Nikt nie odbiera firmom takiego prawa. Przeczytaj dokładnie artykuł a może nie
będziesz wypisywał takich głupot.
Jeżeli firmie nie podobały się "gabaryty" pracownicy to mogła jej nie
zatrudniać i tyle, ale skoro są na tyle skretyniali, że robią to po zawarciu
umowy ( ustnej ) to już ich problem. Jak dla mnie babka z kadr tej firmy,
odpowiedzialna za całą tą kołomyje już by poleciała na bruk. Pachnie mi tu
brakiem znajomości zasad rekrutacyjnych a co najważniejsze podstawowych
przepisów praca pracy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.