• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Nikt nie chroni ochroniarzy Dodaj do ulubionych

  • IP: 80.54.158.* 27.12.05, 12:04
    To o czym mowi kolega z Bydgoszczy to prawda.Sam pracuje po 400godzin w dwoch
    firmacz w jednej idrugiej z bronia i czekam kiedy wydarzy sie jakas tragedia
    a pracodawca wypnie sie na mnie.
    Zaawansowany formularz
    • 27.12.05, 18:32
      podstawowa rzecz, jaką należy mieć na uwadze mówiąc o branży ochroniarskiej,
      jest następująca: ochrona to typowy przykład sektora, w którym koszty pracy
      stanowią lwią część ogółu koszów. zatem konkurować i wypracowywać zysk można
      tam głównie w jeden sposób - oszczędzając na pracownikach. stąd skrajny wyzysk
      i skandaliczne warunki pracy, zatrudnianie emerytów i inwalidów
      (lub "inwalidów") itp. ale cóż - to jest właśnie kapitalizm i wolny rynek w
      pełnej krasie. (doprawdy zabawne są narzekania przegrywających kapitalistów
      na "psucie rynku"). sytuacja w ochronie pokazuje tylko w skrajnej postaci
      zjawisko, które ma miejsce we _wszystkich_ branżach, zwłaszcza tych słabo
      uzwiązkowionych, i zwłaszcza w okresie dużego bezrobocia. stąd nadzieje, że
      nowe przepisy unijne cos tu zmienią, są raczej płonne. w końcu wiele spośród
      patologii, o których mówimy, ma miejsce w szarej strefie; zaostrzenie przepisów
      może nawet zwiększyć skalę zjawiska.

      ciekawie wypada porównanie sytuacji w polsce z wielką brytanią. akurat w
      dzisiejszym "financial times" ukazał się artykuł o branży ochorniarskiej w tym
      kraju (tamtejszy rynek jest oczywiście odpowiednio większy niż w polsce: firmy
      ochroniarskie na wyspach zatrudniają 500 tys. pracowników, a wartośc rynku
      szacowana jest na 4 mld funtów). czytamy w nim m.in. o tym, że od nowego roku
      wchodzi tam w życie nowa ustawa mająca w sposób bardziej rygorystyczny
      uregulować funkcjonowanie branży. m.in. po raz pierwszy wprowadzony zostanie
      wymóg ukończenia odpowiednich szkoleń przez pracowników agencji, a dla samych
      agencji - obowiązek uzyskania koncesji. wcześniej takiego obowiązku nie było! i
      otóż - ciekawe - tamtejsi eksperci i obswerwatorzy rynku liczą, że zmiana
      przepisów ukróci liczne patologie, jakie obecnie maja miejsce w brytyjskiej
      branży ochroniarskiej. jakie to patologie? dokładnie takie jak u nas: śmiesznie
      nieskie zarobki i złe warunki pracy (jeden z cytowanych ekspertów mówi nawet,
      że w UK branża ochroniarska konkuruje o pracowników z fast-foodami, będącymi
      symbolem pracy podle płatnej i wykonywanej w złych warunkach). jak widać,
      wielka brytania przepisy miała dotąd bardziej liberalne (relatywnie) niż
      polska. za to patologie bardzo podobne, nawet pomimo dużo niższego bezrobocia.
      patrząc z drugiej strony, nasze przepisy (koncesjonowanie i licencje)
      bynajmniej patologiom nie zapobiegły.
      • Gość: andy IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 28.12.05, 14:47
        Wszyscy narzekacie na marne zarobki, zle warunki pracy zle traktowanie ze
        strony pracodawcow. Ale jakie kwalifikacje trzeba zdobyc, zeby wykonywac taka
        prace? Zeby dostac robote na budowie jako murarz, stolarz, elektryk czy
        hydraulik trzeba nauczyc sie czegos konkrektnego. Natomiast wsrod moich
        znajomych pracujacych w ochronie sa wlasciwie tylko tacy, co nie chcieli albo
        nie potrafili sie niczego sensownego nauczyc. Do tego polowa z nich nigdy nawet
        nie zajmowala sie powazniej zadnym sportem wiec uwazam, ze porzadnego zlodzieja
        by raczej nie dogonili a porzadnego bandyty nigdy by im sie nie udalo
        obezwladnic. Jak patrze na nich petajacych sie po marketach to sobie mysle, ze
        90% ich praca polega glownie na tym, zeby stac pod sciana i wygladac na tyle
        groznie zeby odstraszyc dzieciaki od kradziezy cukierkow. Poki jestes w miare
        mlody poszukaj sobie lepiej innego zajecia zadna unia nic tu nie zmieni. Machac
        palka i pociagac za spust mozna sie nauczyc rownie szybko co smarzyc frytki
        i skladac hamburgery. Podobne kwalifikacje - podobne zarobki.
        • Gość: ochra IP: *.bielsko.dialog.net.pl 30.12.05, 13:26
          Jeżeli chcesz się dowiedzieć jakie kwalifikacje trzeba posiadać aby uzyskać
          licencję POF to zapraszam do lektury Ustawy o ochronie osób i mienia.
          Dopóki starszy pan/i na portierni, stacz w hipermarkecie,porządkowy na
          parkingu... będzie nosił plakietkę "ochrona" dotąd takie właśnie zdanie będzie
          panowało na temat naszej pracy.
        • Gość: wlodek IP: 213.25.120.* 01.01.06, 18:23
          Guzik koleś wiesz o pracownikach ochrony fizycznej, jeśli kojarzą ci się oni z
          pracownikami marketów którzy są pracownikami grup kontrolnych a nie ochrony lub
          są pracownikami ochrony w większości bez licencji. Jak wspomniałeś o swoich
          znajomych niedojdach to myślę że jesteś taki sam tylko starzy cię trochę
          ustawili i teraz się napinasz, a w szkole to miałeś na plecach przyklejoną
          kartkę "jestem gruby, kopnijcie mnie w d...". Trzeba się troszkę postarać żeby
          zdobyć licencję i mocno się starać żeby jej nie stracić, badania co 3 lata, być
          niekaranym, nie mieć przerwy w pracy w ochronie więcej niż 2 lata itp
        • Gość: asica IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.06, 14:53
          Człowieku, mówisz o branży, o której kompletnie nie masz pojęcia!!! Jeśli
          myślisz, że wystarczy uprawiać jakiś sport żeby dogonić złodzieja to chyba na
          głowę upadłeś! Żeby zdobyć licencję I stopnia to, wierz mi, trzeba sie nieźle
          napracować. To nie tylko wykucie zagadnień teoretycznych (ustawy,
          rozporządzenia i mnóstwo innych rzeczy - bez tego nie zdasz testów!), to kurs
          obrony (walki, obezwładnianie itd.), zajęcia na strzelnicy, no i całe mnóstwo
          badań lekarskich ( w tym testy psychologiczne!). Dopiero potem egzamin:
          testowy, a potem z walk i ze strzelania. Za kurs i badania trzeba sporo
          zapłacić, no i oczywiście za każdy egzamin też.
          Być może Twoi kumple stoją sobie gdzieś w markecie - jestem tylko ciekawa czy
          mają w ogóle licencję pracownika ochrony...W każdym bądź razie Ty kolego, nie
          zabieraj głosu w sprawach, na których temat nic nie wiesz, bo bzdury opowiadasz!
          Aha, tak przy okazji Ci jeszcze powiem, że ochroniarz, żeby mógł nosić broń
          musi mieć na to pozwolenie (czyli kolejny papierek), a żeby mógł ochraniać np.
          mecze, koncerty i inne imprezy musi zrobić dodatkowy kurs na ochronę imprez
          masowych (i znów kolejny papierek - i znów musi za to zapłacić). Żeby mógł
          zostać dowódcą zmiany musi zrobić kolejny kurs na licencję II stopnia, i
          oczywiście znów sam sobie za to zapłacić! Czy nadal uważasz, że ochroniarz nie
          musi zdobyć żadnych konkretnych kwalifikacji???
          Na koniec coś jeszcze - jeśli naprawdę każdy mógłby nosić pałkę i ostrą broń
          (nawet psychicznie chory człowiek), tak jak każdy może iść smażyć frytki czy
          składac hamburgery czułbyś sie bezpiecznie???
    • Gość: Karol IP: 195.205.3.* 27.12.05, 23:12
      Popieram opinie kolegi po fachu. W maju roku2005 miałem wypadek samochodowy w
      pracy gdy konwojowałem pieniądze.W czasie wypadku byłem trzeźwy i miałem na
      liczniku 90km/h co udokumentował GPS. W wypadku zginął moj kolega z pracy drugi
      zaś ma połamany bark i dotej pory przechodzi rehabilitacje.Ja jako kierowca
      dostałem wyrok 2 lata w zawieszeniu na 5 z artykułu 177&2 gdy otrzymałem wyrok
      zostałem zwolniony z pracy. Mimo ze jest to przestępstwo nieumyślne i nie
      straciłem licencji i prawa jazdy nie moge znaleźć pracy w grupach konwojowych,
      mimo że mam duże doświadczenie.W firmach niechcą mnie przyjąć bo mam "brudne
      papiery" chociaż z tym wyrokiem moge pracować jako pracownik ochrony.Odmowy są
      dokumentowane tym że kontrole z administracji będą miały zastrzeżenia. Teraz
      stoję na obiekcie w firmie do której sie dostałem po znajomości ale pracuję na
      umowe zlecenie ponad 200 godzin, dzienna zmiana trwa 13.5 godz.Pozdrawiam.
      • Gość: W IP: *.chello.pl 28.12.05, 08:43
        A kto Ci broni zmienic matołku pracę ?
        Trzeba było się uczyć a nie chlać na imprach , miłąbyś lepszą pracę.
        a TAK ROSZCZENIA BEZ KOŃCA !
        ZAŁÓŻ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ JEŁOPIE !
        • Gość: wader IP: *.server.ntli.net 28.12.05, 20:16
          a kto matole np w banku czy na imprezie plenerowej np dupe ci chroni? policja?
          ten ciec troszczy sie aby takiemu nic sie nie stalo
        • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.06, 16:06
          Co ty możesz wiedzieć o ochronie, pewnie nigdy w niej nie pracowałeś.
          Ja w ochronie jestem już 12 lat i co z tego że studia mam skończone i jakos
          leprzej pracy nie mogę znaleźć. A swoją dzałalność możesz założyć chyba w
          postaci kręcenia waty cukrowej. Chłopie jesteś wyparty w każdym wypadku, firmy
          są już poustawiane. Taki mamy rynek, jeden wielki burdel.
    • 28.12.05, 10:25
      Witam serdecznie

      Sam pracuje w Ochronie około 12 lat i wiem co to robić po 300godzin a godziny
      rozpisują na 2 umowy i do tego jeszcze jak sie nie podoba to wypad.
      Opowiadali nam pierdoły że licencje zmienią wszystko że jak tylko wejdą w życie
      staniemy sie elitą i tylko będzie praca dla tych z licencjami a dziadki z
      emeryturami MO odejdą w zapomnienie.A teraz poza tym żenic nie zmieniło się i
      poszły w góre pęsje i nie zmieniła sie liczba godzin to jeszcze jest
      niesamowita konkuręcja i nie patrzy sie na doświadczenie i umiejętności tylko
      na papier jakim jest licencja niestety
    • Gość: kris IP: 217.153.80.* 28.12.05, 14:30
      Tez pracuje jako konwojent i wiem co to znaczy jazda po kilkanaście
      godzin.robimy caly dzien a trasy średnio dziennie to 400 kilometrow.wolny mamy
      jededn dzien w tygodniu i to nie zawsze.i nikt sie nie pyta czy jestes zmeczony
      czy chcesz wolne tylko praca i praca.to jest chore
    • Gość: vader IP: *.server.ntli.net 28.12.05, 20:10
      popieram kolege po fachu sam bylem swiadkiem kiedy rencista odmowil strzelania
      szkolnego twierdzac ze ma depresje skandal
      • 29.12.05, 11:53
        Witam

        Ja byłem na strzelnicy gdzie zjawił sie pan w wieku około 65lat i oznajmił że
        chce zapoznać sie z budową broni marki GLOCK bo wszyscy w firmie mówią o
        tym "KARABINIE MASZYNOWYM" jak określił -że zostaną w niego w banku wyposarzeni
        a on nie widział na oczy jak to coś wygląda a co było naj istotniejsze ile wagi
        ma bo i tak noszą "czasem" kamizelki pies wie po co i na co.

        Pan na strzelnicy zapytał pana czy posiada licencje.
        No to pytanie wydało sie dla pana staruszka jak obrazliwe skwitował gościa na
        strzelnicy-chłopcze ja 20 lat w Policji byłem i mało tego to jeszcze bym
        niejednego zaskoczył wiedzą o broni i amunicji.

        No to chyba wszystko wyjaśnia no fakt iż pan Policje widzi chyba na jako
        radiowozy a sam był w milicji i chyba bardzo w archiwum taka wiedze miał o
        broni a ja co prawda na P83 zdawałem jak pamiętam ale budowa GLOCKA na 100%
        była na kursie.
        I zapytuje teraz jak to jest z tymi ludzmi którzy w szpitalach MSW mają kolesi
        lub sami leczą prostate a w komisjach zięciowie zasiadają lub synowie kolegi od
        kieliszka a w bankach na etatach gdzie w śluzie czy na zabezpieczeniu śluzy bez
        kasku i kamizelki nie stane za nic stoją pionki na odstrzał i mimo 2000zł
        emeryturki to jeszcze na nockach opowiadają jak opozycje scigali i pałowali
        studenciaków a co gorsza chwalą sie jakie to z prezesem nie są żarzyłosci i
        komitywie.
        Nie mam nic przeciw emerytowanym milicjantom,wojskowym,gajowym i innym ale jest
        to przede wszystkim dawanie potencjalnemu napastnikowi pomocy i sposobności co
        dalej prowadzić może do tego że to ja będe obok takiego pana który pomyli napad
        z zapytaniem o godzine.
    • Gość: kasia27 IP: 195.116.43.* 29.12.05, 12:59
      Wiem coś o tym...mój mąż jest ochroniarzem - nie żadnym matołem, ani jełopem,
      któremu nie chciało się uczyć.Ma licencje 1-go i 2-go stopnia, które uzyskał w
      KW Policji a nie w byle jakiej szkółce...ma też pozwolenie (także prywatne ) na
      broń.I co z tego? G....o mówiąc szczerze.A najgorsze jest to ze on naprawdę
      lubi tą pracę, ma na swoim koncie liczne sukcesy i co z tego?znów g....o!!!
      Premia w wysokości 100 zl raz w roku, jak szef ma humor to trochę mało.Poza tym
      stawka 4zł/h, wykonując niebezpieczną przecież pracę to też nieporozumienie.
      Żadnych norm, żadnych zasad - no chyba że takie które są wygodne dla
      pracodawcy. Nad ostatnią wypłatą przed świętami można było tylko usiąść i
      zapłakać - niecałe 600 zł, choć dyspozycyjny jest 24h/dobę. 6 rok pracy w
      firmie i ani jednego dnia zwolnienia lekarskiego, choć inni nie mają takich
      skrupułów. Nawet z ciężkim przeziębieniem chodzi do pracy....i co z tego?
      Wielkie g.....o!!!!O pracy w Policji można tylko pomarzyć, bo choć ciągle w
      telewizji o tym mówią, że jest nabór i takie tam, to tak naprawdę wiadomo,że
      jak się nie ma "układów" to i tak nic z tego, o czym się też już przekonaliśmy.
      • Gość: Kasia 27 IP: *.toya.net.pl 29.12.05, 19:31
        Zgadzam się z Tobą . A jełopy to ci co piszą właśnie o nich , a intelektem nie
        grzeszą ha ...widać to po sposobie pisania ...nie wspomnę o błędach
        ortograficznych. Pozdrawiam Cię.
      • Gość: ochra IP: *.bielsko.dialog.net.pl 30.12.05, 13:38
        A powiedz mi słońce bom strasznie ciekawa, tych licencji to szanowny małżonek
        używa jednocześnie czy też każdej z osobna?
        Porozmawiaj czasem z mężem.
        Byłoby miło gdyby nasi partnerzy wiedzieli coś więcej o naszej pracy niż to ile
        zarabiamy.
    • Gość: ned19 IP: *.gdynia.mm.pl 29.12.05, 14:04
      Nigdy nie bedzie sie wiedzialo jak jest naprawde dopoki nie podejmiesz sie
      takiej pracy. czlowiek ktory ma noz na gardle zrobi wszystko aby dac rodzinie
      pieniadze na chleb! Sam osobiscie mialem wypadek w pracy jako ochroniarz.
      Zdejmowalismy ze sklepu pana jak sie okazalo po dlugiej odsiadce za pobicie
      policjanta na sluzbie. poradzilismy sobie cala grupa, a co by sie stalo gdyby
      to bylo w "biedronce" gdzie na zmianie jest tylko jeden pracownik wygladajacy
      na 15 letniego wystraszonego chlopca? Nasz pracodawca od nas sie nie odwrocil!
    • Gość: CIEC Z WARSZAWY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 22:58
      Panie i panowie Ustawa o Ochronie Osób i Mienia to ustawa zrobiona pod byłych
      mundurowych. Oni i tak mają emerytury i nas przeciętnych pracowników w dupie,
      pracowałem z takimi co do komendanta Straży Bankowej biegali i premi nie
      chcieli ( a ten podły ,grubas , zresztą mundurowy) odnosił na tzw.góre (do
      szefostwa) i rósł , rósł aż musiał iść na bajpasy. Ja osobiście mu odpuszczam
      lecz w twarz bym mu to wszystko powiedział jeszcze raz gdyby trzeba , a wiele
      powiedziałem jemu i nie tylko . Firma gdzie pracuje wiele razy zmieniała
      właściciela , teraz czeka nas ponowna zmiana - kolejna obniżka płac jednak ja
      wieżcie mi Państwo zwijam żagle piepsze kolejne na mnie nagonki ,
      kontrole ,szukanie dziury w całym , tylko dlatego że jestem "związkowcem"
      Już to przeżywałem kilka razy , już kilku moich Szefów sobie odpuściło tych
      większych ( co proponowali premie moim bezpośrednim przełożonym za wylanie mnie
      z roboty )i tych mniejszych , taraz ja im odpuszcze coś mi się zdaje bo mam ich
      już serdecznie DOSYC. Nasi prezesowie , itp. szefowie to ludzie utrzymujący ze
      sobą bdb kontakty towarzyskie to że firma "x" daje 4,30 za dodz. pracy a
      firma "y" 4,70 w jednym mieście to nie przypadek (Chociarz wymagania ma takie
      same)uwierzcie , nic nie jest dziełem przypadku . POZDRAWIAM WSZYSTKICH
      CZŁONKÓW ZWIĄZKÓW ZAWODOWYCH
      CIEC Z WARSZAWY
    • Gość: baca IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.01.06, 20:14
      pan Wojcieszek zapomniał powiedzieć że zmiany w ilości konwojentów grup
      konwojowych GROUP 4 wprowadziła jako jedna z pierwszych co tłumaczone było jako
      obniżka kosztów i nikt prócz załóg konwojowych nie protestował ,no troszkę Zw.
      Zawodowe, ale o czym tu mówić wartości w konwoju są ubezpieczone a ludzi
      konwojentów można zastąpić
    • Gość: fazi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.06, 21:21
      W Krakowie w grupach konwojowych Group4 falc ma tylko kierowce i
      konwojenta.Pracownicy ochrony orają na okrągło, a w przetargach też startują,
      właśnie od 1.01.006 oferując śmieszną kwote wygryźli z restauracji Mc.Donalds
      firme Justus.Mam znajomych którzy pracują, lub pracowali w firmie Group 4 i
      wiem, że p.Wojcieszek opowiada brednie.Pozdrawiam.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.