• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Co robi sprzedawca?

  • IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 08.03.05, 21:15
    No właśnie, co robi, np. w sklepie odzieżowym?
    Czy ma jakieś zadania specjalne, czy wystarczy, że jest uczciwy i sympatyczny
    dla klientów?
    Edytor zaawansowany
    • Gość: szuwi IP: *.jzo.com.pl 08.03.05, 21:57
      sprzedawca ma za zadanie denerwować klientów swoim nadskakiwaniem (ledwo dotykasz klamkę drzwi już leci do Ciebie tabun sprzedawców z pytaniem "w czym mogę pomóc") i wciskać im bajki na temat jakości oferowanego towaru.
      Uczciwość - raczej nie, bo przecież nie może mówić: 'ten materiał jest do kitu'
      Sympatyczność - owszem, ale obecnie raczej wersja wymuszona niż faktyczna.

      --
      www.zarabiaj.net
    • Gość: sprzedawca ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 22:33
      sprzedaje :)
    • Gość: m IP: *.alpat.net 08.03.05, 22:35
      sprzedawca- jak sama nazwa skazuje... sprzedaje:)))
      • Gość: lissa IP: *.aine.pl 08.03.05, 23:52
        stoi i sie obija ja kiedys pracowałam w salonie obuwniczym w centrum miasta to
        szef nawet nam nie pozwalal siadac przez 8 godzin sukinsyn dlatego mam teraz
        gdzies prace w sklepie
        mało sie robi i główno sie zarobi
        pozdrawiam
    • Gość: vanilka IP: *.org / *.krakow.pl 09.03.05, 16:52
      Hej, sprzedawca poza obsluga klienta-to priorytet, dba rowniez o porzadek na
      dziale(ubrania musza byc poskladane, do sprzetu doczepione fiszki techniczne),
      zewentualnie pomaga na innym dziale(w przypadku duzego sklepu).Sprzedawca robi
      rowniez tzw. dzienne liczenie produktow,ktore latwo ukrasc, a takze
      inwentaryzacje.
    • Gość: ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 18:06
      wg tego co napisała vanilka to sprzedawca pokrywa ze swej skromnej wypłaty
      manko :(
      wiec sie dobrze zastanów, czy Ci nie zabraknie zł (krawaty bywają bardzo
      drogie)
      • Gość: antyfan marki RE> IP: *.sdl.vectranet.pl / 81.15.159.* 09.03.05, 20:53
        co godzina ma sprawdzane wyniki(sztuki/paragon,śr. czek,utarg na
        roboczogodzinę,dostępność, skuteczność itp.!),składa towar "na dechę" po
        godzinach- a siedzi za darmo!,obsługuje według 3 stronicowej ankiety każdego
        klienta-nie lubiane przez wszystkich sprzedawców i większość klientów,SAM MUSI
        KUPIĆ SOBIE UNIFORM!!!bo w ankiecie ukrytego klienta(podstawie większości
        zwolnień z pracy..)jest punkt-"sprzedawca musi nosić mi. 1 rzecz z kolekcji
        RE."-a co jeśli musi utrzymać się i jeszcze zapłacić szkołę?Pytanie-zagadka dla
        szefów firmy...
      • Gość: vanilka IP: *.org / *.krakow.pl 10.03.05, 13:13
        Nie napisalam, ze pokrywa manko ze swojej wyplaty-to zalezy od sklepu,
        wiem,ze w Big Starze stosowano zasade odpowiedzialnosci materialnej,ale tam
        gdzie ja pracowalam tej reguly nie stosowano.
        Juz dawno minely czasy, kiedy sprzedawca nic nie robil tylko byl - "czy sie
        stoi..."niektore osoby swietnie sie sprawdzaja w tej pracy. przyczyniaja sie do
        dobrego wyniku sprzedazy, czyli premii dla siebie.
        Tam gdzie ja pracowalam, nosilismy firmowe koszulki i dostawalismy je za
        darmo.
    • Gość: właścicielka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 23:56
      i powiem szczerze, że gdybym miała liczyc tylko na sprzedawców zatrudnianych to
      juz dawno posżłabym z torbami.

      osoby, które starają się o taką prace nie mają zielonego pojęcia o
      sprzedawaniu, a tym bardziej zachęcaniu (nie mylić z wciskaniem na siłę) towary
      potencjalnemu klientowi.

      Zazwyczaj z pytaniem o pracę przychodzą wypindżone lalunie, którym sie wydaje,
      że praca w sklepie odziezowym tudzież obuwniczym to siedzenie na dupsku, picie
      kawy i ploty z koleżankami. Przy tym oczywiście zarabiac chciałyby kosmiczne
      kokosy bo PRACUJĄ. A nie daj boże zwróć im uwagę, że wypadałoby czasem
      pozamiatać, zetrezć z pułek kurz i zmyc podłoge to jedna z druga bezczelnie
      potrafią odpowiedzieć, że nie sa tu zatrudnione jako sprzątaczki.

      Litości.

      • Gość: ewellina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.05, 10:39
        sprzedawca - to wizerunek firmy. klienci czasami rezygnuja z zakupu bo trafia
        na jakiegos niegrzecznego sprzedawce. musisz wiec reprezentowac firme w sposob
        zgodny z jej standardami.
        obsuguje kase, terminal, wypisujesz faktury, klipsujesz towar badz
        zabezpieczasz w inny sposob, wykladasz nowosci, ukladasz, poprawiasz,
        sprzatasz, dokonujesz rezerwacji, odpowiadzsz na pytania klientow, przyjmujesz
        zwroty, reklamacje, szkolisz nowych pracownikow, jestes mily, uprzejmy,
        zyczliwy i reztelny.
    • 10.03.05, 13:27
      nie wiem, może mam manię przesladowczą, ale ostatnio zauważam, ze coraz mniej
      jest sprzedawców profesjonalistów - takich prawdziwych subiektów. gdy wchodze
      do sklepu i widze zblazowana pannicę, która ma pretensje do całego świata, to
      śmiac mi się chce z własciciela tego geszeftu, że tak dobiera kadrę.
      • Gość: Dilbert IP: *.chello.pl 10.03.05, 19:51
        Załamał byś się jakbyś zobaczył kto przychodzi na rozmowę o pracy....
        Łatwiej chyba o faceta z doktoratem niz o miłego kompetentnego sprzedawcę.
        Bez odpowiedzialnosci materialnej w Polsce (kraju "uczciwych inaczej")
        można "pójść z torbami" :-)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.