Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Informatycy najgorzej ubrani

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 10:30
    W pełni się zgadzam :)
    Spotykałam się z 3 facetami-informatykami. 2 z 3 w pełni pasuje do
    przedstawionego w tym artykule niechlujnego image'u :), natomiast ten 1 z 3 -
    różni się tylko tym, że nie było czuć od niego potu :)
    Edytor zaawansowany
    • Gość: prowokator IP: *.akademiki.uni.torun.pl 25.11.05, 10:32
      Cmoknij się w nos pani Moss
    • Gość: Agata z Uniwerku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 11:31
      Syf polibuda, oblesni informatycy. Ja mam goscia z UW w wawie, he he
    • Gość: Informatyk IP: 62.29.131.* 25.11.05, 12:04
      Wole być gorzej ubrany ale za to inteligentniejszy i mądrzejszy niż 90%
      społeczeństwa, które w pamięci (swojego mózgu) nie potrafi nawet mnożyć
      dwucyfrowych liczb.
    • Gość: anka IP: *.despolnet.pl 25.11.05, 14:43
      Ja wolę być inteligętna i schludna ;)
    • Gość: fama IP: 82.160.125.* 25.11.05, 14:49
      to się dalej "inteligętuj"
      sheesh.
    • Gość: on_the_top IP: *.crowley.pl 25.11.05, 15:06
      ...będąc przystojnym, dobrze ubranym, pachnącym i wygadanym informatykiem
      zarabiam kupę kasy, a laski w firmie specjalnie psują kompy, żeby po mnie
      zadzwonić :)))
    • Gość: bum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 15:11
      ... to zes sie dowartosciowal teraz hahahhaha:)
    • Gość: Informatyk IP: 62.29.131.* 25.11.05, 15:12
      Trzeba mieć czas na mode - tymczasem w Polsce brakuje dobrych informatyków i
      zleceń jest tyle, że wypada zapier* po 18 godz. na dobe - z małymi przerwami
      takimi jak ta.
    • Gość: waldemar47 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 18:48
      Jako czlowiek starej daty wiem jedno. Jak cię widzą tak cię piszą. Tą zasada
      zawsze sie w zyciu kierowalem i wam tez drodzy czytelnicy gazeta.pl radze. Z
      pozdrowieniami

      Waldemar
    • Gość: maya IP: *.media4.pl 25.11.05, 19:13
      no jak jest do d... to nawet ładne ubranko mu nie pomoże a znam wielu Polaków,
      którze na świecie w IT liczą się. i to bardzo. i nie dlatego, że latają na
      wybiegach z modelami, ale dlatego, że są dobrymi fachowcami.
    • Gość: src IP: *.ghnet.pl 25.11.05, 22:14
      Polscy informatycy są jednymi z najlepszych na świecie! Udowadniają to regularnie zarówno na światowych konkursach programistycznych, jak i codziennej pracy. Nie masz pojęcia o czym pleciesz człowieku starej daty.
    • Gość: HAHA:) IP: *.chello.pl 27.11.05, 13:22
      Co też synku Ci przyszło do głowy?
      A bo mają takie czerwone d.upy jak tata...
    • Gość: rezoon IP: *.acn.waw.pl 26.11.05, 03:34
      kurde - jestem informatykiem, chodzę czysty zadbany i elegancki, muszę się
      przebierać w gorsze ciuchy jak się spotykam ze znajomymi żeby nie było im
      przykro. Nie znam żadnego informatyka pasującego do tego opisu. Być może opis
      pasuje do tzw. komputerowców, czyli ludzi, którzy uważają się za informatyków
      ale nimi nie są, a jest takich sporo - zajmują się składaniem komputerów,
      podłączaniem kabelków w tym sieciowych, konfiguracją windowsów i wogóle ich
      praca polega na czarnej niepotrzebnej nikomu robocie. Niestety pierdołowate
      czynności, które wykonują (jak roboty bo i tak nie mają o nich zielonego
      pojęcia) są dla laików czymś wyjątkowo skomplikowanym i jak tacy panowie
      nazywają się informatykami to nikt nie śmie zaprzeczyć i są w zasadzie bezkarni.
    • Gość: BuBu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.05, 09:08
      Tej, Panie "informatyk". Jak żes taki mądry, czysty, zadbany, to se ten swój
      "czysty" soft wgraj w swój kusy rozumek.
      Bez tych "zbędnych" kabelków, blaszaków i innego "zbędnego" sprzętu, który
      zazwyczaj do najczystszych nie należy, ten twój soft byłby gołębicą.
      Znałem takich "cwaniaków" tydzień grzebania się w sprzęcie i albo sp... gdzie
      pieprz rośnie (bo się mankieciki lub krawcik przybrudziły) lub przestawali być
      pachnącymi gogusiami i poznawali co to jest prawdziwa praca.
    • Gość: dsfa IP: *.acn.waw.pl 26.11.05, 09:39
      praca którą wymieniłem to praca do której wystarczy skończyć podstawówkę - taki
      skręcacz, konfigurator to robotnik, który nie musi wiedzieć co robić. A co to
      praca to pewnie musiałbyś się ode mnie nauczyć ... przypuszczam że to niemożliwe
    • Gość: Informatyk IP: 62.29.131.* 26.11.05, 12:38
      Dlaczego tak strasznie chcesz udowodnić, że jesteś lepszy od innych ? :)
    • Gość: rtge IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 26.11.05, 19:44
      On nie chce udowodnic, ze jest lepszy tylko chce zeby nie wkladac informatykow
      do jednego worka ze chlopcami od sprzetu i noszenia pudelek. INFORMATYK ma
      scisle wyksztalcenie oparte glownie na wiedzy matematycznej, a wiele osob ktore
      same sie nazywaja informatykami, nie ma pojecia o matematyce nie mowiac juz o
      tym jak napisac program rozwiazujacy skomplikowane problemy, dzialajacy w
      deterministyczny sposob, a jesli jest niedeterministyczny to tylko z wyboru a
      nie przez przypadek.
    • Gość: pacal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 19:48
      niedeterministyczny a dostaniesz Nobla...
      Widać że gdzieś Ci dzwoni ale nie do końca wiesz o czym piszesz :D

      Każdy program, nawet działający za każdym razem inaczej dla innych danych z
      powodu błędów w kodzie jest deterministyczny, jesli jest wykonywany na
      deterministycznym komputerze.
      Tak że dopóki go nie uruchomisz na komputerze kwantowym...

      Wklep sobie w wyszukiwarce np. "NTM Turing", jest więcej na ten temat.
    • Gość: gość IP: *.internet.v.pl 05.12.05, 02:22
      a co z emulatorami i kompilatorami kwantowymi?
    • Gość: emilka2002 IP: *.dsl.mindspring.com 15.12.05, 18:36
      w ameryce ta roznica ma nawet nazwe. technik komputerowy jest od "wnetrznosci"
      a informatyk od "zawartosci"
    • Gość: Veldrin IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.06, 21:53
      Gość portalu: emilka2002 napisał(a):

      > w ameryce ta roznica ma nawet nazwe. technik komputerowy jest od "wnetrznosci"
      > a informatyk od "zawartosci"

      A co np. z programistami driverów? Tacy grzebią zarówno w sprzęcie, jak i w sofcie. Zachowanie nieokreślone dla tych knkretnych danych wejściowych algorytmu katalogowania specjalistów komputerowych?

      Sam się uczę na informatyka (szczególne zainteresowanie AI w różnej wersji - od drzew, przez automat stanów aż po sieci neuronowe) i jakoś nie uważam za ważne zwracać uwagę na wygląd. 60% mojego życia (pomijając sen) spędzam przed komputerem, sam - więc jakieś szczególne dbanie o siebie nie jest mi potrzebne.
      Rozumiem tych wszystkich, którzy muszą kontaktować się z klientem - wtedy przymus schludnego ubioru jest niemożliwy do obejścia. Ale w przypadku, gdy wygląd nie ma żadnego znaczenia, znacznie lepszym imho pomysłem jest zastosowanie ubrań wygodnych, niż eleganckich.

      Uwaga na koniec: w czasie podłączania drukarki krawat 9byłem po próbnej maturze) wpadł w wiatraczek zasilacza, unieruchomił go i stale uszkodził - dotykając sprzętu uważajcie ;-) .
    • Gość: maciek IP: *.rybnet.pl 08.12.05, 22:32
    • Gość: foxia IP: 87.207.158.* 26.11.05, 14:31
      faktycznie masz kusy mozdzek i jestes cholernym narcyzem i dupkiem. tez sie
      ucze na informatyka i mam nadzieje nigdy nie bede taka wywyzszajaca sie...
    • Gość: ff IP: *.ipt.aol.com 28.11.05, 00:35
      hahahaha

      ucz sie na krawcowa a nie na informatyka

      hahahaha
    • Gość: anka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 17:54
      okazujesz sie najwiekszym nadętym ćwokiem na forum. a twoj sposob myslenia to
      jest naprawde deterministyczny- zero elastyczności. zero poziomu panie
      informatyku. moj chlopak jest bardzo dobrym krawcem, a ja informatykiem. chyba
      dopiero sie wybudziłeś z narkotykowej śpiączki,bo w dzisiejszych czasach
      dziweczyny tez moga zostac informatykami jesli tylko zechcą. "hahahahahaha"
    • Gość: emilka2002 IP: *.dsl.mindspring.com 15.12.05, 18:42
      sam sie ucz na krawca, to sie dowiesz, ze akuratnie bardzo zly przyklad
      wybrales, poniewaz matematyka jest scisle z krawiectwe zwiazana, panie
      informatyku z wyksztalceniem, niestety bez inteligencji
    • Gość: foxia IP: 87.207.158.* 26.11.05, 14:21
      zgadzam sie z toba co do strojow informatykow... fakt bywaja egzemplarze,
      ktorzy nie dbaja za bardzo o swoj wyglad, jednak wiekszosc to schludni i
      zadbani faceci i strasznie mi sie slucha jak ktos mowi ze wszyscy to
      niechluje... ale musze sie z toba nie zgodzic co do wg ciebie uznaja sie za
      informatykow, a nimi nie sa, tzn montezy komputerow. po pierwsze nie sa
      niechlujni, choc nie zaprzeczam, ze bywaja wyjatki (jak zawsze), po drugie moze
      maja sie za informatykow, bo pokonczyli odpowiednie szkoly, nie uwazasz?? a po
      trzecie znam wielu ludzi po polibudzie i wieli montazystow i zdziwilbys sie, ze
      montazysta wie o wiele wiecej o komputerach niz zwykly inzynier po polibudzie,
      a po trzecie gdy sa zatrudniani, to tez na podstawie jakis umiejetnosci (nie
      tylko w znajomosci podzespolow), dobrze wiem jak wyglada takie sprawdzanie
      umiejetnosci i tylko naprawde zapalony informatyk jest w stanie przejsc przez
      testy. oczywiscie to wszystko dotyczy duzej, dobrze prosperujacej i szanowanej
      firmy..
    • Gość: Demion@wp.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 10:48
      Nie cietrzew sie tak Foksiu :). Mszę ci przyznać rację, że masz an roku
      fantastycznych facetów ... W tym mnie :P
    • Gość: rezoon IP: 193.109.212.* 28.11.05, 12:09
      sorry, montażyście nie wolno nazywać się informatykim i koniec. Jeżeli chciałby
      uzyskać tytuł to niech skończy uczelnię i to najlepiej dobrą (najpierw trzeba
      się dostać), bo wiedza i umięjętności ludzi z tych gorszych są żenujące, nie
      podję przykładów żeby nie wywoływać następnej bezsensownej dyskusji
    • Gość: foxia IP: *.chello.pl 28.11.05, 14:05
      nawet nie wiesz jak sie mylisz w swoich wypowiedziach, oni sa po wyzszych
      uczelniach lub sa w trakcie ich robienia jak maja ok 22 lat...
    • Gość: ZGorszejPolitechni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 16:55
      Nie zmiescil sie dluzszy nick, ale walsnie ja wywolales, prawda jest taka ze to
      nie od uczelni zalezy co sie wie ale od wlasnej pracy, czasami mozesz skonczyc
      najlepsza i nic nie wiedziec, srozdro.
    • Gość: ZDobrejPolibudy IP: *.icpnet.pl 22.06.06, 16:45
      Co do tego ze mozna skonczyc slabsza uczelnie i duzo wiedziec dzieki swojej
      pracy to zgoda ale raczej nie mozna skonczyc dobrej uczelni i nie wiedziec nic.
      BTW ja akurat nie studiuje informatyki.
    • Gość: mmk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 09:52
      Czy ten artykuł byl wogole o Polskich informatykach czy tez ogolnie ... wydaje
      mi sie ze ogolnie swiatowo... i wydaje mi sie ze ma troche racji jesli chodzi o
      polske nie chlujnych informatykow jest mniej a moze sa mniej zauwazalni... tak
      jak wiem ze swojego doswiadczenia to 90% informatykow jest ubranych schludnie (i
      nie smierdza :)) i do tych 10% zaliczaja sie czesto maniakalni informatycy
      ktorzy podchodza bardziej do swojej pracy jak do hobby i nie moge sie zgodzic z
      tym ze obsluga sprzetu nie jest dla informatykow !!! znam paru ktorzy poza
      programowanie dosc skomplikowanych baz danych zajmuja sie rowniez skladaniem i
      serwisowaniem komputerow we wlasnych malych sklepikach z kompami ...A WIEC
      PODSUMOWYWUJAC NIE MA INFORMATYKI BEZ SPRZETU A SPRZET JEST BEZ UZYTECZNY BEZ
      SOFTU A INFORMATYK MUSI SIE ZAJMOWAC ZAROWNO SOFTEM JAK I SPRZETAM W NIEKTORYCH
      FIRMACH ZDARZA SIE ZE TE SAME OSOBA SA ODPOWIEDZIALNE ZA WDRORZENIA NOWYCH
      SYSTEMOW I ICH ZAPLECZE SPRZETOWE, A NAWET BAWIA SIE W INSTALACJIE OKABLOWANIA
      SIECIOWEGO I HELP DESK U PRACOWNIKOW !!!!

      A TAK WOGOLE TO JAKIE ZNACZENIA MA UBIUR !!!!!!!!!!
      JEZELI NIE PRZESZKADA PRACODAWCY TO PRACOWNIK MA PRAWO UBRAC SIE W CO MU SIE
      PODOBA I W CZYM CZUJE SIE DOBRZE !!!

      A OSOBA KTORA ROBI RANKING NAJGORZEJ UBRANYCH ZAWODOW POWINNA SIE CHYBA LECZYC
      JEST TO NIE NORMALNE I POZBAWIONA JAKIEGO KOLWIEK SENSU I PODKRESLA ZNOWO ZE
      ZYJEMY W CYWILIZACJI "PIEKNA" GDZIE SZYKANUJE "INNYCH" -

      JEST TO SPROWADZANIE CZLOWIEKA DO POWIERZCHOWNOSCI CO NIE MOZE SIE DOBRZE
      SKONCZYC !!!!!!!!!!!!
    • Gość: GorszaPolitechnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 16:56
      Tacy ludzie orkiestry są do niczego :)
    • Gość: Dahaka IP: *.au.poznan.pl 21.12.05, 15:11
      jesli naprawde jestes dobry w swoim fachu to zarabiasz tyle ile sie nie ktorym
      wogole nie sni jestes gosciem z klasa niestety jest tez duza rzesza
      pseudo-informatykow i do nich pasuje ten opis a tak pozatym ciekawe gdyby tym
      zadbanym paniusiom i fagasom niby takich cool z komoreczkami i laptopami ktos
      nie napisal softu do tego wszystkiego ciekawe co by bylo?
    • Gość: Info IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 26.11.05, 19:37
      Waldi, jak sie nie znasz to nie pisz bo wychodzisz na najwiekszego IMBECYLA na
      tym forum. Obecnie od ponad roku UNIWERSYTET WARSZAWSKI jest najlepsza szkola
      informatyczna na swiecie (od kilkunastu lat byl w scislej czolowce) a POLSKA
      jest zaraz za USA, wyprzedzajac najwieksze potegi tego swiata!!!!!
      Czytan na: www.topcoder.com/tc
    • Gość: ;] IP: *.chello.pl 29.11.05, 22:28
      Widac ze jestes starej daty, bo polska informa jest obecnie najlepsza na swiecie
      :)(Wyprzedzilismy niedawno USA :D)
    • Gość: informatyk IP: *.icpnet.pl 30.11.05, 10:24
      Jak sam pan twierdzi jest "starej daty",jednak to nie upoważnia Pana do
      wystawiania osądów oderwanych od teraźniejszości..

      Pewnie nie kojarzy pan takich konkursów jak:
      - Top Coder
      - Imagine Cup
      - CSIDC
      polecam lekture strony Instytutu Informatyki Politechniki Poznańskiej:
      www.cs.put.poznan.pl/achieve/Achv_P.html
      oraz stron innych uczelni polskich,

      informacje na temat osiągnięć polskich informatyków na międznarodowych
      konkursach są odnotowywane w prasie oraz serwisach informacyjnych, na wzmianki
      trafiłem również w rożnego rodzaju programach informacyjnych w polskich stacjach
      telewizyjnych

      niestety informacje na temat polskiej nauki (nie tylko informatyki), nie są tak
      istotne i ekscytujące jak osiągnięcia sportowców i nie poświęca się im tyle
      czasu w mediach

      z poważaniem
      informatyk
    • Gość: Ja IP: *.trynek.gliwice.pl 28.11.05, 15:42
      Tu nie tylko o modę chodzi, ale o mydło i wodę ;-P
    • Gość: IT IP: *.ssk.pl / *.ssk.pl 25.11.05, 15:16
      ciekawe.. biegasz naprawiać kompy i zarabiasz kupe kasy buhahaha
    • Gość: Informatyk IP: 62.29.131.* 25.11.05, 15:36
      Przecież serwisanci naprawiający komputery koleżankom w pracy to elita
      informatyków, a gdzieś na samym dole są programiści assemblera, specjaliści od
      RDBMsów i inni developerzy ;>
    • axc75 25.11.05, 23:43
      buhahahaha, należę do tej drugiej kategorii i w firmie chodzimy wszyscy w
      gajerkach, w przeciwieństwie do grupy pierwszej.
    • Gość: eljot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 23:47
      chyba nie wyczules ironicznego zartu w tamtej wypowiedzi ;)
    • Gość: olo IP: 81.210.38.* 29.11.05, 12:30
      Odwieczna wojna pomiedzy programistami, a administratorami. Jak w wiekszosci firm.
    • Gość: Staszek IP: *.comp.waw.pl 25.11.05, 16:02
      Kupę kasy zarabiasz jako podrzędny "pan od komputerów", helpdesk do dostawą do
      biurka? Fiu, fiu...
    • Gość: janek IP: *.comarch.pl 25.11.05, 17:06
      hehe pajac z ciebie jak nic ;] jestes chyba zwyklym technikiem od naprawiania
      kompow, skoro siedzisz w jakiejs zapyzialej firmie i grzebiesz w pc-etach :D
    • Gość: wsx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 21:49
      Jak biegasz do lasek reperowac im kompy, to nie mozesz dobrze zarabiac, bo "pan
      od myszek" to samo dno w hierarchii IT ;/
    • Gość: red IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 26.11.05, 19:33
      to nie jestes INFORMATYKIEM tylko chlopcem od naprawiania komputerow.
    • divak2 25.11.05, 16:19
      "inteligętna i schludna" - może, ale nieortograficzna!
      --
      Motylek cytrynek, na wietrze papierek, Powoli literek robimy we czterech.
      Na łonie przyrody równiutko do spodu Grzejemy - za zdrowie psychiczne narodu!
      (Andrzej Garczarek)
    • Gość: OhAh IP: *.microchip.net.pl 25.11.05, 18:45
      Nieprzypuszczałem, ze marketyzacja społeczeństwa dotknie nasze skromne niewiasty. Schludnymi ciuchami dzieci nie wykarmisz
    • Gość: informatyk IP: *.compower.pl 01.12.05, 09:08
      A ja uwazam ze ten opis pasuje do kazdego zawodu. Jechal ktos z gornikiem po
      zmianie w autobusie? U mnie na roku na 120 osob 5% pasuje do takiego opisu. Jak
      dla mnie jest to wyssane z palca :)
    • Gość: też informatyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 20:39
      mitywnego kalkulatora. Natomiast oprogramować robota który dorównałby
      sprzątaczce nie jest już tak łatwo i napewno taki robot zostałby uznany za
      bardziej inteligenntnego od kalkulatora. O inteligencji człowieka również nie
      świadczy umiejętność sprawnego mnożenia liczb. To jedynie objaw większej
      sprawności w określonym kierunku i wytrenowania pewnych umiejętności. Był kiedyś
      w TV program o tzw. genialnych "idiotach". Pewien koleś mnożył i dzielił tam w
      ułamku sekundy liczby bodajże 6 cyfrowe, potrafił również w mgnieniu oka
      powiedzieć jakim dniem tygodnia był dowolny dzień dowolnego roku. Nie potrafił
      jednak pewnych rzeczy które stanowią podstawę ludzkiej inteligencji jak np.
      powiedzieć czym różni się kula od sześcianu czy coś w tym stylu. Jak widzisz nie
      ma nic za drmo, zawsze jest coś za coś.
    • Gość: czuczubabka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 21:00
      mam takiego meza od 25 lat, tez jest baaaardzo madry i nie potrafie go
      wychowac, ze wyglad tez jest wazny!!
    • Gość: ylemai IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 22:29
      tak wykształcony informatyk nawet nie wie, że pamięć nie należy do mózgu lecz
      umysłu, miesza kategorie jak przedszkolak piach :)
    • Gość: Informatyk IP: 62.29.131.* 26.11.05, 12:36
      Gdzie w takim razie, wg. Ciebie znajduje się umysł człowieka i czym jest ?
    • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 17:55
      Niektorzy maja go w spodniach ;P
    • Gość: yig IP: *.s3group.com.pl 30.11.05, 17:25
      To ty masz go chyba w butach.. A swoja droga to co to za tandetne stwierdzenie
      pamiec jest w umysle?
    • Gość: mag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 14:33
      To, że nie umiem w pamięci mnożyć 2 cyfrowych liczb nie znaczy, że nie jestem
      inteligentna. mam po porstu inne dziedziny, które mnie pasjonują i które
      przychodzą mi z łatwością. Ciekawa jestem czy jesteś taki inteligenty jeśli
      chodzi o dziedziny humanistyczne i artystyczne...
    • Gość: Sasek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 04:37
      tylko jaki pożytek z humanistyki? :| do "filozowania" to każdy chętny ale do myślenia i roboty to chętnych jak zwykle nie ma ;J
    • Gość: informatyczka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.11.05, 18:50
      Misiu Puszysty, umiejetnosc mnozenia w pamieci to nie kwestia inteligencji,
      tylko treningu/tresury. Inteligent to niekoniecznie rachmistrz. Cmoki
    • Gość: Bursztynek IP: *.crowley.pl 06.12.05, 16:08
      Mnożenie dwóch cyfr to nie bardzo inteligencja
    • Gość: Sasek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 04:41
      Wczas :) 6 zadań z ułamkami? Niecała minuta. Znalezienie kwadratów liczb 25, 45, 75, 85? Jeszcze krócej ;) Inteligencja? NIE! ;) Czysta "automatyka" i odrobina wedyjskiej matematyki ;)
      www.vedicmaths.org/Introduction/Tutorial/Tutorial.asp
    • Gość: iNFORMATYK IP: 217.153.6.* 07.12.05, 19:19
      popieram INFORMATYK POWER!!!
    • Gość: T IP: 217.67.220.* 25.11.05, 13:01
      Bo na UW to nie ma informatyki, co ? Gdyby nie ci "obleśni informatycy" to
      ciekawe jak by sobie ci często durni userzy poradzili :). W szczególności Agato
      kobiety - czasem aż ręce opadają co potrafią wymyślić i jakie problemy potrafią
      mieć.
      Sam wygląd jest rzeczą względną - popatrz na ulicę, te tłumy to wcale nie
      informatycy, a czasem nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. Co innego higiena -
      ale i tak ciągle duża część społeczeństwa nie uznaje mydła, desodorantów, ani
      codziennej kąpieli/prysznica.
    • Gość: mydełko IP: *.softax.com.pl / 83.18.189.* 25.11.05, 13:07
      Ci co się codziennie kąpią (albo rano i wieczorem) pod koniec dnia capią gorzej
      niż ci co się kąpią co kilka dni. To ofiary reklam koncernów chemicznych
      produkujących g...no którym się myjemy. Organizm się broni i produkuje więcej i
      więcej łoju itp. smrodkogenów.
    • Gość: T IP: 217.67.220.* 25.11.05, 14:37
      Chyba masz na myśli tych co się kąpią codziennie i rano włażą w tygodniową
      koszulę. Bo poza mydłem (bynajmniej nie jako substytut mydła) są jeszcze masowo
      bojkotowane desodoranty, antyperspiranty itp.
    • Gość: metroman IP: *.mtp.com.pl 25.06.07, 09:29
      Sory że się wtącam w uczone dysputy jeszcze bardziej uczonych umysłów,ale jako
      prosty technik(i do tego nie informatyk)muszę stwierdzić że promowanie kąpieli
      raz w tygodniu jest czymś idiotycznym.Dla własnego lepszego samopoczucia
      codzienna kąpiel jest konieczna.To tyle o higienie.Dziwi mnie natomiast wojna
      między informatykami a technikami składającymi sprzęt.W większości przypadków(w
      zakładach pracy)są to te same osoby.Co do ich higieny i ubioru nie mam
      zastrzeżeń.Co do pracy...chyba jej nadmiar powoduje że zwykły użytkownik musi
      wielokrotnie wołać ich na pomoc bo programy mają wiele niedoróbek.Ale to na
      początku po wprowadzeniu nowych programów,potem po modernizacjach jest O.K.
      Kochani!(nie jestem gejem jakby co)Po co te wojny?Jedni bez drugich nie mogą
      żyć.Pozdro dla wszystkich informatyków i "informatyków"
    • Gość: Wojtek IP: *.soc.eu.mars / 217.96.29.* 25.11.05, 13:51
      Od kilku lat jest moj drogi na UW w postaci PM i innych ciekawych rzeczy.
    • Gość: Informatyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 14:51
      O tak, babki przed monitorem to na prawde potrafia wymyslec takie rzeczy ze na
      poczatku chce sie smiac ale po glebszym zastanowieniu jak mozna byc tak malo
      rozgarnietym, to tylko plakac sie chce...
    • miss.didi 25.11.05, 15:21
      na szczescie temat dotyczy tylko facetow:P chociaz przyznam ze jako kobieta informatyk tez jestem troche balaganiara;) ale na tym KONIEC!!
      a tak wogole- bez przesady. Moi koledzy z roku sa normalni- nie da sie po ich wygladzie stwierdzic "o, informatycy". Przypadki jak te opsywane w artykule znajduja sie wszedzie, u mnie na kierunku tez, ale litosci- nie generalizujcie
    • Gość: Pan Żaba IP: *.net.pl 25.11.05, 17:20
      Kobieta-informatyk... To jak świnka morska. Ani świnka, ani morska.
    • Gość: zfx IP: *.crowley.pl 26.11.05, 10:34
      Oj Żabciu, Żabciu, na poprawnosci politycznej to ty sie nie znasz, na
      statystyce chyba tez nie. Z roku na rok jest nas coraz wiecej, kobiet
      informatykow, i zapewniam Cie ze w gronie naszych kolegow nie uchodzimy
      za "świnki morskie". Jak ktos jest dobry to nie ma znaczenia czy nosi spodnice.
    • Gość: toja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 18:05
      Tekst może i byłby udany gdyby był trafny. Jestem programistką w poważnej
      firmie informatycznej, chociaż nie skończyłam jeszcze studiów.
      Większość "męskich" magistrów i inżynierów w tej firmie zajmuje mniej
      odpowiedzialne stanowiska i pobiera mniejsze pensje. Na moim roku w szkole są
      trzy dzieczyny - wszystkie świetnie sobie radzą, zazwyczaj o wiele lepiej niż
      faceci. Dlatego komentarze tego typu są całkowicie nie na miejscu.
      PS. Kąpię i przebieram się codziennie. I nie mam flanelowej koszuli!! :)
    • Gość: Sasek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 05:01
      Gadasz jak dzieciak któremu koleżanki zabierają zabawki ;D Wkurza mnie jak szowinistyczni kolesie pomiatają takimi laskami "z zasady", by pofolgować swojej męskiej dumie, tudzież z zazdrości, widząc że dziewczyna lepsza od nich ;J U mnie na roq było 5 lasek. Wszystkie radziły sobie świetnie z www, systemami operacyjnymi, architekturą komputerów, nawet z programowaniem. Mało tego - potrafiły wymyślać tak niecodzienne rozwiązania w swoich programach, że żaden facet by na takie coś nie wpadł żeby zrobić w ten sposób ;) Oczywiście programy działały bardzo dobrze :> Laski myślą na swój sposób, mniej logicznie a bardziej twórczo, dzięki czemu wnoszą coś nowego do informatyki. Za to cenię nasze urocze "hackerki" ;) Szkoda że inne wolą marnować czas "kLiKaJąC" z kolesiami na czatach, olewając zgłębianie kompa, i pisząc takie bezsensy jak tu ;J

      A co do ubioru informatyków.. nie ma co generalizować, każdy człowiek jest inny. To prawda, informatyk przeważnie nie przywiązuje tak dużej wagi do swojego [czy cudzego] wyglądu, bo żyjąc w wirtualnym cyberświecie nauczył się widzieć coś więcej, niż tylko powierzchowność. Tak, sprzęt jest brzydki i brudny, ale skrywa w środku piękny, czyściutki i nieuchwytny soft ;) Gdy jednak chce, może zadbać o wygląd i naprawdę niewielu informatyków znam, którzy olewają tą sprawę całkowicie :P Więc jeszcze raz: nie ma co uogólniać ;J Naród to jak owce: jeden rzuci hasło a reszta powtarza. Pustą głową najłatwiej potakiwać ;>
    • Gość: LinuxUser:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.08, 16:23
      Po to Bóg stworzył kob. i męż., żeby się uzupełniali. Chociażby w programowaniu
      komputerów: "facet" zaproponuje to, "baba" tamto i powstanie dobry soft. Tak w
      uproszczeniu. I nie ma ani cienia ironii w tym, co ja tu piszę.
    • Gość: V IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.06, 22:34
      Spodziewałem się podobnej jak te powyżej rekacji na ten post :) . Zauważyłem, że w community gamedev określenie "Świnka Morska" jest jednoznaczne i ma wydźwięk pozytywny - dzięki takim osobom community nie jest jednopłciowe. Trochę dystansu do nazw i samego siebie - w wyżej wymienionej nazwie nie ma nic negatywnego. Moja dziewczyna (programistka C++ - głównie API DirectX) nie bez powodu jako avatara używa zdjęcia świnki morskiej. ;)
    • Gość: k IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 25.11.05, 13:21
      Goscia z UW? A Ty napewno jestes kobieta?!
    • Gość: Informatyk IP: 193.109.212.* 25.11.05, 13:59
      Mam pomysł na nowe badania. Czy Ci eleganci, za którymi tak szalejesz, myją ręce
      po skorzystaniu z toalety. Tak sie składa, że zawsze jak korzystam z publicznych
      szaletów (w centrach handlowych i multipleksach) widzę co najmniej jedną osobę,
      która wychodzi nie myjąc rąk. Muszę stwierdzić, że często są to osoby ubrane w
      ładne i drogie skórzane kurtki lub eleganckie płaszcze. Inny przykład. Te same
      eleganckie osoby palą fajki i rzucają pety na ziemie, albo przez okno samochodu.
      I kto tu jest fleją? Ten co sam nie odpicuje się, czy ten którego nie interesuje
      nic poza swoim wyglądem??? Czy bycie elegantem na pokaz sprawia, że ktoś jest
      lepszy??? Ja nie będę generalizował na temat dziewczyn z Uniwerku, ale mam
      nadzieję, że Cię w życiu nie spotkam.
    • Gość: ja nie myje IP: *.ny325.east.verizon.net 25.11.05, 15:54
      rak po skorzystaniu z publicznej toalety, bo to troche bez sensu-potem sie
      dotyka rownie publicznej klamki itd. mam zawsze przy sobie taki odkazajacy zel
      lub chusteczki bakteriobojcze-uzywam przed i po wyjsciu. tak wiec-nie kazda
      obserwacja daje poprawny wynik.pozdrawiam:)
    • Gość: Informatyk IP: 193.109.212.* 25.11.05, 16:53
      Wg mnie to już jest przesadna higiena, która może prowadzić do chorób. W końcu
      organizm gdzieś sie musi z tymi zarazkami poznać. Ale fakt, że jak wychodzę i
      nie muszę to nie dotykam klamki. Poza tym, czy znasz kogoś kto robi tak jak Ty?
      Ja nie mówię o pojedyńczych przypadkach. B. rzadko mi się zdarza sytuacja, żeby
      wszyscy myli ręce. Więc obserwacja jest jak najbardziej trafna.
    • Gość: MK IP: *.devs.futuro.pl 28.11.05, 11:31
      Jak sie ma brudnego fajfusa to sie rece myje po siusiu .
      Ja kalmek nie dotykam , szalety zazwyczaj sa pootwierane ( przynajmniej męskie ).
    • Gość: rapgra.com IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 02:33
      Skórzane kurtki nie są juicy, więc ludzie, których uważasz za elegantów są
      zwykłymi wieśniakami.

      A informatycy są syfiarzami na potęgę. Śmierdzą, nie myją się i mają "swój
      styl"...którego nie da się podrobić.

      No i najczęściej nie mają lasek :)
    • Gość: demion@wp.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 11:04
      dla mnie człowiek, który mówi o sobie, ze jest juicy(bo nie jest juz trendy, bo
      bycie trendy juz jest niemodne) to ofiara mody nie mająca własnych poglądów. Ja
      ubieram się sam i nikt mi nie będzie mówił co mam nosić. A Elegancja nie ma
      wiele wspólnego z modą. Dla mnie Gość w Garniaku wygląda elegancko(nawet jezeli
      eklegantem nie jest) a gość w pomarańczowym świecącym podkoszulku to pajac i
      tyle. PS. Jestem Informatyiem i tak jak większość informatyków mam wartościową
      i śliczną dziewczynę, która nie leci na mnie dlatego, że jestm juicy, tylko
      dlatego, że jestem inteligentny i dbam o siebie
    • Gość: Sasek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 05:15
      U mnie w mieście by ci wytłumaczyli kto szmonci skórzanymi kurtkami ;)
      A co do twojego opisu informatyka... Amerykańcy mają specjalne określenie na osobę którą opisałeś: "Nerd" ;P I można takim Nerd'em zostać nie tylko będąc informatykiem ;) Zanim zaczniesz oceniać jakąś grupę ludzi, poznaj choć jednego jej przedstawiciela.
    • Gość: taki jeden IP: *.icpnet.pl 26.11.05, 15:16
      To samo u mnie w pracy :) (sami informatycy)
      Nieraz w pokoju zastanawiamy się gdzie spieszą się ludzie tak, że nie myją rąk w
      ubikacji.
      A tak przy okazji, to koleżanka z pracy stwierdziła, że jestem wręcz pedantyczny
      (jeżeli chodzi o ubieranie się). I bądź tu mądry: jak nie niechluj to pedant.
    • Gość: Sasek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 05:10
      Chcesz psa uderzyć - kij sie znajdzie ;/
    • Gość: sdaf IP: *.acn.waw.pl 26.11.05, 03:41
      sama jesteś - syf u góry włochy a na dole brudno. A fe - pewnie jesteś
      przechodzony egzemplarz, a flanelowe koszule to krzyk mody na właśnie na uw. Nie
      dość, że humaniści to jeszcze źle ubrani
    • Gość: nvb IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 26.11.05, 07:45
      i jestes dumna z siebie czy z tego ze masz "goscia" na U-FU :P - najlepiej
      napisz to sobie na czole :)
    • Gość: ghast IP: *.os.kn.pl 26.11.05, 16:16
      Kobiety z uczelni takich jak: uniwerki i ekonomiczne szkoły wyższe musza miec po kilkunastu partnerów w miesiącu aby działać, inaczej przewraca im sie wgłowach.
    • Gość: esteta IP: *.icpnet.pl 26.11.05, 19:31
      są najlepiej ubrane, obojętnie czy styl biznsewoman czy hippiski, zawsze
      wyglądają schludnie. A panowie z polibudy są koszmarni, fee.
    • Gość: adastra IP: *.icpnet.pl 27.11.05, 17:46
      a słyszałaś o informatykach z uniwersytetu? :>
    • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 18:05
    • Gość: BlackPig IP: *.bielsko.dialog.net.pl 01.12.05, 20:51
      Może troszeczke smierdzę ale za to mam bogate wnętrze ;)
    • Gość: Zenobiusz IP: 194.149.228.* 25.11.05, 10:34
      Protestuje!!!!
      Znowu wszyscy w jednym worku, jestem informatykiem, używam modnych perfum i
      dezodorantów. Mam modne ciuchy, ćwiczę itd..
    • zambezi 25.11.05, 11:19
      ale o myciu zapomniales ;)
    • Gość: donga IP: *.comarch.pl 25.11.05, 13:03
      A ty pajacu co robisz?? To ze jestes fdlaja ma sie nijak do tego co robisz w
      zyciu!
    • Gość: winny IP: *.chello.pl 25.11.05, 16:50
      Jestem programistą, a ubieram się raczej w stylu studenta kulturoznwstwa, mam
      pojęcie o rzeczach humanistycznych o których wielu studentów prawa czy
      politologii kierunków nawet nie słyszało i w dodatku nie mam kompleksów
      towarzyskich.

      No ale cóż - korelacja to korelacja.

      I tu ciekawostka: większość autorów jawiących się na forum jako informatycy o IQ
      wyższym niż 150, tak naprawdę nie potrafi odróżnić artykułu w którym autor
      stawia tezę, że informatycy to fleje, od artykułu, w którym autor przytacza
      wyniki jakiegoś tam rankingu dodając do tego subiektywne komentarze, ale nawet
      nie swoje. I stąd kwiatki typu: "autorze, spójrz na siebie". Gratuluję
      umiejętności czytania ze zrozumieniem.

      Pozdro!
    • Gość: xtg IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.05, 23:39
      Ja też protestuje!
      Ludzie wy się puknijcie. Niby informatycy a nie potrafią zinterpretować zwykłego teksu - problemy z logicznym myśleniem. Artykuł jest podsumowaniem statystyk i nikt tam nie powiedział, że każdy inforamtyk (w jakiej "podbranży" by nie pracował) jest niechlujem. Czemu nikt nie pomyśli, że tu może chodzić o jakiś odsetek tych ludzi. Przecież gdyby nawet 1% inforamtyków byłby najgorzej ubrany, a urzedników czy dziennikarzy już mniej niż ten 1% to i tak inforamtcy sa na niechlubnym pierwszym miejscu.

      Poza tym osobiście twierdzę, że spory odsetek informatyków jest całkiem zapatrzonych w siebie, co widać wyżej (i ogólnie na tym forum). Na szczęscie jest więcej normalnych niż narcyzów (ale tych drugich i tak jest więcej niż norma nakazuje).
      Do tego trzeba dodać, że niestety sporo osób się poprostu nie myje albo/i nosi bardzo długo ten sam ciuch, co skutkuje niemiłym fetorem. O gustach się nie dyskutuje... Na szczęscie ogromna większość dba o siebie.
      Na nieszczęście tych niechlubnych przypadków jest więcej niż na przykład wśród inżynierów budowlanych czy ekonomistów.
    • Gość: flux IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 05:22
      Tylko że nie patrzy sie na większość, tylko jak zwykle weźmie się pare mniejszościowych przypadków i wytknie niechlujstwo, robiąc w tym momencie szkodę pozostałej większości. Zwyczajnie psuje się im opinię, bo naród głupi jest i we wszystko wierzy ;P [czego wynik ujawnił się w niedawnych wyborach]
    • Gość: Daniel IP: 80.72.34.* 25.11.05, 10:35
      Nie zycze nikomu tak pustej dziewczyny jak bohaterka tego artykulu... rece
      opadaja ... a dziewczyna pewnie na co dzien chodzi w dresach ... bo jakby
      byla zaradna to by go za te pieniadze ubrala...

      chyba, ze to kaczka dziennikarska... co tez przypuszczam
    • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 10:52
      Jak to by go za te pieniadze ubrala? Miala by go ubierac? Ukladac mu rano
      ubranie do zalozenia? Tak to sobie wyobrazasz?
    • racjastanu 25.11.05, 11:00
      Pójść z nim raz do sklepu na zakupy, "tym razem dla ciebie misiu" i pomóc mu
      wybrać garderobę "to ci niesamowicie pasuje" "w tym wyglądałbyś super". I
      skłonić go do nienoszenia starych rzeczy. To wystarczy
    • Gość: tigrus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 11:41
      ja tak właśnie robie, co sie da to kupuje mu sama, a jeśli chodzi o styl
      ubioru... charakter pracy wymaga by mieli na sobie coś wygonego i
      "niebrudzącego" się, wyobraź sobie jakby wyglądała biała koszula takiego
      informatyka po całym dniu pracy przy komputerach, bieganiu po zakładzie do pani
      Stasi żeby włączyć drukarke do prądu, czyszczeniu drukarek itp.
    • Gość: Daniel IP: 80.72.34.* 25.11.05, 15:22
      Przy okazji pojsc razem na zakupy, kupic cos sobie, kupic cos chlopakowi(i
      wyrzucic stare koszule) ... pomoc mu w wyborze fajnych ciuchow... skoro sie jej
      nie podoba, to niech sie chlopak uczy... a nie zostawic go ot tak po prostu ...
      Naprawde ta dziewczyna powinna sie wstydzic za takie wypowiedzi - wprost
      powiedziala ze jest egoistka, niby z nim zyla, ale tak... obok... no chyba, ze
      ubior byl tylko wymowka, aby odejsc, bo z takim nie wytanczyla sie na
      imprezie... chociaz jej to nie usprawiedliwia w zaden sposob a dodatkowo obnaza
      jej falszywy charakter...
      Ale ... ja mysle ze ten artykul to kaczka dziennikarska zeby dopiec
      informatykom... a dlaczego nie przyczepili sie do gornikow, hutnikow,
      kominiarzy ???
    • mrotom 26.11.05, 01:50
      Gość portalu: Daniel napisał(a):

      > a dlaczego nie przyczepili sie do gornikow, hutnikow, kominiarzy ???

      bo tu chodziło o prace biurowe.

      Pozdraiam ;)
      --
      www.kapitalizm.republika.pl/inne/prawda.html
    • Gość: Sasek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 05:29
      Bo tylko o informatykach krąży stereotyp że nie mogą mieć partnerki ;J
      Kaczka to jest laska z artykułu ;P Bo widać że dla niej liczy sie tylko okładka ;P No cóż... na szczęście nie trzeba być informatykiem by wiedzieć która laska jest ciebie warta ;> [i vice versa zresztą]
    • Gość: Sasek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 05:35
      TAK to wyobrażasz sobie TY, skoro tak to opisałaś :> Myślę że osoba, której wypowiedź komentujesz, nie miała aż tak bujnej wyobraźni ;D
      A teraz zakładając że masz rację i informatyk rzeczywiście nie dba o wygląd, to.. twój przedmówca miał trochę racji także, bo w takim wypadku można wcisnąć informatykowi jakieś estetyczniejsze ciuchy i będzie w tym chodził, bo i tak nie robi mu różnicy co ma na sobie ;D
    • Gość: informatyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 10:40
      Proponuje tej pani, co wysmarowała, że informatyk z działu serwisu to total
      niechluj, żeby zabrała sie za naprawe swego kompa w białej bluzce i eleganckiej
      spódnicy :D
      Plus tona makijażu i czerwone pazurki...
      A jak skończy, to nich looknie w lustro!
    • Gość: Też informatyk IP: 62.29.131.* 25.11.05, 12:07
      ...i przez to było, jest i będzie wiele nieszczęść na tym świecie.
    • jomago 25.11.05, 10:42
      Sama jestem infirmatykiem i to właśnie z help desku i wcale nie noszę takich
      ciuchów,dbam też o higienę osobistą,a moj kolega z dzialu jest przykladem
      pedantycznego czyściocha, ubiera sie zawsze w koszule, marynarkę i markowe
      spodnie. Jesli informatyk musi co jakis czas potarzać sie pod biurkiem jakiegos
      pracownika to nie dziwne, ze woli ubrac sie gorzej do pracy. To jest kwestia
      mentalnosci a nie przynależności do określonej grupy zawodowej, nie zgadzam sie
      z autorke tego artykułu, bo jest on powierzchowny. Znam webmasterów-brudasów, od
      których śmierdzi nie tylko potem...Więc ostrożnie z tam zdecydowanymi opiniami..
    • Gość: alex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 21:52
      Ten artykuł jest o informatykach a nie "infirmatykach" - jakiś nowy zawód?
    • Gość: Dzolo IP: 82.146.248.* 24.02.09, 23:03
      Też jestem "infirmatykiem" i podobnie jak kolega lubię się dobrze ubrać, i nie
      lubię śmierdzieć :)
    • Gość: tom IP: *.comarch.pl 25.11.05, 10:44
      To niezły z Ciebie pasztet musi być, skoro tylko na spoconych Cię stać
    • Gość: inf. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.05, 21:08
      Praktycznie codziennie ogolony, świeży, włosy codziennie rano umyte, najwyżej
      2-3dni w jednej koszuli (następnie idzie do prania, żadna flanela!), perfumy za
      3 stówki, pantofle codziennie wyczyszczone przed wyjściem do pracy. Coś nie
      pasuję do "stereotypu" :]
    • Gość: JD's IP: 82.146.248.* 24.02.09, 23:05
      Dobre :p
    • Gość: Przemo IP: .1.* / 80.150.16.* 25.11.05, 10:45
      No to gratuluj chlopakow i trafnych wyborow.... Ja tez jestem informatykiem co
      dziennie smigam w garniaku (co miesiac kupuje sobie nowy) wiec mam ich juz
      troche... perfumki, kosmetyki i te sprawy.... A poza tym wystarczlo im zwrocic
      uwage i lekko pomoc... Ach te baby nic nie mysla....
    • Gość: esteta IP: *.icpnet.pl 26.11.05, 19:34
      och, kochanie, chętnie bym się z toba umówił na randeczkę :-)
    • Gość: niułoczyna IP: *.katowice.msk.pl / *.bielsko.msk.pl 25.11.05, 10:45
      te! pani redaktor?
      puknij sie w czoło...
    • Gość: el_fuego IP: *.polsl.pl / *.polsl.pl 25.11.05, 10:46
      A podobno nie szata zdobi czlowieka... Pani stylistka nie moze przebolec, ze
      istnieja grupa ludzi, majaca gleboko w powazaniu co jakas banda wymoczkow uznaje
      za modne w biezacym sezonie ;)
    • pancwynar 25.11.05, 12:34
      i to by było na tyle
      niedoczekanie, żeby lausiowate pijarki kolorowych bzdetków dyktowały mi w co
      mam się ubrac do pracy
      szata zdobi człowieka - co comments

      --
      sygnaturka
      «mały dzwon kościelny umieszczony zwykle w wieżyczce nad prezbiterium lub na
      skrzyżowaniu naw»
      Słownik Języka Polskiego
    • Gość: Marek IP: 193.109.212.* 25.11.05, 10:47
      Podobno programiści chodzą w swetrach... Może to i prawda. Ale na pewno im
      lepszy gajer tym gorszy informatyk. To jest udowodnione!!! Taki gościu bardziej
      zakrawa na menadżera niż na informatyka :P
    • Gość: Informatyk + gajer IP: .1.* / 80.150.16.* 25.11.05, 10:51
      Ojjj stary pomysl co piszesz bo szkoda mi Ciebie....
    • Gość: PRAWDA IP: *.netia.pl 25.11.05, 11:07
      Zgadzam się z autorem wątku, czym bardziej sie stroi tym glupszy, potwierdzam,
      znam to z autopsji, mialem kierownika ktory ubieral sie jak "lalka" w gajer i
      był glupi jak but, aktualnie mam ostro "wyluzowanego" :) i odrazu widać
      odpowiedni poziom intelektualny.
    • Gość: SE IP: *.motorola.com 25.11.05, 11:09
      to widze ze miales olbrzymia grupe badanych, swoje wnioski opierasz o cale 2
      przypadki ... (sic!)
    • Gość: Butz IP: *.net.pl 25.11.05, 17:25
      No trochę przesadzasz. Ja jestem programistą, nienajgorszym, jak sądzę. I chodzę w gajerze, bo takie mamy przepisy w firmie... Ale fakt, że poza pracą lubię chodzić w koszuli wpuszczonej spodnie i ściśniętej paskiem. A opinię jakichś średnio- rozgarniętych bab nt. mojego stylu mam głęboko gdzieś.
    • Gość: Phobos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 20:21
      Ty jesteś sprogramistą. OK. Ale jak mają ci administratorzy sieci przeciskać się
      przez kable, zaciskać złączki, wskakiwać pod biurko i podłączać wtyczki w
      dyndającym krawacie i bądź co bądź ograniczjącym ruchy garniturze?? Pani MOSS
      jest oderwana od rzeczywistości a jej kontakt z komputerem zapewne ogranicza się
      do obsługi IE i Outlooka.
    • Gość: XXX IP: *.walter / *.walter-ag.de 25.11.05, 10:49
      a ja jestem z informatykiem /z wyksztalcenia:)/, robi troszke co innego ale tez
      komputery i te sprawy i w zyciu nie powiedzialabym, ze jest zle ubrany... po za
      tym, informatycy sa z zalozenia po politechnice, a tam nie ma kobiet. wiec jak
      juz takowa znajda, to ona musi sama o nich zadbac, bo po za tym sa
      rewelacyjni!! troszke wysilku trzeba, minimum nawet :)
      pozdrawiam :)
    • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 11:00
      Szata nie zdobi czlowieka, to fakt, ale przepocona koszula, wypchane w kolanach
      i wyswiechtane dżinsy to naprawde malo seksowny stroj. Muszę przyznac, ze
      wiekszosc informatykow, ktorych znam, pasuje do tego opisu. Stroj na starego
      dziada. Widze, ze artykul trafil w czuly punkt panow informatykow, ktorzy sie
      wypowiadaja na forum. Moze zamiast sie wzburzac i protestowac, spojrza w
      lustro. Nie trzeba od razu chodzic w garniaku i zlewac sie woda kolonska.
      Wystarczy co jakis czas kupic nowa koszule i spodnie, a nie czekac az stare sie
      rozleca.
    • Gość: HDD IP: *.netia.pl 25.11.05, 11:04
      Eeee tam, lepiej wydać na nowy HDD, albo TFT ;-). Ostatnio się najarałem na
      LCDika 19", iiyama :) i jakąś baracude 250GB :)
    • Gość: rydzyk IP: *.ifactory.pl 25.11.05, 13:52
      yy, swoj czlek:)
    • Gość: Demion@wp.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 11:13
      Ja już mam fajniutka 19'' LCD ... Kupuj człowieku to cudko jest tego warte :)
    • Gość: bibi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 11:08
      Fajny wybór ta iiyama 19" sam mam taką ale zamiast na dysk to jednak wole wydać
      pare zeta na ładną koszule spodnie i buty, uwierz że jak pracyjesz z klientami
      to dość dużo zależy od wyglądu. Gdy masz solidną wiedze i dobrze wyglądasz
      możesz uzyskać znacznie lepsze stawki za prace i nikt nie traktuje cie jak byle
      kogo - warto troche inwestować w siebie to sie szybko zwraca i procentuje na
      przyszłość
    • Gość: ślunzok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 06:10
      > Eeee tam, lepiej wydać na nowy HDD, albo TFT ;-). Ostatnio się najarałem na
      > LCDika 19", iiyama :) i jakąś baracude 250GB :)

      Jee, synek, to już kobity cie nie kryncom, ja? :/
    • racjastanu 25.11.05, 11:13
      Na studiach owszem tak było, mało kto miał pieniądze i świadomość potrzeby
      dobrego wrażenia. A w pracy? Pracuję w naprawdę dużej firmie informatycznej i
      nie spotkałem tu jeszcze NIKOGO, od którego by śmierdziało czy byłby ubrany
      niechlujnie. Problem polega na tym żeby ktoś takiemu gostkowi powiedział, że
      coś wygląda śmiesznie, coś brzydko, a coś nie pasuje. Bo po 5 latach spędzonych
      w akademiku wśród innych koleszków nie ma się nawyku dbania o swój wygląd.
    • Gość: serwisant IP: *.abort.it.pl / *.abort.it.pl 25.11.05, 11:58
      Po pierwsze, informatyka to specjalność tak rozległa, jak nie przymierzając,
      medycyna (piszę w tej chwili o rozległości wiedzy). Po drugie (już bardziej w
      tematyce artykułu), informatycy dzielą się na dwie podstawowe kategorie, wśród
      których można wydzielić kilka podkategorii:
      - informatyków biurowych (programiści, project managerowie, webmasterzy)
      - informatyków terenowych (serwisantów, techników, instalatorów)
      O ile ci pierwsi z racji siedzenia za biurkami mogą sobie pozwolić na
      przychodzenie w pantoflach i garniturze, i u nich "flanelka" wygląda
      niechlujnie, to w drugim przypadku będzie zupełnie odwrotnie. Nie wyobrażam
      sobie siebie instalującego urządzenia na węźle czy anteny na dachu/maszcie w
      ubraniu typu "garnitur i pantofelki". Dlatego ubieram glany, spodnie (dżinsy,
      sztruksy), mam zawsze CIEPŁĄ koszulę (niewykluczone że flanelę), sweter (albo i
      dwa), ciepłą kurtkę itd. Cenię sobie swoje zdrowie (a w wypadku prac na
      wysokości nawet życie), i ubieram się adekwatnie do wykonywanej pracy. Czy to
      się projektantom i kreatorom mody podoba czy nie. A jeśli się nie podoba, to
      [...autocenzura...]. Dla mnie jest ważne, że DLA MNIE jest funkcjonalne. A o
      higienę dbam (niemniej perfum w pracy nie stosuję, uważam że w moim przypadku
      byłaby to zbytnia fanaberia).

      Poza tym, ciekaw jestem, co p.Moss rozumie pod pojęciem "informatyk". Bo ja w
      swojej pracy w dziedzinie IT spotkałem się z wieloma osobami, które uważały
      facetów podciągających ethernet do domu jako INFORMATYKÓW! To tak, jakby
      znachora tytułować profesorem nauk medycznych...
    • ziggystardust 25.11.05, 14:40
      Niestety, Panie serwisancie - serwisant ma się tak do infomatyki jak kierowca
      karetki do medycyny.
    • Gość: serwisant IP: *.abort.it.pl / *.abort.it.pl 25.11.05, 14:57
      Zacznijmy od definicji nauki jaką jest informatyka. Słownik Wyrazów Obcych w
      wersji online pod swo.pwn.pl/haslo.php?id=11766 mówi o dwóch punktach:
      1. "tworzeniu i wykorzystywaniu systemów komputerowych"
      2. "metody i techniki przetwarzania informacji za pomocą komputerów"

      Jak tak się przyglądniemy dokładniej, to okaże się, że tak po prawdzie to w
      Polsce informatyków (tych z punktu pierwszego) jest tylko góra kilkudzisięciu, a
      i to w przeważającej ilości na uczelniach.
      A co do punktu 2, to "przetwarzaniem informacji" można nazwać wszystkich tych,
      którzy użytkują różniaste systemy komputerowe, wklepując, znajdując i
      poprawiając informacje w tych systemach zawarte, czyli ogólnie rzecz biorąc,
      wszystkie sekretarki, księgowe itp. A to chyba nie są informatycy, prawda?

      No więc kogo nazwiesz informatykiem? Projektanta stron WWW? Sieciowca (w
      kontekście inżyniera sieci, czyli routery, switche)? Administratora systemów?
      Programistę? Operatora kopii zapasowych?
      Proszę, zdefiniuj informatyka, bo mam wrażenie że nam się definicja rozmywa.

      A sam mam na tyle nietypową pracę, że siedzę niejako okrakiem na kilku działkach
      (administracja systemów z konfiguracją usług systemowych, sieci rozległe:
      routery, switche, światłowody, łącza radiowe), z serwisem tych działów w
      krytycznych momentach. I czasami się zastanawiam, jak się powinienem przedstawiać...

      No doradź, skarbnico wiedzy wszelakiej.
    • Gość: teoretyk;P IP: *.user.ono.com 25.11.05, 17:26
      Widzę, że definicja faktycznie się rozmywa. Jakie studia kończyłeś? Jak tam z
      teorią? Zakuć, zdać, zapomnieć? No ok, ale wypadałoby tak czy siak wiedzieć, co
      to jest system komputerowy. Widzę, że w najlepszym wypadku mylisz pojęcie z
      systemem operacyjnym komputera, bo nie wiem skąd wytrzasnąłeś wizję zaledwie
      kilkudziesięciu informatyków w Polsce zajmujących się systemami komputerowymi.
    • Gość: serwisant IP: *.abort.it.pl / *.abort.it.pl 25.11.05, 21:10
      > Jakie studia kończyłeś? Jak tam z teorią? Zakuć, zdać, zapomnieć?
      > No ok, ale wypadałoby tak czy siak wiedzieć, co to jest system komputerowy.

      Fakt, z systemem operacyjnym pomyliłem - tu masz rację. Co do studiów, to nie
      jestem po informatyce, a po automatyce - pracą dyplomową był system
      oprogramowania robota przemysłowego. Wszystko: od poziomu sterowników do
      aplikacji (niewielkiej), już bardziej zrobiła się z tego biblioteka instrukcji
      dla robota. Potem administracja systemami komputerowymi, teraz sieciami
      rozległymi, w tym łączami radiowymi. Doświadczenie zdobywałem pracą, nie mam
      wiedzy książkowej stricte informatycznej (jak pisałem, nie jestem po
      informatyce, zdawałem na inf, ale po egzaminach musiałem wybrać inny kierunek,
      bo brakło mi conieco do minimum)

      No i dochodzimy znów do pytania: czy taka osoba jak ja, mająca doświadczenie z
      kilku dziedzin ściśle związanych z komputerami, znająca kilka systemów (i nie są
      to same Windowsy, ale także systemy zamknięte), ma 18 lat spędzone z komputerami
      (i różnymi systemami), w dodatku nie mająca dyplomu informatyka może tytułować
      się informatykiem? Nawet wtedy, jeśli chwilowo wykonuje pracę czystego
      serwisanta czy nawet instalatora (bo jest taka konieczność). Jako odniesienie
      podam kumpla, kierownika działu informatyki, mającego pod sobą kilka osób w
      dziale, a zajmuje się głównie zakupami i supportem dla lokalnych użytkowników.
      Też to co ja, czyli "szwarc, mydło i powidło", ale dla swojego włąsnego biura.

      Może i nie jestem klasycznym informatykiem, ale uważam że moje doświadczenie
      pozwala mi zagiąć niejedną osobę, która niedawno skończyła studia i myśli że po
      dyplomie "magister inżynier informatyki stosowanej" już wszystko wie. Nawet,
      jeśli zdarzy się, że przyjdę do niego jako serwisant.

      Generalnie wiele osób (szczególnie ziggystardust ) tu generalizuje na podstawie
      jednej pracy, którą zdarza mi się wykonywać, nie wiedząc nic o mojej
      przeszłości. Być może niedawno dostał dyplom i chce odreagować. A może ma jakieś
      inne kompleksy, nie wiem.
    • ziggystardust 26.11.05, 15:54
      Bardzo drażliwyś serwisancie... Wygląda na to, że to raczej Ty masz kompleksy, a
      nie rozumiem dlaczego. Administrowałeś sieciami, łączami radiowymi (??), znasz
      kilka systemów, także zamkniętych i koniecznie chcesz, żeby mówiono o Tobie
      INFORMATYK.

      > Może i nie jestem klasycznym informatykiem, ale uważam że moje doświadczenie
      > pozwala mi zagiąć niejedną osobę, która niedawno skończyła studia i myśli że po
      > dyplomie "magister inżynier informatyki stosowanej" już wszystko wie. Nawet,
      > jeśli zdarzy się, że przyjdę do niego jako serwisant.

      Jeśli umiejętność zaginania ludzi technicznym bełkotem jest świadectwem Twojej
      fachowości to gratuluję.

    • Gość: fenixproductions IP: *.net / *.man.bydgoszcz.pl 27.11.05, 00:35
      A jeśli wymądrzanie się i przyjmowanie postawy typu "kim to ja nie jestem" świadczy o twojej fachowości, to ... gratuluję.
      P.S. ostatnie słowo to ironia.
    • Gość: Sasek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 06:20
      Lepiej "technicznym bełkotem" [który dla niektórych jednak jest zrozumiały ;)], niż ciętym językiem na poziomie podstawówki. Gość dobrze mówi, bo informatyk to nie tylko magisterek elegancik za biureczkiem [dużo takich "informatyków" to raczej absolwenci szkół typu "marketing i zarządzanie" ;J]. Czasem trzeba też odwalić trochę tzw. "brudnej roboty", poprzeciągać się gdzieś z kabelkami itp. Trudno by było robić to w garniturku.

      A tak na rozluźnienie atmosfery:
      bash.org.pl/28088 :D
    • Gość: ślunzok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 06:00
      > Muszę przyznac, ze wiekszosc informatykow, ktorych znam, pasuje do tego opisu.

      A wiela ich znosz? :P Pewnikiem trzych, bo z dwók jeden wiynkszości nie czyni ;)
    • Gość: quleczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 11:06
      Oj ,tak od razu ,że nie ma. Ja jestem kobietą z Politechniki własnie i to
      dodatkowo z informatyki. Fakt dziewczyny u nas w mniejszości ale z roku na rok
      coraz więcej. Na Politechnice są jednak też bardziej żeńskie kierunki takie jak
      architektura czy administracja.

      Co do moich kologów z roku to część faktycznie niestety pasuje do opisy....ale
      podkreślam część i to nawet zdecydowanie mniej niż polowa. Reszta to naprawde
      fajni, normalnie ubrani faceci. Ani nie jacys super modni czy w
      garniturach...ale tez nie we flanelowych przepoconych koszulach.

      pozdrawiam :-)

    • Gość: dupa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 17:57
      nie czytaj po prostu takich bzdur...
    • Gość: Sasek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 05:54
      > informatycy sa z zalozenia po politechnice

      "Strike one!" :P Ja nie jestem po polibudzie ;)

      > a tam nie ma kobiet.

      "Strike two!" :P Znam dwie laski z polibudy łódzkiej, informatyczki ;)

      > wiec jak juz takowa znajda, to ona musi sama o nich zadbac

      "Strike three!" Nie musi ;D Wogóle co to za facet o którego laska musi dbać? ;/ Prawdziwy facet sam potrafi o siebie dbać ;PP

      No cóż... "You're OUT!!!" :PP

      > bo po za tym sa rewelacyjni!!

      No, masz szczęście, zostajesz na boisku :>
      Nie zmarnuj szansy ;>
    • Gość: mark IP: 148.106.128.* 25.11.05, 10:56
      beznadziejny artykul, ja sie chce ubierac tak jak mi wygodnie a sprawy gustu i
      bezguscia ostatnio sa kreowane przez gazety typu ckm, playboy i inne takie..
      moge chodzic w kamizelkach i zakladac w mrozne dni kalesony nawet pracujac w
      banku , it , czy pr,
      NIE STROJ ZDOBI CZLOWIEKA...
    • Gość: Rysirk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 16:46
      A smród spoconych pach i smierdzacych skarpet też nie zdobi czlowieka? W fiemie
      gdzie pracuje jest 9 informatykow - 8 omija sie szerokim lukiem ten jeden
      czesto sie zastanawia czemu jest tak oblozony praca i czesto tylko do niego
      ludzie dzwonia. Boimy sie ze jak mu powiemy czemu nikt nie dzwoni po jego
      kolegow to tez przestanie sie myc i bedzie 9:0 :(
    • Gość: Weissmann Tulipan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 10:56
      Na pewno jesteś brzydka jak noc, masz okulary i jesteś mała i gruba. Ogólnie
      chłopaki jak cie widzą to <zygi> :)
    • Gość: Kuba IP: *.acn.waw.pl 25.11.05, 11:05
      No nie! To ja chyba nie jetsem informatykiem...Zapraszam do mnie domieszkania.
      Czysto i pachnaco (pomimo, ze mieszkam sam bez kobiety). Wielka szafa peka w
      szwach od ciuchow (i sportowych i eleganckich)...A i przysznic tez jest bardzo
      czesto uzywany....

      Ranking jest krzywdzacy!! Sa informatycy dbajacy o wyglad zewnetrzny!!!
      Kuba
    • Gość: Przemo IP: *.epsa.pl 25.11.05, 11:09
      Zgadzam sie z Kuba, ale jako to jest skala zjawiska ?
    • Gość: Jędrzej IP: *.chello.pl 25.11.05, 12:09
      Gość portalu: Kuba napisał(a):

      > ...Zapraszam do mnie domieszkania.
      > ... Wielka szafa peka w
      > szwach od ciuchow (i sportowych i eleganckich)...

      Takiemu picusiowi nie oddałbym za nic w świecie kompa do naprawy. O higienę
      oczywiście trzeba dbać, ale strojenie się dobre jest dla bab, gejów i bekhamów.
    • Gość: denom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 15:06
      kompa do naprawy? to myslisz ze informatycy nic innego nie robia tylko
      naprawiaja mlotkiem stare rupiecie?
      jestem programistą i w żadnym wypadku nie identyfikuje się ze schematem
      przedstawionym w artykule.
      I patrząc na ludzi na uczelni coraz mniej jest zarośniętych flanelowych
      długowłosych ziomów a coraz więcej ludzi z dobrym gustem, oczywiście bez
      przesady, ale widać tendencję do poprawy.
    • Gość: DEATH IP: 213.76.128.* 25.11.05, 15:08
      bardzo dobrze ujete.
    • Gość: flux IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 06:28
      Nikt ci sie nie każe stroić, furmanie :) Zanim jednak przemyślisz kwestię strojenia się, skonsultuj czasem swój wygląd z jakąś laską ;)
    • cytrynka123 25.11.05, 15:52
      Aż mi się cieplutko zrobilo.... Bo znalam takiego czysciutkiego informatyka, co
      kochal perfumy i duszone warzywa.... A wszystko tak pieknie pachniało
      czystoscią płynem do płukania ubrań. Ale ubrac się nie potrafil, co wcale mi
      nie przeszkadzało.
    • Gość: IBM HR IP: 67.188.127.* 26.11.05, 07:49
      Dear Chlopaki,

      Nie trzescie gruszek! W Silicon Valley szczuple Azjatki tylko czekaja na takich
      jak Wy! Tu wszyscy we flanel koszulach, sandalach i socsach jezdza Lexusami, a
      wziecie maja o jakim Wy w tej Waszej Polsce mozecie najwyzej pomarzyc w maju.
      Programujcie, debugujcie, asemblujcie a jak nabierzecie wprawy czekamy tu na
      Was z szeroko otwartymi cube'klami!

      Yours sincerely,
      IBM Inc. HR Department Manager
      Dick Cute
    • Gość: sadf IP: *.acn.waw.pl 26.11.05, 18:42
      dick cute - niezłe :)))
    • Gość: ort IP: 212.180.147.* 25.11.05, 11:32
      za dużo gadu-gadu używasz :-)
      w dodatku te Twoje <zygi> są z błędem ortograficznym... nie chciało się nigdy
      sprawdzać poprawnej pisowni, co?
      Mam dziś dobry humor, więc Ci pomogę...

      rzygać (Wilga)
      cz. ndk VIIIa - rzygnąć dk IVa 1. ‘zwracać na zewnątrz przez jamę ustną treść
      żołądka; wymiotować’ 2. ‘wyrzucać coś z impetem’

      ps. Gdzie ja sobie koszule flanelową teraz kupię? Tak bardzo chciałem pasować do
      stereotypu... :(
    • Gość: l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 12:30
      hipermarkety? :)
    • Gość: prowokator IP: *.akademiki.uni.torun.pl 25.11.05, 15:45
      To że z błędem to nie jego wina, ty widocznie nie znasz emotek z gg, ani zdolności _informatyków_ którzy je stworzyli.
      W gg jest jako <zygi>.

      A koszulę? no jak gdzie w każdym lumpexie.
    • Gość: zfx IP: *.crowley.pl 26.11.05, 10:59
      Nowe koszule z hipermarketow to nie to samo co te stare, sprawdzone, PRL'owskie
      tkanininy ;).
      Poszukaj na strychu u dziadkow ;)
    • Gość: Demion@wp.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 11:38
      Wpadnij obejrzeć nasze dziewczyny na PO ynteligencie i wtedy pogadamy. W
      większości są to śliczne i bardzo fajne dziewczyny.
      PS1. Mała i gruba dziewczyna w okularach jest często o wiele więcej warta od
      seksbomby z wiejskiej potańcówki
      PS2. Jestem facetem, więc nie jestem w miarę obiektywnym obserwatorem
    • Gość: Przemo IP: *.epsa.pl 25.11.05, 11:07
      W pełni potwierdzam opinie, że 90 % informatyków to smierdzile i niechluje,
      pracuje w firmie informatycznej modą jest chodzenie w sandalach i
      skarpetkach... a za szczyt elegancji uchodzi stara koszula włożona w niemodny
      fason czasnych jeansów. Nie mówiąć juz o innych elementach ubioru. Sam ubieram
      sie z Vistuli i uzywam perfun Copernikus, odcinam sie od kolegów.

      Informatyk zadbanego pachnącego faceta postrzega jako geja. Skąd u nich takie
      ograniczenia umysłowe i jak znoszą to ich żony.
      Fuj...
      Pozdrawiam

      Przemo

      Zaznaczam że jest to moja prywatna opinia i nikogo nie chaiłem urazic.
    • Gość: Hehe IP: *.motorola.com 25.11.05, 11:18
      > W pełni potwierdzam opinie, że 90 % informatyków to smierdzile i niechluje,
      > pracuje w firmie informatycznej modą jest chodzenie w sandalach i
      > skarpetkach...
      Mysle ze Ty siedziac w pieknych buciczkach przez 8 godzin w cieplym
      pomieszczeniu jestes nieco bardziej smierdziel, sandaly sa wizulnie lepsze niz
      "papcie", a w zimie przebierajac w pracy obuwie na mniej "ciezkie" nikt nie
      bedzie sciagal skarpet tylko dlatego ze ubiera sandaly (zwlaszcza ze nogi ma
      zazwyczaj pod biurkiem)

      >Sam ubieram sie z Vistuli
      Jezeli sadzisz ze garnitur z Vistuli w pracy informatyka od razu uczyni Cie
      stylowym to pogratulowac... snobizmu i nic pozatym :)

      A tak pozatym ja tez pracuje w dobrej informatycznej firmie wsrod dobrze
      zarabiajacych specjalistow i uwierz nikt tu nie smierdzi, a wiekszosc ludzi
      ubiera sie stylowo aczkolwiek wygodnie i nieformalnie (chyba ze ktos odczuwa
      jakies niedowatosciowanir)
    • Gość: Przemo IP: *.epsa.pl 25.11.05, 13:34
      Coż.... Bez komentarza, trzymajmy sie ocen specjalistów a nie przez pryzmat
      pojedyńczych osób. Informatycy to brudne zwierzątka, odwalający dużo potrzebnej
      pracy, I niech tak zostanie

      Pozdrawiam
      Przemo
    • Gość: zfx IP: *.crowley.pl 26.11.05, 11:05
      Brudne zwierzatka? Sformulowanie conajmniej obrazliwe. A czy ty wiesz, ze
      informatycy (ci po wyzszych uczelniach, dobrze wyksztalceni) sa jedna z
      najlepiej zarabiajacych grup zawodowych? Oni nie pracuja jak "zwierzatka" dla
      kogos. To niezla praca. Przynoszaca naprawde duzo satysfakcji i profitow.
    • Gość: kret IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 12:33
      o ty byku, metroseksualny bozyszcze tlumow
      pewnie wszystkie laski leca na ciebie.
    • ziggystardust 25.11.05, 14:47
      Jesteś typowym przykładem człowieka o mózgu wypranym przez prasę
      kobieco-metroseksualną. Nabijasz się z ludzi chodzących w sandałach i
      skarpetkach / ciasnych dżinsach - dlaczego ?? Bo w CKMie napisali, że to kicha ?
      Bo chodzisz w koszuli z Vistuli i używasz perfum? A wiesz jak to przyjemnie
      stracić węch na kilka godzin po podróży windą z kimś "elegancko" wyperfumowanym?

      Poza tym wolałbym chodzić w ciasnych dżinsach i sandałach, niż stać kolejnym,
      garniturowym klonem.

    • get.up.stand.up 26.11.05, 10:15
      >Sam ubieram sie z Vistuli i uzywam perfun Copernikus, odcinam sie od kolegów

      Hahaha...nie no, czuję się przy Tobie przegrany :D
    • galvaniza 02.12.05, 01:33
      i ja tez tak myslę
      --
      Wielka jest siła przyzwyczajenia
      Cyceron
    • Gość: Autor, autor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 11:11
      Sam jestem informatykiem i zgadzam się w dużej mierze z tezami przedstawionymi w artykule. Naprawdę wielu informatyków nie przykłada zbyt wielkiej uwagi do stroju i wyglądu. Trzeba też uczciwie powiedzieć, że jest też cała masa takich, którzy potrafią o siebie zadbać i na całe szczęście niewielu, dla których to modny ciuch i perfumy są w życiu najważniejsze.
    • renata0 26.11.05, 11:44
      u nas w pko
      jest 5 informatyków
      moze nie sa modelami ale nie mozna nic im zarzucić z tego powyzej
    • Gość: simon IP: *.max.com.pl 25.11.05, 11:12
      Rolą kobiety jest dbanie i troszczenie się o faceta :)
    • Gość: szwet14 IP: *.bredband.comhem.se 25.11.05, 11:16
      Wyraznie kilka Pan kopnelo cie juz na odchodne.
    • Gość: rycerz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 06:47
      > Rolą kobiety jest dbanie i troszczenie się o faceta :)

      zapewniam cię waszmość że role owe odwrotnie całkiem się układają, a każdy godny rycerz o swą białogłowę dbać zawsze hoży, niczym o klejnot najdroższy. kto śmie sądzić iż urocza panna dbać o niego musi, niechaj wstydem się obleje po wsze czasy, bo honoru za grosz w nim nie ma, ni męstwa, i prędzej miecza swego dobędę i głowę jego nieszczęsną strącę, niźli pozwolę by takiemu knurowi na sucho uszedł ów proceder
    • mr.yez 25.11.05, 11:17
      "Ale uwaga! Według Moss nie można wszystkich informatyków brać na jedno kopyto. Należy rozróżnić programistów od tych, którzy zajmują się sprzętem komputerowym: - Ci pierwsi, np. projektanci stron WWW czy graficy komputerowi, potrafią ubierać się stylowo, bo to bardziej artyści niż umysły ścisłe - mówi. Inaczej jest z drugą grupą, do której zaliczają się np. serwisanci sprzętu komputerowego"

      I tu się cały artykuł wykłada na łopatki.
      Sprzęt komputerowy niewiele ma wspólnego z informatyką.
      Serwisant zajmujący się hardwarem NIE JEST niestety informatykiem. Nazywanie go tak jest przejawem ignorancji i chyba brakiem szacunku dla jego prawdziwej profesji.



      --
      Trzech informatyków z drabiną?
    • Gość: Joa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 11:37
      Bez przegięć, to ty chyba mało bywasz w środowisku...
    • Gość: denom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 15:12
      powiem tak, moim zdaniem "informatyk" to słowo przestarzałe i nie identyfikuje
      jednoznacznie profesji.
      Dla mnie informatyk to pan od informatyki nauczający w gimnazjum.
      A wszyscy inni to:
      -programiści
      -projektanci
      -administratorzy baz / sieci / systemów
      -analitycy
      -serwisanci
      etc,etc.....
    • Gość: ślunzok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 06:51
      dobrze godo! dać mu wódki! :)
    • Gość: Henryk IP: *.gdp.pl 25.11.05, 11:17
      Super artykuł. A jak wygląda miejsce pracy informatyka? o tak:
      arbiter.pl/zdjecie/3536
    • Gość: Tadek IP: *.gdp.pl 25.11.05, 11:35
      W domu niekiedy serwisuję komputery. Tak wygląda mój pokój:
      arbiter.pl/zdjecie/9086 Ale koszule piorę i nie jestem brudasem.
      Wypraszam sobie!!
    • mozdzins 25.11.05, 12:01
      To już zamierzchłe czasy teraz pokoik autora zdjęcia lśni porządkiem i
      czystością, nie wiem tylko czy butelek nie przybyło :)
    • ziggystardust 25.11.05, 14:50
      Kurde, stary - a GDZIE ŚPISZ ? :)
    • Gość: DEATH IP: 213.76.128.* 25.11.05, 15:11
      ojeju zupelnie jak u mnie! od razu poczul bym sie jak w domu.
    • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 15:42
      > W domu niekiedy serwisuję komputery. Tak wygląda mój pokój:

      Ta płyta główna nie uwiera Ciebie trochę w nocy ? Czy kładziesz się spać
      "wężykiem" ??
    • Gość: prowokator IP: *.akademiki.uni.torun.pl 25.11.05, 15:53
      sorry za słownictwo, ale jak ty coś naprawiasz w takim burdelu? ;]
      pozatym, jak do takiego pokoju zaprosić niewiastę? nie zapraszasz?
    • Gość: IT ET IP: 67.188.127.* 26.11.05, 07:36
      No, no, niezla dziupla- pozazdroscic, od razu widac ze do wystroju wnetrza
      zaden gej nie przylozyl reki.

      Od kiedy sie ozenilem to mnie kobita tak wyklinala ze kable sie wszedzie
      placza od sprzetu ze musialem zainwestowac i przejsc ze wszystkim na
      bezprzewodowe. No i niestety na prezent na jej urodziny nie starczylo...

      Pozdrawiam wszystkich z IBM San Jose
    • Gość: esteta IP: *.icpnet.pl 26.11.05, 19:36
      Syf brud i ubóstwo! Brak gustu, kompletny brak gustu! No nie mogę, potwierdza
      się stereotyp, że informatycy i wszelcy inni absolwenci politechnik to
      najohydniejsi heterycy, jakich widział świat.
    • Gość: flux IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 06:55
      > Syf brud i ubóstwo!

      Przecież to jawna podpucha. Gość wziął foty bałaganu, wrzucił na net, podpisał sie pod tym jako "informatyk", dodał że jego zdaniem tak wygląda porządek, a wy jak offce... ;P
    • Gość: ktostam IP: 195.205.254.* 25.11.05, 12:00
      fajna szosa :)
    • racjastanu 25.11.05, 11:18
      To zależy czy studentami czy magistrami - zasadnicza różnica, bo sam zacząłem
      dbać o swój wygląd dopiero jak wszedłem "między ludzi" no i zacząłem mieć
      pieniądze.
    • Gość: RUMUN IP: *.bonair.com.pl / 194.92.227.* 25.11.05, 11:19
      Gó*** prawda!
      Komorkami jednegy TYLKO takiego przepoconego informatyka mozna obdzielic 1024
      taki panienek jak Melanie...
      Prosze przyjsc gwiazdo do firmy w ktorej pracuje! - zobaczysz jak wygladaja
      programisci!...
      Żenada!
    • Gość: gosciowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 11:33
      I tu jeszcze pojawia sie kolejny problem na lini informatyk - reszta
      spoleczenstwa. Wielu informatykow po prostu uwaza reszte ludnosci za
      przyglupow. Traktują z gory i pogardliwie ludzi, ktorzy nie potrafia czegos tam
      skonfigurowac, albo zainstalowac. A juz najbardziej ich cieszy, jak sie moga
      wyzyc na jakiejs dziewczynie, do której pewnie na ulicy by sie nawet wstydzli
      zagadac. Madrza sie, popisuja i robia wszystko, zeby czlowiekowi udowodnic, ze
      jest debilem. Chyba w ten sposob jakies tam kompleksy rozladowuja. Przepraszam
      wszystkich informatykow, ktorzy sie tak nie zachowuja. A ten stroj oblesny, to
      jakby taka manifestacja: jestem geniuszem, nie musze dbac o stroj, bo swoje
      wiem i nikt mi tu nie bedzie mowil, co mam robic.
    • Gość: Michał IP: 193.109.212.* 25.11.05, 11:50
      A może po prostu ważniejsze jest to co się ma w głowie niż to jak się wygląda???
      Oczywiście brak dbania o higienę potępiam, ale czepianie się ubioru to wg mnie
      przejaw próżności. Dla mnie strój podobnie jak większość rzeczy powinien być
      wygodny, a nie szałowy. Dużo bardziej odpychającą rzeczą dla mnie jest
      dziewczyna chodząca w szpilkach i jarająca fajki, choćby nie wiem jak modne
      ciuchy miała.
    • Gość: ciko IP: 148.106.128.* 25.11.05, 11:53
      w pelni sie z toba zgadzam.. jesli jakis fircyk i dandys strofuje cie za
      flanele to jest to balwan z ktorym nie ma o czym gadac.. pusta glowa i tyle
    • Gość: DB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 16:24
      a flanelka jaka przyjemna. Reszty nie stać na tę odrobinę własnego zdania i
      wygody i ubierają tak, jak "Dyktotorzy" (zazwyczaj cioty) nakazują.
    • Gość: ann IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 17:57
      Ostatnio było hasło "Nośmy spódnice" bo rajstop nie miał kto kupować.
    • Gość: asdf IP: *.acn.waw.pl 26.11.05, 11:40
      przeprosiny przyjęte. BTW powiedz mi jaki masz zawód?
    • Gość: marcin_r IP: *.21.pl / *.21.pl 23.12.05, 20:21
      Gość portalu: gosciowa napisał(a):

      > Madrza sie, popisuja i robia wszystko, zeby czlowiekowi udowodnic, ze
      > jest debilem. Chyba w ten sposob jakies tam kompleksy rozladowuja.
      Przepraszam
      > wszystkich informatykow, ktorzy sie tak nie zachowuja. A ten stroj oblesny,
      to
      > jakby taka manifestacja: jestem geniuszem, nie musze dbac o stroj, bo swoje
      > wiem i nikt mi tu nie bedzie mowil, co mam robic.

      Słonko, gdybym miał zakładać piękny, wykwintny strój to musiałbym po każdym
      dniu pracy go dobrze wyprać i buszując w gajerku pod biurkami wyglądałbym co
      najmniej niestosownie do sytuacji. Zamień się kiedyś z takim helpdeskowcem i
      zobacz jak to jest. Ubierasz po prostu strój, który możesz ubrudzić i po którym
      nie widać tarzania się po podłodze. Widzę też, że masz nieprzyjemne
      doświadczenia z informatykami, mającymi głowę w chmurach. Ale to już zależy
      bardziej od człowieka niźli od profesji. Tak samo może się pani w kadrach
      zachowywać czy na innym stanowisku.
    • r306 25.11.05, 21:10
      Jak tam modul kadry/place? ;)

      PS
      Ale jednak kolega moglby wyrazac sie nieco bardziej parlamentarnie ;)
    • Gość: Beavis IP: 217.197.101.* 25.11.05, 11:20
      Po pierwsze pracownik help desku, serwisant lub call center to nie informatyk
      lecz pracownik branzy IT, a projektant/grafik serwisow WWW totalnie z
      informatyka nic nie ma wspolnego.

      Pracuje jako programista i ubieram sie podobnie jak zostalo opisane w artykule i
      jestem z tego dumny. Moj pracodawca, pracuje zagranica w banku, rozumie ze nie
      placi mi za modny stroj tylko za moje umiejetnosci. Na koniec dnia liczy sie
      tylko efekt mojej pracy a jak ja lepiej sie czuje noszac ten sam sweter to
      oznacza wieksze zyski dla niego. Jak on chce sobie poogladac cioty pozujace na
      wybiego to idzie sobie do dzialu sprzedarzy lub marketingu.

      Czas aby ludzie ktorzy nie rozumieja prace prawdziwego informatyka zaakceptowali
      ze widocznie mu tak jest dobrze i nalezy mu sie taki sam szacunek jak
      pracownikow innych dzialow. Najlepsi informatycy ktorych znam wiekszosc ubiera
      sie niechlujnie.
    • Gość: t IP: .1P1D* / 151.193.220.* 25.11.05, 11:57
      E tam gosciu, glupio gadasz. Jestem programista w duzej amerykanskiej firmie, w
      ktorej zarabia sie dobre pieniadze. Jak patrze na mniej wiecej polowe moich
      kolegow z pracy, to rece mi opadaja. Naprawde mogliby popatrzec czasem w lustro,
      a pozniej najpierw isc na smietnik wyrzucic lachy, a pozniej do sklepu kupic cos
      normalnego. No i zahaczyc o sklep z kosmetykami (a przynajmniej dezodorantami).
      Koles, nikt nie kwestionuje twojej umiejetnosci programowania i inteligencji,
      ale jesli nie przywiazujesz uwagi do wygladu, to po prostu jestes ubozszy o dar
      dbania o siebie (jesli tak to mozna nazwac). Ja o siebie dbam i dosc, ze nie
      jestem zadna ciota, to od swoich szefow wiem, ze jestem naprawde dobry w tym co
      robie (sam tez to wiem, ale mowie o obiektywnych opiniach). Wiec nie sciemniaj
      mi tu, ze dobry informatyk musi byc niechlujem. Po prostu nie dbasz o siebie, bo
      nie masz tego we krwi. I nie masz sie czym chwalic
    • Gość: Beavis IP: 217.197.101.* 25.11.05, 13:04
      Nie powiedzialem ze dobry informatyk musi byc niechlujem ale fakt jest ze
      wiekszosc informatykow sa niechlujami, a jezeli im to nie przeszkadza w zyciu i
      w pracy to "kolesie" jak ty nie maja prawo ich oceniac. A chwalic bede sie
      chwalil bo tocze te wojne o nie ocenianiu ludzi na podstawie wygladu od dobrych
      paru lat i raczej ja wygrywam. Ale musze przeznac ze znacznie inaczej pochodza
      to takich spraw w zachodnich krajach Europy, a nawet w Kanadzie, gdzie
      mieszkalem przez wiekszosc zycia. Polska, to niestety w tej kwesti, zacofany
      kraj i jest mi zal ludzi ktorzy mysla podobnie do "goscia" wypowiadajacej sie
      wyzej.
    • Gość: t-programista IP: .1P1D* / 151.193.220.* 25.11.05, 15:01
      Kolego ty chyba nie rozumiesz co mowisz. To ty oceniasz ludzi. Zobacz sam co
      napisales:
      1. Ludzie nie rozumieja informatykow (ci co mowia, ze informatycy to niechluje)
      - A co tu rozumiec? Trzeba sie myc i do pracy wypada przychodzic SCHLUDNIE
      ubranym, w domu mozesz miec nawet chlew - nic mi do tego, ale jak jestes wsrod
      ludzi, to powinienes respektowac pewne normy. Chyba, ze jako wielki guru co wie
      co to jest kompilator masz sie za kogos ponad.
      2. Ci co dbaja o wyglad to cioty - no comments.

      Nie wiem gdzie pracowales w Kanadzie (moze na czarno na budowie? bo nawet na
      budowach w legalnych firmach goscie sa schludnie ubrani), ale w USA w wiekszosci
      firm programisci musza przychodzic do pracy w ciemnych spodniach, gorach z
      kolnierzykiem i bron boze w sportowych butach. Wiem, bo pracowalem. Wiec nie mow
      o zacofaniu Polski, w ktorej tylko sie mowi, ze informatycy to niechluje, ale
      jeszcze im na to pozwala, bo totalnie mylisz pojecia. Zacofanie polega na tym,
      ze mozesz przyjsc do pracy w sowim 3tygodniowym nciagnietym sweterku.
      Ktos wyzej slusznie napisal, ze artykul dotknal czulego punktu panow
      informatykow... Moze zacznijcie dbac o siebie i czuly punkt zniknie? Bo ja
      programista zgadzam sie z krytykami calkowicie.
    • Gość: bum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 15:05
      a ja na to bla bla bla....
    • Gość: Beavis IP: 217.197.101.* 25.11.05, 17:29
      Ja oceniam ludzi? W jaki sposob? Wez argument w jakis sposob udowodnij.

      Mieszkalem w Kanadzie 17 lat, skonczylem tam studia, pracowalem w roznych
      firmach, jak np. EngA (ponad 1000 pracownikow) nigdy nie na budowie. A z tego co
      pamietam nigdzie nie bylo tak jak ty to opisujesz.

      A jak chodzi o czuly punkt, to owszem jest ten punkt bo dla mnie to jest czysta
      abstrakcja oceniac kogos po tym jak wyglada a tym bardziej jak sie ubiera.

      A odnoszac sie do twoich komentarzy to nie pamietam nigdzie gdzie ja
      powiedzialem cos takiego jak "Ci co dbaja o wyglad to cioty - no comments." A
      owszem, ludzie nie rozumieja informatykow. Widze to po sobie jak przyjerzdzam do
      Polski, oceniaja mnie po tym jak wygladam a puzniej jak sie dowiaduja ze kasuje
      750 Euro dzienie jako niezalezny konsultant to im szczenki opadaja. Jak chcesz
      sie bawic w ubieranko perfumanko to bardzo prosze. Nie oceniam Cie, jak Ci jest
      z tym dobrze to ja z tym nie mam problemu. Ale jak ktos mi narzuca swoj sposob
      bycia to z tym mam juz problem. Jest duzo sposobow aby byc szczesliwym w zyciu,
      nikt nie ma prawa dyskryminowac ludzi ktorzy maja odmienie poglady od nich.
    • Gość: Ed IP: *.aster.pl 25.11.05, 19:09
      Nikt Ci nic nie zarzuca ćwoku ze słomą w butach. I co z tego, że tyle
      zarabiasz? Niejeden tyle zarabia i nawet o tym nie wspomina. Żałosne są takie
      przechwałki buraka, który myśli. Wiele się musisz nauczyć chłopcze. Aha - i
      umuj się czasem.
    • Gość: t-programista IP: .1P1D* / 151.193.220.* 25.11.05, 19:27
      Tu jest tresc twojego pierwszego postu:

      "Po pierwsze pracownik help desku, serwisant lub call center to nie informatyk
      lecz pracownik branzy IT, a projektant/grafik serwisow WWW totalnie z
      informatyka nic nie ma wspolnego.

      Pracuje jako programista i ubieram sie podobnie jak zostalo opisane w artykule i
      jestem z tego dumny. Moj pracodawca, pracuje zagranica w banku, rozumie ze nie
      placi mi za modny stroj tylko za moje umiejetnosci. Na koniec dnia liczy sie
      tylko efekt mojej pracy a jak ja lepiej sie czuje noszac ten sam sweter to
      oznacza wieksze zyski dla niego. Jak on chce sobie poogladac cioty pozujace na
      wybiego to idzie sobie do dzialu sprzedarzy lub marketingu.

      Czas aby ludzie ktorzy nie rozumieja prace prawdziwego informatyka zaakceptowali
      ze widocznie mu tak jest dobrze i nalezy mu sie taki sam szacunek jak
      pracownikow innych dzialow. Najlepsi informatycy ktorych znam wiekszosc ubiera
      sie niechlujnie. "

      Jak nie widzisz swojej wrzutki o "pozujacych ciotach", ktore jak wynika z
      wypowiedzi sa dla ciebie synonimem ludzi zadbanych , to nasz dyskusja przestaje
      miec sens. (inna sprawa to jak podchodzisz do ludzi z "dzialu sprzedarzy lub
      marketingu" - aha sprzedaz pisze sie przez rz i z panie "prawdziwy informatyku")

      Co do "prawdziwego informatyka", to szacunek wsrod innych ludzi moze sobie
      zaskarbic tylko wtedy kiedy nie bedzie ich traktowal z wyzszoscia
      (a wiem, ze wiekszosc "prawdziwych" jak siebie okreslasz, to okropne bufony) i
      swoim strojem nie bedzie im pokazywal, ze ma gdzies zasady i reguly, ktore
      obowiazuja wszystkich pracownikow tylko nie ich (odnosnie m.in. swojego wygladu,
      ale tez np. syfu na biurku).
      Dobrze zarabiamy, cos tam umiemy, co niektorym ludziom wydaje sie magiczne:) i
      bardzo fajnie. Nie uprawnia nas to jednak do bycia syfiarzem i czucia z tego
      powodu dumy, jak ty to opisujesz. To znaczy ty mozesz byc dumny, takie twoje
      prawo, ale nie sciemniaj tutaj o jakiejs walce o prawa do wyrazania swojego ja i
      tolerancje, bo tylko osmieszasz normalnych ludzi, ktorzy paraja sie zawodem
      informatyka.
    • Gość: DEATH IP: 213.76.128.* 25.11.05, 15:14
      dbanie o siebie wymaga czasu
      czasu ktory mozna by spozytkowac na cos ciekawego
      przeczytac ksiazke, napisac kilkaset albo i kilka tysiecy linii kodu,
      a moze nawet go uruchomic.
      dla mnie wybor jest prosty.
    • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 18:00
      doba ma tylko 24 godziny, a informatyka jest bardzo ciekawą i rozległą
      dziedziną.
    • Gość: aneta IP: *.acn.waw.pl 25.11.05, 11:23
      Tak, to prawda. Jestem studentką informatyki i faktycznie przeraża mnie jak
      ubierają się tam studenci i nawet pracownicy - ale tylko faceci, kobiety
      ubierają się dobrze nawet jak są informatykami.
    • Gość: nico IP: *.motorola.com 25.11.05, 11:23
      Jestem informatykiem i jeszcze zadna dziewczyna tego nie zauwazyla, zanim jej
      nie powiedzialem co robie :-) A jak im mowie, to robia taaaaakie oczy i dodaja
      "Taaaak? A nie wygladasz". Co chyba niestety potwierdza ten stereotyp :-)
    • Gość: informatyk IP: *.hstl6.put.poznan.pl 25.11.05, 11:25
      fak ju ol... jak sie nie podoba to na razie

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka