Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    najgorsza praca jaką wykonywaliście

    • Gość: lida IP: 62.233.185.* / 62.233.185.* 01.12.04, 22:29
      staz w biurze podrózy-godziny pracy od9-17,i dodam że nigdy nie wyszłam o 17!
      właściciel i 2 synalków chamskich,pewnych siebie,aroganckich..i długo bym
      wymieniała,psychicznie siadłam po miesiącu,na początku cieszyłam sie bo naucze
      sie czegoś i mój kierunek.ale cały czas sprzątałam,nawet zaprowadzili mnie do
      piwnicy by posprzątać,sprzątałam choć gotowało sie we mnie.a i jeszcze stałam
      na promocji w tesco 8 godzin czwartek,piątek,sobota cały marzec!było strasznie
      z wesołej osoby stałam sie cicha,i mało mówna,a staż 6 miesiecy-myśle
      przeżyje.no i musiałam iść do lekarza do kliniki,więc poinformowałam
      towarzystwo o tym.a na 2 dzień dostałam taką zjebke że mi nie wolno chodzić do
      lekarza że mnie zatkało.więc zadzwoniłam do urzedu pracy powiedziałam co i
      jak,pani wytłumaczyła co i jak.wtedy przypomniałamm im na jakich zasadach sa
      stazyści(bo widocznie darmową sprzątaczke zatrudnili,a zapomniałam o rozmowie
      przed przyjęciem na której to właściciel wymagania miał takie jakby płacił
      2,500na ręke,i do tego przygotował test z wiedzy.a potem sprzątanko)ale 2 dni
      puźniej poszłam na L4 które ciągnełam 3 miesiące.
    • bella_ragazza 02.12.04, 09:26
      Poraża mnie ile tu wpisów od sfrustrowanych nauczycieli. Po jakiego grzyba
      wybieraliście taki zawód? Teraz tylko nie tylko sami się męczycie, co przede
      wszystkim swoich uczniów. Sama doskonale pamiętam takich "nauczycieli", którzy
      kompletnie sie do zawodu nie nadają. I jeszcze w szkole średniej taki każe do
      siebie mówić per "profesorze". Żałość i żenada.
    • aqwert 02.12.04, 10:00
      bella_ragazza napisała:

      > Poraża mnie ile tu wpisów od sfrustrowanych nauczycieli. Po jakiego grzyba
      > wybieraliście taki zawód? Teraz tylko nie tylko sami się męczycie, co przede
      > wszystkim swoich uczniów. Sama doskonale pamiętam takich "nauczycieli", którzy
      > kompletnie sie do zawodu nie nadają. I jeszcze w szkole średniej taki każe do
      > siebie mówić per "profesorze". Żałość i żenada.

      W 100 % popieram

      Jaki koń jest każdy widzi.
    • Gość: Paweł Z. IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 02.12.04, 10:41
      Z tym profesorem to są wymagania szkoły, a nie nauczyciela - większość wcale
      nie ma zamiaru się przez ten tytuł dowartościowywać. W końcu każdy wie, że
      profesor z liceum to nie profesor z uniwersytetu.
      Jeśli chodzi o resztę, to generalnie masz rację: człowiek nie powinien
      wykonywać pracy, która go męczy, bo odbija się to niekorzystnie na jej
      efektach. W dzisiejszych czasach ciężko jednak znaleźć alternatywne zajęcie i
      bardzo wiele osób zajmuje się wcale nie tym, co lubi, ale tym, na czym może
      zarobić. Niewątpliwie trzeba nad tym faktem ubolewać, ale jaka jest alternatywa?
    • Gość: ida IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 02.12.04, 14:33
      Gdyby rodzice trochę surowiej popatrzyli na zachowanie swoich dzieci lub wogóle
      zauwazyli swoje dzieci a nie hodowali je to nam nauczycielom zapewniam
      pracowalo by się lepiej i efektywniej.Ale kultura a raczej kompletny jej brak u
      bachorów którzy potrafią przyjmowac tylko postawę roszczeniową i wymagajacą nie
      dajac nic w zamian powoduje ze my nauczyciele mamy was dość i was bachory i
      was rodzice! TROCHĘ SAMOKRYTYCYZMU W TYM WSZYSTKIM !
    • bella_ragazza 02.12.04, 15:14
      O! I tutaj, proszę Państwa, mamy przykład idealnego nauczyciela z powołaniem!
      Nauczyciel jest od tego, zeby uczyć i wychowywać, razem z rodzicami. Zmien
      zawód, kobieto, bo tylko robisz krzywdę swoim uczniom.
    • Gość: monka79 IP: *.aster.pl 03.12.04, 07:22
      To pójdź sobie sama do szkoły i zobacz co się tam dzieje. Wam rodzicom
      wygodniej zamykać oczy i uszy na to, że Wasze dziecko rośnie na bandziora i
      półanalfabetę, bo Wy nie macie dla niego czasu. A potem oczekujecie, ze
      nauczyciel zrobi cud i toto wychowa, mając oprócz tego z 30 innych podobnych w
      klasie. A jak przychodzicie na zebrania słoma z butów wyłazi - ot co! Matka
      panny, której groziło wyrzucenie za zbluzganie nauczycielki przychodziła i
      robiła awantury, że takiego "anioła" chce ktoś skrzywdzić. a "anioł" ledwo co
      czytać potrafił, a zachowywał się jak zwykła k....ka. I tyle. Nauczyciele z
      powołania wymierają, taka praca, jaka płaca. Takie wychowanie jakie poważanie.
      I tak cieszcie sie, ze to bezpłatne szkolnictwo pozwala Waszym pociechom
      wyładowac agresje na nauczycielach, a nie na Was. Pozdrawiam!
    • Gość: ida IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 03.12.04, 13:23
      popieram w 100%!!!debilizm i bezchołowie zarówno dzieci jak i ich rodziców!
    • Gość: Paweł Z. IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 03.12.04, 13:52
      Najbardziej bolesne jest w pracy w szkole właśnie to, że z jednej strony
      oczekuje się od nauczyciela, by sam reprezentował jakieś pozytywne cechy i był
      przykładem człowieka dobrze ułożonego, a z drugiej strony prawda jest taka, że -
      w zależności od szkoły - większa lub mniejsza część uczniów to zwykłe,
      pospolite chamstwo. A jak walczyć z chamstwem? Nie da się agresji zwalczać
      agresją. Nie można też nic nie robić, bo można skończyć jak ten anglista,
      któremu rozwydrzone bachory wsadziły kosz na głowę. W życiu codziennym można
      się od chamstwa odizolować, znaleźć sobie pracę w otoczeniu kulturalnych i
      wykształconych ludzi, otoczyć się takimi przyjaciółmi i znajomymi, ale co robić
      z chamskimi gó..arzami, gdy się jest nauczycielem?
      Nie zgadzam się, że nauczyciel jest od wychowywania dzieci. W pierwszym rzędzie
      dziecko wychowuje rodzina. Badania naukowe wskazują, że podstawowe wzorce
      zachowania kształtują się w ciągu pierwszych kilku lat życia. Gdy dziecko
      trafia do szkoły, na naukę szacunku dla starszych, dla innych ludzi w ogóle,
      delikatności w odnoszeniu się do kobiet etc. etc. jest już grubo za późno.
    • Gość: greg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 19:13
      starczy już tego sfrusrowanego nauczycielstwa...

      dodaję kolejną pracę 1- dzień "stażowania" jako akwizytor wciskający badziewie
      we wsiach- poznałem niezłych idiotów w ciągu tego dnia
    • bambi7 02.04.05, 19:17
      z tą akwizycją to tak jak u mnie - jeździłem z grupką ludzi po miejscach,
      których nawet pewnie na wojskowych mapach nie było (bo trudno było te kilka
      domków w promieniu kilkuset metrów nazwać wsią)
    • Gość: Olivka IP: *.crowley.pl 02.12.04, 16:39
      Nocna inwentura w Auchan'ie!!!
      Masakra!!! Traktują cię jak zwierzę-oznakowane, sprawdzane, obrażają cię a na
      koniec-po 2 miesiącach dostałam wypłatę w wysokości 35 zł!!! Fajnie nie?
    • Gość: kama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 20:00
      1)telemarketing!!!!koszmar!
      2)praca w pewnej firmie recyklingowej w Poznaniu,ktorej szefem jest skończony
      burak i cham bez wykształcenia, z mnóstwem kompleksów,co oczywiście odbijał
      sobie na zastraszonych pracownikach.
    • Gość: anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 22:30
      A zbieranie truskawek lepsze (zawsze można ubrac rekawiczki ochronne, bol
      plecow mija po czasie czy tez po gimnastyce, da sie wytrzymac)
      (taka praca nie zostawia urazów w psychice!!!)

      NIŻ praca nauczycielki!!!!!
    • Gość: jerzy IP: *.arkonskie.v.pl 03.12.04, 23:22
      szef korporacji taksówkowej tzw. radio taxi :-(

      ...



      ..


      . > 16 lat / stracone dni !
    • Gość: milka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.04, 11:35
      Napisac cos wiecej o MOPRach i MOPSach? Wszystko musi ladnie wygladac na
      papierku, np. "wspaniale" projekty, na ktore otrzymywane sa dotacje z miasta, z
      ktorych nic nie wynika. Ludzie tam pracuja w wiekszosci niekompetentni, taka
      moja opinia. Najgorzej jest ponoc w Bytomiu, gdzie od wielu lat pracuje "jedna
      wielka rodzina", zatrudnia siebie nawzajem tylko np. narzeczony dyrektorki,
      namnazane stanowiska, az dziwne, ze nikt tego nie opisal w gazecie. Poza tym
      jakies niezrownowazone kierowniczki, zastraszaja pracownikow, oburzaja sie jak
      zworci sie na cos uwage, bo przeciez one pracuja tu juz 25 lat i jak cos moze
      zle funkcjonowac jak zawsze tak bylo! Niestety, wiekszosc sie boi i cicho
      siedzi, bo o prace trudno i tak chore placowki maja sie w tym kraju dobrze..
      Szkoda, ze nikt z zewnatrz tego nie kontroluje, tyle pieniedzy wyrzucanych w
      bloto..
    • Gość: mon IP: *.it-net.pl 06.04.05, 18:35
      Ja bylam na stazu w MOPR i mam podobne spostrzeżenia: chamstwo, arogancja i nieomylność znerwicowanych i nieobliczalnych kierowniczek ( bo głownie to sa kobiety i to juz jest patologia ), rownież system załatwiania posadek przez znajomości co czyni to środowisko bardzo zamknietym. Zreszta słyzsalam ze w innych placowkach typu Pogotowie Opiekuńcze tez nie jest za wesoło, chodzi mi głównie o niekompetentny personel. aż sie niedobrze robi
    • megmegic 04.12.04, 17:51
      pracuję w Powiatowym Urzędzie Pracy. Pięc lat. Mam nerwicę.
    • Gość: juzefina przegina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.04, 19:17
      najgorsze jak raz musiałam robić loda grubemu spoconemu facetowi, a na dodatek się okazało, że chce aby mu wibratorem anal potraktować, ale co mi tam :)
      fajny dres se za to kupiłam, miał 7 pasków !!!!!
    • aamg 05.04.05, 12:07
      megmegic napisała:
      > pracuję w Powiatowym Urzędzie Pracy. Pięc lat. Mam nerwicę.

      Osiem lat. Witaj w klubie.
    • daghda.irish.pub 04.12.04, 21:19
      Ktoś miał gorszą pracę? Maksymalna kicha.
    • Gość: endriu IP: *.kalisz.mm.pl 05.12.04, 18:06
      lody robilas na poczekaniu a nadodatek dzwonilas za darmoche na nasz koszt
    • Gość: monika IP: *.telkonet.pl / *.telkonet.pl 06.12.04, 18:34
      podjęłam prace jako koordynator usług i wielce się rozczarowała, bo po
      podpisaniu umowy okazało się nagle,że do moich obowiązków należy sprzątanie
      biura!!! i tak stałam się magistrem od sczotki jak na mnie wołali
      współpracownicy...
    • losiu4 06.12.04, 19:55
      zawszec to lepiej niż konserwator powierzchni płaskich ;)

      Pozdrawiam

      Losiu
    • Gość: greg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 02:57
      układanie dachówek 10 godzin na słońcu, latem
      (na dachu)Wiedeń], ja wtedy durny Polak zapier...lem jak koń pociągowy, lecz co
      prawda zarobek godny jak na ówczesne lata- ale nigdy więcej już bym tego nie
      zrobił







    • Gość: agata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 16:40
      oj losiu, bystrzacha z ciebie...
    • losiu4 08.12.04, 20:46
      hej hej, Agatko :*

      Pozdrawiam

      Losiu
    • Gość: Red13 IP: 62.111.139.* 08.12.04, 16:30
      Ostatnio pracowałem w hurtowni stali przez 3 miesiące, 10 tonowe walce nade
      mną, obok ludzie z innej bajki, a pośrodku ja rozmyślający o sensie
      wszechświata i otym co robię. Ale powiem szczerze wróciłbym tam teraz tylko po
      to żeby nie być głodny.
    • Gość: lisek IP: *.mohan.net.pl 09.12.04, 16:17
      Bez wątpienia trzy miesiące spędzone kilka lat temu na stacji benzynowej STATOIL.Wstrętne pasiaki,wyjątkowo niemili wspópracownicy,zdarzało się,że po trzech dniówkach/12 h/,przy ogromnym ruchu,trzeba było zostać na comiesieczny remanent.Nie dość,że zmęczenie było tak wielkie,że nie mozna było się skupić,by policzyć batoniki,to nie było sił,by stać-nogi zwyczajnie odmawiały posłuszeństwa,zawodziły oczy i...rozum.Zwiałam i do dziś,kiedy tankuję,współczuję ludziom,którzy tam pracują.
    • miroslawc 02.04.05, 18:57
      Rok pracy w WKU - szok w trampkach, każdy próbował zwalić na mnie swoją pracę,
      a pod roku dowiedziałem się, że Ci którym pomagałem wymyślali donosy na mnie,
      ale to norma w takich "firemkach"...
    • krzysztofsf 02.04.05, 19:13
      Tracenie czasu nerwow i pieniedzy, bez jakiegokolwiek efektu finansowego.
      Hustawka nastrojow zwiazana ze znalezieniem tej idealnej dopasowanej oferty pracy a nastepnie brakiem odzewu na aplikacje.

      --
      Ogłoszenia o pracy
      Eurokonstytucja dla dociekliwych
    • Gość: ss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 20:43
      do tosi35 ty nierobie całe paznokcie miałaś czarne powinni ci łepek ukręcić
    • Gość: Dilbert IP: *.chello.pl 03.04.05, 18:19
      Cięcie kapusty na pólnocy Szwecji i praca przy bykac zarodowych
      Do 100 byków i kapusty po horyzont Szwed miał nas dwóch, pomocnika i żonę.
      Remont podłogi w prosektorium w N.Y. - jeszcze mi snią te smrody po nocach
      Dawniej życie studenta nie było lekkie.
    • Gość: m. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 16:26
      Pracowalam jako nauczycielka w prywatnym liceum w Warszawie.
      Praca koszmarna, a dyrektorka jeszcze mi sie czasem sni jako koszmar nocny :/
      Wszystko co najgorsze w jednym malym mokotwskim budynku...
      Pierwszy raz (i ostatni, na szczescie) doswiadczylam mobbingu, wytrzymalam
      miesiac, ale dochodzilam do siebie duzo dluzej... po prostu koszmar
    • Gość: była nauczycielka IP: *.sistbg.net / 80.51.252.* 04.04.05, 18:41
      Kocham pracę nauczyciela.Pracowałam przez kilkanaście lat jako nauczycielka.Nigdy nie zapomnę tych pięknych chwil.Nie rozumiem jak można tak bardzo narzekać na swoją pracę.Przecież to od nauczyciela zależy jak będą go traktować nuczniowie, czy będą go słuchać.Od nauczyciela zależy czy potrafi zainteresować ucznia swoim przedmiotem.Chętnie bym wróciła do tej pracy ale niestety dla doświadczonych nauczycieli nie ma miejsc bo są zarezerwowane dla znajomków -ciepła posadka.Pozdrawiam nauczycieli .Spróbujcie chociaż polubić swoją pracę a wtedy na pewno będzie Wam lżej.
    • Gość: BylaNauczycielka2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 18:53
      Mowiac ze praca byla koszmarem nie mialam na mysli dzieci bo to prawda co pani
      pisze, mialam na mysli dyrektorke i warunki pracy, to niestety juz nie zalezalo
      ode mnie, niestety... Dlatego wspominam ta prace jako najgorszy koszmar w swoim
      zyciu
    • Gość: amonea IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 04.04.05, 19:13
      chcialabym zwrocic uwage, ze mlodziez dzisiejsza niewiele ma wspolnego z
      mlodzieza sprzed pieciu lat. chamstwo i bezczelnosc - niewyobrazalne. dlatego
      starsze i doswiadczone nauczycielki moga nie rozumiec mlodych (ktore z kolei
      wyobrazaja sobie szkole taka, jaka same konczyly i stad moze ich szok). moja
      mama jest starsza i doswiadczona nauczycielka w gimnazjum. kiedys tez lubila
      swoja prace.
    • Gość: lady IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.04.05, 11:16
      ze wstretem czytam to, co piszą "nauczycielki". Pracuję w sekretariacie szkoły -
      niestety 40 godz. tygodniowo a nie 18-cie. Obcuje z tymi debilkami na codzien
      i codziennie rece mi opadaja. Zazwyczaj nauczycielami zostaja ludzie z ocena 3
      na dyplomie, z malych miejscowosci, ktorzy liczyli ze los im wszystko da.
      Czesto to niedomyte stare panny, ktore nienawidza swojej pracy i uczniow. Maja
      wakacje, ferie,materialy dydaktyczne podane na tacy, nieustannie wolne, a
      jeszcze im ciezko. Ja zarabiam mniej od nich, siedze bite 8 godzin, po paru
      latach mam urlop 26 dni, mam mnostwo obowiazkow administracyjnych i zadnych
      przywilejow. Musze bezposrednio znosic humory szefa, rodzicow, wspolpracownikow
      i jeszcze ogranac w tym czasie mnostwo biezacych spraw - kto nie pracowal na
      tym stanowisku, naprawde nie orientuje sie jak tego jest duzo. Sa to
      nieustannie zmieniajace sie akty prawne i wynikajace z nich obowiazki, pomysly
      z miasta, tysiace danych do wprowadzania dla jednostek nadrzednych, ogarniecie
      wszsytkiego co dzieje sie w szkole w kazdym jej aspekcie. Pozdrawiam was lenie
      patentowane...
    • muka77 05.04.05, 11:25
      a ty masz w ogole dyplom? :)
    • Gość: lady IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.04.05, 11:35
      mgr inż z ocena bardzo dobra i do tego ukonczone studia podyplomowe z
      wyroznieniem
    • Gość: MUka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 20:34
      Tak to wiele tlumaczy
    • Gość: lady IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.04.05, 15:17
      co wg ciebie tłumaczy? Zaznaczam - ja sie tu na swoja prace nie zale. Ja
      krytykuje nacje nauczycieli
    • Gość: Richelieu* IP: *.zyg.brewet.pl 05.04.05, 23:11
      rety.. panna sekretarka się odezwała nie mająca pojęcia o pracy nauczyciela. 18
      godzin, a drugie tyle w domu. Nie pracuję w szkole, choć mam uprawienia a
      takich bredni nie da się czytać. To nie nauczyciele się żalą tylko ty
    • Gość: akwem IP: *.net / *.pl 06.04.05, 18:29
      Chyba ma nieco większe pojęcie o pracy nauczyciela niż Ty - sam napisałeś, że w
      szkole nie pracujesz. A ona ma z nimi kontakt codziennie...
      Jakby nie liczyć, 18 godz. w szkole i drugie tyle w domu, daje 36. Ona pracuje
      40. Czyli więcej.
      Brednie? Post napisany zrozumiale i rzeczowo. Twój nie, ale pewnie nie uczysz
      polskiego...
      I ostatnie. Napisała, że nie narzeka. Bo nie narzeka. Porównuje. Widzisz
      różnicę?
    • belfer_junior 06.04.05, 15:40
      1. Nie jestem niedomytą starą panną, a młodym facetem z czwórkami i piątkami na
      studiach. Pracuję w szkolę, bo lubię.

      2. Ponad 18 godzin pracuję w szkole, a drugie tyle w domu, przygotowując się do
      zajęć, szkoląc, sprawdzając prace itp.

      3. Nikt Ci nie kazał być sekretarką. Skoro Ci tak nie odpowiada, zostań
      nauczycielką. Sama twierdzisz, że nie trzeba kwalifikacji (bo trójkowi z wiochy)
      i że to lżejsza praca niż Twoja. Powinno Ci ulżyć.
    • Gość: lady IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.04.05, 13:45
      same piątki powiadasz? a kilku postów wyżej nie umiesz przeczytać. Wyraźnie
      powiedziałam, że nie narzekam na swoją pracę! Ciekawe jak zdałeś maturę -
      choćby z analizy tekstu...
      I codziennie muszę się użerać z takimi właśnie. Prostego komunikatu nie
      rozumieją - 10 x trzeba powtarzać, a i tak zrozumie i zrobi jak chce...
      Twoja wypowiedź była dobrą próbką mojej pracy. Ja mówię zupa a ty d...pa.
    • polio1 05.04.05, 16:48
      Dzwonienie do ludzi i wysłuchiwanie czy zapłacili rachunki za telefon. Straszna
      nuda, monotonia, cofanie się w rozwoju, durne rankingi - i to wszystko za
      grosze. Sam nie wiem jak wytrzymuję w tym szambie 11 miesięcy.
      --
      Pozdrawiam
      Paweł
    • Gość: NICK IP: 80.51.65.* 05.04.05, 20:26
      praca na produkcji-pakowanie słodyczy 11m-cy.Szefostwo-nowobogaccy
      prostacy,debilni kierownicy i "co?" zamiast "słucham".Totalny brak szacunku dla
      pracowników.Płaca żenująca i wiecznie nieodprowadzone składki.Pozdrawiam firmę
      LOGI-PACK MALPACK(mam nadzieję,że obędzie się bez cenzury)
    • Gość: NICK IP: 80.51.65.* 05.04.05, 20:26
      praca na produkcji-pakowanie słodyczy 11m-cy.Szefostwo-nowobogaccy
      prostacy,debilni kierownicy i "co?" zamiast "słucham".Totalny brak szacunku dla
      pracowników.Płaca żenująca i wiecznie nieodprowadzone składki.Pozdrawiam firmę
      LOGI-PACK MALPACK(mam nadzieję,że obędzie się bez cenzury)
    • Gość: deba IP: *.vx.pl / *.vx.pl 05.04.05, 22:41
      Truskawki też przerabiałam -ciężka praca. Niełatwo też było w 30 st. upale
      podczas sprzątania pokojów hotelowych, które opróżniane były codziennie przez
      wycieczki emerytów z Niemiec (dorabiałam sobie na wakacje podczas studiów). Ale
      to jeszcze nic przy pracy w Agencji Reklamowej z szefem szajbusem. Do dzisiaj
      traktuję odejście z tej firmy jako najlepszą decyzję życiową!!!

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.