Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Podręczniki Panda

    10.10.14, 12:05
    Czy miał ktoś NIEPRZYJEMNOŚĆ pracować w podręcznikach panda?
    Edytor zaawansowany
    • afidek 10.10.14, 19:09
      Dokladnie ja miałam tę nieprzyjemność pracować w tej firmie.
    • afidek 10.10.14, 19:19
      Pracowałam w Olsztynie. Umowę podpisałam z dyrektorem regionalnym 24 czerwca, praca natomiast miała zacząć się 26 czerwca. Niestety nie rozpoczęła się 26 czerwca. Odwlekano mnie z koleżanką, gdyż podobno najpierw były problemy z dogadaniem się ze stolarzem, później z doprowadzeniem prądu. Zaczełyśmy pracę 7 lipca, gdzie na miejscu znalazłyśmy niepomontowane półki z IKEA!!!! Dostałysmy smieszna umowa z jakimis karami za braki paragonów, a to czegoś. Kara za zerwanie umowy 300 zł, gdyby nie to już dawno uciekłabym z tego syfu. Na szkoleniu nie dowiedziałam się nic poza tym ,,jak oszukać klienta" na skupie podręczników. Szef na filmikach wypowiadał się jak przekonać klienta, że te 3 zł za skup to kupa forsy, haha parodia. Już od pierwszych dni nic nie było wiadomo. Doszedł nam towar. Wieczny cyrk w systemie, kasa która nie drukowała paragonów. Oczywiście byłysmy tak dobitnie przeszkolone, ze dzwonilysmy do dyrektora regionalnego, a raczej dyrektorki. Ta natomiast mowila "dzwon do informatyczki, pa". Brak jakiejkolwiek pomocy, smieszne. Do tego brak telefonow sluzbowych. A najlepsze na samym poczatku nie mialysmy kasetki!! 500 zł leżało sobie luzem, stoisko nie bylo zamykane, bylo jedynie przykryte plandeką. Każdy mógł wejść i zabrać co chce. Szef był niekompetentny, po prostu jakaś parodia. Zmieniał zdanie codziennie. W sumie się nie dziwie, zajął się biznesem o którym nie miał zielonego pojęcia. Na szczęście dostalam wypłatę za wrzesień, oczywiście bez premii, o której było wspomniane w umowie, ale trudno. Wazne ze mam spokojna glowe. Nikomu nie polecam. Praca strasznie stresujaca, zle osoby na zlych stanowiskach, brak podstawowych atrybutów firmy - np PIECZĄTEK.
    • esdeath 10.10.14, 19:54
      Przy walących się nam na głowy półkach z IKEI nie było żadnej pomocy. Cóż, dostałyśmy wkręty i ciao bejbe, radźcie sobie same. Dostałyśmy terminal, który odrzucał wszystko, oczywiście po tym jak już same ogarnęłyśmy jego obsługuję, gdyż dyrektor dała instrukcję obsługi na jakieś plus-minus czterdzieści stron. Tak zwana "lada" była z przodu obklejona plakatami, które odłaziły i również żadnej reakcji ze strony osób wyżej postawionych, oczywiście nie licząc "przyklejcie taśmą", która nie dawała rady tego trzymać.
      Jedna wielka ściema. Ludzie z tej firmy są nastawieni wyłącznie na zysk, nawet w przypadku choroby nie było możliwości, aby się zwolnić do domu i odpocząć.
    • uzytkowniknieznany12 13.10.14, 11:58
      Widzę, że dokładnie to samo co u mnie. Dyrektor regionalna przyjeżdżała z wizytą co kilka dni i mówiła "Pracujecie na swoją premię". najgorzej było z początkiem września. Praca za marne grosze przy takim obrocie to był istny koszmar. Gdyby nie ta kara 300 zł za zerwanie umowy to już dawno bym odeszła, ale 300 zł jak na studenta to bardzo dużo. Już nie mówię o tym, że dyrektorka w ogóle nas nie szanowała. do mnie nawet się przyczepiali, że zrobiłam sobie 10 minut przeryw przy 12 h pracy dziennie! Bałam się wyjść do toalety bo w mailach nas straszyli "wszystko zostanie potrącone z pensji". I jeszcze to 3 zł za skupowany podręcznik to już istna przesada. Wstydziłam się powiedzieć komuś "za tą książkę dostanie pan 3 zł". Prezes tylko potrafił straszyć obcięciem pensji. I w dodatku nas podsłuchiwał zza regałów. Cała ta spółka ma niewyobrażalne zyski na tych podręcznikach. Kupują za 3 zl a sprzedają za 25 zł. Szkoda tylko, że nie potrafią wynagrodzić swoich pracowników za ciężką pracę, za to że się musiałyśmy targować z klientami i przekonywać ich, że "ten podręcznik w tym roku jest tylko tyle warty". Istny koszmar. Na szczęście za wrzesień dostałam normalną wypłatę. Niestety bez premii na którą zasłużyłam. Jak każdy przy tak ciężkiej pracy.
    • afidek 29.10.14, 21:12
      w jakim regionie pracowalas? :) premii niestety nie zobaczylam, chociaz w sumie bylam tego pewna ;) szef nastawiony na zysk, straszny gbur, widac ze liczyl tylko hajs. w sumie ta cala jego polityka firmy jest smieszna. juz nie wspomne o umowach o korepetycje. na szczescie ludzie nie są głupi. Umowy zostaly zamienione na ulotki, gdzie po zalogowaniu ktos juz mial podpisana umowe.. za to powinni karać!!! mam nadzieje ze wszystko kiedys odwroci sie przeciwko panu panie pawle.. ;) pozdrawiam serdecznie!
    • 50ania1 03.11.14, 11:19
      czyli wszędzie jest podobnie a Pan Paweł się przechwala

      www.bankier.pl/wiadomosc/Od-sprzedazy-na-murku-do-gieldowej-spolki-7220087.html
    • ania123456789000000 09.09.15, 21:24
      Na szczęście nie .Niestety dzisiaj zakupiłam podręcznik dla mojego syna w Poznaniu na ul. Serbskiej (Tesco) nie , dosyć ,że został mi sprzedany używany jako nowy to jeszcze to nie był ten.Po krótkiej chwili kiedy się zorientowałam , że podręcznik jest nie taki jaki powinien wróciłam i poprosiłam o wymianę na ten który chciałam Pan kierownik nie dosyć ,że chamsko mnie potraktował , nie wymienił mi bo ponoć nie było tego którego potrzebowałam .Poprosiłam więc o zwrot pieniążków i dopiero się zaczeło chamstwo , chamstwo i jeszcze raz chamstwo. Jutro wybieram się do rzecznika praw konsumenta aby zorientować się czy nie należy mi się zwrot pieniążków za zakupiony towar .Może ktoś wie coś na ten temat to proszę pisać.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka