Kryterium było: ma się spodobać pani z centrali. Nie zaliczyła musi odejść. A
że było to po zatrudnieniu, a nie przed, to firma musi becalować. Proste i
logiczne chyba, nie?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.