Jesli inwestor, pracodawca podejmuje bledne decyzje w sprawie inwestycji,
zatrudniania pracownikow, to jego strata. Jesli inny sklep lepiej poznal sie na
profesjonalizmie Kasi, to lepiej dla nich - beda mieli lepsze zyski.
Ale za co "krotko za morde wziac" i "odszkodowanie"? Czy jesli Ty kupisz cos w
McDonald's, a ja uwazam, ze powinienes kupowac w "Sfinxie" bo tam taniej,
lepiej, itd, to czy to oznacza, ze Ty dyskryminujesz Sfinxa i nalezy Cie za "za
morde wziac" i powienienes zaplacic Sfinksowi odszkodowanie za pozbawianie ich
dochodow? Czy tez moze jest to Twoj interes i Twoja decyzja i ewentualna strata?
Lepiej zostaw decyzje co do zarzadzania pieniedzmi wlascicielowi tych pieniedzy.
Pani Kasia moze chcialaby pracowac dla tego sklepiku, ale ten sklepik nie chce
jej placic. I tyle. A do biznesu potrzebne sa dwie strony chetne.
Czy moze chcesz, zeby prawo zmuszalo kazdego do wydawania pieniedzmi w "jedyny
sluszny sposob"? Butik pod grozba biczowania zatrudni tego, kogo "powinien"
zatrudnic, a Ty bedziesz jadal w zdrowych barach mlecznych, bo tak ustali
Ministerstwo Zdrowia.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.