Zgadzam się z tobą zupełnie.
Często kupuję w Galerii i jedną z moich ulubonych ekspedientek jest
puszysta dziewczyna ze sklepu Wallis, umie doradzić, dobrać dodatki itp.
Ja czuję się czasem po prostu głupio podchodząc do ekspedientki, któa wygląda jakby własnie wycieła się z Vouge i wychodziła na bal sylwestrowy :)
Ostanio byłam w Anglii i tam kosmetyki w perfumerii (stoisko Diora) sprzedawała zadbana pani w wieku około 60 lat (siwe włosy, dyskretny, bardzo dobry makijaż)
i bardzo mi isę to podobało.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.