Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Po znajomości czy z "łapanki"?

    IP: *.acn.waw.pl 21.07.05, 19:10
    Wielu z was tak narzeka, że bez znajomości ciężko jest dostać dobrą pracę. To
    ja wam coś powiem z drugiej strony. Otóż wielu poważnych pracodawców nie chce
    przyjmować do pracy ludzi "z ulicy" z kilku powodów. Mianowicie osoby takie
    często są "bezpłciowe", niczym się nie wyróżniają wśród szarego tłumu, ich
    jedynym celem jest kasa sama w sobie, a w pracy nie o to chodzi. A przede
    wszystkim pracodawcy obawiają się zatrudniania osób niesprawdzonych - to
    naprawdę bardzo duże ryzyko i nie każdemu właścicielowi firmy uśmiecha się je
    ponosić. Tak więc nie dziwcie się, że większe szanse na rynku pracy ma się
    posiadając tzw. efektywne znajomości.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: liza IP: *.e-wroc.com 21.07.05, 19:15
      heheh, bzdury gadasz, ja znam przypadek gdzie polecona osoba polecona do pracy
      okaala sie calkowicie nieodpowiednia, jej praca przynosila wiecej szkody niz
      pozytku,no i w efekcie polecila i to z hukiem.
    • Gość: olga IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.07.05, 21:27
      tylko, ze tak ludzie "z ulicy" nie maja nawet szans podejsc do rekrutacji. ba,
      nawet nie wiedza o jakims wakacie. niestety nie wszyscy maja to szczescie, zeby
      miec znajomych, ktorych znajomi maja jakas propozycje.
    • Gość: młody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 21:53
      Oj Oluś, Oluś. A ty to zgaduję wypowiadasz się nie jako 'poważny pracodawca'
      tylko jako jeden z tych po znajomości?
    • Gość: olga IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.07.05, 07:52
      wypowiadam sie jako poszukujaca pracy (lepszej) i slyszaca tu i tam, ze ktos
      dostal robote, bo znal kogos tam i akurat sie trafilo. szkoda, ze niektorzy nie
      maja takiego szczescia i moga sobie odpowiadac na setke ogloszen, a i tak
      zostanie zatrudniona osobka po znajomosci. takie jest moje zdanie.
    • Gość: młody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 09:05
      Olga to nie było do ciebie tylko do Olusia. Miłego dnia życzę
    • Gość: airis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 23:49
      to po cholere daja ogloszenia do gazety - co jeden to "inteligentniejszy" post
    • Gość: asdjkl IP: 80.50.250.* 26.07.05, 09:46
      jak bym zatrudniala tez wolalabym kogos sprawdzonego z poreczenia. normalne. to
      tak jak wpuszczenie kogos do domu wiadomo,ze obcego trudno wpuscic.
      w USA taka metoda przy zatrudnianiu jest bardzo popularna. szczegolnie dwa
      aspekty sa ciekawe:
      1. przechodzenie pracownikow pomiedzy dzialami firmy:, jeśli się doksztalcasz i
      masz potencjal to masz mozliwosc przeniesienia si edo innego dzialu (albo
      oczywiście awansu:laka pracowala jako kelnerka w hotelowej restauracji,
      skonczyla odpowiednie studia i przeszla do ksiegowsci w tym hotelu).

      2. pracownicy dotawali nagrody jesi polecili kogos - rodzina, znajomi i ten
      ktos sie sprawdzil (6 m-cy , 12 m-cy itd -coraz wieksze nagrody) to motywuje do
      znajdowania super pracownikow dla swojego pracodawcy. oprocz pozytywnego
      motywowania jest tez aspekt negatywny - dyskomfort, jesli osoba polecona byla
      by beznadziejna - stad obecni pracownicy nie poleca kogos kiepskiego swojemu
      pracodawcy nie chcac narazic sie na "gdanie" a nawet utrate zaufania (skoro
      polecil nieudacznika moze i sam jest taki albo zle oceania ludzi).

      z
    • Gość: asdjkl IP: 80.50.250.* 26.07.05, 09:56
      z drugiej strony wiem jaki to stres isc na rozmowe wiedzac,ze nikogo nie znasz.
      Ale w moim przypadku zalatwiona praca to niewypal!!!! Zrezygnowalam z umowy na
      czas nieokreslony i z lepszej pensji bo zalatwiajacy mi"lepsza" prace obiecywal
      super warunki - niestety nie widzialam umowy przed rezygnacja z tej drugiej
      oferty i dostalam prace na czas okreslony i za 40% mniej kasy!!!!!!!!!!! bez
      perspektyw.

      teraz znalazlam inna prace - zupelnie sama, lepsza kasa na czas nieokreslony i
      nikomu nic nie zawdzieczam.

      ale zlosc i rozczarowanie pozostaje, szczegolnie jesli zawodzi osoba majaca
      pomoc. najbardziej denerwuje, ze w zaufniu powiedzialam zalatwiajacemu,ze mam
      inna oferte: czas nieokreslony, niezla kasa i fajny socjal a ten wiedzac ze to
      co alatwia jest gorsze oklamal mnie mowac,ze jesog oferta lepsza finansowo i
      socjalnie!!!
      po fakcie powiedzialam mu o tym, ze czuje sie oczukana - zaczal krecic i nawet
      nie przeprosil - dlatego jestem bardzo szczesliwa ze odchodze !!!!
      LUDZIE UWIEZCIE W SIEBIE I NIE DAJCIE SIE WROBIC!!!!

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka