Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Gdy stażystce nie chce się pracować..

    24.05.19, 09:07

    Prowadzę malutki sklep zoologiczny, w którym od 3 miesięcy mam na stażu niespełna 22 letnią dziewczynę. Od samego początku weszłam z nią niepotrzebnie w relacje przyjacielskie... błąd! Nie chcąc wykorzystywać nikogo, wypuszczałam ją do domu po kilku godzinach. Pracowała po 4 godzinki i koniec. Od pewnego czasu zaczął się większy ruch i zdarzyło się raptem kilka razy że zostawała po 7 godzin. Rozwinęłam działalność więc czy się to podoba czy nie, musi zostawać w niektóre dni dłużej niż tylko 4 godziny a w umowie zaznaczone że po 8 godzin.... Widząc fochy pytam o co jej chodzi , na co odpowiada że gdyby wiedziała że tak długo musi pracować ( dwa dni pod rząd po 7 godzin) to w życiu by do mnie nie przyszła bo ona siedzi do 13 ruchu nie ma i ona zasypia...nie wiem czy śmiać się czy płakać. Ja chodziłam po stażach i ciężko pracowałam a jej źle bo musi siedzieć i grac na telefonie... Czasem posprząta, wymieni trociny w akwarium chomikowi i obsłuży klientów i na tym jej strasznie ciężka praca się kończy. Twierdzi że jest zmęczona i wykończona. Dodam, że stara się o dziecko o czym nie wiedziałam zanim ją przyjęłam. Wciąż bierze wolne jeździ po klinikach, ostatnio miała inseminacje, życzę jej jak najlepiej ale jeśli zajdzie w ciążę to będzie znając życie wiecznie na L4.
    Nie potrafię być jak widać szefową... Boję się że z nerwów i zemsty zacznie okradać mnie na kasie więc nie chce ze smarkula zadzierać. Czy powinnam udać się do pup i starać się o nową osobę i tym razem postępować od początku inaczej ? Dałam sobie wejść na głowę i mam za swoje..dochodzi do tego że gdy pyta na którą ma przyjść następnego dnia, boje się powiedzieć że na rano żeby księżniczka zła nie była. Mówi że ja sobie rano chodzę po sklepach a ona też by chciała z mamą po mieście pochodzić.. ja rano wciąż coś muszę załatwiać a to towar a to jakieś urzędy zresztą nie powinno jej obchodzić co ja robię rano. Nie zostawiam jej na cały dzień bo nie mogę tego robić ani nie chcę, ale gdy przychodzę na 12 i sama posiedzi dwie godziny to krzywda jej się nie dzieje. Pomóżcie bo oszaleje
    Edytor zaawansowany
    • piegusska 24.05.19, 10:25
      Przede wszystkim to Ty jesteś szefową i to ona powinna się przejmować, że Tobie się coś nie spodoba, Ty się zezłościsz, a nie odwrotnie, to jedno. A po drugie dziewczyna pewnie po prostu leniwa, liczyła na $$$ za nicnierobienie. Jak dla mnie możesz się skontaktować z up w tej sprawie.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.