Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dziesięć najważniejszych zmian w kodeksie pracy

    05.11.02, 08:43
    Jeśli ktoś myśli, że "nowe" przepisy nie będą krępowały
    pracodawców to jest w wielkim błędzie. Dalej "będzie im trudno"
    tworzyć nowe miejsca pracy, a będą mieli mnóstwo świeżych
    pomysłów i możliwości na gnębienie pracowników... Tylko w
    Ciemnogrodzie mogli wymyślić coś takiego...
    Edytor zaawansowany
    • Gość: zergoline IP: CENTRALA:* / *.zus.pl 05.11.02, 09:40
      ... a co to są godziny nadliczbowe ... ?
    • kbamm 01.12.02, 22:04
      Konia z rzędem temu, kto dostanie angaż na czas nieokreślony.
      Nie mówiąc już o tym, że wreszcie pracodawcy zgodnie z literą
      prawa będą mogli nas zdegradować do minimalnej krajowej.
    • Gość: bezrobotny IP: *.acn.waw.pl 05.12.02, 13:43
      kbamm napisał:

      > Konia z rzędem temu, kto dostanie angaż na czas nieokreślony.
      > Nie mówiąc już o tym, że wreszcie pracodawcy zgodnie z literą
      > prawa będą mogli nas zdegradować do minimalnej krajowej.

      Zgadza się, popieram! Szukam już pracy 6 miesięcy i stwierdzam, iż angaż na
      umowę o pracę na czas nieokreslony to marzenie. Same jakieś odpady teraz
      proponują: działalność gospodarcza, umowa na kilka miesęcy, o dzieło, zlecenie.
      Paranoja k...wa, co się w tym kraju porobiło i w byłym Eldorado pracy czyli w
      Warszawie. Wsystkie firmy tylko wypieprzają, redukcja kosztów i wszędzie ludzie
      robią w gacie, bo się boją zwolnień. A najlepiej to zadrudnić kogoś za darmo,
      żeby zasuwał frajerek dla zdobycia doświadczenia.
    • Gość: belzebuba IP: *.cek.pl / 10.0.101.* 06.12.02, 07:50
      Te stare pryki, które siedzą w rządzie mogą sobie tak ustalać, bo mają
      zapewniony stołek i dyskutują o pierdołach zamiast wziąść się za jakieś poważne
      sprawy. Dla kogo dobre są te zmiany?? Napewno nie dla nas - ludzi pracujących
      uczciwie.
    • Gość: skok IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 02.12.02, 14:44
      Gość portalu: zergoline napisał(a):

      > ... a co to są godziny nadliczbowe ... ?

      Jak to co jest to praca wykonywana w czasie wolnym od pracy ( najlepiej w
      soboty ) która jest wolna od wynagrodzenia i innych takich dziwnych rzeczy
      innymi słowy "HOBBY".

      pozdro
    • Gość: Mona IP: 195.205.251.* 06.11.02, 16:11
      Czy ktoś zauważył błąd w tekście dotyczący umów o pracę kobiet w
      ciąży? Cyt. "A kobietę przyjętą na czas określony, jeśli zajdzie
      w ciążę, trzeba przyjąć na umowę stałą" - to cytat dotyczący
      przepisu, który rzekomo obowiązuje jeszcze przed wprowadzeniem
      zmian w KP. Wcale tak nie jest. Kobieta, która zachodzi w ciążę,
      a ma umowę o pracę na czas określony, otrzymuje przedłużenie
      umowy do dnia porodu (jeśli umowa opiewa na okres krótszy, niż
      do urodzenia dziecka). Pracodawca wcale nie musi zmienić umowy
      na umowę stałą (na czas nieokreślony).

    • Gość: kfesta IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 01.12.02, 21:49
      firma polkomtel na pewno znajdzie sposob na obejscie nowych
      przepisow, w koncy ma juz niezla praktyke w obchodzeniu
      istniejacych.
    • Gość: xsin IP: *.open.net.pl 02.12.02, 08:47
      za pracę, będzie więcej inwestycji w siebie(pracodawca).
    • Gość: skok IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 02.12.02, 14:50
      MOŻNA bedzie przepisać czy Trzeba.

      bo jak czytałem KP to nie ma obowiazku przepisywac urlopu.
      oby była przerwa moze byc w niedziele
      i ekwiwalent mozna wypłacic

      ??????????????
    • olias 02.12.02, 23:21
      że tak hołdowniczo komentuje zmiany w Kodeksie.
      Bo też i po tych zmianach musi ostrożnie pisać .... łatwo może
      być teraz wylany przez pracodawcę.

      Ale nabardziej mnie bawi twierdzenie, że obniżenie stawki za
      nadgodziny ... obniży bezrobocie.
    • olias 02.12.02, 23:24
      przy tak dużym bezrobociu żaden Kodeks nie ma sensu. Pracodawca
      JEST Panem i władcą pracobiorcy i jego rodziny.
      Takie są smutne realia
    • Gość: mmm IP: 195.136.95.* 03.12.02, 09:25
      i co z tego, ze zmienili kodeks pracy. dla pracodawców to nic nie znaczy.
      szeroko komentowany jest przepis o zakazie zastpowania umowy o pracę umową
      cywilnoprawną, i co? nic. od 10 miesięcy jestem na umowie zlecenie, a wykonuje
      pracę etatową, na takich samych warunkach jak moi współpracownicy, ale mam inną
      umowę, pensję o 1/3 niższą niż reszta, brak prawa do urlopu, nie liczy mi się
      ta praca do emerytury, i nie wiem, co będzie jutro. już tak od 10 miesięcy.
      i pracodawcą nie jest jakiś drobny prywaciarz, ale duża instytucja finansowa
    • Gość: kfesta IP: proxy / 212.85.13.* 03.12.02, 18:25
      Gość portalu: mmm napisał(a):

      > i co z tego, ze zmienili kodeks pracy. dla pracodawców to nic nie znaczy.
      > szeroko komentowany jest przepis o zakazie zastpowania umowy o pracę umową
      > cywilnoprawną, i co? nic. od 10 miesięcy jestem na umowie zlecenie, a
      wykonuje
      > pracę etatową, na takich samych warunkach jak moi współpracownicy, ale mam
      inną
      >
      > umowę, pensję o 1/3 niższą niż reszta, brak prawa do urlopu, nie liczy mi się
      > ta praca do emerytury, i nie wiem, co będzie jutro. już tak od 10 miesięcy.
      > i pracodawcą nie jest jakiś drobny prywaciarz, ale duża instytucja finansowa



      dokladnie to samo robi firma polkomtel s.a.
      pracowalem tak w centrali w w warszawie 19 miesiecy, az w koncu stwierdzilem-
      za pozno, przyznaje- czas stad spierdalac.
    • Gość: chemik IP: 80.51.255.* 05.12.02, 11:17
      kto zna adres stron gdzie mozna zrobić anty reklame nie
      uczciwemu pracodawcy lub firmie
      musimy jakos sie bronić:)
    • Gość: antoś IP: *.pro-futuro.com 03.12.02, 11:58
      Super super super. Od 15 miesięcy pracuje w Firmie Pro Futuro.
      Do tej pory nie byłem na urlopie dłuzej niż 3-4 dni. W tym roku,
      szef biura oznajmił, że w naszej ciezkiej sytuacji sprzedażowej
      (jakoś nie pamietam żeby kiedyś była lekka) urlopów nie ma. OK,
      poświęciłem sie i nie poszedłem na urlop. Teraz szykuja swie
      redukcje (kolejne). Dostane wypowiedzenie ze skutkiem na koniec
      lutego, wszystko niestety na to wskazuje :-( Ekstra, że sie
      poświeciłem, bo liczyłem przynajmniej na ten zakichany
      ekwiwalent. A tu widzę kiszka. Nawet tego nie bedzie. Pozdrawiam.
    • chmurka8 05.12.02, 13:24
      Gość portalu: antoś napisał(a):

      > Super super super. Od 15 miesięcy pracuje w Firmie Pro Futuro.
      > Do tej pory nie byłem na urlopie dłuzej niż 3-4 dni. W tym roku,
      > szef biura oznajmił, że w naszej ciezkiej sytuacji sprzedażowej
      > (jakoś nie pamietam żeby kiedyś była lekka) urlopów nie ma. OK,
      > poświęciłem sie i nie poszedłem na urlop. Teraz szykuja swie
      > redukcje (kolejne). Dostane wypowiedzenie ze skutkiem na koniec
      > lutego, wszystko niestety na to wskazuje :-( Ekstra, że sie
      > poświeciłem, bo liczyłem przynajmniej na ten zakichany
      > ekwiwalent. A tu widzę kiszka. Nawet tego nie bedzie. Pozdrawiam.


      Skad wiesz o tych redukcjach i czego beda dotyczyly?
      Pytam, bo znam te firme

      Pozdrowienia:-)
    • Gość: Żabka IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.02, 20:47
      Ok, wszyscy narzekamy, (ja też) ale czy ktoś próbował zgłosić
      takiego "pracodawcę" do PIP? może telefon anonimowy? macie jakieś doświadczenia
      tego typu? Od razu mówię, że ja bym chciała, a boję się...
    • Gość: ppp IP: *.core.jjs.pl 04.12.02, 22:47
      Gość portalu: Żabka napisał(a):

      > Ok, wszyscy narzekamy, (ja też) ale czy ktoś próbował zgłosić
      > takiego "pracodawcę" do PIP? może telefon anonimowy? macie
      jakieś doświadczenia
      >
      > tego typu? Od razu mówię, że ja bym chciała, a boję się...

      A co Ci da PIP?!? U mojego znajomego (firma tytoniowa) wszyscy w
      biurze palili. Jednej dziewczynie to przeszkadzalo i poskarzyla
      sie wlasnie do PIPu (ale nie wiem czy anonimowo czy nie). W
      kazdym razie przyszla kobieta z PIPu na kontrole, zostala zaraz
      poproszona na rozmowe do Dyr. Po chwili wyszla z reklamowka
      pelna kartonow najlepszych papierosow. Efekt? W biurze nadal
      wszyscy palili, a laska, ktora to zglosila do PIPu zostala
      wypieprzona. Takie sa realia w naszym "wspanialym" kraju.

      Pozdrawiam,
      ppp
    • Gość: chemik IP: 80.51.255.* 05.12.02, 11:11
      Gość portalu: Żabka napisał(a):

      > Ok, wszyscy narzekamy, (ja też) ale czy ktoś próbował zgłosić
      > takiego "pracodawcę" do PIP? może telefon anonimowy? macie
      jakieś doświadczenia
      >
      > tego typu? Od razu mówię, że ja bym chciała, a boję się...

      Nic nie mozerz zrobic co ci to da powiem ci nic.
      Kary sa śmiesznie niskie a korupcja powszechna
      jedyny sposób to odgrywac sie na nie uczciwym pracodawcy w miare
      mozliwości sposoby sa rózne najwyżej mozesz sobie poprawic
      samopoczucie.
      ja tak robie od dawna i czuje swietnie :)
    • Gość: chemik IP: 80.51.255.* 05.12.02, 11:05
      Tak Wszysko cacy mowy kodeks burza muzgów parlametarzysów
      (nierobów)i co? ................
      dlaczego robi sie kolejna fikcje. Poprzedni kodeks pracy był
      totalnie ignorowany przez prywatnych Bisnesmenów czytaj
      (złodzieji), to dlaczego nowy ma być przestrzegany. To nie jest
      kwestia przepisów tylko osób odpowiedzialnych za i ch
      egzekwowanie PIP. Jaki interes ma pracownik wnoszac sprawe do
      sądu pracy ?
      szykany
      złą admoswere pracy i szukanie dziury w całym ze strony
      pracodawcy.
      A może by tak wysokie odszkodowania za razące uchybienia ze
      strony pracodawcy.
      Najlepiej takich uderzyć w kieszeń odczuja to najmocniej i jest
      nadzieja że zaczną podwładnych traktowac jak ..... g.
      Tak więc kończac to wszystko jest o kant... rozbic skoro i tak
      nie ma odpowiedniej instytucji która moze skutecznie
      interweniowac w sytuacjach drastycznego łamania przepisów.
    • Gość: nOnEr IP: *.big.pl / 172.16.1.* 06.12.02, 18:18
      I tak sobie gadamy. Pracownicy wieszaja psy na pracodawcach,
      pracodawcy wyżymaja z pracownikow ostatnie soki, zabawa trwa.
      Rzad lawiruje jakby chcial zdobyd zloto w kajakarstwie gorskim
      kombinujac, jak by tu zamydlic ludziom oczy i nie ujawnic swoich
      priorytetow: pilnuj stolka, nie podejmuj niepopularnych decyzji,
      nastepna kadencja TWOJA.Alleluja!
      Tu nie chodzi o kodeks, tylko o koszty pracy i zastój
      gospodarczy. Firmy nie traktuja pracownikow jak stado rzeznych
      baranow, bo to jest wpisane w ich statut. Po prostu nie maja
      kasy, i chwytaja sie wszystkich sposobow, zeby nie pasc. A
      najlatwiej przeciez dokopac pracownikowi, czyz nie?
      No i beda nas kopac. Jedyne wyjscie- na swoje, na swoje!
    • Gość: krowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.02, 15:04
      Jedyna (w miarę) rozsądna opinia wśród steku bzdur, gratulacje!
      Też jestem pracownikiem i jedno Wam powiem: czy na etacie, czy
      na zleceniu, czy na działalności - i tak każdy musi dbać o
      swoje :P
      Zasiłek nie da Wam godziwego zarobku, ZUS nie da Wam godziwej
      emerytury.
      A etat w dotychczasowej formie i przy takim zastoju w Państwie,
      jak obecnie nie daje nam - pracownikom żadnych korzyści, a tylko
      utrudnia pracodawcom "zarządzanie kosztami" :) A utrudnienia, to
      nowe koszty.
      Wniosek jest jeden: do roboty Panie i Panowie. Jak ktoś nie ma,
      to niech szuka, a jak ktoś ma, to niech szanuje.
      Ja mam zaszczyt być w tej drugiej grupie, chociaż nie wiem jak
      długo jeszcze... Nie ma lekko :)))

      Gość portalu: nOnEr napisał(a):

      > I tak sobie gadamy. Pracownicy wieszaja psy na pracodawcach,
      > pracodawcy wyżymaja z pracownikow ostatnie soki, zabawa trwa.
      > Rzad lawiruje jakby chcial zdobyd zloto w kajakarstwie gorskim
      > kombinujac, jak by tu zamydlic ludziom oczy i nie ujawnic
      swoich
      > priorytetow: pilnuj stolka, nie podejmuj niepopularnych
      decyzji,
      > nastepna kadencja TWOJA.Alleluja!
      > Tu nie chodzi o kodeks, tylko o koszty pracy i zastój
      > gospodarczy. Firmy nie traktuja pracownikow jak stado rzeznych
      > baranow, bo to jest wpisane w ich statut. Po prostu nie maja
      > kasy, i chwytaja sie wszystkich sposobow, zeby nie pasc. A
      > najlatwiej przeciez dokopac pracownikowi, czyz nie?
      > No i beda nas kopac. Jedyne wyjscie- na swoje, na swoje!
    • pmiecznik 09.12.02, 06:48
      Trzeba przyznać że "barany" które zasiadają w rządzie nieźle
      sobie beknęły wprowadzając nowelizację kodeksu pracy.Głośno się
      mówi o korzyściach, natomiast mało o wadach dzięki którym
      zwykły,prosty człowiek będzie pozbawiony poczucia
      bezpieczeństwa,możliwości kredytowych i innych
      przywilejów,których i tak jako pracownik miał zbyt mało.Ludzie
      są chyba zbyt cierpliwi,pozwalając sobie na taką "luźną" ocenę
      ich sytuacji zawodowych oraz na samowolę rządzących, którzy
      siedząc w zaciszu sali sejmowej myślą jak by tu naszej
      społeczności utrudnić życie i jeszcze bardziej dokopać.Przecież
      wiadomo że i tak żaden z pracowników nie miał i nie ma żadnych
      praw.Bacznie obserwuję co dzieje się na rynku pracy i tylko
      czekam aż ludzie się zbuntują albo ich krew zaleje.Ale przy
      dzisiejszym stanie bezrobocia...polak jest,był i będzie "białym
      murzynem" nowoczesnej europy!Zmiany w kodeksie pracy nie dadzą
      nowych miejsc pracy a jedynie szansę dla pracodawcy
      na "odpowiednie" traktowanie pracownika,który i tak czuje się
      upodlony.Gdzie podział się czas gdy rodzice mieli czas dla
      swoich dzieci,gdzie podziała się troska o rodzinę a nie o to by
      mieć kasę i by jutro pracować?To wszystko przepadło bo zbyt
      długo pozwalamy aby Nami rządzili: Francuz,Niemiec,Anglik i inni
      obcojęzyczni pracodawcy!Od 1 stycznia do powiedzenia "biały
      murzyn" dojdzie jeszcze jedno "NIEWOLNIK" za bezcen.I to
      wszystko dzieje się w Naszym kraju,gdzie nasi dziadkowie i
      pradziadkowie wywalczyli "demokrację".Jednak Polska już od dawna
      nie jest krajem demokratycznym,Polska nawet przestaje być Polską
      a większość ludzi we własnym kraju zaczyna mówić obcymi
      językami,zapominając własnego.
      Snake
    • Gość: dziadek IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 09.12.02, 12:05
      Oj! Przydała by sie wszystkim porządna RESOCJALIZACJA!
      Komuna tak wszystkich zindokrynowała, że niektorzy nie wiedzą
      jak się naprawdę nazywają. Nie ubliżam nikomu, natomiast mówię
      komuś kto ma zeza, że ma zeza.
    • Gość: dziadek IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 09.12.02, 12:13
      Oj! Przydała by sie wszystkim porządna RESOCJALIZACJA!
      Komuna tak wszystkich zindokrynowała, że niektorzy nie wiedzą
      jak się naprawdę nazywają. Nie ubliżam nikomu, natomiast mówię
      komuś kto ma zeza, że ma zeza.
    • Gość: Delfin IP: *.com / 10.10.233.* 09.12.02, 15:22
      Bardzi mi sie spodobał pomysł zrobienia LISTY NIEUCZCIWYCH
      PRACODAWCOW, coby nie byc gołosłownym zgłaszam "Swojego typa"

      MAGRES Spółka Informatyczna z W-wy

      uzasadnienie:
      - podpisywanie umów z pracownikami na połowę umówionego
      wynagrodzenia, reszta tzw. "premia" wypłacana pod stołem
      - niewypłacanie wczesniej umówionego wynagrodzenia z "powodów
      związanych z kłopotami na rynku" (należy dodać permamentnych -
      nigdy nie otrzymałem wynagrodzenia umówionego na rozmowie
      kwalifikacyjnej)
      - skłócanie załogi, promowanie donosicielstwa...
      - praca na pirackim oprogramowaniu (przypominam: to jest społka
      informatyczna)

      długo mółbym wymieniac, nie ale szkoda zdrowia, cieszę się, że
      nie mam z nimi juz nic wspólnego.
    • Gość: florek IP: *.rudzka.com.pl 09.12.02, 16:59
      Czy nie można od razu przyjąć ustawodawstwa zgodnego z UE? Po co
      czekać ponad rok? Czy ci posłowie tego nie dostrzegają!
    • Gość: Heniek IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.02, 23:37
      Czytając Wasze opinie, mam wrażenie, że jest bardzo źle w naszym
      kraju. (Ja też nie uważam, że jest dobrze, ale z trochę innych
      powodów). Wszyscy (prawie)są niezadowoleni. Pozwolę sobie na
      wyciągnięcie kilku wniosków:
      - głos zabierają osoby niezadowolone (zadowolone nie mają powodu
      się wypowiadać)
      - wypowiadają się pracownicy - pracodawcy siedzą cicho (tylko
      dlaczego)
      - prawdopodobnie (co wynika ze statystyki użytkowników
      internetu) głos zabierają ludzie młodzi.

      A ja Wam powiem, co myślę, jako pracodawca (chociaż nie
      właściciel)
      - problemy z pracownikami nie są rzeczą miłą, o wiele
      przyjemniej, gdy załoga jest zadowolona. Ten cel można by
      osiągnąć przy znacznie mniejszym fiskalizmie państwa. Nie
      wyobrażam sobie nie wypłacania umówionych wynagrodzeń na
      umówionych zasadach. Ale przedsiębiorstwo MUSI być na plusie.
      Inaczej trzeba go szybko zmniejszać - lub zamykać.
      - nie jest dobrze, jeśli z mocy prawa pracodawca musi
      przeznaczyć nadmierne (czyli trudne do uzyskania) środki na
      pokrycie kosztów pracy (ZUS,Podatki,PFRON), to zabija chęć do
      inwestowania, zatrudniania nowych pracowników. Poza tym te
      pieniądze są w dużej mierze marnowane.
      - jednak, jeśli zależy mu (pracodawcy)na jakości pracy (czytaj -
      w długookresowej perspektywie liczy na przewagę konkurencyjną i
      dodatkową premię zysku przedsiębiorstwa bądź wzrostu jego
      wartości), przeznaczy więcej na szeroko pojęte wynagrodzenia dla
      b.dobrych pracowników (co niestety moi mili wiąże się z
      morderczą konkurencją na rynku pracy)
      - nie należy się spodziewać dobrych warunków w umowie o pracę,
      jeśli jest ona prosta nie wymaga specjalnych kwalifikacji. Czas
      ROBOTNICZEGO ETOSU odchodzi. Zresztą robotników ubywa liczbowo.
      Po co wykonywać proste prace ręcznie (może tylko, z powodu braku
      szarych komórek), skoro dużo wydajniej można wykonać to z pomocą
      maszyn i/lub odpowiednio zaprojektowanego procesu
      technologicznego. Poza tym może to być naprawdę nieprzyjemna i
      niebezpieczna praca.
      - "idź na swoje" mówi jeden z dyskutantów - i ma rację - to
      najbardziej motywująca droga. Droga do sukcesu w Stanach
      Zjednoczonych, gdzie ludzie pracują dużo - na swoim i u
      pracodawcy. I daleko im do poczucia komfortu psychicznego, "JOB"
      to dla nich największe dobro i największe zmartwienie - . Ale u
      nich kodeks pracy jest o wiele bardziej liberalny, mimo, że
      wyprzedzają nas w wydajności chyba 7 razy, a w dochodzie na
      głowę, nawet więcej. A może właśnie dlatego.I bezrobocie waha
      się w granicach 3 do 5%, a u nas???
      - nieszczęśliwie się składa, że wyż demograficzny wchodzi w
      okres produkcyjny, co przy stagnacji gospodarki, nie tylko
      polskiej, znacząco odbiera szanse na zatrudnienie młodych ludzi.
      A brak zatrudnienia po ukończeniu szkoły, to chyba największy
      problem - to już naprawdę lepiej mniej zarabiać (ale uczciwie),
      ale "jakoś" iść do przodu. Inaczej można się wykoleić.

      Tak więc uważam, że zmiany w kodeksie pracy idą w dobrym
      kierunku, niestety nie aż tak daleko, jak powinne. Koniecznie
      trzeba (ach ci nasi parlamentarzyści - ale to myśmy (Polacy)
      wybrali Leppera, LPR, itp)zmienić system podatkowy - na liniowy
      i bez odliczeń - co ukróci znacząco kombinacje. A co się tyczy
      nadużyć, oszustw pracodawców to jest to zupełnie inna sprawa,
      nie mająca związku z kodeksem pracy. Po prostu powinno być
      uchwalone dobre prawo i egzekwowane skutecznie.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.