Takich gnoi jak pani były pracodawca to trzeba krótko za morde wziąć. Liczą sie
kompetencje, umiejetności,. Jak wchodzę to jakiegoś sklepu i widze szczupłe,
wytapirowane pindy, z pustymi oczami, szczerzące żeby do klientrów, to juz wiem
ze w tym sklepie, na porade ze strony sprzedawcy nie mam co liczyć.
No chyba ze jestem w agencji towarzyskiej. Tam co panią kazała zwolni, to
pewnie jakiś młot wiejski granatem od pługa oderwany, co ocenia ludzi w
kategoriach chudy lub gruby.
Mam pani nowa prace, bo poznali sie na pani profesjonalmości.
A szefostwo firmy powinno oo wiele wieksze odszkodowanie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.