Zgadzam się w 100%. Jak kupujesz towar to przysługuje Ci prawo do zwrotu towaru
w ciągu 10 dni, jeżeli coś Ci się nie podoba. Tak samo jest z pracodawcą.
Zresztą pracownik też ma takie samo prawo. W ciągu pierwszych tygodni pracy może
stwierdzić, że już mu się tu nie podoba i odejść praktycznie z dnia na dzień.
Powód dlaczego to zrobił nie ma tu nic do rzeczy. Przecież nikt o zdrowych
zmysłach nie zwolni kogoś z kogo jest zadowolony. A jeśli nie jest zadowolony to
po co utrzymywać taki chory stosunek??? Jak widać bohaterka była dobra w tym co
robi. Dostała szybko nową pracę. Więc za co tu karać pracodawcę??? No chyba, że
nie zastosował się do kodeksu pracy. W przyrodzie najważniejsza jest równowaga.
Wszelkie zakazy, nakazy, ulgi, dotacje ją zaburzają i powodują niesprawiedliwość
społeczną. Jedyny zakaz jaki akceptuje to taki, że moje prawa nie mogą
ograniczać praw drugiego człowieka. Kara, która została nałożona była
NIESPRAWIEDLIWA. Jedynym przemawiającym do mnie uzasadnieniem tej kary byłoby,
gdyby bohaterka zrezygnowała w tym czasie z innej pracy na rzecz tej i teraz po
zwolnieniu została bez pracy wogóle. Ale musiałaby to udowodnić, że tak
faktycznie było. Wtedy naprawdę poniosła by stratę i tą stratę trzebaby
zrekompensować. A tak to zwykły przejaw wszechobecnego SOCJALIZMU w Polsce.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.