Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Polska państwem niewolników

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 14:27
    Jak inaczej nazwać sytuację w której bezrobotni są kierowani na tzw. staże,
    na których pracują jak normalni robole za kwotę 450zł/mc. Te "astronomiczne"
    wynagrodzenie wypłacają urzędy pracy z naszych podatków a cwane firmy mają
    darmowych pracowników. Pod pozorem stażu, szkolenia, ludzie pracują po kilka
    miesięcy jak etatowi pracownicy a na dodatek muszą się jeszcze raz w miesiącu
    meldować w urzędach pracy. Praca po godzinach, w nocy i święta, żadnych
    praw, żadnych dodatków. Co na to RPO, Inspekcja Pracy, Ministerstwa,
    Prezydent....?
    Edytor zaawansowany
    • Gość: starycynik IP: *.lr.centurytel.net 27.10.05, 15:17
      Inaczej taka sytuacja nazywa sie kapitalizm. "Otake Polskie walczylim".
    • Gość: jarek. IP: *.chello.pl 28.10.05, 09:21
      Problem w tym, że jest wiele osób, które godzą się na pracę za tę resztkę z tortu pana prezesa...na szczęscie ta sytuacja się zmienia: ludzie odmawiają pracy za 850 brutto na całym etacie. Nie jestem zwolennikiem regulacji prawnych dotyczących płacy minimalnej na poziomie 2500 brutto, ale 850 to "letkie" przegięcie.
    • Gość: vox IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 20:38
      Gość portalu: jarek. napisał(a):

      > Problem w tym, że jest wiele osób, które godzą się na pracę za tę resztkę z
      tor
      > tu pana prezesa...na szczęscie ta sytuacja się zmienia: ludzie odmawiają
      pracy
      > za 850 brutto na całym etacie. Nie jestem zwolennikiem regulacji prawnych
      dotyc
      > zących płacy minimalnej na poziomie 2500 brutto, ale 850 to "letkie"
      przegięcie

      tu chodzi o coś innego: o pracę na pełnym etacie za 450zł/mc! Tyle urzędy pracy
      wypłacają z naszych podatków bezrobotnym którzy przymuszani są do odbywania
      tzw. staży. Polega to na tym, że taki "staż" to w istocie normalna praca.
      Ostatnio wydłużono ich okres do 6 miesięcy a rezygnacja z pracy za 450zł/ mc
      wiąże się z koniecznością zwrotu wypłaconych pieniędzy! Czy ktoś widział kraj
      gdzie osoba która rezygnuje z pracy musi oddać to co do tej pory zarobiła? I
      czy ktoś widział kraj gdzie za miesiąc pracy otrzymuje się 110 Euro
      wynagrodzenia???? Ku.. mać, żal mi tych niewolników!
    • Gość: Dilbert IP: *.chello.pl 28.10.05, 21:56
      Ja widziałem : Gwatemala na przykład 110 dolków to kupa kasy.
      Reszta to przy całym szacunku demagogia.
      Płaca minimalna jest jak nazwa wskazuje MINIMALNA np za dłubanie w nosie.
      Ale PRAWDZIWĄ wysokość jej MUSI kształtować rynek
      nawet 100000 Leppkich Kaczorków tego nie zmieni.
      Natomiast że poniżej 3000 netto trudno wyżyć ?, Zgadzam się , ale z tego nic
      nie wynika a roboty na rynku roszczeniowym nie przybędzie. :-(((
    • Gość: vox IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 11:16
      Gość portalu: Dilbert napisał(a):

      > Ja widziałem : Gwatemala na przykład 110 dolków to kupa kasy.
      > Reszta to przy całym szacunku demagogia.
      > Płaca minimalna jest jak nazwa wskazuje MINIMALNA np za dłubanie w nosie.
      > Ale PRAWDZIWĄ wysokość jej MUSI kształtować rynek
      > nawet 100000 Leppkich Kaczorków tego nie zmieni.
      > Natomiast że poniżej 3000 netto trudno wyżyć ?, Zgadzam się , ale z tego nic
      > nie wynika a roboty na rynku roszczeniowym nie przybędzie. :-(((

      o jakim rynku mówisz skoro nasze wspaniałomyślne państwo zapewnia kapitalistom
      za friko darmową siłę roboczą. Rozumiem, że los tych ludzi może być obojętny
      reszcie społeczeństwa ale wyrywanie z naszego skromnego budżetu kasy aby jakiś
      Helmut czy Hans mieli darmowych niewolników, powinno jednak obchodzić tych co
      płacą podatki.
    • Gość: Dilbert IP: *.chello.pl 29.10.05, 11:59
      Kurde...
      A CO DO kupy nędzy ma do tego państwo ?!!
      Ma Ci podać pod nos czeki i bezstresową pracę ????

      Państwo NIE JEST (w normalnym kraju) od regulacji biznesu.
      Wszelkie ingerencje kończą się podniesieniem kosztów, MARNOWANIEM (a raczej
      obławianiem się przez jakąś wąską grupę działaczy) PUBLICZNEJ OGROMEJ KASY itp
      Państwo ma się nie wtrącać (TYLE I niestety AŻ TYLE!) do biznesu..

    • Gość: praktykant IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.05, 20:01
      Państwo owszem nie może wtrącać się do biznensu, ale nie powinno pozwalać na
      złodziejstwo i traktowanie pracowników jak niewolników. Bo za 450 zł to niech
      sam minister co to wymyślił zaiwania.
    • Gość: fan barcy IP: *.j.pppool.de 02.11.05, 16:05
      Mam wrazenie, ze nie zrozumiales przedmowcy. Idzie wlasnie o to, ze panstwo
      INGERUJE w wolny rynek, przejmujac od pracodawcy ciezar placenia wynagrodzenia
      za normalna prace. W ten sposob wyrzadza pracownikom niedzwiedzia przysluge,
      podsuwajac pracodawcom pod nos gotowy mechanizm wyzysku.

      Pzdr
    • Gość: eR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 09:15
      > Praca po godzinach, w nocy i święta, żadnych
      > praw, żadnych dodatków. Co na to RPO, Inspekcja Pracy, Ministerstwa,
      > Prezydent....?

      A zgłosiłeś to w ogóle komukolwiek ? Czy stać Ciebie tylko na pyszczenie na
      forum ? Moja siostra też trafiła na takiego cwaniaczka co traktował stażystę jak
      niewolnika, zgłosiła to do UP i dla cwaniaczka skończyło się to bardzo smutno
      (zerwanie umowy z UP, kontrole inspekcji pracy itp.)
    • Gość: Marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 09:51
      "Praca po godzinach, w nocy i święta, żadnych praw, żadnych dodatków"
      Bzdura. Pracowałeś tak sam? Pierwsze słyszę.
    • pietnacha40 30.10.05, 12:08
      Należy jeszcze dodać,że pracodawca biorąc stażystę opłacanego z up,podpisuje
      umowę,że po odbyciu stażu zatrudni byłego stażystę na umowę o pracę.W
      przeciwnym przypadku musi oddać kasę.
    • Gość: js IP: *.chello.pl 30.10.05, 17:18
      A NIBY ZA CO MA OODAĆ ?????
      przecież zapąłcił , co prawda mało.
      Co za bałwany to wypsiują - przez takie bzdety faktycznie ktoś się nie załapie.
    • Gość: Marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 17:32
      "Należy jeszcze dodać,że pracodawca biorąc stażystę opłacanego z up,podpisuje
      > umowę,że po odbyciu stażu zatrudni byłego stażystę na umowę o pracę.W
      > przeciwnym przypadku musi oddać kasę"
      Bzdura. Pracodawca nie ma obowiązku zatrudniać stażysty! Jeśli bierze kilku
      stażystów, a nie zatrudni żadnego, nie dostanie więcej ludzi z Urzędu, ale to,
      że musi zatrudniać ludzi po stażu to wierutne kłamstwo. Wiadomo, że tylko
      ułamek ludzi po stażu dostaje umowę na stałe.
    • Gość: Fiona IP: *.pl 31.10.05, 01:45
      To, ze pracodawca musi zatrudnic przynajmniej kilku z wiekszej grupy, to akurat
      prawda. Jesli tego nie zaznaczy na wniosku do UP - nie dostanie stazystów. Moze
      zatrudnic na 3 miesiace, ale musi (przynajmniej w moim UP).
      Natomisat oczyiwscie kase stazyscieplaci tez UP z naszych pieniazkow, a
      pracodawca ma faktycznie darmowa sile robocza, ktora po kilku miesiacach
      wczesci zatrudnia, a w czesci wymienia na nowa. Po czasie tych zatrudnionych
      zwalnia, znow dostaje stazystów, zatrudnia kilku tych z 2 tury i interes sie
      kreci....
    • Gość: marcin_r IP: 213.199.204.* 31.10.05, 16:48
      Gość portalu: Fiona napisał(a):

      > Natomisat oczyiwscie kase stazyscieplaci tez UP z naszych pieniazkow, a

      Jakich Waszych ??? To są pieniądze z funduszów UE. Rozsiewasz jakieś ploty, w
      dodatku nie potwierdzone niczym, oprócz Twych chorych domysłów.
    • Gość: smutna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 14:07
      U nas w UP też tak jest, że warunkiem otrzymania stazystów przez pracodawcę jest
      to, że ich po stazu zatrudni na conajmniej 3 miesiące..
      Ale to gwóźdź do trumny... :( "Dzięki" temu wspaniałemu wymogowi coraz mniej
      pracodawców poszukuje w ogóle stażystów w UP. W związku z tym dla absolwentów
      nie ma staży...
      Ja również nie dostałam stażu, żadnej propozycji.. A już wolałabym tyrać za te
      450 zł/mc niż siedzieć w domu bez doświadczenia i bez szansy jego zdobycia... :(
    • Gość: dobra rada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 10:49
      Gość portalu: smutna napisał(a):
      Ja również nie dostałam stażu, żadnej propozycji.. A już wolałabym tyrać za te
      > 450 zł/mc niż siedzieć w domu bez doświadczenia i bez szansy jego
      zdobycia... :

      zamiast siedzieć w domu i biadolić, ruszaj w świat- zdobędziesz doswiadczenie i
      zarobisz jak człowiek.
    • Gość: smutna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 11:01
      Zamiast udzielac dobrych rad lepiej zastanów się jaka jest szansa na zdobycie
      jakiegokolwiek zajęcia bez doświadczenia. Łatwo jest mówić, co mają inni robić,
      jak samemu się jest w lepszej sytuacji :E
      Dla Twojej informacji - aktywnie poszukuję pracy od niemal 2 lat, byłam jedną z
      najlepszych studentek na Wydziale, ale co z tego, gdy przekreśla mnie brak
      doświadczenia. Ciekawe, może Ty mnie zatrudnisz ? :P
    • Gość: Kasia IP: *.nat.p-s-inter.net 30.10.05, 17:11
      Wielu ludzi, mój drogi Forumowiczu,z pocałowaniem ręki wzięłoby taki staż!
      Oczywiście nie ze względu na kasę ale na DOŚWIADCZENIE i na całkiem realną
      SZANSĘ zatrudnienia na umowe o prace po stażu. W sytuacji rezygnacji ze stażu
      nie trzeba zwracac zarobionych pieniędzy! Skąd ta bzdura?? moja koleżanka
      ostatnio zrezygnowała ze stazu w urzędzie bo znalazła dobra prace i nikt od
      niej nie chciał kasy! UP sie cieszy że ma zatrudnienie i nie musi jej płacić.Co
      do praw stażysty, przysługują mu na pewno dni wolne po 30 dniach pracy, ile
      dokładnie to nie wiem ale NA PEWNO przysługują. To chyba tyle, pozdrawiam.
    • pietnacha40 30.10.05, 19:26
      To nie jest bzdura.Biorąc pracownika na staż z up podpisuje się umowę z
      urzędem.Urząd pracy płaci przez pół roku stażyście,który pracuje w firmie,która
      ma podpisaną umowę.Po upływie tego czasu pracodawca musi zatrudnić pracownika
      na umowę o pracę.W innym przypadku musi oddać pieniądze,które wypłacił urząd na
      staż.Ja już dwie takie umowy podpisłam.Po zakończeniu stażu musiałam oddać do
      urzędu kopię podpisanej umowy o pracę.A jak się z kimś nie zgadzam,to
      rozmawiam,a nie obrażam i wyzywam od baranów.
    • Gość: dzwoniec IP: *.chello.pl 31.10.05, 00:16
      bełkot
      up nie wypłaca żadnych pieniędzy i nie może ich żądać !
      A jak pracownik po prostu się nie nadaje to też MUSZĘ go dalej trzymać ?
      panie Lebiedź - no puknij się się pan wleb
      Pan i pańska firma jestescie .....
      Panie , ile można czekac na wyłaczenie numeru !
    • Gość: fiona IP: *.pl 31.10.05, 01:50
      a kto nuiby płaci stazyscie jak nie UP??
      Jak stazysta sie nie nadaje, mozesz go "wylac", stazysta tez moze napisac
      rezygnacje ze stazu, gdy ma po temu powody-łamane prawa praconicze itp. i
      oczywiscie jak znajdzie prace - wtedy nic sie nie zwraca. Natomiast jesli
      stazysta porzuci staz bez wyraźnych powodów - musi oddac kase.

      A co najsmieszniejsze, wszyscy u nas maja obowiazek zatrudnic stazystów, tylko
      nie UP - wiem, bo jetem na stazu w UP własnie.
    • Gość: VOX IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 19:07
      Ręce opadają jak czytam niektóre komentarze. Po pierwsze na staże kierowani są
      nie tylko absolwenci z zerowym doświadczeniem zawodowym ale również
      wykwalifikowani ludzie którzy wskutek redukcji zatrudnienia stracili pracę.
      Osoby te mają najczęściej wieloletnie doświadczenie i staż w ich przypadku to
      istne kuriozum. Po drugie, praca na stażu, w tym w systemie zmianowym jest
      jednak PRACĄ, która powinna być opłacana zgodnie z kodeksem pracy. Czyli:
      przynajmniej minimalne wynagrodzenie i dodatki za pracę w nocy. Po trzecie,
      nikt mi nie powie, że przyuczenie do wykonywania prostych czynności na taśmie
      ma trwać aż 6-mcy. Znam osoby, które po 30 minutach wykładu na temat bhp
      zostały skierowane na produkcję, gdzie tyrają wykonując normę jak każdy inny
      pracownik. Za 450zł na miesiąc! Po czwarte uważam, że jest to haniebny sposób
      na ominięcie ustawowych zapisów o płacy minimalnej i pozbawienie pracowników
      praw zapisanych w kodeksie pracy. ŻADEN PRZEDSIĘBIORCA NIE ZATRUDNI W NORMALNYM
      TRYBIE PRACOWNIKA, JEŻELI MOŻE MIEĆ DARMOWEGO NIEWOLNIKA OPŁACANEGO PRZEZ URZĄD
      PRACY.
    • Gość: jacobs IP: *.brda.net 03.11.05, 11:10
      Akademie Medyczne, zgodnie z obowiazujacym prawem, kieruja, np. do aptek, na
      polroczne, NIEODPLATNE, jednak pelnoetatowe staze ludzi po obronach prac mgr.
      Jesli ktos nie odbedzie takiego stazu, nie dostanie dyplomu.
      To dopiero jest niewolnictwo. Aptekarze maja co 6-mcy nowych niewolnikow. Nalezy
      jak najszybciej wnioskowac o natychmiastowe rozszerzenie w/w praktyki na
      pozostale zawody. Placenie ludziom za prace jest niedopuszczalne w sytuacji, gdy
      nalezy ratowac nasz biedny kraj przed wzrostem popytu i inflacji!!!

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka