Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Mobbing w pracy przez współpracowników? pomocy..

    13.06.18, 23:10
    Może to dziwne że szukam tutaj jakiejs konstruktywnej porady, ale już nie wiem co robić. Opiszę krótko:

    grudzień - mój jedyny starszy i zrównoważony (ustatkowany i kulturalny) kolega z zespołu dostaje wypowiedzenie
    styczeń - mój pseudo kierownik spada ze stołka, ale pozostaje w zespole
    cały zespół jest ode mnie młodszy, nie mają rodzin, dzieci, mężów żon. wiek 23-28 lat - w przeciwieństwie do mnie, mam rodzinę dzieci już wieksze (11 lat i 7), męża od 12 lat i zdecydowanie inaczej jestem wychowana niż reszta
    Jestem kreatywna, niesamowicie zaangażowana i mega ambitna, ale jestem indywidualistką i często wyróżniam się (od zawsze) sposród grupy.
    od stycznia od kolegów do których miała zaufanie nagle zaczęłam czuć dystans, dziwne akcje typu: nie wtrącaj się w moją robote", mimo że wcześniej były zasady takie że mamy umieć wszyscy to samo, nawet jeśli ktoś coś robi sam to drugiego potem wdraża. Zaczęłam tracić kontrolę nad tym co się dzieje w projekcie.
    Mamy w grupie jednego takiego, który za przeproszeniem jest chamem, totalnym chamem, leca teksty typu: "zamknij morde bo ci wsadze ch... w dup.. i sie spuszcze", "dzieciojebca", "pie...e cie przez leb". Tak było od początku ale nikt nie nakręcał go i dało się to jakoś wytrzymać - kto się z tego smiał to się śmiał, ale dało się wytrzymyać (bo ponoć to ma być śmieszne i dla żartu).
    Po degradacji pseudokierownika, od stycznia, on żeby nie zostać totalnie zgniecionym przez grupę zaczął się zachowywać tak samo jak ten cham... w końcu po dwóch miesiącach cały zespół dla żartów już tak do siebie mówił: "szmaciuro, ciulu, pojeb..ie" itd...
    Ja tylko czekałam aż w końcu zacznie to być też kierowane do mnie. No i niestety zaczęło. najpierw o mój wiek, że balkonik mi beda dawać, że tylko ciechocinek.. śmiałam się, bo w sumie nie bylo to takie straszne, ale już widziałam że granica się zbliża. W pewiem piekny dzień zamówiłam sobie z nimi pizzę chociaż nigdy tego nie robiłam - dbam o linię itd. Chciałam ją zjeść. i nadepneli mi na odcisk - wyśmiali mnie że beda mnie tłuściochem nazywać że nagraja i wrzuca na facebooka jak się obżeram... popłakałam się i dodatkowo uslyszałam że jestem niedojebana mózgowo...
    od tej pory po prostu tragedia... odsuneli mnie od obowiaków, wyizolowali mnie od projektów, nie odzywaja sie do mnie jak cos mówię to jest cisza, nikt nie odpowiada, mam wrażenie że cokolwiek nie popwiem to jest żle więc się nie odzywam już wcale bo cokolwiek zrobię - to jest na mnie... że klimatyzacja chodzi a mi zimno, bo leci na mnie to już od pol roku ani pol slowa nie powiedzialam. ubieram sie cieplej zawsze mam cos przy sobie do zalozenia a i tak ostatnio wybuchla awantura bo tylko mi przeszkadza. poziom i ilosc chamsta wzrosl 10 krotnie, tak ze po prostu nawet wytrzymale uszy nie są w stanie przez 8 godzin tego wytrzymać... manager zwrocil im uwage to znowu jest na mnie, ze wszyscy muszą się dostosować do jednej osoby... chociaz ja im nawet uwagi nie zwracam, staram sie to jakos wytrzymywać a mam wrazenie ze oni to robią celowo żebym czula się jeszcze gorzej... zaczeli odbierac mi bez pytania moje zadania... nie jestem zapraszana na spotkania w ktorych wczensiej bralam czynny udzial.. sama nie wiem co już robić. Czasem mam wrażenie że to moja wina bo ja się nie umiem dopasować.. jak mam isc do pracy to mi jest słabo, boję się w ogoletam iść.. calymi dniami kolata mi sewrce, czuje sie jak naszprycowana... w domu się wiecznie dre.. juz nawet maz do mnie powiedzial ze jestem psychiczna... nie chce mi sie z ludzmi widywać ani wchodzić w zadne relacje interpersonalne.. boje sie co ktos pomysli i co powiedziec zeby ktos sobie glupio niczego nie pomyslal.
    prosze o porade... czy to jest mobing czy ja sobie coś uroiłam ? czy to ze mną jest coś nie tak ? :(
    Edytor zaawansowany
    • snajper55 14.06.18, 10:55
      malgosia7254 napisał(a):

      > prosze o porade... czy to jest mobing czy ja sobie coś uroiłam ? czy to ze mną
      > jest coś nie tak ? :(

      Nie sposób ocenić taką sytuację znając opis tylko jednej osoby/strony. Każdy opis jest subiektywny. Może to jest takie środowisko, do którego nie pasujesz a może to jakieś twoje zachowania są tego powodem . A może wyolbrzymiasz drobiazgi.

      S.
      --
      Shadow On The Wall
    • malgosia7254 14.06.18, 21:35
      Może, ciągle sobie zadaję to pytanie, czy to nie jest moja wina, ale po głębszym zastanowieniu - czy brak szacunku do ludzi można jakoś usprawiedliwiać ?
    • wojtasovy67 04.07.18, 14:09
      może pora pomyslec o zmianie pracy ?
    • snajper55 06.07.18, 13:37
      wojtasovy67 napisał:

      > może pora pomyslec o zmianie pracy ?

      Albo o rozmowie z psychologiem. Jeśli przyczyna jest w autorce wątku, to zmiana pracy nic nie da - sytuacja się powtórzy.

      S.
      --
      ????????? ?????
    • edkinko 06.07.18, 09:52
      zmiana pracy to najlepsza rada!
    • wojtasovy67 09.07.18, 15:02
      Zdecydowanie, bez wątpliwości. Ja też rozważam zmianę prac i ostatnio przeglądam oferty dla Bielska- Białej na tej stronie praca-bielsko.net/ . Dobrze jest tez sprawdzić na jakie zawody jest zapotrzebowanie w miejscowości w której mieszkamy, a na tym blogu wszystko jest dokładnie opisane.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.