• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Praca w Policji???!!!

    • Gość: ksp IP: *.devs.futuro.pl 29.10.04, 09:15
      sie do tego zabrałaś. policja to nie jakaś tam firma czy kancelaria prawna. Z
      podaniem i życiorysem (a nie CV) trzeba jechać do komendy w ktorej chcesz
      pracować.
      Ponadto i to najważniejsze. Kobieta która nigdy nie uprawiała sportu typu
      sztuki walki itp.ma raczej bardzo małe szanse na prace w policji, chyba ze
      ukończyła prawo.

      Życzę powodzenia.
      • Gość: Do KSP!!!!!! IP: *.ima.pl / *.ima.pl 29.10.04, 14:31
        A Twoim zdaniem to czym się różni CV od życiorysu???? Jakbyś nie wiedział(a),
        to jest to jedno i to samo.
        • Gość: KSP IP: *.devs.futuro.pl 11.12.04, 08:44
          Różnica głównie polega na tym że życiorych pisze sie chronolowicznie, a CV
          odwrotnie. Od tego co było ostatnio cofany się w czasie.
          • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 12.12.04, 15:35
            Hmm, NIGDZIE nie znajdziesz jednego i jedynego wzoru pisania CV - przyjęło się,
            że CV pisze się "odwrotnie", jednak można pisać też chronologicznie. Życiorys i
            CV to jest to samo, nawet sama nazwa na to wskazuje, więc nie pleć głupot. I
            wcale nie wzięłam się od "dupy strony", poza tym, że faktycznie mogłam sama się
            wybrać do kadr zamiast wysyłać dokumenty pocztą. Kadry zaprosiły mnie na
            styczeń (kadry KMP).
    • Gość: majakowski IP: 81.210.115.* 29.10.04, 09:50
      Skoro o pracy w Policji mowa, z racji wykonywanego zawodu mam stycznosc i z
      robotnikiem, policjantem, sprzedawca, czyli wszystkimi prawie. I wyobraźcie
      sobie jakie bylo moje zdziwienie kiedy to policjant jako element(haslo)
      identyfikujacy podał CHWDP !!! to byl mlody gowniarz, dres, itp. W Policji nie
      ma juz chyba ludzi normalnych. Rece mi po prostu opadly i zapragnalem rewolucji.
      pozdrawiam
      • Gość: wowowoww IP: *.nwn.pl / *.nwn.pl 29.10.04, 09:56
        jest tak bo przyjmuja przypadkowych ludzi ,testy psychologiczne to sciema i tak
        wszystko okazuje sie potem w robocie.
      • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 29.10.04, 14:34
        He, he, no wiesz, "elementy" wszędzie się zdażają.. A jako ciekawostkę powiem
        Ci, że ten słynny skrót niektórzy interpretują tak: CHcę Wstąpić Do Policji :-
        )))
    • Gość: bagarmosen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.04, 11:21
      poświęcilam czas i przeczytalam te wypociny przyszłych "bondów'- nie macie
      szans wypisując takie bzdury!zawód policjant trzeba czuć! i miec to coś w sobie!
      a o innych walorach nie będę pisac - poniewaz to was nie dotyczy!mogę tylko
      powiedziec , ze ten kto chce byc policjantem NIE ZACZYNA OD RACHUNKOW1 CO,
      JAK ,GDZIE , ZA ILE , CZY MNIE SIĘ NALEŻY!!!!!!!!!!!! - a tego rodzaju pytania
      tylko świadcza o tym PO CO CHCECIE TAM BYĆ!!!!!!!!!!!
      • Gość: Marysia IP: *.autocom.pl 31.10.04, 15:43
        Masz duzo racji.J a jestem od roku policjantką,składając papiery nie
        miałam "pleców",chodziłam dopytywałam sie,prosiłam,aż wyprosiłam.Dzieki swojemu
        uporowi dostała sie do policji.Natomiast ci którzy nie dostali sie do policji
        za pierwszym razem wypisuja że policja jest i niedobra bo........i takie
        tam.Mam tylko pytanie?To dlaczego nadal próbujecie?
        • Gość: Marchwina IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.04, 19:37
          Marysiu napisz mi prosze czy bylas juz na kursie, jezeli ak to gdzie i jak
          dlugo:)
          • Gość: Marysia IP: *.autocom.pl 31.10.04, 23:40
            w Szczytnie, 10 miesięcy profil prewencyjny.Od listopada ma nie byc profili i
            kurs ma trwac około 7 miesięcy.
            • Gość: Inka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 12:13
              dzieki za odpowiedz, czy taki kurs jest zawsze w Szczytnie czy moze być bliżej
              miejsca zamieszkania ( piszę z pod Warszawy )? Jak to przeszłaś ? Było bardzo
              trudno ?
              • Gość: Marysia IP: *.autocom.pl 01.11.04, 12:32
                Jest kilka ośrodków szkolenia Szczytno,Piła,Słupsk,Katowice,Legionowo.Polecam
                Szczytno z tym ze ty raczej nie masz wpływu na to gdzie cie wyślą.Ja skończyłam
                profil prewencyjny i mogłam być wysłana do Katowic ale na szczeście trafiłam do
                Szczytna.Kurs sam w sobie nie jest trudny ale uczyc sie trzeba.Na szkole
                siedzisz nie masz żadnej odpowiedzialności,masz tylko siedziec i uczyc sie i
                podpaść np za wóde.Ja tesknie za szkołą bo to była bajka w porównainiu z robotą
                która teraz wykonuje.
                • 01.11.04, 20:48
                  Gość portalu: Marysia napisał(a):Na szkole
                  > siedzisz nie masz żadnej odpowiedzialności,masz tylko siedziec i uczyc sie i
                  > podpaść np za wóde.

                  " i podpaść za wóde?" Jak mam to rozumieć?
                  • Gość: Marchwina IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.11.04, 21:27
                    Marysiu napisz prosze czy to prawda ze ta szkola to koszmar. Uslyszalam ze nie
                    mozesz kontaktowac sie z rodzina przez 3 miesiace, nie mozna miec telefonu, nie
                    mozna przyjezdzac do domu przez pierwsze 3 miesiace i podobno jak w wojsku,
                    spac o okreslonej godzinie, pobudka itp. Napisz jak to jest:)
                    • Gość: Marsia IP: *.autocom.pl 01.11.04, 22:56
                      Sprostowanie-"Nie podpaść za wóde".Na tomias co do samej szkoły to nie wiem
                      gdzie noe mozna sie kontaktowac z rodziną przez 3 miesiące ale napewno to nie
                      jest Szczytno.Co 6 tygodni przysługuje urlop.To nie jest wojsko czy legia
                      cudzoziemska.Szkoła to okres wczasów resortowych za które ci jescze
                      płacą.Pobudka jest o 6.00 a czy wstaniesz na śniadanie to juz twoja
                      sprawa,wazne zeby byc na apelu i zajęciach.
                  • Gość: Marysia IP: *.autocom.pl 01.11.04, 22:56
                    "Nie podpaść za wóde":))))))))
                    • Gość: Marchwina IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.11.04, 13:52
                      Marysiu moglabys podac mi swoj numer GG albo maila mam jeszcze kilka pytan,
                      jakbys mogla to bardzo prosze:)
                      • Gość: Marysia IP: *.autocom.pl 02.11.04, 15:41
                        gg 614177.Narazie trudno bedzie mnie złapać na gg.Umówmy sie ze w piatek o
                        18.00 bede na gadu.
                        • Gość: Marchwina IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.11.04, 17:10
                          Ok. Dzieki, wpisalam sobie Ciebie do listy, jak Cie zobacze to zaklikam:)
    • Gość: bagarmosen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.04, 10:27
      tzn. marysiu dostalas najgorszą robote , jaka może byc w Policji albo
      nieletni , albo ukladanie grafikow!(tak sądze ,że masz prewencję)ALE JEST
      NADZIEJA jak to przeżyjesz -dostaniesz coś lżejszgo i mniej stresującego
    • Gość: normandia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 18:40
      Ja czekam teraz na testy psychologiczne, czy moze mi ktos powiedziec jak mniej
      wiecej one wygladaja?
      • Gość: Marchwina IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.11.04, 21:46
        Ja wlasnie tez czekam na testy psychologiczne. Mialam miec teraz ale wczoraj
        sie dowiedzialam zeby przyjsc i dowiedziec sie w styczniu, bo nastepne
        przyjecia do pracy sa w marcu. Skad jestes??
        • Gość: Tylko Ja !!!! IP: *.prz.rzeszow.pl 04.11.04, 23:09
          W tym roku koncze prawo.Nie mam niestety "wojka" w policji.Czy ktos jest w
          stanie okreslic mi mniej wiecej jakie mam szanse na dostanie sie do tej
          instytucji ??
          • 05.11.04, 10:38
            jeśli jesteś po prawie to przyjmą Cię w pierwszej kolejności pod warunkiem, że
            zdasz testy. psychologiczny (MS) jest prosty pomimo 300 pytań. najważniejsze
            trzymać się prawdy, bo to i tak wyjdzie. pytania się pokrywają dla
            zweryfikowania prawdomówności. pytania są typu: czy szanujesz swoich rodziców?,
            czy wejdziesz do kina bez biletu, jak będziesz miał/a pewność, że cię nie
            złapią? itp, plus zadania ze spostrzegawczości i kilka zdań z treścią. gorzej
            może być na teście fizycznym, bo jeśli nic nie trenujesz to może się okazać, że
            nie zmieścisz się w czasie, który jest dosyć wyśrubowany. jak się zgłosisz do
            kadr to dostaniesz wykaz ćwiczeń. poza tym musisz mieć zaświadczenie od
            lekarza, że możesz wziąść udział w testach sprawnościowych. po tym zostaje
            tylko rozmowa z psychologiem oraz badanie psychiatryczne. powodzenia.
            P.S. proponuje się pospieszyć, bo egzaminy są jeszcze w listopadzie i grudniu,
            apo nowym roku zmienią się zasady przyjęć kandydatów i będzie trudniej.
            • Gość: normandia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.04, 18:07
              Sprawnosciowe mam juz zaliczone z bardzo dobrymni wynikami, a MS mam w styczniu.
        • Gość: normandia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.04, 18:08
          Podlasie
          • Gość: z pragi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 18:23
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=16778242&a=17121897
            niech mi ktoś powie jak na te testy odpowiedzieć ?
            na "zupę" i na "toasty" ?
            • Gość: normandia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.04, 16:56
              A jak przebiega test? Zaznacza sie odpowiedzi na kartce, w komputerze? Pisze
              sie indywidualnie czy grupowo?
              • Gość: z pragi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 22:20
                grupowo na komuterze... wg. przepisów powinien ktos pilnować, natomiast w KSP było na tyle nieuczciwie, że nikt nie pilnował, a na dodatek ktoś wyjął kalkulator... tacy (zapewne z plecami) zostają policjantami, ale nieuczciwi są już na testach...
                • Gość: Mysza IP: 81.210.100.* 08.11.04, 16:48
                  pytanie na które może któś potrafi mi odpowiedzieć....jak patrzą na osobe
                  której członek rodziny był karany ale jego wyrok uległ zatarciu 2 lata
                  temu...dzięki
                  • Gość: Marysia IP: *.autocom.pl 10.11.04, 23:14
                    A kim dla ciebie jest ten członek rodziny?Ojciec?Brat?Siostra?:)
                    • Gość: marbeta IP: *.devs.futuro.pl 11.11.04, 12:21
                      Ważne, żebyś mogła wymienić tą osobę z imienia i nazwiska, stopnia, oraz podać
                      wydział w którym pracuje. Stopień pokrewieństwa nie ma znaczenia.
                  • Gość: Mysza IP: *.dsmedia.pl 11.11.04, 15:29
                    Mój ojciec był karany wyrokiem pozbawienia wolności w zawieszenie na 2 lat.Wrok
                    uległ zatarciu a jego dane nie widnieją już centralnym rejesrze
                    skazanych.Jednak są jeszcze inne rejestry informacji kryminalnych gdzie takie
                    dane o prowadzonych postepowaniach w stosunku do określonych osób są
                    przechowywane przez okres 15 lat.Problem jest w tym czy otrzymam poświadczenie
                    bezpieczeństwa osobowego, które jest wymagane do służby w policji...?
                    • Gość: Mysza IP: 81.210.100.* 11.11.04, 23:04
                      ..I czy wogóle mam szanse pracy w policji w związku karalnością mojego ojca -
                      zatarcie wyroku podkreślam.Dzieki za odp.
                      • 12.11.04, 08:10
                        Szanse są zawsze. W tym momencie będzie to zależało od osób, które będą
                        rozpatrywały Twoje ewntualne przyjęcie.
                        • Gość: Mysza IP: 81.210.100.* 12.11.04, 10:03
                          ...a czy wypełniając "ankiete" podaje tylko ich dane tzn.członków rodziny a
                          oni sami sprawdzają ich przeszłość kryminalną.Czy podaje też to że byli karani
                          a pełnomocnik do spraw niejawnych sprawdza czy pisze prawde...



                          • Gość: z pragi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 10:08
                            pieknie, ja do policji szedłem aby takich zwalczać... niedługo osoby karane będą się pchały... a co zrobił tatuś ????
                            • Gość: Mysza IP: *.dsmedia.pl 12.11.04, 11:07
                              po to poszedłeś do policji żeby zwalczać ludzi których członkowie rodziny byli
                              karani...nie rozumiem.Wyro mojego ojca uległ zatarciu więc jest skaznie jest
                              uważane za nie byłe-po to jest właśnie instytucja "zatarcia wyroku" by w
                              dalszej przyszlości uchronić jego rodzine i jego samego od takich syt.A był
                              skazany wyrokiem w zawieszeniu a to z kolei nazywa się "okres próby"dla
                              skazanego,mój ojciec przeszedl ten okres próby więc czemu miał by być
                              napięnowany do końca zycia na równi z przestępcami wyzszego rzędu.A czy w
                              porządku jest też żeby osoby których np.teść był karany nie mogły się dostac do
                              policji.Przecież teść to żadna rodzina..prawada.A ojciec był karan a za
                              nielegalne załatwienie sobie przeglądu technicznego auta.
                              • Gość: Mysz IP: 62.148.89.* 12.11.04, 11:18
                                po to poszedłeś do policji żeby zwalczać ludzi których członkowie rodziny byli
                                karani...nie rozumiem.Wyrok mojego ojca uległ zatarciu więc jego skaznie jest
                                uważane za nie byłe-po to jest właśnie instytucja "zatarcia wyroku" by w
                                dalszej przyszlości uchronić jego rodzine i jego samego od takich syt.A był
                                skazany wyrokiem w zawieszeniu a to z kolei nazywa się "okres próby"dla
                                skazanego,mój ojciec przeszedl ten okres próby więc czemu miał by być
                                napiętnowany do końca zycia na równi z przestępcami wyzszego rzędu.A czy w
                                porządku jest też żeby osoby których np.teść był karany nie mogły się dostac do
                                policji.Przecież teść to żadna rodzina..prawada.A ojciec był karan a za
                                nielegalne załatwienie sobie przeglądu technicznego auta.


                                • Gość: z pragi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 11:23
                                  aaaaaaaaaa czyli kolejny bezsens naszego kraju... bandziory chodzą po ulicy, oglądamy komisję śledczą, oglądamy uwagę w TVN, a facet za badanie samochodu ma wyrok... dobre... dobre... ten kraj jest piękny...
                                  • 12.11.04, 12:12
                                    Coraz bardziej przekonuję się, że dobrze się stało, iż nie przyjęto Cię do
                                    Policji. Bez względu na podane Ci powody. Bo może powody były zupełnie inne,
                                    ale prawdziwych nie można było ujawnić. Dlatego zmyślono coś na poczekaniu.
                                    Zupełnie zresztą niepotrzebnie, bo procedury można nie podejmować, albo
                                    przerwać ją w każdej chwili - bez podawania powodów.

                                    Mysza zadaje poważne pytanie. Zwierza się z kawałka historii swojej rodziny.
                                    Kawałka pewnie niełatwego, bo ludziom zdarza się różnie reagować w kontakcie z
                                    osobą skazaną kiedyś przez sąd karny.

                                    A Ty jak zareagowałeś? Chcesz kogoś zwalczać? Kogo? Myszę, czy jej/jego/ ojca?
                                    Unosisz się, nie wiedząc nic o Myszy, ani o jej ojcu. Widać tylko resztki
                                    otrzeźwienia, kiedy pytasz: A co zrobił tatuś? Pytanie zadane z protekcjonalnym
                                    akcentem. Nie wiem co ten protekcjonalizm ma oznaczać. Przypuszczam, że może to
                                    być objaw Twego poczucia wyższości nad Myszą i ojcem. Zdarza się to
                                    policjantom, "kanarom" i wogóle ludziom mającym poczucie jakiejś władzy nad
                                    rozmówcą. Używają wówczas nieuzasadnionych zdrobnień, mówiąc np. - dokumenciki
                                    poproszę!

                                    A co się dzieje, kiedy już poznałeś przyczyny zkazania ojca? Lecisz wtedy w
                                    lepperyzmy: bandyci chodzą po ulicach, a tu się kogoś skazuje za drobnostkę.

                                    Można na to odpowiedzieć w dwóch punktach:

                                    1. "Załatwienie" sobie badania technicznego samochodu to brzmi prawie
                                    niewinnie, ale w rzeczywistości miało postać korumpowania osoby uprawnionej do
                                    wydania poświadczenia, albo wprowadzenie takiej osoby w błąd (wyłudzenie
                                    poświadczenia nieprawdy), albo podrobienie dokumentu mającego znaczenie prawne.
                                    I to nie brzmi już niewinnie. Takie przestępstwa są jednymi z najbardziej
                                    niebezpiecznych, nie dla zwykłego obywatela, ale dla porządku prawnego w kraju.
                                    Podważają wiarę w moc dokumentów, decyzji, przepisów prawnych. Zdaję sobie
                                    sprawę, że czyn ojca Myszy nie był z gatunku tych najgroźniejszych. Świadczy o
                                    tym wyrok, jak na polskie warunki, łagodny. Ale nie można powiedzieć, że czyn
                                    ten to było "takie sobie nic".

                                    2. Sprawa "chodzenia bandziorów po ulicy". Jeżeli przyjmiemy Twoje
                                    relatywistyczne podejście do ścigania, to konsekwentnie musimy przyjąć, że:
                                    dopóki nie złapiemy wszystkich morderców, to nie mamy prawa ścigać złodziei;
                                    dopóki nie wyłapiemy wszystkich złodziei, nie mamy prawa do karania oszustów;
                                    itd. Tylko wtedy unikniemy sytuacji, która tak Cię bulwersuje, że "bandyci
                                    chodzą po ulicy, a facet za badanie samochodu ma wyrok".
                                    • Gość: Mysza IP: *.dsmedia.pl 12.11.04, 16:05
                                      Dzięki za wypowiedzi te pozytywne i negatywne.Mam nadzieje,ze odrobina
                                      szczęścia mi dopisze.Jestem po administracji,nigdy nie byłam karana nawet
                                      mandatem,pracuje w skarbowości.Obecnie czekam na wyniki multi...i rozmowe z
                                      psycholgiem po której się okaże czy mam preedyspozycje do tego zawodu.Mam
                                      nadzieje byłe problemy mojego ojca nie będą miały aż takiego wpływu...
                                      • 12.11.04, 20:20
                                        Wypowiedzi negatywne nie były adresowane do Ciebie. Jeśli tak odebrałaś
                                        wyjaśnienie zagadnienia "badań technicznych", to przepraszam. To było
                                        tylko "naukawe" objaśnienie zagadnienia prawnego, bez wycieczek personalnych.
                                        Dlatego w niczym nie zmienia to mojego nastawienia do Ciebie i Twoich planów.
                                        Życzenia są szczere.

                                        Pozdrawiam ponownie. :-)
                                        • Gość: Mysza IP: 81.210.100.* 12.11.04, 20:52
                                          wypowiedzi negatywne czy tez pozytywne-miałam na mysli wszystkie które
                                          dot.mojego problemu a które pojawiły sie na forum.A co do Twoich wypowiedzi to
                                          były przede wszystkim obiektywne.Dzięki i zyczę wszystkiego dobrego.
                                          A co do pracy w policji to uważm że trzeba chcieć tam pracować i to nie ze
                                          względu na stałą posadkę czy też dochody - "to pewien sposób na życie".Ja
                                          zdecydowałam o tym ze chcę żeby to był mój sposób na zycie.Pracuje w
                                          skarbowości: 8 godzin i do domku, stała pensyjka,komputer i biurko.Ale mimo
                                          tych "profitów" stram się o pracę w P....
                                    • Gość: z pragi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 16:32
                                      a jak z wytatuowanych od stup do szyi karanych wyrokami gości co handlują prochami i mają na sobie kilo złota zrobiłeś małą bandę trzepakowa... "policjanci" tacy jak ty nie widzą problemu dopóki ktos nie zginie i dopóki TVN się nie zainteresuje.... zero tolerancji to powinien być ideał... popatrz na usa, jak tam rozwiązano problemy ?
                                      od kiedy policja zabrała się za robotę, tam ludzie zaczęli żyć inaczej...
                                      skutecznie, a nie przez krytykę osób które chcą walczyć z przestępcami... pewnie dlatego mnie nie przyjęli, bo tacy jak ty mają gdzieś cieprienia ludzi i zagrożenie... twoja ignorancja przy kwestii tego gościa o którym wcześniej pisałem o tym świadczy... policjant to powinna być osoba widząca problemy, a nie je umniejszająca... mówię to jako mieszkaniec pragi widzący całe to zło codzień, a nie ktoś kto wierzy, że Kapusta sobie na spacerki w okolice wschodniego chodzi nocami...
                                      • 12.11.04, 17:47
                                        Teraz jestem pewien. Decyzja kadr, czy psychologa była trafna. Nie powinieneś
                                        być policjantem.

                                        Tobie się wydaje, że jesteś jedenym sprawiedliwym szeryfem w mieście. Jedynym
                                        widzącym zło. Tu bandyci, tu źli policjanci. Wszystko widzisz i wszystkich z
                                        góry oceniasz. Oczywiście oceniasz negatywnie, bo przecież nikt Ci nie
                                        dorównuje.

                                        Szkoda, że sam nic nie robisz, aby zło zwalczyć. Uznałeś, że jak nie przyjęli
                                        Cię do Policji to możesz się obrazić i zostać internetowym mądralą? Jeśli
                                        widzisz tyle przestępstw wokół siebie to zgłoś się do jakiejś komendy,
                                        komisariatu. Złóż zeznania. Pisanie w internecie nie doprowadziło jeszcze
                                        żadnego przestępcy przed sąd. Możesz żądać, aby zostać świadkiem in cognito.
                                        Jeśli nie dowierzasz miejscowym policjantom zgłoś się do CBŚ, albo do
                                        prokuratury. Chyba, że całe Twoje gadanie to tylko żółć po odmowie przyjęcia do
                                        Policji.

                                        Zwróć uwagę na ludzi piszących w tym wątku. Im się coś chce, mają jakieś plany,
                                        chcą coś osiągnąć, a przewidując przeszkody zadają pytania żeby znaleźć
                                        rozwiązanie, albo rozwiać swoje wątpliwości. Ty, tylko narzekasz. Gdyby
                                        przyjęto Cię do Policji byłoby to samo. Myślę, że nie złapałbyś żadnego
                                        przestępcy, bo warunki pracy nie są jedwabne. Ty przypuszczalnie widziałbyś
                                        same przeszkody. A to brak samochodu, a to brak komputera, a to złe przepisy.
                                        Tymczasem policjanci muszą pracować w takich warunkach jakie są. Nie wyobrażam
                                        sobie, żeby człowiek z Twoim nastawieniem do życia mógł coś tam osiągnąć.
                                        • Gość: Mysza IP: 62.148.89.* 14.11.04, 15:19
                                          Jeśli pozwolisz skorzystam jeszcze z Twojej uprzejmości i zadam pytanie...nawet
                                          dwa.Widze,że jesteś blisko z tymi sprawami, powiedz mi prosze jak teraz wygląda
                                          sprawa przyjmowania kobiet do policji, na jakie stanowiska najczęściej i czy
                                          jest kiedykowiek sytułacja kiedy "wygrywają" konkurując z facetami?
                                          A druga sprawa czy w tych systemach informacji kryminalnej znajdują się dane
                                          odnośnie wydanego wyroku czy tylko informacje o przeprowadzonych postępowaniach?
                                          • 14.11.04, 15:52
                                            Gość portalu: Mysza napisał(a):

                                            > Jeśli pozwolisz skorzystam jeszcze z Twojej uprzejmości i zadam
                                            pytanie...nawet
                                            >
                                            > dwa.Widze,że jesteś blisko z tymi sprawami,

                                            Fakt. Jestem dość blisko, aczkolwiek nie jestem policyjnym kadrowcem. :-)))

                                            > powiedz mi prosze jak teraz wygląda
                                            >
                                            > sprawa przyjmowania kobiet do policji, na jakie stanowiska najczęściej i czy
                                            > jest kiedykowiek sytułacja kiedy "wygrywają" konkurując z facetami?

                                            Generalnie faceci mają fory. Ale kobiety często wygrywają. Zwykle mają lepsze
                                            wykształcenie, są bardziej oczytane, "wygadane". Wszystko zależy od tego, na
                                            jakie stanowiska odbywa się dobór. Jeśli do służb prewencji to raczej chcą
                                            facetów, jak do dochodzeniówki - kobiety mają większe szanse. A z przyjęciami
                                            bywa różnie. Teraz w Warszawie miało zostać przyjętych bardzo dużo kandydatów
                                            do Oddziału Prewencji i komend rejonowych. Tymczasem w ostatniej chwili
                                            przyszło zawiadomienie, że jest ograniczenie finansowe i zostanie przyjętych o
                                            1/3 mniej. Taka informacja w ostatniej chwili! Kiedy kandydaci zostali już
                                            zawiadomieni o przyjęciu! Przecież wielu z nich zrezygnowało z dotychczasowej
                                            pracy, albo odrzuciło inne propozycje. Byli juz pewni... Szlag trafia, ale nie
                                            za bardzo jest kogo winić, a przynajmniej nie policyjnych kadrowców. A na nich
                                            się najpewniej skrupi cały gniew rozczarowanych.


                                            > A druga sprawa czy w tych systemach informacji kryminalnej znajdują się dane
                                            > odnośnie wydanego wyroku czy tylko informacje o przeprowadzonych
                                            postępowaniach
                                            > ?

                                            Dane są w zasadzie wszystkie. Tylko okres przechowywania jest różny, zależnie
                                            od gatunku wpisu.
                                            • Gość: z pragi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 22:17
                                              primo: policur to moje określenie, a na pradze mówi się ku.. psy je..e...
                                              ja tego nie używam, bo jeszcze nie żyję filozofią HWDP...
                                              secundo: a mi odpowiedz na pytania dotyczące testów...
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=16778242&a=17121897
                                              mam na mysli pytania o zupę (dosłowność czy alegoria drobnostki), o toasty (co ma zrobić abstynent) i o donos na przełożonego...
                                              nie olej tego wątku i odpowiedz mi co z tymi pytaniami... bo dla mnie są one dwuznaczne...
                                              tercio: no i nie nazywaj mnie malkontentem, bo dużo w życiu zdziałałem gdybym się tylko skupiał na narzekaniu to nie skończył bym ze stypendium naukowym politechniki, na moje IQ też nie narzekaj, bo w jednym z testów nawet 135 mi wyszło...,
                                              policji też pomogłem pare razy tak, że kiedyś mnie okoliczni z "tulipanem" ganiali i chcieli oskalpować... poprostu uważam, że należy postepować tak jak w ameryce, likwidować każdy przejaw działań powodujących czyjś ból i cierpienie, stąd uważam że napaść na babcię jest sto razy gorsza od jakiegoś badania technicznego pojazdu...
                                              p.s. pooglądaj sobie program Uwaga w TVN, może zrozumiesz że dla ludzi nie liczy się "prawodawstwo" ale wymiar moralny ukarania przestępcy... 77% jest za karą śmierci, a jak policjant zastrzeli kibica, to się na niego wymiar sprawiedliwośći rzuca zamiast dać medal... obejrzyj TVN właśnie był program o dzieciaku pracownika policji co pobił kogoś na śmierć i nic mu i jego kolegom się nie działo, bo "miał plecy" i o tym, że policja im dała dużo czasu na zatarcie śladów... włąśnie puszczają nagranie o tym jak policja pomaga bandytom... no i mówią o sprawie, gdzie prokuratura i policja ofiarę napadu obróciła w sprawcę...
                                              no i odpowiedz co takiego było w kierowcy pojazdu Toyota WWL 56... (następnie chyba jakiś znak i chyba L albo C) kolor granatowy, że trzy razy policja nie chciała przyjąć zawiadomienia o tym, że koleś łamiąc reguły ruchu drogowego (wyprzedzał na pasach z dużą prędkością na rondzie) o mało mi dziewczyny nie przejechał... ja ich musiałem popędzać do roboty, a na koniec usłyszałem, że im pracę utrudniam... może to wóz jakiegoś policjanta ?
                                              trzy razy dzwoniłem zawiadomić, dowiedzieć się co i jak...
                                              ja nie miałem możliwośći dowiedzieć się prywatnie co to za koleś ją o mało nie przejechał... po raz czwarty zrezygnowałem z popędzania policji...
                                              podobnie nie jestem malkontentem, gdy dwa razy w zyciu jako jedyny z całego tramwaju próbowałem zareagować na fakt wyrwania torebki kobiecie... pierwszy raz ... też 3 razy dzwoniłem i mnie olali (raz się zapytałem oficera dyżurnego "a co by było gdyby ona doznała po tym urazie głowy śmierci ? czy pan to weźmie na swoje sumienie" na co oficer odpowiedział "ja sumienie mam czyste", w końcu krwawiącą kobietę do domu pomogłem odwieźć (policja się nie pojawiła), za drugim razem olał mnie patrol... a mogli tych gośći mieć...
                                              kolejny raz jako jedyny w tramwaju nie zachowałem się jak gapia, gdy człowiek dostał zawału... wszyscy się tylko gapili, ja ściągnąłem z ulicy patrol... nie wiem co z tym człowiekiem było dalej, ale gdy inni się gapili jak facet ma drgawki, to ja się ku.. ruszyłem... w pracy gdy jeden koleś fałszował podpisy na fakturach i okradał firmę wszyscy siedzieli cicho, ja jako jedyny o tym powiedziałem, bo nienawidzę nieuczciwości, nie nazywaj mnie ku.. malkontentem !!!
                                              do policji po raz trzeci będę próbował i tak bo w przeciwieństwie do niektórych nie szukam "posadki" do emerytury, ale możliwośći zwalczania zła i pomagania ludziom którzy doznali krzywdy...
                                              • Gość: hello maccard IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 21:06
                                                i wait for Your answer...
                                                • 21.11.04, 19:24
                                                  Rozumiem, że czekasz na pytania dot. testów?

                                                  Źle zaadresowałeś pytanie. Ja nie jestem psychologiem, nie tworzyłem tego
                                                  testu, nie znam zasad tworzenia testów psychologicznych, nie znam zasad oceny.

                                                  Od tego są fachowcy.
                                                  • 26.11.04, 19:55
                                                    normalnie cię podziwiam, ze jeszcze dyskutujesz z tym "z pragi...".
                                                    Dzieki Bogu, że ten oszołom nie dostał się do policji.
                                        • Gość: Paweł Z. IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 18.11.04, 10:38
                                          Tak sobie czytam Twoje wypowiedzi i jakoś tak ocierają się one o moralistykę,
                                          że nie sposób na nie zareagować.
                                          Rzeczywiście, istnieje określony porządek prawny i określony porządek moralny.
                                          Nie są one specjalnie blisko - wbrew pozorom - ze sobą związane.
                                          Policja (teoretycznie) szuka ludzi, którzy czują respekt do prawa, nawet jeśli
                                          jest ono sprzeczne z ich moralnością. Czy uważasz jednak, że taka potulność
                                          wobec prawa jest moralnie neutralna? Ja uważam, że nie jest.
                                          Osoby, które grzmią, jakimż to zagrożeniem jest przestępstwo wobec dokumentów
                                          (nakłanianie do poświadczenia nieprowdy lub fałszerstwo), powinny dobrze
                                          wiedzieć, że pod ten sam paragraf podpada sytuacja, gdy emeryt podpisze się
                                          nieświadomie imieniem i nazwiskiem swojej żony na kwicie listu poleconego,
                                          który przyniósł mu listonosz. Ba, jeśli listonosz zauważył, co nastąpiło, to
                                          sam powinien poinformować policję o przestępnym czynie rzeczonego emeryta. W
                                          przeciwnym bowiem razie sam stanie się przestępcą - jako funkcjonariusz
                                          państwowy, który nie powiadomił właściwych organów o dokonaniu przestępstwa.
                                          Tymczasem zaś czołowi macherzy od FOZZ i Elektromisów dzięki nieudolności
                                          organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości mogą wciąż cieszyć się owocami swych
                                          bezprawnych działań. Jest tak po części dlatego, ponieważ polskie sądy i
                                          prokuratury zajmują się gorliwie emerytami, listonoszami i innymi bzdurami - o
                                          nikłej szkodliwości społecznej - a zatem nie mają czasu na ściganiwe
                                          prawdziwych przestępców (czyli takich, którzy stwarzają rzeczywiste, a nie
                                          urojone zagrożenie dla społeczeństwa). Moralistyka, którą głosisz, jest może
                                          słuszna z punktu widzenia pewnych instytucji społecznych, które chcą mieć pod
                                          swoją władzą nie zastanawiający się nad wartością moralną określonych czynów
                                          aparat przymusu, ale prowadzi do zwyrodnień, z którymi mamy obecnie do
                                          czynienia w Polsce.
                                          • 21.11.04, 19:29
                                            Jeśli odczytałeś, że "grzmię" na każdy przypadek, niezależnie od jego ciężaru
                                            gatunkowego, to źle odczytałeś. Moje "moralizatorstwo" miało na celu tylko
                                            obalenie twierdzenia, że "bandyci chodzą po ulicach, a tu się kogoś ściga za
                                            drobnostkę". Twierdzenie to, na dodatek, zostało wygłoszone przez osobę, która
                                            w innym miejscu wspomina o programie Zero Tolerancji. Tym bardziej chciałem
                                            wyprostować fałszywy, moim zdaniem, tok myślenia.
                                        • Gość: Paweł Z. IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 18.11.04, 10:42
                                          A tak w świetle Twoich rad dla tego kolegi z Pragi, to ja będę uczył swoje
                                          dzieci, że przed policją należy uciekać. W najlepszym razie można stracić
                                          mnóstwo czasu, w najgorszym - można dostać - jak to się niekiedy mówi - w tubę.
                                          • 21.11.04, 19:30
                                            Nawet nie chce mi się z tym dyskutować...
                                • 12.11.04, 12:26
                                  Rodzina podlega sprawdzeniu w Centralnym Rejestrze Skazanych, gdzie Twój ojciec
                                  nie figuruje. Sprawdzenia robi się jednak również w rejestrach kryminalnych i
                                  tam, owo notowanie będzie obecne. Nie powinno ono wpłynąć na decyzję o
                                  przyjęciu Cię do Policji, bo już dawno zrezygnowano tu z wyciągania
                                  konsekwencji z czynów popełnionych przez członków rodziny. Dawniej było to
                                  powodem do zwolnienia milicjanta "ze względu na dobro służby".

                                  Musisz sobie jednak zdawać sprawę z tego, że do przyjęć jest ogromna
                                  konkurencja. I możesz przegrać ją z osobami, ktorych rodziny nigdy nie były
                                  notowane. Nie twierdzę, że tak będzie na pewno, ale w ocenie ma to swój ciężar.
                                  Dobrze byłoby, gdybyś mógł/mogła/ wykazać się jakimiś dodatkowymi
                                  kwalifikacjami, albo chociaż bardzo dobrze przygotowac się do rozmowy kadrowej.
                                  To, jak na niej wypadniesz, jest często niedoceniane, a ma ogromne znaczenie.

                                  Nie wszędzie w Policji wymagane jest posiadanie poświadczenia bezpieczeństwa.
                                  Zależy to czy na zajmowanym stanowisku wymagany jest dostęp do informacji
                                  niejawnych. Np. w Oddziale Prewencji chyba takiego dostępu nie potrzeba?

                                  Btw.
                                  Masz rację, że Twój ojciec jest osobą nie karaną. Nie można do końca życia być
                                  napiętnowanym za coś, co popełniło się wiele lat wcześniej, być może pod
                                  wpływem jakiegoś przymusu, głupoty czy z lekkomyślności.

                                  Pozdrawiam i życzę sukcesów :-)
                                • Gość: z ursynowa IP: *.devs.futuro.pl 11.12.04, 08:51
                                  Jeżeli szanowny tatuś nie był karany za sprawę kryminalną, a za taką błachostkę
                                  to nie masz sie czym martwić.
                                  Co innego gdyby tatuś napadł na staruszkę, wtedy o służbie w policji możesz
                                  zapomnieć.
                          • 12.11.04, 11:41
                            W ankiecie podajesz dane odnośnie zamieszkania, zawodu, daty urodzenia danej
                            osoby, ale nie ma pytania odnośnie jej karalności. Tylko Ciebie to dotyczy, czy
                            byłaś karana ewentualnie czy toczy się wobec Ciebie postępowanie. Jeśli
                            dostałaś mandat to jest to wykroczenie o którym również musisz napisać. Jednak
                            mandatem nie ma się co przejmować, ponieważ nawet jeśli odbiorą Ci prawko z
                            tego powodu to nie ma przeszkód abyś pracowała w policji, bo:
                            1. jest to do odzyskania
                            2. jesteś kobietą, a one nie muszą mieć w policji prawka
                            Pozdrawiam.
                            • Gość: Mysza-Ona IP: *.dsmedia.pl 12.11.04, 16:19
                              Dzięki za wypowiedzi te pozytywne i negatywne.Mam nadzieje,ze odrobina
                              szczęścia mi dopisze.Jestem po administracji,nigdy nie byłam karana nawet
                              mandatem,pracuje w skarbowości.Obecnie czekam na wyniki multi...i rozmowe z
                              psycholgiem po której się okaże czy mam preedyspozycje do tego zawodu.Mam
                              nadzieje byłe problemy mojego ojca nie będą miały aż takiego wpływu...



                              --------------------------------------------------------------------------------



                              • Gość: KC IP: 81.210.100.* 15.11.04, 21:09
                                nawiązując do wypowiedzi myszy , słyszał ktos o takim przypdaku zeby ktos nie
                                dostał sie do policji z powodu np.karalności ojca-tak odległej i o tak niskim
                                stopniu szkodliwosci?Ja słyszałem o osobie z taaakimi plecami która pracuje w
                                firmie a której siostra miała bardzo nieczyste papiery.
    • Gość: as IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 15.11.04, 22:34
      ja zlozylam dokumenty i zostalam zaproszona na rozmowe. Przyszlo nas 5 osob,
      rozmowa kwalifikacyjna byla bardzo luzna i na tym sie zakonczylo. Wsrod
      kandydatek byly osoby , co ich rodziny pracowaly na policyji.

      • Gość: marbeta IP: *.devs.futuro.pl 15.11.04, 23:58
        Nie ma w tym nic dziwnego, że rodzina kandydatów pracuje w policji. Jest to
        dobrze widziane z tego względu, iż wiadomo z jakim trudem i poświęceniem wiąże
        się ta praca. Bardzo często w podaniu podaje się taką informację i nikt tego
        nie neguje.
      • Gość: DK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 09:56
        Witam,as ja mam takich kilka pytań do ciebie a mianowicie:
        W jakim mieście składałaś dokumenty i czy długo czekałaś na "zaproszenie" na
        rozmowę kwalifikacyjną??
        • Gość: as IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 16.11.04, 21:31
          We Wrocławiu, czekam na odpowiedz okolo 2 tygodni. Pani zaprosila mnie
          telefonicznie na rozmowe. Myslisz we warto probowac jeszcze?
          • Gość: KC IP: 62.148.89.* 17.11.04, 17:17
            czy ktoś z Was słyszał o tym że od nowego roku mają wejść nowe warunki naboru
            do służby w policj.I na czym mają polegać te warunki?
            • Gość: Jaaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.04, 18:42
              Ja słyszałam od pani kadrowej wojewódzkiej, że mają być od stycznia nowe
              warunki naboru, jednakże nic poza tym więcej nie wiem - pani kadrowej nie
              chciało się ze mną gadać. Tez mnie ten temat interesuje, bo właśnie dziś
              dostałam pismo z Miejskiej (mój watek dotyczył nieszczęsnego pisma z
              Wojewódzkiej) z informacją, że w listopadowym naborze mają full kandydatów (o
              jakiś m-c za późno złożyłam papiery - tego dowiedziałam się w październiku) i w
              związku z tym "Pan Kom. Miejski nie posiada OBECNIE możliwości zatrudnienia
              Pani (czyli mnie) jako funkcjonariusza Policji z uwagi na posiadanie
              odpowiedniej liczby kandydatów będących w opracowaniu planowanych do przyjęcia
              w LISTOPADZIE br." Dziękują za oferte i prosza o kontakt telefoniczny w
              styczniu 2005 (podane 2 numery telefonu). Będę oczywiście w styczniu uderzać, w
              związku z tym zastanawiają mnie te ZMIANY W PRZEPROWADZANIU NABORU. Z tego co
              gdzieś tam słyszałam mają być zmiany w SZKOLENIU podstawowym - trochę się
              będzie w szkole (np. 2 tygodnie), następnie w swojej komendzie, potem znowu w
              szkole. Nie wiem, czy przypadkiem nie chcą zmniejszyć wynagrodzenia osobom
              będącym na szkoleniu.
              • 17.11.04, 19:16
                Prawdopodobnie słyszeliście o zmianach w zakresie szkolenia podstawowego.
                Najkrócej mówiąc, ma ono trwać przez cały czas służby przygotowawczej, czyli
                przez 3 lata, na przemian etapy teoretyczne i praktyczne. Zakończy się
                uzyskaniem certyfikatu i mianowaniem do służby stałej. Szczegółów nie znam, bo
                nie wiem czy one się jeszcze nie docierają.

                W samym doborze chyba rewolucji się nie przewiduje.
            • Gość: DK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 20:08
              tak ja sie dowiadywałam o nowych przyjęciach do służby w policji i co się
              dowiedziałam...wykształcenie wyższe w dodatku prawnicze będzie wymagane od w
              szystkich a szczególnie od kobiet ubiegających się o pracę natomiast mężczyzni
              również ci bez owego wykształcenia będą musieli spełniać kryteria typu wzrost
              chyba od 170 czy od 180 cm (jeśli dobrze pamiętam)z jakimiś umiejętnościami
              sztuk walki ...tak mi powiedziała bynajmiej pani w KWP SZCZECIN:/...ale ja bym
              się tego nie trzymała ponieważ 2 dni temu pan Komendant powiedział żebym śmiało
              składała dokumenty po 1 stycznia...powodzenia i wytrwałości w dążeniu do
              celu...pozdrawiam
              • Gość: Jaaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.04, 20:12
                Na kadry nie trzeba większej uwagi zwracać (na to co mówią) - po tej akcji
                majowo-lipcowej gdzie podobno przyjmowano TYLKO lub PRZEDE WSZYSTKIM prawników
                dowiedziałam się, że gdybym złożyła WTEDY dokumenty (wykszt. prawniczego nie
                mam, nie składałam) to Kom. miałby wieksze pole manewru (czyli - robili nabór
                do różnych wydziałów, a nie np. tylko do prewencji itd, itp). Mimo braku
                wykształcenia prawniczego bedę walczyć w styczniu - tyle mam do powiedzenia (na
                temat KADR i swojej przyszłości).
                • Gość: DK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 20:16
                  Jaaa i masz rację!!!! ja też będę próbowała w styczniu i mam nadzieję że nam
                  się powiedzie wreszcie:)
        • Gość: DK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 20:14
          as ja myślę, że warto czekać i próbować aż coś z nami zrobią :)przecierz zawsze
          jest jakaś szansa nigdy człowiek nie zostaje bez żadnych szans...damy radę
          as...:) pozdrawiam
          • Gość: as IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 18.11.04, 23:05
            dzieki za pocieszenie , byle do stycznia

            pozdrawiam
            • Gość: z pragi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 23:29
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=16778242&wv.x=2&a=17642425
              ja też czekam na odpowiedz maccarda
              i choć na początku pisałem mu o policjancie co się kumpluje z bandziorami, ale pewnie mało go to interesuje... w końcu polska to nie usa, tu zasada zero tolerancji nie działa, a szkoda...
              i przy okazji... maccard, znasz na tyle odważnego i uczciwego prawnika co by podjął sprawę (pisałem o niej) ktoś z mojej rodziny wykrył fałszowanie dokumentów "wysoko" i niestety obróciło to przeciw niemu machinę... prokuratura, abw... ale to na priva jak odpowiesz
    • Gość: Mika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 10:12
      a ja mam pytanie, studiuję pedagogikę a dokładnie terapię i doradztwo
      pedagogiczne czyli coś na zasadzie pedagoga szkolnego. Zastanawiałam się nad
      pracą w policji bo słyszałam że potrzebują też ludzi do pracy z trudnymi
      dzieciakami i z dzieciakami po prześciach. Czy miałabym szansę się dostać ?
      • Gość: DK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 12:22
        Mika to niestety czarna prawda dostaniesz się szybko do służby jeśli będziesz
        miała dobre znajomości, ale ja ich nie mam tak jak dużo osób chcących się
        dostać do policji i próbuje dalej narazie poczekam do stycznia i uderzę na KMP
        w swoim mieście może wreszcie ktoś mnie gdzieś tam wciśnie i nie zrażaj się
        negatywnymi opiniami na temat pracy w policji ...owszem jest ciężko bo na 1
        miejscu rzeczywiście zajmują stanowiska rodziny bądź bliscy tych co tam już
        pracują :( ale przecierz nie można się tylko tym sugerować ...radzę próbować do
        skutku...ja dalej mam nadzieję że ktoś się mną jednak zainteresuje w KMP :)
        • Gość: Pedro IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.04, 22:26
          Właśnie i co dalej,po śprawnośćiowych-wie ktoś może jak wygląda ta rozmowa z
          psychologiem po multiselecie, bo tak to się chyba teraz nazywa wcześniej były
          to MBS-czy coś się zmieniło w tych testach.I czy są jakieś zadania
          matematyczne ,bo przyznam szczerze,że ze śćisłych orłem nie jestem:-)
          • Gość: z ursynowa IP: *.devs.futuro.pl 11.12.04, 07:32
            a co boisz się ze to ponad twoje mozliwosci
            • Gość: Pedro IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.04, 11:58
              ponad twoje na pewno.Nie chce mi się z tobą rozmawiać.
          • Gość: marbeta IP: *.devs.futuro.pl 11.12.04, 12:49
            Z racji wykonywanego zawodu powiem Ci, że Twoje wypowiedzi świadczą o tym, że
            nie nadajesz się do pracy w policji. Nie rozumiesz, że inni mogą byc innego
            zdania niż Ty, mało tego ciężko Ci się przyznać do tego, iż nie masz racji.
            Dobrze by poznali się na Tobie i Cię odrzucili. Tak poza tym to jesteś
            śmieszny, że pytasz o zadanie na MS. Nawet jeśli będziesz znał parę pytań to i
            tak Ci to nie pomoże z tego względu, że pytania są weryfikujące i od razu
            wyjdzie, że kłamiesz. Poza tym nie chodzi o zadania matematyczne, bo one są
            banalne ale o profil osobowościowy, a tego nie zmienisz. Jeśli chodzi o pytania
            ze strony psychologa to zależy od niego samego.
            P.S. Sądząc po Twoich wypowiedziach to faktycznie (zacytuje Ciebie) ORŁEM NIE
            JESTEŚ.
            • Gość: Pedro IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.04, 18:55
              Bawisz mnie z racji twojego wykonywanego zawodu (jaki kolwiek on jest),że
              robisz śmieszną analize mojej osoby,szkoda mi ciebie,że podniecasz się tak
              małymi sprawami specjalistko :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
              • Gość: marbeta IP: *.devs.futuro.pl 13.12.04, 07:11
                Zaskoczę Cię w takim razie. Tak się składa, że pracuje dla policji i mam
                nadzieję, że trafisz na mnie podczas badań w PZP.
                • Gość: Pedro IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.04, 13:57
                  Też mam taką nadzieję;-)
            • Gość: Pedro IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.04, 19:04
              -a propo zawodu-chyba nie jesteś policjantką-policjantem,bo z twoich wypowiedź
              wynika,że ewidentnie się nie nadajesz.Też jak najbardziej nie rozumiesz że ktoś
              inny może mieć swoje zdanie,sama sobie zaprzeczasz,a tak poza tym to dalej mnie
              bawisz-dostałaś już wypieków na twarzy:-)))
          • Gość: z ursynowa IP: *.devs.futuro.pl 11.12.04, 13:13
            Tak są zadania matematyczne, ale są naprawdę na pozionie szkoły podstawowej. Są
            zadania na spostrzegawczość, na wyobraźnie przestrzenną, od diabła pytań
            dotyczących charakteru, zadania na zrozumienie tekstu.
            • Gość: Dziękuję za odp. IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.04, 18:57
              aż się boję dalej pisać uuuuuuuu bo marbeta mnie zlinczuję
      • Gość: DK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 12:27
        Mika spytałaś czy masz szansę się dostać z takim wykształceniem...ja myślę że
        masz dużę szanse bo praca z ludź mi uzaleznionymi od alkoholu czy narkotyków
        badz tez w wiezieniu czy jakims poprawczaku jest praca bardzo trudna i
        wymagajaca ogromnej cierpliwosci i poswiecenia samego siebie ale myśle ze
        szanse masz naprawde duże...:)
      • Gość: Asia IP: *.lublin.mm.pl 18.11.04, 20:33
        Przypadkami trudnymi czyli tzw. "niedostosowanymi społecznie" zajmują się
        pedagodzy resocjalizacyjni. Niestety nawet to nie jest ważne, bo i tak bez
        znajomości nie ma praktycznie szans. Ja próbowałam już 3 razy...
    • 18.11.04, 10:46
      znam paniusię z komędy...hihihi. Od razu powiedziała mi , że ma plecy.....tatuś
      jej załatwił i9 to nie byle co.
      Ba ponoć nawet mogła i załatwić pracę osobie która była policjantem i została
      zwolniona dyscyplinarnie....więc widzisz trzeba mieć plecy...a papier...chyba
      ostatnio najważniejsze to mieć dobre znajomości
      • Gość: KC IP: *.dsmedia.pl 18.11.04, 15:54
        ja jeszcze raz nawiązuję do wypowiedzi myszy , słyszał ktos o takim przypdaku
        zeby ktos nie
        dostał sie do policji z powodu np.karalności ojca-tak odległej i o tak niskim
        stopniu szkodliwosci?Ja słyszałem o osobie z taaakimi plecami która pracuje w
        firmie a której siostra miała bardzo nieczyste papiery.Pojawiło się kilka
        nowych osób na forum może wy macie coą do powiedzenia na ten temat. Ja jestem w
        podobnej sytułacji i nie wiem czy mam szanse.Czy próbować wogóle.
      • Gość: kamilos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 10:36
        musze sie pochwalic ze wynik egzaminu sprawnosciowego wypadl pozytywnie, teraz
        czekaja mnie testy psychologiczne ale dopiero w kwietniu. a wiec trzeba uzbroic
        sie w cierpliwosc i liczyc ze sie uda przejsc kolejny etap do celu.
        pozdro wszystkim
      • Gość: kamilos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 13:49
        chcem sie pochwalic ze dostalem dzisiaj odpowiedz z komendy o tym ze pozytywnie
        zaliczylem testy w poradni zdrowia psychicznego!!!:) czyli teraz kolejne etapy
        rekrutacji ...
        • 11.01.05, 12:56
          Czy możesz coś wiecej powiedzieć o tych testach.
          jak one wyglądają jakie są pytania itp.
        • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 13.01.05, 20:06
          Gratulacje! :-)
    • Gość: Asia IP: *.lublin.mm.pl 26.11.04, 14:12
      Właśnie przed chwilą dostałam kolejną negatywną odpowiedź z KMP w Lublinie.
      Wysyłałam na dwa stanowiska oddzielnie: odpowiedź oczywiście jedna "NIE". To
      moja czwarta próba, nigdy nie dali mi nawet szansy na rozmowę. Wiem, że to nic
      nie zmieni ale zastanawiam się nad napisaniem prośby o uzasadnienie tej decyzji.
      To tak tylko dla własnego sumienia...
      • Gość: z pragi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 15:41
        no wiesz,
        ja miałem część testów załatwionych, ale plecy były zbyt słabe abym dostał etat, popatrz na moje wypowiedzi jako kandydata do policji , na niektórych policjantów i na np. takiego mac.carda,
        porównaj, ja bym chciał likwidować zło na świecie, opisałem konkretne sytuacje, które się zdażyły, a on mówi, że to dobrze że nie dostałem się,
        pare razy jako jedyny w tramwaju reagowałem na wyrywanie kobiecie torebki przed dresa, widocznie coś ze mną jest nie tak, widocznie powinienem udawać że tego nie widzę, wówczas szanowny pan policjant by mnie nie nazwał malkontentem,
        może jak jakiś pirat drogowy prawie zabił mi dziewczynę nie powinienem dzwonić na 997, może jak rozbili staruszce głowę to też nie powinienm był jej pomagać i dzwonić na 997, może powiniem powiedzieć że wszystko jest okej i pan maccard nie nazywałby mnie malkontentem,
        może nie powinien mnie denerwować widok pewnego "policjanta ze stołecznej" co pije piwsko pod blokiem z dresami, z ludźmi po wyrokach, którego dziewczyna jest krewną jednego z bandziorów zastrzelonych kilka lat temu przez "grupę podwarszawską"??? może powiniem się cieszyć z tego współżycia dwu światów, pana ze stołecznej i jego wytatuowanego kolegi który siedział 4 lata i ścigał mojego kolegę bo ten nie chciałem mu oddać pieniędzy ?
        wczoraj w Uwadze na TVN był program o prokuratorze co po pijaku zabił człowieka, przez 9 lat nic mu się nie działo, dopiero po interwencjach dziennikarzy wogóle sąd się zajął sprawą i wydał wyrok "w zawiasach"...
        w mojej rodzinie ktoś wykrył fałszowanie dokumentów w pewnym ważnym dla państwa urzędzie i co ? człowek mojej rodziny wyleciał, fałszerzowi nic się nie stało, a koleś co udawał "że nic nie widzi" dostał awans,
        tak wygląda państwo polskie, jedna wielka sitwa,
        i eliminuje się uczciwych ludzi, którzy chcą tą sytuację zmienić...
        np. był pan komisarz który wykrył sprawę pewnego działacza partii (pomijam SLD czy AWS) i nagle u pana komisarza w pokoju "znaleziono rzeczy pochodzące z kradzieży", jaki efekt ? pan komisarz już nie jest policjantem, ale jest na emeryturze, co ze sprawą owego działacza ? nic,
        kiedyś znajomy policjant opowiedział mi historię o tym jak nakryli dziuplę (czyli garaż z kradzionymi samochodami) , zatrzymali złodzieji, nagle zadzwonił telefon złodzieja, ów policjant odebrał i usłyszał głos znanego posła (nazwiska mi nie zdradził) ów poseł zapytywał, czy "fura dla mnie już jest pzemalowana ?"
        ów policjant zawiadomił przełożonego, odsunięto go od sprawy a i jeszcze dostał opie..w stylu "ty chcesz, żeby nas wywalili z roboty ?"
        pełno jest takich przypadków, mam wielu znajomych na niskim szczeblu w policji, drugi z moich znajomych wykrył duży transport narkotyków, a awans i nagrodę za to dostał koleś z jego jednostki który nic ze sprawą nie miał (ale to siostrzeniec pokuratora),
        może dlatego nas nie chcą ? jesteśmy za uczciwi ,
        kiedyś jeden człowiek powiedział mi mądre zdanie "nie można awansować kogoś na kogo się nie ma haka" i to prawda, to co w wyżej wspomnianym przypadku z pracy mojego krewnego, awansowano kolesie który tolerował fałszowanie a na dyrektorskim stołku została osoba fałszująca - dlaczego ?
        bo jak "ktoś" będzie od nich "coś" chciał, to wyciąga dowody i mówi "brachu, mam na ciebie to i tamto" i oni zrobią co się od nich wymaga, a członek mojej rodziny był uczciwy i nie było na niego haka, a zatem nie działały "naciski" z góry,
        taki ktoś ani nie donosi, ani nie wyda decyzji jakiej zarząda "głos z telefonu", im takich nie trzeba
        nie mówię tu o zwykłych krawężnikach z prewencji, bo członek mojej rodziny był naprawdę wysoko, ale nawet aby dostać się na krawężnika są problemy,
        naprawdę żałuję że żyję w tym kraju, za który walczyli moi dziadkowie i dostawali virtuti militari, teraz te medale można sobie schować do szuflady bo oprócz kilku kombatantów nikt ich nie szanuje ani nie szanuje wartości za które ginęły miliony ludzi, żyję jeszcze drobną nadzieję że za pare lat ten syf minie i będę mógł rzucić nudną pracę biurową w komercyjnej firmie i wstąpić do policji o której marzyłem od dziecka, od czasu kiedy widziałem jak bandziory zabili staruszkę,
        • Gość: Asia IP: *.lublin.mm.pl 26.11.04, 21:10
          Zgadzam się z Tobą. Coraz częściej wydaje mi się, że trzeba być pozbawionym
          uczuć chamem, bez honoru, bez ambicji, ślepym na cudzą krzywdę by można było się
          dostać do tej "instytucji". A co do samego kraju, to tak samo jest mi wstyd jak
          Tobie. Jest mi wstyd i przykro za tych wszystkich z mojej rodziny, którzy za to
          państwo oddawali życie.
          • Gość: z pragi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 22:43
            a propos "za ten kraj" w mojej rodzinie jest 2 medale virtuti militari, i ileś innych "medali", z pokolenia na pokolenie moja rodzina pracowala dla tego kraju, doszła od szczebla wojewódzkiego nawet do centralnego ,
            a realia są takie, osoba z mojej rodziny dostała dokument ze sfałszowanym podpisem pewnego ministra , miała wcielić decyzję X w życie w podległej instytucji, ale podpis wydał się "coś nietaki" jak na innych papierach a decyzja dość dziwna, efekt jest taki, że to ta osoba (która zaprotestowałała przeciw takiemu dokumentowi) była ciągana po sądach, nie będę liczył innych perturbacji, po pogróżkach szukaliśmy pomocy i u policji, ale policja odpowiedziała "przy takich nazwiskach państwu tylko prasa zostaje bo tu nikt nie pomoże" ale z prasą jeszcze się wstrzymujemy, bo to pociągnie za sobą reakcję łańcuchową w pewnych służbach,
            i tu smutna praktyka tego kraju, są wydziały wewnętrzne ścigające "szeregowców", ale nie ma wydziałów które ścigają nieucziwych "generałów",
            sądzę, że mając taką wiedzę jak dziś, moja rodzina nie zmieniała by tego kraju w 1980, bo walczyli o polskę "prawdy" a nie polskę korupcji i bezrobocia, kto dzisiaj pamięta 21 postulatów ? jeżeli złodziej wyrywa kobiecie torebkę a ja dzwonię na policję to słyszę "tak, tak przyjedziemy", dzwonię drugi raz, trzeci raz, w końcu po godzinie odprowadzam kobietę do domu bo nikt nie przyjechał, tydzień temu widzę tych samych typów pod Arkadią, jak stoją na przystanku i patrzą kobietom na torebki, z racji mieszkania na pradze widziałem więcej niż nie jedna osoba, mógłbym dziś mieć wille jak jeden z moich kumpli, co pierwszy samochód ukradł mając 13 lat, namawiał mnie aby iść na napad, bo mieliśmy wtedy wszyscy "czapki terrorystki", ja wtedy odmówiłem, dzisiaj on jest ponoć biznesmanem a mnie jacyś nazywają malkontentem i ekstremistą,
            jak raz powiedziałem policji o kimś kto próbował dokonać włamania do mojej sąsiadki, ponadto go przegoniłem spod jej drzwi, to ta informacja o próbie włamania "wyciekła" z policji i ganiano mnie ze stłuczoną butelką (tulipan) aby oskalpować i to wg. niektórych są normalni ludzie, a ja jestem oszołomem; cieszy mnie Asiu , że stoimy po tej samej stronie barykady, wszystkiego dobrego
      • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 26.11.04, 20:06
        Asiu, oni nie muszą niczego uzasadniać...
    • Gość: z pragi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 20:27
      ja jestem oszołomem ?
      ciekaw jestem jak te "nieoszołomy" reagują, gdy dres wyrywa staruszcze torebkę, ciekawe jak reagują, gdy ktoś w pracy fałszuje czyjś podpis na dokumencie, chyba, że "nieoszołomy" sami tak postepują, niektórzy takie cechy nazywają "zaradnością życiową",
      dla niektórych "zaradnością" jest kupienie "komórki od znajomego z podwórka po wyjątkowo niskiej cenie", nieoszołomstwem jest np. podłożenie gotowca na egzaminie, nie mylcie oszołomstwa ze zwykłą ludzką uczciwością, mam liczną rodzinę w usa i wiem jak tam pracuje policja oraz wiem jak pracuje tu,
      tam się zwija gościa co obsikał przystanek, albo urząd skarbowy dobiera się do kogoś kto jest podejrzany nawet o drobnostkę, a u mnie na pradze widziałem nastolatków (dzieci rodzin z tzw."marginesu") obwieszonych złotem, którzy mają po 2 samochody, ciekawe jak na nie zarobili ? ale w polsce to nikogo nie interesuje skąd dresik po 7 klasach podstawówki ma 2 samochody i czy zarobił na nie w sposób uczciwy, oraz nikogo nie interesuje, gdzie ów dresik pracuje, skoro cały dzień siedzi na ławce przed blokiem i gada przez komórkę
      znam realia kanady, usa i porównuję je z polską,
      tam jak włamywacz wchodzi na czyjś teren to się do niego strzela(uważam, że to jest przegięcie), a w polsce ma się proces o morderstwo, tym się różnią nasze kontynenty, zanim będziecie mnie osądzać, pooglądajcie w TVN Uwagę i Pod Napięciem ! chyba, że mieszkacie w jakims innym cudownym świecie, gdzie wszyscy są dla siebie mili, nikt nie napada wam matki, nikt nie włamuje się wam do domu, nikt nie straszy waszej dziewczyny igłą z aids żądając komórki (to pare miesięcy temu spotkało koleżankę mojego sąsiada), jeżeli faktycznie żyjecie w takim idealnym świecie to bardzo chętnie się do niego przeprowadzę i zapomnę o tym co widziałem tutaj
    • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 03.12.04, 22:06
      hmm, słyszałam o GRUDNIOWYM naborze! że niby robią dodatkowy, bo od stycznia
      mają byc te nowe zasady... tak czy inaczej czekam na styczeń. pozdrawiam
      wszystkich
    • 07.12.04, 11:02
      Witam Ja również chcialabym złożyć dokumenty w policji czy ma ktoś może jakiś
      wzór podania??? Bardzo proszę o przesłanie na: redarow@wp.pl nie
      mam "zielonego pojęcia" jak takie podanie napisać.
      • Gość: kamilos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 12:40
        wczoraj zdawałem testy sprawnościowe- wcale nie bylo aż tak ciężko jak co nie
        którzy opisywali! nie jestem pewnien tylko wyniku z ławeczki /bo maja obliczyć
        ze wzoru/ wyniki beda w środe! dam znać jak mi poszło! ale jestem dobrej
        myśli!!! nie ma co sie bać na zapas! ale najważniejsze to to że trzeba
        spróbowac! no bo jak inaczej sie dostać do pracy w policji!?
        POZDRO
        • Gość: marbeta IP: *.devs.futuro.pl 09.12.04, 23:19
          nie ławeczka a " test harwardzki", a tak poza tym to jest zawsze podany wzór na
          podstawie którego można samemu obliczyć ilość powtórzeń.
          Podaje wzór:
          ilość wejść dzielimy przez 180 i mnożymy przez wagę i razy 0,53
          współczynnik musi wyjść powyżej 0,22 aby zaliczyć na dst.
          • Gość: kamilos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 10:56
            prawie tak jest jak piszesz, tylko ze test harwardzki to jeszcze mierzenie
            cisnienia przed proba i po probie skoro piszesz o szczegolach!
            a propos to zaliczylem te testy sprawnosciow i teraz czekam na mbsy, musze
            uzbroic sie w cierpliwosc bo dopiero w kwietniu!
          • Gość: kamilos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 10:57
            aha no i jeszcze trzeba znac wspolczynnik Lw (tzn miec tabelke)z ktorej
            wynikaja punkty
    • 10.12.04, 11:10
      Odpowiedz: Zdobycie pracy wpolicji jest związane z uwarunkowaniami
      genetyczno-towarzyskimi. Na tej zasadzie tam dostają ludzie pracę. Krawężnikim
      jest ktoś z ulicy... z łapanki. a prace biurowe dostają osoby nieprzydpadkowe.
      Dlatego Twoje podanie odrzucono.
      • Gość: z pragi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 11:35
        po za paroma osobami nie widzę w tym wątku wogóle wypowiedzi ludzi, którzy rozumują, że praca w policji to powinna być służba ludziom i zasadom etyki, nie widać, że ludzie którzy chcą się dostać idą tam aby "ścigać przestępców",
        raczej idą bo to to przepustka do świata władzy i do łapówek, po za tym po 15 latach emerytura :/
        sam pamiętam jak na testach jeden taki używał kalkulatora, żałosne, że osoba mająca ścigać nieucziwych sama już na wstępie zachowuje się nieuczciwie
        znam realia innych krajów i jest mi wsytd za taki kraj jak polska
        • Gość: z ursynowa IP: *.devs.futuro.pl 11.12.04, 07:20
          Jak napisał ktoś "z pragi" praca policjanta to służba społeczeństwu. Cheć pracy
          w tej formacji powinna wynikać niejako z powolania, a nie po to by móć sobie
          załatwić anulowanie mandatu.
          Obecnie jestem w trakcie postępowania kwalifikacyjnego do slużby w WRD
          (drogówka). Pierwsza reakcja znajomych którzy się o tym dowieddzieli była taka -
          w razie czego anulujesz mi mandat?
          • Gość: z pragi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 11:44
            > Jak napisał ktoś "z pragi" praca policjanta to służba społeczeństwu. Cheć pracy
            >
            > w tej formacji powinna wynikać niejako z powolania, a nie po to by móć sobie
            > załatwić anulowanie mandatu.
            > Obecnie jestem w trakcie postępowania kwalifikacyjnego do slużby w WRD
            > (drogówka). Pierwsza reakcja znajomych którzy się o tym dowieddzieli była taka
            > -
            > w razie czego anulujesz mi mandat?

            Jest mi niezwykle miło, że taki głos pada. To dobrze, że jest odsetek policjantów czujących, że tą instytucję powołano w systemie prawodawczym (pewnie kilka tysięcy lat temu) DO ŚCIGANIA BANDZIORÓW.
            Czytając posty niektórch osób (nazywających mnie oszołomem) zdaje się, że ci ludzie nie wiedzą po co jest policja, po co jest prawo, część z nich powinna może zostać adwokatami. Bo od obrony ludzi łamiących prawo jest adwokat, policjant jest od ścigania i zwalczania a prokurator od wsadzania do paki, zdaje się, że wiele osób o tym podziale ról zapomina.
            Choć moje doświadczenia z policją nie są dobre (kilka razy zawiadamiałem np. o napadzie, piractwie drogowym, co było ignorowane).
            W wyniku zaborów i innych władz narzuconych siłą w polsce wyrobiło się w ludziach przekonanie, że "przepisy są po to aby je łamać" i to pokutuje również w policjantach. Z racji mieszkania w "dość ciekawej okolicy" mam po oknem ławkę na której siedzi kilku dilerów, jeden gwałciciel, koleś po odsiadce za "ośmiornicę", koleś po odsiadce za napad z bronią w ręku.
            Powtórzę po raz kolejny moje porównanie polski do USA, w której mam rodzinę. Tam nie ma takiej sytuacji, że policjant się zadaje prywatnie z takimi typami "z ławki" bez konsekwencji. Kolejna różnica polega na tym, że w USA jak ktoś mi wchodzi do domu to mogę go zabić, a u nas muszę ustąpić, bo jeszcze mnie oskarży o pobicie. W ameryce widząc napad na ulicy jak się zastrzeli bandytę to jest się bohaterem, a u nas jest się sądzonym i jeszcze bandziorstwo grozi rodzinie. W ameryce normalną rzeczą jest oskarżanie przez stowarzyszenia ofiar, u nas ludzi w stylu Krzysztof Orszagh nazywa się oszołomami. Powszechne posiadanie broni nie jest niczym dobrym, bo może trafić w ręce wariata. Ale mówię o różnicy w prawie. Tam ofiara jest ważniejsza od sprawcy, u nas sprawca ma nieraz większe prawa od ofiary. Dane bandyty/oszusta chronią przepisy o ochronie danych osobowych, ale zdarza się, że ofiara musi imiennie oskarżać napastnika, a więc napastnik ma jej dane osobowe, a ofiara nie ma danych napastnika. Adwokat napastnika w polsce może żądać danych napadniętego. A jeżeli to nieprawda, to znaczy, że te opisywane w prasie przypadki są dowodem na nieprawidłowości działania polskiego apratu ścigania.
            U nas w polsce się pyta o prewencyjność kary śmierci i wysokich wyroków, zwłaszcza zapytuje się o to ustami Fundacji Helskińskiej. Ci ludzie również zapominają, że KARA TO KARA. Kara to coś co istnieje w prawodawstwie od tysięcy lat, istnieje po to aby odpłacić krzywdą za krzywdą, ale u nas ostatnio władze i prawnicy (w przeciwieństwie do społeczeństwa) zaczynają negować kary, mówiąc, że to nie prewncyjne. Chory pogląd, przecież nie liczy się to czy bandzior się naprawi po więzieniu (zazwyczaj nie i to wiadomo), wyrok jest po to aby zdrową część społeczeństwa uchronić przed działaniami chorej. Tych ludzi się nie zmieni, jak naruszali czyjeś prawa kradnąc i napadając, tak będą czynić dalej. Więzienie nic ich nie nauczą, więzienia są po aby się ich bać i aby na ileś lat okolica miała spokój od określonego osobnika. To samo z karą śmierci, ona nie jest po to aby odstraszyć, ale po to aby odpłacić, a po za tym niemoralne jest utrzymywanie zwyrodnialców z podatków i karmianie ich.
            Takich podstawowych zasad nie rozumie wiele osób, smutne, że i wśród policji, która powinna reprezentować najwyższy poziom moralny a nie być zwykłą "pracą".
    • Gość: doris IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 23:09
      Daj spokój ja tez próbowałam dostac sie do Policji i nic z tego.... Tam jak nie
      masz znajomości to nie masz szans! 2 razy startowałam do szkoły policyjnej w
      Szcytnie i tez nic. JAk nie bedziesz miała pewniaka to szanse sa marne! Ale
      próbuj wysyłać CV moze kiedys sie uda. Powodzenia!
      • Gość: Vita IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 23:44
        Napiszcie coś więcej o testach psychologicznych i czy ktoś może słyszał o tym
        że ma się coś zmienić w sprawnośćiowych od stycznia.Czy mają być jeszcze
        trudniejsze?Może ktoś jest w temacie?
        • Gość: z ursynowa IP: *.devs.futuro.pl 11.12.04, 07:24
          A czy obecne testy sprawnościowe są trudne?
          Faktem jest że nie jestem ostatnio osobą ktora przesadnie dba o swoją kondycję
          fizyczną, ale do testow przygotowałem sie przez miesiąc. 3x w tygodniu siłownia
          i basen, raz w tygodniu godzina biegów w Kabatach. Egzamin zdałem za pierwszym
          razem.

          Co ciekawe. Karki (czyt. sterydowcy) nie mogli zaliczyć testu zwinnościowego i
          słynnej laweczki.
        • Gość: marbeta IP: *.devs.futuro.pl 11.12.04, 07:25
          pierwsze słyszę, żeby test harwardzki był uzależniony od ciśnienia. to akurat
          bada wcześniej twój lekarz żeby mógł cię do testu sprawnościowego dopuścić. a
          tak w ogóle to trudno te wszystkie testy nazwać trudnymi. opinię taką wymyślili
          chyba Ci, którzy są zasłabi do tej pracy. zamiast napisać, że się nie nadają to
          kładą to na karb korupcji, matactwa i zbyt wysokich wymagań egzaminacyjnych.
          bardzo dobrze, że od nowego roku podniosą poprzeczkę, bo dzięki temu nie będzie
          w policji takich ludzi, jak Ci którzy wypisują same negatywy mimo, iż nie mają
          styczności z tą pracą.
          • Gość: Vita IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.04, 11:49
            Sama nie wiem czy są trudne?Rzut piłką łatwy,podnoszenie na ławeczce też ale
            test na wytrzymałość i brzuszki mogą sprawić jakąś trudność -zrobiłam 17 i co
            zabrakło mi dwóch do db i jakoś naprawde trudno wycisnąć mi z siebie 21 w ciągu
            30sek.i nie mam pomysłu aby to zrobić i jakoś nie wydaję mi się ,żeby te
            4brzuszki miały jakieś znaczenie co do tego czy ktoś się sprawdzi w
            zawodzie.Liczy się bardziej wytrzymałość psychiczna ,a niestety punktacja leci
            za wszystko.Co do mierzenia ciśnienia też pierwszy raz słyszę.
            • Gość: kamilos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 10:11
              ludzie wpiszcie sobie w wyszukiwarce"test harwardzki" a zobaczycie co sie
              sklada na laczna ocene wyniku, przy tescie sprawnosciowym nie powinno sie to
              nazywac testem harwardzkim a raczej laweczka- takie przynajmniej jest moje
              zdanie- a odnosnie osob ktore narzekaja na to ze nie moga sie dostac do policji
              a nawet nie probowaly albo za ciency sa w uszach to jestem tego samego zdania.
    • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 15.12.04, 19:44
      Będzie tak:
      1. Nabory bedą przeprowadzać tylko komendy wojewódzkie (zarówno dla siebie jak
      i dla miejskich czy powiatowych).
      2. Bedzie stosowany RANKING - np. będzie 5 wakatów, to 5 najlepszym osobom beda
      proponawe stanowiska, reszta bedzie czekac na swoją kolej.
      3. Nie wiadomo (ja nie wiem) jak to będzie z tym czekaniem i ewentualną
      ważnością poszczególnych testów itp. (np. sprawnościówka jest teraz ważna chyba
      1 rok).
      4. Nie dowiedziałam się ile trwać będzie szkolenie podstawowe (podobno 2 czy 3
      lata - szkoła, praca, szkoła, praca itd.) i jakie bedzie wynagrodzenie przez
      ten czas (podobno 400-450 zł !!!!). Zaznaczam, ze nie jest to informacja
      potwierdzona.

      Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych:-)
      • Gość: z ursynowa IP: *.devs.futuro.pl 16.12.04, 17:15
        W tym wszystkim najlepsze jest wynagrodzenie w trakcie szkolenia.

        Dziś zakończyłem cały proces testów, badań, wywiadów.
        Ciekawe jak długo będę czekał na odpowiedź z kadr?
        • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 16.12.04, 18:28
          Z tym wynagrodzeniem to nie jestem pewna jak będzie - jeśli będzie tak
          drastycznie niskie to przynajmniej nie będzie konkurencji na liście starających
          się:-). PS. Tylko kto moze sobie pozwolić na TAKIE zarobki przez 2 czy 3 lata...
          • Gość: kamilos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 10:13
            to jest tylko takie gdybanie, przecierz nie ma jeszcze zatwierdzonej ustawy!
            i czy ktoś wogóle ją widział???
            ja mam wiekszy problem 23 grudnia zdaje multiselect!
            i nie wiem co z czym zjeść?
            jeśli ktoś ma o tym pojęcie to prosze o szczegóły.
            dzieki z góry i pozdro
            • Gość: Jaaqa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 17.12.04, 19:14
              eneralnie to NIE MA SOSOBU NA PRZYGOTOWANIE SIĘ DO MULTISELECTU. Odwiedź stronę
              www.pracuj.pl/doc2_leo.cm?id=1554&user_id=1 i zajrzyj do zakładki TESTY
              (bądź wypoczęty itd. bo testy można rozwiązywać co pół roku - od zalogowania).
              Pytania w tym stylu mogą być. Niestety MULTISELECT jest "robiony" pod kątem
              przydatności do okreslonego rodzaju służby - może wyjść, że do dochodzeniówki
              się nadajesz, ale w związku z tym, że testowali Cię pod kątem prewencji, to
              odpadasz, itp. POWODZENIA. daj znać, jak poszło!! :-)
            • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 17.12.04, 19:15
              Poza ty, to co to za termin "23.12" ??? Nie mogli wyznaczyć Ci terminu
              bardziej "ludzkiego"?
              • Gość: kamilos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 11:02
                wcześniejszy termin miałem wyznaczony na 22.04.2005, ale z przyczyn mi nie
                znanych został zmieniony, a czy to źle czy dobrze to sie okaże jak bedzie wynik!
                naturalnie dam znac jak mi poszło.
                pozdro
                • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 23.12.04, 18:57
                  I jak Ci poszło?
    • 23.12.04, 21:07
      zastanow sie czy na prawde policja jest tym czego chcesz? niskie place,
      nieterminowe czesto wyplaty, o podwyzkach mowy nie ma (wiadomo, budzetowka).
      wiesz, moj ojciec jest na dosyc wysokim stanowisku, pracuje wiele lat (uczciwie,
      a moze nawet niestety uczciwie, bo wokol tylko raty i kredyty). faktem jest, ze
      po prostu tam jest cienizna, teraz moze widzisz cos w rodzaju powolania, a
      pozniej bedziesz miala dosyc tego, ze tak na prawde nic nie bedziesz miala do
      powiedzenia. dodam, ze praca jest strasznie stresujaca. ale to chyba wiesz. ja
      pracuje w firmie IT i uwazam, ze tez jest to stresujace zajecie, ale nie wiem
      czy wytrzymal bym stres zwiazany z faktem, ze po aresztowaniu jakis dres sie
      odgrazal, a pozniej przeciez jest prawdopodobne, ze spelni swoje grozby. dziwia
      sie ludzie, czemu policja pracuje tak jak pracuje. mi by sie nie chcialo
      nadstawiac glowy jesli ledwo wiaze koniec z koncem (mowie o tych uczciwych :) ).

      pozdr.
      • Gość: z pragi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 22:07
        poczytaj moje posty, jak chcesz, pozdrawiam serdecznie
        • 23.12.04, 22:44
          czytalem wszystkie twoje posty, jest w nich sporo racji, ale tez nie mozesz az
          tak bardzo generalizowac. w kazdym razie mysle, ze i twoje i moje argumenty
          przemawiaja za tym by dziewczynie jednak odradzic ta "droge do kariery".

          pozdr.
          • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 26.12.04, 21:47
            Znam różne "minusy" tej pracy z wielu źródeł. I mimo wszystko chcę spróbować!
            Może na razie myślę o tej pracy (służbie) zbyt idealizując ("powołanie", służba
            ludziom itd) i po jakimś czasie plusy zostana przesłonięte przez minusy zwykłej
            codzienności i użerania się bzdurami, na które nie będę mieć wpływu, może.. mam
            nadzieję, że dopadnie mnie to nie wcześniej niż przed emeryturą:-). Co do
            stresu, to jak na razie mam stresującą pracę, co do odgrażających się dresów -
            nie znasz dnia ani godziny kiedy taki dres dopadnie Cię na jakimś przystanku
            autobusowym czy w innym równie uroczym miejscu, a jego argumentem bedzie "bo
            tak". A co do pieniędzy, to moje zdanie jest takie, że uczciwą pracą nigdzie
            się w tym kraju nie zarobi kokosów - no chyba, że jest się super specjalistą w
            swojej dziedzinie. Pozdrawiam
            • Gość: kamilos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 08:45
              zaliczyłem sprawnościówkę,multiselect i jutro mam testy w poradni zrowia
              psychicznego w poliklinice MSWiA. podobno różnią sie od multiselectu (pisze sie
              wszystko ręcznie a nie na kompie), no ale cóż odnośnie szczeg. dowiem sie tego
              jótro!
              pozdrowienia
              • Gość: agga IP: *.krasman.pl / *.krasman.pl 03.01.05, 13:54
                Jak się nie ma znajomości to nie ma co o tym marzyć!!! Przeszłam wszystkie
                testy badania i co i nic!!! Niby miałm być przyjęta i nagle okzaywało się, ze
                jest kolejka przed każdytm terminem przyjęć i ze ja musżę poczekać. Momo
                tradycji rodzinnych mnie nie przyjeli!!! Przekładali moje papiery z jeden
                jednostki do drugiej bo niby tam miało być moje miejsce a najśmieszniejsze jest
                to że papiery znalazły się 400 km od domu i pan Komendant był tak miły i chciał
                mnie poinformować osobiście, że nie zostanę przyjęta i przegnał mnie po Polsce
                800 km. Lekka przesada. Zawsze znajdą jakiś pretekst żeby człowieka nie
                przyjąć. Dla mnie to jest śmieszne a Ci ludzie to pajace! Zasady mają się
                zmienic i bardzo dobrze ale czy to coś pomorze na układy i układziki szczerze
                wątpię. Na egzaminei sprawnosciowym dużo facetów odpadło ale co sie okzało, że
                najgorsze fleje przyszły na psychotesty czyli egzamin zaliczyli nie potrafili
                się podnieśc na drążku już nie wspomne o rzucie piłką lekarską. No i wystarczy
                spojrzeć na ulice jacy policjanci chodzą. Straciłam rok życia przez te ich
                obiecanki i nadal nie mam pracy. Nie łudżcie się!!!! Jeszcze żeby kokosy były w
                tej pracy a tu nie ma na co liczyć. Trzeba się zacząc cenić a nie po studiach
                iśc na ulice i szarpać sie z pijakami!!A niedouczony komendant grzeje ciepły
                stołeczek i tłucze internet 8 godzin dziennie i nie bardzo wie co się dzieje a
                zastępcy tyrają. Nie wspomnę o wykształconej kadrze na ulicy. Pozdrawiam!
              • Gość: kamilos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 11:48
                bylem na testach w poradni zdrowia psychicznego i wygladaja one nast.jest
                bardzo duzo pytan ktore sie powtarzaja! jest 305 pytan testowych, 60 zdan do
                dokonczenia, 40 slow do wyjasnienia, test zrecznosciowy na czas( wybrac trzeba
                bylo 2 ktora jest miedzy cyframi parzystymi i 7 ktora jest miedzy nieparzystymi
                z posrod liczb uszeregowanych w ciagu 3 min),testy wizualne-czyli trzeba
                znalezc brakujacy element obrazka z posrod 8 fragmentow i tu bylo ok 50
                obrazkow, a na koniec rozmowa z bardzo poje..ym psychologiem ktora trwa ok 40
                min. no i tak mniejwiecej wyglada ta wizyta w poradni zdrowia psychicznego!
                wynik bedzie za tydzien dopiero.
                • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 05.01.05, 18:16
                  eee, bedzie dobrze:-). poczytaj sobie to (w sprawie nowych zasad naboru):
                  bip.mswia.gov.pl:8080/_service/page_render.asp?sd=true&nodeid=0&topicnodeid=320&docnodeid=534
                  • Gość: kamilos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 09:23
                    poczytalem sobie-dzieki
                    • 06.01.05, 10:49
                      zobaczcie sobie tu. to forum dla policjantow. rowniez pisza na nie ludzie,
                      ktorzy probuja sie dostac. moze oni wam udziela odpowiedzi konkretnych.

                      www.ifp.pl/phpbb/
                      pozdr.
                      • Gość: Kasiurek IP: *.jastrzebie.sdi.tpnet.pl 18.01.05, 15:35
                        Witam,
                        Czy ktoś z Was robił sobie laserową korekcję zwroku, aby pozytywnie przejść komisję lekarską? Byłam już u okulisty z komisji lekarskiej na badaniu i zasugerował mi przeprowadzenie takiego zabiegu wpisując jednoczesnie na obiegówce par. 13.3 czyli czasową niezdolność do służby. Byłabym bardzo wdzięczna gdyby ktoś kto miał podobne przejścia z okulistą i zrobił sobie laserową korekcję wzroku, a następnie znowu poszedł do okulisy, podzielił się swoimi spostrzeżeniami. Czy zrobiebie laseru (przy założeniu, że wszystko jest w porządku z oczami i nie ma powikłań) gwarantuje otrzymanie pozytywnej opinii od komisji lekarskiej? Z góry dziękuję za odpowiedź.
                        Pozdrawiam,
                        Kasiurek
    • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 18.01.05, 19:47
      Pozdrawiam wszystkich obecnych w tym wątku:-). Postanowiłam (w związku z
      różnymi perypetiami kadrowymi - typu nowe zasady naboru, ale nikt nic nie
      wie, "prosimy się kontaktować w październiku 2005") podążyć nieco okrężną drogą
      i złożyć ofertę na stanowisko cywilne w Policji. Trzymajcie kciuki. Gdyby ktoś
      nie wiedział, to informacje o wolnych stanowiskach cywilnych są na stronie
      www.usc.gov.pl.
      • Gość: Emiksek IP: *.lubomino.sdi.tpnet.pl 18.01.05, 23:47
        Z tego co sie orjentuje to nic nikomu niewiedomo na temat nowych zasad naboru
        do policji narazie jest wszystko po staremu i tak z tego co mi wiadomo bedzie
        do konca tego roku pozdro!!
      • Gość: A. IP: *.lublin.mm.pl 19.01.05, 10:46
        Niestety, nie chcę Cie dołować ale łatwiej chyba jest się dostać na
        funkcjonariusza niż na stanowisko cywilne: próbowałam już 4 razy, nawet ze
        znajomościami (chyba za małe). TO JEST JEDEN WIELKI UKŁAD.
        • Gość: kamilos IP: *.net.pl 26.01.05, 19:36
          przeszedlem juz caly etap rekrutacji i w maju ide na szkolenie do szczytna,
          jezeli ktos wie cos na temat: szkolenia podstawowego w szczytnie to prosze o
          podzielenie sie i ewentualne wrazenia. dzieki z gory.
          • Gość: z pragi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 19:46
            a jak na te pytania o zupie odpowiedziałeś, że zdałeś ?
            i o te toasty ?
            • Gość: ala IP: *.krasman.pl / *.krasman.pl 26.01.05, 20:36
              a kot jest ze śląska i był na komisji lekarskie? Właśnie w przyszłym tygo idę
              do polikliniki i wiem tylko , że jest strasznie nie miła panie sekretarko
              pielegniarka w wojewódzkiej komisjii lekarskiej!Jak dokłądnie badają ?
              • Gość: gośc IP: 62.148.89.* 28.01.05, 16:24
                zaczynasz od rejestacji u tych "pań".Dostajesz obiegówkę z którą biegasz po
                kolejnych gabinetach lekarskich (nie zapomnij dowodu osobistego)najpierw robisz
                badanie krwi i moczu- wyniki zazwyczaj na drugi dzień.Potem robisz rtg zatok i
                klatki piersiowej oraz ekg spoczynkowe(laryngolog bez rtg zatok Cię nie
                przyjmie).....i biegasz sobie od gabinetu do gabinetu
                neurolog,chirurg,okulista,psych iatra(jest w innym budynku),stomatolog,internista
                ( na końcu), dermatolog(do niego już z wynikami krwi i moczu) i jak uda Ci się
                juz przejść wszystkich to wracasz do tych "pań" i masz komisje lekarską.Nie jest
                tak żle...tylko dużo biegania rejestrowania się itp.
                aha jeszcze ginekolog i badanie cytologiczne na wyniki czeka się tydzień he he
                pozdrawiam i powodzenia...
    • 26.01.05, 23:33
      czy mam szansę dostać się do policji, skoro mój mąż jest w więzieniu, mam 2
      dzieci, wykształcenie śrrednie, czy jako osoba w trakcie rozwodu mam
      szansę....a gdyby on nadal był moim mężem....
      • Gość: Emiksek IP: *.lubomino.sdi.tpnet.pl 27.01.05, 00:18
        Jak maz jest w pierdlu to szanse spadaja o 70% plus jezeli jest brak znajomosci
        to do 90% niewiem jak jest po rozwodzie ale próbowac zawsze mozna powodzenia :)
      • Gość: z ursynowa IP: *.devs.futuro.pl 29.01.05, 15:59
        To zależy za co siedzi.
    • Gość: smiechu IP: 195.205.26.* 28.01.05, 18:55
      prawda bez znajomosci sie nie dostaniesz. mi udalo sie zaliczyc tylko
      cwiczenia, na testach psychologicznych odpadlem !!! korupcja jest wszedzie !!!
      • Gość: Perez IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 12:08
        Nie przyszło ci do głowy,że się nie nadawałeś i najzwyczajniej w świecie
        oblałeś?
      • Gość: Z ursynowa IP: *.devs.futuro.pl 29.01.05, 15:56
        A ja jakoś bez znajomości przeszedłem przez wszystkie szczeble postępowania
        kwalifikacyjnego.

        Kolego zwyczajnie nie nadajesz się do tej roboty. Sprawność fizyczna jest
        bardzo ważna, ale cała siła policjanta jest w jego głowie i psychice.
    • Gość: bartekz1 IP: *.devs.futuro.pl 29.01.05, 21:01
      Podobno policja się zmienia, więc może już być inaczej niż piszę, ale wiem
      dokładnie jaka sytuacja była w policji w dawnym mieście wojewódzkim w
      północno-wschodniej Polsce jakieś 3 lata temu.
      Ogólnie do policji przyjmowali w dwóch przypadkach: 1. Masz rodzinkę/znajomych w
      policji; 2. Zapłacisz łapówkę ok. 1,5-2 tys. zł. (ale wtedy nie ma gwarancji).
      Kolegę przyjęli, bo jego ojciec był emerytowanym policjantem, a brat pracował
      już w policji od 2 lat. A koleś nigdy nie był w wojsku (dostał kategorię D,
      oczywiście także to sobie załatwił), brał prochy, był z wykształceniem średnim.
      Co prawda trzeba przyznać, że od tamtej pory stał się bardzo dobrym policjantem.
      No ale jeżeli w tym samym mieście komendant jeszcze teraz bierze dolę za przemyt
      papierosów z Litwy, to co tu się dziwić.
      • Gość: Uparty IP: 213.17.140.* 02.02.05, 11:00
        Może mi ktoś pomóć i odpowiedzieć na pytanie jak to jest z karalnością członków
        rodziny?Jak Oni na to patrzą jeśli członek najbliższej rodziny był karany
        wyrokiem w zawieszeniu za z art.18 par.3 kk w zw. z art.270 par1 kk i nie
        widnieje już w KRS-wyrok uległ zatarciu.Dzieki serdeczne i pozdrawiam
        • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 02.02.05, 20:07
          Myślę,nie bedziesz miał problemu, ale spytaj może kogos bardziej kompetentnego
          w tej kwestii.
    • 05.02.05, 16:04
      w kwietniu stuknie mi 19 lat, nosze się z poważnym zamiarem pracy w policji,
      kończe liceum ogólnokształcące porfil matem-inf-fiz jakie wybrać studia żeby
      mieć ułatwiony choć troszkę start do pracy w policji
      piszcie co sadzicie o tym pomysle
      • Gość: ror do no_fam IP: *.net.pl / 83.238.135.* 06.02.05, 12:39
        Radze Ci wybrać pracę w Państwowej Straży Pożarnej. Płace podobne a praca
        zancznie mniej stresujaca.Nie będziesz musiał użerać sie z róznymi pijaczkami i
        drobnymi złodziejami.Rzeczywistość pracy w policji jest na pewno inna niż ta,
        którą pokazują w telewizyjnaych serialach.Gdybyś trafił do prewencji bedziesz
        musiał z pałą stać na stadionach, w drógówce czeka Cię radar. Oczywiście możesz
        również pracować w sławnym CBS, ale tam praca to też ciężka robota. Jazda po
        całej Polsce, spanie po hotelach i szukanie przestępców.
        Informacje o zasadach naboru oraz szkołach pożarniczych znajdziesz na stronach
        internetowych Komendy Głównej Państwowej Strazy Pożarnej. Co do profilu
        wykształcenia w przypadku kandydowania do pracy w policji to wydaje mi się, iż
        na pewno plusem bedzie wykształcenie prawnicze, administracyjne, ekonomiczne,
        psychologiczne, pedagogiczne.Ja natomiast jeszce raz radzę Ci się zastanowić
        nad pracą w straży pozarnej.
        • 06.02.05, 23:51
          nie no moja kondycja i sprawnosc to do strazy tak mnie zacheca ze jasny gwint
          kto tam mówi o gonieniu bandytów jak w serialu, od czasu do czasu ustawic
          menela ale raczej kryminalny jakis wydzial, dochodzeniówka pisac w kółko
          umorzenia, a ze stresujonca robota to wiem, prace trzeba zostawiac w robocie bo
          sfiksowac idzie
          moze jakos to bedzie ale cos mi sie zdaje ze na studia to ja pujde gdzie mnie
          przyjmą..
          dzieki za rade
          • Gość: Jaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 08.02.05, 20:23
            Najpierw zacznij pisać "pójdę" zgodnie z zasadami, potem szukaj pracy:-).
            Dobra, zartowałam. Nie myśl, że w takiej Policji to siądziesz "se" za
            biureczkiem i tyle - nie tak prosto!:-). Skąd wiesz co będzie za 5 lat, gdy
            skończysz studia??!! Idź na takie studia, jakie będą Ci sprawiały przyjemność i
            które coś Ci dadzą. W Policji TERAZ mile widziani są prawnicy, skąd wiesz, co
            będzie za 5 lat? Pozdrawiam.
            • 11.03.05, 09:26
              W Policji zawsze byli, są i chyba zawsze będą - poszukiwani prawnicy. To przecież taki rodzaj pracy. Mile widziani są też ekonomiści, psycholodzy, pewnie znajdzie się miejsce dla historyka sztuki.

              Ale na pewno warto powalczyć z własną ortografią. To zawsze procentuje.

          • Gość: Jaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 08.02.05, 20:25
            Ciąg dalszy odpowiedzi - skoro zakładasz, że kolejne 5 lat życia spędzisz
            tam "gdzie Cie przyjmą" (chodzi o studia), to nie masz co myśleć o Policji, no
            chyba, że masz dziadka, mamę, brata, kuzynkę (odpowiednią odpowiedź
            zaznacz "x") w tej firmie...
          • Gość: ror do no fam IP: 213.77.10.* 10.02.05, 17:01
            Ale do policji też musisz mieć dobrą sprawnosć fizyczną. Zobacz sobie strony
            internetowe policji z dokładnym opisem testów sprawnosciowych (zwłaszcza na
            stronie komendy wojewódzkiej policji w Katowicach jest dokładny opis cwiczeń).
            No chyba, ze bedziesz obrabiał wojsko w policji, a poxniej zostaniesz w ich
            szeregach to chyba tych testów nie bedziesz musiał przechodzic.
            • Gość: . IP: *.ima.pl / *.ima.pl 26.02.05, 21:23
              .
              • 27.02.05, 14:19
                właśnie najlepszym sposobem dostania się do policji w przypadku facetó jest owe
                zastępstwo...wojska na odbycie służby w szeregach policji...
                Jestem babą...po pedagogice..zawodzie poszukiwanym w mojej miejscowej
                policji...rok temu przeszłam testy psychologiczne..do testów sprawnościowych
                mnie nie dopuścili bo za mało ważę..hehe...
                W tym roku złożyłam podanie po raz kolejny(przecież mogłam przytyć)wszak upór
                czasem pomaga...hmm...znów przeszłam testy psychologiczne,rozmowę,i test
                sprawnościowy(w niektórych ćwiczeniach miałam lepszy wynik niż faceci-cały rok
                trenowałam)...i odpadłam...powód?...podobnież nie ma miejsc...odpowiedź
                przyszła na piśmie..
                Dla dodatkowej informacji napiszę,że mój dziadek swego czasu był komendantem
                najpierw w naszej mieścinie a potem wojewódzkim i wszyscy doskonale wiedzą,że
                jestem jego wnuczką,oczywiście kilkoro dobrych znajomych policjantów często
                bywa na kolacyjkach u moich rodziców...czyli plecy niby też mam....chociaż
                nigdy się nie powoływałam na znajomości...chciałam sama...zresztą po co się
                powoływać jak i tak wiedzą kim jestem...echhh...

                Ale do wytrwałych świat należy za pół roku składam jeszcze raz...co mi
                szkodzi...oprócz tego,że coraz starsza jestem a im starsza tym mniejsze
                szanse...przecież mogę się rozsypać przy kolejnych testach...
                --
                www.allegro.pl/my_page.php?uid=2353404 ... moja stronka allegrowa.. :-)
                • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 10.03.05, 18:39
                  Najpierw miałaś testy psychologiczne a dopiero potem sprawnościowe??? Coś mi
                  tu nie pasuje..
    • 12.03.05, 11:25
      Testy sprawnościowe:
      jaki jest wzór na test harwardzki
      brzuszki ile trzeba ich zrobić, i jak je się wykonuje
      pchnięcie kulą, na jaką odległość
      Aha i jak by kto miał jakieś namiary na testy osobowościowe, psychologiczne itp
      to prosiłbym o kontakt.
      --
      Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty,
      tak by swoim pojmowaniem istoty sprawy, nie peszyć przełożonego.

      Ukaz Cara Rosji Piotra I z 9 grudnia 1708 roku
      • Gość: Monia IP: 83.238.100.* 12.03.05, 12:57
        Wszystko masz podane na tej stronce o przyjęciu do policji
        www.kgp.gov.pl/KGP/nabor.htm
      • Gość: Jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 12.03.05, 18:34
        Odpowiedzi na Twoje pytania znajdują się na stronach www komend (poszukaj...),
        kadrowiec też powinien Ci pomóc. Jesli sobie jednak NIE poradzisz, to daj
        namiar mailowy - wyślę Ci co nieco.
        • 13.03.05, 07:34
          Gość portalu: Jaaa napisał(a):

          > Odpowiedzi na Twoje pytania znajdują się na stronach www komend
          (poszukaj...),
          > kadrowiec też powinien Ci pomóc. Jesli sobie jednak NIE poradzisz, to daj
          > namiar mailowy - wyślę Ci co nieco.

          karrhe@poczta.gazeta.pl

          Wiesz nie każdy kadrowiec chce mówić
          a materiały zawsze się przydadzą
          więc dzięki z góry za nie
          karrhe


          --
          Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty,
          tak by swoim pojmowaniem istoty sprawy, nie peszyć przełożonego.

          Ukaz Cara Rosji Piotra I z 9 grudnia 1708 roku
          • Gość: sharpei IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 13.03.05, 10:08
            • Gość: jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 14.03.05, 20:00
              Ten wątek bedzie niesmiertelny do czasu, kiedy to proces rekrutacji do policji
              będzie bardziej klarowny, bo jak na razie to nikt nic nie wie (albo inaczej:
              kto ma wiedzieć, ten wie).
          • Gość: jaaa IP: *.ima.pl / *.ima.pl 14.03.05, 19:59
            Chyba już powinnaś mieć maila ode mnie:-)
          • 26.03.05, 16:43
            Interesuje mnie również jak powinno wyglądać podanie do pracy w policji
            Chodzi mi głównie o list motywacyjny
            Jak ktoś wie niech napisze na karrhe@poczta.gazeta.pl
            pozd.
            karrhe
            --
            Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty,
            tak by swoim pojmowaniem istoty sprawy, nie peszyć przełożonego.

            Ukaz Cara Rosji Piotra I z 9 grudnia 1708 roku
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.