> szczerze mówiąc ja też wolę takie ale tego wątek dotyczy. Bo on jest o
zakresie
>
> wolności gospodarczej a nie o moich czy Twoich preferencjach seksualnych.
> Po prostu uważam, że facet będący właścicielem/kierownikiem czyli pracodawcom
> ma pełne prawo zatrudnić np. niebieskookie, długowłose blondynki z rozmiarem
> biustu 75 D i odrzucić z marszu wszystkie oferty pochodzące od brunetek. To
> jego święte prawo właściciela. I tyle.
I nikt tego prawa w tej sprawie nie odmawia. Rzecz w tym, że skoro pracodawca
wybrał i przyjął taką a nie inną osobę do pracy, to niech ponosi konsekwencje
tego wyboru, czyli albo skłoni do rozwiązania za porozumieniem, albo wypowie
umowę i generalnie działa zgodnie z przepisami.
Trochę inaczej by było gdyby zatrudnił super laskę, która np. po roku stała się
grubym i brzydkim kaszalotem. Wtedy mamy istotną zmianę cech pracownika, które
decydowały o jego wyborze, więc od biedy wypowiedzenie umowy z tego powodu
byłoby dopuszczalne.
> Na miejscu tego byłego szefa Kasi składałbym apelacje tak długo aż
skończyłbym
> w Strasburgu gdzie wygrałbym na pewno.
Tiaa, żebyś się nie zdziwił. Szczególnie gdy się weźmie pod uwagę prawdopodobne
namawianie pracowników do składania fałszywych zeznań.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.