Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wygląd zewnętrzny vs. rozmowa kwalfikacyjna

    11.08.02, 17:12
    Witam!
    Wszyscy tutaj mówią o tym jak wielkie doświadczenie należy posiadać aby
    zdobyć dobrą pracę. Opisują tutaj także trendy na rynku pracy, możliwości
    podjęcia pracy po takich a nie innych studiach i kursach. Natomiast nikt nie
    napisał o tym, że i nasz wygląd zewnętrzny ma GENERALNE znaczenie przy
    rozmowach kwalifikacyjnych. Mowa o tym, że aparycja, ubiór ma o wiele
    mniejsze znaczenie niż doświadczenie czy umiejętności to raczej pomyłka.
    Dlaczego?
    Otóż przedstawię swoją historię.
    W zasadzie mogę powiedzieć, że nie jestem kimś najgorszym...lubię się uczyć,
    zawsze aktywnie brałem udział we wszystkich przedsięwzięciach. Studia
    skończyłem z ponad przeciętnym wynikiem na który sam zapracowałem...no to
    tyle samochwalstwa. W czasie studiów miałem praktyki w jednym z największych
    banków Polski. Poza tym dorywcze prace aby nabrać doświadczenia i coś
    zarobić. Z drugiej strony mój wygląd. Jak na 26 letniego faceta mam wygląd
    ..... 17 latka w dodatku z dziecinnym głosem. Rozmowy kwalifikacyjne kończyły
    się klapą...raz w jednej firmie z BIG FIVE HRowiec powiedział mi podczas
    szczerej rozmowy, iż "przykro mu, ale wyglądam niepoważnie" (profesjonalizm
    HRowca do n-tej potęgi). Innym razem usłyszałem na zakończenie coś w stylu
    "że posyłając mnie do klienta, może on odczuć, iż firma go traktuje
    niepoważnie".
    Tak więc mam pytanie - jak w tym wypadku szukać pracy?!?!? To, że wyglądam
    jak wyglądam jest nie zależne ode mnie. Mam zacząć przyjmować hormony???? To
    samo się tyczy osób upośledzonych - jak one mają sobie poradzić na rynku
    jeśli będąc nawet o niebo lepszym od konkurencji przegrywają z nimi z racji
    niezależnych od nich skaz. Bardzo jestem ciekaw odpowiedzi jaką dadzą
    "profesjonaliści z zarządzania zasobami ludzkimi"
    pozdro
    piotr

    P.S
    .....moja historia toczy się dalej. Mam pracę. Nie jest płatna rewelacyjnie,
    ale też nie zarabiam groszy, za które nie da się wyżyć. Przynajmniej daje
    pewne zarysy na karierę. Jak ją zdobyłem? Hm...pomógł mi UP ze stażem
    absolwenckim - dostałem przydział. I tylko własną wytężoną pracą udało mi się
    przekonać szefostwo do siebie. Z pracy jestem zadowolony...no prawie, ze
    względu na to, iż z racji tego jak wyglądam, jestem firmową "maskotką". :-)
    Obserwuj wątek
      • loginka1 Re: Wygląd zewnętrzny vs. rozmowa kwalfikacyjna 13.08.02, 11:13
        Kwalifikacje kwalifikacjami, ale to jak wygląda kandydat ma znaczenie. Jak
        inaczej wytłumaczyć wymóg przesłania zdjęcia w odpowiedzi na ofertę adresowaną
        do specjalisty w danej branży na dodatek w przypadku pracy nie wymagającej
        kontaktu z klientem. To fajnie brzmi, że liczy się to co ktoś umie i jaki jest,
        ale w praktyce masz pecha, jeżeli jesteś blondynem, a rekrutujący woli brunetów.
          • amra44 Re: Wygląd zewnętrzny vs. rozmowa kwalfikacyjna 17.08.02, 17:43
            No dobrze - ale do czego dazysz? Do tego, ze ma byc jak za komuny p[rzy
            studiach, gdzie dostawalo sie punkty za pochodzenie? A moze do sytuacji z USA -
            ne licza sie kwalifikacje, ale masz przyjac kolorowego... Przeciez to
            pracodawca decyduje! Przeciez to za pieniadze pracodawcy bedziesz pracowal. Czy
            odmawiasz mu prawa do ksztaltowania swojego zespolu nie tylko po kwalifikacjach
            ale takze po wygladzie???
            A co do wynikow na studiach - moze po prostu nie miales co innego robic - tylko
            musiales sie uczyc? ;) Oczywiscie to zart, ale chyba za duzo osob
            z "doskonalymi wynikami w nauce" przecenia swoja wiedze teoretyczna.
            • glorius Re: Wygląd zewnętrzny vs. rozmowa kwalfikacyjna 18.08.02, 22:58
              amra44 napisał:

              > No dobrze - ale do czego dazysz? Do tego, ze ma byc jak za komuny p[rzy
              > studiach, gdzie dostawalo sie punkty za pochodzenie? A moze do sytuacji z USA
              -
              >
              > ne licza sie kwalifikacje, ale masz przyjac kolorowego... Przeciez to
              > pracodawca decyduje! Przeciez to za pieniadze pracodawcy bedziesz pracowal.
              Czy
              >
              > odmawiasz mu prawa do ksztaltowania swojego zespolu nie tylko po
              kwalifikacjach
              >
              > ale takze po wygladzie???
              > A co do wynikow na studiach - moze po prostu nie miales co innego robic -
              tylko
              >
              > musiales sie uczyc? ;) Oczywiscie to zart, ale chyba za duzo osob
              > z "doskonalymi wynikami w nauce" przecenia swoja wiedze teoretyczna.
              • glorius Re: Wygląd zewnętrzny vs. rozmowa kwalfikacyjna 18.08.02, 23:13
                Do czego dąże?
                Do tego aby pracodawcy darowali sobie "profesjonalne" banialuki w ogłoszeniach
                i kierowali się swymi prawdziymi upodobaniami. Niech poszukują osób pow. 1 m 85
                cm wzrostu, blondynów brunetów czy jak tam sobie uważają. I niech "znawcy" HR-u
                nie wypisują bzdur typu "liczy się doświadczenia, wiedza i umiejętności". To
                mąci tylko ludziom w głowach. Większość wyjadaczy dobrze wie, iż najbardziej
                pożądaną cechą to znajomości na dalszym miejscu wygląd zewnętrzny a dopiero
                gdzieś tam na szarym końcu idzie doświadczenie i umiejętności. A te opowieści w
                gazetach pięknych Panienek z HR, którym tatusiowie załatwili prace bo nic tak
                naprawde nie umią, tzw. specjalistek od rynku pracy to są zwykłe bajki.
                Pracodawca niech zatrudnia kogo chce - jego święte prawo. Ale niech szczerze
                określi swoje wymagania a nie zakrywa się maską politycznej poprawności. Czy
                chciałbym aby był jakiś system wyrównywania szans? Hm... napewno jest grupa
                osób dla których powinno takie coś istnieć - ale dla tych co RZECZYWIŚCIE są w
                jakiś sposób upośledzeni przez los (chodzi o dysfunkcje fizyczne i psychiczne).
                Dla osób małych, ryżych, brzydkich za dużych, otyłych, grubych raczej chyba
                nie:-) Mijałoby się to z celem.
                Pozwól, że teraz zażartuje - pewnego dnia też możesz przestać być
                piękny...wystarczy wypadek abyś nagle znalazł się po drugiej stronie barykady.
                Co wtedy bedziesz miał zamiar robić?
      • adam_brzozowski Re: Wygląd zewnętrzny vs. rozmowa kwalfikacyjna 20.08.02, 12:29

        Panie Piotrze,

        na Pańskim miejscu nie przejmowałbym się zbytnio tą sprawą - każdy w życiu
        natrafia na jakies trudności, a Pan udowodnił że ciężką pracą i przebojowością
        potrafi sobie z nimi poradzić...w efekcie ma Pan dobrą pracę, widoki na
        karierę, w sumie chyba o to chodziło, prawda?
        zachowania "HRowca z BIG FIVE" nie będę oceniał...zresztą o profesjonalizmie
        jednej z tych firm świadczą ostatnie wydarzenia...poza tym nie wiem co mógł
        mieć na mysli...

        pozdrawiam

        Adam Brzozowski


        • glorius Re: Wygląd zewnętrzny vs. rozmowa kwalfikacyjna 21.08.02, 20:54
          Dziękuje bardzo za odpowiedź i słowa otuchy.
          Jednakże nie rozwiązuje to problemu. Wiem na własnym przykładzie, ze można
          pokonać własne słabości w tym wypadku. Aczkolwiek proszę zrozumieć
          rozgoryczenie ludzi (zwłaszcza młodych), którzy na progu kariery spotykają się
          z taką dyskryminacją. W jaki sposób mają przedstawiać własną osobę pracodawcy,
          jeśli on widząc swojego rozmówcę chce płakać ze śmiechu bądź zastanawia się on
          nad wyglądem fizycznym a nie nad merytoryczną oceną jego umiejętności i
          doświadczenia.

          Pozdrawiam

          piotr

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka