Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Teksty "tej kobiety"

    23.09.04, 20:13
    Ta kobieta to moja szefowa, bezkrwista twarz, martwe, niebieskie oczy
    i plastikowy loczek nad czołem. Skrojona na miarę garsonka, wizerunek poprawny.
    Teksty są zależne od sytuacji, ponieważ opcja humor już dawno została
    wykasowana, zatem wszystko co mowi jest śmiertelnie poważne. Własne decyzje,
    które są brane z księżyca zaczyna od słów "jestem zmuszona".

    Tekst miesiąca:
    W Chinach za miskę ryżu ludzie pracują po kolana w wodzie, a Państwo oczekuja
    premii za bumelanctwo?
    --
    zostawię kartkę "musiałem tak"....
    Obserwuj wątek
      • Gość: angi Re: Teksty "tej kobiety" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 19:11
        A moja szefowa nie dość, że tai, to jeszcze rozsiewa bezpodstawne, ohydne
        plotki o mnie - wobec innych - i o innych -wobec mnie. Do tego opieprza się jak
        smok. I jeszcze te jej teksty: ja nie przyjdę, bo rano idę na siłownię... No to
        ja przepraszam...
        Ale jak ktoś zatrudnia siksę 24-letnią studiującą w jakiejś szemranej szkole
        prywatnej, do pierwszej pracy, jako kierownika, to jest to chyba gruba
        przesada... Czego tu oczekiwać...
        • Gość: Mona Re: Teksty "tej kobiety" IP: *.se.client2.attbi.com 24.09.04, 22:04
          Bohater:szef,zupelnie nowy - jeszcze nie rozpakowany do konca
          Miejsce:,w ktorym jak pada -to potrafi padac trzy dni bez przerwy
          Akcja:szefa nie ma,choc mial byc od dwoch godzin,sytuacja podbramkowa...wali
          sie wszystko.......telefon do szefa.............sytuacja
          przedstawiona.........z drugiej strony glosne ziewniecie i slowa.."Przyjade jak
          przestanie padac".
          • piixii Re: Teksty "tej kobiety" 27.09.04, 01:41
            Mialam "genialnego" szefa, wychwalanego przez wszystkich bossow - bo niby taki
            zdolny i blyskotliwy... Kiedy szlo sie do niego z jakims podbramkowym problemem
            (z problemami ciezkimi sie nie szlo, bo nie bylo po co)... Zawsze, ale to
            zawsze, w odpowiedzi na pytanie, po przedstawieniu sytuacji, otrzymywalo sie
            metne blade oczy i rozbrajajace pytanie "Ale dlaczego"....:(
            --
            What is home without
            Plumtree's Potted Meat?
            Incomplete...
      • amidala Re: Teksty "tej kobiety" 29.09.04, 10:42
        MIałam kiedyś szefową... uff, czas przeszły..., która pojawiała się w firmie o
        11-12tej, bo była u fryzjera, kosmetyczki, na plotkach, cholera wie co. Nie
        miała pojęcia jak się używa takiego dziwnego pudełka, co na nią pika, i które
        jej naczalstwo zza oceanu przysłało i kazało używać do raportowania, w związku
        z czym, LAPTOPEM zajmowała się jej osobista asystentka. Potrafiła w kryzysowych
        sytuacjach siedzieć do godziny dwunastej w nocy, stojąc nad głową owej
        asystence i zmuszając ją do pisania bardzo ważnych maili, bo ona "sama by to
        pisała pół roku". Oczywiście, nie pomyślała nigdy, żeby przyjść na 9 rano i
        wszystko normalnie załatwić, lepiej było dziewczynę zmuszać do siedzenia po
        nocach. O nadgodzinach zapomnij. Dziewczyna była również zmuszana do odbierania
        jej prania, zanoszenia dziecku do szkoły brakujących dupereli, wożenia jej na
        przegląd Jaguara, załatawiania kwiatów na kolację wieczorem itp.itd, oraz
        musiała się wywiązywać z kupy rzeczy zawodowych, które robiła praktycznie za tę
        panią.
        Najlepszy tekst jednak padł do pani sprzątaczki, przychodzącej codziennie! "O,
        to znowu pani. Pani co do nas wpadnie to sprząta i sprząta..."
        Nie bardzo wiedzieliśmy jak na to zareagować.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka