Ja oczywiście rozpatrzyłem nawet ten absurdalny wariant. Gdyby nie to, że nie
zamierzam zdradzać mojej żony, to wciągnąłbym ją do tej przymierzalni za pusty
łeb i sprawił, że spieprzała by stamtąd bez chwili zwłoki. No... chyba żeby
rzeczywiście chciała zostać.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.