Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    czajnik bezprzewodowy

    02.09.02, 21:46
    dlaczego czajnik elektryczny z kablem nazywa sie czajnikiem bezprzewodowym?
    czajnik przewodowy to taki ktyry stawiam na kuchenke?

    i dlaczego amerykanie jezdza po parkway-ach a parkuja na driveway-ach?
    Obserwuj wątek
      • lyche1 Re: czajnik bezprzewodowy 03.09.02, 07:31
        Bo go ( w domyśle czajnik bezprzewodowy) możesz wziąć w łapkę i przenieść z
        miejsca gdzie jest podłączony do sieci do miejsca gdzie stoi Twoja szklanka z
        przygotowaną do zaparzenia kawą lub herbatą, nie ciągnąc przy tym za sobą ogona
        w postaci kabla. Chyba, że masz tak małą kuchenkę, że jest to dla Ciebie
        nieistotne. Pozdr.
        --
        Co masz zrobić dziś - zrób jutro
        Co masz zjeść jutro - zjedz dziś
        • volica Re: czajnik bezprzewodowy 06.09.02, 02:21
          tym bardziej nie ciagne kabla za soba niosac czajkin napedzany energia (teraz
          sie zgubilem, oj spalem na fizyce!!!!). w kazdym razie taki ktory z pieca
          zdejmuje.

          ta energia cieplna, jak to bylo tak bardziej naukowo? nie termodynamiczna?
      • Gość: gschab Re: czajnik bezprzewodowy IP: *.limes.com.pl 03.09.02, 09:57
        A dlaczego samochód nazywa się samochód, a nie samojazd?

        I pytanie na które od pewnego czasu szukam odpowiedzi.
        Chodzi o nazwy miesięcy, np. grudzień - december (diekabr, dezember,dicimbre
        itd) - przedrostek decy (dec, dez, dici itd) świadczy o tym, że jest to miesiąc
        dziesiąty, a jak wiadomo grudzień jest miesiącem dwunastym. To samo tyczy się
        również października (misiąc dziesiąty) - oktober sugeruje, że jest ósmy.
        • lyche1 Re: czajnik bezprzewodowy 03.09.02, 10:08
          Gość portalu: gschab napisał(a):

          > A dlaczego samochód nazywa się samochód, a nie samojazd?
          >
          > I pytanie na które od pewnego czasu szukam odpowiedzi.
          > Chodzi o nazwy miesięcy, np. grudzień - december (diekabr, dezember,dicimbre
          > itd) - przedrostek decy (dec, dez, dici itd) świadczy o tym, że jest to
          miesiąc
          >
          > dziesiąty, a jak wiadomo grudzień jest miesiącem dwunastym. To samo tyczy się
          > również października (misiąc dziesiąty) - oktober sugeruje, że jest ósmy.
          Nie tędy droga.
          Styczeń - bo styka się ze starym rokiem,
          Luty(na razie brak propozycji)
          Marzec o marźniecia,
          Kwiecień od kwitnięcia
          Maj od majenia
          Czerwiec od czerwiu ( to takie larwy pszczół)
          lipiec od lipy( kwitnie)
          Sierpień od sierpa ( to takie urządzenie którym kiedyś się zrzynało zboże)
          Wrzesień od wrzosu (kwitnie)
          Październik od paździerzy ( chyba coś związane z lnem?)
          Listopad - bez tłumaczenia czyba jasne
          Grudzień od grudy ( ziemia pozostaje w strukturze grudy po jesiennej orce)
          Jest to oczywiście moje wolne tłumaczenie. Pozdr.
          A może teraz dni tygodnia? też ciekawe Szczególnie interesuje mnie pochodzenie
          rosyjskiego waskriesienie ( niedziela)

          --
          Brak sygnaturki jest wyrazem mojego dzisiejszego stosunku do życia
        • suzume Re: czajnik bezprzewodowy 03.09.02, 10:43
          Gość portalu: gschab napisał(a):
          > I pytanie na które od pewnego czasu szukam odpowiedzi.
          > Chodzi o nazwy miesięcy, np. grudzień - december (diekabr, dezember,dicimbre
          > itd) - przedrostek decy (dec, dez, dici itd) świadczy o tym, że jest to
          miesiąc
          >
          > dziesiąty, a jak wiadomo grudzień jest miesiącem dwunastym. To samo tyczy się
          > również października (misiąc dziesiąty) - oktober sugeruje, że jest ósmy.

          bo kiedyś rzymianie mieli 10 miesięcy, a potem - jak się okazało, że w porach
          roku robi się bałagan - wstawili w środek roku jeszcze dwa miesiące - iunius
          (miesiąc junony) i iulius (miesiąc juliusza cezara). reformę przeprowadził
          juliusz cezar i dlatego jeden miesiąc nazwał na swoją cześć. reforma ta dała
          nam kalendarz juliański (obowiązujący do tej pory w cerkwi prawosławnej). w XVI
          w. zastąpiono go dokładniejszym kalendarzem gregoriańskim (od papieża-
          reformatora, grzegprza któregoś), obowiązujący do dziś.
          --
          sygnaturka sygnaturce sygnaturką
        • Gość: Ewka Re: czajnik bezprzewodowy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.02, 10:34
          jeśli chodzi o nazwy miesięcy, to wyjaśniam: dawno, dawno temu (imperium
          rzymskie) rok zaczynał się w marcu. Luty był ostatnim miesiącem roku. Stąd się
          bierze też dziwna długość miesięcy. Ponieważ miesiąc lipiec (jak wiadomo
          poświęcony cesarzowi Juliuszowi - July) miał 31 dni, cesarz August postanowił,
          że poświęcony mu sierpień nie może być krótszy. A że liczba dni w roku jest
          stała, więc zabrano brakujące dni ostatniemu z miesięcy - lutemu.
        • Gość: Jorn Re: czajnik bezprzewodowy IP: 217.11.141.* 25.10.02, 11:34
          Gość portalu: gschab napisał(a):

          > I pytanie na które od pewnego czasu szukam odpowiedzi.
          > Chodzi o nazwy miesięcy, np. grudzień - december (diekabr, dezember,dicimbre
          > itd) - przedrostek decy (dec, dez, dici itd) świadczy o tym, że jest to
          miesiąc
          >
          > dziesiąty, a jak wiadomo grudzień jest miesiącem dwunastym. To samo tyczy się
          > również października (misiąc dziesiąty) - oktober sugeruje, że jest ósmy.

          Dawno temu Nowy Rok był 1 marca.
      • sallmon Re: czajnik bezprzewodowy 03.09.02, 14:14
        dorzucę jeszcze parę "kamyczków": czemu deszczyk i nieboszczyk? Proszę się
        zastanowić przez chwilę: przecież to nieboszczyk leży jak deska sztywny, więc
        powinien być deszczykiem, zaś deszczyk z nieba strzyka ("szczyka"), więc
        powinien być nieboszczykiem. <- przyszło nam to kiedyś do głowy przy okazji
        podobnych rozważań, tylko w języku angielskim. Dodatkowo do rozważenia
        kuriozum "wyjątek potwierdzający regułę": skoro jest reguła, a od niej wyjątek
        (czyli coś co jej przeczy), to nie może ów wyjątek jej potwierdzać, bo nie
        byłby już wyjątkiem... Prawda, że nielogiczne? A ilu światłych, wykształconych
        używa tego zwrotu, wręcz machinalnie? Pozdrawiam, Sallmon
        --
        _______________________
        salmon
        Anna Kozłowska
        • Gość: frantz Re: czajnik bezprzewodowy IP: 212.244.77.* 05.09.02, 11:10
          Co do "wyjatku potwierdzającego regułę" to nie ma tu żadnej nielogiczności.
          Reguła znajduje potwierdzenie w wyjątku poprzez jego jednostkowość, która
          odbiega od tego co jest spotykane, powszechne, występuje regularnie. To, że
          wyjątki są nieliczne potwierdza regułę rządzącą pozostałymi mnogimi przypadkami.
          Pozdrowienia
          frantz
      • katriel Re: czajnik bezprzewodowy 04.02.14, 00:03
        > dlaczego czajnik elektryczny z kablem nazywa sie czajnikiem bezprzewodowym?

        Nie każdy czajnik elektryczny z kablem nazywa się bezprzewodowym.
        Bezprzewodowy jest tylko taki czajnik elektryczny, który ma kabel doprowadzony do
        podstawki, a sam czajnik mozna jednym ruchem z podstawki zdjąć i zanieść gdzie
        się chce. Czajnik elektryczny, zazwyczaj ceramiczny, który ma kabel doprowadzony
        bezpośrednio do ścianki czajnika (i przez ściankę do spirali grzejnej w środku) nie
        bywa, a przynajmniej nie powinien być, nazywany bezprzewodowym.
        O, coś takiego.


        --
        Wodospady, fontanny, witraże

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka