• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Praca w Policji???!!!

  • IP: *.ima.pl / *.ima.pl 17.10.04, 15:35
    Od roku nosiłam się z zamiarem złożenia podania o pracę w Policji - we
    wrześniu to zobiłam. Zaznaczam, że nie mam wykształcenia prawniczego (od maja
    tego roku Policja preferuje prawników), w 2005 roku skończę studia (zaoczne)
    na Wydziale Administracji. Tak jak napisałam wcześniej - wysłałam swoje
    podanie do Komendy Wojewódzkiej. Wielkie było moje zdziwienie, gdy po
    tygodniu otrzymałam odpowiedź listem poleconym - coś w rodzaju: oferta pani
    nie została przyjęta ponieważ nie dysponujemy stanowiskami, na których
    moglibyśmy panią zatrudnić... itd". Hmmm, nie wiem co o tym myśleć, bo wiem,
    że stanowiska są. Jest mi niezmiernie żal, że kadrowiec NAWET nie zaprosił
    mnie na rozmowę (która jest pierwszym etapem procesu kwalifikacyjnego - o
    różnych testach to nawet nie wspominam). Jak to jest??? Próbować dalej??
    Osobiście się wybrać do komendy (podanie wysłałam pocztą)??? Czy może pracę w
    Policji dostaje się po znajomości lub "za opłatą" (chciałabym w to nie
    wierzyć)??? Pewnie, gdybym była facetem, to już bym była po testach
    sprawnościowych... Czy są wśród Was policjantki?? Jak "zdobyłyście" pracę???"
    Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: abc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.04, 17:54
      skoro po twoim cv, lm nie zaprosili cie na rozmowe to :

      1)zeczywiscie nie maja miejsc
      2)nie nadajesz sie do pracy w Policji
      3)kiepsko przygotowalas cv,lm

      probowac zawsze mozna ;)
      • Gość: Baba IP: *.ima.pl / *.ima.pl 17.10.04, 21:43
        hmmm...
        1) mają miejsca
        2) byc może się nadaję - jednak ani ja ani ONI o tym nie wiedzą, gdyż nawet ze
        mną nie rozmawiali
        3) CV i listy motywacyjne (czy tez podania o pracę) potrafię pisać...

        Więc o co w tym wszystkim chodzi?
        PS. Może powinien być punkt 4 pt. "plecy"...???
        • Gość: maciek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 11:50
      • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 17.10.04, 21:45
        "Baba" to oczywiście "Jaaa" :-)
        • Gość: z pragi jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 22:20
          bez "pleców" nie masz szans...
          na tym forum był już taki wątek... ponad 200 postów...
          sam wiem, startowałem ileś razy do policji, po paru testach okazywało się coś "dziwnego"... prosty przykład.. jestem abstynentem, nie piję alkoholu, a ich psycholog powiedział mi , że mnie odrzucają, bo osoba z takimi skłonnościami do nadużywania alkoholu (z testów im wyszło ?) nie może nosić munduru...
          kolejny przykład.. mój kolega z ramienia Caritas opiekuje się dziećmi z biednych rodzin w wakacje (za darmo), jest honorowym dawcą krwi, a policja go odrzuciła jako "nieczułego na ludzkie cierpienie".... natomiast policjantem został dresiarz z mojej okolicy, kiedys kradł i napadał, teraz pracuje w komendzie stołecznej... on te testy na których my polegliśmy, "jakoś" zdał...
          ponoć maturę też kupił...
          więc daruj sobie, policja już dawno przestała być "stróżem prawa"...
          pilnują interesów rodzinnych, znam policjanta co ma 2 zachodnie samochody, chodzi w drogich ciuchach, z 1500 zł brutto ????
          sam te testy przechodziłem i powiem Ci jedno, jeżeli politycy to oszuści, złodzieje, to ich postępowania musi pilnować "odpowiedni" aparat (służby, policja)...
          poczytaj gazety, obejrzyj "pod napięciem", ilu bandytów się wypuszcza, a jak "ktoś ważny" nakręci na miliony to dalej jest na świeczniku i nic mu się nie dzieje, a spróbuj źle przejść przez ulicę, albo handlować w miejscu nie wyznaczonym do tego, to "władza" pokazuje jaka jest silna...
          • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 17.10.04, 22:26
            hmmm, to nie brzmi fajnie:-(
            • 21.10.04, 16:54
              nawet jesli Cie zakwalifikuja, to polecisz na testach psychologicznych wlasnie.
              Musi byc miejsce dla swoich- bo pensja moze nie szalona, ale pewna. Dodatkowo
              13, mundorowki, dodatek remontowy i inne takie. Niezly kasek
              --
              UKI-OKI
            • Gość: aRLETA IP: 212.106.128.* 29.10.04, 00:19
              ja mialam identyczna sytuacje... skonczylam akademie ekonomiczna... zlozylam
              papiery i dostalam po tygodniu slynny liscik z odmowa itp... parodia...
              • Gość: Dekownik IP: *.aster.pl 02.11.04, 17:38
                .
                • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 02.11.04, 19:54
                  Oj, oj, baby to masz w nosie (tak się mówi w przedszkolu).
      • Gość: aDAŚ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.04, 11:45
        zapomniałaś dodać 4) nie wręczyłaś 5000 zeta za rozpatrzenie aplikacji
        • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 20.10.04, 19:04
          A no tak - wiedziałam, że czegoś brakowało w moich dokumentach:-)
      • Gość: aparat IP: *.kosson.com 27.10.04, 23:08
        A ty abc to:
        A) jesteś z policji
        B) chory
        C) dobrze ci zapłacili za post
    • Gość: z pragi jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 01:09
      zresztą co tu dodać... kolejne przykłady...
      pamiętasz słynną sprawę tego dzieciaka co 2.5 roku temu prosił o pomoc, policja zignorowała i potem dzieciaka zabito ?
      albo 3 kolejne wydarzenia:
      - o mało co dziewczyny nie przejechał mi jakiś gnów (granatowa toyota nr. WWL - z gminy wołomin) 3 razy próbowałem zawiadomić policję, upominałem się o "działania" (bo jako osoba startująca do policji czułem ogromne powołanie do "ścigania bandytów" ) i nic... jeszcze się do mnie doczepili, że ich "poganiam i utrudniam pracę"...
      - na ul. stawki dwu dresów wywlekło jakąś staruszkę z tramwaju (kradzież torebki) tylko ja z kolegą zareagowaliśmy, ale nam uciekli... chcieliśmy kobiecie pomóc, z krwawiącą kobietą czekaliśmy na przystanku na policję (3 telefony) i nic... po godzinie, jak już odzyskała siły to poszła do domu...
      - kolejne, zawiadomiłem znajomego mi policjanta, że miejscowi dilerzy narkotyków mają policyjną radiostację i się nią posługują.. zgadnij jaka była jego reakcja ??? - "ja już jestem po pracy" !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      taką mamy policję i takiej "władza" potrzebuje,,,
      jak rolnicy będą protestować przeciw nieuczciwym cenom to ich spałują i potraktują gumowymi kulami,
      - jak facet z długimi włosami albo irokezem (nie dres) siedzi z piwem w ręku spokojnie to się do niego doczepią... a 4 dresów obok NIE
      "policja" tak jak i "milicja" popierwsze pilnuje "władzy i jej interesów"...
      a nie "to serve and protect"...
      zresztą co tu dużo mówić... ja też mam wyższe wykształcenie, na drążku podciągałem się 15 razy, umiem się dogadać w trzech językach, a w mundurach pełno łazi gości co ani "good mornig" ani "zdrastwujtie" ani "guten tag"...
      a jak ktoś coś chce wyjaśnić ...
      widziałas reportaż TVN o tym jak policja pobiła turystów anglojęzycznych ?
      bo policjant do nich po polsku, a "oni nie reagowali i nie stosowali się do poleceń" ... a jak qrva mieli się stosować do poleceń w obcym dla nich , polskim języku ???
      nie dopuszcza się tam ludzi mądrych i dobrych bo tacy by grozili pozycją "plecakom" a dodatkowo jeszcze nie dopuścili by do przekrętów...
      co ja mam więcej mówić.. osoba z mojej rodziny wykryła fałszowanie dokumentów w jednym urzędzie i WYLECIAŁA, facet który fałszował ma teraz większe stanowisko i służbową LANCIE z kierowcą... więc wiem co mówię, bo sam miałem "rodzinę w rządzie"... niestety tak "rozszczekani" dziennikarze , gdy sprawa jest poważna, wycofują się, a żaden prawnik nie chce poprowadzić sprawy, bo się boi o własną karierę (członek mojej rodziny który wykrył fałszerstwa stracił pracę, a bardzo trudno osobie o pewnej specjalizacji w wieku 50 lat coś znaleźć)
      w takim kraju żyjemy i te 70 % uczciwych "krawężników" nie da rady "górze"...
      więc albo "plecy" albo nic...
      ale pytanie, czy czujesz powołanie do "bycia uczciwym i zwalczania zła" czy poprostu szukasz pracy z której się nie wyleci i spokojnie dobrnie po 20 latach do emerytury ?
      ja to pierwsze i dlatego mnie nie chcą...
      • Gość: abc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.04, 07:15
        jezeli masz takie doswiadczenia z Policja, to dziwie sie ze nie
        zglosiles "reklamacji" pietro wyzej, a nuz wywala paru i ciebie przyjma ;).
        • Gość: Paweł Z. IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 18.10.04, 09:46
          Lepiej już milczeć nad tym trupem niż ironizować.
          Ja swoje dzieci uczę, że przed policją trzeba uciekać.
          Taką mam traumę z czasów stanu wojennego, a przy tym jestem świadom, że obecni
          policjanci to ci sami ludzie, którzy pałowali ludzi na ulicy w latach 80-tych.
          Względnie ich dzieci lub pociotki. Siedzą sobie wygodnie na komendzie. Dostają
          po 1600+ na łapę oraz profity za przymykanie oka na interesy różnych ciekawych
          ludzi. Czasem odstawią handelek zarekwirowanym towarem. I wychodzą jakoś na
          swoje.
          Każdy komendant jest uwikłany w lokalno-towarzysko-urzędnicze układy. I dlatego
          na policji znajdzie pracę ten, kto ma do tych układów dojście. Z wzajemnością
          zresztą. Żony policjantów nie mają kłopotów z pracą. Jeśli nie znajdą jej w
          resorcie, to wygodna posadka będzie na nie czekała w zaprzyjaźnionym urzędzie.
          To jedna wielka klika.
          • Gość: Hryciu IP: *.ws 19.10.04, 00:00
            nie zgodzę się z Tobą ja pracuję w tej firmir od listopada ubiegłego roku i nie
            mam nikogo z rodziny a też żadnych znajomych jeslic chodzi o załatwienie pracy
            i Jeszcze jedno jest prawdą, ze cześć ludzi którzy pracują to ludzie z lat 80
            ale jest duża liczba osób napływajacych świeżo i nie jest prawdą ze policja
            tylko słuzy do bicia i pałowania .Pozdrawiam
            • Gość: e.n. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 21:25
              jesli jestes w policji od listopada, a byles moze w szczytnie a moze nawet
              jestes z woj.warminsko-mazurskiego to wez od kolegi nr telefonu do kolezanek z
              kursu en lub jp lub in i daj znac czy to ty napisales list na forum
            • Gość: e.n. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 21:28
              aha list od e.n. jest do autora "hryciu"
            • Gość: ania IP: *.uni.lodz.pl 04.11.04, 21:44
              a jakie masz wykształcenia?
        • Gość: heh IP: 195.85.209.* 29.10.04, 11:41
          pietro wyzej niezawsze da sie zglosic... znajomi rodzicow pracujacy w policji
          kilka razy odkryli powazne przekrety - jeden wylecial z wysokiego stanowiska,
          bo mimo naciskow z "gory" nie zrezygnowal z prowadzenia sprawy i jej nieumozyl;
          drugiego POLICJA wrobila we wspolprace z przestepcami.
      • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 18.10.04, 10:25
        Ja też to pierwsze... nadal wierzę, że się uda..
        • Gość: z pragi jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 13:55
          jeżeli też "to pierwsze" to serio szkoda czasu, nadzieji... masz może 5 % sznsy, że "bez pleców" wogóle dojdziesz do egzaminów... ja miałem drobne plecy i dzięki temu mogłem jeden egzamin powtórzyć, ale to były za małe plecy aby pomóc, wiem, że bez tych "pleców" nawet bym na te egzaminy nie został zaproszony...
          poczytaj sobie (o ile nie skasowali) www.policjainczej.prv.pl oraz wątek o pracy w policji na tym forum (ten z wilką ilością postów) ... znam wiele glin i każdy się teraz boi, bo wie, że "nowych" egzaminów by nie przeszedł, stąd "przymykają oczy", bo gdzie znalazł by pracę np. specjalista od porównywania podpisów, albo snajper ?
          w cywilu takich zawodów nie potrzeba...
          ja z osoby zafascynowanej policją zrobiłem się jej przeciwnikiem i tyle po 3 latach starań.... a co do kogoś kto pytał "czemu się nie skarżyłem ?"
          otóż osoba, której mówiłem o używaniu i podsłuchiwaniu przez dilerów była w stopniu dość wysokim, pare gwaizdek miała na pagonach...
          • 23.10.04, 10:16
            Chyba trochę bredzisz. Albo porażka w staraniach o pracę przycmiła Ci oczy.

            Mówisz, że "specjalista od porównywania podpisów" nie znajdzie pracy poza
            Policją? Człowieku, przyjmą go wszędzie z pocałowaniem ręki. Wiesz jak długo
            trzeba czekać na ekspertyzę pisma w policyjnym laboratorium? A 10 razy szybciej
            (oczywiście za ciężkie pieniądze) ekspertyzy takie robi sie w prywatnych
            pracowniach biegłych sądowych.

            Poza tym, o jakich egzaminach wogóle mówisz. Policjant musi co roku przejść
            sprawdzian sprawności fizycznej. I to jest jedyny obowiązkowy egzamin dla
            policjanta. Chyba snajper nie powinien mieć z tym kłopotu? Normy są takie jak
            dla pensjonariuszki z powieści Zapolskiej. Sprawny człowiek wykonuje je bez
            zadyszki. Wszystkie inne egzaminy wiążą się z ewentualnym awansem na wyższy
            stopień lub stanowisko. Nie ma przymusu ich zdawania bo przecież nie wszyscy
            zostaną generałami. A narzekanie na ich poziom często jest przykrywką dla
            własnej indolencji.

            Mówisz, że znasz "wiele glin". Dlaczego w takim razie uparłeś się, żeby
            informację o radiostacji przekazywać temu jednemu, który Cię olał? Powiedz to
            jakiemuś innemu, np. temu snajperowi. Może on będzie wiedział kogo tym
            zainteresować? Przecież nie wszyscy są leniwi i skorumpowani. Jesli nie masz
            zaufania do swoich znajomych glin, przekaż mi tę wiadomość na priv. Zapewniam,
            że wiem kogo trzeba uruchomić.
            • Gość: z pragi jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 19:48
              jeżeli się tym zajmiesz, to ci dam namiary (sprawa radiostacji już nie ważna, bo sami wpadli), ale mnie bardziej interesi aby gnój co się koleguje z dilerami i sam kiedyś był dresem przestał być gliną, bo ja uważam ( i z takim szedłem "powołaniem") że policja to powinna być instytuucja składająca się z ludzi uczciwych zwalczających ludzi nieuczciwych...
              a co do "testów" to mam na myśli MBS...
              powiedz mi jakim cudem abstynent zostaje w stołecznej uznany za alkoholika, krwiodawca i opiekun dzieci z karitasu zostaje uznany za niewrażliwego na ludzkie cierpienie, a człowiek który nawet nie ściągał w szkole za nieuczciwego i oszusta...
              co to kurwa za testy, że przechodzi je dres co bił innych i znajdował w tym przyjemność ?
              jak masz się czym zajmować to zajmij się paniami psycholog z komendy stołecznej albo pijanym i pełzającym na czworaka po wyjściu z samochodu oficerem drogówki (też znam)...
              więc "zajmiesz się tym" ? ale tak aby nie ciągać mnie po sądach i abym nie musiał zeznawać przeciw gangom ?
              • 23.10.04, 20:26
                Nie przeceniaj moich możliwości. Nie jestem cudotwórcą. Jak mam się zajmować
                jednocześnie paniami psycholog i pijanym policjantem drogówki? Musiałbym się
                najpierw zająć facetem zajmującycm kierownicze stanowisko w komórce ścigającej
                przestępców-policjantów, który jest nałogowym alkoholikiem i z poprzedniego
                miejsca omal go nie wyrzucono. Pisał o nim "Urban". Uważasz, że jakikolwiek
                pojedynczy człowiek jest w stanie wyczyścić wszystkie brudy? Ja mogę się zająć
                wyłącznie sygnałami o popełnianych przestępstwach, ale muszą to być sygnały
                rzetelne i konkretne. Nie wystarczy stwierdzić: "On kradnie", żeby na tej
                podstawie zamknąć kogoś w więzieniu.

                "Kolegowanie" się z dilerami, albo to że ktoś w przeszłości był dresem nie
                oznacza jeszcze, że jest obecnie przestepcą. Sam "koleguję" sie z paroma ludźmi
                z dawnych lat, o których wiem że są lub mogą być przestępcami. Znam ich np. z
                podstawówki. Mam się teraz odwracać, albo pluć za nimi na ulicy? Jeśli ktoś
                robi coś złego to mu to mówię i nie postępuję jak on, ale nie zacznę nagle
                udawać, że go nie znam. Tak samo może myśleć i robić Twój "dres". Lecz jesli
                facet popełnia jakieś przestępstwa i znasz fakty z tym związane - zapraszam na
                priv.

                Nie wiem dlaczego "w stołecznej" uznano abstynenta za alkoholika. Testy MBS
                (zresztą juz się ich nie stosuje - są inne) to są testy predyspozycji do zawodu
                lub funkcji. Nie można nimi stwierdzić uzależnienia. Kandydat do Policji jest
                za to badany w Poradni Zdrowia Psychicznego MSWiA, ale to zupełnie inne badanie
                i niezależne od samej Policji. Służy ono sprawdzeniu, czy kandydat nie ma
                zaburzeń psychicznych i tam można by stwierdzić czy jest od czegoś uzależniony -
                ale też nie na pewno!

                Z gruntu uczciwego człowieka uznano za oszusta? Nie wiem czy znowu nie doszło
                do nieporozumienia. Testy MBS zawierały skalę tzw. "aprobaty społecznej".
                Stwierdzała ona w jakim stopniu kandydat rzeczywiście prezentuje własne cechy,
                a w jakim stopniu jest to autokreacja. Każdy z nas chciałby przecież wypaść jak
                najlepiej, więc trochę się chwali. Ale takie chwalenie, mogące nam pomóc w
                rozmowie z urzędnikiem kadrowym, może nam zaszkodzić w teście psychologicznym.
                Bo psycholog nie może sprawdzić (bo nie ma takiej możliwości), czy kandydat
                tylko stara się lepiej wypaść i dlatego "podkręca" swoje zalety, czy zwyczajnie
                kłamie. Może tylko określić prawdopodobieństwo, że wypowiedzi kandydata mijają
                się z rzeczywistością. Jeśli ktoś uzna, że to jest zarzut kłamstwa, to znaczy
                że prawdopodobnie źle zrozumiał.

                Testów MBS nie przechodzili, ani nie przechodzą policjanci już pracujący. Te
                testy zostały już wycofane, gdyż zakończyła się licencja na ich używanie, a
                konkurs na nowe narzędzie wygrała inna firma.

                Kończąc mam do Ciebie pytanie. Czułeś się taki predysponowany do służby w
                Policji, a nie umiesz ocenić co się nadaje do sądu i kiedy trzeba zeznawać
                przeciwko gangom? Przecież "gnój co się koleguje z dilerami", "panie psycholog
                z komendy stołecznej", albo "pijany oficer drogówki" to nie są gangi! Chyba, że
                inaczej rozumiemy definicję gangu, albo wiesz coś czego nie napisałeś.
                • Gość: z pragi jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 22:53
                  jeżeli ów dres zadaje się z "tymi" cichaczem (wieczorami przesiadują na ławce) a on robi w stołecznej a jest to grupa iluś gości którzy nigdzie nie pracują a mają kupę kasy to się zapytuję skąd ???
                  w totka wygrali ? bo cały dzień siedzą na ławce i gadają przez komórkę ???
                  jeżeli grupka osób w dresach "ma skądś kasę" a nic nie robią to to chyba jest gang...
                  ja się wychowałem w domu na takich "wartościach", że takich gości należy eliminować, a nie przechodzić obok... ja z takimi nie gadam...
                  co do testów... to siebie opisywałem... od pani psycholog usłyszałem "jest pan osobą ze skłonnością do nadużywania alkoholu, niestety pana niski poziom współczucia nie pozwala mi wziąć pana nawet do kryminalnej, w dodatku jest pan aspołeczny i nieasertywny..." to dosłownie usłyszałem od pani psycholog z ksp, gdy chciałem się dowiedzieć dlaczego mi nie wyszło ( gdybym był nie asertywny, to nie walczył bym przecież o swoje i nie pytał bym o wynik, ani nie próbował się od niego odwołać) ... w dodatku nie wierzyły że jestm abstynentem... dodam, że w tych testach "na inteligencję" miałem około 90/100 więc może jak już nie ma MBS to bym się dostał...
                  • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 23.10.04, 23:01
                    He, he, widzę, że niezła dyskusja tu się rozpoczyna... :-). Będę kibicować,
                    korzystać z Waszych uwag, rad, itd., informować o moich
                    dalszych "doświadczeniach" z rekrutacją do wiadomej formacji... Bardzo
                    pozdrawiam!
                  • Gość: z pragi ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 09:30
                    jeszcze jedno... a dałbyś radę w takiej sytuacji gdy w rządzie/służbach fałszowane dokumenty, osoba która chciała to powstrzymać wyleciała z pracy z bardzo złą opinią a sprawa w sądzie była "ustawiona" ?
                    czy jesteś tylko zwykłym "krawężnikiem" ? bo w tej sprawie jeden komendant się wycofał, bo się dowiedział, że by poleciał ten co ma odwagę się tym zająć...
                    a co do Twojej wiary w uczciwy nabór podam coś jeszcze : kierowcą BOR został koleś po zawodówce, bez języków, bo jego wujek był pułkownikiem UOP... jak wujek poszedł na emeryturę to i kierowca wyleciał, poprostu zastąpił go inny "sioistrzeniec" ...
                    no i dodał bym Ci służbę celną ze stadionu, co zwija towar od ruskich, ale nie 100 % towaru trafia do magazynu...
                    • 24.10.04, 09:50
                      Ja nie twierdzę, że wszędzie jest uczciwie. Jesli tak odczytałeś moje słowa to
                      źle je zrozumiałeś. Pisałem o bagnie, pisałem, że nie rozumiem na jakiej
                      podstawie psycholog stwierdziła alkoholizm.

                      Nigdzie nie jest idealnie. W innych państwowych firmach i urzędach też jest
                      korupcja i nepotyzm. Spróbuj znaleźć pracę w jakiejś instytucji samorządowej na
                      prowincji. Tam się dopiero łapy wyciągają!

                      Mam jednak wrażenie, że Ty nastawiłeś się na zbieranie negatywnych plotek, a
                      nie na próby naprawienia zła. Tak jakbyś chciał utwierdzić się w tym, że do tak
                      złej instytucji jak Policja to nie warto było wogóle startować. Powtarzasz
                      stale: ...a jedna pani psycholog, ...słyszałem o..., ...jeden komendant... Z
                      grupy trzepakowej robisz zaraz gang.

                      W ten sposób niczego nie osiągniesz, nic nie zmienisz. Trzeba występować w tej
                      sprawie do właściwych osób. Urzędasy policyjne bardzo się boją wystąpień
                      Rzecznika Praw Obywatelskich, komórek kontrolnych MSWiA, pytań kierowanych
                      przez parlamentarzystów. Pisz tam, byle z nazwiskiem, bo anonimów nie
                      uwzględniają.

                      Na "gang" trzepakowy też jest lekarstwo. Jak przesiaduje z nimi policjant, to
                      dzwoń do Straży Miejskiej. Rozpędzą ten cały "gang" w jakieś 8 sekund. Jak nie
                      zareagują, bo się wystraszą legitymacji policjanta-dresiarza, to dzwoń wyżej.
                      Jak trzeba to napisz skargę do Kaczyńskiego. Ten zrobi porządek, bo zależy mu
                      na dobrym publicity przed wyborami.

                      Najprościej jest usiąść anonimowo przed kompem i wypisywać, jak to w Polsce
                      jest źle. Facet, który mówi że czuje powołanie do Policji powinien chyba umieć
                      zrobić coś więcej. Każdy z nam powinien...

                      Na koniec kilka słów o "kierowcy BOR". Tam są różni kierowcy. BOR to naprawdę
                      duża instytucja. Nie wszyscy kierowcy jeżdżą limuzynami z prezydentem i
                      premierem. Niektórzy powożą Lublinami i dowożą ziemniaki do stołówki, albo
                      części zapasowe do tych limuzyn. Oni chyba nie muszą mieć trzech fakultetów i
                      pięciu języków obcych?
                      • Gość: pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 18:32
                        Nie ma sensu rozmawiać z tym człowiekiem. Poczytaj inne jego wątki, w których
                        ludzie np. sugerują mu jak mógłby zmienić swoje położenie. Wszędzie widzi
                        przeszkody, "plecy", złodziei, dresiarzy. Ty też przecież jesteś blokersem i
                        gnidą, bo masz pracę. Niech go ta żółć zaleje, będzie przynajmniej spokój na
                        tym forum.
            • Gość: magda IP: *.resetnet.pl 29.10.04, 09:35
              pewnie ze są egzaminy i nie tylko sprawnosciowe bo ten jest chyba najłatwiejszy
              są jeszcze tak zwane mbs-y (testy psychologiczne na komputerze)a potem jeszcze
              tradycyjne testy psychologiczne i faktycznie bez "duzych plecow"dziewczynie
              jest ciężko dostać sie ja jestem po resocjalizacji i socjologii i pomimo ze
              zdałam mbs i sprawnosciowke był problem zeby wysłac mnie na psychologiczne bo
              na to wysyła sie z "przydziałem"gdy juz sabie wychodziłam ten przydział oblałam
              testy psychologiczna ktore sa o wiele łatwiejsze do przejscia niz mbs. a nie
              powiedziałam ze pani psycholog wezwała mnie na osobista rozmowe z zapytaniem i
              co ja mam z panią zrobić ,no i niestety nie pracuje w policji ale pewnie
              niedługo znow spróbujez złozyc papiery bo juz 3 lata mineły od opisywanych
              zdarzen pozdrawiam
      • Gość: aparat IP: *.kosson.com 27.10.04, 23:18
        A ja widzę akcję:

        Trzech policjantów przesłuchuje na przystanku jakąś młodziutką babkę z
        zakupami. Przy tym jest dwóch cywilów. Cos na nią mówią, obciążają. Wszystcy są
        przeciwko niej. Staję za słupem, żeby podsłuchiwać. Policajom patrzę po
        twarzach.
        I nagle policjanci krzyczą wulgarnie do kobiety: spie..j stąd, wypieprzaj,
        już!
        Potem rozchodzą się wszyscy, ale widzę, ze policjanci uściskują się z tymi
        cywilami, co skarżyli!
        O co chodziło?
        Policjanci siadaja do samochodu na chodniku i czekają...
        Też czekam i patrzę, co też wykombinują. Za jakieś 10 minut odjechali...

        A ja z niesmakiem w 15-tkę.
      • Gość: Nika-1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 12:17
        W takich instytucjach jak policja są zapewne z góry określone limity ilości
        pracowników mundurowych, cywilnych, kobiet, mężczyzn itd. Trzeba się z tym
        liczyć. Ja się liczę i dlatego nie złożyłam jeszcze podania w komendzie,
        chociaż nosiłam się z takim zamiarem (może zabrakło mi odwagi? - to mnie chyba
        na "dzień dobry" eliminuje). Jestem przekonana, ze byłabym świetnym
        pracownikiem cywilnym w policji, ale kogo to obchodzi...takich jak ja jest
        tysiące. Pozdrawiam wszystkie niedoszłe policjantki i policjantów niedoszłych
        też...
    • 18.10.04, 07:34
      zasada jest prosta: nie masz pleców - nie masz pracy w Policji czy w
      jakielkolwiek innej państwowej "firmie" (no chyba ze masz szczęście)

      Pozdrawiam

      Losiu
      • Gość: Stefan IP: *.chello.pl 18.10.04, 10:34
        Moge wam powiedziec ze to samo dzieje sie w Strazy Miejskiej tam bez plecow tez
        sie nie dostaniesz
    • Gość: żona policjanta IP: *.pl 18.10.04, 14:26
      Mój mąż nie miał "pleców" i pracuje.
      Chodzł za tym ok 3 lat i zawsze kiedy dzwonił nie było naboru, w końcu
      zrezygnował. Po bardzo długiej przerwie, zapomnieliśmy już prawie o Policji,
      przez przypadek dowiedział się o naborze. Tak się zaczeło, jedne, drugie,
      trzecie testy, trwało to ok 4 miesięcy i jeszcze 9 miesiecy szkolenia daleko od
      domu.
      Jaaa jeżeli chcesz pracować w policji z "zamiłowania" bo chcesz się spełnić w
      taki sposób to życzę powodzenia, jednak jeżeli tylko dla pracy i pieniędzy to
      nie warto. Osobiście, (kończe prawo) mam trochę większe ambicje niż policja,
      tyle się nasłuchałam kto tam trafia mając dobre "plecy".
      Jeżeli chodzi o samą procedurę złożenia swojej oferty w Policji to radzę
      osobiście wybrać się do komendy.
      • Gość: Jaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 18.10.04, 18:56
        Dzięki - w tym tygodniu osobiscie wybiorę się do komendy. Jest jeszcze mała
        szansa ze strony komendy miejskiej, która JESZCZE nie zawiadomiła mnie o
        negatywnym rozpatrzeniu oferty. A słałam i do wojewódzkiej i do miejskiej.
        MOże będę w tych 5%, którzy dostają się bez pleców:-)
        • 23.10.04, 10:29
          Bezwzględnie trzeba chodzić samemu. Masz pojęcie ile aplikacji wpływa
          codziennie do Policji. Ja mam takie pojęcie, a mam kontakt tylko z ich
          ułamkiem. Zdarza się, że nawet nie odpowiadam, bo wymagania są dość wyśrubowane
          i chętni często ich nie spełniają. Nigdy jednak nie odmówiłem rozmowy z osobą,
          która dostarczyła dokumenty osobiście. Prawdą jest natomiast, że do tej komórki
          bardzo trudno jest się dostać "z cywila". Największe szanse mają prawnicy i
          ekonomiści oraz psychologowie (politolodzy, marketingowcy itp są w zasadzie
          wykluczeni). W przypadku przyjęcia muszą jednak pogodzić się z tym, że nie będą
          mogli potem powoływac się, ze wykonywali pracę prawnika, ekonomisty ani
          psychologa. To ich często odstręcza, bo przerwa w wykonywania zawodu wyuczonego
          może spowodować utratę jakichś uprawnień zawodowych.
          • Gość: ror IP: *.net.pl / 62.148.88.* 13.11.04, 19:44
            Ja mam magisterium z administracji (praca magisterska dotyczyła przestępstw
            przeciwko srodowisku naturalnemu)oraz z prawa (praca dotyczyła zagadnień z
            procesu karnego, a konkretnie zeznań swiadka w polskim procesie karnym)i
            chciałbym Cię zapytac czy w/w kierunek wykształcenia byłby dla mnie plusem przy
            rozpatrywaniu oferty.
            • Gość: Mysza IP: 81.210.100.* 14.11.04, 11:11
              chociaż z pytaniem nie zwracasz się do mnie pozwole sobie wyrazic swoje
              zdanie.Z punktu widzenia wykształcenia masz duzego plusa tymbardziej że masz
              magisterium na dwóch najbardziej preferowanych przez policję kiernkach.Ale to
              nie wszystko...są kolejne etapy rekrutacji które musisz równie dobrze
              zaliczyć:sprawnościówka, ms,i rozmowa k...
              A wtedy mogłoby Ci się udać, zaznaczam że cały czas mówie o sytułacji gdzie
              rekrutacja prowadzona przez jednostke jest uczciwa a wiemy że nie zawsze tak
              jest.Składaj papiery i nie czekaj dłużej....
              • Gość: ror IP: *.net.pl / 62.148.88.* 14.11.04, 13:09
                Dzieki, że mnie podbudowałeś psychicznie. Natomiast masz rację, że
                wykształcenie to nie wszystko.Muszę trochę po trenować aby nie wypaść słabo na
                testach sprawnosciowych.Poza tym wydaje mi się, iż testy psychologiczne to
                jedna wielka loteria, gdyż jak bedą chcieli to i tak znajdą powód i stwierdzą,
                że wypadłeś na testach psychologicznych słabo i się nie nadajesz zwłaszcza w
                moim przypadku, gdyż nie mam żadnych znajomości w tej formacji. Jednakże
                ostatnio czytałem, iz KGP postanowiła, że każda osoba, która złozy podanie o
                pracę w Policji zostanie poddana postepowaniu kwalifikacyjnemu.Wydaje mi się,
                że to krok w dobrą stronę.Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź.
                • Gość: Mysza IP: 81.210.100.* 14.11.04, 15:13
                  Z multi selekt jest różnie masz racje...pytania też są różne nawet po
                  późniejszej analizie ciężko wywnioskować jaka odpowiedź jest najbardziej
                  odpowiednia.Nie wiem w jakiej skali procentowej należy odpowiedzieć poprawnie
                  by zaliczyć.Znam przypadek gdzie gościu na pytanie jak było na testach
                  odpowiada "ja nawet nie wiem czy je zdałem"
                  A co do rozpatrywania aplikacji i opracowywania kandyda.Moje papiery zostały
                  rozpatrzone za trzecim podejściem a i tak nie wiem czy dotrę do końca procesu
                  rekrutacyjnego.
                  • Gość: Mysza IP: *.dsmedia.pl 14.11.04, 15:23
                    A ten gościu pracuje juz w policji....
            • Gość: ror IP: 213.77.10.* 17.11.04, 17:15
              Ja mam magisterium z administracji (praca magisterska dotyczyła przestępstw
              przeciwko srodowisku naturalnemu)oraz z prawa (praca dotyczyła zagadnień z
              procesu karnego, a konkretnie zeznań swiadka w polskim procesie karnym)i
              chciałbym Cię zapytac czy w/w kierunek wykształcenia byłby dla mnie plusem przy
              rozpatrywaniu oferty.Czy posiadanie doswiadczenia zawodowego (w administracji
              publicznej) ma jekieś znaczenie.
              • 17.11.04, 19:12
                Takie wykształcenie jest oczywistym plusem! Powinieneś je podkreślać.

                Doświadczenie zawodowe zawsze jest mile widziane, ale jego brak nie jest żadną
                przeszkodą.
                • Gość: ror IP: 213.77.10.* 18.11.04, 14:20
                  Proszę napisz jak to jest z wiekiem dla osób ubiegajaych się o prace w
                  policji.Chodzi mi o osoby z wyższym wykształceniem.Chyba według ustawy o
                  policji nie mozna mieć przekroczonych 35 lat. Jak to wygląda w praktyce.
                  Dzięki za poprzednie odpowiedzi.
    • Gość: SG IP: *.aster.pl 19.10.04, 00:24
      Moi wszyscy znajomi dostali sie po znajomosci.(koniec tematu)
    • Gość: sl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 14:32
      ja tez zlozylam podanie do policji co prawda przez przypadek... Czekam teraz na
      testy sprawnosciowe.Pare lat temu skladalam do nich podanie (praca w
      administracji)oczywiscie zostalam od razu odrzucona.Miesiac temu dostala
      telefon czy nie chce startowac na stanowisko "funkcjonariusz policji" mialam
      doniesc kolejne podanie do komendanta.Teraz mam miec testy sprawnosciowe.Wiem
      ze bedzie ciezko bez znajomosci ale chce sprobowac.
      • Gość: z pragi jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 14:41
        testy można zdać, a potem "zabraknie etatu" albo być w ostatnim momencie odwalony tak jak ja i moi koledzy, pod fałszywymi zarzutami, od których nie ma odwołania, bo orzeczenia jest tajne....
      • 23.10.04, 10:34
        Jeśli sami się skontaktowali, to uważam że znajomości wszystkiego nie
        przesądzają. Ktoś pamiętał o Twoich dokumentach, zadał sobie trud powiadomienia
        Cię. Nie przypuszczam, że potrzebowali Cię do "wytworzenia tła" dla innych
        kandydatów. W Policji nie ma wymogu, aby do wolnego stanowiska startowała jakaś
        określona liczba chętnych. Jak będzie jeden i zda egzaminy, to ten jeden
        zostanie przyjęty i tyle. Jak będzie dwóch to się wybierze jednego.

        Uważam zatem, że gdyby istniał jakiś "swój" kandydat, to po prostu nikt by
        Ciebie nie powiadomił i tyle.
    • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 20.10.04, 19:05
      Mam pewien plan, dużo sie w międzyczasie dowiedziałam - jak coś się ruszy do
      przodu, to dam znać na forum:-). Dzięki za wszystkie komentarze, uwagi, rady...
    • Gość: V IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.04, 23:16
      A czy z wykszt. pedagogicznym mozna się starać?
      • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 21.10.04, 10:34
        Z tego co wiem, to jest to jeden z bardziej preferowanych kierunków studiów.
        Natomiast chyba ważniejsze są predyspozycje (które wychodzą w testach), a
        najważniejsze to jest to, żeby w ogóle do testów doszło - czyli żeby chcieli z
        Tobą rozmawiać i "opracowywać" (jak to panie w kadrach mówią).
        • Gość: V IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.04, 13:31
          Jakieś 4 lata temu po maturze starałam się o pracę w policji(woj. pomorskie).
          No ale niestety! Po złożeniu cv i listu zaproszono mnie na rozmowę a to tylko
          po to aby powiedzieć mi, że nie mają etatów dla kobiet;)! Akurat. W tym całe
          kłamstwo, że tam pracuje wiele kobiet. A najsmieszniejsze jest to, że kuzynka
          mojej mamy pracuje w tamtej komendzie jako jakiś kapitan...i widzisz, nie ma
          sentymentów nawet w rodzinie. Później próbowałam w Pile i też nic, nie chcieli
          mnie nawet do szkoły przyjąć i to nie sprawdzając nawet moich predyspozycji,
          poprostu już przez tele powiedzieli, że nie i że nie ma dla kobiet miejsca.
          Acha... jeszcze jedno...powiedzieli, że i owszem są miejsca ale dla kobiet
          (praca) z wyższym wykształceniem ponieważ takich brak. Nie wierzę już, że mozna
          się do tej kliki dostać! Zresztą chcę zaznaczyć, że do biura dostała się do tej
          samej komendy (pomorskie) koleżanka z liceum, której mamusia tam pracowała:
          (buuu! Czy to jest fear??? Jako pedagog opiekuńczo-wychowawczy gdzie mogłabym
          składać swoją aplikację? We Wrocku.?
          • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 21.10.04, 13:48
            Słuchaj!! Wszędzie składaj podania, gdzie się da - i nie odpuszczaj, jak Ci
            powiedzą, że kobiet nie chcą!! Ja składam w woj. pomorskim. Wczoraj w
            wojewódzkiej mi powiedziano, że odrzucono podanie, gdyż robią nabór tylko
            facetów do Oddziałów Prewencji. Dziś dowiedziałam się, że w miejskiej nabór
            kończy się za parę dni i też dotyczy facetów, ale... pan komendant pomyśli...
            Dowiedziałam się, że gdybym złożyła papiery w lipcu to NIE BYŁOBY ŻADNEGO
            PROBLEMU (ale wtedy to odstraszyły mnie panie w kadrach, mówiąc, że przyjmują
            podania osób tylko po prawie - a ja dopiero kończę studia zaoczne i to nie
            prawo a administracja). Jeśli podczas najbliższych paru dni (do zamknięcia
            naboru) nie podejmą pozytywnej decyzji co do mnie, to mam składać w styczniu
            (wiem to z innego źródła niż "pani kadrowa"). Trzeba działać i nie załamywać
            się po pierwszym "nie mamy dla pani stanowiska". Jeśli masz jakieś pytania to
            daj znać - ja się biorę za "brzuszki" itd - bo niewielka ale zawsze szansa
            jest, że za tydzień mnie zaproszą...:-)
            • Gość: V IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.04, 20:16
              Cieszę się, że tak optymistycznie do tego podchodzisz:)! Ja już powoli
              straciłam nadzieję na pracę jakąkolwiek..kicha na maxa! Życzę Ci powodzenia i
              mam nadzieję, że Ci się uda:)! 3mam kciuki! A skąd jesteś:)w pomorskim?
              Ps. Daj zać jak poszło:)!!!:-*
              • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 21.10.04, 23:13
                Województwo Pomorskie:-). Napiszę jak mi poszło, ale może to nie być teraz,
                tylko dopiero w styczniu - wszystko zależy od następnych paru dni. W zeszłym
                tygodniu jeszcze nie podchodziłam tak optymistycznie, jednak postanowiłam
                działać, dzwonić, dowiadywać się i rozmawiać - a nie jęczeć "jak mi jest źle".
                Pozdrawiam.
                • Gość: eljot13 IP: *.leon.com.pl 22.10.04, 15:04
                  Witam...po przeczytaniu Waszych opinii prgane dodać swoją. Znam przypadek,
                  kiedy dziewczyna, studentka zaocznej politologii, próbowała sie dostac do
                  policji. Przeszła wszystkie etapy rekrutacji, poprzez wsępną rozmowę z
                  kadrowcem, zdawanie testów sprawnościowych, psychologicznych, komisje
                  lekarską.Po tym wszystkim otrzymała decyzję stwierdzającą, że jako kandydatka
                  do służby spełniła wszystkie wymagania i jest cyt."zdolna do służby w policji".
                  Niestety, po tym wszystkim nie dostała jakiejkolwiek pracy, bo nie było
                  wolnych etatów, a to znowu nie przyjmowali w tym okresie kobiet itp. Dodatkowo
                  poinformowano ją, że takie testy,badania są ważne 1 rok od momentu, gdy się to
                  zdawało. Fajnie...mimo, że wszystko poszło niby gładko, żadnej pracy w policji
                  nie dostała. Kłamstwem jest twierdzenie, że przyjmuje się chętnych,
                  spełniających wymogi, którzy przejdą rekrutację opartą o te śmieszne
                  testy.Prawdą natomiast jest to,że mając plecy i pieniądze takową fuchę się
                  dostanie. W Katowicach kosztowało to 10.000 zł. tyle zażądali od opisywanej
                  bohaterki. Mało tego, kilka miesięcy po jej nieskutecznych próbach, przyjęto do
                  policji w jednej z jednostek, dziewczynę, ze średnim wykształceniem,(nie
                  studentkę), do pracy w drogówce, ze schorzeniem SM ( stwardnienie rozsiane).
                  Co wy na to?
                  Zrozumcie ludziska, tam przyjmuje się tylko głombów i debili, bo takimi lepiej
                  się kieruje, mniej wymagają, są podatni na wszelkie sugestie. Kadrę
                  zarządzającą tworzą kolesie, którzy załapali się jeszcze za starej komuny
                  (spójrzcie na ich życiorysy,wiek). Oni dobierają sobie znajomków, przyjmują
                  swoje dzieci, którym przydziela się dożywotnie fotele i koryto. Reszta ma
                  zapeird....i nic nie mówić. Od czasu do czasu, aby byc wiarygodnymi podaje się
                  do publicznej wiadomości jakie to są fajne przyjęcia, nabór itp. A zarobki..no
                  cóż, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Drogówka zarabia wiadomo jak,
                  może sobie życ na poziomie, a reszta to żebroki niestety. Pensja w wys. około
                  2.000 zł na rękę nie wydaje mi się warta poświęcenia za wszelką cenę.Takie sa
                  realia. Chyba, że ma się tatusia albo jakiegos innego dupoliza, wtedy ma się
                  szansę na lepsze stanowisko i lepszą kasę...ale nie ma co przesadzać, że jest
                  taka ogromna.
                  Tak więc...kwestia wyboru dla kazdego jest otwarta.
                  Pozdrawiam.
                  eljot13
                  • 23.10.04, 10:46
                    Ludzie, nie mylcie pojęć!!!


                    Gość portalu: eljot13 napisał(a):

                    > Mało tego, kilka miesięcy po jej nieskutecznych próbach, przyjęto do
                    >
                    > policji w jednej z jednostek, dziewczynę, ze średnim wykształceniem,(nie
                    > studentkę), do pracy w drogówce, ze schorzeniem SM ( stwardnienie rozsiane).
                    > Co wy na to?

                    Napisałeś tak, jakby chorą osobę, z kontekstu wynika że przyjętą po znajomości
                    (skoro chora i bez wykształcenia) posadzono w radiowozie drogówki, albo wysłano
                    na patrol. A prawda jest zupełnie inna.

                    Takie osoby są przyjmowane w ramach programu pomocy osobom niepełnosprawnym.
                    Ich etaty są fundowane przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób
                    Niepełnosprawnych i nie obciążają budżetu Policji. Nawet wyposażenie stanowiska
                    pracy funduje PFRON. Ci pracownicy wykonują prace o charakterze
                    administracyjnym, najczęściej przy terminalu komputerowym.

                    Jeżeli zazdrościsz tej dziewczynie etatu, to może zamienisz się z nią? Ona
                    chętnie odda Ci swoje schorzenie.

                    > Zrozumcie ludziska, tam przyjmuje się tylko głombów i debili, bo takimi
                    >lepiej

                    Na pewno trzeba lepiej znać ortografię.

                    > się kieruje, mniej wymagają, są podatni na wszelkie sugestie. Kadrę
                    > zarządzającą tworzą kolesie, którzy załapali się jeszcze za starej komuny
                    > (spójrzcie na ich życiorysy,wiek). Oni dobierają sobie znajomków, przyjmują
                    > swoje dzieci, którym przydziela się dożywotnie fotele i koryto. Reszta ma
                    > zapeird....i nic nie mówić. Od czasu do czasu, aby byc wiarygodnymi podaje
                    się
                    > do publicznej wiadomości jakie to są fajne przyjęcia, nabór itp. A
                    zarobki..no
                    > cóż, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Drogówka zarabia wiadomo jak,
                    > może sobie życ na poziomie, a reszta to żebroki niestety. Pensja w wys. około
                    > 2.000 zł na rękę nie wydaje mi się warta poświęcenia za wszelką cenę.Takie sa
                    > realia.

                    Masz rację. Ta praca nie jest Ciebie warta. Nie rozumiem dlaczego zawracasz nia
                    sobie głowę.

                    > Chyba, że ma się tatusia albo jakiegos innego dupoliza, wtedy ma się
                    > szansę na lepsze stanowisko i lepszą kasę...ale nie ma co przesadzać, że jest
                    > taka ogromna.
                    > Tak więc...kwestia wyboru dla kazdego jest otwarta.
                    > Pozdrawiam.
                    > eljot13
            • Gość: becia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 12:26
              ja też mam zamiar złożyc podanie do słuzby w policji. Ale jakoś komendant i
              kadrowiec mnie zaczęli zniechęcać!tu nie ma miejsc tu to tu tamto i tak wkółko!!
              A tak wogóle to jak można najlepiej uzasadnić chęć służby w policji.
              • Gość: Asia IP: *.lublin.mm.pl 10.03.05, 15:01
                Tylko i wyłącznie znajomościami, nie miej złudzeń, że bez nich się dostaniesz...
              • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 10.03.05, 18:40
                Żeby uzasadnić chęć pracy w policji, trzeba najpierw wiedzieć, czemu się chce
                tam służyć - nikt Ci nie odpowie na to pytanie. Poza tym warto nie robić błędów
                ortograficznych.
          • 23.10.04, 10:36
            Trochę skromności, plis.

            Jeżeli nie przyjęli Cię z wykształceniem średnim, to jeszcze nie znaczy że
            rządzi tym klika. Dlaczego mieliby przyjmować kogoś z "zaledwie" maturą, skoro
            do kadr stoi kolejka magistrów?

            • Gość: mac.vard. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.04, 01:39
              Przecież ty pewnie sam masz zaledwie jakąś marną maturkę w podrzędnej szkółce
              licealnej i pewnie załapałeś się dupolizie na jakieś marne szkolonko dla
              uposledzonych i cofniętych glin. Przecież tam jest jeden wielki kicz. Same osły
              i słabizny tam idą! Byłeś za głupi na studia to poszedłeś do szkółki policyjnej
              a tam wiem co sie dzieje bo mój dobry znajomy niestety też tam był i zostam tym
              pożal się Boże policjancikiem, który został złapany na słuzbie po pijaku, kiedy
              właśnie okradała ich pewna grupa zorganizowana...hehe... Jesteś koleś
              beznadziejny!!!marc...też mi coś!
              • Gość: mac.vard. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.04, 01:40
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: veto IP: *.isko.net.pl / *.k1.isko.net.pl 27.10.04, 21:29
                  Mysle, ze tym razem to juz troche przesadziles! Ja nie jestem ani za, ani
                  przeciwko policji ale tego typu wypowiedzi na forum mogla zamiescic tylko
                  osoba, ktora soba nic nie reprezentuje!
    • Gość: syla IP: 212.244.84.* 22.10.04, 16:46
      W pazdzierniuku mialam obrone pracy magisterskiej... mam więc wykształcenie
      prawnicze...zaczęłam prace w banku...kilka dni temu otrzymalam oferte pracy w
      Policji...znalazlam sie miedzy przysłowiowym "młotem a kowadłem" nie wiem co
      zrobic????? czy rezygnowac z banku i iść do Policji.....czy darować sobie
      bank??? W banku pracuje w Warszawie a w Policji mialabym pracowac w ok. 2 tys.
      mieście- z ktorego pochodze...Jeszcze nie przechodzilam rekrutacji i nawet nie
      wiem jakie stanowisko mi zaproponują?? moze orientujecie się jakie sa zarobki w
      Policji (wykszt.wyższe- prawo) i doradzcie mi prosze co mam zrobic?????plisss
      • Gość: Paweł Z. IP: *.kom / *.kom-net.pl 23.10.04, 20:28
        Na dzień dobry 1200-1400 na łapę.
        Po kilku latach 1700-2000 złotych na łapę.
        Bank to dziadostwo w porównaniu z policją. Zarobki raczej wyższe i praca
        bezstresowa. Tylko ciężko się wkręcić.
      • 23.10.04, 21:12
        Paweł Z. trochę przesadził. Na dzień dobry to chyba nawet nie ma 1000 zł. Ale
        na dzień dobry idzie się na kilka miesięcy do szkoły, gdzie jest za darmo
        utrzymanie, więc ten niecały tysiąc robi za kieszonkowe. Po szkole są pierwsze
        awanse i wtedy pensja rośnie do poziomu podanego przez Pawła.
        • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 23.10.04, 22:58
          Teoretycznie... Bo zakłądając, że ktoś kto idzie na szkolenie, tak czy inaczej
          opłaca "chatę" w której mieszka po cywilu, to te 1000 zł na łapę nie staję się
          fajnym kieszonkowym, tylko budżetem do rozsysponowania. (niestety).
        • Gość: mac.vard. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.04, 01:43
          ...a nie mówiełem, że jesteś jednym z tych marniaków z podrzędnej szkółki dla
          malutkich policjancików:)hehe, śmiechu warte! To obciach być gliną koleś!!!
      • 23.10.04, 21:51
        Zajrzyj tu:

        Dz.U. 2001 nr 152 poz. 1732
        Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia
        2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia
        zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od
        której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego.
      • Gość: Jaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 23.10.04, 22:52
        Z tego co wiem, masz szans dostać 1400 na rękę (z wykształceniem prawniczym),
        ale moze się też okazać, że dostaniesz dużo mniej. Moja rada: skoro się
        starałaś o tę pracę, to znaczy że chciałaś w policji pracować, więc przystąp do
        wszystkich testów (nie jest ich mało), a decyzję podejmij dopiero wtedy, kiedy,
        kiedy zaproponują Ci szkolenie (szkolenie nie oznacza, ze po szkoleniu masz
        pracę).
        • 24.10.04, 08:13
          Przepraszam, ale prostuję. Szkolenie oznacza właśnie, że pracę się dostało. Na
          szkolenie idą tylko policjanci. Nie szkoli się wszystkich chętnych "na wszelki
          wypadek". Najpierw musi nastąpić przyjęcie do służby.

          Poza tym Jaa dobrze Ci radzi. Procedura kwalifikacyjna moze trwać nawet 2 - 3
          miesiące. Decyzja o przyjęciu też nie zapada zbyt szybko. Az do ostatniej
          chwili nie warto rezygnować z posiadanej juz pracy, bo nie masz gwarancji
          sukcesu. Lepszy wróbel...
          • Gość: arden IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 25.10.04, 13:31
            Dobra, rozwieję wasze wątpliwości..jestem w tej instytucji od 12 lat i już od
            paru lat przyjmują same plecaki. Jak wujek nie jest komendantem to szukajcie
            sobie pracy gdzie indziej. Trochę upraszczam ale to tylko ze względu na
            pojemnośc tego tematu.Oczywiście dobrze gdy jesteś sprawny/a,znasz język obcy
            lub kilka języków i masz trzy literki przed nazwiskiem.Najważniejsze jest
            poparcie,bez tego nie macie co marzyć o robocie..Do mojej jednostki przyszło
            paru młodych..bez wykształcenia czy znajomości języków za to z bardzo dużym
            poparciem. Coś wam powiem o szybkiej ścieżce kariery; kolega skończył prawo ma
            mgr i 10 lat służby i dalej udeptuje chodniki. Ja mam certyfikat z j.obcego i w
            opinii w rubryce znajomość j.obcych mam zaznaczone-zgodnie z wymaganiami-to
            samo co cała reszta f-szy w tym kraju.Zgodnie z wymaganiami to brak
            wymagań...Poza tym nie łudzcie się-ludzmi wykształconymi trudno się kieruje,
            zwłaszcza gdy cała 'góra' jeszcze nie tak dawno w trybie alarmowym zapisywała
            się na jakiekolwiek studia bo bez papierka trochę głupio...Podwładny powinien
            mieć wygląd lichy i durnowaty aby swoim pojmowaniem istoty sprawy nie peszyć
            przełożonego..nie zapominajcie o tym i uruchomcie"plecy". Pozdrawiam.
          • Gość: scully IP: *.ols.vectranet.pl / 80.51.241.* 28.10.04, 13:19
            mac.card - dzięki za fachowe i treściwe posty na forum. takie wypowiedzi
            przywracają wiarę w człowieka. dobrze wiedzieć, że mimo powszechnie panującej
            złej opinii o policjantach, są wśród nich inteligentni i kompetentni ludzie.
            pozdrawiam serdecznie
            • Gość: ksp IP: *.devs.futuro.pl 29.10.04, 09:22
              Pamietaj tylko że dostaniesz pracę w policji, wyślą cię na szkolenie z którego
              można łatwo wylecieć i z całej policji oczywiście też.
    • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 16:07
      też złozyłam i dostałam te samo pismo ! I pewnie trzeba miec znajomosci :/
      • Gość: jaro IP: *.rene.com.pl 24.10.04, 18:05
        Z tą Policją to nie tak łatwo.Byłem rok czasu w OPP w służbie kandydackiej i
        mnie nie przyjeli.Co dziwne było nas 100 osób a przyjeli 46.Wiadomo było że
        dostali się tylko ci co se załatwili tzw."Plecaki".Byli tacy co nawet płacili
        za prace w Policji.Teraz tacy ludzie pracują w drogówdze,kryminalnej.Co to za
        Policjant!!!Banda łapówkarzy i "plecaków"!!!.Teraz znowu próbuję się dostać ale
        nie robię sobie nadziei.
    • Gość: glina emeryt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.04, 18:38
      W twoim tekście jest dużo racji.Czyli,musisz mieć kogoś kto ci pomoże.Preferuje
      się rodzinki w przyjmowaniu.Szwagrów,zony,siostry,braci a nawet kochanki.Nie
      jest również tajemnicą,że do niedawna trzeba było zainwestować około /minimum/ 3
      tys zł aby sie dostać i chyba to się nie zmieniło.Powodzenia.
      • Gość: jaro IP: *.rene.com.pl 24.10.04, 19:39
      • Gość: jaro IP: *.rene.com.pl 24.10.04, 20:01
        Tak.Mam znajomego Który dostał się do policji ponieważ jego żona zna wysoko
        postawionego oficera w szkole policji.Inny znajomy dostał się odrazu po OPP do
        drogówki!!!.Ale co się okazało to mój były dowódca kompanii jest jego wójkiem!!!
        A tak się zażekał że nikogo w Policji nikogo nie zna.Mało tego w jednostce w
        której byliśmy razem, załatwiał zawodowym Policjantom zdanie egzaminu
        podoficerskiego.I jak się dostać do Policji jak są takie "plecaki".Mógłbym tak
        pisać i pisać bez końca.Byłem tylko rok i wiele się dowiedziałem jak działa ta
        instytucja.Pozdrawiam.
        • Gość: beka IP: *.chello.pl 25.10.04, 11:07
          polecam stronkę www.przepisy.e-box.pl
          • Gość: jaro IP: *.rene.com.pl 25.10.04, 11:56
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Moria IP: *.wmc.net.pl 25.10.04, 16:00
      Ja też składałam papiery do Policji. Trzy razy i trzy razy osobiście się
      przypominałam. Za każdym razem słyszałam, że nie mam szans, bo nie ma etatów, a
      jak są to potrzebują rosłych facetów i z wykształceniem prawniczym. Albo, że
      trzeba było skończyć jakieś studia wojskowe. Jestem po AWF, ten kierunek
      mnienie kwalifikuje jak narazie, ale czemu historyk przyjęty bez
      problemów...jakie są preferencje
    • Gość: Dekownik IP: *.aster.pl 25.10.04, 16:14
      Zadziwiające że tyle kobiet pcha się do policji. O co tu chodzi - tylko o to że
      ciężko o pracę? To się dowiedzcie, że kilka lat temu policja miała ponad 10
      chętnych na 1 miejsce a teraz zapewne dużo więcej. A może chodzi o te
      eleganckie mundury?
      A przecież wiadomo, że Polska to nie USA, kobieta nawet jak się dostanie do
      policji to wielka kariera jej nie czeka, bo tu rzadzą chłopy i to o
      konserwatywnych poglądach.
      • Gość: Moria IP: *.wmc.net.pl 25.10.04, 16:35
        Czyżbyś chciał zasugerować, że faceci są lepsi? Konkurencja jest na pewno duża,
        ale to nie znaczy, że mężczyźni są lepsi, chyba tylko umownie i zgodnie ze
        stereotypami. A najlepiej jest jak mężczyzna współpracuje z kobietą w pracy.
        Oboje coś wnoszą i nawzajem się uzupełniają. Uważam, że w Polsce rządzą
        stereotypy..i znajomości. Znam to z życia.
        • Gość: Dekownik IP: *.aster.pl 25.10.04, 16:39
          Nie, nie mówię że są lepsi, tylko że rządzą policją.
          • Gość: Moria IP: *.wmc.net.pl 25.10.04, 16:42
            Masz rację. Rządzą. Kobiety jak by rządziły też by nie było najlepiej. Po
            prostu równość i sprawiedliwość w tym Państwie potrzebna od zaraz.
            • Gość: Dekownik IP: *.aster.pl 25.10.04, 16:47
              Właśnie. Ale jest jak jest, i właśnie dziwi mnie że kobiety i tak chcą do
              policji w takich ilościach. Podobno teraz jest więcej kandydatek niż kandydatów.
      • Gość: aparat IP: *.kosson.com 27.10.04, 23:35
        Piszczcie, czy podobnie myślicie o ABW

        Strrrrasznie mnie to nurci.
        Czy też plecaki i też baby na stałą posadkę i spokojną ciążę?!
        Też tak myślicie?

        czekam na odzew. Tylko bez owijania proszę!!!!


        • Gość: burak IP: *.organika.pl / 80.50.9.* 18.11.04, 00:45
          tez sie nosze z takim zamiarem juz nawet do nich dzwonilem. mam tylko problem
          co napisac w liscie motywacyjnym zeby powalic ich na kolana:)? a co do pracy w
          policji jesli nie masz wujka ojca lub dziakdka wysoko w niej postawionego to
          zapomniji o tej pracy, ostatnio odbylem rozmowe w komendzie wojewodzkiej we
          wroclawiu nawet ciezko to nazwac rozmowa kadrowiec zbyl mnie przez tel. bardzo
          szybko mowiac ze interesuja ich ludzie po prawie. to smiechu warte jak
          osobiscie znam kilku policjantow ktorzy pokonczyli ledwo co szkoly wieczorowe
          oznacza to ze w najblizszym czasie nie zabraknie w necie protokołow (bez ladu
          skladu i milionem bledow ortograficznych)z ktorych czeto sie smiejemy do lez.
          rafalb79Qinteria.pl
          • Gość: Ali IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 14.12.04, 11:16
            O ABW też zapomnij jeżeli nie masz znajomości. Wogóle o całej mundurówce można
            zapomnieć bez "pleców".
    • Gość: paprocan IP: *.crowley.pl 27.10.04, 19:16
      mabyć haos cy porządek???????
    • Gość: paprocan IP: *.crowley.pl 27.10.04, 19:20
      tychy są spokojnym??????miast
    • Gość: paprocan IP: *.crowley.pl 27.10.04, 19:28
      jestem mieszkancem os. w.zamknicie club .54!!!!!!!!! niejdze spac o5-tej z
      rana gdzie jest policja [mo]!!!!!!
      • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 27.10.04, 21:04
        Ke?!?!
    • Gość: prawniczka IP: *.visp.energis.pl 27.10.04, 20:43
      bez plecow nie da rady,chyba ze jestes prawnikiem,ale ja mimo ze jestem,mam
      znajomego zastepce komendanta i wczesniej bylam na praktyce studenckiej na tej
      komendzie,skonczylam dzienne prawo na bdb.,znam jezyki,to itak ciagle
      slyszalam,ze kobietom dziekujemy -na prace czekalam rok,w koncu jakims cudem
      -wlasciwie dzieki zarzadzeniu glownego w ktorym preferuja prawnikow,a nie jest
      dobrze nie wykonywac zarzadzen glownego i znajomemu zstepcy-wyslali mnie w lutym
      na testy,ktore przeszlam spiewajaco,zwlaszcza mbsy.nie mogli mnie nie
      przyjac,zrobili to chyba dla swietego spokoju.razem ze mna przyjeli kolesi po
      maturze do dochodzeniowki,ci mieli plecy w wojewodzkiej,ja tylko w
      powiatowej.moja rada to nie zniechecac sie,moi koledzy w Polsce-tez
      prawnicy-wszyscy przyjeci w kwietniu-czekali na prace niekiedy kilka lat.ale to
      bylo naszym celem,poprostu chcielismy pracowac w policji,wiec
      czekalismy.wszystko zalatiwaj osobiscie!nie zaczynaj od razu od wojewodzkiej,tam
      nie przyjmuja od razu nikogo,chyba ze dzieci wojewodzkiego.jesli kadrowiec nie
      chce cie przyjac- idz do komendanta wtedy kiedy przyjmuje interesantow i powiedz
      o co chodzi,czesto sie zdarza tak,ze miejsce jest,ale kadrowiec tez ma
      dzieci,ktore chca pracowac. bez plecow bedzie ci na prawde ciezko.
      • Gość: z pragi jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 20:52
        miło, że Ci się udało, mi niestety sfałszowali MBSy ale ponoć już ich nie ma...
        poczytaj o moich "wynikach" MBS
        • Gość: paprocan IP: *.crowley.pl 28.10.04, 12:03
          ktoś mósi trzymać porządek!!!!!
      • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 27.10.04, 21:05
        Dzięki!!! :-)
        • Gość: BOLO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 00:12
          Mogę ci tylko powiedzieć ,że nie przyjmiesz się, składając podanie o przyjęcie
          do służby listownie, za tym trzeba dreptać, truć kadrowcom głowę. i pamiętać, o
          tym że jak wejdziesz drzwiami , a cię wyrzucą to przyjdź jutro i wejdź oknem. A
          po jutrze kominem. Ja czekałem dwa lata.powodzenia życzę. BOLO
          • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 14.01.05, 21:51
            Dzięki.
      • Gość: TEŻ prawniczka IP: *.blt.pl / 80.51.250.* 27.10.04, 23:54
        nie zgadzam się z opinią, że bez pleców nie da rady, to pewne że pomagają, ale
        są przypadki, w których plecy nie były potrzebne. mówię z własnego
        doświadczenia, na policji nikogo nie znam, zaniosłam podanie o pracę do
        powiatowej policj (trzeba składać ze względu na miejsce zamieszkania więc do
        wojewódzkiego nie składałam bo nie było sensu, odpowiedzieliby mi od razu
        odmownie)... byłam u komendanta (wcześniej zadzwoniłam dowiedzieć się czy jest)
        bo najlepiej iść od razu do komendanta, rozmawialam z nim chwile i po miesiącu
        zadzwoniła do mnie kadrowa bym się zgłosiła na komendę po czym wypisała mi od
        razu skierowanie na testy sprawnościowe
        testy psychologiczne też już miałam, nie znam jeszcze wyniku, ale akurat ja się
        obawiam badań lekarskich, bo mam wadę wzroku i wtedy mogą mnie odrzucić, ale
        gdybać nie będę, bo z drugiej strony w rozmowie z komendantem powiedziałam że
        mam tą wadę (zresztą on widział okulary) więc jestem dobrej myśli
        więc reasumując nie trzeba mieć pleców by dostać się do policji i nie trzeba
        równiez studiować dziennie, bo ja skończyłam studia zaoczne
        więc najważniejsze to chcieć i dążyć do tego
      • Gość: paprocan IP: *.crowley.pl 28.10.04, 12:00
        policia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!wszelka
        władza ale nie wariat muśi być odpowiedzialny zaczyny.....nie żeby żądził cywil
    • Gość: old IP: *.alan.krakow.pl 28.10.04, 02:42
      Na dzień dzisiejszy tylko "plecy" plus pół świnioka dla nacialnika, inaczej
      tylko pozostanie oglądanie przygłupiej TV, taka jest rzeczywistość.
    • Gość: Jezabelka IP: *.ze.slupsk.pl 28.10.04, 09:13
      Byłam w prawie identycznej sytuacji, tylko że moje podanie odrzucono już w
      momencie składania go. Pan był na tyle "miły", że od razu powiedział, żebym
      zabierała papiery z jego biurka. Złożyłam skargę do Komendanta Policji,
      wszczęto dochodzenie, które wykazało, że tenże Pan jest wzorowym policjantem, a
      takiego zdarzenia nie było, a tak w ogóle to nie jest możliwe żeby mnie
      wpuścili na teren Policji bez przepustki! Zgłupiałam... Policja chciała mi
      wmówic, że tego dnia wcale u nich nie byłam!!! Oczywiście umożono
      postępowanie...Po dłuższej wymianie listów między mną a Komendantem dałam sobie
      spokój, bo i tak nie wygram! Odechciało mi sie pracowac w takiej ZAKŁAMANEJ
      jednostce.
      • Gość: arvena IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.04, 18:05
        A mojej siostrze z wyższym wykształceniem odpowiedzieli pisemnie, że jej nie
        przyjmą, bo ... nie ma matury.
      • Gość: paprocan IP: *.crowley.pl 28.10.04, 18:21
        kto tu żądzi jeżeli żąd jest do czterech liter!!!!
    • Gość: paprocan IP: *.crowley.pl 28.10.04, 11:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: tif IP: 195.164.48.* 28.10.04, 12:37
        Praca w Policji dla kobiety ? pewnie najlepiej za biurkiem chciałoby się
        pracować. Prawda jest taka że najwięcej miejsc pracy w Policji dot. prewencji,
        patroli na ulicach, użeranie sie z przestępcami itp. a większość kobiet
        chciałaby spokojnej pracy. Była taki przypadek w jednje z komend w dużym
        mieście pewna pani chciała pracować w Policji jednak jej odmuwiono więc
        oskażyła o dyskryminację. Jak się okazało to wszystkie kobiety które pracowały
        w tej komendie poprosiły o przeniesienie prędzej czy później na bardziej
        spokojniejsze stanowisko tj. za biurkiem a Komendant potrzebował ludzi do
        patroli.
        • Gość: merry IP: *.visp.energis.pl 28.10.04, 19:59
          to jest bzdura! nikt nie chce pracowac w dochocdzeniach,bo do policji idzie sie
          z zalozenia nie po to zeby siedziec za biurkiem! u nas sa przyjecia tylko do
          dochodzen,a do patroli przenosza w nagrode,natomiast odwrotnie tak-z patroli do
          dochodzen za kare, a dochodzen mozna wyjsc juz tylko przez komin.ja sie chetnie
          zaminie na ulice.
    • Gość: KLF IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 12:56
      Po skończeniu liceum złożyłam papiery do pracy w policji, po 4 mc zaproszono
      minie na badania i testy, które przeszłam pomyślnie. Potem miałam czekać na
      wakat. Oczywiście zaznaczyłam, że jestem zainteresowana nauką w Szczytnie i
      studiami. Czekałam ta sobie ok 6 mc, zgłosiłam się do gł.personalnego gdzie
      poinformowałam go iż mam zamiar iść na studia ale w razie czego nadal jestem
      zainteresowana pracą w policji. Jakże się zdziwiłam będąc na 4-tym roku
      studiów, gdy dostałam bilet do Słupska i zawiadomienie o wolnym wakacie !!!!!!
      Oczywiście w tym momencie to już miałam inne plany na życie i po 5 latach od
      złożenia papierów to chyba jasne skoro przez 4 lata nikt się nie odzywał i nie
      potrafili mi udzielic, żadnej sensownej odpowiedzi kiedy się z nimi
      kontaktowałam. Jak nie posmarujesz to albo Cie oleją albo sobie poczekasz do
      zmiłuj się !!!!!
      • Gość: z pragi jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 13:45
        hehe... widzę, że na prowincji jest lepiej, bo niestety w stolycy to się testów nie zdaje, wy chociaż testy zdaliście, u nas psycholog odrzuca abstynenta, jako "skłonnego do alkoholizmu", iopiekuna dzieci z caritas i krwiodawcę odrzuca jako "niezdolnego do współczucia i bez wrażliwości na cierpienie innych ludzi", a osobę, która nigdy nic nie ukradła (nawet lizaka koledze) i nie ściągała w szkole, jako "mającego skłonności do kłamstw, nie szczerego"... a może największy sekret tkwi w pytaniu "czy doniósłbyśna przełożonego który popełnia przestępstwo" ?
        zresztą prosty przykład z MBS, tam jest pytanie "czy jeśli kelner przyniesie ci inną zupę niż tą co się domagałeś to bęziesz się domagać przyniesienia właściwej"... i tutaj powstaje problem, jeśli się domagam, to jestem asertywny (a więc mniej bezmyślnie słucham rozkazów ???) dla jednych asertywność to zaleta, ale z drugiej strony patrząc zupa to drobnostka, coś o co nie warto się kłócić, zwłaszcza, jeśli ta druga też jest smaczna... jakby mi kelner zamiast ogórkowej przyniósł by pomidorową, to bym zjadł ze smakiem bo obie zupy lubię... idiotyczne pytanie, które niby ma decydować, czy ktos nadaje się do ścigania bandytów...
        co innego gdyby zamiast pomidorowej kelner przyniósł flaki, wątróbkę i szpinak, to bym się wściekł bo nie cierpię flaków, szpinaku i wątróbki...
        ale takie pytanie tam jest...
        kolejne pytanie "czy często wznosisz toasty" kretynizm, co na nie odpowiedzieć, z jednej strony świadczy ono o tym, że ktoś jest towarzyski i zabiera głos, a co mam zrobić ja, który nie pije alkoholu i nie bywam tam gdzie wznosi się toasty ????
        kretyński MBS i tyle !!!!!!!!!!!!!
    • Gość: tasamasytuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 14:35
      cześć ja dostałam taka sama odpowiedz także mnie nie zaproszono a z pewnych
      źródeł wiem że sa przyjęcia ale jakoś szczęście ma kuzynka komendanta:)eh
      rodzina
      • Gość: paprocan IP: *.crowley.pl 28.10.04, 18:23
        plecy?????? morze coś od siebie!!!!!!
    • 28.10.04, 19:24
      Witam! Ja również składałam podanie do Policji i dostałam podobną odpowiedź,
      ale...
      Trzeba złożyć podanie bezpośrednio w Komendzie w której chciałaby Pani
      pracować. Dostałam dwie odpowiedzi z KWP odmowną, a z KPP pozytywną. Proszę
      spróbować ponownie.
      Życzę powodzenia
      Basia
      • Gość: wowowow IP: *.nwn.pl / *.nwn.pl 28.10.04, 20:00
        Nie nalezy uogolniac na cala Polskę.Fakt ze preferuje sie kogos kto jest
        polecany przez pracujacego juz policjanta,ale to przez to ze czasy takie a nie
        inne,a zaden Komendant nie chce zmoczyc tyłka przez nieznanego przypadkowego
        kandydata,a nawet jeden taki moze narobic problemow calej jednostce.Kto tam
        pracuje wie o co chodzi.
        • Gość: Zlota IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.10.04, 22:12
          Czesc, ja zlozylam podanie we wrezsniu, kadrowa kazala mi zazdwonic za tydzien
          zeby sie dowiedziec jak zostalo rozpatrzone podanie. Po tygodniu pojechalam
          osobiscie, jakie bylo moje zdziwienie gdy powiedziano mi ze zostalo rozpatrzone
          pozytywnie. Dostalam skierowanie na egzaminy sprawnosciowe, bylam 19
          pazdziernika, pzreszlam je pozytywnie:)Na poczatku listopada mam isc dowiedziec
          sie kiedy i czy w ogole skieruja mnie na psychotesty. Nie mam zadnych
          znajomosci, skonczylam w tym roku socjologie. Zobaczymy jak to bedzie,
          orientujecie sie na ile wyjezdza sie do szkoly??I dokad?
          • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 29.10.04, 14:28
            Co do szkolenia, to zaplanuj, że wyjedziesz na jakieś pół roku:-). Jest jeszcze
            coś - może się okazać, że przejdziesz wszystkie testy pozytywnie (one się mogą
            ciągnąć parę miesięcy) a na szkolenie nie będą Cię chcieli wysłać z różnych
            względów (brak etatów, czy coś). Wszystko zależy od dobrych chęci kadrowca.
          • Gość: paprocan IP: *.crowley.pl 29.10.04, 18:59
            do policji przyjmójcie lódzinie wariatów mósi być odpowiedzialny i
            stanowczy!!!!!!jeżeli zasłóżyłto kara śmierci!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!jestem
            za!!!!!!!!!!!
        • Gość: z pragii ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 22:31
          > Nie nalezy uogolniac na cala Polskę.Fakt ze preferuje sie kogos kto jest
          > polecany przez pracujacego juz policjanta,ale to przez to ze czasy takie a nie
          > inne,a zaden Komendant nie chce zmoczyc tyłka przez nieznanego przypadkowego
          > kandydata,a nawet jeden taki moze narobic problemow calej jednostce.Kto tam
          > pracuje wie o co chodzi.

          wie o co chodzi ? no tak, jak biorą łapówy a ktos to ujawni, jak olewaja ofiary, a ktoś ich zmusi do roboty, albo tak jak z jednym z moich rodziców, co ujawnił, że fałszują dokumenty, też "kłopot", bo wzięli kogoś niezaufanego, a ten niezaufany zaprotestował przeciw fałszowaniu podpisów i mają "kłopot"...
          no faktycznie, piekne wyjaśnienie...
          • Gość: Marysia IP: *.autocom.pl 28.10.04, 23:15
            Wszyscy bardzo negatywnie opowoadacie sie o pracy w policji,że plecaki,że
            znajomości.A jak większość w tym kraju załatwia sobie robote?W ten sm sposób i
            nikt z was o tym nie mówi!!!
            • Gość: Agata IP: *.acn.waw.pl 29.10.04, 14:02
              Pracę ogólnie ciężko jest znaleźć. Trzeba być naprwdę dobrym w kontaktach
              interpersonalnych żeby coś znaleźć (+ studia lub przynajmniej matura i
              komunikatywna znajomość języka obcego). Ci z nas, którzy nie posiadają
              powyższego są prawie bez szans jeśli nie mają kontaktów. Pracowałam z
              bezrobotnymi kobietami w jednym z ośrodków, który miał im pomagać w znalezieniu
              pracy. Większość z nich była nastawiona, że coś im załatwimy. Ze swojej strony
              nic nie robiły. Owszem miały studia i znały języki ale jak przeprowadzałam
              symulację rozmowy kwalifikacyjnej to zapominały przysłowiowego "języka w gębie"
              podobnie było z pytaniami po angielsku. Ja mam tylko licencjata, znam angielski
              w stopniu komunikatywnym (tylko) a znalazłam sobie pracę właśnie dzięki
              kształceniu swoich umiejętności interpersonalnych na różnych warsztatach. Do
              czego zachęcam innych. Na początku pozbądźmy się kompleksów bo w wielu
              przypadkach paraliżują w najbardziej nieodpowiednim momencie a później z nowym
              obliczem próbujmy jeszcze raz i jeszcze raz. Powodzenia życzę, już nie
              bezrobotna
        • Gość: Inka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 19:19
          Ja też złożyłam podanie ddo policji. Na dzień dobry pan kadrowiec powiedział że
          dopiero w styczniu bo teraz już wszystko obsadzone. Więc czekam cierpliwie do
          stycznia. Mam tylko pytanie czy ktoś się orientuje ile trwa szkolenie po
          przejściu wszystkich testów i gdzie się odbywa ? Byłaby widzięczna za odpowiedż.
          • Gość: Marysia IP: *.autocom.pl 31.10.04, 19:30
            Obecnie wchodzi nowy program,juz nie bedzie profili.Kurs trwa około 7
            miesięcy,zajęcia do 14.30 i wolne soboty.
      • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 29.10.04, 14:25
        Basu! Wysłałam najpierw do KWP - po tygodniu wiadoma odpowiedż. miedzyczasie
        wysłałam do KMP - nie było odpowiedzi, więc sama zadzwoniłam do kadr: w kadrach
        powiedziano mi, że po niedzieli otrzymam odpowiedź, ale że będzie ona
        negatywna, gdyż za późno złożyłam podanie, miejsca "obsadzone", mam złożyć
        ponownie w styczniu... Jest już piątek (piąty dzień "po niedzieli") -
        odpowiedzi jeszcze nie ma:-). Wiem, że gdy dzwoniłam to nabór jeszcze trwał (za
        parę dni miał być zakończony), wiem, że komendant "miał jeszcze pomysleć" o
        moim podaniu), tak więc czekam na to nieszczęsne pismo i ĆWICZĘ brzuszki,
        stepy, rowerki itp - w razie, gdyby pan komendant podjął decyzję na TAK:-). A
        jak nie, to w styczniu znowu będę próbować.
      • Gość: normandia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 18:50
        Ja zlozylam podanie w KWP i na drugi dzien dostalam tel. z zaproszeniem na
        rozmowe kwalifikacyjna. Pozdrawiam tez basia
    • Gość: czapski IP: *.utp.pl 28.10.04, 23:38
      moj brat i i jego kolega w tym roku dostali sie do policji bez znajomosci po
      magistrze politologii- z tym ze na dziennych i na panstwowej uczelni- wiec cos
      sie nie zgadza jednak
      • Gość: wowowowow IP: *.nwn.pl / *.nwn.pl 29.10.04, 08:41
        Niektorych przesladuje mania łapowkarska jak widac.A to ze nie potrafia sie
        pogodzic z porzadkiem swiata to juz inny powazniejszy problem.Takich co nie
        umia stanac na bacznosc tylko wiecznie maja problem w policji po prostu nie
        chca.Bo sa problemem.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.