchamy ZUS czyli społeczeństwo
    • Gość: gemini IP: *.devs.futuro.pl 17.08.04, 10:19
      Racje są po obu stronach.
      Jednak i tak pracodawca jest na wygranej pozycji.
      Np. Ja pracowałem przez 3 lata bez dnia zwolnienia często po 16 godzin dzienie
      bez dni wolnych, czy byłem chory czy nie w końcu dopadła mnie pewna dolegliwość
      i musiałem iść na 3 tygodniowe zwolnienie wiedząc jaka jest sytuacja w
      zakładzie poszedłem do przełożonego porozmawiać o moim powrocie do pracy i co
      sie okazało, że nie mam powrotu (oczywiście mogę zacząć pracować ole moje dni
      są policzone) - i jak myślicie co zrobię mam iść do pracy ryzykować że zostane
      zwolniony np. z paragrafem łatwo coś takiego wymyślić, a może wezmę kolejne
      zwolnienie.
    • Gość: chory IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.08.04, 22:32
      witam forumowiczow,
      napiszcie czy ktoś z Was przeżył taką wizytę? przychodzą z nienacka czy
      wczesniej jest jakis telefon? a co jak sie nie wpusci do domu takiego
      czlowieka - bo nie wiadomo czy nie jest podstawionym bandytą/zlodziejem?

      jestem na zwolnieniu obecnie i w piatek ktos sie dobijal/dzwonil do moich
      drzwi - ale bylem w lazience....no i nie zdazylem otworzyc drzwi..... w moglo
      byc ciekawie - z gaciami na kostkach ;-)....i teraz mysle ze moze moja bandycka
      firma naslala ZUS......a rownie dobrze to mogl byc sasiad albo inny
      akwizytor......hmmmmm
      co Wy na to?
      pozdrowienia
      paralityk
    • Gość: Bartek IP: 195.190.143.* 26.08.04, 18:46
      >napiszcie czy ktoś z Was przeżył taką wizytę

      a jak ktos nie przezyl - niech napisze koniecznie ;)

      Powrotu do zdrowia.
      I prosze nikogo nie wpuszczac, nie warto sobie psuc humoru jakimis idiotycznymi
      kontrolami ;)

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka