Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    GQ MArketing?

    21.08.05, 20:53
    CZy ktos słyszał o tej fimie? Podobno siedzibę ma w Warszawie ale zaproszono
    mnie na rozmowe na stanowisko do pracy w Lublinie. Ciekawa jestem co to za
    firma. Poniewaz jesli to zwykła akwizycja to szkoda mi czasu na jechanie do
    Warszawy.
    Pomózcie!!!
    rozmowa ma się odbyć we wtorek

    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22389661&a=22389661
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=23232398&a=22389661monia_81
    Obserwuj wątek
        • Gość: gosc Re: GQ MArketing? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 23.08.05, 10:43
          Hmmm...otworzylam strone i oczom nie wierze. Spojrzcie na
          to:www.mtmarketing.pl/.

          Podobne nie? TYlko dlaczego ma inna nazwe?

          Bylam na takiej rozmowie. Ha ha ha nawet w II etapie. Ha ha ha ha. Na pierwszym
          trudno bylo wyciagnac o co chodzi i na jakie stanowisko szukaja ludzi, bo
          sprzedaz, szkolenia - to dosc ogolne stwierdzenia. Okazalo sie,ze szukaja ludzi
          do chodzenia od drzwi do drzwi i oferowania uslug dosc kontrowersyjnej
          firmy ... Obiecuja cudowny rozwoj zawodowy, duzo kasy, radosci zadwolenia
          itp...Radze isc na rozmowe mozna przynajmniej sprawdzic jak latwo albo trudno
          jest sie zmanipulowac. Ja sie nie dalam!
              • Gość: gosc Re: GQ MArketing? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 23.08.05, 11:13
                powiedzilei: koniami musialm z nich to wyciagac, podejrzewam,ze po prostu po
                obiedzie mnie mnie wziazc na akcje:). Do obiadu jednak nie doszlo...bo sie
                uparalm i zadawalm konkretne pytania...Po 15 minutach 2 etapu wiedzialam o co
                im chodzi. Jedank wiem,ze duzo ludzi zgodzilo sie dla nich pracowac...Twoja
                decyzja
                    • Gość: wawa0807 Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 16:01
                      No, już PO. Biuro ładne, skórzne kanapy, plazma na ścianie;), jakieś oprawione w
                      ramy dyplomy czy certyfikaty. Rozmawiałam z jakąś dziewczyną: rzeczywiście nic
                      konkretnego, chwaliła się jaką to oni są ogromną firmą, że tu się stawia na
                      rozwój pracownika. Na pytanie dla jakich firm robią projekty oparła, że Sheraton
                      (no, ale nie w Polsce), KFC i McDonalds (nie w Polsce) a w Polsce: to w kolejce
                      czekają np. Group4;)Hmmm... to dla kogo w końcu pracujecie???Na początku umowa o
                      dzieło (3 miesiące) a potem to już jak się chce (?)Na pytanie: na czym polega
                      praca - odpowiedź: To trudno wyjaśnić;)Kolejny etap: strasznie długi, można
                      będzie zadawać pytania, no i rozmowa z jakąś szyszką (dyrektor generalny:)I
                      tyle. Aha, rozmowa trwała ze 20 min. (może dlatego, że ja jestem gadatliwa;)
                      Ogólnie: mieszane uczucia. Pracowałam już w firmie marketingowej więc nie
                      zaskoczyli mnie czymś nowym.
                              • Gość: kas Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 16:43
                                Dokładnie,
                                To zwykła sieć akwizycyjna-najlepsze jest to że nawet nie potrafią powiedzieć
                                kim i czym się zajmują.....dostałam tam ofertę pracy praktycznie
                                natychmiast(rozmowa z szefem trwała 15 min)-ale nie przyjęłam jej-raczej nie
                                wzbudza zaufania firma,która tak mało wymaga od pracownika(teraz w ogloszeniach
                                nawet ebz doświadczenia) i nie potrafi określić zakresu obowiązków-jednym słowem
                                nie warto.
                                • Gość: Sao Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl 02.08.06, 20:51
                                  Ja też dzisiaj byłam. Potraktowałam to z lekkim uśmiechem wpełzającym na twarz.
                                  Nie sprawdziłam firmy, bo w ogłoszeniu nazwy nie było, a przez telefon
                                  usłyszałam (kto wie, może specjalnie) GP Marketing. Spojrzałam drugi raz na
                                  ogłoszenie i skojarzyło mi się z amwayem. Przyszłam na spotkanie, wypełniłam
                                  ankietę zgodnie z prawdą (w jakim zawodzie chciałbyś pracować - swoim własnym
                                  inżynier środowiska), a ponieważ obejrzałam ich ulotkę, na której była taka
                                  piramida, to już byłam pewna, że to amwayopodobne, nie krępowałam się więc w
                                  odpowiedziach i na samej rozmowie też. Zajęła mi 5 minut, na pytanie dlaczego
                                  mają mnie zatrudnić odpowiedziałam, że mam dobrą prezencję ;) Szczerze mówiąc
                                  nie sądzę, żeby mnie zaprosili na drugi etap ;) Z wyjątkiem jednej dziewczyny
                                  reszta kandydatów mi wyglądała na studentów. Wróciłam do domu i zobaczyłam w
                                  internecie opinie, ja szukam stabilnej pracy, nie 12 h na dobę i nie po to, żeby
                                  zapomnieć o przyjaciołach i rodzinie, tylko żeby byt zapewnić i tę rodzinę
                                  stworzyć (za rok, dwa) i nie chciałabym codziennie mijać się z mężem w drzwiach.
                                  To nie dla mnie, jeżeli mi zaproponują drugi etap, podziękuję.

                                  Jeżeli któraś z dziewczyn się na drugi etap zdecyduje, to nie zakładajcie
                                  szpilek, bo czeka Was chodzenie po mieście.
                          • Gość: PRACOWNIK GQ Re: GQ MArketing? IP: *.magma-net.pl 13.09.05, 12:30
                            pracowałam tam przez 2 miesiące,wszytko zalezy od człowieka.praca jest taka
                            średnia bo rzwczywiscie chodzisz od dzrzwi do dzrzwi ale pienążki naprawde
                            dobre jak masz dobry tydzien.Pracujesz długo bo nawet po 23 wracałam do
                            domu ,wiec ktos ma rodzine to darujcie sobie albo prace albo rodzine.Awans
                            mozliwy bo chłopak 24letni został przy mnie szefem buira w Lublinie(p.s.pozdro
                            dla Marcina)sz wyjazdy do Anglii, do innych miast gdzie otwierane sa
                            biura.Zalezy czy umiesz sobie poradzis z ta swiadomoscia ze chodzisz po
                            domach ,ten etap jest najdłuzszy ale ja uda sie awansowac i prztwac te miesiące
                            to potem jest juz z górki.Atmosfera miła , załuje ze juz nie moge teraz tam
                            pracowac bo czekam na dzidziusia,ale chetnie bym wróciła,bo gdzie zarobisz w
                            tydzien 700 zł z wykształceniem niepełnym wyzszym???ale decyzja nalezy do was!
                            • Gość: mazooor Re: GQ MArketing? IP: *.proszynskimedia.pl 24.04.07, 16:52
                              "...bo gdzie zarobisz w
                              tydzien 700 zł z wykształceniem niepełnym wyzszym"... no... przeliczajac na
                              godziny to niej rewelacja... proponuje inaczej... zamiast takiego gowna,
                              poszukaj pracy jako ph w firmie typu eniro czy pkt. 8 godzin, a jesli jestes na
                              tyle dobra, ze w cobrze zarabialas 700zl/tydzien, to jako ph'acz wyciagniesz z
                              1200zł/tyg. Inna sprawa, ze jesli ktos nie umie znalesc sobie lepszej pracy od
                              GQ Marketing, to i tak zmiana pracy niewiele mu da. Apropos wyksztalcenia - ja w
                              tym roku dopiero bronie licencjatu a zarabiam duzo wiecej niz 700 zl/h.
                              Zapraszam do mediow - tu potrzebuja ludzi mlodych, z pomyslem... i placa
                              dobrze... tyle ze jesli szukacie pracy tylko na podstawie ogloszen.... wspolczuje.
                              • Gość: baśka Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 12:24
                                Ja także należę do grona osób, które dały się "prawie" nabrać na
                                wspaniałe efekty pierwszej rozmowy w GQ Marketing.Pierwsze po czym
                                zaczęłam się zastanawiać czy wogóle wejśc na piętro to fakt, że
                                podstarzała, przepalona fajkami miss recepcjonistek miała problem
                                gdzie mnie skierować..."więc jak ta firma się nazywa naprawdę/"
                                pomyslałam. Rozmowa była-tak jak piszecie-krótka...pod koniec
                                mówienia o niczym i omijania przedstawienia prawdziwego oblicza
                                firmy, miałam powiedzieć dlaczega właśnie mnie miaeliby
                                zatrudnic...gadałam chyba dobre 10 minut, aż usłyszałam słowa" po
                                takiej odpowiedzi zapraszam panią na drugi etap...". Juz wtedy
                                wiedziałam że jest z tym coś nie tak...szukam pracy juz bardzo długo
                                i wciąż trafiam do tego typu firmek...szukam po ogłoszeniach i
                                portalach bo znajomości nie mam...piszesz o mediach - a jak tam się
                                dostać??????????????
                                • Gość: Grzesiek Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl 17.08.07, 11:48
                                  Dobrze zrobiłaś Baśka, to zadziwiające, że ktoś tam jeszcze w tej
                                  firmie jest,ludzie jesteście zastraszeni, że nie znajdziecie godnej
                                  pracy a to bzdura, pracujecie po 10, 12 godzin i w soboty, żeby w
                                  porywach zarobić 1500 zł, dajcie sobie szansę na właśnie godne
                                  życie, szukając normalnej pracy
                                • Gość: hubi Do rafal IP: 217.17.40.* 29.08.07, 20:32
                                  Jak usiądziesz i policzysz, to wyjdzie, że kasa w markecie, albo nawet
                                  roznoszenie pizzy jest przynajmniej 2x lepiej płatne. Przelicz sobie to na
                                  godziny poświęcone pracy (trening, dojazd w teren, powrót i inne koszty ).
                                  Supermarket przy tym to eldorado. A w Polsce teraz się szuka pracowników.
                                  zwłaszcza na handlowców.
                                • anetamk Re: GQ MArketing? 12.09.07, 10:45
                                  Gość portalu: rafal napisał(a):

                                  > sorry nie kazdy ma plecy ze moze sobie pojsc gdzie chce na bog wie
                                  > jakie stanwosiko

                                  Rafał, ja tez zapierniczalam po blokach od 11 do 23 łudzona wizja
                                  jakiegoś cholernego ownerstwa. Początkowo to nawet zarabiałam jakiś
                                  400 - 500 pln tygodniowo - tyle że za 12-13 h pracy!!! Wiesz co
                                  stary - potem było gorzej, bo nie zawsze się udawało taki wynik
                                  wykręcić. Rzuciłam to cholerstwo w diabły i zatrudniłam się w
                                  telemerketingu - szkolenie z GQ bardzo pomaga, jak się jest
                                  telemarketerem - dziś jak siedzę 7 h w pracy i mam umowę o pracę - a
                                  miesięcznie mogę zarobić jakieś 2000 brutto. Jak chce posiedzieć (w
                                  wakacje tak robiłam 12 h to samej podstawy wychodzi mi mieisęcznie
                                  prawie 3 tysie. Nie warto trzaskać kasy jakiemys cholernemu bucowi w
                                  zasuwac po tyle godzin.
                                  Pozdro, poecam swoją obecną firmę - przy okazji jak kto jest chętny
                                  to niech napisze do mnie, bo płaca 200 pln za osobę, którą się do
                                  nas przyprowadzi.
                                • Gość: mazooor Re: GQ MArketing? IP: *.omnigence.com 30.06.08, 13:43
                                  Plecy? Nigdy żadnych nie miałem. Tylko ciężka praca. Nie mówię, że od razu, ale
                                  jeśli ktoś liczy na super pracę "z buta"... no coż. W wieku 17 lat zaczynałem od
                                  pracy na nocki w hipermarkecie :) Jeśli chcesz zbudować sobie CV to zacznij od
                                  zera. W firmach sprzedających np. usługi telekomunikacyjne (mniej polecam),
                                  najlepiej dział sprzedaży jakiegoś portalu internetowego. Biorą młodych ludzi,
                                  często bez/z małym doświadczeniem - nie płacą dużo, ale dajaą umiejętności i
                                  papier... dalej już tylko własne samozaparcie. I jeszcze jedno: zanim wyślesz
                                  CV, zadzwoń, jeśli nie wiesz do kogo, dowiedz się, jeśli nie umiesz, zapraszam
                                  do hipermarketu...
                            • Gość: M Re: GQ MArketing? IP: *.subscribers.sferia.net 06.07.07, 18:17
                              Wsadźcie sobie ten wasz marketing bezpośredni w D..e .Chyba żartujecie z ta
                              kasa,taka praca i taka forma pozyskiwania pracowników powinna być karana i to
                              bardzo surowo.Nagabywanie ludzi(ja jak kogoś takiego zobaczę kolo mojego domu to
                              szczuje psem),jak będę chciał coś kupić to pójdę do sklepu.A prace można znaleźć
                              niezła tylko trzeba być cierpliwym,wytrwałym i wiedzieć czego sie chce,a nie
                              brać byle ogłoszenia z gazet.jamam 22lata niepełne wyższe za dwa lata licencjat
                              i zarabiam 3800 brutto i czekam na awans.I wo gule sie nie narobię.
                    • Gość: Paweł Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 00:26
                      Ja zaczołem prace w tej firmie!! jestem zadowolony:) jezeli ktos nie wierzy w
                      szanse rozwoju w tej firmie to ma pecha..;) ja juz bylem na szkoleniu w łodzi i
                      niedlugo wyjade za granice... Ale rzeby to osiagnac trzeba ciezko popracowac w
                      terenie! jak ktos to nazywa akwizycja lub "domokrazca" to po prostu nie wie co
                      to marketing bezposredni. Poczytajcie ksiazki Roberta Kiyosakiego a moze wam sie
                      w glowach rozjasni-głąby:)
                      • Gość: pokerzysta Re: GQ MArketing? IP: *.chello.pl 25.02.07, 18:32
                        dobrze powiedziane Pawel. prawda jest taka ze to praca dla ludzi ambitnych i
                        pracowitych, a wiekszosc osob ktora pisze nieprzychylne posty to smierdzace
                        lenie, ktorym nie chce sie pracowac. Powodzenia w pracy na etacie, barany!!! ja
                        nie wierze w Cobre i ich system, wierze w kase jaka dostaje do kieszeni, jesli
                        mam ciezko pracowac przez rok czy dwa, zeby pozniej zarabiac gruba kase to moge,
                        a mam dziewczyne i jakos sobie radzimy, dla chcacego nic trudnego. to wszystko
                        co przeczytalem na tym formu to wymowki slabych ludzi, jak wam sie podoba lekka
                        praca przez 20 lat na tym samym stanowisku, to powodzenia.
                          • Gość: człowiek_z_etapu_2 Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 10:24
                            w sumie to nic złego, produkt nie jest zły, ale!!!!!!!!!
                            strasznie mi szkoda ludzi którzy dają się łapać na tanie chwyty socjotechniki,
                            oni naprawdę wierzą w to że coś osiągną w tej firmie, rozwój itd.
                            Powiem tak spędziłem z lider kilka godzin w terenie, chłopak naprawdę ok, ale
                            już totalnie mu wyprali mózg, ich metody są przeniesione z Japonii czyli
                            oklaski, bicie w gong jeśli uzyska się odpowiednią sprzedaż dzienną itp bzdury.
                            Szokuje mnie to że tylu ludzi daję się na to złapać, to jest przecież od razu
                            widoczne o co tu chodzi, prosta manipulacja i żerowanie na najniższych
                            instynktach ludzkich.

                            PS: Oczywiście zostałem przyjęty, mam niedługo zacząć, ale jak się odezwą to im
                            podziękuję. Dobre dla tych co nie mogą znaleźć chwilowo pracy i chcą
                            podreperować budżet, tylko ostrzegam nie dajcie się nabrać na ten ich
                            bełkot!!!!!!!!!!!
          • Gość: Tori Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 14:38
            Mnie dziwi tylko jedno
            Piszą w referencjach:
            "bla bla bla, są super" Firma Telekomunikacyjna
            "bla bla bla, są ekstra" Wiodąca Instytucja Bankowa
            JAKA? Jaka instytucja???
            No na chłopski rozum (a ja mam, nie chwaląc się mgr przed nazwiskiem) - jeśli
            są agencją reklamową, to chyba podanie NAZW tych "wiodących" instytucji
            dodałoby splendoru - tak im jak i tym "wiodącym" instytucjom.

            Pozdro dla wszystkich szukających uczciwej pracy.
        • Gość: ja Re: GQ MArketing? IP: *.eranet.pl 06.12.07, 09:46
          kij wam w oko, wezcie sie do roboty a nie piszecie na forum, do pracy bando
          nierobow. idzie pracowac do administracji publicznej za 1000 zl na miesiac, albo
          do KDT i bedziecie siedziec w klatce 1x1, to akwizycja i bede domokrazca, nie
          bedziesz bo sie nie dostaniesz z takim podejsciem, siedz sobie w biurze na
          fotelu i niech ci dupa rosnie, buahahahahaha
          • Gość: idm systems Re: GQ MArketing? IP: 194.246.107.* 07.12.07, 08:46
            Właśnie się wzieliśmy, ciężko teraz pracujemy za godziwe pieniądze,
            lepiej niech rośnie dupa niż mieć żylaki na nogach od robienia w
            lecie po 15-20 km każdego dnia za nędzne pieniądze. Po twojej
            wypowiedzi widze, że jest tam niezły kryzys, że wszystkim nerwy
            puszczają albo reprezentujesz taki sam niski poziom jak cała ta
            firemka cobra. Już pisałem o tym i znowu się muszę powtórzyć, kolego
            lub koleżanko widze że ci wpajają ten sam kit co i nam wcześniej,
            rynek pracy nie kończy się na cobrze, administracji publicznej, KDT,
            pizzach, marketach a i oczywiście na mcdonalds bo to ulubiony fast
            food ownerow, bo tylko tam ich stać aby zjeść obecnie, wszystko
            można wrzucić do jednego worka. Jak nie wiesz jakie są jeszcze firmy
            na rynku pracy to zobacz posty wcześniejsze tam opisują niedawni
            akwizytorzy jakie robią kariery po pracy w cobrze, zresztą tak jak i
            ja. Pozdrawiam wszystkich, którzy mają normalną pracę.
      • sibi5 Re: GQ MArketing? 02.09.05, 11:46
        hej, ja tez nei wiem co to za jedni , ale jak byś mi mogła napisać jeśli już u
        nich byłas i wiesz coś wiecej to daj prosze znac :)

        ja mam troche bliżej bo z warszawy jade, ale jak zobaczyłem o nich co tam pisza
        w necie to stwierdziłem zę nie za wiele, a czasmi niepochlebnie

          • Gość: zadowolony z pracy Re: GQ MArketing? IP: *.promontel.net.pl / *.promontel.net.pl 04.09.05, 03:45
            no to załuj bo ja tu akurat pracuje a te bzdury które tu piszecie sa conajmniej
            smieszne-w sumie mam to gdzies a co do Ciebie Moniu81 to moge Ci tylko tyle
            napisac ze to naprawde chodzilo o pracownika administracji bo otwiera sie
            KOLEJNE biuro i to wlasnie w Lublinie a przy waszych zarobkach w miescie
            (srednich oczywiscie) Twoja ewentualna wyplata bylaby calkiem calkiem ale skoro
            nie poszlas bo "Ci sie nie chcialo" to dalej szukaj w Lublinie za 1000/m-c :)
            powodzenia życze rowniez wszystkim ktorzy tak samo postepuja!
            • Gość: lulu Re: GQ MArketing? IP: *.net-serwis.pl 05.09.05, 14:11
              Za kogo ty sie uwazasz aby okreslac "bzdurami" opinie rownych ludzi? Jezeli
              zadowolony jestes z pracy w firmie, ktora nie ma pozytywnej opinii na rynku to
              juz swiadczy, ze jestes osoba innego pokroju niz my. Pieniadze to nie
              wszystko ! Monika trzymam za Ciebie kciuki ze znajdziesz prace w fajnej firmie
              i nie wsrod ludzi takich jak ten typ.
              Zegnam
                • Gość: hihihi Re: GQ MArketing? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 05.09.05, 18:18
                  Hmmm....lulu super Mu powiedzialas.To po pierwsez,a po drugie..Drogi Kolego
                  zarabiasz wiecej niz 1000 zl?Czy Ci powiedzieli ze bedziesz zarabial wiecej niz
                  1000 zl?
                  Ja bylam na tej rozmowie i uslyszlam, ze bede zarabiac kokosy, a pan ktory
                  mnnie rekrutowal juz je zarabia...pracuje od 3 tygodni i ma kilka tysiecy
                  zlotych za miesiac...Zaczynal tak jak niby ja mialam zaczac.I powiedzial mi,ze
                  bede zaczynac od 300 zl za tydzien...gdzies tu
                  tysiace :)...wyszlam...trzaskajac drzwiami:)
              • Gość: M&Ms Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.09.05, 18:27
                lulu, w 100% się z Tobą zgadzam. Pan "zadowolony" przeszedł już pewnie pranie
                mózgu ;-) Zetknąłem się swego czasu z tą "firmą" i mogę potwierdzić, że
                wszystkie ogłoszenia dotyczą AKWIZYJI! Chodzi się od drzwi do drzwi i sprzedaje
                (a właściwie wciska) ludziom tele 2. Zadnej podstawy, ubezpieczenia zdrowotnego
                itp. Czysta prowizja. Najwyższy czas, aby Ci, którzy szukają porządnej pracy,
                przestali marnować swój czas na tę maskaradę!
            • monia_81 Re: GQ MArketing? 05.09.05, 22:02
              Drogi Panie Zadowolony z Pacy! Bardzo się dziwie jak w takiej super firmie, w
              której podobno zarabia się 5000 zł miesięcznie pracuje ktos kto nie potrafi
              zinterpretować wypowiedzi innych!!!Nie przypominam sobie zebym napisała ze nie
              chciało mi się jechać. Juz stałam gotowa do wyjazdu do Warszawy, gdy
              nprzeczytałam kilka opini na forum. Zadzwoniłam do firmy GQ marketing a tam
              potwierdzają się moje obawy! Strona internetowa jest tego potwierdzeniem. Jeśli
              jednak jestes zadowolony z pracy to wielkie gratulacje !
              --
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22389661&a=22389661
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=23232398&a=22389661monia_81
                  • Gość: elvis Re: GQ MArketing? IP: *.sad.warszawa.supermedia.pl 09.09.05, 09:20
                    Witam, wczoraj bylem u nich na rozmowie, w recepcji skorzane kanapy, plazma na
                    scianie.. kazdy przed rozmowa otrzymuje formularz do wypelnienia,
                    recepcjonistka usluzna dla wszystkich. Trzy osoby przez caly dzien rozmawiaja z
                    potencjalnymi kandydatami, przygotowuja sie do rozmowy czytajac cv oraz
                    wypelniony formularz przy recepcji, wiec sporo ludzi przewija sie przez ich
                    firme. Kobieta byla zupelnie nieprzygotowana, informacje o firmie czytala z
                    kartki, takie dziewczatko, ktore osiem miesiecy temu bylo na moim miejscu, a
                    teraz zaklada wlasny oddzial gqmarketing w wawie. Widac jak firma preznie sie
                    rozwija. Oczywisice tylko najlepsi, ktorzy chca ciezko pracowac - zaczynajac na
                    poczatku od zera poprzez reprezentowanie klientow korporacyjnych i poszerzanie
                    bazy konsumentow !!!!!! maja szanse na prace. Poszedlem wylacznie z ciekawosci,
                    poniewaz mialem szczescie natrafic na Wasze wypowiedzi na tym forum. Powodzenia
                    w znalezieniu pracy!!!!!!
                    • Gość: o ludzie Re: GQ MArketing? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 09.09.05, 09:30
                      jakbym czytala siebie...tylko biuro w moim miescie bylo bez plazmy. A
                      dziewcze...3 tygodnie temu bylo na moim miejscu, a teraz zaklada biuro swoje
                      wlsane...ciezka praca, ale duza kasa. A pani "rekrutujaca" wiedze o firmie
                      posiada doskonala...zabrac jej kartke i nie wiedziala by nic. I te ciagle
                      podkreslanie...nasz szef pochodzi z bardzo dobrej rodziny, bo mama pracuje tam,
                      a tata tam...do cholery a co to mnie obchodzi?
                      Poza tym czekajac na rozmowe w sekretariacie slyszalm odbywajace sie za sciana
                      zebranie.Szef mowi zdanie...oklaski sluchajacych, Szef znowu cos powie znowu
                      oklaski...i tak przez 15 minut...nie powiem co mi to przypomina...i te obiadki,
                      obiecanki wyjazdow za granice, na bankiety do hoteli...pytam pani rekrutujacej,
                      czy skoro te bankiety s atakie czeste czy ona juz byla, a ona mi na to,ze
                      jeszcze nie, bo nie miala czasu...
                      • Gość: ania Re: GQ MArketing? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.05, 10:31
                        czesc, właśnie moj narzeczony ma isc na rozmowe do nich, chciał sie wypytac
                        przez telefon o wiecej szczegółów, ale pani była zbulwersowana dużą ilością
                        pytań, to już świadczy o czymś, nawet nie chciała powiedziec na jakies
                        stanowisko, powiedziała tylko tyle, że maja duzo ofert na stronie, nie chciała
                        tez podac strony, jak pojdzie na rozmowe to dam wam znac, ale nie jestem pewna,
                        po tym co przeczytałam na stronie.Pa
                  • Gość: surREvival Re: GQ MArketing? IP: 170.65.192.* 19.02.07, 13:44
                    Takie male sprostowanko, jesli mozna. Nie chcialbym aby ktos zle zinterpretowal
                    Twoja wypowiedz marta. Metoda face-to-face nie odnosi sie jedynie do akwizycji
                    i chodzenia po domach, lecz jest to ogolne stwierdzenie okreslajace sposob
                    kontaktu z klientem. Jesli cos sprzedajesz na przyklad, jedziesz na umowione
                    spoktanie z Klientem, lub dyskutujesz na tematy biznesowe z potencjalnym
                    klientem, na przyklad podczas targow, jest to rowniez face-to-face. Rozumiem,
                    ze to co napisalem jest Ci znane, lecz wiesz, niedobrze by bylo gdyby ktos
                    czytajac Twoj post wysunal wniosek ze face-to-face to sprzedaz w akwizycji.
                    Co do samego watku ... uwazam ze takie firmy jak opisywana tutaj to strata
                    czasu.
                    Pozdrowienia z daleka.
            • Gość: Mądra kobieta Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 21:03
              A ja Co powiem "Zadowolony z pracy", że przeszłam oba etapy i zostałam
              przyjęta. W trzecim dniu próbnym zrezygnowałam, bo ta praca to pic na wodę- nie
              będę łaziła po domach jako agent Tele 2 i na chama naciągała na to szajstwo
              ludzi, nie będę na szkoleniach, które niczego logicznego nie wnoszą, i są
              pierdołami. Nawet dojazdy na tzw."wichury"-wsie trzeba samemu sobie
              sponsorować. Firma nie zwraca kosztów dojazdu do klienta. Nie idźcie tam, bo to
              lipa.
      • Gość: aga Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 09:28
        mam potwierdzic mailem przybycie:) przeczytalam wasze opinie, zajrzalm na
        strone i mam coraz wieksza ochote isc sie posmiac. ale tez musze dojechac do
        lublina bo tam nie mieskzam;) odrazu pierwsza mysla jaka mi przyszla do glowy
        po przeczyatniu ogloszenia do glowy ze to wlasnie akwizycja ale co tam wyslalm
        i dostalam odp. ze zapraszaja na rozmowe w tytm dniu o 17.30 do hotelu grand
        lublinianka i tu 2 mysl;) albo to firma o marnej renomie i chce sie pokzac na
        co ja stac albo to powazna firma. no ale juz dzieki wam wiem ze to pokzaowka:)
        ale wieze ze zjawi sie tam troche osob skuszonych tymi kokosami:) moze ktos
        idzie we srode na rozmowe to posmiejemy sie we dwoje:)zawsze to razniej:)
        • Gość: II etap-Lublin Re: GQ MArketing? IP: 62.233.195.* 07.08.06, 09:35
          Hej
          Zakwalifikowalam sie do 2 etapu i wlasnie dzisiaj na 13.15 w Lublinie mam isc.
          Caly czas zastanawialam sie jak bedzie wygladal ten 2 etap i poprzeczytaniu
          niektorych wypowiedzi zdalam sobei sprawe ze jest to poprsotu mydlenie ludziom w
          glowach, czysta psychologia jak podejsc mlodego czlowieka aby zgodzil sie na
          prace.Moj partner uprzedzal mnie ze pewnie bedzie to akwizycja tym bardziej ze
          poszukuja osob bez doswiadczenia-hmmm to nie co zaskakujace tym bardziej ze
          teraz wszedzie tzreba miec conajmniej 2 letnie doswiadczenie, czyzby chwyt
          marketingowy. Ja na marketingu wogole sie nie znam, jestem na studiach
          historycznych ale wiem ze nie dam sobie w kasze dmuchac . Wiem wysokie zarobki
          szansa rozwoju to obiecujace a nawet bardzo ale po co ma sie cos robic po to
          tylko zeby meic kupe kachy wbrew wlasnym dazeniom. Bo nie sadze ze bycie
          akwizytorem jest szczytem marzen i daje satysfakcje oczywiscie wszystko okupione
          jest ciezka praca i predzej czy pozniej awans stoi otworem ale ja jako mloda
          osoba bez doswiadczenia wiem ze jako akwizytor bede czesciej plakala niz sie
          smiala. Powodzenia ale na 2 etap i tak pojde :)
        • Gość: YgaTwDXkClSJ Re: GQ MArketing? IP: *.usca01.com 28.07.12, 03:53
          25 sierpnia 2011 Miac582am nttieesy kiedyc59b b. podobnc485 sytuacjc499. Niestety, bo udzielic582am innej podpowiedzi. Obsc582ugiwac582am w sklepie rodzicc3b3w mc582odego, wystraszonego, ale niezwykle sympatycznego mc499c5bcczyznc499 Pana Mc582odego w dniu jego c59blubu. Byc582 c582c485cznie 4 razy. c59alub o 16.00, a On po raz ostatni u mnie przed samym zamknic499ciem o 13.00. No i klops. Pc582acz i trzc499sc485ce sic499 rc499ce, c5bce on DZIc59a, przy mnie zrozumiac582, c5bce CHYBA nie powinien ic59bc487 do c59blubu, bo mnie obserwowac582 i stwierdzic582, c5bce potrzebuje c5bcycia z energicznc485 kobietc485, ktc3b3ra potrafi go rozc59bmieszyc487 i jest zaradna (jak ja, hahaha ) a jego narzeczona, to osoba powolna, smutna, zac582amujc485ca rc499ce przy najdrobniejszym problemie. Zaznaczc499, c5bce nic o mnie nie wiedziac582 kompletnie, widzielic59bmy sic499 pierwszy raz w c5bcyciu. Wystraszyc582 mnie nie na c5bcarty. No i nakrzyczac582am na niego, by sic499 wzic485c582 w garc59bc487, przestac582 sic499 trzc485c59bc487 i ruszyc582 tyc582ek, bo dzic59b jego c59blub. Dzic59b wiem, c5bce liczyc582 na innc485 radc499, wsparcie. Dac582am ciac582a. Stchc3b3rzyc582am bardziej nic5bc on, mc3b3wic485c mu, c5bce MUSI, c5bce juc5bc ZA Pc393c5b9NO. Myc59blc499, c5bce dzic59b nie sc485 juc5bc mac582c5bcec584stwem. Mogc499 byc487 naiwnc485 romantyczkc485, ale zc582udzec584 nie mam. Za bardzo juc5bc znam c5bcycie.A Kominkowa notka sprawic582a, c5bce pozornie bc582aha sytuacja znc3b3w powrc3b3cic582a do mnie w myc59blach. Ciekawe, czy dzic59b miac582abym odwagc499 na gc582os powiedziec487 mu chc582opie, pieprznij to i sic499 z nic485 nie c5bcec584, bo to nie TO! ???VA:F [1.9.13_1145](from 5 votes)
      • Gość: zadowolony zPracy2 Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 02:34
        wiecie co wy wszyscy bez doswiadczenia dobrego wyksztalcenia i z tym dobrym tez
        chcecie zarabiac 3000 zł miesiecznie za co za to ze nic nie umiecie robic
        prosze was przestancie!!!!!!!!!!!!!!! niech ktos mi powie czy jest jakakolwiek
        lepsza sprzedaż niż bezposrednia??!! nie chcecie sie rozwijac - to fakt
        jestescie osobami ktore odrazu chca zarabiac tysiacami pomyslcie sobie jakie
        macie ku temu doswiadczenie itp... ciesze sie ze nie mamy takich osob jak wy w
        firmie bo to byłaby wielka strata naszego czasu dla ludzi którzy nie lubia sie
        rozwijac lepiej być na jednym stanowisku 15 lat az ktos z wyzszego stanowiska
        umrze lub odejdzie (o ile macie dobre układy) zeby mozna było awnsowac super
        perespetywa!!!!!!! ale jezeli na to liczycie to znaczy ze jest super i
        jestescie duzo warci(oczywiscie zartuje)!!!!!!a te oklaski o których mowicie to
        dowod uznania dla najlepszych z Nas wiec zalujcie bo was nigdy wsrod nas nie
        bedzie!!!a czy ktos z was pracował u Nas przynajmniej tydzien lub dwa??!!
        POwiem wam ostatnia rzecz ja tez tak myslałem ze jest to akwizytorstwo lub
        jakas sekta dopoki nie zaczalem tu pracowac (jest zajebiscie ale wy tego nie
        wiecie i nie bedziecie wiedzieli bo niechcecie nawet sprobowac) i zobaczylem
        mozliwosc rozwoju i tego ze mimo tych pieniedzy(a jest ich dla mnie
        wystarczajaca na imprezy opłacenie mieszkania i jedzenie w restauracjach) mam
        mozliwosc zdobycia doswiadczenia w zarzadzaniu ludzmi i miedzynarodowych
        szkolen i jest tego wiele wiecej... ale nie chce mi sie tego wszystkiego
        wymieniac bo nie jest tego warte te forum!!!!!! zycze powodzenia w szukaniu
        pracy za 3000zł bez doswiadczenia itp. ... Ciesze sie ze są jeszcze takie firmy
        jak nasza które oferuja taki rozwoj i mozliwosc szybkiego awansu(dziekuje ze
        mogę z Wami pracowac) a ta cała reszta ktora twierdzi ze jest inaczej poprostu
        szuka łatwych pieniedzy ktorych w tym momencie nigdzie nie znajdzie miłego
        szukania pracy zycze i zastanowcie sie co piszecie jezeli nie znacie tej firmy
        od podstaw nara!!!
        • Gość: nolza Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 07:06
          zadowolony z pracy twoj post sprawil ze o 7 rano zbudzilam caly dom i sasiadow
          nie moglam opanowac glupiego smiechu bo takie duronty nawypisywales:)

          zaloze sie ze wiekszosc ktora odpowiada na ogloszenia szuka pracy naprawde i
          pracowalaby za 800 netto gdyby to byla praca nie majaca na celu lazenia
          klatkachh w bloku i stukania do ludzi ktorzy najchetnie zepchneliby was ze
          schodow.

          czy naprawde jestes tak durny i myslisz ze ktos jak nie ma dosw. to od razu
          dostanie 3000zl?
          oklaski wyrazy uznania??no no
        • Gość: ALICJA Re: GQ MArketing? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 11.09.05, 09:25
          zadowolony z pracy: grtauluje ze tak swietnie trafiles. Naprawde to cos
          wyjatkowego. Dzieki Tobie i ja mam wyjatkowy poranek niedzielny...rycze ze
          smiechu.A smiech to zdrowie...Moje pytania do Ciebie:
          1.Czy widziales te 3 tys na oczy??Czy tylko Ci obiecali?
          2.Jaka pozadan firma oklaskuje swoich pracownikow co 5 slowo?
          3.Jak mozna sie roziwnac chodzac od drzwi do drzwi i wciskajac ludzionm
          ciemnote?
          4.Jak szef powaznej firmy na pytanie osoby rekrutownaej o zakres obowiazkow
          moze powiedziec " to trudno wyjasnic". Jak szef moze ni wiedziec jaki jest
          zakres obowiazkow jego pracownkow?
          5. No i wlasnie, niech powtorze Twoje slowa: Co za firma zapewni nam 3 tys za
          bark doswiadczenia:).

          Dodam jescze tylko tyle, ze jesli osboba, ktora mnei rekrutowala do tej fimy
          zarabia te 3 tys. to gdyby pracowlai tam ludzie ciut inteligentniejsi od niej
          to firma chyba by zbankrutowala...

          Jesli chodzi o szukanie pracy, To i owszem znalalzlam.Dwa tygodnie po rozmowie
          w Twojej firmie. Obecny pracodawac oferuje mi mniej piniązków niz Twoja
          firma.Ale mam je zagwarantowane na pismie.Od samego poczatku mam sprecyzownay
          zakre swoich obowiazkow,mam jasno okreslona sciezke rozwoju zawodowego i przede
          wsyztskim nie musze wciskac kitu ludziom :)

          POZDRAWiam
          • Gość: Agnieszka Re: GQ MArketing? IP: *.bsk.vectranet.pl 11.09.05, 17:14
            przeczytalam juz wszystkie posty na ten temat i tak ...
            pracuje dla MTMarketing w Bialymstoku - te biuro otworzyla osoba ktora rok temu zaczela pracowac dla GQ - tygodniowa pensja z biura jest w granicach 3tys - a zaczynala - to sie wydam Wam wszytskim smieszne ale tak na kawie na obiadku na ktory niektorym nie starczy odwagi isc nie mowiac juz o pukaniu do mieszkan ;) bo trzeba miec odwage - pracuje juz 2 miesiace i na pewno nie zaluje nie czuje sie wykorzystana , a co tydzien podpisuje swoja wyplaty wiec wiem dokladnie ile zarabiam - jak dla mnie jest to dobra i uczciwa kasa - nie wciskam nikomu kitu tylko rzetelne informacje, nikt mnie nie zwalal ze schodow ;).... poznalam swietnych ludzi - atmosfera jest bardzo dobra - a Ci co nie wierza w wyjazdy zagraniczne to skwituje to tak ja na takim byla w 3 tygodniu mojej pracy :)

            a co do COBRY to tak jest to wielka firma , ktora na pewno ma renome a to co nazywacie pokazowka tzn obiady spotkania w hotelach plazmy i skory - to jest tylko tyle ze firme na to stac - hm a moze wolelibysmy byc zapraszani na rozmowy na polamanych krzeslach i w piwnicach gdzie mieszcza sie biura :> wtedy moze byscie byli bardziej zyczliwi;)

            to prawda w lublinie bedzie otwierane kolejne biuro - ktore otwiera osoba pracujac do tej pory w GQ
            no i droga moniko - w takiej firmie jest potrzebna osoba prowadzaca administracje - i to jest praca w biurze.

            zeby zaczac prace nie trzeba miec doswiadczenia to jest fakt a na swoje zarobki trzeba zapracowac-im ciezej pracujesz i sie przykladasz tym masz ich wiecej , a rozwoj jest taki ze jezeli tylko chcesz i masz troche uporu to masz szanase otworzyc wlasne biuro w kolejnym miescie.

            Moja rada dla tych co maja spotkania w srode - niech sie nie smieja i sprobuja bo nic zupenie nie traca.

            PS co do oklaskow slyszanych to one sa za cos a nie od tak sobie ;) jak zaczniecie pracowac to sie dowiecie

            pozdrawiam :)
            • Gość: alicja Re: GQ MArketing? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 11.09.05, 19:44
              ok, w takim razie tylko zostalo Ci pogratulowac, ze jestes zadowolona ze swojej
              pracy. Mi chodzi o to,ze na tej rozmowie rekrutacyjnej pomimo usilnych prob
              wyciagniecia czym konkretnie mialabym sie zajmowac jako pracownik nikt nie
              chcial udzielic mi odpowiedzi. A co do wciskanai kitu to chodzi o to,ze ... nie
              jedne byly juz przekrety z tele 2, a po drugiej idziesz do czlowieka do domu,
              nagabujesz go w nim i wcisksz mu cos czym on moze nie byc wcale zainteresowany.
              Wiewm jak to sie odbywa, bo nie raz mnie odwiedzalo tele 2.
              POZDRAWIAM i zyzce sukcesow zawodowych, Droga Agnieszkzo
              • Gość: Robert 26 Re: GQ MArketing? IP: *.rzekun.sdi.tpnet.pl 31.10.05, 13:13
                Czytam te wypowiedzi i ..... Ludzie mi sie wydaje że wiekszość to poprostu
                pracować nie chce. Ja mam od GQ Marketing zaproszenie na rozmowę i pewnie bym
                poszedł i się nie zastanawiał ale dziś podpisałem umowę o pracę w innej firmie.
                W życiu trzeba od czegoś zacząc, nawet akwizycji można spróbować- zawsze się
                czegoś człowiek nauczy. Uważacie że lepiej siedzieć nic nie robić i czekać może
                się coś trafi może nie.
                Pozdrawiam i oby wam sie TRAFIŁO a ludzie z GQ się nie tłumaczcie tylko się
                cieszcie.
            • Gość: xxx Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl 11.06.06, 18:23
              co do skor, plazmy (z fantastyczna stacji Viva) i pomaranczowych scianek, jest
              to najbardziej obciachowe biuro w jakim kiedykolwiek bylem...
              swiadczy to nie o kasie, bo to ma tylko sprawiac wrazenie blichtru i bogactwa,
              tylko o "dobrym" guscie szefowstwa.

              co do 'motywacji' zwazanej z oklaskami - sorry, ale chyba nie mam ochoty, zeby
              tlum ludzi z wypranymi mozgami mnie oklaskiwal - no chyba, ze wypije szklanke
              wody stojac na glowie, albo wyrecytuje 'ptasie radio'...

              jestem w stanie zrozumiec fakt, ze jesli cos dotyczy akwizycji, jest lekko
              zawoalowane. ale w tym przypadku, cos nie gra: na stronie belkot, z ktorego nic
              nie wynika, na rozmowach brak jakiejkolwiek informacji...
              co to ma znaczyc? - ja mowie o sobie, pokazuje moje papiery i zgadzam sie na
              przetwarzanie danych osobowych i nawet nie wiem, na jakie stanowisko aplikuje???

              a kwestionariusz??? - przeciez to farsa - na samym wstepie sprawdzaja w
              nieetyczny sposob czlowieka i probuja wyciagnac od niego max! informacji - czy
              pracujesz, dlaczego nie pracujesz i ile zarabiales???!!!

              z wypowiedzi osob 'zadowolonych' jasno wynika, ze sa 'lekko' zindoktrynowani i
              niezle wkreceni: nasz firma jest super, robota jest super.

              z amwayem i herbalife przynajmniej wiadomo o co chodzi...

              moim zdaniem ta cala cobra to jedno wielkie bagno wykorzystujace sekciarskie
              techniki indoktrynacji...
              jakto powidzila pani na rozmowie: 'jestesmy firma drugiego dna!' => trudno sie
              nie zgodzic...
          • Gość: bylam, widzialam Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.11.05, 21:05
            Jezeli pytasz o 3000 zł/ miesiac, to odpowiadam, jako sooba, ktora tam
            pracowala. widzialam 3000 zł i widzialam wiecej. Wszystko, co jest tu napisane
            przez pracownikow o $$$ jest prawda. Zeby je dostac wystarczy sie wziasc
            porzadnie do roboty. A Ty ile zarabiasz teraz w swojej swietnej pracy? A zakres
            obowiazkow? gapienie sie w monitor i przepisywanie i kserowanie kartek? Jak
            widzisz, kazda prace jak sie chce mozna opisac w negatywny sposob. Bardzo łatwo
            jest krytykować, ale krytyka bez pokrycia (co ty wogule wiesz? pracowalas tam
            chpociaz jedna dobe???) jest wyrazem czystej glupota.
        • sabrina006 Re: GQ MArketing? 07.02.17, 19:07
          Ja pierniczę. Byłam tam kiedyś- dostałam się do robot i następnego dnia zrezygnowałam, bo wyczułam ściemę. I na czym polegała ta cudowna praca? Na łażeniu od drzwi do drzwi i naciąganiu ludzi na umowy z Tele2. Moim opiekunem był niejaki Adrian Mech i niczym guru sekty powtarzał, ze ta praca to marzenie. Wychodziłam z domu o 9, wracałam o 22, bo zapierniczałam PKP do Pomiechówka sprzedawać bliżej niekreślone coś niezbędne ludziom do życia. Czy ten shit GQ jeszcze w ogóle istnieje?
      • monia_81 Re: GQ MArketing? 11.09.05, 19:45
        Rozkręcając ten wątek nie zdawałam sobie sprawy ze wyjdzie z tego taka wielka
        sprawa :)))
        Po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi coraz bardziej załuje ze tam nie poszłam.
        Wasze wypowiedzi są bardzo skrajne. Mogłam przekonać się na własne oczy.
        Trudno. Przyczyna wszystkich niejasnosci lezy w sposobie przekazywania
        informacji potencjalnym pracownikom. Wszystko odbywa się jak gra w ciemno. A
        może ktos ma cos do ukrycia??? Nie rozumiem takiej strategii interpersonalnej.
        Szkoda tylko ze osoby "zadowolone z pracy" nie czytają uważnie wypoowedzi
        innych tylko atakują, obrażają i wyzywają od leni. Myśle ze to nie o to
        chodzi. Nie liczę na prace za 3000zł ,w której nie będę musiała nic robić. To
        jakaś bzdura :))))
        --
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22389661&a=22389661
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=23232398&a=22389661monia_81
        • Gość: lokowka Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 08:14
          kiedys bylam na spotkaniu w sprawie pracy w gdyni. wlasnei tam klaskali dziwne
          okrzyki wydawali typu-kto jest najpelszy??odp/ MY mY mY

          moze i nie sekta ale i nie do konca normalni ludzie-miala byc praca biurowa dla
          cyfry + okazalo sie sprzedaza kaset na bazarach i ulicach. bylo nas 10 osob i
          10 wylo ze smiechu. najgorsze bylo to ze wlasnie kiedy nas zapraszano na
          rozmowy mowiono o pracy biurowej. dla mnie to bylo potraktowanie mnie jak
          durnej dziewczynki, wykorzystanie tego ze szuakm pracy. zwielismy stamtad.
          szkoda ze nikt tych ogloszen przed zamieszczeneimw gazecie nie weryfikuje z
          prawda.
          z tego co widzialm to w ogloszeniuz wyborczej wogole nic ni ebylo napisane o
          zarobkach tylko jak cchesz pracowac i sie rozwija i szkolic za garnica napisz
          na mail.
          no ludzie trzeba byc kompletnie glupim zeby nie domyslic sie ze to praca w
          akwizycji, ale jak ktos lubi to ok.

          a czy warto isc na rozmwoe??warto, warto jest sie przekonac jak sa
          nieprzygootowani i jak manipuluja ludzmi. bo wlasnei tego ich na takich
          szkolenaich ucza
        • Gość: prawnik Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.09.05, 13:27
          Bardzo ciekawa dyskusja. Szczególnie ta wzmianka o umowach o dzieło. Chciałem
          zwrócić wszystkim uwagę (szczególnie osobom "zadowolonym"), że w ogłoszeniach
          tej firmy nie pojawia się ani słowo praca ani zatrudnienie. Bądźmy więc
          szczerzy i nazywajmy rzeczy po imieniu, to nie jest praca a ludzie którzy się z
          tą firmą związali nie mają statusu pracownika. Swoją drogą, to jestem bardzo
          ciekawy, w jaki sposób udało im się podpiąć ten typ działalności pod umowę o
          dzieło? Coś mi tu śmierdzi. Mieliśmy już przypadki kreatywnej księgowości,
          czyżby teraz narodziła nowa kreatywna dziedzina prawa?
          • Gość: aga Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 14:08
            to ja zacytuje ogloszenie ktore mnie skusilo z braku laku:)

            wyslij swoje CV dzis, zacznij jutro!!!

            miedzynarodowa firma poszukuje mlodych (ja mam 28 lat) ambitnych osob, ktore
            wsparlyby rozwoj naszej firmy w polsce reprezentujac klientow korporacyjnych .
            zaewniamy calkowite szkolenie(rozumiem ze to te oklaski) i nieustanne wsparcie.


            najlepsze osoby beda mialy mozliwosc wziecia udzialu w programie szkolacym
            menedzerow w kraju i za granica.

            zainteresowanych prosimy wyslac cv na adres..... mailem.

            no czulam czulam nosem ze to lipa:) w innych ogloszeniach wymaga czegos :)
            • Gość: aneta Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 14:48
              mnie zaproszono na rozmowe jutro, ale ciesze sie ogromnie ze was znalazlam, bo
              szkoda mojego cennego czasu. Chora jestem, ale mialam sie poswiecic i pojechac,
              a tak to poleze w lozeczku. generalnie lubie sama sie przekonywac, co z czym i
              jak i moze bym nawet pojechala posluchac i wyrobic sobie swoja opinie, ale
              zyciowe doswiadczenie mi mowi, ze jesli 20 osob w pokoju powie ze tam smierdzi,
              a jedna ze nie, to te 20 ma racje, a ta jedna jest przyczyna smrodu :).
              Pozdrawiam wszystkich
              • Gość: Zadowolona z pracy Re: GQ MArketing? IP: *.euro-net.pl 12.09.05, 23:24
                Nie kazdy z was musi byc zadowolony i zachwycony wiekszosc z was nie ma pojecia
                o tym co pisze bo nawet nie poszla na rozmowe i nie podjela sie "wyzwania" ja
                sie podjelam pracuje juz od 2 miesiecy zdazylam wyjechac z firma za granica i w
                inne miasta....zobaczylam jak moi dwaj koledzy otwieraja wlasnie swoje wlasne
                biura a dwoch jest juz nastepnych ktorym niewiele brakuje...firma jest super
                ludzie takze,ale co wam bede opowiadac i tak sie nie przekonacie o tym,bo nawet
                nie probujecie...powodzenia wam zycze :):)
                • Gość: Elbi Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.09.05, 19:59
                  Coz za elokwencja, godna przyszlej pani menadzer, ktora zapewne niebawem
                  zostaniesz. Zreszta, patrzac na te wszystkie panie menadzerki i dyrektorki to
                  czlowiekowi sie ryc chce ze smiechu - ani to oglady zadnej, ani wyksztalcenia,
                  nawet ich ubior pozostawia wiele do zyczenia (kadra zarzadzajaca w wymietych i
                  podartych spodniach ??!!!).
                  Pogratulowac, bo zdaje sie, ze znalazlas sie w miejscu odpowiednim dla siebie.
            • Gość: Urszula Re: GQ MArketing? IP: *.euro-net.pl 12.09.05, 23:58
              Dołączam się do Agnieszki....równiez pracuje w Białymstoku w tej samej firmie i
              tak samo jak wy podchodziłam najpierw do tego sceptycznie i bez przekonania,ale
              już po paru dniach było całkiem inaczej,to prawda atmosfera w biurze jest super
              ludzie także i każdy wie co robi i co chce robić również byłam na tym samym
              wyjeździe za granicą już po 3 tygodniu swojej pracy co jakiś czas jeździmy do
              stolicy,a teraz znowu bedzie wyjazd do innej miejscowosci ....firma stawia na
              rozwoj i prawda jest,ze dzieki pracy i wysilkowi kazdy ma mozliwosc otworzenia
              wlasnego biura...i to nie jest jakas sekta ..co do oklaskow tez najpierw bylam
              zdziwiona ,ale teraz juz wiem za co sa i fakt,wy nie musicie sie o tym
              dowiedziec...jak do tej pory nie żałuje,ze przyszłam na rozmowę....i to fakt co
              tydzien podpisuje swoja wyplate i wiem ile zarabiam i za co takze nie mam na co
              narzekac..powodzenia wam w szukaniu pracy 3majcie sie...:)
              • Gość: aga Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 07:22
                a dlaczego ja mam wrazenie ze o tym zadowoleniuz pracy pisze jedna osoba pod
                roznym nikami??czy nazawami??

                no matki u mnie w banku jak pracowalam nikt nie otrzymywal oklaskow za dobra
                prace tylko premie.
                wyjazdy do innych miast to rozumiem, ze sa takie jakie ostatnio widzialm:)
                mieszkam we wlodawie kawal od lublina na osiedlu domkow. pod najwiekszy sklep
                podjechal samochod z lubelska rejestracja taki busi i wysiadlo ok 10 osob. i
                pozniej sie okazalo ze pani chciala sprzedac mi jakas televizje satelitarna ale
                nie powiem wam co to bylo.bo nie sluchalam.Pani byla natarczywa, gadala jak
                nakrecona a co gorsza nie uzuyla dzwonka tylko wlazla bez pukania do domu, i
                bylo pol biedy gdyby tylko na dol ale ona bezczelnie wlazal na gore.wiecie ze
                wtedy naprawde mialam ochote zrobic jej cos zlego.Powiedzialm jej ze jak jej
                koledzy z firmy reprezentuja taki sam poziom kultury to dziwie sie ze ich na
                takie wyjazdy stac doinnych miast. Wiec jesli wasze wyjazdy tez sa takie to
                gratuluje.

                no i gratuluje zapalu do pracy:))
                • Gość: franka Re: GQ MArketing? IP: *.pronet.lublin.pl 13.09.05, 11:30
                  Ale jaja! I weź Ty człowieku bądż poważny i szukaj pracy, jak na każdym kroku
                  robią Cię w balona i opowiadają o jakimś zadowoleniu z tego rodzaju
                  pracy...Ludzie! Zejdzcie na ziemię i opamiętajcie się, bo tego nie wytrzymam
                  psychicznie. A tak poważnie-to jest lipa kompletna i szkoda gadac. Ja już się
                  przekonałam i parę moich koleżanek również...
                  • anjelica1 Re: GQ MArketing? 14.09.05, 14:44
                    Hallo, może ktoś wybiera się na spotkanie 15.09.2005 na godz. 15.30, które ma
                    odbyć sie w Lublinie? To byśmy poszli razem. Jak czytam te wszystkie wypowiedzi
                    to coraz bardziej mi to sie nie podoba, ale sprawdzić zawsze warto. Prawda jest
                    taka, że zgłosiłam swoją kandydaturę na stanowisko administratora( pierwszą
                    rozmowę miałam 24 sierpnia) odpowiedź miałam otrzymać w przeciągu 4 dni, bo
                    miało być szkolenie osoby na to stanowisko, biuro miało ruszyć 11 września a ja
                    12 września dostałam zaproszenie na kolejne spotkanie. Więc czy to biuro już
                    działą czy jeszcze nie - pytanie za sto punktów.
                        • Gość: j3di@vp.pl Re: GQ MArketing? IP: *.chello.pl 31.08.06, 19:03
                          Taaaaaaa....dzwoni rano budząc mnie o 11 babeczka...."GRATULACJE!!! przeszedł
                          pan 1 etap i zapraszamy na 2 o godzienie 13 do 19 w ubiorze biznessowym w
                          naszym biurze przy ulicy Widok 8":).Troche sie ucieszyłem bo od jakiegoś czasu
                          szukam pracy ale, coś mi tu nie pasowało bo ogólnie nie "sprzedałem" sie
                          najlepiej na rozmowie i zacząłem bawić sie w szperanie o tej firmie no i
                          znalazłem forum :). W sumie nie mam jakiś tam większych planów i może wybiore
                          sie tam aaa no i nasza firma nazywa sie teraz "AtenaMarketing"
                          www.atenamarketing.pl/, chociaż jedni nazywają ją "GQMarketing"
                          www.gqmarketing.org/?v=pl&x=feedback, a jeszcze inni "MTMarketing"
                          www.mtmarketing.pl/. W sumie można zjeść coś za free hahaha :).

                          Pozdrawiam!
                          J3di@vp.pl
                          • Gość: misiek82 Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 09:58
                            Po wczorajszej rozmowie miałem dziś iść do idm system zobaczyć, jak wygląda ta
                            praca. Zanim jednak poszedłem wszedłem sobie na neta zobaczyć, co piszą nt. tej
                            firmy. I co? I WIELKIE DZIĘKI WSZYSTKIM!!! Nie będę tracił czasu na takie G....
                            Dziś rano zadzwoniła do mnie panienka stamtąd potwierdzić nasze dzisiejsze
                            spotkanie. Powiedziałem, że po lekturze forów internetowych dziękuję. Nawet nie
                            próbowała wchodzić ze mną w dalszą dyskusję. Zapytałem jeszcze czy dobrze
                            rozumiem, że chodzi o akwizycje. W odpowiedzi usłyszałem to samo, tylko UBRANE W
                            SŁOWA (niektóre trochę nie pasowały w ustach PROFESJONALISTKI), a mianowicie:
                            "Proszę pana, nasza firma zajmuje się MARKETINGIEM BEZPOŚREDNIM. Może se to pan
                            nazywać jak tylko sobie chce". A jeśli chodzi o pierwszą rozmowę to biuro
                            całkiem całkiem. Niby skupienie na pracy a w recepcji na plazmie VIVA gra i to
                            niezbyt cicho. Na dzień dobry - proszę usiąść. Ankieta, w której musiałem
                            powtórzyć wszystko z CV i LM - może kilka pytań "co by było gdyby". I rozmowa.
                            Tak zawoalowane wszystko co i jak, że nie wiedziałem w sumie na jakie stanowisko
                            rekrutują. A wszystko jakby sielskie anielskie. Nie udało mi się dowiedzieć czym
                            będę się zajmował.
                  • Gość: Osa Re: GQ MArketing? IP: *.cs.bialystok.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.05, 21:58
                    Slusznie, nie jedna nie dwie a poznalam osobiscie szerokie grono osob
                    zadowolonych z pracy...i jestem jedna z nich,pracuje niecaly miesiac i mi sie
                    podoba. Poczytalam wypowiedzi i owszem szanuje co kto mysli i mowi bo kazdy ma
                    prawo wyrazic opinie chocby byla nawet najgorsza,ale dziwia mnie jedynie
                    wypowiedzi osob ktore wypowiadaja sie a nawet na spotkanie nie poszly bo
                    przeczytaly posty innych ze to lipa.Sama rozmowa kwalifikacyjna jest juz jakims
                    doswiadczeniem,a trzaskanie drzwiami przy wychodzeniu z biura swiadczy tylko
                    kulturze lub raczej o jej braku w osobie wychodzacej...Typowa mentalnosc
                    Polakow...najlepiej patrzec na innych jak ktos powie ze tu czy tam jest zle to
                    reszta leci po opinii,szkoda gadac.
                    P.S co do oklasków to chyba jest Wasza zazdrość bo komu z Was ,,forumowicze''
                    ktos kiedys w miejscu pracy bil brawo?? premia to nie wszystko za dobrze
                    wykonana prace, bo jak sami mowiliscie kasa to nie wszystko....

                    Pozdrawiam i specjalne pozdro dla 2 lasek :))
                        • anjelica1 Re: GQ MArketing? 16.09.05, 12:41
                          Allo, wczoraj pojawiłam się na kolejnej rozmowie, gdzie dowiedziałam się, że
                          stanowisko, o które się ubiegam jest już obsadzone. Kiedy to usłyszałam
                          zapytałam się dlaczego w takim układzie marnujemy nawzajem swój czas. Odpowiedź
                          brzmiała,że firma proponuje mi inne stanowisko, czyli dobijanie się ludziom do
                          drzwi. Kiedy odmówiłam to manager oświecił mnie, że jestem osobą bez ambicji no
                          i w tym momencie mnie "podpalił", bo dla mnie wyrazem ambicji nie
                          jest "latanie" od drzwi do drzwi i nękanie biednych ludzi. I sądzę, że wiele
                          osób się ze mną zgodzi.
                    • Gość: Indy Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 15:52
                      Ale chyba te oklaski nie są spontaniczne? O ile mi wiadomo, jest to niezbędny
                      element każdego spotkania motywacyjnego, szumnie nazywanego przez
                      niektórych "szkoleniem";) Sorry, ale nie chcę. Kedyś mi klaskali, jak
                      pracowałem w AsterCity i sprzedawałem HBO. Czułem się jak małpa w cyrku.
                      Za dobrze wykonaną pracę jest kasa - chyba na tym to polega. A jakiekolwiek
                      inne wyrazy uznania powinny być dopiero za zaj...ście dobrze wykonaną pracę. I
                      to nie w formie oklasków.
                      Ale co kto lubi...
            • Gość: gość15 Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl 03.11.05, 18:21
              na rozmowie niewiedziałam wogóle co to za firma!!!NIC..pani mnie skarciła, że
              nie weszłam na stronę, poczym kontynuawała rozmowę, która trwała ok
              40min...czaicie po rozmowie czułam,że była najgorszą dla mnie, bo nic
              niepowiedziałam o firmie gdzie idę narozmowę.. ale wiecie co na 2etap mnie
              zaprosili.. i nie wiem co robić.. myślę
        • Gość: wlasciciel- Lublin Re: GQ MArketing? IP: *.idzik.pl / *.idzik.pl 22.06.06, 02:14
          masz moniko czego zalowac ze znalazlem twoje posty tutaj a ty bylas brana
          najbardziej pod uwage na administratora ja jestem osoba odpowiedzialna za
          rekrutacje i widzialem twoje cv
          ale trudno teraz pracuje inna osoba czasem warto miec troche odwagi i nie
          sugerowac sie wszystkim co ludzie mowia bo jesli powiedza skocz w ogien to co
          wtedy....
          pozdrawiam i zycze powodzenia

          i pozdrowienia z Lublina
          • Gość: Ja Re: GQ MArketing? IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.12, 20:01
            Najchętniej bym Cię wyśmiała- "szefie" z Lublina, ale szkoda mi czasu. Poziom, który zaprezentowałeś swoją wypowiedzią jest...żenujący/powalający/śmiechu warty (wybierz sobie). "Chciałbym Cię wziąć (tak, Wy to lubicie) do pracy, ale próbowałaś się dowiedzieć co to za praca, więc przykro mi, ale nie". Mnie jest przykro, że w tym kraju trzymają takich oszołomów. Prezes, kur** a pisać nie potrafi...
        • Gość: anonim Re: GQ MArketing? IP: *.c242.petrotel.pl 10.08.06, 21:42
          Do moni i reszty oświeconego towarzystwa Firmy netwokowe rozwijają się od 70
          lat i są najbardziej stabilnym biznesem na swiecie 3000 czy 5000 zł to niesą
          zarobki tyle można zarobić na godzinę. Ale taka informacja jest do przyjęcia
          tylko przez tych którzy myślą i mają iq przynajmiej pow 70
          • Gość: Mała Mii Pracowałam tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 00:11
            Jeju, ale jesteście napastliwi i pracownicy i ci Którzy szukacie ... hihihi...
            Po pierwsze pracowałam ponad 2 miesiące, zarobiłam swoje i odeszłam. Kaska
            owszem jest konkretna, ale bez ciężkiego wysiłku to i bez kokosów. Tygodniowo
            ludziska robią coś od 3 do 7-8 setek. Wiadomo, że są lepsi i gorsi, jak we
            wszystkim.
            Co do tych 300 na początek, to chyba coś się komuś pomyliło. Jak ja zaczynałam,
            to była to podstawa, właściwie za samą obecność w pracy i za to, że się
            uczyłam o produkcie, jak gadać itd. i do tej podstawy dodawano utargi.
            Co do naciągania, to z tego co się zorientowałam, to stawki mieli wyższe niż w
            innych agencjach, właśnie dlatego, że nie "naciągali".

            Samą rozmowę wstępną to także wspominam jako zagadkowe przepytywanie, ale potem
            okazało się, że nie jest ona taka straszna. Po prostu starali się mnie
            zaciekawić i sprawdzić, czy chcę się czegoś więcej dowiedzieć. Aha gdy byłam w
            warszawskim biurze, to w administracji pracowało tam 4-5 osób, więc bardzo
            możliwe, że w tych nowych biurach szukali osób właśnie na te stanowiska.

            Czy czuję się oszukana? Mhmmmmm chyba nie . W końcu podczas rozmowy na kawie
            dowiedziałam się wszystkiego, mogłam pytać - nawet bezczelnie - zobaczyć i
            spróbować czy dam radę? Wiecie co mnie przekonało, na te pare tygodni, kiedy
            potrzbna była kasa...? Chyba to , że spotkałam tam ludzi, którzy mogli robić
            coś innego, a tak jak ja postanowili zobaczyć jak to będzie i jednak cały czas
            bawili się tą sytuacją... :) .
            Aha to co mnie wkurzało, to rzeczywiście, kwestia rodzaju umowy. Chyba każdy
            woli już umowe o pracę na czas określony, choćby nawet na jeden miesiąc.
            pzdr. szukajacych i tych którzy jeszcze są w G.Q.
            • Gość: aga Re: Pracowałam tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 07:27
              jak czytam takie wychwalajace posty to mi sie noz w kieszenie otwiera. i sie
              zastanawiam czy polacy sa tak durni czy tylko lasi na kase. bo ja nie znam
              firmy funkcjonujacej na polskim rynku albo u mnie w oklicy ktora placi 300 -do
              800 tygodniowo chyba ze agencja towarzyska.

              moze i szukali do administracji tylko w wiekszosci ogloszen jednak nie podaja
              rodzaju stanoiwska, a jak wyczytalam nawwt nie sa w stanie pod czas tych rozmow
              odpowiedziec na takie pytania pytajacym. a nie ma nic gorszego niz kalstwo na
              starcie.gdyby mnie to spotkalo zanim to znalazlam to zrobilabym tam niezla
              awanture
        • Gość: Adam/pracownik GQ IP: *.futuro.pl 12.10.05, 01:15
          kazdy chce kase za swoją prace... moja matka po 15 latach pracy w Kredyt
          Bandzie (BAnku),nie ma zadnej premii, zapiernicza po godinach, a dostaje kase
          za 8 godz. dyrektor cały czas drze morde, kaze sprzedawac ubezpieczenia, karty
          i inne duperele. oto praca jaka dostaje sie po studiach w Polsce. jedyne słowa
          motywujace do cieższej pracy to " ze na jej miejsce jest 50 nowych kandydatów
          wiec jak jej sie nie podoba to neich spier....." taka etyka pracy w KB S.A. u
          dyrektora.Powodzenia w szukaniu pracy, wole byc akwizytorem i kierowac
          akwizytorami ale zaden dupek nie bedzie mnie wyzywał i czerpał profitów. Teraz
          pracuje jako akwizytor dla kogos i on ma ze mnie kase ale wiem ze moge kiedys
          miec własna działalnosc gosp. i to ktos bedzie pracował na mnie. wybór
          pozostawiam wam tylko prosze bez bluzgów i niech każdy wybiera własna droge
          rozwoju....
          • Gość: a Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 14:06
            Musiałyście dziewczyny bardzo się im spodobać (jest tez taka opcja że nikt nie
            chce z nimi pracowac i sa w kropce). Do mnie, żeby mnie umowic na pierwsza
            rozmowe Pani dzwonila trzy razy. Telefon mialam przy sobie wiec za pierwszym
            razem po dwoch sygnalach odebralam, powiedzialam hallo i uslyszalam odkladana
            sluchawke. Za drugim razem odebralam po pierwszym sygnale i uslyszalam
            odkladana sluchawke i dopiero przy trzecim razie tajemniczy dzwoniacy zechcial
            ze mna porozmawiac. Ciekawe czy to jakas nowa socjotechnika, ktorej nie znam-
            na zasadzie zaintrygowania rozmowcy... :) Od tamtej pory nikt sie nie odzywa,
            chyba wyczerpal sie limit przeznaczonych na mnie telefonow. Pozdrawiam
            wszystkich
            • Gość: niusia Re: GQ MArketing? IP: *.ostrow-maz.sdi.tpnet.pl 28.09.05, 14:09
              Ja też tam byłam.Dzwoniła do mnie przesympatyczna Pani, która umówiła mnie na
              spotkanie.W Biurze w Warszawie panuje super rodzinna atmosfera/.Panie z
              administracji miłe i sympatyczne.Rozmowa udana.Rozpocznę pracę.Bardzo jestem
              zadowolona ze podejmę prace właśnie tam.Namawiam tez moje koleżanki.
              • Gość: Adam/pracownik Re: GQ MArketing? IP: *.futuro.pl 12.10.05, 01:23
                kazdy chce kase za swoją prace i byc swietnie motywowanym... moja matka po 15
                latach pracy w Kredyt
                Bandzie (BAnku),nie ma zadnej premii, zapiernicza po godinach, a dostaje kase
                za 8 godz. dyrektor cały czas drze morde, kaze sprzedawac ubezpieczenia, karty
                i inne duperele.Pracuje jako kierownik jednego z oddziałów, kierownik tylko na
                plakietce i dodatkowa odpowiedzialnosc, pŁaca jak u zwyklego pracownika oto
                praca jaka dostaje sie po studiach w Polsce. jedyne słowa
                motywujace do cieższej pracy to " ze na jej miejsce jest 50 nowych kandydatów
                wiec jak jej sie nie podoba to neich spier....." taka etyka pracy w KB S.A. u
                dyrektora.Powodzenia w szukaniu pracy, wole byc akwizytorem i kierowac
                akwizytorami ale zaden dupek nie bedzie mnie wyzywał i czerpał profitów. Teraz
                pracuje jako akwizytor dla kogos i on ma ze mnie kase ale wiem ze moge kiedys
                miec własna działalnosc gosp. i to ktos bedzie pracował na mnie. wybór
                pozostawiam wam tylko prosze bez bluzgów i niech każdy wybiera własna droge
                rozwoju....
        • Gość: P Re: GQ MArketing? IP: 194.110.240.* 23.10.07, 17:36
          Jezeli poogladacie sobie w necie ogloszenia o prace dotyczace
          marketingu to znajdziecie ogloszenia tej firmy, wystepujacej pod
          calym mnostwem roznych nazw: DTC Marketing, Atena Marketing, GQ
          Markeitng itp itd. Bardzo staraja sie by nie stali sie w necie
          ropoznawalni jako firma, na ktora nie warto tracic czasu. Na
          szczescie im sie nie udaje bo sa takie fora jak to :) Wszystkie
          negatywne opinie sa uzasadnione - sposob rekrutowania ludzi w tej
          firmie to bardzo szeroko zakrojona manipulacja majaca przekonac
          ludzi, ze zwykla AKWIZYCJA to tak naprawde szansa na wspanialy
          rozwoj i bycie niewiadomo kim. Zenada. Oszukancza firma bez
          prawdziwej twarzy.
      • Gość: m4 Re: GQ MArketing? IP: *.acn.waw.pl 08.10.05, 21:20
        Prostując temat:
        - nie chodzi się od drzwi do dwrzwi cały dzień tylko 3-4h! (reszta to szkolenia)
        - w ciągu 5-7 miesięcy otwiera się swoje biuro, jeżeli włoży się trochę chęci i
        wysiłku
        - jest już takich firm sporo, jednak tutaj nie łazi się cały dzień i kasa jest
        4x większa niż u innych, a to dla tego, że do końca przyszłego roku mają plany
        otworzyć 30 biur, a mają narazie 3 i potrzebują ludzi wytrwałych, solidnych,
        którzy nauczą się jak wygląda marketing bezpośredni i będą potrafili szkolić
        ludzi
        - jeżeli chodzi o wciskanie kitu, to gratuluje debilom, którzy w firmie nigdy
        nie byli, a pieprzą głupoty, ja spróbowałem i szczerze mówię, że atmosfera i
        poziom ludzi którzy tam pracują jest na najwyższym poziomie
        - ponadto (tu do wszystkich jełopów, którzy nie mają zielonego pojęcia o
        realiach) gdzie zarobisz 600-900zł na rękę tygodiowo??? studia można teraz
        sobie w dupę wsadzić, za granicą będziesz pracował na budowie albo MacDonaldzie
        i będziesz nikim, Panie magistrze. No chyba, że jara Cię praca w banku za
        800brutto, to pozdrowienia. Ja wybrałem taką ścieżkę kariery, ponieważ zawsze
        preferowałem inny poziom życia, na który niestety nasze polskie zarobki nie
        wystarczają... Praca nie jest dla każdego, bo mało jest na prawdę silnych
        ludzi, którzy potrafią się zorganizować, zebrać do kupy i zrobić coś ze swoim
        życiem. Jak chcecie, to pracujcie 10lat na Seicento, ja wiem, że do marca 2006
        będę miał swoje biuro, będę siedział na tyłku, zarządzał SWOJĄ firmą i zarabiał
        bardzo dobrą kasę. Pierdzielę polityków, sprzątanie za granicą i wyzysk młodych
        ludzi po studiach. Firmy płacą mało, praca jest niepewna, paliwo coraz droższe,
        a ktoś tu mi na form mówi, że w GQ Marketing nie płacą nawet 3zł za godzinę???
        Płacą tyle, ile jesteś wart, jeżeli tak słabo się cenisz, to gratuluję. Chcesz
        zarabiać kasę, to się o nią postaraj, różnica tylko w tym, że tutaj możesz
        osiągnąć to dosyć szybko. Nie namawiam nikogo, bo nie każdy się nadaje,
        szczerze mówiąc to gdzieś mam, czy ktokolwiek to przeczyta i przemyśli. Ja
        mając 1000zł w kieszeni i auto przyjechałem tutaj i zacząłem pracę, początkowo
        mieszkałem u znajomych, a teraz, po 4 miechach płacę sam rachunki za 60m2
        mieszkanie na osiedlu strzeżonym z netem, kablówką i miejscem parkingowym w
        podziemiu... Pracuję z zajeb*** ludźmi i śmieję się ze wszystkiego dookoła. Nie
        mam już doła egzystencjonalnego, którego ma 80% młodych ludzi, którzy chcieliby
        coś w życiu zrobić, a nasz kraj niewiele ma im do zaoferowania. Kończą studia i
        rejestrują się w pośredniaku... ale w sumie to właśnie na takich ludziach robią
        kasę wielkie korporacje... ja nie chce być taką osobą.
        • Gość: do m4 Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.10.05, 12:52
          Trafia mnie jak czytam takie bzdury w niedzielne popołudnie. Jako były
          pracownik mam prawo włączyć się do tej dyskusji i wyjaśnić pewne kwestie.
          Jedyną wartością, wyznawaną w tej fimie jest kasa i tą drogą próbuje się trafić
          do świadomości młodych ludzi. Te tzw. szkolenia, które powinny się raczej
          nazywać codziennym praniem móżgu dotyczą tylko jednego: jeśli będziecie dużo
          sprzedawać, to będziecie mieli: własne biuro, dużo kasy, wypasiony samochód,
          pojedziecie na zagranicze pracie mózgu z udzialem podobnych desperatów itp
          (niepotrzebne skreślić). Nawet jeśli uda Ci się otworzyć "swoje" biuro, to
          zmieni się jedynie towar, jaki będziesz musiał wcisnąć ludziom. Zamiast
          sprzedawać tele2, będziesz musiał ściemnić ludzi, żeby chcieli na ciebie
          pracować za prowizję i bez żadnych zabezpieczeń socjalnych. Sprzedawanie tele2
          wydaje mi się przyjemniejszym zajęciem, jeśli mam być szczery. Można
          przynajmniej spać spokojnie, bez sresu i wyrzutów sumienia. Prawdziwa harówka
          zaczyna się dopiero po tzw. "awansie", bo jeśli nie ściągniesz sobie roboli, to
          i kaski nie zarobisz. Chyba że sam ruszysz "w teren". To by tłumaczyło też,
          dlaczego pracownicy tej firmy tak namolnie nagabują każdą osobę, która nie
          przyszła na rozmowę kwalifikacyjną (lub raczej wstępne pranie mózgu). Jeśli tak
          ma wyglądać ścieżka kariery, to ja dziękuję, postoję. Wolę być wykorzystywany
          przez zagraniczne korporacje, pracując na umowę o pracę, ze stałą pensją,
          prywatną opieką medyczną itp. Any comments?