Skąd Ty możesz wiedzieć jak oceniam ludzi i co dla mnie jest ważne?
Jeśli daję komuś pracę na tydzień, miesiąc czy pół roku to go w ten sposób
wykorzystuję? Przecież nie musi się zgadzać - może odmówić po prostu.
Po za tym; ekspedientka nie musi mieć przemyśleń, rozbodowanego życia
wewnętrznego by pracować. Doktorat np. z filozofii nie jest do tego potrzebny.
Bo nie za przemyślenia jej szef płaci. Za ciekawą osobowość to być może szef
Kasi mógłby ją poprosić o rękę ale z roboty ma pełne prawo ją wywalić. Może
powinna ładnie "wyglądać" bo w ten sposób - własną prezencją - podkreśla np.
wrażenie ekskluzywnego miejsca jakie jej szef chciałby uzyskać na klientach?.
I co? - nie ma do tego prawa bo grubi też by chcieli pracować?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.