No pewnie ze jest za gruba. Roklą sprzedawczynik jest nie tylko obsłużyć
klienta, ale (chyba przede wszystkim) przyciągnąć go i zachęcić do zakupu. Z
ładną dziewczyną przyjemnie jest pogadać i zakupy robi się z przyjemnością. A
jeżeli sprzedawczynią jest jakiś opasły paszczur, to klient ma w głowie nie
zakupy tylko jak najszybszą ewakuację ze sklepu. Skąd zatem to zdziwienie
decyzją pracodawcy?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.