Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    najgorsza praca jaką wykonywaliście

    26.11.04, 15:25
    Ja zbierałam truskawki. Miałam całe paznokcie czarne i plecy mnie bolały.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: monka79 IP: *.aster.pl 26.11.04, 18:11
      Nauczycielka!!! Z jednej strony banda idiotów, z drugiej rutyniarze, rewelacja!
    • Gość: Paweł Z. IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 26.11.04, 23:49
      Zaraz po studiach miałem pół etatu na uczelni i wpadłem na pomysł, że dorobię
      sobie w szkole. Po dwóch dniach miałem ochotę pisać sam na siebie donosy, żeby
      mnie tylko wywalili z tej posady. Wolałbym transzeje kopać niż być nauczycielem.
    • Gość: endriu IP: *.kalisz.mm.pl 05.12.04, 18:03
      pie..sz nauczyciele to najwieksze nieroby smierdzace nygusy
    • losiu4 06.12.04, 11:53
      czyżbyś pałę dostał?

      Pozdrawiam

      Losiu
    • Gość: ss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 20:45
      nauczyciele to nieroby
    • veritas1 28.11.04, 09:57
    • Gość: gaga IP: 80.50.174.* 28.11.04, 12:50
      kelnerka - wspolpracownice leniwe, ze sie slabo robilo, klienci marudni i
      bezczelni do granic mozliwosci -rzucilam to po miesiacu.
    • Gość: karo IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 28.11.04, 17:00
      agent ubezpieczeniowy w CU. Nabawiłam się nerwicy i przestałam wierzyć w
      siebie. Na szczęście koszmar dawno minął.
    • aqwert 29.11.04, 09:26
      Marchendiser w hipermarketach (kierownikiem działu była stara panna)
    • Gość: ellenka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 10:05
      telemarketer-klepanie tych samych formułek w nieskończoność
    • Gość: Gośka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.04, 19:41
      taak, ja też próbowałam być telemarketerką. Szefem był karzełek, który miał się
      za człowieka sukcesu (buhahaha) no i te akcje motywacyjne - w tym miesiącu
      najwięcej atlasów sprzedał ten i ten - oklaaaaaaaaaaaaaaski!!!! Żenada!
      Nie wytrzymałam ani jednego dnia - wyszłam na przerwę śniadaniową i tyle mnie
      widzieli
    • bmwariat 08.12.04, 16:53
      telemarketer w PCM-ie. rzuciłem prace po 10 dniach
      Obecnie pracuje w dobrej firmie, na dobrym stanowiski, za dobre pieniądze
      --
      www.radio94.pl/index.html
      BÓG ROCK HONOR OJCZYZNA
    • aya10 05.04.05, 21:13
      doradca klienta na "błękitnej linii" - od telemarketera rózni się tym, że to
      nie ja dzwoniłam do klientów lecz do mnie dzwonili wściekli klienci. Osiem
      godzin ze słuchawkami z kablem na głowie - jak na smyczy - trzeba klepać
      regułki i jeszcze na koniec coś sprzedać.
    • nie_ja 29.11.04, 10:15
      Magazynier. Praca w nieoświetlonym, nieogrzewanym, brudnym magazynie na
      peryferiach miasta. Do najbliższego "normalnego" budynku około 1,5 km. Obok
      było cuchnące "jezioro". Byłem tam sam, co jakiś czas podjeżdzał samochód i
      trzeba było go załadować paczkami, nie tyle ciężkimi co dużymi. Ale najgorzj
      było w zimie śniadanie jadłem w rękawiczkach. Firma nie kupiła mi nawet odzieży
      ochronnej.Mój szef (kawał chama) powiedział żebym bardziej uważał aby się nie
      wybrudzić. Wytrzymałem tam 8 m-cy. A firma znana, duża i podobno bogata ale
      płacili kiepsko.
    • Gość: mewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.04, 10:52
      Nauczyciel-koszmar...
    • Gość: Wiesia IP: *.ctm.com.pl / 62.29.160.* 30.11.04, 16:07
      nauczyciel i myślę, że gorsza mi się nie trafi
    • Gość: Mgr Ekonomii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 11:16
      Pomopcnik murarza w Kanadzie, praca 7 -18 poł godziny przerwy na lunch( w
      czasie którego widzi sie trójwymioarowa ze zmeczenia)Masz 5-6 sześciu murarzy
      na scianie i gonisz z cegłamni i zaprawą non stop.Po miesiącu 10kg straciłem a
      potem sie juz przyzwyczaiłem porobiłem jeszce troche i wróciłem do Polski
      obecnie jestem mgr.Ekonomii.TO JEST TA ROBOTA KTÓREJ SIE NIE ZAPOMINA.

      Ostrzezenie: B.dobrze płaca ale jak nie masz doswiadczenia i siły to nie idż bo
      cię zabija.
    • akitainu 29.11.04, 14:11
      praca w firmie Franpress; niezorganizowanie, balagan, smrod w firmie. paranoja
    • Gość: kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 15:07
      USA, Trek, robienie dziurek w obręczach do kół rowerowych. KOSZMAR.
    • aneczka262 29.11.04, 18:39
      Mycie kibli w Polskiej placówce edukacyjnej, w porównaniu z myciem kibli we
      Francji KOSZMAR
    • Gość: greg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 18:50
      przecinanie kilkudziesięcio kilogramowych bali drewna w 36 stopniowym upale w
      parny dzień (Wisconsin Dells, USA), na szczęscie wyrzucono mnie z tej qrewskiej
      harówki po kilku godzinach
    • mesmeredia 29.11.04, 18:50
      Praca w poligrafii: składanie konstytucji, wkładkowanie, składanie gazet,
      klejenie książek a wszystko nocami na akord. Smród, syf i hałas.
      I.
      --
      everything is falling into pieces
    • Gość: greg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 18:55
      a propos postu przede mną jescze gorsza jest praca w drukarni, zapierda..asz na
      akord w otępiającym hałasie 12- godzin jako przedłużenie maszyny -KOSZMAR!!!!!!
      (3 godziny- Baraboo, USA)
    • Gość: mimi IP: *.asternet.pl 29.11.04, 18:55
      Roznoszenie "politycznych" ulotek w zeszłej "kampanii buraczanej"- sorry-
      wyborczej...
    • Gość: Asia IP: *.man.rsk.pl 29.11.04, 19:14
      Pracuję w gimnazjum od września, przychodze tak zmęczona jakbym cały dzień np.
      kopała doły. W piątek mam ledwo siłę dojść do domu. Chamstwo i bezczelnośc
      dominują. Dobry czy dobrze zachowujący się uczeń to perełka wśród morza
      leserów, kombinatorów i co gorsza zwykłych bandziorów. Uczeń rządzi szkołą, a
      nauczyciel nie ma żadnych praw. To jedna z najtrudniejszych prac jakie
      wykonywała w swoim życiu. Tylko nie wiem czy warto.
    • Gość: m. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 16:30
      Niestety masz racje...
      Ale czasem uczniowie doceniaja ciezka prace nauczyciela i wtedy wlasnie ukazuje
      sie to swiatelko w tunelu :)
    • Gość: gość IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.11.04, 19:43
      a ja stalam na bramce i sprawdzalam id w klubie w usa. nuuuuuda niesamowita,
      praca otepiajaca
    • Gość: gość IP: *.net / 80.48.244.* 29.11.04, 21:04
      przy odkrywce archeologicznej kopałem doły i latałem z pełnymi taczkami co 2
      minuty, dodam,że "współpraca" z jakimis wiejskimi żulami... porażka, wyszedlem
      po 2h na przerwie i tyle mnie tam było....
    • Gość: zigia IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 29.11.04, 21:16
      nauczycielka! paranoja goni paranoje.bezczelnośc bachorów , bezczelność i
      postawa wiecznie roszczeniowa rodziców i pojeb.....dyrektorzy którzy srają
      przed ku..torium i poniewierają nami.Oddam wakacje ,18 godz tygodniowo swieta
      i ferie za 3 tygodnie urlopu i 8 godzin pracy!blehhhhhhh
    • Gość: udzielaczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 21:53
      Mialam ich kilka: najgorzej wspominam praktyki w doradztwie personalnym, po
      pierwszym dniu poszukiwan ofert pracy w internecie dla jakis menedzerow mialam
      dosc, po miesiacu juz nie wytrzymalam, nie umialam zapanowac nad samoistnym
      poplakiwaniem. Pozniej szkola jezykowa (tak mi zamieszali w glowie, ze
      ciagnelam to jakies pol roku, a potem okazalo sie, ze tylko doplacam do
      interesu, prowadze sama lekcje (nie jestem filologiem) aby ratowac wizerunek
      firmy, swoja droga firma robi przekrety po dzis dzien, to jakis koszmar byl jak
      teraz o tym mysle), kampania wyborcza... do licha, sporo tego bedzie, mozna
      powiedziec, ze przyciagam same "wspaniale" fuchy! Najchetniej wymazalabym z
      pamieci jeden rok zycia i czasem zastanawiam sie skad u mnie taka ufnosc... czy
      raczej naiwnosc :-/
    • Gość: Wiesia IP: *.ctm.com.pl / 62.29.160.* 30.11.04, 16:20
      ja pracowałam w szkole tylko przez rok. oto bilans; nienawidzę bachorów, jestem
      nerwowa, niecierpliwa, czasem agresywna. Dobrze, że mam to za sobą, to był
      prawdziwy kopniak w tyłek
    • vviosna 30.11.04, 17:48
      trzy miesiace z niezrownowazonym kierownikiem (nie umial ustac w jednym
      miejscu, ciagle przytupywal i wykonywal dziwne ruchy rekami) - jego teksty
      typu: wiesz co sie robi z gownem ? spuszcza z woda (do 30letniej kolezanki)
      tudziez ogolna nerwowka przez niego wywolywana byly na porzadku dziennym. na
      szczescie mnie wywalili ;))

      --
      "ekscelencjo, pozwól, że ci zejdziem z drogi-tak do gówna na drodze powiedziały
      nogi"
      forum webmasterow
      Tylko dla idiotów!
    • zigia 30.11.04, 19:26
      powiedz kobito jak uciekłas ze szkoły BŁAGAM! gdzie teraz pracujesz ,mam te
      same objawy co ty .boszeee jak ja nienawidze tej roboty!odpisz koniecznie
    • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 22:14
      Nie ma czegoś takiego jak "odkrywka archeologiczna".
    • Gość: ja IP: *.pil.vectranet.pl / 213.17.223.* 29.11.04, 21:37
      Całodobowa obsługa służbowej komórki.
      Telefon dzwonił nawet w o 3.00 w nocy. Po pół roku na dżwięk dzwonka miałam
      napady histerii.
    • indira 29.11.04, 23:12
      Dla mnie najgorszą pracą jest taka, dokąd przychodzi się z niechęcią i z duszą na ramieniu. Gdzie panuje mobbing, a szef wykorzystuje każdą sposobność, aby poznęcać się nad podwładnym. A jeszcze gorzej, gdy ma wobec pracownika seksualne zachcianki, które wciela w życie. Ohyda!
    • Gość: Arth IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 23:32
      Czyszczenie rur ciepłowniczych drucianą szczotą. Malowanie ich specjalną farbą,
      umycie się z tej farby odczuwałem jakbym sam miał się rozpuścić - piekło jak
      diabli żywym ogniem (był jakiś specjalny rozpuszczalnik do tego). Następnie
      zakładanie na te parszywe rury izolacji cieplnej w postaci otulin, kaleczyłem
      się plastykowymi zapinkami. Wytrzymałem tydzień.
    • Gość: zula IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 12:03
      praca w urzędzie, pensja i nagrody za dobre kontakty z szefem (czytaj:
      przynoszenie słodyczy, donoszenie na współpracowników, przytakiwanie na każdym
      kroku, przyjmowanie szefowej w domku). Niestety ja tego nie robię, wychowałam
      się na prywatnych firmach - niestety jestem wrogiem publicznym nr 1, bo jak
      można nazwać osobę, która ciężką robotę pani Marysi odwali w jeden dzień, a ona
      biedaczka spędzała nad nią cały miesiąc...
    • Gość: DŻEJMS BŁĄD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 13:24
      1.PILNOWANIE WYSTAWY, NA KTÓRĄ PIES Z KULAWĄ NOGĄ NIE CHCIAŁ PRZYJŚĆ!!!2tygodnie
      2.PISANIE PISM URZĘDOWYCH, KTÓRYCH NIKT NIE CZYTA-polecenia dyrekcji
      3.ZBIERANIE TRUSKAWEK-miało być 6 dni , wytrzymałem PSYCHICZNIE: 5 ! czerwone,
      zielone,czerwone,zielone,czerwone,zielone...chryyyyyyyyyste ....
    • deltalima 30.11.04, 15:55
      czyszczenie zbiornika olejowego pod silnikiem głównym dużego tankowca. praca w
      siedemdziesięciostopniowym upale (zatoka perska + zamknięte, nagrzane metalowe
      pomieszczenie + pełen kombinezon olejowy na grzbiecie). do dziś się dziwię jak
      to przeżyłem.
    • drzazga1 30.11.04, 19:22
      To rzeczywiście "strasne"!!!

      Spróbuj kiedyś wiązania pomidorów (od 7 rano do 7 wieczór z godzinną przerwą,
      każdy krzaczek w ósemkę do palika i to na wyścigi, bo rządek obok wiąże
      właścicielka pola i trzeba za nią nadążyć) to się przekonasz, że truskawki mały
      pikuś. Rączki do łokci pokryte skorupą osadu z pędów pomodorowych, szorowało to
      się ostrą szczotką dobre 15 minut, a ręce i tak wyglądały na niedomyte.

      Na takim miłym zajęciu i innych podobnych spędzałam większą część wakacji w
      podstawówce i się z tego cieszyłam, bo potem miałam pieniądze.
      WŁASNE.
      PRZEZ SIEBIE ZAROBIONE.

      --
      Czasem trzeba zamknąć jakieś drzwi
      by móc otworzyć inne :)
    • drzazga1 30.11.04, 19:24
      Deltalima akurat ma prawo nazywać tamta prace parszywą.
      --
      Czasem trzeba zamknąć jakieś drzwi
      by móc otworzyć inne :)
    • Gość: kasia IP: *.warszawa.tktelekom.pl 30.11.04, 20:06
      Tak, zdecydowanie praca w gimnazjum. Tego chyba nic nie pobije. Teraz jestem
      tlumaczem i w porownaniu z poprzednim zyciem jako nauczycielki to jak niebo i
      pieklo.
    • Gość: Charlotte IP: *.ctm.com.pl / 62.29.160.* 30.11.04, 20:13
      Mnie to chyba nikt nie pobije,bo pracowałam na linii 0700 (jakby ktoś nie
      wiedział,co to jest , to informuję,że był to seks-telefon).
    • Gość: elka IP: *.netday.pl / 62.233.148.* 01.12.04, 13:46
      Praca w szkole. Koszmarny sen.Na szczęscie wczoraj złozyłam wymówienie.Po 15
      latach.Najwyższy czas.
    • Gość: maja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 21:34
      oczywiście nauczyciel niestety nadal ją wykonuję
    • Gość: katarinka IP: 81.219.167.* 30.11.04, 21:46
      Kasjer w markecie. Niestety dalej ja wykonuje, bo ze znalezieniem innej pracy
      mam problem.
      Współpracowncy, klienci, pracodawca wszystko jest ok. Ja nienawidze tego
      zajecia.
    • Gość: milka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 22:38
      Nic nie pobije, przyjemnoscia rozniose ta opinie wielu innych bylych
      pracownikow, pracy w Miejskim Osrodku Pomocy Rodzinie. Najmniej ma to wspolnego
      z pomoca rodzinie, zburzyc tego typu placowki, naprawde...
    • Gość: greg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 14:12
      milka może napisz coś więcej !
    • Gość: królik IP: *.chomiczowka.net.pl 30.11.04, 23:03
      ich powinno sie zamknac.To sadysci.Ich ulubiony numer to zbiorka do pracy na 9
      rano w niedziele (po 6 dniach po 12-14 godzin), sprawdzenie listy przez
      gabryela i czekanie do 12 az przyjedzie Cysorz by... zyczyc kolektywowi udanej
      niedzieli.KL sie klania
    • Gość: Człowiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 12:07
      Pakowanie ksiazek telefonicznych do reklamowek przez caly dzien. Nuuuuuuudno. Caly czas ta sama czynnosc, bierzesz ksiazke, wkladasz do reklamowki, bierzesz nastepna, wkladasz... koszmar.
    • kalooo 01.12.04, 14:16
      telemarketng,akwizycja 100lat temu,ale było... I jeszcze za marne pieniądze na
      recepcji.;/
      --
      pzdr!
      kaloo;)

      www.polskieserce.pl

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.