Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    języki obce w szkole podstawowej

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 12:42
    Witam!! Kończę anglistykę, prawdopodobnie będę pracować w szkole, bo raczej
    innych perspektyw nie widzę. Najbardziej lubię małe dzieci. Jaki warunek
    muszę spełnić, zeby uczyć języka obcego w klasach 1-3?? Jakiś kurs? Studia
    podyplomowe? A może ktoś z Was wykonuje taką pracę? Czy jest
    satysfakcjonująca? Jakie są dzieci. W jaki sposób uczy się je języka?
    Poproszę o kilka informacji. No i oczywiście: jakie zarobki. Bardzo dziękuję
    za wszelkie odpowiedzi:)
    Edytor zaawansowany
    • Gość: jelonek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 15:22
      Na pewno studium pedagogiczne. Ale to jest dwuletnie z tego co pamiętam. Bez tego raczej nie ma szans na zatrudnienie. A zarobki? Jako nauczyciel stażysta ok 1000 brutto
    • Gość: Ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 15:30
      Trzeba miec dyplom mgr anglistyki z przygotowaniem pedagogicznym, to powinno
      bylo byc podczas studiow, a jesli nie, to w Kuratorium powiedza Ci, gdzie mozna
      to zrobic np. teraz podczas wakacji. Jesli natomiast znasz dobrze jezyk , to
      poszukaj czegos lepszego z angielskim, bo po kilku latach w szkole z taka
      pensja bedziesz zalamana. Dla wyjasnienia - tlumacz z angielskim zarabia tez
      1000 , ale dziennie, a na etacie w firmie zach. lub amerykanskiej 800 dziennie.
      Powodzenia.
    • Gość: Enka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 15:47
      Jasne, wolałabym być tłumaczką. Ale myślisz, że to tak łatwo?? Zanim się
      znajdzie prace i dojdzie do takich zarobków, to też można osiwieć...
      Konkurencja duża, no i nie jestem (przynajmniej na razie) tłumaczem przysięgłym.
    • Gość: fiska1 IP: *.chello.pl 20.06.05, 15:26
      Jeżeli na studiach miałaś przygotowanie pedagogiczne tzn. psychologię,
      pedagogikę, praktyki w szkole , to praktycznie możesz już zacząć. A gdzie
      trafisz czy do podstawówki, do gimn. lub liceum to czasami czysty przypadek.
      Ja pracuję w gim. i w liceum ale z opinii innych nauczycieli podstawówka to
      najlepsze dzieciaki do nauki języków.
    • Gość: Enka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 15:43
      Owszem, miałam praktyki. Ale nie mam kwalifikacji do uczenia w klasach 1-3: tam
      na pewno nie można uczyć jak w starszych klasach, nie można uczyć gramatyki
      itp. Tylko nie wiem, gdzie te odpowiednie kwalifikacje zdobyć;(
    • agawa79 20.06.05, 16:03
      Enka, to gdzie Ty studiowałaś, że Cię na studiach nie nauczyli, jak uczyć takie
      małe dzieci? :)

      Swoją drogą zupełnie niesłusznie zakładasz, że po anglistyce to tylko
      szkoła. :) Ja mam swoją działalność, uczę wyłącznie w firmach, oprócz tego
      tłumaczę i wykonuję różne prace "okołosekretarskie" i jestem na najlepszej
      drodze do tego, żeby po urodzeniu drugiego dziecka zostać tłumaczem w pewnej
      firmie.:) Z tym, ze ja z góry założyłam, że do szkoły pójdę jedynie wówczas,
      kiedy alternatywą będzie obgryzanie gołych ścian. Na szczęście uczenie w szkole
      staje się coraz mniej prawdopodobną perspektywą, chociaż nie ukrywam, że sporo
      energii kosztowało mnie osiągnięcie tego, co teraz mam. Ale warto było. :)
    • Gość: Enka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 16:10
      Studiowałam anglistykę, kierunek nauczycielski. Miałam metodykę, dydaktykę,
      psychopedagogikę, praktyki. Ale o tak małych dzieciach nic a nic. A Ty miałaś
      zajęcia z pedagogiki wczesnoszkolnej??
      Hmm, a mogłabyś coś więcej napisać o swojej drodze do zawodu tłumacza? Co
      tłumaczysz? Jakąś korespondencję, czy poważniejsze teksty? Pracodawcy nie
      wymagają bycia tłumaczem przysięgłym?? Może jescze przestanę zakładać, że czeka
      mnie tylko szkoła :)
    • Gość: adriana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 16:05
      a miałaś praktyki w klasach 4-6? jeśli tak, to teoretycznie powinnaś mieć
      pojęcie jak pracować z całkowitymi maluchami:).
      uprawnienia pedagogiczne są, z tego co wiem, ważne dla wszystkich typów szkół i
      wszystkich grup wiekowych, tzn. nigdzie nie jest zaznaczone dla jakiej szkoły
      masz uprawnienia.
      proponuję wyprawę do księgarni i przejrzenie dowolnego podręcznika dla klas
      1-3. wywnioskujesz jaki jest program nauczania na tym poziomie. i oczywiście
      musisz nastawić się na szykowanie mnóstwa dodatkowych materiałów, typu obrazki,
      wycinanki, wyklejanki itp. nie zapomnij też, że w tym wieku dzieci dopiero uczą
      się pisać nawet w j. ojczystym, więc tej sprawności raczej nie wykorzystasz na
      lekcjach...
    • Gość: Enka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 16:13
      Tak, miałam praktyki w klasach 4-6. Fajnie było:) Hmm, a ja myślałam, że trzeba
      mieć udokumentowane kwalifikacje do nauczania takich maluszków;)

      Dziękuję wszystkim za odpowiedzi!! :) (te które już się pojawiły i te, które
      się dopiero pojawią :) )
    • agawa79 20.06.05, 16:33
      Tłumaczem przysięgłym nie jestem i raczej nie będę. Tłumaczę różne instrukcje,
      materiały na szkolenia i takie tam, głównie słownictwo komputerowo-
      elektroniczno-techniczne. Zaczęłam tłumaczy dla jednej firmy, w której uczyłam,
      potem oni mnie polecili komuś innemu, a potem to już ruszyło... Oczywiście,
      tłumaczenie takich rzeczy kosztowało mnie masę dodatkowej pracy, jak np.
      siedzenie z ekspertem w danej dziedzinie nad jakimś urządzeniem i omawianie go
      część po części, dużo też czytałam na tematy, które dotychczas były dla mnie
      równie znajome, co alchemia i czarna magia... ale wolę to, niż wycinanki i
      śpiewanie piosenek. Zresztą, trudno było tylko na początku, teraz jest o wiele
      prościej i już od dawna nie krzyczę na samą myśl o lampie rtęciowej czy
      klastrach. ;) A i tłumaczenie ustne czasem się trafi, więc jest okazja pobyć
      wśród ludzi, nie tylko komputer, słowniki i telefoniczne konsultacje z
      ekspertem. :)
    • Gość: Enka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 16:36
      Dzięki:)
    • bkt 21.06.05, 09:48
      Enka,
      praca w szkole plus dorabianie na kursach może być całkiem fajne. Pracowałam
      kiedyś w szkole i uważam że dla kobiety to super robota - wakacje, możliwość
      szybszego kończenia pracy. A korepetycji możesz udzielać w domu albo wychodzić
      do pracy w soboty czy popołudniami kiedy reszta rodziny w domu. Uczenie tez
      jest całkiem opłacalne, wierz mi. Jeśli tylko to lubisz, to poświęć się właśnie
      temu, to fajna praca, masz kontakt z ludźmi, a dzieci są bardzo wymagające, ale
      też i praca bardzo - jak to mówią Anglicy - rewarding.

      Na korepetycjach czy kursach dorobisz ze dwa tysiące i wyjdziesz na swoje.

      Żeby żyć z tłumaczeń, musisz się jeszcze bardzo wiele nauczyć, sporo czasu i
      energii.

      Pozdrawiam i życzę powodzenia
    • Gość: x IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 20:55
      Z tego co wiem, to w szkołach podstawowych w klasach 1-3 nie ma języków obcych,
      chyba, że w szkołach prywatnych. Dobra praca dla osób znających języki to
      handel zagraniczny. Wymaga tylko przyuczenia ipraktyki, zarobki mogą być bardzo
      dobre no i podróże.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka